Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opel Omega.

Featured Replies

Napisano

> mozna kupic Golfa 3 1.9D 64KM

> nie pojeździ?

> nie będzie wypasu, ale w większosci przypadków dojedzie, a jak cos sie zepsuje to koszty będą

> bardzo małe

:->

> w ogóle moze być tak coś odpowiedział w wątku o AEB?

> taki byłeś pewien, a teraz co?

To, że nie śledzę każdej odpowiedzi.

Ale skoro prosisz...

Napisano

> http://otomoto.pl/mercedes-benz-w123-300-d-kombi-okazja-C25327776.html

> myślisz że nie przeżyje jeszcze 5 lat?

Klik

Quote:

Każde pojeździ.

Kwestia nakładów.

Zakładam jednak, że dla kogoś, kto kupuje samochód za 3k i zakłada 5 lat (raczej) bezproblemowej eksploatacji, owe nakłady mogą być "mocno poza zasięgiem", że to tak dyplomatycznie ujmę.


Napisano

> Oho.

> No tak, zapomniałem - wszystkie -dziesto letnie fury to przecież PEREŁKI...

I co tam slychac w czarno bialym swiecie? clown.gif

Napisano

> I co tam slychac w czarno bialym swiecie?

Nie wiem, ale Ty mi opowiedz.

Napisano

> tyle pieniedzy za kupe zlomu????

Jesli zadbana (tego nie wiemy) to raczej nie jest to kupa złomu ok.gif

Napisano

> I co tam slychac w czarno bialym swiecie?

Sibuj znowu udaje ze ma pojecie o czym mowi, a jest tak jak widac... To sie robi nudne pomalu, w kazdy temat musi sie wtrącić nawet jak nie ma pojęcia no.gif

Napisano

> Jesli zadbana (tego nie wiemy) to raczej nie jest to kupa złomu

Sorry dla mnie jest, nikt mnie nie przekona do pnad 20to letniego auta do użytku codziennego nie do hobbystycznej zabawki

Napisano

> Sorry dla mnie jest, nikt mnie nie przekona do pnad 20to letniego auta do użytku codziennego nie do

> hobbystycznej zabawki

Ciebie nie, innego tak 270751858-jezyk.gif

Niektóre kilkulatki ludzie mają tak zapuszczone, że taki stary strup przy nich to pikuś.

Napisano

> Ciebie nie, innego tak

> Niektóre kilkulatki ludzie mają tak zapuszczone, że taki stary strup przy nich to pikuś.

Sory, że odpowiadam na Twój post, ale jest ostatni i tak wyszło. A chciałem tylko napisać, że bardzo dużo do powiedzenia mają tutaj osoby, które jeżdżą tylko nowymi/ kilku letnimi samochodami, do czynienia ze starszymi nie miały i udają najmądrzejszych, bo "panie, ja to mam nówkę i jeżdżę tylko 5lat albo i to nie, to gdzież 20letni samochód za 3kpln tyle pojedzie"

Napisano

każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie.

Napisano

> każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie.

No tak spoko też tak uważam, ale jak są dyskusje o zakupie nowych samochodów czy o jakiś nowych systemach to osoby co jeżdżą starszymi samochodami są "wypraszane" z tamtąd przez osoby co jeżdżą nowszymi autami, bo nie mają praktycznej wiedzy na dany temat. A jak rozmowa jest o starszych autach to każdy może pisać nie ważne czym jeździ, trochę to nieteges 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

Oczywiście, że pojeździ.

Kwestia ilości kasy, którą po drodze się w niego właduje.

W przypadku pojazdu za 3000 zł jest duża szansa, że będzie to krotność ceny zakupu.

Ale i tak będzie to taniej, niż kupno nowego z salonu i serwisowanie go nawet jak nic się nie popsuje, nawet nie licząc utraty wartości.

I jeśli się o niego będzie dbało, to za 5 lat też będzie warty 3 tysie.

Głównym mankamentem starych bryk jest nieprzewidywalność oraz to, że każda naprawa stanowi duży % wartości pojazdu.

Napisano

> Sory, że odpowiadam na Twój post, ale jest ostatni i tak wyszło. A chciałem tylko napisać, że

> bardzo dużo do powiedzenia mają tutaj osoby, które jeżdżą tylko nowymi/ kilku letnimi

> samochodami, do czynienia ze starszymi nie miały i udają najmądrzejszych, bo "panie, ja to mam

> nówkę i jeżdżę tylko 5lat albo i to nie, to gdzież 20letni samochód za 3kpln tyle pojedzie"

Mam aktualnie trzecie nowe auto prosto z salonu. Ale wcześnej miałem 15-letniego Trabanta. To mogę się wypowiadać? smirk.gif

mar00ha

Napisano

> Mam aktualnie trzecie nowe auto prosto z salonu. Ale wcześnej miałem 15-letniego Trabanta. To mogę

> się wypowiadać?

> mar00ha

A ja teraz mam 11-letnie Seicento, ale wcześniej miałem nówkę Poloneza z salonu, mogę na tej podstawie się wypowiadać o komforcie jazdy w nowym Awdi i jakości usług w ASO?

Napisano

> I jeśli się o niego będzie dbało, to za 5 lat też będzie warty 3 tysie.

> Głównym mankamentem starych bryk jest nieprzewidywalność oraz to, że każda naprawa stanowi duży %

> wartości pojazdu.

wyobraź sobie sytuację że kupujesz Mercedesa W123 za powiedzmy 5kzł. Powoli doprowadzasz go do porządku bez półśrodków i w międzyczasie jeździsz (z 2 miesięczną przerwą na blacharkę). Powiedzmy że wpakujesz w niego 15kzł. Ale ale... zadbana beczka kosztuje teraz w okolicy 20kzł. Czyli... opłaca się zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Co do opinii na temat tego samochodu to już znam.

A teraz sprawa lakierowania.

Mam znajomego lakiernika.

Rozmawiałem z nim przez telefon i z góry założyłem, że jak lakiernik nie widzi samochodu to wiele powiedzieć nie może.

Wóz ma progi zdrowe. Trochę rdzy pojawiło się na dolnych krawędziach wszystkich drzwi i na rantach przednich błotników. Tylne drzwi są obtłuczone na krawędzi i na lewych tylnych wychodzi troszkę rdzy przy dolnej krawędzi szyby.

Przy tylnych krawędziach błotników też coś tam się pojawia. Wewnątrz tylnych błotników zaczęło odchodzić ta gumowata masa odsłaniając blachę. Zdjęliśmy ze Szwagrem tylne koła by to obejrzeć i w tym przypadku też nie ma jeszcze dziur tylko odsłonięta blacha pokryła się świeżą rdzą. Pukałem śrubokrętem obstukałem i jest zdrowo.

Na dolnej krawędzi pokrywy bagażnika też jest troszkę rdzy.

Pokrywa silnika ma odpryski od kamyczków ale rdzy żadnej nie widać.

Dach nosi ślady ptasiego guana i dosłownie kilka malutkich purchelków.

I teraz tak.

Malowanie - wersja tańsza:

- dolna połowa lewych i prawych przednich drzwi - od listwy ozdobnej w dół,

- tylne drzwi, lewe i prawe - całe,

- dolna krawędź pokrywy bagażnika - do takiego przetłoczenia,

- dwa całe przednie błotniki,

- dwa całe tylne błotniki.

Tutaj ceny mi nie podał, bo jednak trzeba samochód zobaczyć.

Natomiast jeżeli chodzi o porządne przygotowanie i polakierowanie całego wozu to tak bez oglądania samochodu cena wahałaby się w granicach około 4000zł.

Jeszcze raz pragnę podkreślić, że lakiernik samochodu nie oglądał. Dodatkowo powiedział, że ten model Opla często ukrywa wiele niespodzianek pod listwami.

A jak z cenami lakierowania byłoby w przypadku Waszych znajomych lub znanych lakierników-blacharzy?

Napisano

> Sorry dla mnie jest, nikt mnie nie przekona do pnad 20to letniego auta do użytku codziennego nie do

> hobbystycznej zabawki

i dobrze, dzięki temu są tańsze ok.gif

Napisano

> Oczywiście, że pojeździ.

> Kwestia ilości kasy, którą po drodze się w niego właduje.

> W przypadku pojazdu za 3000 zł jest duża szansa, że będzie to krotność ceny zakupu.

> Ale i tak będzie to taniej, niż kupno nowego z salonu i serwisowanie go nawet jak nic się nie

> popsuje, nawet nie licząc utraty wartości.

> I jeśli się o niego będzie dbało, to za 5 lat też będzie warty 3 tysie.

> Głównym mankamentem starych bryk jest nieprzewidywalność oraz to, że każda naprawa stanowi duży %

> wartości pojazdu.

No właśnie do tego piję.

Ale - jak twierdzą mądrzejsi - co ja się tam znam.

Przecież skrzynia/upg/3x zawieszenie to "drobiażdżki" :-D

Napisano

> No właśnie do tego piję.

> Ale - jak twierdzą mądrzejsi - co ja się tam znam.

> Przecież skrzynia/upg/3x zawieszenie to "drobiażdżki" :-D

dlaczego ktoś miałby robić 3x zawieszenie?

robiłem ostatnio całe zawieszenie w E12 na częściach ASO. Kosztowało to 5400zł. Nie przewiduję abym kiedykolwiek miał tego jeszcze dotknąć.

już piszę gdzie jest różnica - jak się zrobi zawias w E46 na częściach w ASO to za pół roku i tak sie będzie tłukło hehe.gif Tak się dziś robi samochody hehe.gif

Napisano

> No właśnie do tego piję.

> Ale - jak twierdzą mądrzejsi - co ja się tam znam.

> Przecież skrzynia/upg/3x zawieszenie to "drobiażdżki" :-D

Ale to jest kwestia psychologii.

Bardziej boli wydać 100% wartości pojazdu na naprawę, niż 5%, mimo, że kwota jest taka sama smile.gif

Napisano

> Ale to jest kwestia psychologii.

> Bardziej boli wydać 100% wartości pojazdu na naprawę, niż 5%, mimo, że kwota jest taka sama

A dla mnie rachunku prawdopodobieństwa.

Kiedyś już napisałem - wydatki na samochód w ujęciu całościowym są constans i zależą tylko od klasy pojazdu.

Kupujesz parcha - mniej wydasz na zakup, a zaoszczędzone pieniądze utopisz w naprawach.

Kupisz nówkę - wydasz więcej na wejściu, za to mniej w kosztach eksploatacyjnych.

Proste.

Napisano

> dlaczego ktoś miałby robić 3x zawieszenie?

Mnie nie pytaj, ja cytuję.

Napisano

> A dla mnie rachunku prawdopodobieństwa.

> Kiedyś już napisałem - wydatki na samochód w ujęciu całościowym są constans i zależą tylko od klasy

> pojazdu.

> Kupujesz parcha - mniej wydasz na zakup, a zaoszczędzone pieniądze utopisz w naprawach.

> Kupisz nówkę - wydasz więcej na wejściu, za to mniej w kosztach eksploatacyjnych.

> Proste.

Generalnie masz rację, ale bywa, ze są wyjątki. Wcale nie tak nieliczne. Wystarczy, ze ktoś niewiele jezdzi i nowe auto wyjdzie dużo drożej.

Napisano

> tyle pieniedzy za kupe zlomu????

jaki zlom przeca w 2004 mial zaledwie 100 tys km 270751858-jezyk.gif

Napisano

> już piszę gdzie jest różnica - jak się zrobi zawias w E46 na częściach w ASO to za pół roku i tak

> sie będzie tłukło Tak się dziś robi samochody

W E36 za to żeby się zaczęło tłuc po pół roku wystarczą zamienniki. Jakiekolwiek. palacz.gif

Widać w E46 BMW poszło o krok dalej hehe.gif

Napisano

> W E36 za to żeby się zaczęło tłuc po pół roku wystarczą zamienniki. Jakiekolwiek.

> Widać w E46 BMW poszło o krok dalej

W E90 chyba jeszcze dalej bo zwykle fabryczne zawieszenie wytrzymuje co najmniej 200 tys.

Napisano

> Generalnie masz rację, ale bywa, ze są wyjątki. Wcale nie tak nieliczne. Wystarczy, ze ktoś

> niewiele jezdzi i nowe auto wyjdzie dużo drożej.

Tutaj są same wyjątki.

Kuncikowicz jest jak czak noris - nikt nigdy go nie wy270747800-sex.gif, ma drobne awarie (skrzynia, UPG, 3x zawias), kupuje perełkę bez ciosu od dziadka z Rajchu za 1/4 ceny...

Lubię czytać te opowieści.

Nastrajają mnie optymistycznie :-)

Napisano

napiszę tak zlosnik.gif

jak ktos kupuje coś za 3 tysie i to stare i w miarę przyzwoitym stanie to:

- albo ma zajawkę jak Konik który w dziada wsadzi to co trzeba uczciwe zrobić i nawet nadto zlosnik.gif

-kupi i będzie jeździł aż mu wszystko odpadnie, bo zapłacić za nową część 1/3 wartości auta to screwy.gifhehe.gif

Co do freda to ja myślę, że on bardziej drogą Konika podąży ok.gif

Napisano

> Mam aktualnie trzecie nowe auto prosto z salonu. Ale wcześnej miałem 15-letniego Trabanta. To mogę

> się wypowiadać?

> mar00ha

Pytanie ile aut uzywanych kupiles (niekoniecznie dla siebie), bo wtedy sie nabiera doswiadczenia ok.gif

Napisano

> W E90 chyba jeszcze dalej bo zwykle fabryczne zawieszenie wytrzymuje co najmniej 200 tys.

a nie.. fabryczne u mnie było do 180 000

przy czym samochód kiedyś przeszedł przez ręce pastowanego Niemca więc ta pierwsza cyferka powinna być przemnożona przynajmniej przez 2. wink.gif

Zamiennik chińskiej produkcji przetrwał 10x mniej. Ale nie było niczego innego na stanie w serwisie na wsi.

Mam nadzieję, że poliuretan przeżyje zabezpieczenie antykorozyjne mulher.gif

Swoją droga E9X to nie jest najbardziej udany sprzęt.

Kolega z fabryki drugą taką przerabia. Pierwsza (z salonu!) to była skarbonka bez dna. Przy rozsądnym traktowaniu: 2x regenerowana turbosprężarka, odłażący lakier, serwis skrzyni biegów, 2x sprzęgło i DKZ, awaria parktronika, wnętrze po 200 000km przypominało taksówkę "okulara w majonezie". Drobnych wydatków na naprawy zawieszenia i kasowanie błędów z setek czujników nie zliczy.

turbodiesel... palacz.gif

Ale takie coupe z jakimś trzylitrowym, benzynowym "piecem" to bym z chęcią ujeżdżał cool.gif Bo ładne są skubańce.

Napisano

> Brać czy nie?

Wziąłbym - jeżeli jeździ, znasz mniej więcej auto i jesteś gotowy na włożenie 2x tyle w ciągu 5 lat. Tyle, że nie bawiłbym się w fanaberie typu lakierowanie nastoletniego Opla - bo to naprawdę kasa w błoto. Co najwyżej zaprawki, jakieś powierzchniowe sprawy i polerka - tak, żeby się zamknąć w 1000 złotych ratując i zabezpieczając auto przez biodegradacją.

A co do budżetu 2x cena zakupu na naprawy? Jeżeli nie wydasz - będziesz o taką kwotę do przodu smile.gif

Napisano

> Tutaj są same wyjątki.

> Kuncikowicz jest jak czak noris - nikt nigdy go nie wy, ma drobne awarie (skrzynia, UPG, 3x

> zawias), kupuje perełkę bez ciosu od dziadka z Rajchu za 1/4 ceny...

> Lubię czytać te opowieści.

> Nastrajają mnie optymistycznie :-)

Ja szukam czegoś starego mniej więcej tej klasy teraz. Da się upolować jesli człowiek wyjdzie z budżetem trochę wyżej. Przeleciało mi ze dwie okazje koło nosa.

Szukam na razie niedługo bo z pół roku. palacz.gif

Napisano

> a nie.. fabryczne u mnie było do 180 000

> przy czym samochód kiedyś przeszedł przez ręce pastowanego Niemca więc ta pierwsza cyferka powinna

> być przemnożona przynajmniej przez 2.

> Zamiennik chińskiej produkcji przetrwał 10x mniej. Ale nie było niczego innego na stanie w serwisie

> na wsi.

> Mam nadzieję, że poliuretan przeżyje zabezpieczenie antykorozyjne

> Swoją droga E9X to nie jest najbardziej udany sprzęt.

> Kolega z fabryki drugą taką przerabia. Pierwsza (z salonu!) to była skarbonka bez dna. Przy

> rozsądnym traktowaniu: 2x regenerowana turbosprężarka, odłażący lakier, serwis skrzyni biegów,

> 2x sprzęgło i DKZ, awaria parktronika, wnętrze po 200 000km przypominało taksówkę "okulara w

> majonezie". Drobnych wydatków na naprawy zawieszenia i kasowanie błędów z setek czujników nie

> zliczy.

> turbodiesel...

> Ale takie coupe z jakimś trzylitrowym, benzynowym "piecem" to bym z chęcią ujeżdżał Bo ładne są

> skubańce.

Tylko zwróć uwagę, ze po 2008 roku to niemal inne auto. Ale na zawieche nikt raczej nie narzeka.

Napisano

> A dla mnie rachunku prawdopodobieństwa.

> Kiedyś już napisałem - wydatki na samochód w ujęciu całościowym są constans i zależą tylko od klasy

> pojazdu.

> Kupujesz parcha - mniej wydasz na zakup, a zaoszczędzone pieniądze utopisz w naprawach.

> Kupisz nówkę - wydasz więcej na wejściu, za to mniej w kosztach eksploatacyjnych.

> Proste.

Mylisz się na całej linii.

Kupno używki to nie zarządzanie flotą i stawia się nacisk na ilość wydanych pieniędzy w czasie a nie na przewidywalność wydatków.

Jasne - kupując nówkę w salonie przez okres gwarancji wydatki są przewidywalne, niezależnie od awarii. I dlatego we flotach są nówki. Ale to nie jest najtańszy sposób na poruszanie się.

Najtaniej jest kupić używkę i pakować w nią kasę.

Gdyby było inaczej, to ludzie kupowali by tylko nówki, a nie perełki z reichu.

Przykład:

Mamy rok 2009, chcemy kupić samochód Xsara Picasso. Świetny dla przykładu, bo jest to model, który przez 10 lat produkcji prawie się nie zmienił.

Idziemy do salonu i wyjeżdżamy za 65 tyś z rabatami nówką, full wypas 1,6 16v benzyna.

Przez 3 lata serwisy co 20 tyś km w cenie 1000-1500 zł. Wszystkie awarie na koszt producenta. Lejemy wachę, jeździmy i płacimy za serwisy. Przez 3 lata zrobiliśmy np 100 tyś km i wydaliśmy 7 tyś zł na serwisy. W tej chwili samochód jest wart około 35 tyś zł.

Czyli przyjemność jazdy nówką kosztowała nas 37 tyś zł.

Ale można było kupić identyczną Xsarę z 1999 r, też full wypas, za 15 tyś zł (tanio, bo parch). Wiek 10 lat, przebieg rzeczywisty nieznany. Na liczniku 120 tyś, bo takie się w Polsce kupuje.

Serwisy polegają na wymianie oleju, filtrów itp, czyli 300 zł.

W międzyczasie popsuł się parch dość mocno - padła tylna belka za 1500 zł, zerwał się rozrząd, tak, że trzeba było 3 tyś wydać na remont silnika, klima padła, koszt naprawy 1000 zł, trzeba było zainwestować w opony, 1000 zł.

Czyli naprawy i serwisy kosztowały niewiele więcej, niż same obowiązkowe serwisy nowego w ASO.

Samochód przez ten czas stracił na wartości 5 tyś zł.

Czyli koszt jeżdżenia parchem wyniósł 13 tyś zł.

A samochody identyczne. Wygoda ta sama. Wyposażenie to samo.

Więc zejdź na ziemię lub nie wciskaj kitu, że koszt posiadania nówki jest niższy niż parcha, bo miliony Polaków uważa inaczej.

Napisano

Troche duzo jak za lakierowanie calosci

Chociaz jesli ma byc porzadnie i na lata to warto zaplacic ciutke wiecej

Nie wiem czy bawilbym sie w lakierowanie calosci

Zakup plus lakier i masz sporo nowsze autko

No chyba ze bedziesz wchodzil w utrzymywanie youngtimera

Napisano

> Mylisz się na całej linii.

/cut/

> A samochody identyczne. Wygoda ta sama. Wyposażenie to samo.

> Więc zejdź na ziemię lub nie wciskaj kitu, że koszt posiadania nówki jest niższy niż parcha, bo

> miliony Polaków uważa inaczej.

O to to ok.gifna naprawy wydałem ok. 1kPLN a parch ten sam tylko z 2002r

palacz.gif

Napisano

> Tutaj są same wyjątki.

> Kuncikowicz jest jak czak noris - nikt nigdy go nie wy, ma drobne awarie (skrzynia, UPG, 3x

> zawias), kupuje perełkę bez ciosu od dziadka z Rajchu za 1/4 ceny...

> Lubię czytać te opowieści.

> Nastrajają mnie optymistycznie :-)

Spróbuj zrozumieć że to jest forum motoryzacyjne. Jest tu sporo ludzi z wiedza znacznie powyżej przeciętnej. Potrafią znaleźć sensowne auto, ale czasem i coś naprawić. W ramach hobby. Nawet MarekF wymieniał klocki w swoim Leksie.

Napisano

> Spróbuj zrozumieć że to jest forum motoryzacyjne. Jest tu sporo ludzi z wiedza znacznie powyżej

> przeciętnej. Potrafią znaleźć sensowne auto, ale czasem i coś naprawić. W ramach hobby. Nawet

> MarekF wymieniał klocki w swoim Leksie.

i taka jest prawda - 80% moich znajomych nie ma pojęcia, i nie interesuje się motoryzacją - z używanych aut z pełną nieświadomością wybiorą takie które jest najlepiej wywoskowane i wyplakowane w środku hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Pytanie ile aut uzywanych kupiles (niekoniecznie dla siebie), bo wtedy sie nabiera doswiadczenia

Jedno. Trabanta! ok.gif

mar00ha

Napisano

> Jedno. Trabanta!

> mar00ha

To nie mozesz sie wypowiadac grinser006.gif

Napisano

> Jedno. Trabanta!

> mar00ha

Znaczy nie za dużo możesz nam o korozji powiedzieć grinser006.gif

Napisano

> Znaczy nie za dużo możesz nam o korozji powiedzieć

Akurat na ten temat mogę powiedzieć bardzo dużo, na przykładzie Trabanta właśnie. zlosnik.gif Zabiła go rdza! Przerdzewiała rama podwozia i się złamała. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Akurat na ten temat mogę powiedzieć bardzo dużo, na przykładzie Trabanta właśnie. Zabiła go rdza!

> Przerdzewiała rama podwozia i się złamała.

> mar00ha

w trabancie to rzeczywiście może być cichy zabójca. Zero oznak na zewnątrz hehe.gif

Napisano

> i taka jest prawda - 80% moich znajomych nie ma pojęcia, i nie interesuje się motoryzacją - z

> używanych aut z pełną nieświadomością wybiorą takie które jest najlepiej wywoskowane i

> wyplakowane w środku

A ja właśnie zupełnie świadomie wybrałem swoją Marychę co stała zakurzona pod płotem w komisie i plaka na niej nie było ani grama i dzięki temu kupiłem auto które miało prawdziwe 105k przelotu i budę nietkniętą przez blacharza. 3 rok jeżdżę i na serwis wydaję ułamek kwot które wydają znajomi posiadający auta 5-6 lat młodsze.

Napisano

> napiszę tak

> jak ktos kupuje coś za 3 tysie i to stare i w miarę przyzwoitym stanie to:

> - albo ma zajawkę jak Konik który w dziada wsadzi to co trzeba uczciwe zrobić i nawet nadto

> -kupi i będzie jeździł aż mu wszystko odpadnie, bo zapłacić za nową część 1/3 wartości auta to

To ja sie nie mieszczę w ramach Twojego myslenia...

Poza tym raczej nie przewiduję zakupu części za 1000 zł do mojego auta... Bo nawet tak drogich nie spotkałem, a robic całego zawieszenia np nie zamierzam, ewentualnie po kolei wymieniać to co wymaga wymiany. Wszystko na raz wątpię aby padło

Napisano

widać, że nie czytasz ze zrozumieniem ok.gif

przy takim aucie nie jest problem na start wsadzić 1000 zeta- rozrząd kompletny kilka stów, olej+filtr, ewentualne klocki i tarcze, czy inne rzeczy i masz całą kwotę 270751858-jezyk.gif

Napisano

> widać, że nie czytasz ze zrozumieniem

> przy takim aucie nie jest problem na start wsadzić 1000 zeta- rozrząd kompletny kilka stów,

> olej+filtr, ewentualne klocki i tarcze, czy inne rzeczy i masz całą kwotę

Hmm ja do mojego na start dorzuciłem... 0zł wink.gif

Ale z poprzednim właścicielem (moim teściem) przed sprzedażą pojechaliśmy jeszcze na przegląd coroczny (na jego koszt). Diagnosta stwierdził, że auto nie wygląda wogóle na swój wiek (17 lat wówczas) i kazał się nim cieszyć.

A rozrząd mam na łańcuszku więc i tak bym nie wymieniał 270751858-jezyk.gif

Ale wiem o czym piszesz. jak nie znasz auta to trzeba zainwestować w "zestaw startowy".

Autor wątku jednak zna auto bardzo dobrze i myślę, że aż tyle nie będzie musiał od początku w niego inwestować

Napisano

> Brać czy nie?

Jeździłem trochę omegą A i dla mnie to była prawdziwa limuzyna zlosnik.gif

Gdybym był na Twoim miejscu i miał taki wybór, brałbym chociażby przez sentyment.

Ja miałem wersję silnikową 1,8 z wielopunktowym wtryskiem paliwa i miałem tylko dwie awarie:

1. Uszkodzona nagrzewnica ciepłego powietrza

2. Uszkodzony moduł zapłonowy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.