Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wymiana amortyzatorów - tylko parami?

Featured Replies

Napisano

Witam!

Mechanicy zdiagnozowali w moim aucie, że przyczyną stukania, które słyszę na nierównościach jest prawy amortyzator.

W zawieszeniu nie ma żadnych luzów, z autem nie dzieje się nic niepokojącego, poza denerwującym pukaniem.

Do sedna: auta ma około 50 tyś. km. przebiegu, czy powinienem wymienić obydwa amortyzatory naraz, czy jest możliwość wymiany tylko tego felernego?

Pytanie dodatkowe: Czy grozi mi jakieś niebezpieczeństwo, jeśli nie będę go wymieniać?

Tak jak wspominałem, nie ma żadnych niepokojących objawów podczas jazdy oprócz stukania.

Pozdrawiam,

Maciek

Napisano

oczywiscie ze mozna wymienic jeden amor, tyle tylko ze wtedy lewa i prawa strona beda mialy inne wlasciwosci. Niestety nie wiadomo na ile inne, moze nieznacznie inne, moze wyraznie. I tu jest problem, wlasnie dlatego zalecana jest wymiana parami. Jak bedziesz mial szczescie to wymiana 1 amora zalatwi sprawe, najlepiej po wymianie pojedz na SKP i sprawdz amorki, jesli beda porownywalne to znaczy ze sie udalo.

Napisano

odpowiedz sobie na pytanie - kupiłbyś sobie 1 buta , no bo ten drugi jeszcze troche polata .......

tylko parami, z tego co wiem to producenci amortyzatorow daja gwarancje tylko i wylacznie jeżeli sie zakupuje komplet (2 szt)

Napisano

Kiedyś wjechałem moją Bravą w sporą dziurę praktycznie łamiąc przy tym prawy przedni amortyzator! Chciałem wymienić obydwa na co mechanik mnie spytał czy mam za dużo pieniędzy 270751858-jezyk.gif Wymieniłem tylko prawy i nie było żadnego problemu. Oczywiście w takim przypadku jeżeli lewy miał dobrą sprawność to takie działanie było uzasadnione natomiast musisz sobie zadać pytanie w jakim stanie masz ten drugi smile.gif Bo jak ma dotrzymać max do wiosny to lepiej wymienić obydwa.

Napisano

Zastanów sie w jakim stanie musi być amortyzator po 50tys.

gdyby to sie stalo po 10tys to mozna by sie bylo zastanawiać ale przy takim przebiegu to dla mnie sprawa jest jasna.

przejedziesz jeszcze 20tys i bedziesz miał jeden wylany a drugi prawie nowy i znowu dokupisz jeden?

Napisano

wymień tylko ten zepsuty. Po co masz wymieniać ten drugi sprawny? To nie auto wyczynowe że wszystko ma być na 110% 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Zastanów sie w jakim stanie musi być amortyzator po 50tys.

> gdyby to sie stalo po 10tys to mozna by sie bylo zastanawiać ale przy takim przebiegu to dla mnie

> sprawa jest jasna.

> przejedziesz jeszcze 20tys i bedziesz miał jeden wylany a drugi prawie nowy i znowu dokupisz jeden?

To chyba tez zalezy jakie auto.

Moje ma blisko 200kkm i amory caly czas seryjne niezmieniane i dzialaja dobrze.

Napisano

Jak wymieniałem łożyska z piastami w aucie to na opakowaniu był napis, żeby wymieniać tylko parami shocked.gif więc pewnie tym bardziej amortyzatory.

Jak już się upierasz przy wymianie to zmień oba, zresztą czy na pewno wiesz co tam jest teraz zalożone, żeby kupić identyczny?

Wszystkie auta popsujesz tymi cienkimi paskami gumy na felgach.

Napisano

> To chyba tez zalezy jakie auto.

> Moje ma blisko 200kkm i amory caly czas seryjne niezmieniane i dzialaja dobrze.

Przednie dały radę u mnie ok. 250kkm

Tylne nadal oryginał.

Ja bym wymieniał parami - mimo wszystko.

Chyba, że kolega mi chińskie opony, najtańsze klocki hamulcowe i kilka patentów w aucie by Czesio&Józio - znaczy wisi mu totalnie - to wtedy 1 :-D

Napisano

> To chyba tez zalezy jakie auto.

> Moje ma blisko 200kkm i amory caly czas seryjne niezmieniane i dzialaja dobrze.

Działają dobrze, bo tak Ci się wydaje. Nie zdajesz sobie sprawy jaką różnicę byś zauważył, zakładając komplet nowych.

O ile amortyzator nie ulegnie uszkodzeniu, degradacja jego parametrów jest rozłożona w dość długim okresie czasu. Człowiek po prostu tego nie jest w stanie zauważyć, za szybko się przyzwyczaja.

Napisano

> Przednie dały radę u mnie ok. 250kkm

> Tylne nadal oryginał.

U mnie to samo tylko że przód 200 kkm.

Teoretycznie powinno się wymieniać razem

tak jak wahacze itp, ale jak jest to każdy wie, każdy szuka oszczędności gdzie może.

Napisano
  • Autor

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.

Tak jak większość byłem za wymianą pary i tak też zrobię.

Pozdrawiam,

Maciek

Napisano
  • Autor

> Jak wymieniałem łożyska z piastami w aucie to na opakowaniu był napis, żeby wymieniać tylko parami

> więc pewnie tym bardziej amortyzatory.

> Jak już się upierasz przy wymianie to zmień oba, zresztą czy na pewno wiesz co tam jest teraz

> zalożone, żeby kupić identyczny?

ok.gif

> Wszystkie auta popsujesz tymi cienkimi paskami gumy na felgach.

Daj spokój.. Nie są to balony, ale do pasków sporo im brakuje wink.gif

Napisano

> Działają dobrze, bo tak Ci się wydaje. Nie zdajesz sobie sprawy jaką różnicę byś zauważył,

> zakładając komplet nowych.

> O ile amortyzator nie ulegnie uszkodzeniu, degradacja jego parametrów jest rozłożona w dość długim

> okresie czasu. Człowiek po prostu tego nie jest w stanie zauważyć, za szybko się przyzwyczaja.

Testy na ścieżce zdrowia i badanie organoleptyczne wskazują, że są w dobrym stanie.

Fakt: miały wymienione osłony gumowe.

Napisano

> Testy na ścieżce zdrowia i badanie organoleptyczne wskazują, że są w dobrym stanie.

Ścieżka zdrowia? Masz na myśli test sprawności na stacji diagnostycznej?

Jeśli tak, to pozwól, że podtrzymam swoje zdanie.

Napisano

> Ścieżka zdrowia? Masz na myśli test sprawności na stacji diagnostycznej?

> Jeśli tak, to pozwól, że podtrzymam swoje zdanie.

Ależ proszę bardzo, masz prawo znać mój samochód lepiej niż ja hehe.gifrotfl.gif

Napisano

> Ależ proszę bardzo, masz prawo znać mój samochód lepiej niż ja

Poprostu sciezka potrafi rozne rzeczy pokazac.

Po zakupie auta sciezka pozazywala mi 74%, 76% na amorach przednich, a ja czulem ze sa wywalone. W stosunku do poprzedniego samochodu ze sprawnymi amorami samochod bujal sie jak lajba na morzu.

Po zmianie wszystko wrocilo do zadowalajacego mnie stanu.

Juz ze 3x w zyciu przekonalem sie, ze ufac sciezce nie mozna.

Nie wiem czym tam jezdzisz, o ile pamietam to chyba Superbem, moze te auta sa pancerne, aspiruja do klasy wyzszej, a ja zawsze budzetowcami smigalem, w ktorych to gotow bym polozyc glowe, ze amor po 200-250kkm nie moze byc sprawny.

Napisano

Dlatego mówię - ścieżka plus organoleptyczne badanie/ wrażenia.

Jeżdżę różnymi autami (służbowo zawsze różnorodne 4x4) i czuję gdy auto nie trzyma się drogi z powodu zawieszenia.

Teraz mam to co w podpisie - Octavię 1.

Zawieszenie w tym aucie to pancerny prymityw - po prostu działa.

Wachacze robiłem przy przebiegu 290kkm - po raz pierwszy.

Klucz do sukcesu: użytkowanie auta rozsądnie, nieprzeciążanie i nie walenie po dziurach i krawężnikach jak to niektórzy mają w zwyczaju. Auto po prostu będzie służyć.

Napisano

ja tam wymieniam zawsze tylko zepsuty/konieczny do wymiany..

tarcze też tylko tą sztuke która zeszła poniżej minimum dopuszczone przed producenta..

klocki ham: pojedyńczo ten który wymaga wymiany zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ja tam wymieniam zawsze tylko zepsuty/konieczny do wymiany..

> tarcze też tylko tą sztuke która zeszła poniżej minimum dopuszczone przed producenta..

> klocki ham: pojedyńczo ten który wymaga wymiany

Uśmiałem się bardzo ok.gif

Pytanie zrodziło się ponieważ z samochodem nie dzieje się nic niepokojącego, a na komplecie amortyzatorów można zrobić 150tyś km i więcej.

Nie jest tak, że oba wylały ale na ścieżce ich sprawności oscyluje w granicach 70% więc jeżdżę dalej..

Po prostu jeden z nich zaliczył pewnie jakąś większą dziurę..

No ale cóż, teraz już nie da się ukryć, że felgi mam obute w opony linglong z nadlanym bieżnikiem, klocki wymieniam pojedynczo, a olej z silnika przefiltrowuje i leje z powrotem tongue.gif

Napisano

Mozesz albo jezdzic dalej albo trzeba wymienic oba amorki bo po piersze przebieg juz za duzy a po drugi musialbys kupic w 100% identyczny amorek jak ten drugi. Jedna sztuke wymienia sie w ciagu roku i max 10-20kkm.

Napisano

Z tego co się orientuję to nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem by amortyzatory były oferowane pojedynczo.

Zawsze sprzedaje się je parami.

Napisano

> Z tego co się orientuję to nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem by amortyzatory były oferowane

> pojedynczo.

> Zawsze sprzedaje się je parami.

No proszę Cię... opony też sprzedają tylko po 4 sztuki? pad.gif

Napisano

>...

> Do sedna: auta ma około 50 tyś. km. przebiegu, czy powinienem wymienić obydwa amortyzatory naraz,

> czy jest możliwość wymiany tylko tego felernego?

> Pytanie dodatkowe: Czy grozi mi jakieś niebezpieczeństwo, jeśli nie będę go wymieniać?

Wymieniając jeden na pewno nie pogorszysz sprawy, bo przecież wstawisz dobry zamiast uszkodzonego. Gadanie że tylko parami to szczytna idea, tak by było najlepiej, ale przecież teraz też jeździsz z różnie działającymi amortyzatorami i ... jeździsz. Dwa nowe też są takie same przez jakiś czas, a potem też jeden klęknie wcześniej. Nigdy oba na raz.

> Tak jak wspominałem, nie ma żadnych niepokojących objawów podczas jazdy oprócz stukania.

Na wyboistych zakrętach też nie?

Napisano

no tak - prawdziwy polak czytając niektóre powyższe posty dojdzie do jedynego słusznego wniosku - z oszczędności ( nie z bezpieczeństwa INNYCH, bo o swoim nawet nie myśli) wymieni jeden amortyzator, jeden klocek hamulcowy na każdym kole (drugi jest prawie zawsze sporo grubszy), przytoczy tarczę, zmniejszy moc "długich" no bo się to robi w 10 minut pod blokiem i nikt się nie czepia, podrasuje wydech bo ledwo swój silnik słyszy, oponę też wymieni tylko tą, która ma minimalne 1,6 mm (to nic, że reszta ma już 10 lat, ale ma 2 mm bieżnika!), nie wymieni tylnej "spalonej" żarówki STOP, bo to przecież "tylko 30% nie świeci!" etc. etc.

oszczędności do bólu i coraz lepsze porady na kąciku motoryzacyjnym... SIC! ok.gif

Napisano

Tyle że lewy amor praktycznie zwsze jest mnie zużyty i to dużo mniej, także wymiana po parunastu, nawet kilkudziesieciu tysiącach obu jesli np jeden wylał nie zawsze jest uzasadniona. Szczególnie jak padnie nam prawy. Producenci zawsze bedą pisać że należy wymienić dwa bo mają dwa razy większy zysk.

Napisano

> Z tego co się orientuję to nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem by amortyzatory były oferowane

> pojedynczo.

> Zawsze sprzedaje się je parami.

Dobrze, że nie sprzedają WYŁĄCZNIE np. po 4 szt. hehe.gif

Napisano

Producenci zawsze bedą pisać że należy wymienić dwa bo mają

> dwa razy większy zysk.

no tak! wszystko jest z góry zaplanowane grinser006.gif

nasze życie też ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.