Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odbiór auta do bywalców.

Featured Replies

Napisano

witam

Niedługo bede dobierał auto z salonu i trafilem na jednym forum. a wątek o tym. Przeczytałem i nie wiem co o tym myśleć. .. Ludzie robia jakies check listy co sprawdzić po nowe auto jada z czujnikiem lakieru auto chca oglądać i prześwietlać. .. .

do obeznanych bo ja doswiadczenia nie mam tak to ma wyglądać? bo normalnie niektórych "czarow" to ja przy kupnie używanego nie odprawiam i jeszcze nie wtopilem... Pomożecie?

 

życie to nie je bajka

 

 

Napisano

Sprawdzaj. Chcecklista też. I nie ma że wiocha, bo wiochą to sa przewałki jakie salony potrafią robić. 

Napisano

Słyszałem o jednym fiacie, który przy próbie sprzedaży okazał się malowany. Właściciel zzieleniał po czym pobiegł do dilera, bo miał go od nowości, prosto z salonu.

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, BOGUS napisał:

 

witam

Niedługo bede dobierał auto z salonu i trafilem na jednym forum. a wątek o tym. Przeczytałem i nie wiem co o tym myśleć. .. Ludzie robia jakies check listy co sprawdzić po nowe auto jada z czujnikiem lakieru auto chca oglądać i prześwietlać. .. .

do obeznanych bo ja doswiadczenia nie mam tak to ma wyglądać? bo normalnie niektórych "czarow" to ja przy kupnie używanego nie odprawiam i jeszcze nie wtopilem... Pomożecie?

 

życie to nie je bajka

 

Pewnie nie zaszkodzi przeleciec na szybko miernikiem I sprawdzic czy wyposazenie sie zgadza z tym co bylo w zamowieni.

Ewentualniu upewnic sie czy kolo zapasowe, lewarek I inne duperele sa na miejscu.

Co do miernika to pewnie maja jakis na stanie w salonie I jak poprosisz to Ci sprawdza.

Nie ma co popadac w paranoje, jak niektorzy sugeruja ;]

Napisano

Ja kupując obejrzałem dookoła czy jest cały i to wszystko...

 

Co więcej sprawdzać?

Napisano

Miernik powinni ci bez problemu udostępnić w salonie, żebyś sobie posprawdzał co chcesz. I sprawdź sobie jak wyżej pisali wyposażenie typu koło zapasowe, lewarek, klucz do kół, czy antena.

Napisano
  • Autor

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

Napisano
33 minuty temu, BOGUS napisał:

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

 

Chcesz miec pewnosc, to popros o miernik i nie bedziesz sie pozniej zastanawial...

Twoje pieniadze i nie widze w tym nic zlego, ze sprawdzisz za co placisz :ok:

 

Napisano
23 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Chcesz miec pewnosc, to popros o miernik i nie bedziesz sie pozniej zastanawial...

Twoje pieniadze i nie widze w tym nic zlego, ze sprawdzisz za co placisz :ok:

 

 

W pełni się zgadzam - to nie jest paczka fajek, że jak się okażę podróba to trudno, to jest sporo kasy, i samochód którym masz jeździć później, a cuda dziać się potrafią, co prawda nie jest ich wcale tak dużo, zazwyczaj to są drobiazgi typu malowane lusterko czy ukradziony kołpak, ale już słyszałem o naprawianym dachu. :no: 

Napisano
3 minuty temu, AstraC napisał:

W pełni się zgadzam - to nie jest paczka fajek, że jak się okażę podróba to trudno, to jest sporo kasy, i samochód którym masz jeździć później, 

 

Bez przesady, nie możesz być niewolnikiem swojej własności, przecież to jest tylko przyrząd do przemieszczania się... :phi: i jako używany kilkulatek ma być poobijany na zewnątrz i zasyfiony w środku :hehe: co z tego, że jest droższy, niż paczka fajek... ;)

Napisano
21 minut temu, romano11 napisał:

 

Bez przesady, nie możesz być niewolnikiem swojej własności, przecież to jest tylko przyrząd do przemieszczania się... :phi: i jako używany kilkulatek ma być poobijany na zewnątrz i zasyfiony w środku :hehe: co z tego, że jest droższy, niż paczka fajek... ;)

 

Kup np. ze sklepanym dachem... takie rzeczy się zdażają. :no:

Napisano
5 godzin temu, BOGUS napisał:

życie to nie je bajka

 

Ale tez nie ma co przesadzac. Odbieralem juz 3 swoje nowe auta z salonow i nigdy czarow zadnych nie robilem. Sprawdzalem zawsze tylko, czy trojkat jest i gasnica, aby upewnic sie, ze mam obowiazkowe wyposazenie.

 

 

 

mar00ha

Napisano

Cholera to ja po prostu zapłaciłem resztę kasy, którą miałem dopłacić, podpisałem papiery, posprawdzałem dokumenty czy wszystkie dane się zgadzają.

Potem to sam sprzedawca pokazał, że wyposażenie auta się zgadza, pokazał gaśnice, trójkąty itd. o nic prosić nie musiałem. 

Jakoś nie przyszło mi do głowy żeby z czujnikiem naokoło latać...

 

Napisano
5 godzin temu, BOGUS napisał:

 

witam

Niedługo bede dobierał auto z salonu i trafilem na jednym forum. a wątek o tym. Przeczytałem i nie wiem co o tym myśleć. .. Ludzie robia jakies check listy co sprawdzić po nowe auto jada z czujnikiem lakieru auto chca oglądać i prześwietlać. .. .

do obeznanych bo ja doswiadczenia nie mam tak to ma wyglądać? bo normalnie niektórych "czarow" to ja przy kupnie używanego nie odprawiam i jeszcze nie wtopilem... Pomożecie?

 

życie to nie je bajka

 

 

 

 

Ja zamawiam rzeczoznawcę z PZMOTU za każdym razem .)  Rzeczona check lista to pikuś :)

16 minut temu, mar00ha_ napisał:

 

Ale tez nie ma co przesadzac. Odbieralem juz 3 swoje nowe auta z salonow i nigdy czarow zadnych nie robilem. Sprawdzalem zawsze tylko, czy trojkat jest i gasnica, aby upewnic sie, ze mam obowiazkowe wyposazenie.

 

 

 

mar00ha

 

Kupiłem SZPACHLOWANY samochód. W salonie.

co prawda DU Lanos, ae wtedy to był dla mnie prawdziwy samochód !

 

więc nie żartuję z tym rzeczoznawcą. A kupuję częściej niż rzadziej .)

Napisano

Odbierac w dzien przejdz do okola i zobacz czy odcien na oko wyglada ok. Czy jest zgodny ze specyfikacja czy jest wyposazenia odpalic i jechac. Nie ma co czarow odprawiac. Juz pare aut odbieralem z salonu i nigdy z miernikiem nie latalem.

Napisano

Widziałem na kilu forach takie porady jak odebrać auto i można się zdziwić co ludzie robią. Niektórzy to nawet sznurkami długość auta z dwóch stron mierzą w określonych punktach. Jak odbierał to obszedłem go jak pies na około, sprawdziłem wyposażenie obowiązkowe plus hak, który dokupowałem i tyle. Pod maskę zajrzałem następnego dnia jak znajomy oglądał i chciał zobaczyć :hehe: A czy kluczykiem można otworzyć zamki drzwi nadal nie wiem, otwieram zawsze z pilota :)  

Napisano

u nas wyposażenie dodatkowe sami pokazali, środek i ustawienia radia (bluetooth), systemy, włączniki etc. sami pokazali...

w zasadzie można byłoby się pokusić o sprawdzenie czy z lawety nie spadł ale to można zrobić w domu latając z czujnikiem lakieru...

i tak w salonie samochód jest już "nasz" i zarejestrowany na nas i w zasadzie pozostaje kwestia odbioru tylko...a za brak odbioru jeszcze policzą za parkowanie ;)

Napisano
14 godzin temu, BOGUS napisał:

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

 

ja się z czymś takim nie spotkałem. Sam dla siebie odbierałem w salonie dwa auta, żadnego nie mierzyłem. W salonie Kia tylko sprawdziłem, czy tak jak prosiłem nie nalepili mi durnych naklejek na tylną szybę. Oczywiście nalepili, więc czekałem aż pan sprzedawca je odklei i pojechałem.

Napisano
Godzinę temu, spad napisał:

Widziałem na kilu forach takie porady jak odebrać auto i można się zdziwić co ludzie robią. 

 

Nie wiem, czy odbierając nowy bolid można sobie zażyczyć, by był zatankowany bardziej, niż symbolicznie? :hmm:

Ostatnim nabytkiem nie było problemu, bo stacja była widoczna przez okna saloonu :phi: ale dwa bolidy wstecz nie dojechałem... wzniesienie 2% i koniec jazdy :facepalm:

 

Napisano
16 godzin temu, BOGUS napisał:

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

Jeśli ASO Fiat w  Rz to lepiej posprawdzaj - ja o mało nie odebrałem nowej pandy w 2004 r. z szpachlowanym dachem błotnikiem tylnym i klapą tył. Skończło się sporą awanturą.

inne serwisy tez nie są lepsze.

Napisano
2 godziny temu, romano11 napisał:

 

Nie wiem, czy odbierając nowy bolid można sobie zażyczyć, by był zatankowany bardziej, niż symbolicznie? :hmm:

Ostatnim nabytkiem nie było problemu, bo stacja była widoczna przez okna saloonu :phi: ale dwa bolidy wstecz nie dojechałem... wzniesienie 2% i koniec jazdy :facepalm:

 

 

Nie można. Sprzedaż paliw jest koncesjonowana więc teoretycznie nie można Ci sprzedać auta z paliwem.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Nie można. Sprzedaż paliw jest koncesjonowana więc teoretycznie nie można Ci sprzedać auta z paliwem.

 

Tego typu przepisy to jest zwykly kretynizm :facepalm:

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Tego typu przepisy to jest zwykly kretynizm :facepalm:

 

Kretynizm to postawa skarbówki. Paliwo w baku nie jest wykazywane na fakturze, salon de facto nie sprzedaje paliw tylko zatankowane auto ale i tak boją się więcej wlać żeby od kontroli skarbowej po tyłku nie dostać. Gdyby kontrola skarbowa nie była jaka jest nikt by się tak tym nie przejmował.

Ale u nas skarbówka potrafi każdego wykończyć to się boją.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Kretynizm to postawa skarbówki. Paliwo w baku nie jest wykazywane na fakturze, salon de facto nie sprzedaje paliw tylko zatankowane auto ale i tak boją się więcej wlać żeby od kontroli skarbowej po tyłku nie dostać. Gdyby kontrola skarbowa nie była jaka jest nikt by się tak tym nie przejmował.

Ale u nas skarbówka potrafi każdego wykończyć to się boją.

 

To wlasnie mialem na mysli, przeciez salon tego paliwa nie kupuje na lewo bez faktury, wiec wystarczyloby to doliczyc do ceny koncowej auta :ok:

Swoja droga, ciekawe co by byly, gdyby np z powodu braku paliwa doszlo do wypadku, bo klient nie dal rady dojechac do stacji...

Napisano

Rozmawiałem z kilkoma kierowcami zestawów wożących "nówki" i zgodnie twierdzili, że w większości z tych aut można coś znaleźć. Jeden z nich opowiadał nawet historie uszkodzeń auta pasem zabezpieczającym itp. I na koniec dodał "teraz i tak jest lepiej"

 

Pozdrawiam😁

Napisano
  • Autor
Rozmawiałem z kilkoma kierowcami zestawów wożących "nówki" i zgodnie twierdzili, że w większości z tych aut można coś znaleźć. Jeden z nich opowiadał nawet historie uszkodzeń auta pasem zabezpieczającym itp. I na koniec dodał "teraz i tak jest lepiej"
 
Pozdrawiam[emoji16]

wielu kierowców tirow to bajkopisarze...jak zaczynają opowiadać to ...lucek to mały miki przy nich.

życie to nie je bajka

Napisano
3 godziny temu, artsen napisał:

Rozmawiałem z kilkoma kierowcami zestawów wożących "nówki" i zgodnie twierdzili, że w większości z tych aut można coś znaleźć. Jeden z nich opowiadał nawet historie uszkodzeń auta pasem zabezpieczającym itp. I na koniec dodał "teraz i tak jest lepiej"

 

Pozdrawiam😁

 

Zdefiniuj pojęcie coś - bo ja słyszałem że głownie to drobna rysa do spolerowania, skradziony kołpak, czy zarysowane lusterko. Ale też mam potwierdzone że jeden samochód był źle umocowany i dachem tłuk po lorze.

Napisano
6 godzin temu, AstraC napisał:

jeden samochód był źle umocowany i dachem tłuk po lorze.

 

To nie problem: dach się utnie i będzie cabrio... :hehe:

Napisano
10 godzin temu, artsen napisał:

Rozmawiałem z kilkoma kierowcami zestawów wożących "nówki" i zgodnie twierdzili, że w większości z tych aut można coś znaleźć. Jeden z nich opowiadał nawet historie uszkodzeń auta pasem zabezpieczającym itp. I na koniec dodał "teraz i tak jest lepiej"

 

Pozdrawiam😁

Czyli 10 letni passat zazwyczaj jest bez uszkodzen! A nowe musi byc bite. 

Napisano
10 godzin temu, artsen napisał:

Rozmawiałem z kilkoma kierowcami zestawów wożących "nówki" i zgodnie twierdzili, że w większości z tych aut można coś znaleźć. Jeden z nich opowiadał nawet historie uszkodzeń auta pasem zabezpieczającym itp. I na koniec dodał "teraz i tak jest lepiej"

 

Pozdrawiam😁

 

Używane samochody też kiedyś były nówkami i można było w nich coś znaleźć. Z wiekiem wady nie znikają.

Napisano

Samcik (Interwencje ekipy Samcika - wyborcza) opisuje dzisiaj przygody klienta, który kupił nową Astrę. "Klient kupił za ponad 80 tys. zł nowiutkie auto, ale jak się okazało. z uszkodzonymi i niechlujnie zamalowanymi drzwiami".

Klient niestety wyjechał z salonu i nie uznano jego kolejnych reklamacji dotyczących stanu środka samochodu.

 

Niestety oględziny samochodu odbywają się już po jego kupnie, kiedy formalnie staliśmy się już jego właścicielami. Zostaje wtedy gwarancją, bądź rękojmia.

 

Jednak jak coś zauważymy, to nie ma co wyjeżdżać z salonu, tylko od razu pisać i wzywać rzeczoznawców.

 

Trzeba mieć nadzieję, że to jednak sporadyczne przypadki.

Napisano
Dnia 7.03.2017 o 20:18, BOGUS napisał:

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

 

Znam 3 samochody nowe, które przechodziły naprawy lakiernicze (jeden blacharsko-lakierniczą) w ASO przed wydaniem klientowi. O kolejnym słyszałem - ale to już taki przewał, że jeżeli to prawda, to :facepalm:

Napisano
2 minuty temu, volcan napisał:

 

Znam 3 samochody nowe, które przechodziły naprawy lakiernicze (jeden blacharsko-lakierniczą) w ASO przed wydaniem klientowi. 

 

Co ciekawe - to jest dozwolone, nie jest sprzeczne z umową a diler nawet nie musi o tym informować.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Co ciekawe - to jest dozwolone, nie jest sprzeczne z umową a diler nawet nie musi o tym informować.

 

Jezeli naprawa jest dokonana zgodnie z technologia producenta to pewnie tak...

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Jezeli naprawa jest dokonana zgodnie z technologia producenta to pewnie tak...

 

Właśnie.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Co ciekawe - to jest dozwolone, nie jest sprzeczne z umową a diler nawet nie musi o tym informować.

 

Dokładnie - zakładają, że naprawa auta "zgodnie z technologią producenta" nie zmienia stanu pojazdu, ani nie obniża jego wartości. Czyli de facto auto może być kompletnie rozbite i naprawione - np. z wymianą podłużnic, dachu itp. - i nadal jest przez dealera traktowane jako pełnowartościowe :)

Napisano
Teraz, volcan napisał:

 

Dokładnie - zakładają, że naprawa auta "zgodnie z technologią producenta" nie zmienia stanu pojazdu, ani nie obniża jego wartości. Czyli de facto auto może być kompletnie rozbite i naprawione - np. z wymianą podłużnic, dachu itp. - i nadal jest przez dealera traktowane jako pełnowartościowe :)

 

Bo teoretycznie takie jest.

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał:

 

Bo teoretycznie takie jest.

 

Dokładnie - teoretycznie. To, że w sumie auto jest niesprzedawalne, to już inna rzecz - dlatego mimo wszystko warto przy odbiorze auta sprawdzić, czy nie jest teoretycznie pełnowartościwe a praktycznie - już nie tak do końca.

Napisano
1 godzinę temu, romano11 napisał:

 

To nie problem: dach się utnie i będzie cabrio... :hehe:

 

W Combo? ;]

Napisano
Godzinę temu, AstraC napisał:

 

W Combo? ;]

Nowy model, unikat na rynku, a Ty jeszcze marudzisz.

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał:

 

Co ciekawe - to jest dozwolone, nie jest sprzeczne z umową a diler nawet nie musi o tym informować.

 

a co jeszcze ciekawsze dealer nawet nie musi o tym wiedzieć ;]

Napisano
Dnia 7.03.2017 o 17:20, BOGUS napisał:

Pomożecie?

Mnie zawsze razi obrzydliwie, amatorsko, niechlujnie, szybko i na odwal się zamontowana ramka/i pod rejestrację. Albo odstaje bo tylko na dwóch wkrętach jest, albo za nisko, albo za wysoko...i jestem w szoku, że mechanika taka prowizorka nie razi. Ale i tak wiem, że sam sobie zamontuję lepiej więc tylko w ekstremalnych sytuacjach się awanturuję. Ostatnio w Inter Auto Opel.

Napisano
7 minut temu, p i p p napisał:

nie zawsze razi obrzydliwie, amatorsko, niechlujnie, szybko i na odwal się zamontowana ramka/i pod rejestrację.

 

albo porysowana szyba od wytarcia jej jakąś suchą szmatą :facepalm:

Napisano
19 minut temu, maro_t napisał:

a co jeszcze ciekawsze dealer nawet nie musi o tym wiedzieć ;]

 

Oficjalnie może i nie. Ale ogarnięty lakiernik ma RTG w oczach.

Napisano
1 minutę temu, grogi napisał:

 

Oficjalnie może i nie. Ale ogarnięty lakiernik ma RTG w oczach.

 

jaki lakiernik? Samochód przyjeżdża do dealera w Katowicach czy innym Rzeszowie z placu pod Warszawą od firmy X która ma umowę z importerem na przechowywanie ich samochodów, sprawdzanie przed wydaniem, uzbrajanie w trójkąty, gaśnice i tego typu rzeczy. Przyjeżdża gotowy do wydania, u dealera żaden lakiernik go nie ogląda, bo trzeba tylko przykręcić tablice rejestracyjne (co jak pisał kolega wyżej zazwyczaj jest zrobione źle) i przemyć trochę, bo się po drodze ubrudził (co też jest za trudną czynnością i zazwyczaj przy tym porysują lakier i szyby). Podejrzewam, że te czynności robią jacyć praktykanci z technikum, co akurat muszą mieć papierek o odbyciu praktyk i mają wszystko w dupie.

 

A firma X, z której ten samochód przyjechał ma na placu bardzo dużo samochodów różnych producentów, ciągle je przestawiają, odstawiają, wprowadzają na hale, montują wyposażenie, demontują i zdarza się, że się przy tym coś gdzieś porysuje. W firmie X, którą ja znam osobiście mają normalnie lakiernię i drobne rzeczy sami poprawiają (założę się, że dealer do którego auto trafia nie wie o tym), a jak są grubsze, to zwyczajnie samochód idzie do utylizacji i nie jest to ściema, tylko tak to robią. Niszczą auta warte czasem spore pieniądze, które Heniek w garażu by wyklepał trzymając w jednej ręce fajka. Ale oni mają wysokie standardy. Obsługują tylko kilku producentów, reszta może robi inaczej i klepią też takie po dachowaniu.

 

Tak wygląda dla przykładu plac w tej firmie:

 

IMG_8881.jpg

Napisano
25 minut temu, p i p p napisał:

Mnie zawsze razi obrzydliwie, amatorsko, niechlujnie, szybko i na odwal się zamontowana ramka/i pod rejestrację. Albo odstaje bo tylko na dwóch wkrętach jest, albo za nisko, albo za wysoko...i jestem w szoku, że mechanika taka prowizorka nie razi. Ale i tak wiem, że sam sobie zamontuję lepiej więc tylko w ekstremalnych sytuacjach się awanturuję. Ostatnio w Inter Auto Opel.

W zyciu bym nie podejrzewal o taki pedantyzm czlowieka tak poetycko opisujacego auta.

Napisano
Dnia 7.03.2017 o 20:18, BOGUS napisał:

panoowie ale mi nie chodzi o to czy mają czujnik lakieru bo mają bo maja tez odkup aut. Pytam raczej czy taki pomiary to powszechna praktyka? jaki procent aut ma deficyty lakiernicze ukryte przez aso? czy to raczej urban legends?

 

Żadne urban legends. Ok 20% ait wydawanych w salonie jest malowanych. 

Niby nic takiego - ryska sie moze zdarzyc. Tylko oni to zatajają, a jak za miesiac sie polapiesz i pojedziesz z awanturą, to ci powiedzą ze sam to malowales, a to juz gnojstwo.

 

Napisano
1 minutę temu, Vadero napisał:

 

Żadne urban legends. Ok 20% ait wydawanych w salonie jest malowanych. 

Niby nic takiego - ryska sie moze zdarzyc. Tylko oni to zatajają, a jak za miesiac sie polapiesz i pojedziesz z awanturą, to ci powiedzą ze sam to malowales, a to juz gnojstwo.

 

 

W sumie nie ma co sie dzwic, auto w transporcie nie sa owiniete folia czy cos, wiec o drobne rysy nie jest trudno...

Napisano
22 godziny temu, Ryb napisał:

 

Nie można. Sprzedaż paliw jest koncesjonowana więc teoretycznie nie można Ci sprzedać auta z paliwem.

A jak kupujesz auto w komisie i ma 40 litrów paliwa w baku to komisant musi mieć koncesje na sprzedaż paliwa, nie wspominam już o sprzedaży używanego auta miedzy osobami fizycznymi-też musi mieć pusty bak:hmm:

Napisano
Dnia 8.03.2017 o 10:22, muzz napisał:

u nas wyposażenie dodatkowe sami pokazali, środek i ustawienia radia (bluetooth), systemy, włączniki etc. sami pokazali...

w zasadzie można byłoby się pokusić o sprawdzenie czy z lawety nie spadł ale to można zrobić w domu latając z czujnikiem lakieru...

i tak w salonie samochód jest już "nasz" i zarejestrowany na nas i w zasadzie pozostaje kwestia odbioru tylko...a za brak odbioru jeszcze policzą za parkowanie ;)

 

nieprawda, możesz odmówić odbioru i wycofać rejestrację - takie rzeczy sie zdarzają

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.