Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opel Omega.

Featured Replies

Napisano

I znów mam zagadkę.

Jest sobie Opel Omega A od mojego Szwagra. Samochód znam prawie jak własną kieszeń.

Wóz ma już co prawda 18 lat ale został wcześniej indywidualnie sprowadzony i od kilku lat jeździ.

Został założony gaz. Silnik 2 litry.

Niedawno został wymieniony pasek rozrządu, pompa chłodziwa, hamulce, cały wypierd, całe sprzęgło.

Samochód ma dwa komplety opon, każdy komplet ma jeden sezon za sobą, nowy akumulator.

Wóz posiada zdejmowany hak. Wnętrze niezniszczone.

Z wyposażenia to ma klimatyzację, chłodzony schowek, podgrzewane lusterka, wspomaganie kierownicy oryginalne przednie światła przeciwmgłowe.

Wjechaliśmy nim na kanał i od spodu nie ma żadnej rdzy. Jedynie dopiero pojawiają się drobne zalążki na dole drzwi, przy rantach błotników i na masce.

Ogólnie cały lakier jest już wypłowiały i zmatowiały ale nie ma tragedii w postaci szpachli, dziur, dużych wżerów itp.

Na cały wóz położyłbym nowy lakier i wyglądałby bardzo atrakcyjnie.

Przebieg 240000km.

Samochód stary ale jary. Jedyną inwestycją byłby nowy lakier bez jakiegoś wstawiania blach itp. Tylko zaprawki i nowy lakier na całe nadwozie.

Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

Brać czy nie?

Napisano

Po co lakierować jak można wypolerować za ułamek tej ceny.

Albo kupujesz polerkę, pady, pasty i uczysz się jak to zrobić i na dodatek masz satysfakcję z wykonanej pracy albo oddajesz komuś kto Ci to zrobi za 500-1000 smile.gif

Napisano

Witam.

6kzł za 20 letni wóz w dobrym stanie.... jak znajdziesz dobrego lakiernika, który nie "zmaści" roboty, można by się zastanowić.

Oczywiście, w 20 letnim wozie bierzesz poprawkę, że "wszystko się może wys..." no zlosnik.gif

Napisano

> Ogólnie cały lakier jest już wypłowiały i zmatowiały ale nie ma tragedii w postaci szpachli, dziur,

> dużych wżerów itp.

> Na cały wóz położyłbym nowy lakier i wyglądałby bardzo atrakcyjnie.

> Tylko zaprawki i nowy lakier na całe nadwozie.

Myślę, że polerka powinna załatwić temat i będzie jak nówka zlosnik.gif

> Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

> Brać czy nie?

Na pewno będzie lata świetlna w stosunku do Felicji.

Chcesz, potrzebujesz zmiany to bierz ok.gif

Napisano

> Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

Żartujesz, prawda?

Napisano

> Brać czy nie?

Ty zdecydowanie bierz ten samochód! ok.gif

Napisano

Ja bym bral ok.gif Fajne duze, wygodne auto. Jak zadbane to warto ok.gif

Napisano
  • Autor

> Po co lakierować jak można wypolerować za ułamek tej ceny.

> Albo kupujesz polerkę, pady, pasty i uczysz się jak to zrobić i na dodatek masz satysfakcję z

> wykonanej pracy albo oddajesz komuś kto Ci to zrobi za 500-1000

Na całym nadwozi można się doszukać różnych maleńkich zalążków rdzy, takie małe purchelki, na masce są ubytki od kamieni.

Na dole drzwi widać trochę więcej rdzy ale nie ma dziur i dużych wżerów, przy krawędziach błotników też. Polerowanie nic by nie dało dlatego sądzę, że lepiej byłoby cały samochód prysnąć.

W grę wchodziłaby likwidacja tych malutkich purchli, likwidacja zalążków rdzy na dole drzwi i na krawędziach błotników, nic nie trzeba spawać ani wstawiać. Przygotowanie do malowania i same malowanie, może gdzieś tam trochę szpachli ale niewiele.

Jaki jest średni koszt takiego pryśnięcia całego wozu w waszych stronach?

Napisano

> I znów mam zagadkę.

(...)

> Brać czy nie?

Ja bym nie wziął. W tych pieniądzach wolałbym auto mniejsze i z tańszymi częściami i jeszcze prostszą konstrukcją. Bo to, że coś będzie się sypać, jest tylko kwestią czasu. A utrzymanie tego avta w stanie "dobry" będzie kosztowało. Poza tym Ja cenie sobie pewność, że wsiadam do samochodu i jadę, a nie zastanawiam się co to puka/stuka/trze... Nie twierdzę, że takiego wozu nie uda się utrzymać w takim stanie - ale jest to czasochłonne i kosztowne. A mnie na to nie stać.

Ale to jest moja opinia wg moich kryteriów posiadania i eksploatacji samochodu.

Napisano
  • Autor

> Żartujesz, prawda?

To znaczy co? To dobrze czy źle? Bo nie wiem czy żartuję, bo się zastanawiam czy żartuję, że chcę taki samochód?

Napisano

> To znaczy co? To dobrze czy źle? Bo nie wiem czy żartuję, bo się zastanawiam czy żartuję, że chcę

> taki samochód?

Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

Mój kupiłem za 500zł i jeździ już drugi rok. Zainwestowałem 21zł w świece.

Napisano

> Mój kupiłem za 500zł i jeździ już drugi rok. Zainwestowałem 21zł w świece.

Oho.

No tak, zapomniałem - wszystkie -dziesto letnie fury to przecież PEREŁKI...

Napisano

> Na całym nadwozi można się doszukać różnych maleńkich zalążków rdzy, takie małe purchelki, na masce

> są ubytki od kamieni.

> Na dole drzwi widać trochę więcej rdzy ale nie ma dziur i dużych wżerów, przy krawędziach błotników

> też. Polerowanie nic by nie dało dlatego sądzę, że lepiej byłoby cały samochód prysnąć.

> W grę wchodziłaby likwidacja tych malutkich purchli, likwidacja zalążków rdzy na dole drzwi i na

> krawędziach błotników, nic nie trzeba spawać ani wstawiać. Przygotowanie do malowania i same

> malowanie, może gdzieś tam trochę szpachli ale niewiele.

> Jaki jest średni koszt takiego pryśnięcia całego wozu w waszych stronach?

Drzwi to taki wredny element, gdzie długo, długo nic nie widać, a potem dziury się pojawiają nagle. I to na wylot. Najczęściej po zimie.

IMHO niech szwagier wystawi to auto w ogłoszeniu za te pieniądze. A Ty monitoruj sytuację.

Napisano

> Oho.

> No tak, zapomniałem - wszystkie -dziesto letnie fury to przecież PEREŁKI...

13 letnie nono.gif

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

a jaki w tym problem widzisz?

Napisano

> Oho.

> No tak, zapomniałem - wszystkie -dziesto letnie fury to przecież PEREŁKI...

nie przesadzaj, z racji wieku auta nie ma tam technologi kosmicznej i niewielkim nakładem sił i środków można takie coś utrzymać w dobrym stanie technicznym ok.gif

Ja wiem, że Ty masz pojęcie ogólne o motoryzacji ale z tego co piszesz to średnie o mechanice ok.gif

Napisano

> Oho.

> No tak, zapomniałem - wszystkie -dziesto letnie fury to przecież PEREŁKI...

Mam Omege B z 1998roku 2.0 16V z LPG. Kupiłem ją w 2005 roku słuzy jako auto do pracy (lekko niema). Uwierz mi że przez te 7lat wymieniłem:

3x tu leje wachacza (koplet L+P)

Czujnik połozenia wałka rozrządu (1sztuka i teraz znowu padł).

Amortyzatory tylne

Uszczelka pod głowicą (UPG miesiąc temu) + uszczelki pod klawiaturą, ssacym wydechowym.

Pękł kolektor wydechowy (norma w 2.0 16V)

Poza tym nic w tym aucie się niedzieje.

Oczywiście pomijam stan blacharki ale to dlatego że nikt o nią nie dba.

Napisano

> 13 letnie

ISTOTNIE zmienia to stan rzeczy :->

Napisano

> Brać czy nie?

jest tańsze niż mój rower palacz.gif

o już wiem, w cenie telefonu hahaha.gif

piszesz, że jeździ. Myślę, że Ci się podoba. A za 5 lat będzie warte 100 (sto) pln.

Utrata 2900:5 hehe.gif

o czym tu myśleć?

jeżeli sam ogarniasz ?

Przecież to trylion razy lepiej niż promowana tu PANDA (raz widziałem z daleka i jakoś nie mogłem się zmusić, żeby podejść bliżej ooniee.gif)

Napisano

> ISTOTNIE zmienia to stan rzeczy :-

Sibuj, oswiec nas maluczkich gdzie przebiega granica, mowiaca o tym ze auto juz

nie przejezdzi nastepnych 5 lat?

Napisano

> Jaki jest średni koszt takiego pryśnięcia całego wozu w waszych stronach?

We Wrocławiu mam dobrego lakiernika w rozsądnej cenie. waytogo.gif

Napisano

Imho bedzie trudno skutecznie zwalczyc korozje bez duzej inwestycji, ale jesli progi sa cale i auto ma sporo nowych gratow to za 3000 chyba nie ma co sie zastanawiac.

Najwyzej za rok czy dwa lata sprzedasz z niewielka strata.

Napisano

> jest tańsze niż mój rower

> o już wiem, w cenie telefonu

> piszesz, że jeździ. Myślę, że Ci się podoba. A za 5 lat będzie warte 100 (sto) pln.

Jego Omega 18-letnia jest warta 3 tys zł - to wedlug Ciebie 23-letnia Omega jest warta 100 zł ? Chyba nie...

http://otomoto.pl/opel-omega-2-0-gaz-C25279587.html

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

Lancię kupiłem za 3kzł, jeździ już ze mną 3 rok i powoli się kończy,

ale gdybym jeździł normalnie to nie byłoby problemu żadnego.

Napisano

> Sibuj, oswiec nas maluczkich gdzie przebiega granica, mowiaca o tym ze auto juz

> nie przejezdzi nastepnych 5 lat?

Każde pojeździ.

Kwestia nakładów.

Zakładam jednak, że dla kogoś, kto kupuje samochód za 3k i zakłada 5 lat (raczej) bezproblemowej eksploatacji, owe nakłady mogą być "mocno poza zasięgiem", że to tak dyplomatycznie ujmę.

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

Jeśli z zaufanego źródła, to czemu nie? Mam kilka aut, w tym 22 letniego Kadetta, którego historię znam od wyjazdu z salonu (140kkm przebiegu). 2 lata temu profilaktycznie wymieniłem w nim wszystko, co tylko może się popsuć - co do najdrobniejszej śrubki, podkładki, wężyka. Serio. W ramach fanaberii auto dostało też nowy lakier. Razem oczywiście kilkukrotnie przekroczyło to wartość auta. Mimo, że to dość pospolity model - wzbudza zainteresowanie przez swój stan. Dbam o niego i serwisuję, jakby było to nowe auto - to pamiątka - auto, którym w mocno szczenięcych latach uczyłem się jeździć. Gdybym musiał go sprzedać, myślisz, że dostałbym więcej, niż 1000zł?

Oczywiście - większość aut w tym przedziale cenowym to proszenie się o kłopoty. Ale da się znaleźć zadbane, wiekowe auto, o które właściciel dbał bez gównojadzenia niezależnie od wieku.

Napisano

> Oczywiście - większość aut w tym przedziale cenowym to proszenie się o kłopoty. Ale da się znaleźć

> zadbane, wiekowe auto, o które właściciel dbał bez gównojadzenia niezależnie od wieku.

Nie wiedzieć czemu WSZYSCY kupujący auta w tym przedziale cenowym kupują TYLKO takie perełki...

Napisano

> Zakładam jednak, że dla kogoś, kto kupuje samochód za 3k i zakłada 5 lat (raczej) bezproblemowej

> eksploatacji, owe nakłady mogą być "mocno poza zasięgiem", że to tak dyplomatycznie ujmę.

Różnie bywa, jeśli auto nie jest wynalazkiem, a części są po kilka złotych to jeśli nie będzie jakiejś katastrofy (pad silnika, fura pęka na pół itd.) to będzie OK.

Napisano

> Nie wiedzieć czemu WSZYSCY kupujący auta w tym przedziale cenowym kupują TYLKO takie perełki...

Tu się zgadzam. Co nie znaczy, że się nie da wink.gif

Napisano

> Różnie bywa, jeśli auto nie jest wynalazkiem, a części są po kilka złotych to jeśli nie będzie

> jakiejś katastrofy (pad silnika, fura pęka na pół itd.) to będzie OK.

No nie wiem.

Jak dla mnie opisane parę postów wyżej "lajciki" i "standardy" nie mieszczą sie w kategoriach "bezproblemowa eksploatacja.

Ale ja się nie znam :-)

Napisano

> Nie wiedzieć czemu WSZYSCY kupujący auta w tym przedziale cenowym kupują TYLKO takie perełki...

To moje to kolejna perełka... 19 lat, kupione za 2 tys, dwa lata już nim jeżdzę i jedyny koszt jaki poniosłem to amortyzatory przednie plus eksploatacja (oleje, swiece, filtry). Zawieszenie poza wspomnianymi amortyzatorami oryginalne. Sorki Sibuj, że podważam twoją tezę...

A do autora: ja bym brał bez wahania. Stoi podobna omega od sąsiada obok mojego autka i czesto na nią zerkam hehe

Napisano

> No nie wiem.

> Jak dla mnie opisane parę postów wyżej "lajciki" i "standardy" nie mieszczą sie w kategoriach

> "bezproblemowa eksploatacja.

> Ale ja się nie znam :-)

Powiem Ci, że sam się zdziwiłem.

Pierwsza Lancia padłą mi po kilku miesiącach (korba wyleciała bokiem) grinser006.gif

Ale też miała ostro wkładane.

Drugą kupiłem "od dziadka" i powiem Ci, że kilka tygodni się wahałem, czy ją zaczynać katować,

bo było mi szkoda.

Po dokładnych oględzinach na spokojnie w zasadzie jakieś drobiazgi były do poprawy.

To co to auto przeżyło przez ostatnie 3 lata to jest co najmniej 10 lat normalnej eksploatacji.

Rocznik 1993.

Aktualnie rozwaliłem skrzynię przy normalnej jeździe nigdy to by się nie stało.

Używka 250zł, wymiana gdzieś ok. 150zł będzie i lecimy dalej grinser006.gif

Napisano

> Na całym nadwozi można się doszukać różnych maleńkich zalążków rdzy,

fred, kurde, on sie bedzie tym autem onanizowac czy co\?

rdza do nie bierze, blacha sie trzyma , auto sie nie nie psuje, cena stanowi pl nrmalnej wyplaty - brać!

Napisano

> We Wrocławiu mam dobrego lakiernika w rozsądnej cenie.

Piotrek, czy mówimy o tym który malował Ci zderzak gdzie były zacieki, a po jakimś czasie lakier zrobił się pajęczynką ? :D

Napisano

> Każde pojeździ.

> Kwestia nakładów.

Dokładnie. Szwagier tyrał taką omegę jako woła roboczego (meble robi). Z wierzchu wyglądała nieźle, ale jak chciał jej porobić jakieś poprawki lakiernicze, to się okazało że blacha pod spodem to próchno. Sprzedał złomiarzom.

Opel blachę raczej miał dolnopółkową, więc na bank tam ruda siedzi.

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

a co w tabelkach nie ma takiej pozycji? hehe.gif

Napisano

> Aktualnie rozwaliłem skrzynię przy normalnej jeździe nigdy to by się nie stało.

> Używka 250zł, wymiana gdzieś ok. 150zł będzie i lecimy dalej

ok ale przy takiej jeździe flotowe wynalazki Sibuja mogłyby też trochę popsuć swoje tabelki hehe.gif

Napisano

> Uszczelka pod głowicą (UPG miesiąc temu) + uszczelki pod klawiaturą, ssacym wydechowym.

> Pękł kolektor wydechowy (norma w 2.0 16V)

> Poza tym nic w tym aucie się niedzieje.

eeeee to rzeczywiście nic się nie dzieje...drobnostki zlosnik.gif

Napisano

Jak chcesz Omegę to dorzuć kasy i poszukaj sobie lepiej Omegi B po FL . Dzień do nocy różnica.

Napisano

> Każde pojeździ.

> Kwestia nakładów.

> Zakładam jednak, że dla kogoś, kto kupuje samochód za 3k i zakłada 5 lat (raczej) bezproblemowej

> eksploatacji, owe nakłady mogą być "mocno poza zasięgiem", że to tak dyplomatycznie ujmę.

Ja zrozumiałem że auto przez te 5 lat ma sie kulać, a że cośtam trzeba będzie poprawić co jakiś czas - to raczej normalne.

Napisano

> eeeee to rzeczywiście nic się nie dzieje...drobnostki

Przez 7 lat uzytkowania. Zapomniałem dodac na LPG i ciągając przyczepę.

Napisano

> Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

> Brać czy nie?

Ja bym brał, ale nie robił w nim dosłownie NIC

Żadnych polerek, żadnych lakierów. Tylko naprawy utrzymujące grata przy życiu wink.gif

Napisano

> Mój kupiłem za 500zł i jeździ już drugi rok. Zainwestowałem 21zł w świece.

no to niezle bo na zlomie placa za auto 500-700zl grinser006.gif

Napisano

> Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

> Brać czy nie?

Przy tak starym aucie to wrozenie z fusow ..

Szwagier mial swego czasu Omege 2.5Td i to kilku letnia, od tego czasu nie uwaza Opla za samochod grinser006.gif

Z drugiej strony, jak masz jedynie taki budzet i masz kupic innego trupa, to moze lepiej, juz takiego co go znasz grinser006.gif

Napisano

> Nie wiedzieć czemu WSZYSCY kupujący auta w tym przedziale cenowym kupują TYLKO takie perełki...

Bo może nie jest tak źle jak się wszystkim wydaje i samochody nastoletnie spokojnie pojeżdżą jeszcze te kilka lat?

Sam sprzedawałem Astrę F w wieku 12 lat wiem, że pojeździłaby spokojnie 5 kolejnych.

Może w większości takie auta są głównie w kiepskim stanie wizualnym, ale z powodu prostej konstrukcji dalej jakoś jeżdżą smile.gif

Cena tu specjalnie nie gra roli. Tu cenę kształtuje rynek a nie stan auta. Jest podaż - jest niska cena. Ot całą filozofia

Napisano

> I znów mam zagadkę.

> Jest sobie Opel Omega A od mojego Szwagra. Samochód znam prawie jak własną kieszeń.

> Wóz ma już co prawda 18 lat ale został wcześniej indywidualnie sprowadzony i od kilku lat jeździ.

> Został założony gaz. Silnik 2 litry.

> Niedawno został wymieniony pasek rozrządu, pompa chłodziwa, hamulce, cały wypierd, całe sprzęgło.

> Samochód ma dwa komplety opon, każdy komplet ma jeden sezon za sobą, nowy akumulator.

> Wóz posiada zdejmowany hak. Wnętrze niezniszczone.

> Z wyposażenia to ma klimatyzację, chłodzony schowek, podgrzewane lusterka, wspomaganie kierownicy

> oryginalne przednie światła przeciwmgłowe.

> Wjechaliśmy nim na kanał i od spodu nie ma żadnej rdzy. Jedynie dopiero pojawiają się drobne

> zalążki na dole drzwi, przy rantach błotników i na masce.

> Ogólnie cały lakier jest już wypłowiały i zmatowiały ale nie ma tragedii w postaci szpachli, dziur,

> dużych wżerów itp.

> Na cały wóz położyłbym nowy lakier i wyglądałby bardzo atrakcyjnie.

> Przebieg 240000km.

> Samochód stary ale jary. Jedyną inwestycją byłby nowy lakier bez jakiegoś wstawiania blach itp.

> Tylko zaprawki i nowy lakier na całe nadwozie.

> Ma kosztować 3000zł. I planuje jeździć nim przez około 5 lat.

> Brać czy nie?

Bierz go tylko nie doprowadzaj do idealnego stanu bo i tak się zaraz coś wywali i i tak trzeba będzie robić. Tylko na bieżąco naprawy, żeby auto jeździło.

Napisano

> Żartujesz mówiąc, że samochód za 3kpln pojeździ 5 lat...

mozna kupic Golfa 3 1.9D 64KM

nie pojeździ?

nie będzie wypasu, ale w większosci przypadków dojedzie, a jak cos sie zepsuje to koszty będą bardzo małe

w ogóle moze być tak coś odpowiedział w wątku o AEB?

taki byłeś pewien, a teraz co? oslabiony.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.