Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Który obszar zabudowańszy?

Featured Replies

Napisano

Quiz: dla każdego z 7 fragmentów drogi określić dopuszczalną prędkość. Możliwe odpowiedzi to: 50, 70, 90.

Nagrodą za prawidłowe odpowiedzi jest satysfakcja że można zostać fachowcem od znaków. Ciekaw ilu z was się nadaje - zachęcam zwłaszcza piewców tezy "każde ograniczenie jest uzasadnione".

Napisano

> Quiz: dla każdego z 7 fragmentów drogi określić dopuszczalną prędkość. Możliwe odpowiedzi to: 50,

> 70, 90.

> film

wiesz popatrzyłbym sobie

ale

Quote:

Ten film wideo jest prywatny.


> Nagrodą za prawidłowe odpowiedzi jest satysfakcja że można zostać fachowcem od znaków. Ciekaw ilu z

> was się nadaje - zachęcam zwłaszcza piewców tezy "każde ograniczenie jest uzasadnione".

Napisano
  • Autor

> Ten film wideo jest prywatny.

Nie wiem dlaczego wcześniejsze upublicznienie się nie zapisało.

Powinno być już OK.

Napisano

> Nie wiem dlaczego wcześniejsze upublicznienie się nie zapisało.

> Powinno być już OK.

mnie się nie wyświetla, tzn jest komunikat że przeglądarka nie obsługuje formatu niewiem.gif (inne filmy widzę normalnie)

edit: chrom sobie poradził

ja bym tam wszędzie dał 70 grinser006.gif

(jest chodnik, domy dość daleko od drogi, nie ma jakiejś gęstej zabudowy)

ew można w rejonie przejść dać 50

Napisano

> Quiz: dla każdego z 7 fragmentów drogi określić dopuszczalną prędkość. Możliwe odpowiedzi to: 50,

> 70, 90.

Dla mnie wszedzie powinno być 50, a przy przejsciach dla pieszych i przystankach 30 ok.gif

Napisano

> Dla mnie wszedzie powinno być 50, a przy przejsciach dla pieszych i przystankach 30

taa zwłaszcza nr 5 to teren zabudowany grinser006.gif

chodnik za rowem, jakieś pojedyncze wjazdy

porównaj go np z 1 czy 7, nie widzisz różnicy ?

i porównaj np do czegoś takiego - gdzie faktycznie jest teren zabudowany

93d70f32dd7f5dbb.jpg

lub tu, droga krajowa brak chodnika

Zdj%25C4%2599cie0091.jpg

Napisano

tak wygląda większość Małopolski i dalej w stronę Podkarpacia- kilometrami ciagną się domy wzdłuż drogi. I wszędzie ma być 50???

Napisano

> Dla mnie wszedzie powinno być 50, a przy przejsciach dla pieszych i przystankach 30

A pytanie jest nie jakie powinno byc, tylko jakie jest...

Napisano

1. 50

2. 70

3. 50

4. 70

5. 90

6. 50

7. 50

Napisano
  • Autor

> Dla mnie wszedzie powinno być 50, a przy przejsciach dla pieszych i przystankach 30

Tak naprawdę przesłaniem tego filmu jest wskazanie rozbieżności w ograniczeniach prędkości przy tym samym stopniu zabudowania lub wręcz dozwolenie jazdy szybszej przy gęściejszej zabudowie.

Nie chodzi tu o licytowanie się, kto "w imię bezpieczeństwa" powymyśla absurdalniejsze ograniczenia.

Napisano
  • Autor

> 1. 50

> 2. 70

> 3. 50

> 4. 70

> 5. 90

> 6. 50

> 7. 50

2 trafienia.

Napisano
  • Autor

> mnie się nie wyświetla, tzn jest komunikat że przeglądarka nie obsługuje formatu (inne filmy

> widzę normalnie)

youtube powinno wyświetlać w ogólnie znanym formacie. I tak nieźle sobie poradzili, bo ja po złączeniu nie byłem w stanie lokalnie niczym tego wyświetlić. Film był wycinany, przerabiany, ponownie przycinany i łączony.

Na ff i chrome wyświetla się bez problemu.

Napisano

> youtube powinno wyświetlać w ogólnie znanym formacie. I tak nieźle sobie poradzili, bo ja po

> złączeniu nie byłem w stanie lokalnie niczym tego wyświetlić. Film był wycinany, przerabiany,

> ponownie przycinany i łączony.

> Na ff i chrome wyświetla się bez problemu.

z jakiego rejestratora są te filmy?

Napisano

> Tak naprawdę przesłaniem tego filmu jest wskazanie rozbieżności w ograniczeniach prędkości przy tym

> samym stopniu zabudowania lub wręcz dozwolenie jazdy szybszej przy gęściejszej zabudowie.

> Nie chodzi tu o licytowanie się, kto "w imię bezpieczeństwa" powymyśla absurdalniejsze

> ograniczenia.

hehe.gif

kiedyś popełniłem podobny wątek, odzew był znikomy niewiem.gif

http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=&am...e#Post285703544

ja nawet nie próbuje zgadywać na Twoich filmikach, bo jeżdżąc po PL drogach mam świadomość,

że łatwiej było by na chybił trafił niż na logikę grinser006.gif

dostaniesz zaraz poradę żeby zadzwonić do ZDW grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> z jakiego rejestratora są te filmy?

Z GoClevera. Totalna chińszczyzna.

Napisano
  • Autor

> ja nawet nie próbuje zgadywać na Twoich filmikach, bo jeżdżąc po PL drogach mam świadomość,

> że łatwiej było by na chybił trafił niż na logikę

Prawdopodobieństwo udzielenia prawidłowej odpowiedzi to 1/2187 powiększone o podpowiedź że KAŻDE z ograniczeń 50,70,90 występuje co najmniej raz. Te odpowiedzi to - jak słusznie przypuszczasz - czysta loteria, bo z logiką nie mają nic wspólnego.

Napisano

> Quiz: dla każdego z 7 fragmentów drogi określić dopuszczalną prędkość. Możliwe odpowiedzi to: 50,

> 70, 90.

> film

> Nagrodą za prawidłowe odpowiedzi jest satysfakcja że można zostać fachowcem od znaków. Ciekaw ilu z

> was się nadaje - zachęcam zwłaszcza piewców tezy "każde ograniczenie jest uzasadnione".

To, że z pozoru tak samo wyglądający teren ma na różnych odcinkach różne ogranczenia prędkości jest dowodem, że ograniczenia te SĄ uzasadnione.

Nieuzasadnione byłoby ustawienie 50 od pierwszego budynku do ostatniego, nieprawdaż?

Poza tym kierowca jadąc drogą nie musi wróżyć dopuszczalnej prędkości z topografii i zainwestowania terenu. Zarządcy dróg ustawili przy nich ogromne tablice, na których wypisali z jaką maksymalną prędkością można jechać. Wystarczy je obserwować i życie nagle staje się łatwe.

wink.gif

Napisano
  • Autor

> To, że z pozoru tak samo wyglądający teren ma na różnych odcinkach różne ogranczenia prędkości jest

> dowodem, że ograniczenia te SĄ uzasadnione.

Czyli dowodem na to że znak jest słuszny jest obecność tego znaku. Wg ciebie powody takiego a nie innego ograniczenia są tak poukrywane, że przeciętny kierowca ich nie widzi, natomiast znakolog ustawiający znak bierze je wszystkie pod uwagę.

Muszę cię rozczarować - ustawianie znaków w Polsce jest "po uważaniu" zazwyczaj przez urzędnika który danego odcinka na oczy nie widział, w sposób często niezgodny z rozporządzeniem ministra. Raport NIK-u bezlitośnie obnaża błędy w oznakowaniu, w wg usuniętego już raportu policji POWAŻNYCH błędów w oznakowaniu jest 2 na 3 km (albo odwrotnie - nie pamiętam).

Nie sądzę żebyś był w stanie napisać coś konkretnego na konkretnym przykładzie (talibowie prędkościowi zawsze w tym momencie wymiękają), ale optymistycznie założę że jednak.

Dlaczego tam gdzie są zabudowania, ruch pieszych, światła i skrzyżowania można jechać szybciej niż tam gdzie tych elementów nie ma?

Ograniczenie do 70

do 60

do 50

"Ukryte powody" w tym przypadku najwidoczniej były tak ukryte że nikt nie wiedział na czym polegały, bo ktoś podwyższył ograniczenie z 50 do 80. To jedyna zmiana na tej drodze.

Ale sama obecność znaku świadczy że jest on zasadny - tego się trzymaj.

Napisano

Dziś się obudziłeś ? shocked.gif Czytałem jakiś raport UE, że w Polsce 40 % dróg jest źle oznakowanych ok.gif

Napisano

> tak wygląda większość Małopolski i dalej w stronę Podkarpacia- kilometrami ciagną się domy wzdłuż

> drogi. I wszędzie ma być 50???

Niestety - tak skromny.gif

Napisano

> Ale sama obecność znaku świadczy że jest on zasadny - tego się trzymaj.

Wiadomo - urzędnik wie lepiej hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Dziś się obudziłeś ? Czytałem jakiś raport UE, że w Polsce 40 % dróg jest źle oznakowanych

To wiem od tak dawna że już nie pamiętam dokładnie od kiedy. Najgorsze jest jednak to, że są tacy, którzy nigdy się w tej kwestii nie przebudzą.

P.S.

Do tej pory jeden forumowicz próbował udzielić odpowiedzi. Jak rozumiem, dla reszty jest oczywiste że "ukrytych powodów" ograniczenia jest tyle, że nie ma sensu nawet zgadywać jakie ograniczenie jest na jakim odcinku?

Napisano
  • Autor

> Niestety - tak

Jeżeli uznajesz że 50 powinno być gdy pojedyncze domy są kilkadziesiąt metrów od drogi, a chodnik po którym przechodzi dwóch pieszych na godzinę jest oddzielony od jezdni rowem, to żeś trochę zaszalał z tą piracką 50-tką w sytuacji gdy domy faktycznie są przy drodze. Trochę konsekwencji w światopoglądzie by się przydało.

Napisano

> Czyli dowodem na to że znak jest słuszny jest obecność tego znaku.

Nadinterpretujesz. Dowodem uwzględniania innych czynników niż krajobraz i obecność budynków w okolicy jest fakt, że w terenie zabudowanym mamy różne prędkości. Wniosek stąd prosty, że ktoś być może analizował też faktyczne bezpieczeństwo na danym odcinku.

> Wg ciebie powody takiego a nie

> innego ograniczenia są tak poukrywane, że przeciętny kierowca ich nie widzi, natomiast

> znakolog ustawiający znak bierze je wszystkie pod uwagę.

Znakolog ma np. statystyki wypadkowości, których kierowca nie widzi. Kilka godzin po wypadku niebezpieczne miejsce wygląda tak samo jak przed wypadkiem. Choć może powinniśmy zostawiać trupy na poboczach, to "przeciętny kierowca" miałby wreszcie jakiś dowód że jest niebezpiecznie, skoro znak mu nie wystarczy.

> Muszę cię rozczarować - ustawianie znaków w Polsce jest "po uważaniu" zazwyczaj przez urzędnika

> który danego odcinka na oczy nie widział, w sposób często niezgodny z rozporządzeniem

> ministra.

Czy WSZYSTKIE znaki są ustawione źle? A jeśli nie wszystkie, to skąd wiesz które?

> Raport NIK-u bezlitośnie obnaża błędy w oznakowaniu, w wg usuniętego już raportu

> policji POWAŻNYCH błędów w oznakowaniu jest 2 na 3 km (albo odwrotnie - nie pamiętam).

Fajnie. Tyle że reszta znaków na tym odcinku jest ustawiona bez błędu. Potrafisz odróżnić jedne od drugich?

> Nie sądzę żebyś był w stanie napisać coś konkretnego na konkretnym przykładzie (talibowie

> prędkościowi zawsze w tym momencie wymiękają), ale optymistycznie założę że jednak.

> Dlaczego tam gdzie są zabudowania, ruch pieszych, światła i skrzyżowania można jechać szybciej niż

> tam gdzie tych elementów nie ma?

Może dlatego, że przy ruchu kierowanym, płocie rozdzielającym pasy ruchu i kładce nad drogą ryzyko, że pieszy wejdzie pod samochód jest niższe?

> Ograniczenie do 70

> do 60

> do 50

> "Ukryte powody" w tym przypadku najwidoczniej były tak ukryte że nikt nie wiedział na czym

> polegały, bo ktoś podwyższył ograniczenie z 50 do 80. To jedyna zmiana na tej drodze.

A widzisz. Sam sobie przeczysz. Gdyby sensowności ustawienia znaków nikt się nie przyglądał to jakim cudem by podwyższyli dopuszczalną prędkość?

> Ale sama obecność znaku świadczy że jest on zasadny - tego się trzymaj.

Obecność znaku świadczy więc, że:

1. Jest on zasadny

albo

2. Jest on bezzasadny a mimo to stoi

A potrafisz odróżnić jeden od drugiego?

Możesz teraz:

a. Przestrzegać go

b. Zignorować

W przypadku opcji a, niezależnie od zasadności ustawienia znaku:

- nic się nie stanie

W przypadku opcji b, efekt może być następujący, w zależności do tego czy zgadłeś czy nie:

- nic się nie stanie (zgadłeś)

- będziesz miał wypadek (nie zgadłeś)

- dostaniesz mandat (niezależnie od tego jak dobrze zgadujesz)

Powiedz teraz, jaką trzeba zastosować logikę, żeby ignorować znaki?

Napisano

a) film bardzo kiepsko naświetlony, więc może przez to

b) na żadnym odcinku nie widzę żadnych znaków ograniczających prędkość.

Napisano

> Nadinterpretujesz. Dowodem uwzględniania innych czynników niż krajobraz i obecność budynków w

> okolicy jest fakt, że w terenie zabudowanym mamy różne prędkości. Wniosek stąd prosty, że ktoś

> być może analizował też faktyczne bezpieczeństwo na danym odcinku.

> Znakolog ma np. statystyki wypadkowości, których kierowca nie widzi. Kilka godzin po wypadku

> niebezpieczne miejsce wygląda tak samo jak przed wypadkiem. Choć może powinniśmy zostawiać

> trupy na poboczach, to "przeciętny kierowca" miałby wreszcie jakiś dowód że jest

> niebezpiecznie, skoro znak mu nie wystarczy.

a może powinien postawić tam znak "uwaga wypadki" "uwaga piesi" czy inny z ograniczeniem ?

tak żeby nie było sytuacji że kierowca jedzie i się zastanawia czemu i czy jest w "terenie zabudowanym" ?

teren zabudowany, to teren zabudowany i tam powinien być ustawiany gdzie faktyczni jest

na pozostałych odcinkach można stawiać inne znaki, bardziej oddające realia

u nas czasem "teren zabudowany" cięgnie się kilometrami, mimo że po drodze była wioska, potem pola, a potem znowu jakieś domy

i teraz wjeżdżasz w taki "polny" odcinek i się zastanawiasz kiedy/czy było odwołanie zabudowanego

Napisano

Film jest do bani. Nie przedstawia nic konkretnego, nijak nie wiadomo jak się do niego odnieść.

Poza tym dyskusja na ten temat jest bez sensu, bo tylu ilu wypowiadających się tyle będzie opinii. Wynikiem tego będzie kłótnia, która racja jest najmojsza.

Napisano

Jeżeli nigdzie nie było białej tablicy

to wszedzie bym jechał 90

a jak była to 50

Napisano
  • Autor

> b) na żadnym odcinku nie widzę żadnych znaków ograniczających prędkość.

Odcinki są tak podobierane, żeby właśnie nie było widać znaków ograniczających prędkość. Pytanie o prędkości jest do was.

Napisano
  • Autor

> Nadinterpretujesz. Dowodem uwzględniania innych czynników niż krajobraz i obecność budynków w

> okolicy jest fakt, że w terenie zabudowanym mamy różne prędkości. Wniosek stąd prosty, że ktoś

> być może analizował też faktyczne bezpieczeństwo na danym odcinku.

Czyli napisałeś dokładnie to co ja - jest ograniczenie, więc jest uzasadnione. A wniosek może być równie dobrze taki (i tak właśnie zazwyczaj działają urzędnicy) że nikt tam niczego nie analizował. Obszar zabudowany zaczyna się np. w lesie, bo tam są granice administracyjne miejscowości.

> Znakolog ma np. statystyki wypadkowości, których kierowca nie widzi.

Gwarantuję ci, że w tych statystykach nie uwzględnia się prędkości przy jakiej doszło do wypadku. Czyli jeżeli jest dozwolone 50 i jest wypadek przy 200, to np. ogranicza się prędkość do 40. Bo przecież był wypadek.

> Może dlatego, że przy ruchu kierowanym, płocie rozdzielającym pasy ruchu i kładce nad drogą ryzyko,

> że pieszy wejdzie pod samochód jest niższe?

Niższe niż wśród pól, gdzie piesi i rowerzyści mają osobną drogę oddzieloną rowem?

W oznakowaniu panuje chaos i samowolka, z którą nawet anarchia wśród kierowców nie ma co się porównywać.

> A widzisz. Sam sobie przeczysz. Gdyby sensowności ustawienia znaków nikt się nie przyglądał to

> jakim cudem by podwyższyli dopuszczalną prędkość?

Takim że tej sensowności przyglądają się raz na kilkadziesiąt lat. Nagle święta 50-tka, dzięki której SM i policjanci z wideorejestratorami mogli wyrabiać plan mandatowy, okazała się nieuzasadniona.

> Obecność znaku świadczy więc, że:

> 1. Jest on zasadny

> albo

> 2. Jest on bezzasadny a mimo to stoi

> A potrafisz odróżnić jeden od drugiego?

> Możesz teraz:

> a. Przestrzegać go

> b. Zignorować

> W przypadku opcji a, niezależnie od zasadności ustawienia znaku:

> - nic się nie stanie

> W przypadku opcji b, efekt może być następujący, w zależności do tego czy zgadłeś czy nie:

> - nic się nie stanie (zgadłeś)

> - będziesz miał wypadek (nie zgadłeś)

> - dostaniesz mandat (niezależnie od tego jak dobrze zgadujesz)

> Powiedz teraz, jaką trzeba zastosować logikę, żeby ignorować znaki?

Wiele ograniczeń pozwala na zbyt szybką jazdę (ciasne uliczki z ogr. do 50), więc kierowca i tak napotyka znaki które albo za dużo pozwalają, albo za mało, czyli musi myśleć sam, bo ograniczenia prędkości to losowość. Co do mandatowości: yanosik + cb wystarczają.

Napisano
  • Autor

> Film jest do bani. Nie przedstawia nic konkretnego, nijak nie wiadomo jak się do niego odnieść.

Film przedstawia konkretne odcinki drogi z konkretnymi ograniczeniami prędkośći (50, 70, 90). Odniesienie się do niego ma polegać na wskazaniu, na którym odcinku jakie ograniczenie obowiązuje. Nie "jakie powinno obowiązywać".

Napisano

> Jeżeli uznajesz że 50 powinno być gdy pojedyncze domy są kilkadziesiąt metrów od drogi, a chodnik

> po którym przechodzi dwóch pieszych na godzinę jest oddzielony od jezdni rowem, to żeś trochę

> zaszalał z tą piracką 50-tką w sytuacji gdy domy faktycznie są przy drodze. Trochę

> konsekwencji w światopoglądzie by się przydało.

Odpowiadałem koledze 1Marek1. Tak się składa, że ostatnio jeździłem trochę po takich pipidówkach w Małopolsce i 90% czasu jechałem właśnie 50 km/h. Nawet, jak znaku nie było.

Tak po prostu uważałem, że jest bezpiecznie w takich warunkach. Dojechałem na miejsce może później, ale za to praktycznie nie zmęczony i bez jakiegokolwiek stresu.

Ja w ogóle jestem za obniżeniem prędkości dopuszczlanej do 80 km/h poza obszarem zabudowanym (łącznie z montażem progów dostosowanych do tej prędkości gdzie się da) i do 120 km/h na autostradzie.

Niestety, ten naród bez bata nad głową nie jest w stanie zachowywać się porządnie oslabiony.gif

Napisano

> Odpowiadałem koledze 1Marek1. Tak się składa, że ostatnio jeździłem trochę po takich pipidówkach w

> Małopolsce i 90% czasu jechałem właśnie 50 km/h. Nawet, jak znaku nie było.

Ja mam prostą zasadę - jak ruch pieszych nie jest odizolowany (osobne chodniki oddzielone pasem zieleni) to 50.

> Tak po prostu uważałem, że jest bezpiecznie w takich warunkach. Dojechałem na miejsce może później,

> ale za to praktycznie nie zmęczony i bez jakiegokolwiek stresu.

> Ja w ogóle jestem za obniżeniem prędkości dopuszczlanej do 80 km/h poza obszarem zabudowanym

> (łącznie z montażem progów dostosowanych do tej prędkości gdzie się da) i do 120 km/h na

> autostradzie.

Nadmierne ograniczenia są włąśnie przyczyną ich łamania... Na wyremontowanej krajówce w miejscu gdzie pieszych nie ma - niech będzie i 100.

> Niestety, ten naród bez bata nad głową nie jest w stanie zachowywać się porządnie

IMHO progi to zło.... Bardzo fajnie sprawdzają się za to zwężenia pasa ruchu - zamiast pobocza krawężnik, wyspa w środek...

Ze świecą szukać twardziela, który nie zwolni...

Napisano

> Quiz: dla każdego z 7 fragmentów drogi określić dopuszczalną prędkość. Możliwe odpowiedzi to: 50,

> 70, 90.

> film

1 - 70

2 - 50

3 - 70

4 - 70

5 - 50

6 - 90

Stawiam, że takie ograniczenia są poustawiane, ofkors mogę się mylić... niewiem.gif

> Nagrodą za prawidłowe odpowiedzi jest satysfakcja że można zostać fachowcem od znaków.

Quiz zawierał jedno "pytanie" podchwytliwe, a mianowicie odcinki dróg 3 i 7 to ta sama droga, potwierdza to data i czas rejestratora trasy. No miszczowie kierownic - nie podpadło Wam to? cfaniaczek.gif001.gifbiglaugh.gifhehe.gif

Napisano

> IMHO progi to zło....

W takiej formie jak w Polsce - zło. Zawieszenie niszczą, nietrwałe są no.gif

Ale w Holandii progi są z tego samego asfaltu co droga i wyprofilowane tak, że jadąc przepisowo praktycznie ich nie poczujesz. Za to jak pojedziesz za szybko.... Zawieszeń też za bardzo nie psują, bo z tą częścią samochodu auta holenderskie z reguły żadnego problemu nie mają.

> Bardzo fajnie sprawdzają się za to zwężenia pasa ruchu - zamiast pobocza

> krawężnik, wyspa w środek...

> Ze świecą szukać twardziela, który nie zwolni...

Też dobry pomysł. Albo szykany. Każdy sposób lepszy niż fotoradar, bo nie chodzi tu o łatanie budżetu, a o prewencję i bezpieczeństwo przecież ok.gif

Napisano

> Na wyremontowanej krajówce w miejscu

> gdzie pieszych nie ma - niech będzie i 100.

Zgodzę się - wyremontowana, szeroka droga, z mijankami najlepiej ok.gif

Tylko, że tam, gdzie się poruszam, jak drogę remontują, to najczęściej robią węższą. Brak pobocza, rowy głębsze od wysokości samochodu kopią. Taka droga to nie jest droga do jazdy 100 km/h, co potwierdzają regularnie leżące w rowach samochody, od osobówek do tirów frown.gif

edit: Ogólnie, to nie mamy w kraju infrastruktry, która pozwalała by się po nim szybko i bezpiecznie przemieszczać. Tylko, że to nie powinno oznaczać, że mamy się jednak poruszać szybko, tylko niebezpiecznie. Kraj bez infrastruktury będzie się po prostu rozwijać wolniej. A tu wszyscy myślą, że jesteśmy "zachodem" pełną gębą. Tylko w snach.....

Napisano

> Quiz:

Chciałbyś powrotu definicji sprzed lat - obśmianej bodajże w Misiu (a gdyby tu było przedszkole ... sprawdzić, czy nie ksiądz)?

Tak naprawdę to mało istotne jest ile domów i w jakiej odległości od ulicy jest w danym miejscu. Dwa domy po przeciwnych stronach ulicy 10m od niej każdy mniejszy ruch wygenerują, niż dwa osiedla po 500 domów o kilometr od danej ulicy. Więc jakoś trzeba oznaczyć taki teren o specyficznym ruchu zarówno pieszych, jak i pojazdów. Ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym to nie tylko zmniejszenie szansy zabicia pieszego na śmierć, ale też danie szansy włączenia się do ruchu samochodom wewnętrznych czy przejechanie przez skrzyżowanie jadącym drogą podporządkowaną.

Uzależnianie czy coś jest terenem zabudowanym wyłącznie na podstawie zabudowy przy samej drodze nie miałoby sensu i powodowało stawienie milionów znaków co kilkadziesiąt metrów. Natomiast jak warunki na to pozwalają na danym odcinku - to od tego służą znaki podnoszące dozwoloną prędkość (ciągle na terenie zabudowanym).

A że ograniczenia w przytłaczającej większości są bezsensowne - to każdy wie. Dlatego praktycznie nikt ich nie respektuje. Ot, taki przepis jak za rozbiorów - wszyscy wiedzą, że są, ale żaden patriota się nimi nie przejmuje. Ale jak carska policja dopadnie, to skórę złoi. Bo chodzi o łojenie skóry, a nie o przestrzeganie prawa.

Napisano

> (...) Ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym to nie tylko zmniejszenie szansy zabicia pieszego na śmierć,

Właśnie o to chodzi... Zresztą, można zabić inaczej niż na śmierc?

> ale też danie szansy włączenia się do ruchu samochodom wewnętrznych czy przejechanie przez skrzyżowanie jadącym

> drogą podporządkowaną.

Jeśli to jest problemem, to się robi ronda i sygnalizację swietlną.

Napisano

> Właśnie o to chodzi... Zresztą, można zabić inaczej niż na śmierc?

Zdaniem producenta Raida - można. Bo podkreślają, że zabija na śmierć.

> Jeśli to jest problemem, to się robi ronda i sygnalizację swietlną.

I tak co 50m na odcinku 10 km? Dopiero sposób na korki i zwolnienie do 30 km (w przypadku rond) - a z podporządkowanych wyjeżdża coś od czasu do czasu. I danie im 10 sekund czasu względem ograniczenia do 90km/h w zupełności wystarcza do sprawnego włączenia się/przejechania przez skrzyżowanie.

Napisano
  • Autor

> Ogólnie, to nie mamy w kraju infrastruktry, która pozwalała by się po nim szybko i

> bezpiecznie przemieszczać.

OK, tylko że to nie oznacza, że jeżeli na jakimś odcinku jednak da się bezpiecznie jechać szybciej niż 50, to należy do 50 ustawiać ograniczenie. Skoro i tak jeździ się u nas powoli, to nie należy dodatkowo zwalniać tam gdzie nie jest to potrzebne. W kilkusetkilometrowej trasie po Polsce ma to znaczenie - wolę jechać 80 tam gdzie nie ma zabudowań i dojechać nawet tylko pół godziny wcześniej niż się wlec bez sensu podziwiając zabudowanie terenu wyłącznie znakiem.

Napisano
  • Autor

> 1 - 70

> 2 - 50

> 3 - 70

> 4 - 70

> 5 - 50

> 6 - 90

4 trafienia (bo 7 == 3). I mało kto określiłby 5 na 50 km/h, ale tak właśnie jest. A wśród pozostałych obszarów - znacznie "zabudowańszych" - jest też ograniczenie do 90.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.