Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

I znów problem z korytarzem życia.

Featured Replies

Napisano

W innych krajach funkcjonuje to pod nazwą  korytarz życia. Nie pobocze życia. I jakoś to zdaje egzamin. Czy Polska znów musi stawać okoniem?

Napisano
27 minut temu, tomata napisał:

Nie wszędzie jest 

15222592549471753063719.jpg

 

No to tu niech jedzie środkiem, co za problem. Reguły u nas są jasne i przejrzyste - nie wolno zjeżdżać na pas awaryjny (ciągła linia!), to pas właśnie dla pojazdów uprzywilejowanych i dla pojazdów unieruchomionych przez awarię. Jak nie ma pasa awaryjnego - trudno, trzeba kombinować. 

Napisano
22 minuty temu, tomata napisał:

W innych krajach funkcjonuje to pod nazwą  korytarz życia. Nie pobocze życia. I jakoś to zdaje egzamin. Czy Polska znów musi stawać okoniem?

 

W niektórych krajach to funkcjonuje. I wcale nie jest pewne, czy to lepsze rozwiązanie czy gorsze. W większości krajów czegoś takiego nie ma i żyją. 

Tak czy owak jeżeli to dobre rozwiązanie - czemu nie. Ale obecnie mamy takie prawo jakie mamy i nie należy siać zamętu, kiedy jeden zrobi tak, a drugi inaczej. I dopóki prawo się nie zmieni, to nie należy tego wdrażać. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
2 godziny temu, tomata napisał:

W innych krajach funkcjonuje to pod nazwą  korytarz życia. Nie pobocze życia. I jakoś to zdaje egzamin. Czy Polska znów musi stawać okoniem?

W niektórych krajach dozwolony jest limit alkoholu 0,8 promila - i jakoś zdaje to egzamin. Czy Polska znów musi stawać okoniem?

 

Napisano
3 godziny temu, wladmar napisał:

 

No to tu niech jedzie środkiem, co za problem. Reguły u nas są jasne i przejrzyste - nie wolno zjeżdżać na pas awaryjny (ciągła linia!), to pas właśnie dla pojazdów uprzywilejowanych i dla pojazdów unieruchomionych przez awarię.

 

No to już wiesz, dlaczego nie po awaryjnym.

 

3 godziny temu, wladmar napisał:

 

 

Jak nie ma pasa awaryjnego - trudno, trzeba kombinować. 

 

W Niemczech też nie można. A korytarz życia funkcjonuje. 

 

800px-Rettungsgasse_D_3_Spuren.png

Edytowane przez grogi

Napisano
9 godzin temu, grogi napisał:

 

No to już wiesz, dlaczego nie po awaryjnym.

 

 

W Niemczech też nie można. A korytarz życia funkcjonuje. 

 

800px-Rettungsgasse_D_3_Spuren.png

Poproszę obrazek gdzie są 2 pasy ruchu. 

Napisano
13 godzin temu, Polarny napisał:

Więc jak nie ma, to niech się rozjeżdżają, a jak jest - karetka niech jedzie poboczem. 

Genialne, to na pewno swietnie by dzialalo w tego typu miejscach

https://www.google.pl/maps/@51.081956,19.3726165,3a,75y,190.91h,67.78t/data=!3m6!1e1!3m4!1s7mnlvdlkYcnrKgoGWcqv3w!2e0!7i13312!8i6656

Sa tez miejsca gdzie pas awaryjny zanika na chwile (np. na wiaduktach). Co robic w takich miejscach? 

Albo tutaj? Rozumiem, ze jak tylko pas awaryjny sie zacznie to trzeba sie przetasowac tak, zeby sluzby na niego zjechaly?

https://www.google.pl/maps/@51.3688965,20.312274,3a,75y,225.13h,70.65t/data=!3m6!1e1!3m4!1sixOGUtj4ff62AS5p4LLwvQ!2e0!7i13312!8i6656

 

Edytowane przez komandos80

Napisano
Godzinę temu, komandos80 napisał:

Tak - w tym miejscu by się to sprawdziło. Karetka by pojechała prawoskrętem na wprost. Chyba nikt nie byłby takim idiotą, żeby na prawoskręt zjeżdżać, bo to przecież już nie pobocze.

A skoro pobocze zanika w niektórych miejscach, to już dużo lepiej tworzyć ten korytarz zjeżdżając zawsze maksymalnie w lewo. Wtedy nie ma niejednoznaczności i jest dużo łatwiej - albo korytarz się tworzy, albo po prostu tworzyć go nie trzeba.

 

Napisano
47 minut temu, Polarny napisał:

Tak - w tym miejscu by się to sprawdziło. Karetka by pojechała prawoskrętem na wprost. Chyba nikt nie byłby takim idiotą, żeby na prawoskręt zjeżdżać, bo to przecież już nie pobocze.

Pod warunkiem, ze na pasie do skretu w prawo nie bedzie korka, tak samo jak na pozostalych pasach.

Cytuj

A skoro pobocze zanika w niektórych miejscach, to już dużo lepiej tworzyć ten korytarz zjeżdżając zawsze maksymalnie w lewo. Wtedy nie ma niejednoznaczności i jest dużo łatwiej - albo korytarz się tworzy, albo po prostu tworzyć go nie trzeba.

Szczerze przyznam, ze tego nie rozumiem.

Zreszta nieistotne, po co drugi raz wynajdywac kolo? Nie lepiej zaadaptowac dzialajace rozwiazania od kogos, kto juz je zdazyl wdrozyc i przetestowac?

 

Napisano
11 minut temu, komandos80 napisał:

Pod warunkiem, ze na pasie do skretu w prawo nie bedzie korka, tak samo jak na pozostalych pasach.

Nie będzie korka, bo ma pozostać wolny.

11 minut temu, komandos80 napisał:

po co drugi raz wynajdywac kolo? Nie lepiej zaadaptowac dzialajace rozwiazania od kogos, kto juz je zdazyl wdrozyc i przetestowac?

Bo to koło jest krzywe.

Na 99% odcinków 2-pasmówek, S i A jest pobocze i NIC nie trzeba robić, a wszelkie służby przejadą. Tam, gdzie pobocza nie ma, wystarczy zjechać w lewo.

 

Zresztą - skoro rozwiązania z innych krajów są takie genialne, to co z limitem %o? W końcu zdążyli to wdrożyć i przetestować. Austria przetestowała nawet świecenie w dzień i się z tego wycofali.

Nie chcę tu robić off-topa o limicie i światłach, ale chciałbym zauważyć, że argument "inni to przetestowali" nie do końca jest słuszny, a na pewno nie jest konsekwentnie stosowany. Więc jako taki odpada.

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Nie będzie korka, bo ma pozostać wolny.

Pas do skretu ma pozostac wolny? To z ktorego pasa ludzie maja skrecac?

 

Cytuj

Zresztą - skoro rozwiązania z innych krajów są takie genialne, to co z limitem %o? W końcu zdążyli to wdrożyć i przetestować. Austria przetestowała nawet świecenie w dzień i się z tego wycofali.

Nie chcę tu robić off-topa o limicie i światłach, ale chciałbym zauważyć, że argument "inni to przetestowali" nie do końca jest słuszny, a na pewno nie jest konsekwentnie stosowany. Więc jako taki odpada.

To jest temat na inna dyskusje, ktora mnie nie interesuje, wiec nie widze sensu, zeby sie do tego odnosic.

Zaloz watek o limicie alkholu w Polsce, albo o swiatlach i tam dyskutuj o tym. Ten watek jest o korytarzach zycia :)

W tym temacie argument, zeby wprowadzic rozwiazania, ktore dzialaja zamiast tworzyc swoje dziwne pomysly jest jak najbardziej na miejscu.

Nie przenosi sie to automatycznie na kazdy inny temat, bo swiat nie jest czarno bialy.

 

Napisano
22 minuty temu, komandos80 napisał:

Pas do skretu ma pozostac wolny? To z ktorego pasa ludzie maja skrecac?

Z prawego, ale do jazdy na wprost. Chyba że prawoskręt nie jest zakorkowany.

22 minuty temu, komandos80 napisał:

To jest temat na inna dyskusje, ktora mnie nie interesuje, wiec nie widze sensu, zeby sie do tego odnosic.

Zaloz watek o limicie alkholu w Polsce, albo o swiatlach i tam dyskutuj o tym. Ten watek jest o korytarzach zycia

Dokładnie o tym napisałem - że nie mam zamiaru dyskutować tu o promilach ani o światłach. Dobrze, że sam do tego doszedłeś, ale łatwiej by ci było, gdybyś skorzystał z gotowego rozwiązania, które podsunąłem.

Chciałem ci tylko uświadomić, że "działające pomysły z Zachodu" raz, że nie zawsze są u nas wdrażane, a dwa - nie zawsze są najlepsze. Po raz drugi to piszę, ale pewnie i tak nie skorzystasz z tej informacji.

 

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Z prawego, ale do jazdy na wprost. Chyba że prawoskręt nie jest zakorkowany.

 

Jest korek, godziny szczytu, wszystkie pasy zajete.

Z tylu jedzie straz pasem awaryjnym, ale nagle ten pas sie konczy, bo przechodzi w pas do skretu w prawo. Co maja zrobic?

 

Cytuj

Dokładnie o tym napisałem - że nie mam zamiaru dyskutować tu o promilach ani o światłach. Dobrze, że sam do tego doszedłeś, ale łatwiej by ci było, gdybyś skorzystał z gotowego rozwiązania, które podsunąłem.

Chciałem ci tylko uświadomić, że "działające pomysły z Zachodu" raz, że nie zawsze są u nas wdrażane, a dwa - nie zawsze są najlepsze. Po raz drugi to piszę, ale pewnie i tak nie skorzystasz z tej informacji.

To po co wyskakujesz w promilami?
W przypadku korytarza zycia warto wprowadzic rozwiazania z zachodu zamiast wymyslac swoje potworki.

Napisano
4 godziny temu, komandos80 napisał:

Z tylu jedzie straz pasem awaryjnym, ale nagle ten pas sie konczy, bo przechodzi w pas do skretu w prawo. Co maja zrobic?

Już 2 razy na to odpowiadałem. Prawoskręt pozostaje wolny.

4 godziny temu, komandos80 napisał:

To po co wyskakujesz w promilami?

Na to też już 2 razy odpowiadałem.

Żeby ci uświadomić, że nie wszystko co z Zachodu to dobry pomysł i musi być automatycznie przejmowany.

Zapytaj jeszcze kilka razy.

 

A potworkiem jest właśnie zjeżdżanie w prawo na wolny pas, żeby sztucznie zrobić wolny pas.

Napisano
  • Autor
Dnia 28.03.2018 o 17:49, wladmar napisał:

 

Nie kombinuj. Mamy pas awaryjny i od tego on jest. 

Pas awaryjny nie jest od jazdy ratunkowej.

Napisano
  • Autor
23 godziny temu, Polarny napisał:

Więc jak nie ma, to niech się rozjeżdżają, a jak jest - karetka niech jedzie poboczem. 

Widziałem 2 sytuacje w tym samym miejscu gdy był korek. 

Raz karetka jechała poboczem a raz się rozpychała środkiem. 

Za pierwszym razem jechała swobodnie ok 40 km/h. Za drugim widocznie im się aż tak nie spieszyło - na piechotę byłoby szybciej. 

A piętnastotonowa Scania też ma jechać poboczem?

Daruj sobie.

Pas awaryjny służy wszystkim podczas awarii pojazdu, a nie do poruszania się pojazdów ratunkowych.

Napisano
5 minut temu, fred77 napisał:

A piętnastotonowa Scania też ma jechać poboczem?

A niby dlaczego nie?

6 minut temu, fred77 napisał:

Pas awaryjny służy wszystkim podczas awarii pojazdu, a nie do poruszania się pojazdów ratunkowych.

Bo?

Napisano
  • Autor
11 minut temu, Polarny napisał:

A niby dlaczego nie?

Wozy Straży Pożarnej nie mają 1,60m szerokości, a prawie 2,5m, ważą średnio około 15 ton i może się źle skończyć zjechanie na miękkie pobocze.

17 minut temu, Polarny napisał:

Bo?

Jest za wąski, na wielu odcinkach zaraz przy krawędzi asfaltu jest bariera energochłonna, przy mostach i wiaduktach nie ma pasa awaryjnego, zdarza się, że pas taki jest zajęty przez zdefektowany pojazd, ze stojących w korku pojazdów wychodzą na pobocze ludzie.

Jest po prostu niebezpiecznie.

Napisano
2 minuty temu, fred77 napisał:

Wozy Straży Pożarnej nie mają 1,60m szerokości, a prawie 2,5m, ważą średnio około 15 ton i może się źle skończyć zjechanie na miękkie pobocze.

Jest za wąski, na wielu odcinkach zaraz przy krawędzi asfaltu jest bariera energochłonna, przy mostach i wiaduktach nie ma pasa awaryjnego, zdarza się, że pas taki jest zajęty przez zdefektowany pojazd, ze stojących w korku pojazdów wychodzą na pobocze ludzie.

Jest po prostu niebezpiecznie.

 

Pomijając fakt że na sporym kawałku A4 pasa awaryjnego nie ma w ogóle.

Po lekturze kilku wypowiedzi kolegi @Polarny zabrałbym mu prawo jazdy i skierował na badania psychologiczne. Nie jestem lekarzem, ale moim zdaniem istnieją duże przesłanki ku temu, aby kolega ten nie poruszał się po drogach publicznych. 

Akurat na drogach postawa "ja wiem najlepiej" nie sprawdza się zbyt dobrze.

Napisano
5 minut temu, fred77 napisał:

Wozy Straży Pożarnej nie mają 1,60m szerokości, a prawie 2,5m, ważą średnio około 15 ton i może się źle skończyć zjechanie na miękkie pobocze.

A kto im zabrania przekraczać linię z lewej? Przecież pisałem wyraźnie, że samochody powinny się przesunąć do lewej. Nawet jeżeli tego nie zrobią, to dużo łatwiej się usunąć pół metra w bok niż zjeżdżać na prawo.

 

6 minut temu, fred77 napisał:

Jest za wąski, na wielu odcinkach zaraz przy krawędzi asfaltu jest bariera energochłonna, przy mostach i wiaduktach nie ma pasa awaryjnego, zdarza się, że pas taki jest zajęty przez zdefektowany pojazd, ze stojących w korku pojazdów wychodzą na pobocze ludzie.

Jedyny sensowny argument to zepsuty pojazd. Można wtedy zrobić miejsce, żeby inne wozy mogły go ominąć.

Resztę załatwia zjazd do lewej, czyli "poszerzanie" pobocza lub jego tworzenie.

Generalnie różnicy wielkiej nie ma, czy auta się rozjadą na różne strony (jak na Zachodzie), czy wszystkie do lewej. To drugie jest dużo łatwiejsze. To pierwsze bardziej jednoznaczne (odporne na zepsute pojazdy np.).

Ale - jeżeli jednak się nie rozjechały, to nie ma powodu, by karetka się rozpychała w tempie pieszego zamiast jechać pustym poboczem.

Napisano
6 minut temu, bizz napisał:

Nie jestem lekarzem, ale moim zdaniem istnieją duże przesłanki ku temu, aby kolega ten nie poruszał się po drogach publicznych. 

Akurat na drogach postawa "ja wiem najlepiej" nie sprawdza się zbyt dobrze.

Polskie prawo nie przewiduje przekraczania linii ciągłej pobocza. Ale ty wiesz lepiej ...

Napisano
7 minut temu, Polarny napisał:

Polskie prawo nie przewiduje przekraczania linii ciągłej pobocza. Ale ty wiesz lepiej ...

 

Wystarczyłaby odrobina wyobraźni, żeby zrozumieć kilka podstawowych rzeczy:

 

- pas awaryjny jest miejscem gdzie z reguły można napotkać samochód który uległ awarii - jeśli uruchomisz odrobinę wyobraźni, zrozumiesz że podczas stania w korku zdarza się znacznie więcej awarii pojazdów niż podczas standardowego ruchu - nie wierzysz, zapytaj chłopaków z patrolu autostradowego, np. w Balicach spokojnie możesz zjechać za bramkami i pójść z nimi pogadać, dowiesz się, że w sporych korkach standardem są przegrzane pojazdy - gdzie byś je umieścił w Twojej wersji?

- dwa, pas awaryjny nie występuje na całej długości autostrady, jest sporo miejsc gdzie tego pasa nie ma i co, mieliby się na jego końcu przepychać? Pomijam fakt że przy dwóch pasach i przejazdem środkiem, kiedy jedzie coś większego to jednak dwa auta rozsuwają się na boki tworząc maksimum miejsca, kiedy dwa pojazdy na pasach ruchu obok siebie zaczną zjeżdżać w jedną stronę skończy się obtarciami, stłuczkami i dodatkową awanturą, albo trzymanie odległości 1,5 metra,

- trzy - nikt tego tu wcześniej nie poruszył - jeżdżę autostradami bardzo dużo, pewnie ze 2000 km miesięcznie, może widzę coś czego Wy nie widzicie - pewnie nie raz się Wam zdarzyło zobaczyć idiotę wyprzedzającego z prawej strony właśnie pasem awaryjnym - kojarzycie coś charakterystycznego? 

W cholerę kurzu i brudu który zalega na awaryjnym. Tam ląduje wszystko, kurz, błoto, syf, kawałki plastiku, największa szansa żeby uszkodzić ogumienie. Serio chciałbyś że karetka do Ciebie leciała awaryjnym?

Napisano
16 minut temu, Polarny napisał:

Polskie prawo nie przewiduje przekraczania linii ciągłej pobocza. Ale ty wiesz lepiej ...

 

Tego komentarza nie ogarniam w ogóle, do czego się odnosił?

Napisano
43 minuty temu, bizz napisał:

Tego komentarza nie ogarniam w ogóle, do czego się odnosił?

Do badań psychologicznych i odbierania prawa jazdy. Podobno dotyczy to tych, co wiedzą lepiej.

 

 

Napisano
Godzinę temu, bizz napisał:

kojarzycie coś charakterystycznego? 

W cholerę kurzu i brudu który zalega na awaryjnym. Tam ląduje wszystko, kurz, błoto, syf, kawałki plastiku, największa szansa żeby uszkodzić ogumienie.

Moje obserwacje tego nie potwierdzają ;]

Idiotów jest tyle, że ten "pas" jest tak samo czysty, jak środek. W stolicy to standard, że jak na A2 jest korek przed bramkami, to dżygici lecą po awaryjnym do zjazdu na Ożarów Mazowiecki :phi:

Więc, co najwyżej, jak zjedziesz lekko na awaryjny, to Cię jeden z drugim może przypadkiem przytrzeć i jeszcze będzie miał pretensję :]

;]

 

Napisano

Widzę że rozmowa z kolegą Polarnym to jak że ślepym o kolorach 

Napisano
5 godzin temu, bizz napisał:

 

Wystarczyłaby odrobina wyobraźni, żeby zrozumieć kilka podstawowych rzeczy:

 

- pas awaryjny jest miejscem gdzie z reguły można napotkać samochód który uległ awarii - jeśli uruchomisz odrobinę wyobraźni, zrozumiesz że podczas stania w korku zdarza się znacznie więcej awarii pojazdów niż podczas standardowego ruchu - nie wierzysz, zapytaj chłopaków z patrolu autostradowego, np. w Balicach spokojnie możesz zjechać za bramkami i pójść z nimi pogadać, dowiesz się, że w sporych korkach standardem są przegrzane pojazdy - gdzie byś je umieścił w Twojej wersji?

- dwa, pas awaryjny nie występuje na całej długości autostrady, jest sporo miejsc gdzie tego pasa nie ma i co, mieliby się na jego końcu przepychać? Pomijam fakt że przy dwóch pasach i przejazdem środkiem, kiedy jedzie coś większego to jednak dwa auta rozsuwają się na boki tworząc maksimum miejsca, kiedy dwa pojazdy na pasach ruchu obok siebie zaczną zjeżdżać w jedną stronę skończy się obtarciami, stłuczkami i dodatkową awanturą, albo trzymanie odległości 1,5 metra,

- trzy - nikt tego tu wcześniej nie poruszył - jeżdżę autostradami bardzo dużo, pewnie ze 2000 km miesięcznie, może widzę coś czego Wy nie widzicie - pewnie nie raz się Wam zdarzyło zobaczyć idiotę wyprzedzającego z prawej strony właśnie pasem awaryjnym - kojarzycie coś charakterystycznego? 

W cholerę kurzu i brudu który zalega na awaryjnym. Tam ląduje wszystko, kurz, błoto, syf, kawałki plastiku, największa szansa żeby uszkodzić ogumienie. Serio chciałbyś że karetka do Ciebie leciała awaryjnym?

 

pas awaryjny to akurat najbardziej pusty pas zawsze.

 

Napisano
12 godzin temu, Polarny napisał:

Już 2 razy na to odpowiadałem. Prawoskręt pozostaje wolny.

dwa razy odpowiadales i wciaz nie rozumiesz pytania :)

Ostatni raz: wracasz z pracy, jest korek, bo godziny szczytu. Chcesz skrecic w prawo, a tam caly pas zawalony, no, ale co masz zrobic, przeciez nie zostawisz go wolnego jesli akurat tam chcesz skrecic. I tak sobie stoisz, razem z innymi, ktorzy zajmuja pozostale pasy.

I nagle z tylu slyszysz "ijo ijo". To straz pozarna, ktora jedzie pasem awaryjnym, bo jest wolny. Nagle jednak ten pas im sie konczy, a dalej korek przed nimi i wszystkie pasy zajete. Strazacy krzycza: "cholera jasna, przeciez pas do skretu w prawo powinien byc wolny, co my teraz zrobimy?"

I teraz moje pytanie: co maja w takiej sytuacji zrobic?

 

Cytuj

Żeby ci uświadomić, że nie wszystko co z Zachodu to dobry pomysł i musi być automatycznie przejmowany.

Zapytaj jeszcze kilka razy.

Nigdzie nie pisalem, ze wszystko co z zachodu to jest dobre. Rozmawiamy o korytarzach zycia i na tym sie skup.

Wiec jesli pisze, zeby zaadaptowac sprawdzone rozwiazania z zachodu i robie to w tym watku to mam na mysli sprawdzone rozwiazania odnosnie korytarza zycia. Tylko i wylacznie.

Nie mysle w tej chwili o "promilach" czy milionie innych tematow, wiec moze swoje komentarze o %o zachowaj do czasu az bedzie watek na ten temat :)

 

Cytuj

A potworkiem jest właśnie zjeżdżanie w prawo na wolny pas, żeby sztucznie zrobić wolny pas.

tak.

Korytarz zycia - zasady postepowania w korku:

1. na jezdni jednokierunkowej zjedz maksymalnie do lewej krawedzi jesli jestes na pasie lewym, albo do prawej jesli jestes na pasie drugim od lewej

2. na jezdni dwukierunkowej zjedz maksymalnie w prawo

 

Twoja propozycja:

1. Jezdnia jednokierunkowa: jesli jest pas awaryjny jedz normalnie, chyba, ze:

a. pas awaryjny sie konczy wtedy zjedz w lewo 

b. jesli jest zablokowany, zrob to samo

2. jesli pas awaryjny przechodzi w pas do skretu w prawo to zostaw go wolnego (przewiduj z wyprzedzeniem czy bedziesz na tym pasie stal 10s czy moze kilka minut i w tym czasie moga z tylu jakies sluzby jechac)

3. Jezdnia dwukierunkowa: jedz normalnie, chyba, ze:

a. pas awaryjny sie konczy, albo jest zablokowany, wtedy zjedz maksymalnie w lewo (chociaz..., hmm, chyba trzeba by to przemyslec :P)

 

Faktycznie Twoja propozycja jest duzo prostsza i zasady sa bardziej przejrzyste dla przecietnego kierowcy :)

 

Napisano
52 minuty temu, komandos80 napisał:

dwa razy odpowiadales i wciaz nie rozumiesz pytania :)

Ostatni raz: wracasz z pracy, jest korek, bo godziny szczytu. Chcesz skrecic w prawo, a tam caly pas zawalony, no, ale co masz zrobic, przeciez nie zostawisz go wolnego jesli akurat tam chcesz skrecic.

Trzeci raz odpowiadam i w końcu zrozum odpowiedź. Nie zajmuję tego pasa. To jest moja odpowiedź. Jeżeli jej nie uznajesz i twierdzisz, że zajmuję, to dyskutuj o tym z sobą, a nie ze mną.

 

54 minuty temu, komandos80 napisał:

Nigdzie nie pisalem, ze wszystko co z zachodu to jest dobre. Rozmawiamy o korytarzach zycia i na tym sie skup.

Przecież o tym piszę cały czas. Napisałeś, że to sprawdzone, najlepsze rozwiązanie. Nie - są lepsze. Korytarze życia.

 

55 minut temu, komandos80 napisał:

Twoja propozycja:

1. Jezdnia jednokierunkowa: jesli jest pas awaryjny jedz normalnie, chyba, ze:

a. pas awaryjny sie konczy wtedy zjedz w lewo 

b. jesli jest zablokowany, zrob to samo

2. jesli pas awaryjny przechodzi w pas do skretu w prawo to zostaw go wolnego (przewiduj z wyprzedzeniem czy bedziesz na tym pasie stal 10s czy moze kilka minut i w tym czasie moga z tylu jakies sluzby jechac)

3. Jezdnia dwukierunkowa: jedz normalnie, chyba, ze:

a. pas awaryjny sie konczy, albo jest zablokowany, wtedy zjedz maksymalnie w lewo (chociaz..., hmm, chyba trzeba by to przemyslec :P)

 

Faktycznie Twoja propozycja jest duzo prostsza i zasady sa bardziej przejrzyste dla przecietnego kierowcy

Znowu dyskutujesz o swoim wymysłach. Najśmieszniejsze jest u ciebie dublowanie punktów "jeśli coś, to zrób to samo".

 

Moja propozycja:

1. Na jednokierunkowej zjazd maksymalnie w lewo (kreowanie lub poszerzanie pobocza).

2. Na dwukierunkowej zjazd maksymalnie w prawo.

 

Teraz widać, że ironia o prostocie mojej propozycji ci się udała - ale chyba nie tak, jak oczekiwałeś.

 

 

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Trzeci raz odpowiadam i w końcu zrozum odpowiedź. Nie zajmuję tego pasa. To jest moja odpowiedź. Jeżeli jej nie uznajesz i twierdzisz, że zajmuję, to dyskutuj o tym z sobą, a nie ze mną.

Rozumiem juz, Ty nigdy nie skrecasz w prawo z pasa do skretu w prawo, tylko zawsze z tego do jazdy prosto. Wystarczy tylko to rozwiazanie zaproponowac reszcie kierujacych i bedzie ekstra.

Albo wszystkie pasy do skretu w prawo przerobic na pasy awaryjne i tez sie problem rozwiaze.

Ewentualnie dalej nic nie rozumiem, ale to w sumie bez znaczenia, bo w obu przypadkach dalsza dyskusja nie ma sensu :)

 

Cytuj

Moja propozycja:

1. Na jednokierunkowej zjazd maksymalnie w lewo (kreowanie lub poszerzanie pobocza).

2. Na dwukierunkowej zjazd maksymalnie w prawo.

Juz widze genialnosc tej metody w miejscach gdy z jezdni dwukierunkowej robia sie dwie jednokierunkowe, albo odwrotnie :)

No nic, podziwiam, ze sam jeden jestes w stanie wymyslic lepsze rozwiazanie niz cale instytucje innych krajow i zycze dalszych sukcesow.

 

 

Napisano
53 minuty temu, komandos80 napisał:

Rozumiem juz, Ty nigdy nie skrecasz w prawo z pasa do skretu w prawo, tylko zawsze z tego do jazdy prosto.

O tym, że mowa o sytuacji, gdy z prawoskrętu nie da się zjechać bo jest korek dalej, już nie warto pamiętać, prawda?

Lepiej przeskoczyć na inny kontekst i paplać o czymś innym, bo normalnie argumentów brak.

57 minut temu, komandos80 napisał:

Juz widze genialnosc tej metody w miejscach gdy z jezdni dwukierunkowej robia sie dwie jednokierunkowe, albo odwrotnie

A twoja jest genialniejsza? Też jakoś w lewo albo z lewa będą zjeżdżać.

 

Napisano
20 minut temu, Polarny napisał:

O tym, że mowa o sytuacji, gdy z prawoskrętu nie da się zjechać bo jest korek dalej, już nie warto pamiętać, prawda?

Lepiej przeskoczyć na inny kontekst i paplać o czymś innym, bo normalnie argumentów brak.

Wydawalo mi sie, ze skoro to ja zadalem pytanie to lepiej wiem jaka to sytuacja i kontekst, ale widoczenie po raz kolejny bylem w bledzie :hehe:

Glupek ze mnie :P

Cytuj

A twoja jest genialniejsza? Też jakoś w lewo albo z lewa będą zjeżdżać.

Nie moja, ja korytarza zycia przeciez nie wymyslilem

moja propozycja jest taka, zebysmy juz skonczyli i uznali Twoje bezapelacyjne zwyciestwo 

 

 

Napisano
19 minut temu, komandos80 napisał:

Wydawalo mi sie, ze skoro to ja zadalem pytanie to lepiej wiem jaka to sytuacja i kontekst, ale widoczenie po raz kolejny bylem w bledzie :hehe:

Glupek ze mnie

Raz pisałeś o korku na prawoskręcie, bo dalej z prawej też jest korek, a raz użyłeś sformułowania "nigdy nie skrecasz w prawo z pasa do skretu w prawo" - co oznacza wszystkie sytuacje.

Więc skoro odpowiadam na scenariusz pierwszy, to trochę głupie jest wyciąganie wniosków dotyczących wszystkich scenariuszy.

To naprawdę takie skomplikowane?

21 minut temu, komandos80 napisał:

Nie moja, ja korytarza zycia przeciez nie wymyslilem

Ale ja ci wcale autorstwa nie przypisuję - jednak ten sposób (Zachodni) obstawiasz i lobbujesz.

Jaki jest zatem sens krytykowania mojego sposobu w jakichś sytuacjach, skoro ten twój (nie jesteś autorem - przypominam, bo pewnie już zapomniałeś) powoduje identyczne problemy w tych samych sytuacjach?

 

 

 

Napisano
Dnia 29/03/2018 o 08:23, Polarny napisał:

Poproszę obrazek gdzie są 2 pasy ruchu. 

 

Narobiłem się w Paincie, ale masz...

 

Rettungsgasse_D_2_Spuren.png

 

I taki jeszcze poglądowy rysunek...

 

Fahrstreifenbreite1.png

 

A tak wygląda korytarz wg austriackich przepisów...

 

Rettungsgasse_Krankenwagen.png

 

 

 

Napisano

Dobra, Panowie @Polarny @komandos80 @grogi @fred77 i inni, bo się pozabijacie, a mnie już zęby bolą od czytania tego.

 

Dopóki prawo jest jakie jest zawsze będą z tym jaja i tyle.

Jeden zastosuje się do przepisów i nie wjedzie na awaryjny, bo linia ciągła, zakaz itd., czyli zostawi pas awaryjny wolny, albo prawą stronę drogi.

Drugi zrobi wręcz odwrotnie, zastawi ten pas robiąc wolne na środku.

 

Bez uregulowania tego w prawie, każde rozwiązanie jest czymś w rodzaju widzimisię konkretnego kierowcy.

Zresztą, jestem przekonany, że nawet jakby to było uregulowane to zawsze znajdzie się pewna ilość kierowców, która postąpi po swojemu.

 

Zamiast bić pianę na forum, trzeba podpisy zbierać, prawo zmieniać, tego raczej się nikomu nie chce, więc dalej będzie jak jest (chyba, że mniej znaczący poseł podlapie temat jak chyba zrobil Liroy z tablicami rejestracyjnymi).

Napisano
21 godzin temu, grogi napisał:

Narobiłem się w Paincie, ale masz...

Ten pierwszy rysunek jest bez sensu. Marnuje się miejsce na poboczu - w sumie mamy 4 pasy, w tym wąski ratunkowy i puste pobocze. Pojazd ratunkowy ma 3-metrowy pas, a i to przy założeniu, że każdy zjedzie idealnie do linii. Wóz strażacki ma ponad 2.5m szerokości, czyli ma zapas po 25 cm z każdej strony. Życzę powodzenia.

Drugi rysunek ma już sens - miejsca jest dużo.

Ja proponuję po prostu robić pobocze, gdy go nie ma lub poszerzać istniejące - wystarczy zjechać do lewej. A czasami wystarczy NIC nie robić.

Póki co w Polsce kierowca nie ma prawa zjechać na pobocze. Jak ustalą, że należy zjeżdżać i do prawej i do lewej, to nie będę z tym dyskutował. Najważniejsze, żeby wszyscy zachowywali się tak samo.

Ale obecnie "problem korytarza ratunkowego" jest często wirtualny, bo karetka rozpycha się środkiem, mimo że ma puste pobocze.

Cała filozofia.

 

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, Polarny napisał:

Ten pierwszy rysunek jest bez sensu. Marnuje się miejsce na poboczu - w sumie mamy 4 pasy, w tym wąski ratunkowy i puste pobocze. Pojazd ratunkowy ma 3-metrowy pas, a i to przy założeniu, że każdy zjedzie idealnie do linii. Wóz strażacki ma ponad 2.5m szerokości, czyli ma zapas po 25 cm z każdej strony. Życzę powodzenia.

Drugi rysunek ma już sens - miejsca jest dużo.

Ja proponuję po prostu robić pobocze, gdy go nie ma lub poszerzać istniejące - wystarczy zjechać do lewej. A czasami wystarczy NIC nie robić.

Póki co w Polsce kierowca nie ma prawa zjechać na pobocze. Jak ustalą, że należy zjeżdżać i do prawej i do lewej, to nie będę z tym dyskutował. Najważniejsze, żeby wszyscy zachowywali się tak samo.

Ale obecnie "problem korytarza ratunkowego" jest często wirtualny, bo karetka rozpycha się środkiem, mimo że ma puste pobocze.

Cała filozofia.

 

Ile razy można mówić, że są miejsca gdzie pobocza nie ma, gdzie stoi zepsuty pojazd lub jest za wąsko z uwagi na bariery energołchłonne, albo można złapać miękkie pobocze, a najważniejsze jest to, że TAM ŁAŻĄ LUDZIE, wychodzą zza pojazdów właśnie na pobocze.

Jazda ratunkowa pasem awaryjnym jest bardzo ryzykowna i niebezpieczna.

Czy to za mało?

Najbezpieczniej dla wszelkich pojazdów uprzywilejowanych jest jechać właśnie środkiem, a wszyscy inni mają się rozjeżdżać maksymalnie na boki i tam pozostać.

Napisano
Godzinę temu, fred77 napisał:

Ile razy można mówić, że są miejsca gdzie pobocza nie ma, gdzie stoi zepsuty pojazd lub jest za wąsko z uwagi na bariery energołchłonne, albo można złapać miękkie pobocze, a najważniejsze jest to, że TAM ŁAŻĄ LUDZIE, wychodzą zza pojazdów właśnie na pobocze.

Czy ty sam siebie czytasz? W tej całej wyliczance sensowny jest tylko argument z zepsutym pojazdem na poboczu. Cała reszta nie daje przewagi zjeżdżaniu na obie strony w porównaniu do zjeżdżania tylko w lewo.

Godzinę temu, fred77 napisał:

Jazda ratunkowa pasem awaryjnym jest bardzo ryzykowna i niebezpieczna.

Bo?

Jak sama nazwa wskazuje, pas awaryjny ma służyć do wyjątkowych sytuacji.

Godzinę temu, fred77 napisał:

Najbezpieczniej dla wszelkich pojazdów uprzywilejowanych jest jechać właśnie środkiem, a wszyscy inni mają się rozjeżdżać maksymalnie na boki i tam pozostać.

Nie mają się rozjeżdżać, bo przekraczanie linii ciągłej pobocza jest NIEZGODNE Z PRZEPISAMI. Jak by się rozjechali do tej linii, to w środku prawie nie byłoby miejsca.

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, Polarny napisał:

Czy ty sam siebie czytasz? W tej całej wyliczance sensowny jest tylko argument z zepsutym pojazdem na poboczu. Cała reszta nie daje przewagi zjeżdżaniu na obie strony w porównaniu do zjeżdżania tylko w lewo.

Oczywiście, że czytam. Jazda poboczem pasem awaryjnym jest bardzo ryzykowna i niebezpieczna.

 

4 minuty temu, Polarny napisał:

Bo?

Jak sama nazwa wskazuje, pas awaryjny ma służyć do wyjątkowych sytuacji.

Czyli masz wyjątkowo na niego wjechać celem umożliwienia przejazdu służbom ratowniczym. Pas awaryjny służy głównie do awaryjnego zatrzymania pojazdu, a nie do prowadzenia komunikacji ratowniczej.

 

6 minut temu, Polarny napisał:

Nie mają się rozjeżdżać, bo przekraczanie linii ciągłej pobocza jest NIEZGODNE Z PRZEPISAMI. Jak by się rozjechali do tej linii, to w środku prawie nie byłoby miejsca.

Przejazd na czerwonym świetle też jest niezgodny z przepisami jednak możesz przejechać za sygnalizator celem przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego.

Tak samo z liniami ciągłymi przy skrzyżowaniach, możesz je przekroczyć by przepuścić pojazd uprzywilejowany.

Nie uczyli Cię tego na kursie?

 

Ale skoro uważasz, że przekraczanie linii ciągłej krawędziowej jest zabronione to - nie wiem czy wiesz - ale zatrzymanie przy niej na jezdni i na poboczu też jest zabronione, więc według Twego toku myślenia, nawet w korku nie wolno stać.

 

Kupy się nie trzyma ta Twoja argumentacja.

 

Dodam, że jestem kierowcą pojazdów uprzywilejowanych, jeżdżę do zdarzeń na autostradzie, prowadzę zarówno ciężarowe wozy pożarnicze jak i mniejsze, nigdy nie jechałem pasem awaryjnym i zawsze pcham się środkiem.

Mógłbyś się upierać ile chcesz ale i tak musiałbyś zjechać na bok i tyle.

Napisano
17 godzin temu, ZUBERTO napisał:

Dobra, Panowie @Polarny @komandos80 @grogi @fred77 i inni, bo się pozabijacie, a mnie już zęby bolą od czytania tego.

 

A skąd wiesz, kto jest Pan, a kto Pani?

Napisano
6 godzin temu, grogi napisał:

 

A skąd wiesz, kto jest Pan, a kto Pani?

Takie mam wyobrażenie, jak się pomyliłem to przepraszam i Wesołych Swiat jeżeli obchodzisz.

Napisano
23 godziny temu, fred77 napisał:

Oczywiście, że czytam.

To po co wymieniasz kwestie, które w wersji rozjeżdżania się na dwie strony niczego nie poprawiają?

 

23 godziny temu, fred77 napisał:

Przejazd na czerwonym świetle też jest niezgodny z przepisami jednak możesz przejechać za sygnalizator celem przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego.

Niezjeżdżając na pobocze też przepuszczam pojazd uprzywilejowany.

 

23 godziny temu, fred77 napisał:

nie wiem czy wiesz - ale zatrzymanie przy niej na jezdni i na poboczu też jest zabronione, więc według Twego toku myślenia, nawet w korku nie wolno stać.

Stanie w korku nie jest zatrzymaniem się w rozumieniu KD. Podobnie jak ruszanie w korku nie jest włączaniem się do ruchu. Poczytaj sobie definicje.

 

23 godziny temu, fred77 napisał:

Dodam, że jestem kierowcą pojazdów uprzywilejowanych, jeżdżę do zdarzeń na autostradzie, prowadzę zarówno ciężarowe wozy pożarnicze jak i mniejsze, nigdy nie jechałem pasem awaryjnym i zawsze pcham się środkiem.

Mógłbyś się upierać ile chcesz ale i tak musiałbyś zjechać na bok i tyle.

I tak kiedyś zrobiłem. Było tak ciasno, że zajęło mi to z pół minuty - a karetka za mną czekała bez sensu (i nie tylko za mną, co chwila się zatrzymywała). Innym razem karetka przemknęła poboczem bez problemu.

Więc - jeżeli wolisz się wlec - to twój wybór. Ja się dostosuję.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.