Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy nalewki są bezpieczne?

Featured Replies

Napisano

> piszemy od kilku postów, że opona niedopompowana skrajnie może sie rozgrzać na tyle mocno, że jej

> konstrukcja ZNACZNIE się osłabi i w pewnych okolicznościach przyrody MOŻE wybuchnąć.

MOŻE też nagle pęknąć nawet dobrze napompowana opona i co z tego? Pokaż mi statystykę wypadków na autostradzie, przyczyną których było pęknięcie niedopompowanej opony. Bez tego to co uprawiasz tutaj to tylko bicie piany i twoje fobie smirk.gif

Napisano

> Jeździsz tak? Bo ja nie. Ale ty wiesz, że "inni" tak, bo widziałeś w korku na oko

Nie. Wiem to, bo kilka razy sprawdzaliśmy ciśnienie z "klientami". Wyniki są na prawdę szokujące. Uwierz mi: są ludzie, którzy nie potrafią obsługiwać kompresora na stacji i nie mają pojęcia o tym, że koła trzeba sprawdzać/pompować co jakiś czas. Często ci, którzy to "wiedzą" wymiękają przy prostym pytaniu "jakie powinno być ciśnienie w kołach Twojego samochodu?". Nie wiedzą i co gorsza nie potrafią też tego sprawdzić.

Napisano

> Ale też nie wybuchnie, nie?

Odpadnięcie bieżnika przy prędkościach autostradowych jest bardzo prawdopodobne. W końcu nie powinno się na takiej oponie przekraczać zwykle 90 km/h.

Napisano

> Nie. Wiem to, bo kilka razy sprawdzaliśmy ciśnienie z "klientami". Wyniki są na prawdę szokujące.

> Uwierz mi: są ludzie, którzy nie potrafią obsługiwać kompresora na stacji i nie mają pojęcia o

> tym, że koła trzeba sprawdzać/pompować co jakiś czas. Często ci, którzy to "wiedzą" wymiękają

> przy prostym pytaniu "jakie powinno być ciśnienie w kołach Twojego samochodu?". Nie wiedzą i

> co gorsza nie potrafią też tego sprawdzić.

No i w porządku. To nie ma wpływu na bezpieczeństwo wbrew temu, co Ty i Marek próbujecie tutaj wmówić.

Napisano

> Nie. Wiem to, bo kilka razy sprawdzaliśmy ciśnienie z "klientami". Wyniki są na prawdę szokujące.

> Uwierz mi: są ludzie, którzy nie potrafią obsługiwać kompresora na stacji i nie mają pojęcia o

> tym, że koła trzeba sprawdzać/pompować co jakiś czas. Często ci, którzy to "wiedzą" wymiękają

> przy prostym pytaniu "jakie powinno być ciśnienie w kołach Twojego samochodu?". Nie wiedzą i

> co gorsza nie potrafią też tego sprawdzić.

Pewnie byli to sami amerykanie wink.gif

Napisano

> MOŻE też nagle pęknąć nawet dobrze napompowana opona i co z tego?

Szanse na to są jednak większe przy niedopompowanej skrajnie oponie. I pozwól, że tego będę się trzymał. waytogo.gif

> Pokaż mi statystykę wypadków na

> autostradzie, przyczyną których było pęknięcie niedopompowanej opony. Bez tego to co uprawiasz

> tutaj to tylko bicie piany i twoje fobie

obniż ciśnienie w oponie do 1,5. Potem przejedź "sprawnie" dłuższy odcinek i pomacaj oponę. Zrób potem to samo na normalnym ciśnieniu.

To nie są moje fobie tylko doświadczenia.

Napisano

> Odpadnięcie bieżnika przy prędkościach autostradowych jest bardzo prawdopodobne. W końcu nie

> powinno się na takiej oponie przekraczać zwykle 90 km/h.

Piszesz o bieżnikowanych? Tu się zgodzę, nie rozumiem sensu kupowania opon bieżnikowanych (no chyba że z powodu skrajnej biedy) i nie wierzę w to, że są bezpieczne. No chyba że ktoś tylko jeździ po małej mieścince i nie przekracza 80 km/h. Chodzi mi o to, że normalne, zwykłe opony (nie "run flat") są bezpieczne nawet przy przy zbyt małym ciśnieniu.

Napisano

> Pewnie byli to sami amerykanie

Do tej pory z zagranicznych turystów tylko Szwedów i Niemców szkoliłem. Poza barierą językową to była czysta przyjemność ok.gif

niesamowicie świadomi i bardzo dobrzy kierowcy. Amerykanina nie miałem i raczej nie będę miał bo to "rzuciłem".

Napisano

> No i w porządku. To nie ma wpływu na bezpieczeństwo wbrew temu, co Ty i Marek próbujecie tutaj

> wmówić.

Nie próbuję niczego "wmówić". Mówię, że jesteś w błędzie i proponuję test na poparcie mojej wypowiedzi. Ja już sprawdzałem. A Ty?

Napisano

> Szanse na to są jednak większe przy niedopompowanej skrajnie oponie. I pozwól, że tego będę się

> trzymał.

Każdy wierzy w co chce...

> obniż ciśnienie w oponie do 1,5. Potem przejedź "sprawnie" dłuższy odcinek i pomacaj oponę. Zrób

> potem to samo na normalnym ciśnieniu.

Ja mam właściwe ciśnienie. I wszyscy moi znajomi też tego pilnują - jeden rzadziej, drugi częściej, ale jednak. Nie wiem skąd wziąłeś statystykę o "większości".

> To nie są moje fobie tylko doświadczenia.

bardzo subiektywne i mało wiarygodne. Jeszcze raz proszę - pokaż statystykę, pokaż ile % wypadków miało miejsce z powodu niewłaściwego ciśnienia, a wszystko będzie jasne. Póki co to bajdurzenie.

Napisano

> Piszesz o bieżnikowanych?

Nie wiem czy umiem po amerykańsku czytać, ale on raczej o RF pisał palacz.gifhehe.gif

Napisano

> Nie wiem czy umiem po amerykańsku czytać, ale on raczej o RF pisał

No tak, u nich i tak jest limit 55 mil na godzinę (czy 75)? hehe.gif Więc ma to sens wink.gif

Napisano

> Piszesz o bieżnikowanych? Tu się zgodzę, nie rozumiem sensu kupowania opon bieżnikowanych (no chyba

> że z powodu skrajnej biedy) i nie wierzę w to, że są bezpieczne.

Tu się z Tobą w pełni zgadzam. Też nie kupiłbym bieżnikowanej. Ale jeżeli ktoś ma do wyboru jeździć na łysych lub bieżnikowanych, to niech lepiej kupi bieżnikowaną. I nie wyjeżdża na niej na autostrady/nie próbuje bić rekordów prędkości...

> No chyba że ktoś tylko jeździ

> po małej mieścince i nie przekracza 80 km/h.

Przy 80 km/h bardzo łatwo się zabić a i komuś innemu spowodować nieszczęście.

> Chodzi mi o to, że normalne, zwykłe opony (nie

> "run flat") są bezpieczne nawet przy przy zbyt małym ciśnieniu.

A tu się nie zgadzam - wszystko zależy od masy pojazdu. W przypadku dużych i ciężkich SUV niedopompowana opona to jak tykająca bomba.

Napisano

> Każdy wierzy w co chce...

u mnie to jest raczej "szkiełko i oko" niż wiara. Nie czerpię tej wiedzy z forum i AŚ.

> Ja mam właściwe ciśnienie. I wszyscy moi znajomi też tego pilnują - jeden rzadziej, drugi częściej,

> ale jednak. Nie wiem skąd wziąłeś statystykę o "większości".

cieszę się, że sprawdzacie.

Skoro zacytowałeś "większość" to znajdź to teraz w moich wypowiedziach bo ja nie potrafię.

> bardzo subiektywne i mało wiarygodne.

Ty za to nie podajesz żadnych porównań i doświadczeń, tylko teorię. Co lepsze?

> Jeszcze raz proszę - pokaż statystykę, pokaż ile % wypadków

> miało miejsce z powodu niewłaściwego ciśnienia, a wszystko będzie jasne. Póki co to

> bajdurzenie.

Ja myślę, że sam sobie zdajesz spraw, że ciężko to sprawdzić.

Poza tym nigdzie nie napisałem, że to jest główna przyczyna wypadków (ani jakaś statystycznie znacząca). Po prostu wiem co się dzieje z oponą w takich warunkach. Wulkanizatorzy wysypujący z tak przeciążonych opon kupkę proszku gumowego też wiedzą.

Napisano

> MOŻE też nagle pęknąć nawet dobrze napompowana opona i co z tego? Pokaż mi statystykę wypadków na

> autostradzie, przyczyną których było pęknięcie niedopompowanej opony.

Problem nie koń czy się na ""wybuchu" opony, a bardziej prawdopodobna i groźniejsza jest utrata panowania nad autem przy nagłej zmianie pasa itp.

Czujnik jeśli jest to się przydaje i nie ma co nawet dyskutować.

Bez czujnika też można żyć.

W obecnym aucie mam i okazuje się, że zdaje egzamin ok.gif

Napisano

> Tu się z Tobą w pełni zgadzam. Też nie kupiłbym bieżnikowanej. Ale jeżeli ktoś ma do wyboru jeździć

> na łysych lub bieżnikowanych, to niech lepiej kupi bieżnikowaną. I nie wyjeżdża na niej na

> autostrady/nie próbuje bić rekordów prędkości...

No tak, przy takich założeniach jak najbardziej.

> Przy 80 km/h bardzo łatwo się zabić a i komuś innemu spowodować nieszczęście.

Też prawda.

> A tu się nie zgadzam - wszystko zależy od masy pojazdu. W przypadku dużych i ciężkich SUV

> niedopompowana opona to jak tykająca bomba.

Może i masz rację. I może faktycznie u was takie czujniki powinny być obowiązkowe, bo zarówno IQ kierowców (sam przecież wiesz kto u was jeździ), jak i specyfika samochodów (duże ciężkie SUVy z gumowym zawieszeniem) mogą powodować, że musi być WIELKA mrugająca kontrolka, że trzeba coś zrobić z oponami.

Napisano

> Tu się z Tobą w pełni zgadzam. Też nie kupiłbym bieżnikowanej. Ale jeżeli ktoś ma do wyboru jeździć

> na łysych lub bieżnikowanych, to niech lepiej kupi bieżnikowaną. I nie wyjeżdża na niej na

> autostrady/nie próbuje bić rekordów prędkości...

Proszę.

Komplet bieżnikowanych oponek. Tego dnia te "śmieci" przeżyły grubo ponad 50km takiej jazdy. nawierzchnia delikatnie mówiąc "nieprzyjazna"

> Przy 80 km/h bardzo łatwo się zabić a i komuś innemu spowodować nieszczęście.

> A tu się nie zgadzam - wszystko zależy od masy pojazdu. W przypadku dużych i ciężkich SUV

> niedopompowana opona to jak tykająca bomba.

ok.gif

duży ciężar, trudne do wyłapania różnice ciśnień "na oko" przez to, że balonowate opony, miękkie, bujające zawieszenie.

Kolega miał RF w swojej "piątce". Jak mu wulkanizator pokazał na manometrze ciśnienie 1,1 to kolana się ugięły. Koszt kompletu nowych opon szybko go jednak otrzeźwił. Od tamtej pory sprawdza ciśnienie hahaha.gif Przy oponie 18 cali i dość niskim profilu nic niepokojącego nie było czuć przy normalnym toczeniu się.

Napisano

> I może faktycznie u was takie czujniki powinny być obowiązkowe, bo zarówno IQ

> kierowców

strasznie ryzykownie stawiasz na IQ i świadomość naszych kierowców jak na to co widzimy w statystykach

Napisano

> Piszesz o bieżnikowanych? Tu się zgodzę, nie rozumiem sensu kupowania opon bieżnikowanych (no chyba

> że z powodu skrajnej biedy) i nie wierzę w to, że są bezpieczne.

Widzisz - tu nie chodzi o Twoją wiarę. Opony bieżnikowane są bezpieczne - gdyby nie były, to by ich nikt do

sprzedaży nie dopuścił. Zgodnie z indeksami prędkości oraz obciążenia. Zastanawiam się, czy masz

świadomość ile takich masz dookoła siebie dzień w dzień.

> No chyba że ktoś tylko jeździ po małej mieścince i nie przekracza 80 km/h.

No pewnie - indeksy H, V to jest 80km/h. No, ale z drugiej strony - jak szybko wolno jeździć? W Niemczech niby brak ograniczeń (teoria), a rynek opon bieżnikowanych jest dość spory.

> Chodzi mi o to, że normalne, zwykłe opony (nie

> "run flat") są bezpieczne nawet przy przy zbyt małym ciśnieniu.

Jeżeli te normalne są bezpieczne, to podobnie będzie z bieżnikowanymi. No, ale wiara w to, że "normalne" opony są bezpieczne przy zbyt małym ciśnieniu pozostaje w sferze życzeń, a nie rzeczywistości...

Napisano

> Opony bieżnikowane są bezpieczne - gdyby nie były, to by ich nikt do sprzedaży nie dopuścił.

Dowody masz jakies, artykuly, publikacje, cokolwiek - bo tak to slowo Twoje przeciw wladmara...

BTW - rozumiem, ze papierosy i alkohol sa rowniez bezpieczne -

Quote:

gdyby nie były, to by ich nikt do sprzedaży nie dopuścił.


Dziekuje za uwage i udaje sie na spoczynek hehe.gif

Napisano

no nie mów, że nie czuć różnicy jak koło miast 2.0-2.2 ma raptem 1.0-1.3. Przecież to czuć, że pupa w aucie lekko pływa albo przód wink.gif Ja bynajmniej jestem w stanie to u siebie wyczuć, chociażby sposób w jaki auto "wybiera" dziury.

Imo ten kto nie czuje różnicy to niedzielny kierowca albo kompletny indolent jeśli chodzi o facetów, babkom się nie dziwię, bo z reguły mają filozofię taką jak moja żona- to ma jechać i tyle. Dlatego raz na jakiś czas sam jeżdżę jej kapciem zlosnik.gif

Napisano

> no nie mów, że nie czuć różnicy jak koło miast 2.0-2.2 ma raptem 1.0-1.3. Przecież to czuć, że pupa

> w aucie lekko pływa albo przód

Może nie 1-1,3, ale takie 1,5 przy oponie np. 205/45/16 to przy spokojnej jeździe ciężko wyczuć.

A mało świadomy kierownik to i 1.0 nie poczuje ok.gif

Napisano

> Dowody masz jakies, artykuly, publikacje, cokolwiek - bo tak to slowo Twoje przeciw wladmara...

No cóż - zdaje się, że nie ja mam to udowadniać brakiem materiałów. To osoba twierdząca, że są mniej

bezpieczne:

Quote:

nie wierzę w to, że są bezpieczne.


powinna się czymś podeprzeć.

Skoro nie ma dowodów, że są niebezpieczne, to nie ma podstaw, by twierdzić coś przeciwnego, szczególnie, że poparte jest tylko "wiarą".

> BTW - rozumiem, ze papierosy i alkohol sa rowniez bezpieczne -

Źle rozumiesz, ale skoro lubisz się nurzać w oparach absurdu...

Napisano

> No cóż - zdaje się, że nie ja mam to udowadniać brakiem materiałów. To osoba twierdząca, że są

> mniej

> bezpieczne:

> Quote:

> nie wierzę w to, że są bezpieczne.

> powinna się czymś podeprzeć.

> Skoro nie ma dowodów, że są niebezpieczne, to nie ma podstaw, by twierdzić coś przeciwnego,

> szczególnie, że poparte jest tylko "wiarą".

> Źle rozumiesz, ale skoro lubisz się nurzać w oparach absurdu...

Czekaj, czekaj! Opony bieżnikowane są pewną modyfikacją opon zwykłych. Zwykłe, normalne opony są produkowane zgodnie z pewną technologią, sprzedawane i montowane w nowych pojazdach. Ufam, że są bezpiecznie. W przypadku opon bieżnikowanych nie widziałem żadnych testów, nie są równiez montowane w nowych autach. Więc to nie ja mam udowadniać, że one są bezpieczne, tylko ci, którzy te nalewki robią. Dlatego nie wierzę, że są bezpieczne. Jeżeli udowodnisz, że są - zmienię zdanię ok.gif Pokaż jakieś badania ok.gif Inaczej to wszystko przypomina gadanie, że "papierosy są zdrowe, bo dziadek palił i dożył 90, a ja też palę i nic mi nie jest".

Napisano

> Czekaj, czekaj! Opony bieznikowane są pewną modyfikacją opon zwykłych. Zwykłe, normalne opony są

> produkowane zgodnie z pewną technologią, sprzedawane i montowane w nowych pojazdach. Ufam, że

> są bezpiecznie. W przypadku opon bieżnikowanych nie widziałem żadnych testów, nie są równiez

> montowane w nowych autach.

Cóż, nie są montowane w nowych pojazdach (w sumie dziwny pomysł), a to że nie widziałeś żadnych testów - cóż... Bieżnikowane też są produkowane zgodnie z pewną technologią...

> Więc to nie ja mam udowadniać, że one są bezpieczne, tylko ci,

> którzy te nalewki robią. Dlatego nie wierzę, że są bezpieczne.

Nieprawda. Stwierdziłeś, że nie wierzysz w to, że są bezpieczne. Skoro nie ma dowodów, że są niebezpieczne (to musiałbyś niestety sam udowodnić) to masz problem z podważaniem faktu, że są bezpieczne. Tego, że są bezpieczne się nie udowadnia, skoro brak jest dowodów, że są niebezpieczne.

Jakoś nie jestem w stanie udowodnić, że nie jestem gwałcicielem - to Ty byś musiał mi udowodnić, że nim

jestem.

> Jeżeli udowodnisz, że są - zmienię zdanię

Logika formalna nie wymaga ode mnie dowodu w takiej formie, której zdajesz się oczekiwać.

> Pokaż jakieś badania

Ja wiem, że erystyka ma się dobrze, niemniej tak naprawdę do niczego nie prowadzi.

Skoro powołujesz się na badania, to wychodzi na to, że powinieneś się odwołać do statystyki,

a tutaj się pojawi kwestia testowania hipotez itd.

> Inaczej to wszystko przypomina gadanie, że "papierosy

> są zdrowe, bo dziadek palił i dożył 90, a ja też palę i nic mi nie jest".

Dla Ciebie być może.

Napisano

Amerykańska NHSTA zrobiła badanie oparte o 10 lat danych i okazuje się że nadlewane nie są w żaden sposób bardziej niebezpieczne od nowych. Tyle że w USA nadlewane mają całą procedurę badania bezpieczeństwa. Na nadlewanych jeżdżą wszystkie samochody rządowe, większość ciężarówek i 80% samolotów.

Napisano

> Amerykańska NHSTA zrobiła badanie oparte o 10 lat danych i okazuje się że nadlewane nie są w żaden

> sposób bardziej niebezpieczne od nowych. Tyle że w USA nadlewane mają całą procedurę badania

> bezpieczeństwa. Na nadlewanych jeżdżą wszystkie samochody rządowe, większość ciężarówek i 80%

> samolotów.

Ujme to tak - jazda na dwoch roznych oponach (ksztalt bieznika, rozmiar musi byc ten sam) jest absolutnie bezpieczna. Ba, pojde dalej - jazda autem na czterech roznych oponach (ksztalt bieznika) jest absolutnie bezpieczna.

A teraz spytajmy na MK, ile Rodakow tak uwaza, albo idzmy dalej - ilu Rodakow zdecydowaloby sie na taka "manipulacje" ze swoim autem - poprosze o wypowiedz zwlaszcza Rodakow z wieloletnim doswiadczeniem, bo Oni jakby tu mieli najdluzsze/najwieksze doswiadczenie i najwiecej do powiedzenia ok.gif

Swoja droga - nie porownywalbym nalewki robionej dla "TIRa" czy samolotu z tym, co sie robi dla osobowki 270751858-jezyk.gif.

Napisano

czemu nie, przeciez kazda opona w samochodzie w danej chwili moze miec inna przyczepnosc ze wzgledu na nawierzchnie bo np, czesc asfaltu moze byc mokra lub zanieczyszczona.

Napisano

> Nie

> Na dowód foto opony z której odpadła połowa bieżnika. Opony kupione 2 miesiące temu przez moją

> znajomą.

> Efekt? Dzwon najpierw przodem a później tyłem o barierę i kasacja

Ta... Głupi przypadek, i najlepiej oczerniać pełną parą.

Zdarzają się przypadki takie jak ten, ale nie trzeba od razu z tego robić wielkiego halo, bo jak widzisz, jest 50 chwalących odlewki przeciwko Tobie jednemu.

Jeśli będę miał okazję to sam je przetestuję, ale na pewno nie będę zrzucał na "odlewkę" tylko na tego kto ją zrobił. Może Twoja znajoma chciała to zrobić tanim kosztem i kupiła te odlewki za grosze?

Napisano

> Dowody masz jakies, artykuly, publikacje, cokolwiek - bo tak to slowo Twoje przeciw wladmara...

Ten dowód nazywa się "homologacja".

Z tego co wiem masz wykształcenie techniczne. Słowo przeciw słowu? nie przesadzamy?

Napisano

> no nie mów, że nie czuć różnicy jak koło miast 2.0-2.2 ma raptem 1.0-1.3. Przecież to czuć, że pupa

> w aucie lekko pływa albo przód Ja bynajmniej jestem w stanie to u siebie wyczuć, chociażby

> sposób w jaki auto "wybiera" dziury.

Podnieś auto 20cm w górę, załóż opony o profilu 80, potem wsadź w to wszystko gumowy układ kierowniczy ze zbyt mocnym wspomaganiem i pogadamy jak usiądziesz w fotelu przypominającym konsystencją stary tapczan.

> Imo ten kto nie czuje różnicy to niedzielny kierowca albo kompletny indolent jeśli chodzi o

> facetów, babkom się nie dziwię, bo z reguły mają filozofię taką jak moja żona- to ma jechać i

> tyle. Dlatego raz na jakiś czas sam jeżdżę jej kapciem

Ale jeżdżą. I nie wszystkie mają mężów, którzy sprawdzają ciśnienie.

Napisano

> dla Polaka jeszcze trudniejsze co widać jak się człowiek rozejrzy w korku i na skrzyżowaniach.

Jaki (procentowy) spadek ciśnienia w oponach zobaczysz w czasie jazdy w korku, czy na skrzyżowaniu.

Napisano

> Ja bynajmniej jestem w stanie to u siebie wyczuć, chociażby

> sposób w jaki auto "wybiera" dziury.

??? to jesteś w stanie to wyczuć, czy nie?

bynajmniej: wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)

Głos miał donośny, ale bynajmniej nie przykry.

Z miłością bynajmniej się nie taił.

przynajmniej: partykuła wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania przez mówiącego zakres czegoś, np. Wypij przynajmniej mleko., lub komunikująca, że ilość lub miara czegoś jest nie mniejsza od wymienionej i że może być większa, np. Wyjechała przynajmniej na rok.

pozdrawiam KB

Napisano

> Nie

> Na dowód foto opony z której odpadła połowa bieżnika. Opony kupione 2 miesiące temu przez moją

> znajomą.

> Efekt? Dzwon najpierw przodem a później tyłem o barierę i kasacja

Takie coś się raczej na normalnych oponach nie wydarzy, ale nie ma co generalizować.

To przypadek jeden na tysiące wyprodukowanych nadlewek.

Ja kiedyś kupiłem nówki opony Yokohama. Ten sam model, ten sam kraj produkcji, ten sam rok produkcji, dostarczone razem. Jedna delikatnie mniejsza od drugiej, tak że nie da się ich używać na przedniej osi, bo auto skręca wink.gif Dożyją swoich dni tocząc się z tyłu.

Napisano

> Ten dowód nazywa się "homologacja".

> Z tego co wiem masz wykształcenie techniczne. Słowo przeciw słowu? nie przesadzamy?

Napisze inaczej - smiem twierdzic, ze ponad polowa AK jak kupuje AGD, to "tylko" made in germany. I nagle to samo AK, ktore nie wierzy w polska produkcje AGD, slepo wierzy w polskie "odtwarzanie" opon... hmmm, dziwne zlosnik.gif

I wlasnie dlatego, ze mam techniczne wyksztalcenie, mam prawo powiedziec nalewkom NIE (jest to moja prywatna opinia, podobna do tej, ze pomimo dopuszczenia papierochow do obrotu, ja nie pale) - poparte wlasnymi doswiadczeniami, jak i np. zdjeciem w pierwszym watku hehe.gif.

Swoja dorga ciesze sie, ze nie masz propbemow z nalewkami ok.gif

A teraz ustosunkujesz sie do mojego pytania o roznych bieznikach (kazdy inny na kazdym kole w osobowce) oink.gif

Napisano

> A teraz ustosunkujesz sie do mojego pytania o roznych bieznikach (kazdy inny na kazdym kole w

> osobowce)

Nie jeździłem tak nigdy więc się nie ustosunkuję. Dwie różne opony na jednej osi miałem. Coś tam było czuć na treningu (zwłaszcza że było mokro a te bieżniki były drastycznie różne). Dało się nad tym jakoś panować. Żyję.

Napisano

> Nie jeździłem tak nigdy więc się nie ustosunkuję. Dwie różne opony na jednej osi miałem. Coś tam

> było czuć na treningu (zwłaszcza że było mokro a te bieżniki były drastycznie różne). Dało się

> nad tym jakoś panować. Żyję.

A czy gdybys nie mial kasy, zaryzykowalbys nalewki o identycznym biezniku, czy kazda opona inna (powiedzmy, ze masz 4 zapasy z roznych aut)? I dlaczego.

Napisano

> A czy gdybys nie mial kasy, zaryzykowalbys nalewki o identycznym biezniku, czy kazda opona inna

> (powiedzmy, ze masz 4 zapasy z roznych aut)? I dlaczego.

4 nalewki. Moje auto jest bardzo wrażliwe na różne opony. Przy hamowaniu czuję nawet niewielką różnicę w ciśnieniach prawa/lewa strona (0,3-0,4 bara). Przy różnym zestawie przód/tył są duże problemy na mokrym. Małe, krótkie, lekkie, tylnonapędowe, bez żadnych systemów wspomagających.

Napisano

> 4 nalewki. Moje auto jest bardzo wrażliwe na różne opony. Przy hamowaniu czuję nawet niewielką

> różnicę w ciśnieniach prawa/lewa strona (0,3-0,4 bara). Przy różnym zestawie przód/tył są duże

> problemy na mokrym. Małe, krótkie, lekkie, tylnonapędowe, bez żadnych systemów wspomagających.

Ja bym zaryzykowal rozne, ale nie wylkanizowane opony, o znanej przeszlosci. I choc zdaje sobie sprawe z tego, ze niestety takie auto to srednio sie w deszczu przy wiekszych predkosciach zachowuje, to jednak rozne opony. ACZKOLWIEK uwazam oba rozwiazania za niezbyt rozsadne, mimo ze sa dopuszczone do ruchu i LEGALNE w UK. Jednak opona to jedyne co mnie trzyma na drodze i powoduje, ze mam jakiekolwiek polaczenie z droga. I dlatego uwazam, ze nie warto sie bawic w zadne kombinowanie zlosnik.gif

Napisano

> I dlatego uwazam, ze nie warto sie bawic w

> zadne kombinowanie

Popieram Cię w 100%, ale z jednym wyjątkiem - jak ma do wyboru jeżdżenie po drogach z ludźmi którzy jeżdżą na łysych oponach lub na tych nadlewanych, to wybieram to drugie. Bo to pierwsze widuję na codzień - jak tylko spadnie deszcz to rowy są pełne samochodów których właściciele wzorują się na Nascarze i jeżdżą na bezbieżnikowych.

Napisano

Targum

Model jakiś tam.

Wiek opony: 1 rok.

Przebieg dotychczasowy opony: ok 8 000km.

1792e0a0d930fd12gen.jpg

Zalety opony:

+ Polski produkt który dał pracę dla kilku osób w Mielcu

Wady opony:

- Bieżnik zbiera zamyczki

Napisano

> - Bieżnik zbiera zamyczki

Co to są "zamyczki"?

P.S. Bieżnik wygląda na oponę raczej do jazdy w terenie.

Napisano

> Co to są "zamyczki"?

pewnie chodziło o kamyczki

> P.S. Bieżnik wygląda na oponę raczej do jazdy w terenie.

mi się kojarzy z jakimś starym goodyear.

Napisano

> ps. gadalem z technologiem i on mi mowil ze nadlewki w technologii stosowanej do opon z osobowek to

> zalozylby tylko do przyczepki

a ja takie zakładam tylko do taczki

ludzie,dajcie spokuj z regenorowanymi oponami,strach na tym jezdzić

Napisano
  • Autor

> Ta... Głupi przypadek, i najlepiej oczerniać pełną parą.

> Zdarzają się przypadki takie jak ten, ale nie trzeba od razu z tego robić wielkiego halo, bo jak

> widzisz, jest 50 chwalących odlewki przeciwko Tobie jednemu.

Co ty bredzisz? Wielkie halo, skasowany samochód screwy.gif

> Jeśli będę miał okazję to sam je przetestuję, ale na pewno nie będę zrzucał na "odlewkę" tylko na

> tego kto ją zrobił.

A to jest różnica obwinić produkt lub producenta? hehe.gif

> Może Twoja znajoma chciała to zrobić tanim kosztem i kupiła te odlewki za

> grosze?

Quote:

najlepiej oczerniać pełną parą.


grinser006.gif

Napisano

> pewnie chodziło o kamyczki

Dokładnie. Duże rowki, więc łapie kamyczki

> mi się kojarzy z jakimś starym goodyear.

To jest kopia Michelin MXT.

Napisano

> ps. gadalem z technologiem i on mi mowil ze nadlewki w technologii stosowanej do opon z osobowek to

> zalozylby tylko do przyczepki

prawie się zgadzam z Tobą, lecz przyczepki też jeżdżą po drogach i nie chciałbym mieć kolizji z czymś co odpadło z przyczepki.

zużyte opony powinno się niszczyć

Napisano

> Podnieś auto 20cm w górę, załóż opony o profilu 80, potem wsadź w to wszystko gumowy układ

> kierowniczy ze zbyt mocnym wspomaganiem i pogadamy jak usiądziesz w fotelu przypominającym

> konsystencją stary tapczan.

> Ale jeżdżą. I nie wszystkie mają mężów, którzy sprawdzają ciśnienie.

co to za wydumka takie auto?

Napisano

> co to za wydumka takie auto?

przeciętny, amerykański SUV.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.