Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Demo kompakt, czy 5 letnie premuim

Featured Replies

Napisano
Dnia 10.10.2017 o 20:19, noras napisał:

 Poczekałem pół godziny, wychodząc powiedziałem, żeby przekazał koledze, że właśnie stracili klienta.

Nie wiem, co mu szkodziło dać mi kluczyk i powiedzieć - niech sobie pan obejrzy, tam stoi, ew. wysłać ze mną znudzoną panią z informacji, albo gościa z serwisu .... 

 

Mnie straciło Renault w 2009 roku, Opel w 2016 roku, nikomu się nie skarżyłem do tej pory ;] Taka praktyka jest bardzo częsta, mogę na palcach jednej ręki wymienić salony i handlowców, którzy się naprawdę starali aby sprzedać mi auto, niektórym się udało, innym nie i gdyby nie to, że miałem cel na 1 auto to kupił bym z chęcią u takiego handlowca coś więcej.

Napisano

Do mnie wczoraj zadzwoniła miła pani z salonu Skody, z którą miałem  jazdę próbną Rapidem w sierpniu, z zapytaniem czy już coś zdecydowałem w sprawie kupna nowego samochodu. Jak jej odpowiedziałem, że już kupiłem samochód innej marki, to pogratulowała i życzyła aby się dobrze sprawował i zaprosiła za kilka lat jak będę znowu myślał o nowym samochodzie.

Napisano
Godzinę temu, Piotrus napisał:

Aha, czyli już nie moduł w skrzyni a przycisk pod pedałem gazu?

Jedno drugiemu nie zaprzecza.

Obecnie kickdown to gaz w podłogę z naciśnięciem przycisku. A redukcja kickdownu nie wymaga.

Co absolutnie nie przeszkadza niektórym znawcom wnioskować, że w dzisiejszych czasach, jeżeli nie używam kickdowna, to nie redukuję.

Napisano
2 minuty temu, Polarny napisał:

Jedno drugiemu nie zaprzecza.

Obecnie kickdown to gaz w podłogę z naciśnięciem przycisku. A redukcja kickdownu nie wymaga.

Co absolutnie nie przeszkadza niektórym znawcom wnioskować, że w dzisiejszych czasach, jeżeli nie używam kickdowna, to nie redukuję.

 

W skrócie: wg Twojej definicji tego czym jest kickdown to Ty go nie używasz. Wg definicji pozostałych - używasz. Niepotrzebnie tylko próbujesz teraz przekonać pozostałych do Twojej definicji.

Napisano
2 godziny temu, komor napisał:

Mnie straciło Renault w 2009 roku, Opel w 2016 roku, nikomu się nie skarżyłem do tej pory ;] Taka praktyka jest bardzo częsta, mogę na palcach jednej ręki wymienić salony i handlowców, którzy się naprawdę starali aby sprzedać mi auto, niektórym się udało, innym nie i gdyby nie to, że miałem cel na 1 auto to kupił bym z chęcią u takiego handlowca coś więcej.

Ja, mieszkając w W-wie, kupiłem auto we Wrocławiu. To najlepiej tłumaczy, ile wart jest dla salonu klient detaliczny, gdzie dookoła jest pełno flotowców.

Dla banków detalista to też problem - narzeka i mało się na nim zarabia (o ile w ogóle się zarabia). Korporaci to co innego ...

 

1 godzinę temu, Ryb napisał:

W skrócie: wg Twojej definicji tego czym jest kickdown to Ty go nie używasz. Wg definicji pozostałych - używasz.

W każdej współczesnej definicji jest określone, że przyspieszenie przy kickdownie ma być maksymalne.

Zatem nie używam kickdownu wg obecnych definicji. Gdybym jeździł jakimś przedpotopem, można by dyskutować.

 

Napisano
5 minut temu, Polarny napisał:

W każdej współczesnej definicji jest określone, że przyspieszenie przy kickdownie ma być maksymalne.

Zatem nie używam kickdownu wg obecnych definicji. Gdybym jeździł jakimś przedpotopem, można by dyskutować.

 

Współczesne też mają przycisk pod pedałem gazu.

Mocne wciskanie pedału gazu redukuje bieg i kręci silnik wyżej.

Klikniecie kickdown redukuje mocniej i kręci silnik do max obrotów.

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał:

Współczesne też mają przycisk pod pedałem gazu.

Mocne wciskanie pedału gazu redukuje bieg i kręci silnik wyżej.

Klikniecie kickdown redukuje mocniej i kręci silnik do max obrotów.

 

Jeśli pedał gazu jest elektroniczny (a wiele współczesnych aut tak ma) to mu żadne przyciski przecież niepotrzebne.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Jeśli pedał gazu jest elektroniczny (a wiele współczesnych aut tak ma) to mu żadne przyciski przecież niepotrzebne.

Nie wiem, nie znam się, w moim Hyundaiu jest wyraźny klik po depnięciu do dechy ;]

 

Napisano
Teraz, rwIcIk napisał:

Nie wiem, nie znam się, w moim Hyundaiu jest wyraźny klik po depnięciu do dechy ;]

 

 

Tak samo bylo w Citroenie, sluzylo np do tego, ze jak masz ustawiony limiter to wcisniecie do konca pozwalalo przekroczyc ustawiony limit.

Napisano
16 minut temu, Polarny napisał:

Ja, mieszkając w W-wie, kupiłem auto we Wrocławiu. To najlepiej tłumaczy, ile wart jest dla salonu klient detaliczny, gdzie dookoła jest pełno flotowców.

Dla banków detalista to też problem - narzeka i mało się na nim zarabia (o ile w ogóle się zarabia). Korporaci to co innego ...

 

I tu jesteś w błędzie, banki i leasingi za bardzo nie lubią klientów korporacyjnych. Oczywiście walczy się o nich, ale bardziej dla prestiżu niż zysku. Tam często kontrakty są na tak minimalnej marży, że gdyby nie znany podmiot, którym można się pochwalić, że się współpracuje to nikt by nie chciał dać takich cen. Handlowcy lubią takich klientów tylko dlatego, że łatwo wyrobić plan wartościowo, ale marżowo lubią średnie i małe firmy. 

Napisano
18 minut temu, Polarny napisał:

W każdej współczesnej definicji jest określone, że przyspieszenie przy kickdownie ma być maksymalne.

Zatem nie używam kickdownu wg obecnych definicji. Gdybym jeździł jakimś przedpotopem, można by dyskutować.

 

 

Słownik Oxford to wiarygodne źródło?

https://en.oxforddictionaries.com/definition/kick_down

 

"...Change quickly into a lower gear in a car with an automatic transmission by a sudden full depression of the accelerator..."

 

Nie ma nic o tym jakie ma być przyśpieszenie.

 

 

Napisano
36 minut temu, Ryb napisał:

Jeśli pedał gazu jest elektroniczny (a wiele współczesnych aut tak ma) to mu żadne przyciski przecież niepotrzebne.

Dla elektroniki nie - chodzi o kierowcę, żeby wyczuł kiedy jest granica kickdownu.

25 minut temu, Piotrus napisał:

Słownik Oxford to wiarygodne źródło?

https://en.oxforddictionaries.com/definition/kick_down

 

"...Change quickly into a lower gear in a car with an automatic transmission by a sudden full depression of the accelerator..."

 

Nie ma nic o tym jakie ma być przyśpieszenie.

Ale jest coś o "sudden full depression of the accelerator".

33 minuty temu, spad napisał:

I tu jesteś w błędzie, banki i leasingi za bardzo nie lubią klientów korporacyjnych.

Akurat współpracuję z bankami i one nie wiedzą nic o tym, co twierdzisz.

 

Napisano

Czyli po cichu wycofujesz się z tej tezy ?

 

Godzinę temu, Polarny napisał:

W każdej współczesnej definicji jest określone, że przyspieszenie przy kickdownie ma być maksymalne.

 

A wracając do wytłuszczonego fragmentu :

24 minuty temu, Polarny napisał:

Ale jest coś o "sudden full depression of the accelerator

 

Ja tu nie widzę nic o konieczności wciśnięcia pedału do momentu wciśnięcia jakiegokolwiek przycisku pod pedałem gazu. Jak już Ci wspomniało kilka osób w tym wątku, ten przycisk ma różne zastosowania w zależności od tego co wymyślił sobie producent. Ryb Ci dobrze napisał i warto się go posłuchać.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, spad napisał:

Tam często kontrakty są na tak minimalnej marży

Tylko sprzedając 100 leasingów z marzą 1% przychód jest taki, że przy jednym by musiała być marża 100% - a negocjacje bywają podobne, indywidualny potrafi strasznie marudzić, bo dokonuje życiowego wydatku.

Dla dużej firmy 100 samochodów może być ułamkiem kwartalnego budżetu, dla indywidualnego 1 auto jest wieloletnim budżetem.

Napisano
4 minuty temu, Piotrus napisał:

Ja tu nie widzę nic o konieczności wciśnięcia pedału do momentu wciśnięcia jakiegokolwiek przycisku pod pedałem gazu.

Ale jest konieczność wciśnięcia maksymalnego. Wtedy mamy kickdown, a nie przy muśnięciu gazu przy 70 km/h jadąc na najwyższym biegu. Przy MAKSYMALNYM depnięciu - każda definicja się z tym zgodzi.

Napisano

Czyli uściślając, jak wcisnę gaz w podłogę do oporu (*), ale nie zwierając przycisku, to jest to kickdown czy nie?

 

(*)Na odczycie diagnostycznym pokazuje wtedy 100% wciśnięcia pedału gazu

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Akurat współpracuję z bankami i one nie wiedzą nic o tym, co twierdzisz.

A on pracuje w banku. W banku - nie współpracuje z bankami. Taka drobna różnica.

Napisano
30 minut temu, Piotrus napisał:

Czyli uściślając, jak wcisnę gaz w podłogę do oporu (*), ale nie zwierając przycisku, to jest to kickdown czy nie?

 

(*)Na odczycie diagnostycznym pokazuje wtedy 100% wciśnięcia pedału gazu

Nie jest, bo nie jest to MAKSYMALNE wciśnięcie gazu.

A diagnostyka pokazuje to, co elektronika wyśle.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał:

A on pracuje w banku. W banku - nie współpracuje z bankami.

Więc widocznie nasi kontrahenci kłamią.

Napisano
1 minutę temu, Polarny napisał:

Nie jest, bo nie jest to MAKSYMALNE wciśnięcie gazu.

A diagnostyka pokazuje to, co elektronika wyśle.

Przecież Ci tłumaczę że jest - wchodząc w parametry widzisz że pedał gazu wciśnięty jest na 100%.

Napisano
14 godzin temu, wujekcybul napisał:

IMO najlepsze rozwiazanie. Ja nie lubie osobnych dzwigni ten system jest najlepszy.

 

Tylko dodatkowa dzwignia.

Nie lubie przyciskow na kierownicy.

Napisano
Teraz, Piotrus napisał:

Przecież Ci tłumaczę że jest - wchodząc w parametry widzisz że pedał gazu wciśnięty jest na 100%.

Ale nie jest wciśnięty do końca. To oczywiste, że elektronika przekazuje 100%, bo co ma przekazać? Kickdown to taki overboost.

Ale - nawet zakładając że wciśnięcie bez kickdowna to kickdown (bo mamy te nieszczęsne 100% na diagnostyce), to niestety wciśnięcie do połowy, które kickdownem na pewno nie jest, też powoduje redukcję.

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał:

Ale nie jest wciśnięty do końca. To oczywiste, że elektronika przekazuje 100%, bo co ma przekazać? 

Skoro nie jest wciśniety do końca to dlaczego pokazuje 100% a nie mniej? 

 

2 godziny temu, Polarny napisał:

Ale - nawet zakładając że wciśnięcie bez kickdowna to kickdown (bo mamy te nieszczęsne 100% na diagnostyce), to niestety wciśnięcie do połowy, które kickdownem na pewno nie jest, też powoduje redukcję.

A dlaczego każda redukcja biegów w automacie wynikająca ze zmiany wciśnięcia pedału gazu napewno nie jest kickdownem? 

 

Dzięki elektronice wspólczesne skrzynie ASB realizuja dzisiaj funkcję kickdown nie tylko przy wciśnięciu pedału gazu do zwarcia styku ale potrafią również to zrobić np podczas rozpoczęcia podjazdu pod górę (bez zmiany wciśnięcia pedału gazu, reagując na wzrost obciążenia silnika)czy własnie przy szybkim wciśnięciu pedału gazu nawet do połowy jako sygnał że kierowca chce przyśpieszyć. 

Napisano
3 minuty temu, Piotrus napisał:

Dzięki elektronice wspólczesne skrzynie ASB realizuja dzisiaj funkcję kickdown nie tylko przy wciśnięciu pedału gazu do zwarcia styku ale potrafią również to zrobić np podczas rozpoczęcia podjazdu pod górę (bez zmiany wciśnięcia pedału gazu, reagując na wzrost obciążenia silnika)czy własnie przy szybkim wciśnięciu pedału gazu nawet do połowy jako sygnał że kierowca chce przyśpieszyć. 

Ale do tego nie musi być współczesna skrzynia. W Forku z archaicznym automatem też tak jest.

Napisano
13 minut temu, marcindzieg napisał:

Ale do tego nie musi być współczesna skrzynia. W Forku z archaicznym automatem też tak jest.

4EAT jest sterowana elektronicznie więc jak najbardziej jest to możliwe. Ale już w takim W124 mogłeś sobie wachlować gazem i dopóki nie wcisnąłeś do określonej pozycj to skrzynia nie redukowała.

Napisano
33 minuty temu, Piotrus napisał:

4EAT jest sterowana elektronicznie więc jak najbardziej jest to możliwe. Ale już w takim W124 mogłeś sobie wachlować gazem i dopóki nie wcisnąłeś do określonej pozycj to skrzynia nie redukowała.

 

"Analogowe" sterowanie skrzynią to strasznie skomplikowana maszyneria precyzyjna. Stosowane były np. ciężarki które wraz ze wzrostem prędkości obrotowej silnika czy prędkości samochodu były wypychane na zewnątrz i otwierały zawory.

 

http://constructionmanuals.tpub.com/14273/img/14273_170_1.jpg

 

Razem z takimi skrzyniami właśnie montowano kick-down switch w podłodze, który zmieniał ciśnienia w skrzyni i robiła redukcję. Ale tylko wtedy, inaczej nie skrzynia nie redukowała. Membrany, które wykrywały zwiększone podciśnienie w kolektorze - czyli zwiększone obciążenie silnika - mogły ewentualnie przesunąć prędkość, przy której skrzynia zmieniała biegu na wyższy. 

 

Dlatego z takimi prymitywnymi automatami montowano ogromne silniki - skrzynia nie była w stanie redukować biegów wystarczająco szybko i często, żeby rozsądnie jeździć z małym silnikiem. I tak jak piszesz - dopiero elektroniczne sterowanie (pewnie gdzieś od lat 80tych) pozwoliło zmienić oblicze automatów.

Edytowane przez grogi

Napisano
55 minut temu, Piotrus napisał:

Skoro nie jest wciśniety do końca to dlaczego pokazuje 100% a nie mniej?

Bo tak to zaprogramowali. Równie dobrze może pokazywać 15 albo 529. To tylko liczba.

Gaz w rzeczywistości NIE JEST wciśnięty do końca.

Zgodnie z definicją (każdą, a nie tylko moją) nie jest to kickdown.

 

Tym bardziej, że wciśnięcie o 1/4 u mnie też powoduje redukcję - a do maxa jednak trochę brakuje.

56 minut temu, Piotrus napisał:

Dzięki elektronice wspólczesne skrzynie ASB realizuja dzisiaj funkcję kickdown nie tylko przy wciśnięciu pedału gazu do zwarcia styku ale potrafią również to zrobić np podczas rozpoczęcia podjazdu pod górę (bez zmiany wciśnięcia pedału gazu, reagując na wzrost obciążenia silnika)

To może jeszcze napisz, że jak się zatrzymuję, to też skrzynia robi kickdowny.

Różne definicje tu próbowaliście przytaczać, więc może je poczytaj i przestań tworzyć własnego matrixa.

 

Napisano
10 minut temu, Polarny napisał:

Różne definicje tu próbowaliście przytaczać, więc może je poczytaj i przestań tworzyć własnego matrixa.

 

Ale to Ty na siłę dorabiasz ideologię gdzie jej nie ma. Kick down to każda redukcja, która nie wynika ze spadku prędkości obrotowej silnika, czyli np. przy przyśpieszeniu czy podjeździe pod górkę. Kiedyś wyzwalana tylko w jeden sposób - przez kickdown switch pod pedałem - bo innych możliwości technicznych nie było. Teraz może być wyzwolona w różnych warunkach. 

 

Jest takie stare porzekadło: jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło.  Innymi słowy jeśli wszyscy Ci mówią, że się mylisz - może czas na autorefleksję. 

Edytowane przez grogi

Napisano
10 minut temu, Polarny napisał:

To może jeszcze napisz, że jak się zatrzymuję, to też skrzynia robi kickdowny.

Jeśli nie widzisz różnicy w zmianie biegów w dół podczas jazdy ze stałą prędkością lub przyśpieszania w stosunku do zmiany biegów w dół wynikającej ze spadku prędkości pojazdu, to tylko potwierdzasz brak elementarnej wiedzy w temacie na który się wypowiadasz.

 

 

Napisano
24 minuty temu, grogi napisał:

Ale to Ty na siłę dorabiasz ideologię gdzie jej nie ma. Kick down to każda redukcja, która nie wynika ze spadku prędkości obrotowej silnika, czyli np. przy przyśpieszeniu czy podjeździe pod górkę.

Tyle definicji przytaczaliście i każda potwierdzała moją wersję, a nie waszą.

25 minut temu, grogi napisał:

jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło. 

Poczytaj definicje, I z pokorą zakładaj siodełko.

15 minut temu, Piotrus napisał:

Jeśli nie widzisz różnicy w zmianie biegów w dół podczas jazdy ze stałą prędkością lub przyśpieszania w stosunku do zmiany biegów w dół wynikającej ze spadku prędkości pojazdu, to tylko potwierdzasz brak elementarnej wiedzy w temacie na który się wypowiadasz.

Różnicę widzę, ale śmieszy mnie, jak na siłę próbujesz wszelkie sytuacje redukcji podciągać pod kickdown. Nawet jazdę pod górkę, gdzie o przyspieszeniu nie ma mowy (a każda definicja o przyspieszeniu mówi). Jest to tak głupie, że podpowiedziałem ci kolejny scenariusz - aż dziwne, że się nie uradowałeś i go nie zaakceptowałeś.

 

Zacytujmy jeszcze angielską wikipedię:

Most automatic transmissions include some means of forcing a downshift (Throttle kickdown) into the lowest possible gear ratio if the throttle pedal is fully depressed

 

Czyli mamy dwa warunki kickdownu:

- gaz w podłogę na maxa

- najniższy możliwy bieg

 

Jak by nie patrzeć, skrzynie redukują i bez gazu w podłogę i niekoniecznie na najniższy możliwy bieg. Nie każda redukcja zatem w wyniku chęci przyspieszenia to kickdown.

Takie są konkrety i rzeczywistość. Nie żebym się łudził, że wpłynie to jakoś na waszą ideologię.

Napisano
1 minutę temu, Polarny napisał:

Tyle definicji przytaczaliście i każda potwierdzała moją wersję, a nie waszą.

 

Ok.

 

1 minutę temu, Polarny napisał:

Zacytujmy jeszcze angielską wikipedię:

Most automatic transmissions include some means of forcing a downshift (Throttle kickdown) into the lowest possible gear ratio if the throttle pedal is fully depressed

 

No i tutaj kłaniają się problemy ze zrozumieniem słowa pisanego. Z tego zdania wynikają dwa fakty:

a) Wymuszenie redukcji (Forcing a downshift) jest tożsame z throttle kickdown. 

b) W większości skrzyń wymuszenie redukcji do najniższego biegu jest realizowana przy pełnym wciśnięciu pedału przyśpieszenia. To szczególny przypadek wymuszenia redukcji. 

 

Ja wychodzę, płaszcz zabieram. Muszę jeszcze dzisiaj potrenować parkowanie tyłem...

Napisano
3 godziny temu, grogi napisał:

No i tutaj kłaniają się problemy ze zrozumieniem słowa pisanego. Z tego zdania wynikają dwa fakty:

a) Wymuszenie redukcji (Forcing a downshift) jest tożsame z throttle kickdown. 

Ominąłeś istotny fragment:

forcing a downshift (Throttle kickdown) into the lowest possible gear

Czyli mówimy tu oczywiście o wymuszeniu redukcji, ale do najniższego możliwego biegu.

 

Kwestię gazu w podłogę zupełnie zignorowałeś.

Wygrałem zakład ze samym sobą - jest napisane wprost, że kickdown to szczególny przypadek redukcji, ale fanatyków to nie przekona.

Bierz ten płaszcz i wynoś się.

 

Napisano
21 godzin temu, Polarny napisał:

Akurat współpracuję z bankami i one nie wiedzą nic o tym, co twierdzisz.

 

 

Ta? A ja biorę udział w przygotowaniu ofert na duże przetargi, siedzę na spotkaniach, gdzie trzeba to skleić (ja od strony ubezpieczenia). Dużo roboty po stawce minimalnej i tylko dlatego, że są to znane firmy podchodzimy do tematu. W zasadzie nikomu się tego nie chce robić z wielkim entuzjazmem bo dwadzieścia pytań, tyle samo odpowiedzi, zapytania do ubezpieczycieli o zniżki, schodzenie z marż nawet do zera, żeby tylko wyjść z ofertą. Bo może za rok zarobimy na wznowieniach polis, innych umowa leasingowych, etc. To, że narzeka się na takie przetargi, to jest to narzekanie kuluarowe na spotkaniach, przecież nikt Ci tego w mailu nie napisze.

Edytowane przez spad

Napisano
21 godzin temu, noras napisał:

Tylko sprzedając 100 leasingów z marzą 1% przychód jest taki, że przy jednym by musiała być marża 100% - a negocjacje bywają podobne, indywidualny potrafi strasznie marudzić, bo dokonuje życiowego wydatku.

Dla dużej firmy 100 samochodów może być ułamkiem kwartalnego budżetu, dla indywidualnego 1 auto jest wieloletnim budżetem.

 

Oczywiście indywidualni też potrafią strasznie marudzić i wybrzydzać. Znam z autopsji przypadki, gdzie klient leasingujący Audicę za prawie pół bańki negocjuje cenę polisy o 40 zł grożąc, że idzie do konkurencji bo tam jest te 40 zł taniej. Powiem tak, te 100 samochodów lepiej wygląda na papierze w statystykach i wyniku sprzedaży bo wiadomo 100x60kPLN, więc robi się fajna kwota 6 baniek. Ale marża nadal niska. I co ważne, przy puszczeniu takiej umowy zaangażowanych jest wiele osób. Jednocześnie równolegle jeden handlowiec za zgodą jednej, dwóch osób robi umowę na jakąś jedną maszynę za 6 baniek z normalną marżą. Cały proces idzie niemalże automatem, wyrobioną ścieżką, zaangażowanie firmy do minimum. Tu i tu 6 baniek. Ale wiadomo, 100 aut kupiła znana firma X, czym możemy się pochwalić a maszynę firma Zenek i Kazik, którzy mają drukarnie lub coś podobnego. Co ciekawe takich Zenków i Kazików w tym kraju jest całkiem sporo.

Napisano
  • Autor
18 minut temu, spad napisał:

gdzie klient leasingujący Audicę za prawie pół bańki negocjuje cenę polisy o 40 zł grożąc, że idzie do konkurencji bo tam jest te 40 zł taniej

Chyba bym mu życzył szerokiej drogi. Przecież taki klient to problem na cały okres umowy, będzie się użerał o wszystko .... Po co negocjować z kimś takim ?

 

Napisano
Godzinę temu, noras napisał:

Chyba bym mu życzył szerokiej drogi. Przecież taki klient to problem na cały okres umowy, będzie się użerał o wszystko .... Po co negocjować z kimś takim ?

 

 

Jakbyś wiedział ile handlowiec zarobi na takiej umowie to pewnie też byś wybrał użeranie się. :hehe: Zresztą, jest plan do zrobienia na kwotę a nie na charakter klienta. :)

Napisano
6 godzin temu, noras napisał:

Chyba bym mu życzył szerokiej drogi. Przecież taki klient to problem na cały okres umowy, będzie się użerał o wszystko .... Po co negocjować z kimś takim ?

 

 

Nie do końca. Ja na przykład też negocjowałem każdy ułamek w oprocentowaniu leasingu ale jak już wynegocjowałem to teraz ograniczam się tylko do wysyłania przelewów. Klient niekoniecznie musi być upierdliwcem z natury, może tylko się uprzeć na konkretny budżet.

Napisano

Noras, podjales decyzje ?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
  • Autor
5 godzin temu, bergerac napisał:

podjales decyzje ?

A masz jakąś ciekawą propozycję ?

Napisano
A masz jakąś ciekawą propozycję ?

Nie sądzę, żebyś oczekiwał pomocy, bo nie odpowiedziałeś na pytania, które koledzy zadawali, żeby doradzić odpowiedni wybór.

Ja bym szukał nowego auta. Jeśli nie masz ciśnienia to ustawić subskrypcje nowych ogłoszeń i przeglądać. Może się trafi coś nowego w rozsądnej cenie. Zamiast nowego Leona ja wybrałbym Astrę, uważam, że jest znacznie nowocześniejszym autem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Dnia 9.10.2017 o 10:43, noras napisał:

Jak byście rozwiązali taki dylemat:

Taki Leon: http://dynamica.pl/seat-leon-fr-1-4-tsi-125km-pakiet-techno-super-cena-niski-przebieg-4/

czy takie BMW: http://centrum-bmw.pl/aktualna-oferta/item/441-bmw-320d-limuzyna4.html ?

Wielkość wnętrza - b. podobna, wyposażenie również (ze wskazaniem na BMW). BMW będzie jeździć zdecydowanie lepiej i mniej palić, jednak jest o te 4 lata starsze.

Generalnie - nowy/prawie nowy kompakt, czy kilkuletnie małe premium ?

 

Z dwojga złego kupił bym Ibizę FR. 

Nową. Ale jak chcesz 5 letnie premium (320d) to mam do sprzedania za sporo niższą cenę niż w tym ogłoszeniu. Jest jeszcze na gwarancji fabrycznej, więc ryzyko niewielkie. 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.