Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

Cześć.

I mnie spotkała niemiła sytuacja na motocyklu polegająca na tym, że pewna miła pani postanowiła zaparkować na moim Vulcanie. Tzn. chciała na parkingu, ale aby na niego wjechać musiała przeciąć mój pas ruchu. Ponieważ mnie nie zauważyła, więc postanowiła wbić moją lewą nogę w cylindry. Na szczęście gmol skutecznie udaremnił ten zapęd poprzez przejęcie większej energii uderzenia, ale... noga jednak oberwała frown.gif . Na początku tylko lekko kulałem i nie chciałem karetki, ani nie wezwałem policji. Jednak po 20 minutach noga zaczęła drętwieć i poprosiłem o zawiezienie do szpitala. Chirurg ortopeda wykluczył złamania, ale wezwał neurologa na konsultację. Wstępna diagnoza- uszkodzony nerw strzałkowy. Wypadek był w środę o 17:00. Do dzisiaj noga jest zdrętwiała. W poniedziałek na 18:00 mam umówioną prywatną wizytę u specjalisty neurologa. Zobaczymy co dalej...

Poniżej zdjęcie uszkodzeń- na szczęście niewielkie ok.gif

2b8a8c69cb07b09egen.jpg

Napisano

Przykra sprawa, mam tylko nadzieję że jednak wezwałeś policję bo ich notatka ze zdarzenia znacznie ułatwi postępowanie w ubezpieczalni, pamiętaj też żeby zbierać wszystkie rachunki związane z konsultacjami/leczeniem bo to wszystko ubezpieczyciel jest zobowiązany zwrócić...

Napisano

Szkoda nogi. frown.gif

Powalcz o odszkodowanie. Z OC tej pani powinno się dać wyszarpać na co najmniej drugi motor.

Miałem podobny przypadek w maju. Też ucierpiała noga, motor prawie wcale. Na razie z OC sprawcy udało mi się dostać równowartość mojego motoru, ale docelowo liczę na jeszcze 2x tyle.

Trzeba powalczyć i nie zgadzać się na ugody które będzie proponował ubezpieczyciel. Jak się nie da po dobroci, to prawnik i do sądu.

Napisano

Głupia ci...

Zdrówka!

Napisano
  • Autor

> Przykra sprawa, mam tylko nadzieję że jednak wezwałeś policję bo ich notatka ze zdarzenia znacznie

> ułatwi postępowanie w ubezpieczalni, pamiętaj też żeby zbierać wszystkie rachunki związane z

> konsultacjami/leczeniem bo to wszystko ubezpieczyciel jest zobowiązany zwrócić...

Policję wezwał szpital, bo ma taki obowiązek. Policjanci pojechali ze sprawczynią na miejsce wypadku i tam sporządzili notatkę. Poprosiłem ich, żeby nie wypisywali mandatu tej dziewczynie.

Oczywiście zbieram rachunki ok.gif.

W poniedziałek mam umówioną prywatną wizytę u specjalisty neurologa. Rachunek dostanę, ale nie wiem, czy go też będę mógł przedstawić, skoro pomijam darmową przychodnię neurologiczną.

Napisano
  • Autor

> Szkoda nogi.

> Powalcz o odszkodowanie. Z OC tej pani powinno się dać wyszarpać na co najmniej drugi motor.

>

Najważniejsza jest noga, bo jak okaże się, że nerw jest zerwany, to żaden lekarz nie podpisze mi powrotu do pracy i pozamiatane.

Napisano

> Poprosiłem ich, żeby nie wypisywali mandatu tej

> dziewczynie.

Błąd, powinna mieć nauczkę, bo inaczej może rozjechać następnego motocyklistę.

> wiem, czy go też będę mógł przedstawić, skoro pomijam darmową przychodnię neurologiczną.

Zbieraj wszystko, za prywatne leczenie też muszą zwrócić. Jak pojedziesz np. taksówką do lekarza, też bierz rachunek. Za wszystkie koszta które miały związek z wypadkiem i leczeniem TU musi zwrócić. Jak poniesiesz straty np. na skutek niezdolności do pracy, TU musi zrekompensować. Tak samo uszczerbek na zdrowiu i na psychice.

Napisano

> Jesteś z firmy zajmującej się odszkodowaniami?

Nie. Od maja jestem w trakcie przechodzenia tego korowodu i trochę już się zorientowałem jak to ugryźć. Lekko nie jest, ale da się ok.gif

Napisano

No facet, miałeś naprawdę kupę szczęścia ok.gif

Szybkiego powrotu do zdrowia życzę ok.gif

ps. I niech mi ktoś powie, że gmole się nie przydają nono.gif

Napisano

> ani nie wezwałem policji.

> Poprosiłem ich, żeby nie wypisywali mandatu tej dziewczynie.

Przykra sprawa, wiadomo: noga się zagoi, ale co z motórem? Ten się sam nie naprawi... grinser006.gif

A co do policji i mandatu - mam nadzieję, że chociaż ładna była, choć nie wiem, na co liczysz... niewiem.gif270747800-sex.gifhehe.gif

Napisano

Wiesz czego nie kumam ?

JAk mozna do wypadku nie wezwac Policji ?

Sam prosi sie wtedy czlowek o PROBLEMY.

Dobrze, ze chociarz karetke wezwales.

Szybkiego powrotu do calkowitego zdrowia !

wink.gif

Napisano

Żebyś jechał autem, to bym zrozumiał ten brak policji... Kilku świadków, oświadczenie i teoretycznie zero problemu... Ale na moto? Tego nie czaje zupełnie.

PS. Powinna dostać odpowiedni mandat. Ot tak na przyszłość. Żeby patrzyła 3 razy w lusterka, boczną szybę czy gdziekolwiek, ale żeby była pewna że to co zaraz zrobi jest bezpieczne.

PS2. Jak jade na moto i widze przez tylna szybe auta, że to prowadzi kobieta, albo jadę na pasie i obok widzę kobiete w aucie tuż obok mnie, to... maneta leci w dół, żeby jak najszybciej się od niej oddalić... chociaż nie... jadąc autem też uciekam z pola rażenia jak najszybciej się da zlosnik.gif (miałem trzy dzwony w życiu... Każdy z nich był spowodowany przez kobietę) zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

No, Mars, miałeś szczęście, że nie poważniej. A motor "się wyklepie"!

PS: Myślę o gmolach. Właśnie na takie okoliczności, jak Twoja. Ostatnio założyłem "szybę", niedawno przyszły owiewki ("lowers"). Na razie jest dość zimno, ale mam nadzieję, że w tym roku jeszcze uda się przetestować nową aerodynamikę.

PS2: Z racji na to, że na moim motocyklu jest niewiele chromu - myślę o "oflokowaniu" chromów na owiewkach i przy sakwach. Teraz jednak patrzę na zdjęcie Twoich chromów i widzę, że może nie wszystko warto flokować. hmm.gif

Napisano

> No, Mars, miałeś szczęście, że nie poważniej. A motor "się wyklepie"!

> PS: Myślę o gmolach. Właśnie na takie okoliczności, jak Twoja. Ostatnio założyłem "szybę", niedawno

> przyszły owiewki ("lowers"). Na razie jest dość zimno, ale mam nadzieję, że w tym roku jeszcze

> uda się przetestować nową aerodynamikę.

> PS2: Z racji na to, że na moim motocyklu jest niewiele chromu - myślę o "oflokowaniu" chromów na

> owiewkach i przy sakwach. Teraz jednak patrzę na zdjęcie Twoich chromów i widzę, że może nie

> wszystko warto flokować.

jak juz chcesz sie bawic z chromami to je polakieruj

Napisano

Szybkiego powrotu do zdrowia.

Chciałem ściągać u siebie gmole, ale po podobnej do twojej przygodzie, uzyskały one status strukturalnej części mojego motocykla. Dzięki gmolom mam całą stopę.

Napisano

...a ubezpieczyciel sprawdzi cenę rynkową gmoli i koszt ich montażu, skoryguje sumę względem wieku motocykla i zaproponuje całkowite odszkodowanie w kwocie 1/2 ceny nowych gmoli.

Mam nadzieje, że z ubezpieczycielem pójdzie ci łatwiej niż mi.

Napisano
  • Autor

> Błąd, powinna mieć nauczkę, bo inaczej może rozjechać następnego motocyklistę.

Może faktycznie powinna go była dostać, aby na przyszłość kilka razy się zastanowiła.

> Zbieraj wszystko, za prywatne leczenie też muszą zwrócić. Jak pojedziesz np. taksówką do lekarza,

> też bierz rachunek. Za wszystkie koszta które miały związek z wypadkiem i leczeniem TU musi

> zwrócić. Jak poniesiesz straty np. na skutek niezdolności do pracy, TU musi zrekompensować.

> Tak samo uszczerbek na zdrowiu i na psychice.

Jeszcze nie wiem, czy sam się zwrócę o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, czy wezmę firmę.

Napisano
  • Autor

> No facet, miałeś naprawdę kupę szczęścia

> Szybkiego powrotu do zdrowia życzę

> ps. I niech mi ktoś powie, że gmole się nie przydają

Bardziej uznawałem je za ochronę przed uszkodzeniami podczas przewrotki parkingowej, ale od teraz już wiem, że okazują się BARDZO pomocne w gorszej sytuacji.

Napisano
  • Autor

> Przykra sprawa, wiadomo: noga się zagoi, ale co z motórem? Ten się sam nie naprawi...

> A co do policji i mandatu - mam nadzieję, że chociaż ładna była, choć nie wiem, na co liczysz...

Jest dokładnie odwrotnie- był dzisiaj gość na oględziny motocykla i wpisałem, że naprawa będzie bezgotówkowo w ASO kawasaki w Bydgoszczy.

Gorzej noga- zobaczę, co powie neurolog, ale na razie trzech lekarzy ( neurolog w szpitalu zaraz po wypadku oraz dwóch w przychodni lekarskiej na drugi dzień ) powiedziało mi, że mam sobie poszukać bardzo dobrego specjalistę neurologa. Wszystko zależy od tego, czy ten nerw jest urwany, czy tylko uszkodzony.

Pani brzydka nie była oink.gif

Napisano
  • Autor

> Wiesz czego nie kumam ?

> JAk mozna do wypadku nie wezwac Policji ?

> Sam prosi sie wtedy czlowek o PROBLEMY.

> Dobrze, ze chociarz karetke wezwales.

> Szybkiego powrotu do calkowitego zdrowia !

Nie wezwałem, bo drętwienie poczułem po 20 minutach. Prędzej uznałem to za stłuczkę, a nie wypadek. Spisywaliśmy oświadczenie i gdy zauważyłem drętwienie nogi, to poprosiłem o zawiezienie do szpitala. Szpital i tak wezwał policję, ale nie wiem, czy jednak nie dostała mandatu- miał o tym zdecydować oficer dyżurny.

Napisano
  • Autor

> ...a ubezpieczyciel sprawdzi cenę rynkową gmoli i koszt ich montażu, skoryguje sumę względem wieku

> motocykla i zaproponuje całkowite odszkodowanie w kwocie 1/2 ceny nowych gmoli.

> Mam nadzieje, że z ubezpieczycielem pójdzie ci łatwiej niż mi.

Motocykl będzie bezgotówkowo naprawiony w ASO Kawasaki.

Napisano

> szpitala. Szpital i tak wezwał policję, ale nie wiem, czy jednak nie dostała mandatu- miał o

> tym zdecydować oficer dyżurny.

Jeśli nie dostała mandatu, to w policji nie ma żadnego śladu, że była sprawczynią. Mi wyraźnie powiedziano - jeśli nie dajemy mandatu to formalnie nie było zdarzenia i nie możemy sporządzić notatki wskazującej sprawcę.

poza tym, dla niej tez jest lepiej, żeby dostała mandat w przypadku gdy jest ktoś poszkodowany. Gdyż została już ukarana i nie może zostać ukarana po raz drugi za to samo. Jeśli teraz się by okazało, że dostajesz zwolnienie na dłużej to nastapi zmiana kwalifikacji ze stłuczki na wypadek i sprawa może pójść do sądu jako przestepstwo (nieumyślne, ale zawsze).

Napisano

Trudno żeby policjant nie dal mandatu sprawcy bo poszkodowany tak sobie życzy... wink.gif

Napisano

> Trudno żeby policjant nie dal mandatu sprawcy bo poszkodowany tak sobie życzy...

Ja znam taką procedurę:

jeżeli było wezwanie, jest to odnotowane przez dyżurnego, to musi istnieć formalne zakończenie sprawy: czyli procedura mandatowa, albo skierowanie sprawy do sądu.

IMHO jedyna możliwość uniknięcia mandatu, to wtedy, jeżeli dwóch kierowców się "pocałuje", przypadkowo będzie przejeżdżał patrol, policjant zapyta przez uchylona szybkę "czy może w czymś pomóc",

kierowcy odpowiedzą, "że damy sobie radę, juz wszystko załatwione"

na co policja" ok, jedziemy dalej"

wink.gif

Napisano
  • Autor

Dostałem protokół z oględzin motocykla przez przedstawiciela TU. Do wymiany gmol, uchwyt podestu lewego oraz amortyzator. Przy nim zapisano liczbę 50 %, co ma oznaczać, że zapłacą tylko połowę jego ceny. Motocykl zabrano wczoraj do ASO Kawasaki w Bydzi i gość od nich stwierdził, że TU nie ma prawa tak robić, bo to nie jest amortyzator samochodowy i u mnie w razie potrzeby wymienia się tylko panewki, które kosztują 100 zł, a nie całość. Zobaczymy, jak to się zakończy.

Napisano

> amortyzator. ASO Kawasaki w Bydzi i gość od nich stwierdził,

> że TU nie ma prawa tak robić, bo to nie jest amortyzator samochodowy i u mnie w razie potrzeby

> wymienia się tylko panewki, które kosztują 100 zł, a nie całość.

No a jak będzie krzywy, to co? niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> No a jak będzie krzywy, to co?

Ja go zrozumiałem w ten sposób, że część, która się zużywa w takim amortyzatorze, to tylko mały punkt ( te panewki ) i nie można obciążać poszkodowanego połową kosztu całego amora.

Napisano

> Ja go zrozumiałem w ten sposób, że część, która się zużywa w takim amortyzatorze, to tylko mały

> punkt ( te panewki ) i nie można obciążać poszkodowanego połową kosztu całego amora.

Ale oni Cię nie obciążą kosztem połowy amortyzatora, tylko zapłacą Ci za połowę smile.gif

Napisano
  • Autor

> Ale oni Cię nie obciążą kosztem połowy amortyzatora, tylko zapłacą Ci za połowę

Nic mi nie zapłacą nono.gif. Motocykl jest w serwisie kawasaki i naprawiam bezgotówkowo. Dostałem dzisiaj kosztorys z Generali i wycenili wszystko na 1473 zł boje_sie.gif. W tym jest 1 godz. robocizny wyceniona na całe 50 zł hehe.gif.

W serwisie powiedzieli mi, że wysłali swój kosztorys na 5600 zł hahaha.gif. Tak się robi klienta w wała przez TU.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Policję wezwał szpital, bo ma taki obowiązek. Policjanci pojechali ze sprawczynią na miejsce

> wypadku i tam sporządzili notatkę. Poprosiłem ich, żeby nie wypisywali mandatu tej

> dziewczynie.

Jeśli nie dostała mandatu, to przygotuj się na ewentualność długiej batalii sądowej (bo przyjęty mandat przesądza o winie i automatycznie o odpowiedzialności cywilnej). Brak mandatu powoduje, że jeśli sprawca nie potwierdzi przyjęcia winy ubezpieczycielowi, to będziesz musiał tę winę udowodnić.

Lepiej było poprosić o niski mandat.

Napisano
  • Autor

> Jeśli nie dostała mandatu, to przygotuj się na ewentualność długiej batalii sądowej (bo przyjęty

> mandat przesądza o winie i automatycznie o odpowiedzialności cywilnej). Brak mandatu powoduje,

> że jeśli sprawca nie potwierdzi przyjęcia winy ubezpieczycielowi, to będziesz musiał tę winę

> udowodnić.

> Lepiej było poprosić o niski mandat.

Temat dawno "zamknięty"- sprawczyni potwierdziła swoją winę. Teraz "walczymy" razem z ASO Kawasaki z TU o koszty naprawy. Odrzucili wymianę skrzywionej dźwigni zmiany biegów, lakierowanie całego przedniego błotnika oraz koszty transportu motocykla do i z ASO.

Zgodziłem się na polerkę błotnika, bo faktycznie jest tylko kilka rys, więc odchodzi lakierowanie, ale doszła kwota 80zł za polerkę z demontażem błotnika.

Dźwignia jest ewidentnie skrzywiona i jest to spowodowane tym wypadkiem, więc ASO zaprosiło przedstawiciela TU na dodatkowe oględziny. Koszt transportu też nie podlega dyskusji, bo do wypadku doszło w mojej miejscowości, a serwis jest oddalony o 50 km i w takich warunkach pogodowych chcę swój sprawny motocykl mieć na miejscu.

Na tę chwilę zagroziliśmy wejściem na drogę prawną i poinformowaliśmy, że dojdą koszty opinii biegłego rzeczoznawcy, koszty postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego oraz odsetki.

Czekamy na odpowiedź- ja mam czas.

Ciekawe jest to, że w swojej wycenie TU ustaliło 50% koszt przedniego amortyzatora, a po wycenie ASO już tego nie zanegowali. W takich ubezpieczalniach faktycznie pracują także ludzie trochę inaczej myślący spineyes.gif.

Napisano

> W takich ubezpieczalniach faktycznie pracują także ludzie trochę

> inaczej myślący .

Jaki TU?

Walcz o swoje... nie poddawaj się ok.gif

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> Jaki TU?

> Walcz o swoje... nie poddawaj się

No niestety- zdaje się, że czeka mnie długa walka o zapłacenie całego kosztu naprawy. Na tę chwilę poprosiłem Rzecznika Ubezpieczonych o interwencję. TU Generali odmawia zapłacenia, więc trzeba szukać pomocy.

Ciągle jestem na zwolnieniu lekarskim i mam już kolejne zastrzyki i rehabilitacje. Ogólnie porażka!

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

No prawie epilog grinser006.gif.

Przedwczoraj odebrałem motocykl z ASO cool.gif. Uzgodniliśmy, że zostawiają przytarty przedni błotnik oraz skrzywioną dźwignię zmiany biegów, a ja płacę im za transport motocykla do ASO na naprawę ( 132 zł ).

Teraz skieruję sprawę do sądu powszechnego przeciwko TU GENERALI. To pewnie potrwa, ale mam to gdzieś, bo motocykl już stoi u mnie w garażu.

Ta część wypadku zajęła 4 m-ce. Zobaczymy ile zajmie reszta w tym wspaniałym towarzystwie smirk.gif.

  • 6 miesięcy później...
Napisano
  • Autor

Sprawy ciąg dalszy...

Niestety coś, co miało być szybko załatwione, czyli bezgotówkowa naprawa w ASO, okazało się ciężką batalią małego szaraczka z wielkim Towarzystwem Ubezpieczeniowym GENERALI. Najpierw TU Generali zgodziło się na wymianę przedniego lewego amortyzatora, a po przesłaniu przez ASO faktur, zanegowało tę wymianę. Musiałem dopłacić ok. 2 tys.zł za naprawę w ASO. Cały czas TU Generali neguje wymianę skrzywionej dźwigni zmiany biegów i lakierowanie przedniego błotnika.

Obecnie jestem po pierwszej rozprawie sądowej- pozwałem TU Generali o wypłacenie pozostałej części należnego mi odszkodowania oraz o odsetki od dnia wpłacenia przeze mnie pieniędzy do ASO. W grudniu odbędzie się druga rozprawa, na którą została wezwana sprawczyni wypadku. Ciekawe, co zezna? Że była ślepa i chciała zabić dwie osoby na motocyklu?

Nawet jeśli przegram i będę musiał zapłacić wszystkie koszty, to i tak nigdy nie zwątpię w słuszność pozwania TU Generali. Motocykl nie miał żadnych uszkodzeń przed tym wypadkiem i musiałem spróbować bronić swoich racji przed sądem.

Napisano

Powodzenia! Trzymam paluchi za pozytywny koniec!  :ok:

Napisano
  • Autor

Dzięki!

Napisano

Zawsze warto walczyć o swoje trzymam kciuki :oki:

Napisano

sąd sądem, ale co z Twoją nogą?

Napisano

walcz walcz! Zakichany obowiązek TU sprawcy, to naprawić motocykl do stanu sprzed wypadku i dorzucić rekompensatę za utratę wartości... i jeszcze coś od siebie za fatygę i okres niesprawności moto (ew. za pojazd zastępczy).

 

Łaski nie robią... moc jest z Tobą:)

Napisano
  • Autor

sąd sądem, ale co z Twoją nogą?

 

Ogólnie jest znacznie lepiej. Tylko czasami, gdy więcej biegam, szybko chodzę, to zaczyna cała boleć. Końcowa diagnoza brzmiała: uszkodzone dwa nerwy: udowy i kulszowy. Dostałem całe 800 zł tytułem odszkodowania... Słaba jest ta firma, która mnie reprezentuje. Niestety badali mnie jakimiś prądami i nie wykazało urwanych nerwów, więc spadaj człeku na drzewo- nic ci nie jest.

Napisano
  • Autor

walcz walcz! Zakichany obowiązek TU sprawcy, to naprawić motocykl do stanu sprzed wypadku i dorzucić rekompensatę za utratę wartości... i jeszcze coś od siebie za fatygę i okres niesprawności moto (ew. za pojazd zastępczy).

 

Łaski nie robią... moc jest z Tobą :)

 

 Problem w tym, że to ja muszę udowodnić stan motocykla sprzed wypadku i że wykazane przeze mnie uszkodzenia powstały podczas tego wypadku, więc na tę okoliczność powołałem świadków przesłuchanych na pierwszej rozprawie. Motocykl jest z 2008 r i nikt nie wypłaca utraty wartości kilkuletniego pojazdu. Piszesz: "za fatygę"- hehe. Wystarczy, że zapłacą za naprawę uszkodzeń powstałych podczas tego wypadku. 

Napisano

"nikt nie wypłaca", bo oczywiste jest, że ciągną ile mogą w swoją stronę. a do tego ludzie nie wiedzą, co im się należy. wszystko się zmienia jak do gry trafia dobry prawnik od szkód komunikacyjnych - a tych jest coraz więcej... idzie to w dobrym kierunku.

 

walcz.

Napisano
  • Autor

Kiedyś czytałem info, że odszkodowanie za utratę wartości pojazdu wypłaca się w przypadku maksymalnie trzylatków. To dotyczyło aut, ale nie wiem, czy motocykle się do tego nie wlicza. 

Wniosłem pozew przeciwko TU GENERALI o dopłatę pozostałej części odszkodowania za uszkodzone części oraz odsetki od kwoty którą musiałem zapłacić serwisowi, aby odebrać motocykl. Na tę chwilę to jest priorytet. 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

MARS najlepszego chłopie!

  • 4 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Witka ludziska!

Wczoraj była druga rozprawa. Zeznawałem ja i sprawczyni wypadku w temacie jego okoliczności i uszkodzeń na motocyklu.
Następnie pani sędzia zarządziła sprawdzenie przez biegłego z zakresu motoryzacji ( dokładnie rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych ), czy uszkodzenia na motocyklu mogły powstać z powodu zderzenia ze skodą octawią oraz zobowiązała pozwanego, czyli TU Generali do wpłacenia w ciągu 2 tygodni 2 tys.zł zaliczki na poczet kosztów biegłego. Jeśli w tym czasie pieniądze nie wpłyną, to ten dowód zostanie odrzucony.

Napisano

Powoli do przodu!

  • 4 miesiące później...
Napisano
  • Autor

Ciąg dalszy.

Generali wpłaciło zaliczkę i przedwczoraj dostałem opinię biegłego. Ogólnie we wszystkich punktach biegły uznał, że uszkodzenia wskazane przeze mnie faktycznie mogły powstać w zderzeniu ze skodą sprawczyni. Teraz mamy ( ja i Generali ) podać, czy wnosimy, aby ten biegły był na kolejnej rozprawie ( wyznaczonej pod koniec maja ) w celu jego przesłuchania.

Napisano

Ciąg dalszy.

Generali wpłaciło zaliczkę i przedwczoraj dostałem opinię biegłego. Ogólnie we wszystkich punktach biegły uznał, że uszkodzenia wskazane przeze mnie faktycznie mogły powstać w zderzeniu ze skodą sprawczyni. Teraz mamy ( ja i Generali ) podać, czy wnosimy, aby ten biegły był na kolejnej rozprawie ( wyznaczonej pod koniec maja ) w celu jego przesłuchania.

Nie odpuszczaj nawet o krok. Przerabiałem temat...

Sprawę masz wygraną.

Potem jeszcze kwestia odsetek.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.