Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy nalewki są bezpieczne?

Featured Replies

Napisano

Nie grinser006.gif

Na dowód foto opony z której odpadła połowa bieżnika. Opony kupione 2 miesiące temu przez moją znajomą.

Efekt? Dzwon najpierw przodem a później tyłem o barierę i kasacja oslabiony.gif

285848521-nalewka.jpg

post-50925-14352515931406_thumb.jpg

Napisano

Szczerze mówiąc, zastanawiam się jak to możliwe niewiem.gif

Na jednych jeździłem duuużo kilometrów w prędkościami autostradowymi,

na kolejnych wściekam się po górach w nienormalnych warunkach i nic się nie dzieje złego.

Teściu kupił w tym roku i są baaardzo głośne, BARDZO!

Pewnie zależy jak się trafi, kto i jak robi itd. spineyes.gif

Napisano
  • Autor

> wypadałoby napisać chociaz jaka to marka nalewki była

To mamy "markowe"? grinser006.gif Nalewka to nalewka, technologia ta sama

Napisano
  • Autor

> Szczerze mówiąc, zastanawiam się jak to możliwe

No odpadło i tyle. Dziewczyna jeździ spokojnie i dlatego tylko na siniakach się skończyło.

> Pewnie zależy jak się trafi, kto i jak robi itd.

Pewnie tak

Napisano

> To mamy "markowe"? Nalewka to nalewka, technologia ta sama

No niekoniecznie, bo jak do tej pory z moich doświadczeń.

Ecoopony nie mają minusów, a Targum są bardzo głośne.

Napisano

> To mamy "markowe"? Nalewka to nalewka, technologia ta sama

tak, mamy kilka firm, które robią to w miare profesjonalnie (ecoopony, targum, markgum) i mamy firmy krzaki robiące z byle g****.

I teraz interesuje mnie czy to była opona któregoś z tych "lepszych" producentów.

Napisano
  • Autor

> I teraz interesuje mnie czy to była opona któregoś z tych "lepszych" producentów.

Sprawdziłem pozostałe foty ale marki nie widzę

Napisano

> Nalewka to nalewka, technologia ta sama

Nie, powszechne są co najmniej trzy różne technologie.

Napisano

> Sprawdziłem pozostałe foty ale marki nie widzę

sprawdź jeśli możesz.

Moje się trzymają i jakoś wybuchać nie chcą.

Napisano

> Nie, powszechne są co najmniej trzy różne technologie.

Ja sie na tym nie znam (a jako użytkownik takowych opon chętnie coś więcej bym się dowiedział), także jak masz czas i chęć, to napisz po kilka zdań o każdej z tych metod.

Napisano

> Efekt? Dzwon najpierw przodem a później tyłem o barierę i kasacja

Trzeba domagać się odszkodowania od producenta tego bubla.

Inna rzecz, że to się nadaje do taczek i wozów konnych.

Napisano

> Trzeba domagać się odszkodowania od producenta tego bubla.

Dlaczego nie od sprzedawcy?

Napisano

Opony lotnicze to tez nalewki zlosnik.gif

Napisano

> Trzeba domagać się odszkodowania od producenta tego bubla.

> Inna rzecz, że to się nadaje do taczek i wozów konnych.

Producenta bubla...Czyli kogo? Tego, co nadlał czy tego, co wyprodukował KIEDYŚ, nie wiadomo kiedy, bazę do tej nadlewki jako nową oponę?

Napisano

> Opony lotnicze to tez nalewki

i wiekszość ciężarowych.

ale nalewka to zło,wszyscy z Grójca to chamy,każdy pijak to złodziej...:)

Napisano

> sprawdź jeśli możesz.

Niech sprawdzi smile.gif

> Moje się trzymają i jakoś wybuchać nie chcą.

Ja pomijając okres socjalizmu w Polsce, kiedy z oponami było dość wesoło, korzystam z opon bieżnikowanych (w samochodach osobowych), ale jak do tej pory kupowałem takie w Niemczech. Do tej pory były tylko zimowe, ale w sumie złego słowa powiedzieć nie mogę. Inna sprawa, że jeździ na takich oponach w sumie sporo samochodów i jakoś nie ma z tym kłopotów.

Edyta - z nowych oczywiście jak najbardziej również korzystam. Dodaję to, by ktoś nie pomyślał, że nie mam skali porównawczej smile.gif

Napisano

> Tego, co nadlał czy tego, co wyprodukował KIEDYŚ, nie wiadomo kiedy, bazę do tej nadlewki jako nową oponę?

Produkt pierwotny się zużył i jego resztki powinny spłonąć w piecu cementowni.

Ktoś postanowił na bazie odpadu coś wyprodukować - jak producent odpadu miałby za to odpowiadać ?

Napisano

> Dlaczego nie od sprzedawcy?

Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny, kodeks cywilny:

Art. 449[1]. § 1. Kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt.

Napisano

> i wiekszość ciężarowych.

> ale nalewka to zło,wszyscy z Grójca to chamy,każdy pijak to złodziej...:)

nalewkę można szybko załatwić jak się nie pilnuje odpowiedniego ciśnienia w oponie, zresztą to też tyczy się "normalnych" gum wink.gif

Napisano
  • Autor

> sprawdź jeśli możesz.

Musiałbym do niej pojechać. Dziś byłem przy okazji zrzucania pozostałości auta z holownika

Napisano

> Musiałbym do niej pojechać. Dziś byłem przy okazji zrzucania pozostałości auta z holownika

a paragon/fakturę ma ta dziewoja na ten produkt?

Ja na swoje mam w razie "W".

Napisano

> Nie

> Na dowód foto opony z której odpadła połowa bieżnika.

Eeee... nie znasz się nalewki są dobre, bo są tanie i dobre...

a ta cała reklama nowych opon, to marketing producentów... cfaniaczek.gif

Napisano

> i wiekszość ciężarowych.

> ale nalewka to zło,wszyscy z Grójca to chamy,każdy pijak to złodziej...:)

tylko ze ztcp to nie zaleca sie zakladania 'nalewek' na osie kierowane wink.gif

inna kwestia - wspolpracowalem kiedys z firma ktora regenerowala opony do ciezarowek, tam sie nic nie 'nadlewa' tylko gotowy bieznik (czesto renomowanego producenta) dokleja sie w autoklawie do starej osnowy. Proces z grubsza wyglada tak, ze sie drze stary bieznik niemal do drutow, potem sie opasuje opone nowym bieznikiem i calosc wrzuca do autoklawu (pewnie pominalem jakies punkty technologii ale ogolnie tak jest)

czesto widac na poboczach co sie dzieje jak sie opona skonczy - plaskie, podarte pasy bieznika.

w osobowych (ze slyszenia) to proces jest inny - to tzw proces na goraco gdzie naklada sie 'pas' a potem na goraco sie wulkanizuje przy okazji odciskajac wzor bieznika - jest tansze, bo nie trzeba miec oryginalnych bieznikow (licencje, odpowiednia jakosc, kontrola producenta bieznika nad procesem, itp) a wystarczy miec opaske/nadlewke i samodzielnie wydlubac bieznik 'na wzor' jakiegos renomowanego wink.gif

ps. gadalem z technologiem i on mi mowil ze nadlewki w technologii stosowanej do opon z osobowek to zalozylby tylko do przyczepki

Napisano
  • Autor

> ps. gadalem z technologiem i on mi mowil ze nadlewki w technologii stosowanej do opon z osobowek to

> zalozylby tylko do przyczepki

Idealne podsumowanie ok.gif

Napisano

bo ja Ci wiem

klik

Sam musisz sprawdzić, jazda po nalewkach jest ogólnie mówiąc "niewskazana"

chyba chodziło o protektorowanie

Napisano
  • Autor

> bo ja Ci wiem

> klik

> Sam musisz sprawdzić, jazda po nalewkach jest ogólnie mówiąc "niewskazana"

> chyba chodziło o protektorowanie

Ale błysnąłeś facepalm%5B1%5D.gif Na HP się wybierz bo tu licznik nabijasz tylko

Napisano

> Opony lotnicze to tez nalewki

Nie wiem nie znam sie, ale potrafie sobie wyobrazic, ze podlegaja innej kontroli techniczenj i krotszej ekspluatacji.

W 1988 r. wzialem gablote ojca i pojechzalem nia doi Zakopanego. Ojciec przed wyjazdem przestrzegal, abym nie rozwijal n anich zbyt duzej predkosci, ale jako 26 letni szczaw wie sie oczywiscie wszystko lepiej, bo co tam stary zgred wie o jezdzie biglaugh.gif

W drodze powrotnej 180 km przed miastem docelowym cos zaczelo tluc, zatrzymalem sie, sprawdzilem i wsadzilem cala dlon miedzy opone a nalana warstwe "nowego" profilu. Chcialem wymienic, ale nie znalazlem zabetzpieczajacej koncowki klucza ( aby nie ukradli stalowych felg ).

Efekt 180 km z predkoscia 60 km/h czyli trzy godziny jazdy sciana.gif

Od tamtej pory nawet nie chce o takowych slyszec, dobrze, ze stac mnie jeszcze na nowe.

wink.gif

Napisano

> i wiekszość ciężarowych.

> ale nalewka to zło,wszyscy z Grójca to chamy,

nono.gif ja od p15 lat mieszkam w Grojcu wpysk.gif

Napisano

> Ale błysnąłeś Na HP się wybierz bo tu licznik nabijasz tylko

nie nabijam postów (no może tym)

ale autentycznie jak przeczytałem to myślałem o nalewkach z linku

Napisano

> W 1988 r. wzialem gablote ojca i pojechzalem nia doi Zakopanego. Ojciec przed wyjazdem

> przestrzegal, abym nie rozwijal n anich zbyt duzej predkosci, ale jako 26 letni szczaw wie sie

> oczywiscie wszystko lepiej, bo co tam stary zgred wie o jezdzie

> W drodze powrotnej 180 km przed miastem docelowym cos zaczelo tluc, zatrzymalem sie, sprawdzilem i

> wsadzilem cala dlon miedzy opone a nalana warstwe "nowego" profilu. Chcialem wymienic, ale nie

> znalazlem zabetzpieczajacej koncowki klucza ( aby nie ukradli stalowych felg ).

> Efekt 180 km z predkoscia 60 km/h czyli trzy godziny jazdy

> Od tamtej pory nawet nie chce o takowych slyszec, dobrze, ze stac mnie jeszcze na nowe.

Ty chcesz porównywać obecną technologię "produkcji" opon regenerowanych z tym, co było dostępne w czasach socjalistycznych z racji powszechnego braku dostępności (i ceny) opon nowych? Litości.

Ostatnią taką zabawę z tamtych czasów pamiętam z "nalewkami" w Warszawie - wyglądały ładnie, a nowych opon 6.40x15 to raczej kupić się nie dało (teraz są, po ~1kPLN smile.gif ). Kiedyś tak wracam ze znajomymi, a tu łup, łup w nadkole smile.gif Wychodzę - fragmenty bieżnika się urywały i waliły w nadkole. Cóż zrobić - urwałem do miejsca gdzie się trzymał i heja dalej smile.gif No, ale to było wtedy, a nie teraz. Jak pisałem wcześniej - używam bieżnikowanych opon (jak i nowych) od kilkunastu lat (zimowych) i złego słowa powiedzieć nie dam. Faktem jest, że kupowane były w Niemczech i chyba Francji.

Edyta - z tego co napisałem wynika, że używam bieżnikowanych nie od kilkunastu, a od kilkudziesięciu, tylko technologia i warunki polityczno-ekonomiczne uległy zmianie grinser006.gif

Napisano

> Szczerze mówiąc, zastanawiam się jak to możliwe

Zbyt niskie ciśnnienie powietrza w oponie. Załatwi zarówno sztukowaną jak i oryginalną oponę - u nas wczoraj nastolatek w podobny sposób zginął - niskie ciśnienie, opona się przegrzewa, delaminuje i wypadek gwarantowany. To jeden z powodów dla którego czujnik ciśnienia powietrza w oponach jest obowiązkowy w nowych samochodach.

Napisano

> To jeden z powodów dla którego czujnik ciśnienia powietrza

> w oponach jest obowiązkowy w nowych samochodach.

Gdzie (w jakim karju) jest obowiazkowy, bo w sasiednim watku pisza ludzie, ze w UE nie ma nic obowiazkowego poza pasami?

Napisano

> Zbyt niskie ciśnnienie powietrza w oponie. Załatwi zarówno sztukowaną jak i oryginalną oponę - u

> nas wczoraj nastolatek w podobny sposób zginął - niskie ciśnienie, opona się przegrzewa,

> delaminuje i wypadek gwarantowany. To jeden z powodów dla którego czujnik ciśnienia powietrza

> w oponach jest obowiązkowy w nowych samochodach.

Oczywiście sprawdzić ciśnienie w oponach raz na miesiąc dla Amerykanina to zbyt trudne hehe.gif Muszą być czujniki facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Zbyt niskie ciśnnienie powietrza w oponie. Załatwi zarówno sztukowaną jak i oryginalną oponę - u

> nas wczoraj nastolatek w podobny sposób zginął - niskie ciśnienie, opona się przegrzewa,

> delaminuje i wypadek gwarantowany. To jeden z powodów dla którego czujnik ciśnienia powietrza

> w oponach jest obowiązkowy w nowych samochodach.

To ma sens ok.gif

Napisano

> Oczywiście sprawdzić ciśnienie w oponach raz na miesiąc dla Amerykanina to zbyt trudne Muszą być

> czujniki

dla Polaka jeszcze trudniejsze co widać jak się człowiek rozejrzy w korku i na skrzyżowaniach. smirk.gif

Napisano

> dla Polaka jeszcze trudniejsze co widać jak się człowiek rozejrzy w korku i na skrzyżowaniach.

Ale u nas przynajmniej nie wprowadzają obowiązkowych czujników hehe.gif Chcesz - sprawdzasz, nie chcesz - nie sprawdzasz. A zarówno ja, jak i większość moich znajomych o to dba i nie potrzebujemy ustawy o obowiązkowych czujnikach hehe.gif

Napisano

Gość zginął bo wypadł z samochodu podczas rollowania, czyli pewnie jechał bez pasów. Poza tym 5-ciu młodych gniewnych w samochodzie i 16-latek za kierownicą... facepalm%5B1%5D.gif

Pewnie musiał dość długo jechać na kapciu żeby oponę tak przegrzać aż wybuchła. Doświadczony kierowca wyczuje kiedy ma kapcia bez czujników. Ale nie 16-latek w SUVie (pewnie zresztą nawet jakby miał czujniki to i tak by nie wiedział co mu tam "mryga" na desce...)

Napisano

> Gość zginął bo wypadł z samochodu podczas rollowania, czyli pewnie jechał bez pasów. Poza tym

> 5-ciu młodych gniewnych w samochodzie i 16-latek za kierownicą...

> Pewnie musiał dość długo jechać na kapciu żeby oponę tak przegrzać aż wybuchła. Doświadczony

> kierowca wyczuje kiedy ma kapcia bez czujników. Ale nie 16-latek w SUVie (pewnie zresztą

> nawet jakby miał czujniki to i tak by nie wiedział co mu tam "mryga" na desce...)

Jechałeś kiedyś pontonowym SUV?

Jeszcze raz polecam rozejrzeć się na skrzyżowaniach po oponach sąsiadów. jak Mietek na wulkanizacji napompuje superhiper azotem na wiosnę tak do zimy zielona czapka z wentylka zakręcona "na amen"

Napisano

> Oczywiście sprawdzić ciśnienie w oponach raz na miesiąc dla Amerykanina to zbyt trudne Muszą być

> czujniki

W nowoczesnych samochodach coraz trudniej poczuć że złapałeś gumę a co więcej coraz częściej guma nie powoduje natychmiastowej ucieczki całego powietrza lecz powolne jego ubywanie. Czyli stosując Twoją logikę powinieneś się jadąc autostradą zatrzymywać co 10 minut i sprawdzać ciśnienie.

Napisano

> ...jadąc autostradą zatrzymywać co 10 minut i sprawdzać ciśnienie...

Bez sensu. Przeciez sa czujniki cisnienia w kolach wink.gif

Napisano

> Jeszcze raz polecam rozejrzeć się na skrzyżowaniach po oponach sąsiadów. jak Mietek na wulkanizacji

> napompuje superhiper azotem na wiosnę tak do zimy zielona czapka z wentylka zakręcona "na

> amen"

No i co, jest to niebezpieczne? Wybuchnie czy co? hehe.gif Szybciej się zużyje, auto więcej spali i tyle. Różnicy w prowadzeniu w przypadku przeciętnego kierowcy nie będzie żadnej. Jak dojdzie do wypadku, to nie z powodu wybuchającej opony, tylko w wyniku zbyt szybkiej jazdy, wymuszenia pierwszeństwa czy braku umiejętności, a nie dlatego, że opona miała 1.5 zamiast 2.1 hehe.gif No chyba że w Ameryce, gdzie zacinają się pedały gazu, wybuchają opony, a tak naprawdę chodzi o głupotę użytkowników i szemrane interesy koncernów hehe.gif

Napisano

> W nowoczesnych samochodach coraz trudniej poczuć że złapałeś gumę a co więcej coraz częściej guma

> nie powoduje natychmiastowej ucieczki całego powietrza lecz powolne jego ubywanie. Czyli

> stosując Twoją logikę powinieneś się jadąc autostradą zatrzymywać co 10 minut i sprawdzać

> ciśnienie.

Nie. Wystarczy sprawdzić wizualnie przed wyjazdem. A złapanie gumy da się wyczuć zawsze, no chyba że jedziemy naprawdę badziewiastym autem z "kanapowym" zawieszeniem, albo kierowca jest idiotą. A raczej w przypadku wystąpienia tych dwóch okoliczności jednocześnie, czyli w przypadku przeciętnego amerykańskiego kierowcy i auta hehe.gif

Napisano

> No i co, jest to niebezpieczne? Wybuchnie czy co? Szybciej się zużyje, auto więcej spali i tyle.

Wybuchnie. W skrajnym wypadku, przy odpowiedniej prędkości rozgrzeje się do takiego stopnia, że byle dziurka w jezdni rozwali oponę.

> Różnicy w prowadzeniu w przypadku przeciętnego kierowcy nie będzie żadnej.

no comment. facepalm%5B1%5D.gif

>Jak dojdzie do

> wypadku, to nie z powodu wybuchającej opony, tylko w wyniku zbyt szybkiej jazdy, wymuszenia

> pierwszeństwa czy braku umiejętności, a nie dlatego, że opona miała 1.5 zamiast 2.1

Czyli jeśli mamy wypadek na nalewce to w wyniku wybuchania. Na "normalnej" oponie to tylko przez zagapienie... Ciekawa teoria. Niezmiernie ciekawa,

> No chyba

> że w Ameryce, gdzie zacinają się pedały gazu, wybuchają opony, a tak naprawdę chodzi o głupotę

> użytkowników i szemrane interesy koncernów

A w PL giną tylko kierowcy beemek i golfów co to po wsiach na nalewkach zasuwają na dyskotekę w OSP. ok.gif

I tego się trzymajmy.

Napisano

> Nie. Wystarczy sprawdzić wizualnie przed wyjazdem. A złapanie gumy da się wyczuć zawsze

Bzdury. Kup sobie auto z niskoprofilowymi run-flat - poza lampką nie czuć nic. Samochód jedzie prosto, nie sciąga.

Napisano

> Bzdury. Kup sobie auto z niskoprofilowymi run-flat - poza lampką nie czuć nic. Samochód jedzie

> prosto, nie sciąga.

Ale też nie wybuchnie, nie? cfaniaczek.gif

Napisano

> Nie. Wystarczy sprawdzić wizualnie przed wyjazdem. A złapanie gumy da się wyczuć zawsze, no chyba

> że jedziemy naprawdę badziewiastym autem z "kanapowym" zawieszeniem, albo kierowca jest

> idiotą. A raczej w przypadku wystąpienia tych dwóch okoliczności jednocześnie, czyli w

> przypadku przeciętnego amerykańskiego kierowcy i auta

Nikt tu nie mówi o złapaniu gumy. Tu chodzi o jazdę po autostradzie na ciśnieniach rzędu 1,0-1,3

W poprzednim aucie ustawiałem na zimowe treningi CELOWO ciśnienie 1,3 z tyłu i uwierz mi: w zimie, na śniegu, przy odpowiednim profilu opony, w lekkim aucie nie zauważysz tego "na oko".

Gorzej będzie przy szybszej jeździe po asfalcie.

Napisano

> Ale też nie wybuchnie, nie?

piszemy od kilku postów, że opona niedopompowana skrajnie może sie rozgrzać na tyle mocno, że jej konstrukcja ZNACZNIE się osłabi i w pewnych okolicznościach przyrody MOŻE wybuchnąć.

Napisano

> Nikt tu nie mówi o złapaniu gumy. Tu chodzi o jazdę po autostradzie na ciśnieniach rzędu 1,0-1,3

Jeździsz tak? Bo ja nie. Ale ty wiesz, że "inni" tak, bo widziałeś w korku na oko hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.