Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Utrata wartości pojazdu

Featured Replies

Napisano

Czy i dlaczego regułą jest, że auta tracą % na wartości?

 

Ciekawe w sumie, że tak się przyjęło :) 

Tabelki są bezlitosne, może ubezpieczalnie narzuciły taki stan rzeczy?

Strach kupować nowe droższe auto.

 

Wczoraj sobie zdałem sprawę, że poprzednie auto (Fabia RS) miało niską (chyba) utratę wartości.

Po 3 latach i 80 kkm, wartość spadła o jakieś 30-35%, zależy jak liczyć.

 

Jak to wyglądało u Was?

Znacie może jakieś modele konkretne co mało tracą albo wyjątkowo dużo.

 

Znajomy sprzedał 5 letnią Kugę, 50% taniej od zakupu. W sumie dobry wynik, zaskakująco dobry jak na Forda. No ale to suufff  :jem:  ;)

 

W używkach do utraty wartości proszę doliczyć koszty eksploatacji ;)

Właśnie sobie zdałem sprawę, że będzie po czasie dym: nowe vs używane. Przepraszam  :phi:

 

 

Napisano

Fiat Bravo T-Jet. 5 lat, 100 kkm, utrata 45 %. Kupiony jako nowy.

Dla porównania Laguna II, 3 lata, 50 kkm, utrata 50 %. Kupiona jako używana.

Napisano

Fiat Bravo T-Jet. 5 lat, 100 kkm, utrata 45 %. Kupiony jako nowy.

Dla porównania Laguna II, 3 lata, 50 kkm, utrata 50 %. Kupiona jako używana.

Za tyle sprzedałes czy na tyle ubezpieczyciela?

Napisano

Za tyle sprzedane. Jeśli chodzi o Bravo to cena z faktury, bo ceny katalogowe nawet trudno orientacyjnymi nazwać.

Napisano
  • Autor

Liczysz od ceny zakupu czy od tej z katalogu, bo może to mieć znaczenie e przypadku marek gdzie rabaty są naprawdę duże?

 

Tylko cena zakupu.

Bo katalog to abstrakcja w niektórych markach.

Napisano

Opel Astra J kupiłem używaną i 20 miesiącach straciła 10 %. Do auta dołożyłem dobrej klasy instalację LPG, ale nawet licząc z instalacją to powiedzmy, że staciła 15%. Uważam, że bardzo niedużo.

Napisano

Za kilka dni sprzedaje Fiata Bravo, 8 lat, 93tys przebiegu, cena 25.5tys .. a zakupu 61tys. Spadek 59% czyli 35,5tys.

Znajomy 8 lat temu kupil Jeepa w salonie, cena 170tys .. sprzedaje za 40tys ... chyba stracil nieco wiecej.

 

Ja jezdzac przez 8 lat i nie martwiac sie o nic uzywalem auto w sumie bezproblemowo. W tym czasie gdybym mial jezdzic dwoma uzywkami po 4 lata przy cenie zakupu 30tys wyszedlbym na tym gorzej. Ciezko mi uwierzyc ze trafilbym na dwa auta do ktorych nie trzeba dokladac.

 

Teraz stoje przed wyborem - kupic cos uzywanego za 45tys czy dolozyc do nowego i znow pobujac sie z 8 lat .. i sam nie wiem co robic, chociaz logika i matematyka jest bezlitosna i wskazuje na zakup nowego ;)

Napisano

Fiat Bravo T-Jet. 5 lat, 100 kkm, utrata 45 %. Kupiony jako nowy.

Dla porównania Laguna II, 3 lata, 50 kkm, utrata 50 %. Kupiona jako używana.

 

Klasa średnia więcej traci na wartości niż kompakt

Kompakt więcej niż segment B.

Napisano
  • Autor

@@czacha Mały przebieg w sumie.

Twój przykład i znajomego pięknie pokazuje, to o czym jest wątek.

Można się zdenerwować jeśli nie jest się krezusem jak Cinos  ;]

Napisano

Można się zdenerwować jeśli nie jest się krezusem jak Cinos  ;]

I tak i nie .. bo z drugiej strony w cenie wloskiej padliny moze tez kupic wypasionego Jeepa albo jakies BMW/Audi/Volvo .. ktore stracilo wiecej a kosztuje podobnie ;)

Napisano

W USA utrata wartości jest raczej bardzo podobna dla wszystkich marek i modeli - liczy sie ja zazwyczaj dla trzylatków z przebiegiem 50 tys. km. Taki samochód kosztuje od 50% do 60% ceny nowego. Związane jest to z gwarancja - standardowa większości producentów to właśnie 3 lata/50 tysięcy km. Drugim momentem przełomowym w cenie samochodu jest osiągniecie 160 tys. km - wtedy jego cena gwałtownie spada. Związane jest to z polityka banków które nie dają kredytu na samochody z takim przebiegiem.

Sent from my iPhone using Tapatalk

Napisano

Czy i dlaczego regułą jest, że auta tracą % na wartości?

Ciekawe w sumie, że tak się przyjęło :)

Tabelki są bezlitosne, może ubezpieczalnie narzuciły taki stan rzeczy?

Strach kupować nowe droższe auto.

Wczoraj sobie zdałem sprawę, że poprzednie auto (Fabia RS) miało niską (chyba) utratę wartości.

Po 3 latach i 80 kkm, wartość spadła o jakieś 30-35%, zależy jak liczyć.

Jak to wyglądało u Was?

Znacie może jakieś modele konkretne co mało tracą albo wyjątkowo dużo.

Znajomy sprzedał 5 letnią Kugę, 50% taniej od zakupu. W sumie dobry wynik, zaskakująco dobry jak na Forda. No ale to suufff :jem:;)

W używkach do utraty wartości proszę doliczyć koszty eksploatacji ;)

Właśnie sobie zdałem sprawę, że będzie po czasie dym: nowe vs używane. Przepraszam [emoji14]hi:

Auris kombi. Kupiony w lipcu 2013. Cena z faktury 77 tys. W grudniu 2015 przebieg 51000km, kupiony za 49 tys.
Napisano

Drugim momentem przełomowym w cenie samochodu jest osiągniecie 160 tys. km - wtedy jego cena gwałtownie spada. Związane jest to z polityka banków które nie dają kredytu na samochody z takim przebiegiem.

 

 

I nikt tego jeszcze nie zaskarzyl, ze przez umyslna polityke banki powoduja straty? ;)

Napisano
  • Autor

W USA utrata wartościCIACHz takim przebiegiem.

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

Czyli niejako "polityka" rządzi tematem.

Czynniki zewnętrzne nie bezpośrednio związane z samymi autami.

 

U nas chyba pierwszy okres to gwarancja i jej koniec, drugi to 200 kkm na szafie.

A wyjątkiem potwierdzającym regułę jest to, że prestiże na wartości nie tracą tylko zyskują  ;)

Napisano
  • Autor

Auris kombi. Kupiony w lipcu 2013. Cena z faktury 77 tys. W grudniu 2015 przebieg 51000km, kupiony za 49 tys.

 

Spora utrata. Albo dobrze kupione albo źle sprzedane albo Toyota i niska utrata wartości to mit  ;]

Napisano

Czy i dlaczego regułą jest, że auta tracą % na wartości?

 

Ciekawe w sumie, że tak się przyjęło :)

Tabelki są bezlitosne, może ubezpieczalnie narzuciły taki stan rzeczy?

Strach kupować nowe droższe auto.

 

Wczoraj sobie zdałem sprawę, że poprzednie auto (Fabia RS) miało niską (chyba) utratę wartości.

Po 3 latach i 80 kkm, wartość spadła o jakieś 30-35%, zależy jak liczyć.

 

Jak to wyglądało u Was?

Znacie może jakieś modele konkretne co mało tracą albo wyjątkowo dużo.

 

Znajomy sprzedał 5 letnią Kugę, 50% taniej od zakupu. W sumie dobry wynik, zaskakująco dobry jak na Forda. No ale to suufff  :jem:  ;)

 

W używkach do utraty wartości proszę doliczyć koszty eksploatacji ;)

Właśnie sobie zdałem sprawę, że będzie po czasie dym: nowe vs używane. Przepraszam  :phi:

 

właśnie mi mija rok jak kupiłem kiję rio. Zakupiona za 47 tys, teraz wartość na polisie jest 37 tys. Doliczając koszt ubezpieczenia, paliwa i eksploatacji (czyli przez ten rok to będzie wymiana oleju, przekładka opon, płyn do spryskiwaczy i gumowa mata do bagażnika ;] ) wyjdzie olbrzymia kwota za kilometr. Ale na szczęście na razie nie sprzedaję ;]

 

Fiata bravo mam już za to 8 lat (właśnie zaczynamy dziewiąty rok razem), kupiony za 60 tys, kilka dni temu jak ubezpieczałem na polisie zobaczyłem wartość 18 tys. Przebieg 150 tys. km. Ale kolega Czacha kilka postów wyżej mnie pocieszył, że może jest trochę więcej warty. Ogólnie mam takie przemyślenia jak Czacha. Ja kupuję auta w założeniu na dłużej. Przy eksploatacji przez 8 - 10 lat już nowe zaczyna się opłacać już nawet matematycznie, nie tylko psychicznie ;]

Napisano

Fiesta 2009r (kupiona 01.2010),za 42kpln sprzedana za 30kpln 10.2014. - utrata 29%

 

Passat B6 kupiony w salonie za 86kpln 11.2010, sprzedany 12.2013 za 61kpln. utrata wartości 29%

Napisano
  • Autor

właśnie mi mija rok jak kupiłem kiję rio. Zakupiona za 47 tys, teraz wartość na polisie jest 37 tys.

 

Pierwszy rok to jest zawsze przypał niestety  :)

 


wartość 18 tys. Przebieg 150 tys. km. Ale kolega Czacha kilka postów wyżej mnie pocieszył

 

U niego jest 90 tys. więc 2x mniej.

Poza tym to głównie rynek i końcowy klient decyduje co i za ile.

Napisano

z tego co pamietam to RS nie sprzedales normalnie bo bylo bum wiec ubezpieczenie Ci dobrze zrekompensowało :)

 

Ja nie wiem jakbym nie liczyl wychodzi mi ze prywatnie za gotowke najlepiej kupic 2-3 letnie auto i trzymac min 5lat

Napisano
  • Autor

Fiesta 2009r (kupiona 01.2010),za 42kpln sprzedana za 30kpln 10.2014. - utrata 29%

 

Passat B6 kupiony w salonie za 86kpln 11.2010, sprzedany 12.2013 za 61kpln. utrata wartości 29%

 

Fiesta rewelacja. Bida wersja czy bdb kupiona czy to i to?  ;]

 

Passat przewidywalnie.

Napisano

Spora utrata. Albo dobrze kupione albo źle sprzedane albo Toyota i niska utrata wartości to mit  ;]

Ja wiem... :hmm: 

prawie 50k za 2 letniego zwykłego kompakta to IMO i tak dużo (jeśli ten auris to nie jakaś hybryda np.)

Ja już bym się zastanawiał, czy nie lepiej za 60 wziąć nowe auto tej klasy.

Napisano
  • Autor

z tego co pamietam to RS nie sprzedales normalnie bo bylo bum wiec ubezpieczenie Ci dobrze zrekompensowało :)

 

Ja nie wiem jakbym nie liczyl wychodzi mi ze prywatnie za gotowke najlepiej kupic 2-3 letnie auto i trzymac min 5lat

 

Ceny na allegro były wyższe niż to co otrzymałem.

Było jeszcze rok na pełnej gwarancji.

Nie sądzę by był problem otrzymać te pieniądze, które dostałem z ubezpieczalni.

Przy AC i całce nie są wcale hojni ponad program  ;)

Napisano

Ja wiem... :hmm:

prawie 50k za 2 letniego zwykłego kompakta to IMO i tak dużo (jeśli ten auris to nie jakaś hybryda np.)

Ja już bym się zastanawiał, czy nie lepiej za 60 wziąć nowe auto tej klasy.

Zwykle 1.6 kombi z wyposażeniem dynamic. Jakie kompaktowe kombi można mieć za 60 tys w wersji "nie golas"

Napisano
  • Autor

Ja wiem... :hmm:

prawie 50k za 2 letniego zwykłego kompakta to IMO i tak dużo (jeśli ten auris to nie jakaś hybryda np.)

Ja już bym się zastanawiał, czy nie lepiej za 60 wziąć nowe auto tej klasy.

 

Nie patrz bezwzględnie, bo to nie ma sensu.

Zaraz Jay przyjdzie i Ci napisze co i za ile można kupić.

 

2.5 roku i 35% utraty to jest w sumie sporo. Przebieg normalny.

Napisano

Ja nie wiem jakbym nie liczyl wychodzi mi ze prywatnie za gotowke najlepiej kupic 2-3 letnie auto i trzymac min 5lat

 

W przypadku klasy D i wyzej na pewno :ok:

Kompakt czy klasa B w wersji nizszej lub sredniej, to koszty wychodzia podobne...

Napisano

Zwykle 1.6 kombi z wyposażeniem dynamic. Jakie kompaktowe kombi można mieć za 60 tys w wersji "nie golas"

 

W tej chwili Megane III w wersji Limited.

Napisano

W przypadku klasy D i wyzej na pewno :ok:

Kompakt czy klasa B w wersji nizszej lub sredniej, to koszty wychodzia podobne...

 

 

tak mowie o autach ktore ibecnie startuja od ceny +100kPLN jako nowe

Napisano

W tej chwili Megane III w wersji Limited.

W grudniu nie było, a ceny internetowe dotyczyły tylko kredytu/leasingu.
Napisano
  • Autor

tak mowie o autach ktore ibecnie startuja od ceny +100kPLN jako nowe

 

Właśnie niejako o tym jest ten wątek  ;)

 

Bo coś czuję, że z Octavią już tak dobrze nie będzie ale okaże się w przyszłości  :hmm:

 

A auta za 100+ to już w ogóle kaplica  :phi:

Chyba, że może jakiś Golf R itp.

Napisano

np szwagra octavia RS po dokladnie 3 latach i 110kkm poszla za 50% wartosci (pelen serwis i na wszystko faktury)

 

nawet sie zastanawialem czy nie brac ale wyjatkowo zle sie nia mi jezdzilo

 

moze dla swojej zony  przytule jego obecne Leona Cupra po 4 latach (koniec leasingu) 

 

Edit nie 50 porcent tylko 50kPLN

Napisano

Fiesta rewelacja. Bida wersja czy bdb kupiona czy to i to?  ;]

 

Passat przewidywalnie.

 

Bardzo dobrze kupiona dośc dobra wersja - goldX + czujniki parkowania. Fiesty po prostu okazały sie dobrymi autami i bardzo dobrze trzymają wartość.

 

Passat mega tanio kupiony ;]

Napisano

np szwagra octavia RS po dokladnie 3 latach i 110kkm poszla za 50% wartosci (pelen serwis i na wszystko faktury)

 

nawet sie zastanawialem czy nie brac ale wyjatkowo zle sie nia mi jezdzilo

 

moze dla swojej zony  przytule jego obecne Leona Cupra po 4 latach (koniec leasingu) 

 

Edit nie 50 porcent tylko 50kPLN

 

3-letni RS za 50kPLN?  8]

Bralbym bez zastanawiania dla siebie :ok:

Napisano

bez gwaracji? nowy kosztowal niewiele powyjzej 100kPLN z tego co pamietam

 

EDIT nr 2 Octavia II RS mial 4 lata nie 3 jak poporzednio pisałem

 

czyli w/g mnie dobra cene dostał

Napisano

Utrata wartości jest funkcją kosztu utrzymania (lub percepcji tego kosztu - dotyczy np. samochodów francuskich czy pojazdów premium) starszego auta. Na rynku, gdzie naprawy są drogie, droższe ubezpieczenie czy wyższe podatki (liczone np. od emisji CO2) - utrata wartości jest większa.

Na takim rynku samochody są też (względem siły nabywczej) tańsze - więc jest mniejsza presja na utrzymywanie zombie... To też powoduje, ze cena używek idzie w dół.

Pokazujecie swoje przykłady - i nie jest niczym dziwnym utrata wartości 50% przez 5 lat. W UK połowa utraty wartości to trzy lata, by po 10 latach kosztować 10-15% wyjściowej kwoty...

Napisano

Za kilka dni sprzedaje Fiata Bravo, 8 lat, 93tys przebiegu, cena 25.5tys .. a zakupu 61tys. Spadek 59% czyli 35,5tys.

 

Ja jezdzac przez 8 lat i nie martwiac sie o nic uzywalem auto w sumie bezproblemowo. W tym czasie gdybym mial jezdzic dwoma uzywkami po 4 lata przy cenie zakupu 30tys wyszedlbym na tym gorzej. Ciezko mi uwierzyc ze trafilbym na dwa auta do ktorych nie trzeba dokladac.

 

Teraz stoje przed wyborem - kupic cos uzywanego za 45tys czy dolozyc do nowego i znow pobujac sie z 8 lat .. i sam nie wiem co robic, chociaz logika i matematyka jest bezlitosna i wskazuje na zakup nowego ;)

Matematyka mówi: kupujesz takiego ośmiolatka z przebiegiem ok. 100 kkm za 25 tys., przez 8 lat robisz nim kolejne 100 kkm i sprzedajesz za 7 tys., bo tyle będzie kosztował 16-sto letni kompakt Fiata patrząc na dzisiejsze ceny. Tracisz ok. 18 tys., przy nowym straciłeś 35 tys. plus pewnie 50% na ubezpieczenia i serwisy. Do przebiegu 200 kkm tylko losowe przypadki spowodują, że coś się zepsuje i będzie kosztować np 1,5 tys. zł, generalnie to typowa eksploatacja. W nowym po gwarancji też są losowe przypadki awarii, ale wtedy naprawa może być 3 razy droższa, bo nowe, bo nie ma, bo tylko aso itp. To tak w skrócie nawiązując do matematyki.

Napisano
  • Autor

W nowym po gwarancji też są losowe przypadki awarii, ale wtedy naprawa może być 3 razy droższa, bo nowe, bo nie ma, bo tylko aso itp. To tak w skrócie nawiązując do matematyki.

 

Do tej używki dolicz jeszcze opony, tarcze, klocki, amortyzatory, rozrządy, akumulatory, problemy z elektryką, awarie silnika,skrzyni i wszystkie inne,  które mają dużo większą szansę wydarzyć się między 100-200 niż 0-100 kkm. Oczywiście można jeździć paździerzem i robić tylko to co odpadnie.

 

Temat dyskutowany 1000x i nie jest to takie czarno białe, bo każdy przypadek jest inny.

Idąc dalej i trzymając się ściśle matematyki, najkorzystniejszy jest zakup auta za ok. 3000 zł z instalacją gazową.

Wbrew pozorom można trafić dobre auto i będzie tanio prawdopodobnie.

Napisano

Matematyka mówi: kupujesz takiego ośmiolatka z przebiegiem ok. 100 kkm za 25 tys., przez 8 lat robisz nim kolejne 100 kkm i sprzedajesz za 7 tys., bo tyle będzie kosztował 16-sto letni kompakt Fiata patrząc na dzisiejsze ceny. Tracisz ok. 18 tys., przy nowym straciłeś 35 tys. plus pewnie 50% na ubezpieczenia i serwisy. Do przebiegu 200 kkm tylko losowe przypadki spowodują, że coś się zepsuje i będzie kosztować np 1,5 tys. zł, generalnie to typowa eksploatacja. W nowym po gwarancji też są losowe przypadki awarii, ale wtedy naprawa może być 3 razy droższa, bo nowe, bo nie ma, bo tylko aso itp. To tak w skrócie nawiązując do matematyki.

Ty moze bys chcial jezdzic 16 letnim kompaktem, ja nie. Zakladamy, ze 8-latek to graniczna wartosc wiekowa, wiec kupic go musiales jak mial 4. W pierwszym padla ci turbina, zmieniles sprzeglo i dwumase. W drugim walnelny wtryskiwacze, dpf, amortyzatory i inne pierdoly. Nie dosc ze zamiast jezdzic to ogladales auto na podworku mechanika, to jeszcze sie stresowales co znowu moze pasc.. tracac kase i czas. Mogles tez miec nowe, pewne, zadbane, nie bite, nie skladane ... za mniejsza kwote lacznie. To tak w skrocie nawiazujac do matematyki :P

 

 

PS. Losowe przypadki to losowe przypadki .. a szroty z DE to rzeczywistosc. Ja wiem co sprzedaje, ale ty juz tego nie wiesz i jedynie zakladasz moja uczciwosc... cale szczescie slusznie, ale roznie to w zyciu bywa.

Napisano

Znacie może jakieś modele konkretne co mało tracą

Patrząc po ogłoszeniach to Speed-y kosztuje tyle samo co w ogłoszeniach w 2006, kiedy go kupiłem.

Jakie są ceny transakcyjne nie wiem.

Napisano

Do tej używki dolicz jeszcze opony, tarcze, klocki, amortyzatory, rozrządy, akumulatory, problemy z elektryką, awarie silnika,skrzyni i wszystkie inne,  które mają dużo większą szansę wydarzyć się między 100-200 niż 0-100 kkm. Oczywiście można jeździć paździerzem i robić tylko to co odpadnie.

 

To znaczy, że w siedmiolatku u pierwszego właściciela za opony, hamulce, rozrządy, akumulatory kto płaci? Ciocia a USA? No chyba że pierwszy właściciel traktował auto, jak paździerz i tylko olej dwa razy zmienił. Mówimy o dobrym egzemplarzu, kupionym np od rodziny, znajomego itp. Co tam do 200 kkm ma się tak psuć nagminnie? Kolega ma Bravo II z przebiegiem obecnie 230 kkm, jedyny duży wydatek padł niedawno - sprzęgło. Zawiecha nie ruszana do dziś poza łącznikami stabilizatora za parę zł. Szansa na poważną awarię między 100-200, a między 0-100 kkm w dzisiejszych samochodach jest raczej w tych drugich. Producenci coraz częściej robią wtopy z wadami konstrukcyjnymi i zdarza się, że te awarie dopadają właśnie młode auta. Pół biedy, jak jest gwarancja, gorzej, ja się skończyła. Nie mówimy tu o używkach z nalotem 300+, a o sprawdzonych autach z przebiegiem 100-200 kkm. Większość takich aut, które spotykam na co dzień buja się od przeglądu do przeglądu i jeżdżą bezawaryjnie.

Napisano

Ty moze bys chcial jezdzic 16 letnim kompaktem, ja nie. Zakladamy, ze 8-latek to graniczna wartosc wiekowa, wiec kupic go musiales jak mial 4. W pierwszym padla ci turbina, zmieniles sprzeglo i dwumase. W drugim walnelny wtryskiwacze, dpf, amortyzatory i inne pierdoly. Nie dosc ze zamiast jezdzic to ogladales auto na podworku mechanika, to jeszcze sie stresowales co znowu moze pasc.. tracac kase i czas. Mogles tez miec nowe, pewne, zadbane, nie bite, nie skladane ... za mniejsza kwote lacznie. To tak w skrocie nawiazujac do matematyki :P

 

 

PS. Losowe przypadki to losowe przypadki .. a szroty z DE to rzeczywistosc. Ja wiem co sprzedaje, ale ty juz tego nie wiesz i jedynie zakladasz moja uczciwosc... cale szczescie slusznie, ale roznie to w zyciu bywa.

Ja nie mam ciśnienia na nowe auto. Zdarzało mi się wymieniać samochody na starsze. Jeżeli zakładasz kupno 4-ro latka, to według pewnych analogii powinien on mieć najechane niecałe 50 kkm. Zakładasz, że zaraz padnie mu turbina, sprzęgło, czy wtryskiwacz. Owszem, to są losowe przypadki, ale nowych aut one nie ominą. Dalej mi się z tą matematyką nie zgadza  ;)

Natomiast znając swoje Bravo, pewnie sprzedajesz komuś znajomemu i wiesz już teraz, że za rok, dwa lub trzy sypnie się to, czy tamto? Równie dobrze Ty możesz kupić fajną używkę od znajomego. Zaufanie jest ważne, ja się nigdy nie przejechałem, a mam obecnie dziesiąte używane auto i każde miało powyżej 10 lat przy zakupie.

Napisano

z tego co pamietam to RS nie sprzedales normalnie bo bylo bum wiec ubezpieczenie Ci dobrze zrekompensowało :)

Ja nie wiem jakbym nie liczyl wychodzi mi ze prywatnie za gotowke najlepiej kupic 2-3 letnie auto i trzymac min 5lat

Mi wychodzi ze najlepiej jeździć rowerem. Nowy samochód się kupuje bo sie chce miec nowy model a nie dlatego żeby mniej stracić.

Sent from my iPhone using Tapatalk

Napisano

Ja nie mam ciśnienia na nowe auto. Zdarzało mi się wymieniać samochody na starsze. Jeżeli zakładasz kupno 4-ro latka, to według pewnych analogii powinien on mieć najechane niecałe 50 kkm. Zakładasz, że zaraz padnie mu turbina, sprzęgło, czy wtryskiwacz. Owszem, to są losowe przypadki, ale nowych aut one nie ominą. Dalej mi się z tą matematyką nie zgadza  ;)

 

Chyba dawno ogloszen nie przegladales, wiekszosc 4-latkow ma 150-200tys przebiegu ;) Oczywiscie sa tez perelki z przebiegiem 30tys od dziadka niemca co do kosciola jezdzil ;) Tak jak u mnie, te z niewielkim przebiegiem rozejda sie po znajomych, bo jakos nie widuje ich zbyt wiele .. tak samo i 5 czy 8-latkow ... takich z przebiegiem jak moj jak na lekarstwo (nie mowie akurat o Fiacie ale np. o Santa Fe czy Sorento).

 

 

Natomiast znając swoje Bravo, pewnie sprzedajesz komuś znajomemu i wiesz już teraz, że za rok, dwa lub trzy sypnie się to, czy tamto? Równie dobrze Ty możesz kupić fajną używkę od znajomego. Zaufanie jest ważne, ja się nigdy nie przejechałem, a mam obecnie dziesiąte używane auto i każde miało powyżej 10 lat przy zakupie.

 

 

Sprzedaje temu kto kupi, ale na razie odzywają się znajomi - pewnie dlatego ze nawet ogloszenia nie dalem, tylko na fejsie rzucilem info wstepne .. mialem dopiero porobic zdjecia ;)

 

Zaufanie jest ważne, ale ilu masz znajomych ktorzy akurat sprzedaja auto takie jak chcesz kupic? Bo ja zadnego :P Pozostaja niepewne przebiegi i niepewne historie od obcych ludzi ktorzy w 90% sa handlarzami .... wez i zaufaj.

Napisano

Zaufanie jest ważne, ale ilu masz znajomych ktorzy akurat sprzedaja auto takie jak chcesz kupic? Bo ja zadnego :P Pozostaja niepewne przebiegi i niepewne historie od obcych ludzi ktorzy w 90% sa handlarzami .... wez i zaufaj.

 

Gadasz jak typowy gośc co w życiu nic używanego od handlarzy nie kupował, a temat zna z for internetowych.

Trochę Cię zaskoczę - u handlarzy też stoją ładne auta z pewną historią. Ba  - jest ich dużo więcej i dużo łatwiej je znaleźć niż u zwykłych właścicieli.

 

Trzeba tylko przestać pierdzielić trzy po trzy i zwyczajnie pomyśleć logicznie - dobre, zadbane auto jest droższe od trupa - więc jak sobie ustawisz górne widełki cenowe dla danego modelu i rocznika, to znikną super mega okazje z radomskiej fabryki snów, a objawią się normalne samochody, przy których handlarz nie ma nic do ukrycia, ba nawet chętnie ci wszystkie faktury sam pokaże i umówi Cię do ASO na oględziny, bo wie, że nic przy oględzinach nie znajdziesz. Handlarze, to nie instytucja charytatywna, więc zwyczajnie dobre auta sprzedają drożej - kropka.

 

Ja jak szukam auta do jeźdżenia na dłużej, a nie do sprzedania w miare szybko, to nie mam nic przeciwko kupieniu go w komisie - bo mi go handler ładnie umyje, tapicerkę jeśli byla poplamiona wypierze, zaprawki porobi - kupując od prywatnego, na dodatek od znajomego, często dostajesz auto nieźle uwalone (ja ci nic picować nie bede, żeby nie było!), bo ludzie mają różne pojęcie czystości, a 99% ludzi ma gorsze pojęcie o czystości niż ja ;)

Napisano

Matematyka mówi: kupujesz takiego ośmiolatka z przebiegiem ok. 100 kkm za 25 tys., przez 8 lat robisz nim kolejne 100 kkm i sprzedajesz za 7 tys., bo tyle będzie kosztował 16-sto letni kompakt Fiata patrząc na dzisiejsze ceny. Tracisz ok. 18 tys., przy nowym straciłeś 35 tys. plus pewnie 50% na ubezpieczenia i serwisy. Do przebiegu 200 kkm tylko losowe przypadki spowodują, że coś się zepsuje i będzie kosztować np 1,5 tys. zł, generalnie to typowa eksploatacja. W nowym po gwarancji też są losowe przypadki awarii, ale wtedy naprawa może być 3 razy droższa, bo nowe, bo nie ma, bo tylko aso itp. To tak w skrócie nawiązując do matematyki.

 

mając ośmioletniego fiata, nie wyobrażam sobie mieć piętnastoletniego fiata.

Napisano

Spora utrata. Albo dobrze kupione albo źle sprzedane albo Toyota i niska utrata wartości to mit ;]

Kupiony po cenie jaką płacą komisy przysalonowe. Te 77 z faktury jest też po rabacie na lakier i nawigację, więc utrata "cennikowa" jest jeszcze większa.
Napisano

właśnie mi mija rok jak kupiłem kiję rio. Zakupiona za 47 tys, teraz wartość na polisie jest 37 tys. Doliczając koszt ubezpieczenia, paliwa i eksploatacji (czyli przez ten rok to będzie wymiana oleju, przekładka opon, płyn do spryskiwaczy i gumowa mata do bagażnika ;] ) wyjdzie olbrzymia kwota za kilometr. Ale na szczęście na razie nie sprzedaję ;]

 

Fiata bravo mam już za to 8 lat (właśnie zaczynamy dziewiąty rok razem), kupiony za 60 tys, kilka dni temu jak ubezpieczałem na polisie zobaczyłem wartość 18 tys. Przebieg 150 tys. km. Ale kolega Czacha kilka postów wyżej mnie pocieszył, że może jest trochę więcej warty. Ogólnie mam takie przemyślenia jak Czacha. Ja kupuję auta w założeniu na dłużej. Przy eksploatacji przez 8 - 10 lat już nowe zaczyna się opłacać już nawet matematycznie, nie tylko psychicznie ;]

Kia - dziwne bo zazwyczaj kia dobrze trzyma.

 

Fiat - pytanie czy za tyle sprzeda czy tyle by chcial. 

 

Skoda ladnie trzyma cene. Nawet slabo wyposazona Octavia cene trzyma mocno. Fabia podobnie. W mojej bylej robocie Toyota po leasingu tez byla droga a chetni byli. To samo z lexusem. 

Napisano
  • Autor

To znaczy, że w siedmiolatku u pierwszego właściciela za opony, hamulce, rozrządy, akumulatory kto płaci?

 

To znaczy, że wszystko jest NOWE. I starcza zazwyczaj na ok. 100 kkm minimum.

W używce jest używane.

Dalej nie ma sensu dyskutować, bo każdy ma swoje racje, a tak naprawdę reszta to losowe przypadki.

 

Tyle, że w nowych w pierwszych latach gwarancja jest po Twojej stronie, przez 2-5 lat i tyle.

Nie o tym jest ten wątek ale dziękuję za Twój głos :)

Napisano

 

W używkach do utraty wartości proszę doliczyć koszty eksploatacji ;)

Właśnie sobie zdałem sprawę, że będzie po czasie dym: nowe vs używane. Przepraszam  :phi:

 

dlatego ja staram sie kupować auta które zyskują na wartości ;]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.