Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zabrane PJ za 50+ a odmowa przyjecia mandatu

Featured Replies

Napisano

jeżeli dobrze wiem to po zabraniu plastiku "prawa jazdy" jest ono zwracane do organu, który go wydal. Kierowca otrzymuje decyzję o zawieszeniu uprawnień na 3 miesiace. Jest to w formie decyzji administracyjnej od której strona ma prawo wnieść odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Zgodnie z art. 130 par. 2 mówi: "Wniesienie odwołania w terminie wstrzymuje wykonanie decyzji." czyli jeżeli ktoś odwoła się od tej decyzji to jest ona zawieszona do czasu rozstrzygnięcia. Według mnie wtedy urzędnik powinien oddać kierowcy "plastik", gdyż na ten czas uprawnienia nie są zawieszone.

Napisano
22 minuty temu, wojtala napisał:

Wniesienie odwołania w terminie

 

A jaki jest termin? 

Napisano

14 dni od daty otrzymania decyzji. Chyba, że nadają tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, to wtedy odwołanie nie wstrzymuje jej wykonania

Napisano
19 godzin temu, wojtala napisał:

14 dni od daty otrzymania decyzji. Chyba, że nadają tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, to wtedy odwołanie nie wstrzymuje jej wykonania

 

Nadawany jest rygor natychmiastowej wykonalności. Jeżeli kierujący nie posiadał prawa jazdy przy sobie, to wydawana decyzja zobowiązuje również do zwrotu PJ. Można się odwołać - jak piszesz nie powoduje to wstrzymania wykonania decyzji. Oczywiście można iść do kolejnych instancji - nie uzyska się tam niczego - decyzja jest administracyjna, wymuszona przepisami i jeżeli policja twierdzi, że się przekroczyło o 50+ km/h, to jest to twierdzenie wiążące. Tak naprawdę w 3 miesiące nie zdąży się "zaliczyć" organów odwoławczych, więc po prostu szkoda kasy na ewentualnych prawników.

Napisano
 
Nadawany jest rygor natychmiastowej wykonalności. Jeżeli kierujący nie posiadał prawa jazdy przy sobie, to wydawana decyzja zobowiązuje również do zwrotu PJ. Można się odwołać - jak piszesz nie powoduje to wstrzymania wykonania decyzji. Oczywiście można iść do kolejnych instancji - nie uzyska się tam niczego - decyzja jest administracyjna, wymuszona przepisami i jeżeli policja twierdzi, że się przekroczyło o 50+ km/h, to jest to twierdzenie wiążące. Tak naprawdę w 3 miesiące nie zdąży się "zaliczyć" organów odwoławczych, więc po prostu szkoda kasy na ewentualnych prawników.


Jezeli przyjmiesz mandat
Napisano
Dnia Fri Mar 02 2018 o 21:02, r1sender napisał:

po części sam sobie odpowiedziałeś, żeby prawko zabrać musiałeś mieć 50+ 

Albo tak się musiało policjantom wydawać. 

Napisano
2 minuty temu, Lupus napisał:

Albo tak się musiało policjantom wydawać. 

nie wiem komu i co się wydawało, kto miał, a kto nie miał urządzenie kontrolno-pomiarowe. Zapewne sąd to rozstrzygnie:skromny:

Napisano
3 godziny temu, TWENTIS napisał:

 


Jezeli przyjmiesz mandat

 

 

Nie - to są dwa zupełnie osobne postępowania. Zatrzymanie PJ to decyzja administracyjna organu, który je wydał, natomiast mandat + punkty karne to postępowania mandatowe. Mandatu możesz nie przyjmować - wtedy sprawa kierowana jest do sądu, który sprawę rozpatrzy, natomiast od decyzji organu wydającego prawo jazdy można się odwołać do SKO i następnie złożyć skargę do Sądu Administracyjnego jako wyższej instancji. Realnie - PJ bez odwołania odzyska się po 3 miesiącach a po odwołaniu się - po 3 miesiącach, bo dwie instancje nie zdążą przez ten czas sprawy "przemielić". 

Napisano

Ale tylko jak nie przyjmiesz mozesz sie odwolac od decyzji

Napisano
4 godziny temu, TWENTIS napisał:

Ale tylko jak nie przyjmiesz mozesz sie odwolac od decyzji

 

OK - w tę stronę to fakt, ale odwołanie się nie zmienia faktu, że PJ jest zatrzymane i nie można się poruszać.

Napisano
Dnia 2/24/2018 o 13:04, Maciej__ napisał:

bo zatrzymanie PJ to decyzja administracyjna

A już poprawili przepisy administracyjne odnośnie zatrzymywania prawa jazdy czy nadal jest tak, że panu policjantowi przekraczającemu prędkość o 50 km/h też w zasadzie powinien ten sam starosta prawo jazdy zatrzymać? :phi: 

Napisano
15 godzin temu, volcan napisał:

 

, natomiast od decyzji organu wydającego prawo jazdy można się odwołać do SKO

 

 

można, ale już na pierwszym etapie przed wydaniem decyzji starosta daje możliwość wniesienia włąsnego zdania do sprawy

Napisano
 
OK - w tę stronę to fakt, ale odwołanie się nie zmienia faktu, że PJ jest zatrzymane i nie można się poruszać.



Mozna
Napisano
15 minut temu, FrugOs napisał:

Na jakiej podstawie?

 

Kolega się uparł, że można, więc On może - pozostali obywatele, którym zatrzymano uprawnienia decyzją administracyjną nie mogą.

Napisano
Dnia 3.03.2018 o 23:48, volcan napisał:

 

Nie - to są dwa zupełnie osobne postępowania. Zatrzymanie PJ to decyzja administracyjna organu, który je wydał, natomiast mandat + punkty karne to postępowania mandatowe. Mandatu możesz nie przyjmować - wtedy sprawa kierowana jest do sądu, który sprawę rozpatrzy, natomiast od decyzji organu wydającego prawo jazdy można się odwołać do SKO i następnie złożyć skargę do Sądu Administracyjnego jako wyższej instancji. Realnie - PJ bez odwołania odzyska się po 3 miesiącach a po odwołaniu się - po 3 miesiącach, bo dwie instancje nie zdążą przez ten czas sprawy "przemielić". 

Jeśli sąd uzna, że mandat się nie należał bo wykroczenia nie było to logiczne byłoby złożenie wniosku o odszkodowanie z tytułu zwrotu kosztów i utraconych korzyści wynikających z bezprawnego zatrzymania prawa jazdy.

Napisano
3 minuty temu, krzynios napisał:

Jeśli sąd uzna, że mandat się nie należał bo wykroczenia nie było to logiczne byłoby złożenie wniosku o odszkodowanie z tytułu zwrotu kosztów i utraconych korzyści wynikających z bezprawnego zatrzymania prawa jazdy.

 

Zgadzam się z Tobą w pełni.

Napisano
Godzinę temu, krzynios napisał:

Jeśli sąd uzna, że mandat się nie należał bo wykroczenia nie było to logiczne byłoby złożenie wniosku o odszkodowanie z tytułu zwrotu kosztów i utraconych korzyści wynikających z bezprawnego zatrzymania prawa jazdy.

I między innymi dla tego ten przepis to bubel. Zatrzymanie (a może zawieszenie? ale wiadomo o co chodzi) uprawnień na 3 miesiące powinno obowiązywać od momentu uprawomocnienia się kary. 

 

Krawiec

Napisano

Tu dość dobrze mówi Robert na przykładzie Hołowczyca:

 

 

Napisano

Nie przyjęcie mandatu jest tożsame z przekazaniem sprawy do sądu. W sądzie możesz walczyć o swoje prawa, czy mandat jest zasadny. Pamiętaj tylko, że sam mandat jest decyzja, nazwijmy to, karną, zaś zatrzymanie PJ decyzją administracyjną w konsekwencji przekroczenia prędkości. To samo spotkało mnie w lipcu 2017, nie przyjąłem mandatu i sprawa trafiła do sądu. Oczywiście z PJ się pożegnałem na 3 miesiące i tu uwaga, bo można nieźle wtopić. Mianowicie mi zatrzymali PJ 1.07.2017, ale trzy miesiące nie kończą się 31.09.2017, ale 1.10. Dlaczego? Ponieważ w dniu zatrzymania PJ dostajesz pokwitowanie na którym możesz poruszać się w ciągu najbliższych 24 godzin i dopiero od tego momentu liczy się okres 3 miesięcy. Inaczej mówiąc, jeśli 31.09 pojechałbym samochodem odebrać swoje PJ i zatrzymałaby mnie policja, to wciąż nie mam prawa prowadzenia i automatycznie zostałby mi przedłużony okres zatrzymania PJ na kolejne 3 miesiące.

 

W każdym razie ja wszedłem na ścieżkę sądową i w wyniku uzasadnienia przed sądem swojego stanowiska, zapadł wyrok uniewinniający mnie przed koniecznością zapłacenia mandatu. W świetle tego wyroku zatrzymanie PJ było bezpodstawne, nad czym mój adwokat już pracuje, żeby odzyskać od Skarbu Państwa zwrot kosztów koniecznego wynajmu skutera na czas zatrzymania PJ oraz odszkodowania za ograniczenie swobody poruszania się (lub podobnej nazwy, którą adwokaci się podpierają). I wszystko jest na dobrej drodze z tym, że sąd działa na tyle wolno, że dawno minęły już 3 miesiące bez prawka....

 

wyrok.jpg.3dfad602f4170ef871ea6039320ec092.jpg

Edytowane przez Zuraw

Napisano
1 godzinę temu, Zuraw napisał:

Nie przyjęcie mandatu jest tożsame z przekazaniem sprawy do sądu. W sądzie możesz walczyć o swoje prawa, czy mandat jest zasadny. Pamiętaj tylko, że sam mandat jest decyzja, nazwijmy to, karną, zaś zatrzymanie PJ decyzją administracyjną w konsekwencji przekroczenia prędkości. To samo spotkało mnie w lipcu 2017, nie przyjąłem mandatu i sprawa trafiła do sądu. Oczywiście z PJ się pożegnałem na 3 miesiące i tu uwaga, bo można nieźle wtopić. Mianowicie mi zatrzymali PJ 1.07.2017, ale trzy miesiące nie kończą się 31.09.2017, ale 1.10. Dlaczego? Ponieważ w dniu zatrzymania PJ dostajesz pokwitowanie na którym możesz poruszać się w ciągu najbliższych 24 godzin i dopiero od tego momentu liczy się okres 3 miesięcy. Inaczej mówiąc, jeśli 31.09 pojechałbym samochodem odebrać swoje PJ i zatrzymałaby mnie policja, to wciąż nie mam prawa prowadzenia i automatycznie zostałby mi przedłużony okres zatrzymania PJ na kolejne 3 miesiące.

 

W każdym razie ja wszedłem na ścieżkę sądową i w wyniku uzasadnienia przed sądem swojego stanowiska, zapadł wyrok uniewinniający mnie przed koniecznością zapłacenia mandatu. W świetle tego wyroku zatrzymanie PJ było bezpodstawne, nad czym mój adwokat już pracuje, żeby odzyskać od Skarbu Państwa zwrot kosztów koniecznego wynajmu skutera na czas zatrzymania PJ oraz odszkodowania za ograniczenie swobody poruszania się (lub podobnej nazwy, którą adwokaci się podpierają). I wszystko jest na dobrej drodze z tym, że sąd działa na tyle wolno, że dawno minęły już 3 miesiące bez prawka....

 

wyrok.jpg.3dfad602f4170ef871ea6039320ec092.jpg

I jak by taki policjant musiał z własnej kieszeni zapłacić te koszta to może następnym razem zastanowil by się czym i jak pomiaru dokonuje... ehh rozmarzyłem się...

Napisano

Wręcz odjechałeś ;] Od kiedy policjant decyduje czym mierzy? Taki dali to mierzy. Błąd jest gdzie indziej.

Napisano
3 minuty temu, FrugOs napisał:

Wręcz odjechałeś ;] Od kiedy policjant decyduje czym mierzy? Taki dali to mierzy. Błąd jest gdzie indziej.

A jak by tobie np kazali jeździć w pracy autem bez oc i przeglądu to nic byś nie powiedział? 

Napisano
9 godzin temu, Zuraw napisał:

w wyniku uzasadnienia przed sądem swojego stanowiska, zapadł wyrok uniewinniający mnie przed koniecznością zapłacenia mandatu

Naświetlisz argumentację, do której sąd się przychylił?

Napisano
9 godzin temu, FrugOs napisał:

Wręcz odjechałeś ;] Od kiedy policjant decyduje czym mierzy? Taki dali to mierzy. Błąd jest gdzie indziej.

wystarczy żeby pomiar robili na 300-500m a nie 50m i to już wystarczająco niweluje problemy ze stabilnością prędkości i odległości.

Napisano
10 godzin temu, Lupus napisał:

A jak by tobie np kazali jeździć w pracy autem bez oc i przeglądu to nic byś nie powiedział? 

To zupełnie inna sytuacja. Poruszanie się takim autem jest niezgodne z prawem. 

 

1 godzinę temu, Ozarek napisał:

wystarczy żeby pomiar robili na 300-500m a nie 50m i to już wystarczająco niweluje problemy ze stabilnością prędkości i odległości.

To tez coś innego. Tutaj dotykasz kwestii "jak mierzy" a nie "czym".

Napisano
18 minut temu, FrugOs napisał:

To tez coś innego. Tutaj dotykasz kwestii "jak mierzy" a nie "czym".

problem z pomiarami i ich wiarygodnością jest składową obu tych czynników. Składowa 'jak' jest tak samo ważna jak 'czym'

Urządzenia nie są złe, mogą być wiarygodne i nie budzić zarzutów pod warunkiem rozsądnego używania - czyli właśnie 'jak się mierzy'

Przy pomiarze na 300-500m z zachowaniem odległości niwelują się drobne różnice w odległości i nie da się prędkością auta mierzącego wypaczyć pomiaru. Im dłuższy dystans tym wypaczenia mniejsze i łatwiej je wypunktować.

To samo jest z suszarkami wszelkiego typu. Tego typu urządzenia wymagają pewnej kultury pomiaru w zamian za nią zwracają wiarygodny wynik.

Napisano
Dnia 5.03.2018 o 11:01, krzynios napisał:

Jeśli sąd uzna, że mandat się nie należał bo wykroczenia nie było to logiczne byłoby złożenie wniosku o odszkodowanie z tytułu zwrotu kosztów i utraconych korzyści wynikających z bezprawnego zatrzymania prawa jazdy.

 

 

Jak najbardziej możesz to zrobić

Napisano
Dnia 5.03.2018 o 10:49, volcan napisał:

 

Kolega się uparł, że można, więc On może - pozostali obywatele, którym zatrzymano uprawnienia decyzją administracyjną nie mogą.

 

Zakładając, że nie przyjąłeś mandatu.

Polucjant zabiera Ci prawo jazdy > oddaje staroscie, który wydaje decyzję administracyjną

do tego czasu jeździsz z PJ [pierwsze 24h z kwitkiem od polucjanta] potem płacisz 50 zł za brak plastiku.

Dalej masz uprawnienia.

W momencie dostania decyzji od starosty odwołujesz się od niej i czekasz na sąd.

W dalszym ciągu brak prawomocnego orzeczenia. Jeździsz bo nikt Ci nie udowodnił / nie wydał orzeczenia o cofnięciu uprawnień.

Tyle.

W naszym systemie prędzej minie 3 m-ce niż Cie wezwie sąd.

Napisano
9 godzin temu, TWENTIS napisał:

 

Zakładając, że nie przyjąłeś mandatu.

Polucjant zabiera Ci prawo jazdy > oddaje staroscie, który wydaje decyzję administracyjną

do tego czasu jeździsz z PJ [pierwsze 24h z kwitkiem od polucjanta] potem płacisz 50 zł za brak plastiku.

Dalej masz uprawnienia.

W momencie dostania decyzji od starosty odwołujesz się od niej i czekasz na sąd.

W dalszym ciągu brak prawomocnego orzeczenia. Jeździsz bo nikt Ci nie udowodnił / nie wydał orzeczenia o cofnięciu uprawnień.

Tyle.

W naszym systemie prędzej minie 3 m-ce niż Cie wezwie sąd.

 

Po wydaniu decyzji administracyjnej (jest wydawana z klauzulą natychmiastowej wykonalności) w systemie widnieje informacja, że nie posiadasz uprawnień do prowadzenia pojazdów (tj. że są czasowo zawieszone). Płacisz przy następnej kontroli mandat za prowadzenie pojazdu bez uprawnień (nie bez plastiku - decyzja administracyjna jest wydawana z klauzulą natychmiastowej wykonalności - wchodzi w życie w momencie wydania i można się od niej odwołać, co nie wpływa na to, że jest ona obowiązująca) + laweta i parking policyjny, jeżeli nie ma kto przejąć pojazdu. Do tego oczywiście decyzja administracyjna o czasowym zawieszeniu uprawnień jest przedłużana automatycznie do 6 miesięcy. Jeżeli jesteś dalej mądry inaczej i mimo tego jeździsz - następna kontrola = ze strony policji to samo, czyli mandat za prowadzenie bez uprawnień i opcjonalnie laweta + parking policyjny i cofnięcie uprawnień, co skutkuje koniecznością zdawania egzaminu na każdą kategorię, którą chce się odzyskać. Gdybyś nadal starał się być mądry inaczej - kolejna kontrola to odpowiedzialność za przestępstwo z art. 180a KK.

 

OT - współczuję problemów z polucjami...

Napisano
9 godzin temu, volcan napisał:

 

Po wydaniu decyzji administracyjnej (jest wydawana z klauzulą natychmiastowej wykonalności) w systemie widnieje informacja, że nie posiadasz uprawnień do prowadzenia pojazdów (tj. że są czasowo zawieszone). Płacisz przy następnej kontroli mandat za prowadzenie pojazdu bez uprawnień (nie bez plastiku - decyzja administracyjna jest wydawana z klauzulą natychmiastowej wykonalności - wchodzi w życie w momencie wydania i można się od niej odwołać, co nie wpływa na to, że jest ona obowiązująca) + laweta i parking policyjny, jeżeli nie ma kto przejąć pojazdu. Do tego oczywiście decyzja administracyjna o czasowym zawieszeniu uprawnień jest przedłużana automatycznie do 6 miesięcy. Jeżeli jesteś dalej mądry inaczej i mimo tego jeździsz - następna kontrola = ze strony policji to samo, czyli mandat za prowadzenie bez uprawnień i opcjonalnie laweta + parking policyjny i cofnięcie uprawnień, co skutkuje koniecznością zdawania egzaminu na każdą kategorię, którą chce się odzyskać. Gdybyś nadal starał się być mądry inaczej - kolejna kontrola to odpowiedzialność za przestępstwo z art. 180a KK.

 

OT - współczuję problemów z polucjami...

 

Szkoda, ze nie umiesz czytać a w konsekwencji nie rozumiesz co piszesz.

 

W Polskim prawie nie ma jednoinstancyjnosci postępowania wiec nie może byc sytuacji, ze decyzja polucjanta zamyka ci drogę.

Dlatego masz odwołanie do Samorzadowego Kolegium

Decyzja natychmiastowej wykonalności odnosi się do:

 

Decyzji, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami bądź też ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony. 

 

czego tu nie ma, bo nie przyjąłeś mandatu.

Dlatego dopiero sąd może nadać taki rygor.

 

Jest to generalnie kolejny bubel prawny i jeżeli ty lubisz się nachylać i dawać swoją Grotę Nestle panu w mundurze i czapce do penetracji [za mundurem Panny sznurem?] to jest to twoja sprawa.

Ja nie preferuje takiego rodzaju kontaktu dlatego walczę.

Napisano
43 minuty temu, TWENTIS napisał:

Ja nie preferuje takiego rodzaju kontaktu dlatego walczę.

 

A nie proscie nie przekraczac predkosci o ponad 50km/h? ;]

Napisano
30 minut temu, Maciej__ napisał:

 

A nie proscie nie przekraczac predkosci o ponad 50km/h? ;]

Nie o tym jest dyskusja.

Żyjemy w Państwie Prawa i prawo musi być spójne. 

Napisano
3 minuty temu, krzynios napisał:

Nie o tym jest dyskusja.

Żyjemy w Państwie Prawa i prawo musi być spójne. 

 

No to powodzenia z uzeraniem sie pozniej z sadami czy ubezpieczycialnia, jesli doszloby w tym czasie do jakies zdarzenia.

Wg mnie kolega stapa bo bardzo cienkim lodzie i mam nadzeje, ze nie bedzie musial tego weryfikowac w praktyce.

Napisano
Godzinę temu, TWENTIS napisał:

Decyzji, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu na(...)inny interes społeczny

Ważnym interesem społecznym jest eliminowanie z ruchu osób znacznie (+50kph) przekraczających prędkość w terenie zabudowanym w uwagi na "ochronę zdrowia lub życia ludzkiego"

Zresztą rygor natychmiastowej wykonalności jest nakładany przez starostę nie fakultatywnie tylko z uwagi na jego narzucenie w ustawie.

Mieszasz dwa porządki tuta. Mandat jest wykroczeniem, a zatrzymanie uprawnień decyzją administracyjną, mimo że są spowodowane tym samym czynem to są niezależne od siebie. Nieprzyjęcie mandatu nie wpływa na decyzję administracyjną i jej bieg.

Dopiero jak sąd uzna, że pomiar był wadliwy i nie może powodować skutków w postaci postępowania w/s o wykroczenie to możesz skutecznie zaskarżyć decyzję administracyjną, a w praktyce z uwagi na czas, to negatywne skutki jakie spowodowało jej wydanie na niewłaściwej podstawie.

 

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

A nie proscie nie przekraczac predkosci o ponad 50km/h? ;]

 

Pewnie, że tak.

Tylko z reka na sercu sam powiedz, że ty nigdy, nigdy, nigdy, przenigdy.

Napisano
7 minut temu, TWENTIS napisał:

 

Pewnie, że tak.

Tylko z reka na sercu sam powiedz, że ty nigdy, nigdy, nigdy, przenigdy.

Problemem jest fakt, że można stracić uprawnienia za wadliwy pomiar i w obecnym stanie prawnym nie masz żadnej możliwości obrony. 

 

Czysto teoretycznie możesz zostać zatrzymany, Policjant stwierdzi że przekroczyłeś +50 i zabierze prawko. Jak widać podstawa stwierdzenia że było +50 jest nieistotna. Może być nawet na oko bo zanim sprawa trafi do sądu albo zostanie rozpoznana w innym trybie (jak np. złożysz zażalenie na owego Policjanta) to dawno 3 miesiące miną. A jak w czasie tych 3 miesięcy cię przyłapią na jeździe to będziesz miał dodatkowe kłopoty. I co z tego że teoretycznie potem można walczyć o odszkodowanie. Sprawa się będzie ciągnęła jak smród po gaciach.

 

Tutaj nie ma dobrego rozwiązania bo jak odmowa przyjęcia mandatu za +50 wstrzyma zabranie PJ do czasu rozstrzygnięcia przez sąd to pewnie większość będzie odmawiać.

 

Jak dla mnie to przede wszystkim trzeba rozwiązać u nas problem z tym że w większości przypadków pomiary prędkości są realizowane nieprawidłowo a Policja idzie w zaparte, że wszystko jest ok bo mają zaświadczenie GUM. A problem jest poważny bo np. taki UltraLyte LTI ma problem jak poniżej:

 

"Efekt „poślizgu”: Ponieważ laser mierzy prędkość za pomocą pomiaru odległości, to „wędrówka” promienia po pojeździe może powodować błędne pomiary. W programie nieruchomy pojazd miał według lasera prędkość prawie 6,5km/h. Zmierzona za pomocą LTI 20-20 prędkość nieruchomej ściany wynosiła ponad 90km/h! 
Przy pomiarze, w którym promień lasera „prześlizguje” się po boku pojazdu długość samochodu może zostać dodana do pomiaru. Ponieważ pistolet laserowy dokonuje pomiaru w ciągu około 0,3s, to różnica pomiędzy prędkością rzeczywistą a zmierzoną może być różna nawet o 50km/h."

 

Dodatkowo w odległości 500m od miernika wiązka laserowa ma średnicę 1 metra!! No i co.. jedziemy 55 i szast pras mamy 105km/h i prawko na 3 miesiące idzie się paść.

 

Krawiec

Napisano
Dnia 14.03.2018 o 11:11, Maciej__ napisał:

 

A nie proscie nie przekraczac predkosci o ponad 50km/h? ;]

Życie pokazuje, że wcale nie trzeba przekroczyć prędkości o ponad 50 km/h aby za takie wykroczenie prawko zabrali... 

Napisano
3 minuty temu, Lupus napisał:

Życie pokazuje, że wcale nie trzeba przekroczyć prędkości o ponad 50 km/h aby za takie wykroczenie prawko zabrali... 

 

Zabrali komus za przekroczenie o 10-20km/h? ;]

Ja nie znam nikogo :ok:

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Zabrali komus za przekroczenie o 10-20km/h? ;]

Ja nie znam nikogo :ok:

Znajomemu zabrali bo mu 105 na 50 zmierzyli iskrą z radiowozu jadącego z przeciwka. Logi GPS mówią że 75 nie przekroczył... I teraz sądzi się od grudnia 2016. Ale na 3 miesiące musiał kierowce sobie zatrudnić.

Napisano
15 minut temu, Lupus napisał:

Znajomemu zabrali bo mu 105 na 50 zmierzyli iskrą z radiowozu jadącego z przeciwka. Logi GPS mówią że 75 nie przekroczył... I teraz sądzi się od grudnia 2016. Ale na 3 miesiące musiał kierowce sobie zatrudnić.

 

No to niech nastepnym razem jedzie 49 na 50, to gwarantuje, ze wszystko bedzie OK ;)

Sorry, ale ja w takie tlumaczenia zwyczajnie nie wierze.

W moim otoczeniu juz 3 osoby pozegnaly sie z prawkiem na 3 miechy i kazda jedna solidnie zasluzyla.

Wiedzac jak jezdzili do tej pory to wcale mnie to nie dziwi ;]

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał:

 

No to niech nastepnym razem jedzie 49 na 50, to gwarantuje, ze wszystko bedzie OK ;)

Sorry, ale ja w takie tlumaczenia zwyczajnie nie wierze.

W moim otoczeniu juz 3 osoby pozegnaly sie z prawkiem na 3 miechy i kazda jedna solidnie zasluzyla.

Wiedzac jak jezdzili do tej pory to wcale mnie to nie dziwi ;]

Jak sprawa się skonczy dam ci znać ile to będzie nas podatników kosztować.

Edit. Rozumiem że ty święty jesteś i prędkości nigdy nie przekraczasz?

Edytowane przez Lupus

Napisano
23 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

No to niech nastepnym razem jedzie 49 na 50, to gwarantuje, ze wszystko bedzie OK ;)

 

Bzdury piszesz. Jak chcą zabierać PJ od +30 km/h to niech takie ustanowią prawo. Póki jest za +50 to nie maja prawa zabierać za ani 1 km/h mniej!

Napisano
7 minut temu, 1Marek1 napisał:

Bzdury piszesz. Jak chcą zabierać PJ od +30 km/h to niech takie ustanowią prawo. Póki jest za +50 to nie maja prawa zabierać za ani 1 km/h mniej!

 

Znasz kogos komu zabrali za mniej? ;]

Napisano
5 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Znasz kogos komu zabrali za mniej? ;]

ZAbrali za błedny pomiar. A ty piszesz że nie byli święci i jechali i tak za szybko. Więc zabrali za mniej.

Napisano
4 minuty temu, 1Marek1 napisał:

ZAbrali za błedny pomiar. A ty piszesz że nie byli święci i jechali i tak za szybko. Więc zabrali za mniej.

 

Z tego co zrozumialem to chyba sad jeszcze tego do konca nie rozstrzygnal.

Natomiast nie ma zadnych watpliwosci, ze za jazde ZGODNA z przepisami prawka Ci nie odbiora ;]

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Z tego co zrozumialem to chyba sad jeszcze tego do konca nie rozstrzygnal.

Natomiast nie ma zadnych watpliwosci, ze za jazde ZGODNA z przepisami prawka Ci nie odbiora ;]

Rozumiem Twój tok myślenia, ale się z nim nie zgadzam:

ad1) sąd nie rozstrzygnał ale prawka nie ma........

ad2) PJ nie zabiera się za każde przekroczenie ponad ograniczenia ale za +50. I tego niech się policja trzyma.

Napisano
7 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Natomiast nie ma zadnych watpliwosci, ze za jazde ZGODNA z przepisami prawka Ci nie odbiora ;]

Są... bo zabierają za wskazanie urządzenia pomiarowego bez prawomocnego orzeczenia o winie.

 

Krawiec

Napisano
6 minut temu, krawiec napisał:

Są... bo zabierają za wskazanie urządzenia pomiarowego bez prawomocnego orzeczenia o winie.

 

Krawiec

 

Nie twierdze, ze nie ale jak znam zycie to jest jakis ulamek promila wszystkich przypadkow ;]

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.