Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Postoje wstydu - stan na 2024

Featured Replies

Napisano

Mam wrażenie, że chwilowo doszliśmy do oporu, jeśli chodzi o czasy ładowania/podróży. Ciężko o przełom. 
 

Referencyjnie weźmy TMY czyli najbardziej popularne EV. I najbardziej popularny kierunek wakacyjny.
TMY nic nie ma „naj”; zasięg, prędkość ładowania, wydajność, można przyjąć, że jest przeciętnie, czyli idealnie jako baza. Czas podróży 14:36h 
IMG_6120.jpeg.14df0f4f7e02db4c131295b182f15687.jpeg
 

Nowa 3 Long Range to już kot, dusi ją jeszcze 400V ładowanie. 
Mimo to, tylko 13 minut krótsze ładowania. 
IMG_6121.jpeg.3a4cedf9f72217596c71e1c22a2c1785.jpeg

 

Tesla S range plus, pożeracz tras.
Identyczny czas z TM3 czyli również tylko 13-14 min różnicy. 

IMG_6126.jpeg.3eff283636bfda31ec7785982e469d14.jpeg
 

ID7, odkrycie tego roku. Poprawiona wydajność, krzywa ładowania, świetny cx, choć nadal 400V. 
15 min różnicy do TMY
IMG_6125.jpeg.a0a1324002b9a66f0c01eb0fc0c752e7.jpeg
 

Kawior od MB. Duuuża bateria, świetny cx, wydajność, niezłe ładowanie (mimo 400V). 39 min szybciej o TMY

IMG_6124.jpeg.ff3d9c48c1cb3e53a5a92aae59e53c7e.jpeg

 

Ioniq 6

Streamliner, auto nastawione na wynik. 
Choc bateria nie za duża, to cx, wydajność, i krzywa ładowania (800V) dają niezły wynik. 
41 min mniej na siku i schabowego. 
IMG_6122.jpeg.67cf9f52a5a884c3065f2c3c905ed0dd.jpeg
 

Świeży wóz, super wydajny, szybkoładujący (800V), malinowy cx, spora bateria. 
Wynik: 2 min szybciej od Ioniqa, 43 min szybciej TMY. 

IMG_6123.jpeg.cdbaa768a06bb56098ecf2bbb002e3da.jpeg
 

Jak widać pod koniec robi się ciasno, i powstaje bariera ok. 1h na 1000 km.

 

Także tak się prezentują postoje wstydu w roku 2024.

 

Za jakiś czas będzie można zajrzeć do wątku i zobaczyć jak mało się zmieniło 😁

 

Oczywiście pomijam fakt, że połowa ładowarek nie będzie działać, a jak będą działać, to będą kolejki 😎

 

Napisano
18 godzin temu, mrBEAN napisał(a):

Mam wrażenie, że chwilowo doszliśmy do oporu, jeśli chodzi o czasy ładowania/podróży. Ciężko o przełom. 
 

Referencyjnie weźmy TMY czyli najbardziej popularne EV. I najbardziej popularny kierunek wakacyjny.
TMY nic nie ma „naj”; zasięg, prędkość ładowania, wydajność, można przyjąć, że jest przeciętnie, czyli idealnie jako baza. Czas podróży 14:36h 
IMG_6120.jpeg.14df0f4f7e02db4c131295b182f15687.jpeg
 

Nowa 3 Long Range to już kot, dusi ją jeszcze 400V ładowanie. 
Mimo to, tylko 13 minut krótsze ładowania. 
IMG_6121.jpeg.3a4cedf9f72217596c71e1c22a2c1785.jpeg

 

Tesla S range plus, pożeracz tras.
Identyczny czas z TM3 czyli również tylko 13-14 min różnicy. 

IMG_6126.jpeg.3eff283636bfda31ec7785982e469d14.jpeg
 

ID7, odkrycie tego roku. Poprawiona wydajność, krzywa ładowania, świetny cx, choć nadal 400V. 
15 min różnicy do TMY
IMG_6125.jpeg.a0a1324002b9a66f0c01eb0fc0c752e7.jpeg
 

Kawior od MB. Duuuża bateria, świetny cx, wydajność, niezłe ładowanie (mimo 400V). 39 min szybciej o TMY

IMG_6124.jpeg.ff3d9c48c1cb3e53a5a92aae59e53c7e.jpeg

 

Ioniq 6

Streamliner, auto nastawione na wynik. 
Choc bateria nie za duża, to cx, wydajność, i krzywa ładowania (800V) dają niezły wynik. 
41 min mniej na siku i schabowego. 
IMG_6122.jpeg.67cf9f52a5a884c3065f2c3c905ed0dd.jpeg
 

Świeży wóz, super wydajny, szybkoładujący (800V), malinowy cx, spora bateria. 
Wynik: 2 min szybciej od Ioniqa, 43 min szybciej TMY. 

IMG_6123.jpeg.cdbaa768a06bb56098ecf2bbb002e3da.jpeg
 

Jak widać pod koniec robi się ciasno, i powstaje bariera ok. 1h na 1000 km.

 

Także tak się prezentują postoje wstydu w roku 2024.

 

Za jakiś czas będzie można zajrzeć do wątku i zobaczyć jak mało się zmieniło 😁

 

Oczywiście pomijam fakt, że połowa ładowarek nie będzie działać, a jak będą działać, to będą kolejki 😎

 

 

Oczywiście spotka się to z gwałtownymi reakcjami lub odpowiedzią, którą będzie można uznać co najmniej za dziwną ale skoro piszemy dla potomnych to mogę to nałożyć na mój styl podróżowania. Ode mnie jest tam 1228km więc podobnie. Wyjazd byłby wcześnie rano (3-4 nad ranem), pierwszy postój w Oldtimerze lub Rosenbergerze w Austrii, już za Wiedniem z widokiem na góry. Trwałby do 40min do godziny żeby zjeść dobre śniadanie (w szczycie sezonu trochę na posiłek poczekasz). Kolejny byłby prawdopodobnie gdzieś za Zagrzebiem na jakieś skorzystanie z toalety i tankowanie, zakup czegoś zimnego do picia. Więcej raczej nie będzie potrzebne, chyba że z powodu korków zrobi się na tyle późno, że zgłodniejemy. Ale w zwykłym wariancie podróży bez pośpiechu zajęłoby mi to ok. 14h z postojami.

 

I teraz patrząc na to co wrzuciłeś to paradoksalnie - na żadnym z tych postojów nie zdążyłbym porządnie zjeść. Więc albo optymalizuję czas podróży albo jadę jak mi wygodnie i jem w miejscu, w którym dobrze karmią zamiast hotdoga ze stacji benzynowej obok auta wpiętego do ładowarki. Oczywiście Oldtimery, Rosenbergery i Landzeity mają zwykle po kilka miejsc z ładowarkami więc teoretycznie mógłbyś auto naładować ale w praktyce to trzeba by mieć dużo szczęścia bo w sobotni poranek w szczycie sezonu to tam ciężko może być miejsce do parkowania znaleźć a co dopiero ładowarkę. Na tych stoją hybrydy ludzi, którzy cieszą się, że dzięki wtyczce mogli blisko wejścia zaparkować lub w ogóle gdzieś zaparkować.

 

Tak więc dostosowanie schematu podróży do wygody i żołądków pasażerów burzy ten piękny plan i jestem święcie przekonany, że opcja dorzucenia godziny postoju do powyższych raczej nie będzie wchodziła w rachubę, skończyłoby się raczej na hot-dogach pod ładowarką zamiast na jajkach w koszulkach i białej kiełbasce z widokiem na Alpy. Mimo już naprawdę dobrych czasów w teorii to jest tu jednak nadal pewna niewygoda podróżowania narzucona przez warunki techniczne pojazdu. Teoria i praktyka mogą się rozminąć w takiej sytuacji.

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
19 godzin temu, mrBEAN napisał(a):

Oczywiście pomijam fakt, że połowa ładowarek nie będzie działać, a jak będą działać, to będą kolejki 😎

 

 

Mnie się tam EV podoba, mimo swoich wad, ale aktualnie zniechęca mnie właśnie to co napisałeś na końcu. Gdyby było tak, że wg Twojej rozpiski mam te 4 postoje, ale na zasadzie - podjeżdżam, ładuję, jadę dalej to jeszcze ujdzie. A te kolejki, ewentualne awarie ładowarek dalej powodują, że takie trasy kojarzą mi się z ruletką. A jestem na takim etapie życia, że eliminuję bez mrugnięcia okiem wszelkie ewentualne niedogodności zanim mają szansę powstać ;)  Spokojna czaszka najwyższym dobrem (zaraz po zdrowiu). 

 

44 minuty temu, Ryb napisał(a):

I teraz patrząc na to co wrzuciłeś to paradoksalnie - na żadnym z tych postojów nie zdążyłbym porządnie zjeść

 

Chyba, że byś musiał poczekać na wolną ładowarkę - wtedy dwa śniadanka na raz byś mógł opitolić :phi: 

Napisano

Podziwiam, że chciało się tyle do Chorwacji ganiać i testować :ok:

Napisano
1 godzinę temu, pij napisał(a):

Podziwiam, że chciało się tyle do Chorwacji ganiać i testować :ok:

 

w praktyce to nierealne...

Napisano
11 godzin temu, FrugOs napisał(a):

Mnie się tam EV podoba

 

tesla to kazdemu :serducha::jem:

Napisano
  • Autor
13 godzin temu, pij napisał(a):

Podziwiam, że chciało się tyle do Chorwacji ganiać i testować :ok:

Z punktu widzenia spalinowego jest to wyczyn i wyrzeczenie, z perspektywy EV czysta przyjemność ;) 

Napisano

Tylko, że Tesla nie ma pełnej prędkości ładowania na Ionity przez zbyt niski amperaż;)  Szybciej się ładuje na SC, chociaż i tak różnice będą symboliczne.

Największą różnica jest prędkość przelotowa, Dieslem pojedziesz w DE 160-180 jeśli warunki pozwolą, elektryk przy takiej prędkości już ma zbyt duże zużycie, żeby się opłacało. Reszta krajów, gdzie przelotowa jest 120-130kmh różnice właściwie nie występują w prędkości podróżowania auto spalinowe - elektryk "LR", na siku i jedzenie trzeba stawać i tak.

Napisano
  • Autor
9 godzin temu, Maciejkubi napisał(a):

Tylko, że Tesla nie ma pełnej prędkości ładowania na Ionity przez zbyt niski amperaż;)  Szybciej się ładuje na SC, chociaż i tak różnice będą symboliczne.

Ułamki, a to nie apteka. 

 

9 godzin temu, Maciejkubi napisał(a):

Największą różnica jest prędkość przelotowa, Dieslem pojedziesz w DE 160-180 jeśli warunki pozwolą, elektryk przy takiej prędkości już ma zbyt duże zużycie, żeby się opłacało

Mało kto do Chorwacji jeździ przez Niemcy ;) 

 

Inną sprawą jest, że przy rozwiniętej infrastrukturze ładowania można śmiało jechać 160-180 km/h i się opłaca czasowo, o ile wóz się szybko ładuje. 

Jeżdżę tak, testowane. 

Tak, diesel jest wydajniejszy czasowo, gdyby tak jechać cały dzień, ale to chyba każdy wie jak działa samochód spalinowy 🤔

 

9 godzin temu, Maciejkubi napisał(a):

Reszta krajów, gdzie przelotowa jest 120-130kmh różnice właściwie nie występują w prędkości podróżowania auto spalinowe - elektryk "LR", na siku i jedzenie trzeba stawać i tak.

Różnie bywa, ale wbrew powszechnej opinii te czasy się zbliżają do siebie, ale nie o tym wątek w zasadzie ;) 

 

 

Napisano
2 godziny temu, mrBEAN napisał(a):

Mało kto do Chorwacji jeździ przez Niemcy ;)

 

Ja bym jechał do Chorwacji przez Niemcy, jak Reksio szynkę. 

 

2 godziny temu, mrBEAN napisał(a):

ale to chyba każdy wie jak działa samochód spalinowy 🤔

 

My tu na elektrycznym nie wiemy. 

 

 

Edytowane przez HelixSv

Napisano
  • Autor
W dniu 13.07.2024 o 11:05, HelixSv napisał(a):

Ja bym jechał do Chorwacji przez Niemcy, jak Reksio szynkę. 

 

Potrzymać Ci piwo? 😄 

 

W dniu 13.07.2024 o 11:05, HelixSv napisał(a):

My tu na elektrycznym nie wiemy. 

Ach ta młodzież AK w swoich eco EV ;]

Napisano
14 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

dramat

A w którym miejscu ?

Zawsze lepiej niż ….

Napisano
3 godziny temu, prebek napisał(a):

https://abetterrouteplanner.com?plan_uuid=c30c7df1-43ca-4c98-9067-4fd85fece16c

 

Przejazd BMW i4 w najsłabszej wersji e35 wg ABRP - 14 godzin 5 stopów

 

Ciekawy ten planer. W najbliższym czasie będę musiał dojechać szybko w okolice Karlsruhe. Wklejam trasę spod lotniska w Pyrzowicach do Stutensee (celowo przed Karlsruhe żeby nie było różnic związanych z korkami na wjeździe do miasta). Trasa równiutko 998km, możemy chyba zaokrągić do 1000. ABRP pokazuje tak:

 

https://abetterrouteplanner.com/?plan_uuid=ac39f38b-db95-48f8-80a2-37924e2779a5

 

Super, tylko 10 godzin, w tym 97 minut ładowania. Wygląda to nieźle, bo zaplanowałem na tę podróż 10 godzin właśnie. Ale...

 

Mapy Googla pokazują 10h 47minut. Bez przerw. Jakim cudem więc ABRP chce to zrobić w 8h 20min? Średnia prędkość musiałaby wynieść 120km/h co wiemy, że jest absolutnie niemożliwe na tej trasie (D1 przez Czechy, po drodze remonty w Ołomuńcu, przejazd obwodnicą Brna i Pragi, remonty koło Norymbergi). Jeśli uda się dieslem utrzymać średnią 100km/h to będzie cud, zważywszy że Google chce 11h jechać.

 

IMO trochę się wyjaśniła zagadka takich dobrych czasów podawanych przez ABRP. Wystarczy zapomnieć o realnym świecie i już w teorii EV jest na tej trasie szybszy od ICE mimo 100 minut postoju.

 

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
20 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Mapy Googla pokazują 10h 47minut. Bez przerw. Jakim cudem więc ABRP chce to zrobić w 8h 20min?

Bo to planer przyszłości ;]

 

Swoją drogą ile razy jechałem sprawdziłem wcześniej ABRP i jak właściwie ustawiłem zużycie to zgadzało mi się wszystko prawie co do procenta.

Napisano
30 minut temu, komor napisał(a):

Bo to planer przyszłości ;]

Swoją drogą ile razy jechałem sprawdziłem wcześniej ABRP i jak właściwie ustawiłem zużycie to zgadzało mi się wszystko prawie co do procenta.

 

Zużycia nie kwestionuję, bo na tym się nie znam. Tylko czasy optymistyczne mocno, bo nie uwzględniają rzeczywistych warunków drogowych.

:ok:

 

Napisano
1 godzinę temu, Ryb napisał(a):

Ciekawy ten planer. W najbliższym czasie będę musiał dojechać szybko w okolice Karlsruhe. Wklejam trasę spod lotniska w Pyrzowicach do Stutensee (celowo przed Karlsruhe żeby nie było różnic związanych z korkami na wjeździe do miasta). Trasa równiutko 998km, możemy chyba zaokrągić do 1000. ABRP pokazuje tak:

 

To się wszystko sprowadza do idealnych warunków. Do niejeżdżenia w weekendy, bo największe korki, do niejeżdżenia już na pewno w długie weekendy, itp ;)

Planer pokazuje złoto, ot kilka krótkich postojów, przecież to nie jest problem i nie wiadomo dlaczego robimy z igły widły ;)

 

Tymczasem, przypadek który miałem w długi majowy weekend, rozwala już każdy planer.

Korek na A4 od Wrocka na zachód taki, że autostrada nadawała się do spacerów. Zostało Ci prądu na 50km, a ładowarka jest po drodze akurat autostradą. Nie możesz zboczyć z drogi i pojechać zadupiami.

 

Druga sytuacja teraz z wakacji. Jechałem w przedostatnią sobotę czerwca. Korki były na autostradach w Cro takie, że po postaniu w korku godzinkę i odświeżaniu info na GoogleMaps i AppleMaps, podjeliśmy decyzję, że wybieramy opcję "omijaj autostrady". I tak dojechaliśmy jakimiś totalnymi wiochami do Trogiru.

 

Oczywiście to była spalinówka, więc problemu z dolaniem beny, nawet po wsiach nie było żadnego. 

Jechanie jednak po totalnych zadupiach, gdzie asfalt był "ledwo ledwo" i jeszcze planowanie ładowarki? No, bym powiedział że taki scenariusz którego ja bym nie chciał ćwiczyć ;)

 

Świetne rozwiązanie jak się nie ma dzieci. Wyjeżdżasz nawet i w środę, a październiku. Nie ma korków, nie zbaczasz z trasy, chyba że masz jakąś wybitną zachciewajkę.

Napisano
7 minut temu, kravitz napisał(a):

To się wszystko sprowadza do idealnych warunków. Do niejeżdżenia w weekendy, bo największe korki, do niejeżdżenia już na pewno w długie weekendy, itp ;)

Planer pokazuje złoto, ot kilka krótkich postojów, przecież to nie jest problem i nie wiadomo dlaczego robimy z igły widły ;)

 

Tymczasem, przypadek który miałem w długi majowy weekend, rozwala już każdy planer.

Korek na A4 od Wrocka na zachód taki, że autostrada nadawała się do spacerów. Zostało Ci prądu na 50km, a ładowarka jest po drodze akurat autostradą. Nie możesz zboczyć z drogi i pojechać zadupiami.

 

Druga sytuacja teraz z wakacji. Jechałem w przedostatnią sobotę czerwca. Korki były na autostradach w Cro takie, że po postaniu w korku godzinkę i odświeżaniu info na GoogleMaps i AppleMaps, podjeliśmy decyzję, że wybieramy opcję "omijaj autostrady". I tak dojechaliśmy jakimiś totalnymi wiochami do Trogiru.

 

Oczywiście to była spalinówka, więc problemu z dolaniem beny, nawet po wsiach nie było żadnego. 

Jechanie jednak po totalnych zadupiach, gdzie asfalt był "ledwo ledwo" i jeszcze planowanie ładowarki? No, bym powiedział że taki scenariusz którego ja bym nie chciał ćwiczyć ;)

 

Świetne rozwiązanie jak się nie ma dzieci. Wyjeżdżasz nawet i w środę, a październiku. Nie ma korków, nie zbaczasz z trasy, chyba że masz jakąś wybitną zachciewajkę.

 

Ja mogę napisać przygody z moich podróży przez trochę mniej cywilizowane rejony Europy, gdzie na granicy serbsko-węgierskiej stałem 3,5 godziny tylko dlatego, że wybrałem mniej uczęszczane przejście (na autostradzie stało się 6h). Gdzie na granicy serbsko-macedońskiej stoi się po 5-6h, gdzie na granicy macedońsko-greckiej 3-5h w sezonie to norma. Ja używam BorderWatchera i jeżdżę na przejścia na zadupiach (nie zawsze to pomaga) ale w tej części Europy czasem jest do tego potrzebny dobry offroader, nie wspominając już o pełnym zbiorniku paliwa. Czasy oczekiwania liczone w godzinach to w sezonie norma, na ładowarkę to nie ma co tam po drodze liczyć, luksusem już będzie sam asfalt.

 

Tak więc życie sobie a teoria sobie. Jeśli dojazd ma być przez kraje starej Unii do hotelu w dużym mieście to ok, może się udać (najwyżej potrwa trochę dłużej). Jeśli jednak szukamy przygód lub omijamy korki to można się bardzo zdziwić.

 

 

 

Napisano
12 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ja mogę napisać przygody z moich podróży przez trochę mniej cywilizowane rejony Europy, gdzie na granicy serbsko-węgierskiej stałem 3,5 godziny tylko dlatego, że wybrałem mniej uczęszczane przejście (na autostradzie stało się 6h). Gdzie na granicy serbsko-macedońskiej stoi się po 5-6h, gdzie na granicy macedońsko-greckiej 3-5h w sezonie to norma. Ja używam BorderWatchera i jeżdżę na przejścia na zadupiach (nie zawsze to pomaga) ale w tej części Europy czasem jest do tego potrzebny dobry offroader, nie wspominając już o pełnym zbiorniku paliwa. Czasy oczekiwania liczone w godzinach to w sezonie norma, na ładowarkę to nie ma co tam po drodze liczyć, luksusem już będzie sam asfalt.

 

Tak więc życie sobie a teoria sobie. Jeśli dojazd ma być przez kraje starej Unii do hotelu w dużym mieście to ok, może się udać (najwyżej potrwa trochę dłużej). Jeśli jednak szukamy przygód lub omijamy korki to można się bardzo zdziwić.

 

 

 

 

Do tego moim zdaniem się to sprowadza.

Do tej pory odbyłem swoim elektrykiem jedną dłuższą podróż. To jest powiedzmy elektryk trochę z poprzedniej epoki, ale i tak nie było problemem to, że się wolno ładuje.

Z każdą ze stron ładowałem się 20 i 21 minut. To nie jest żaden dramat.

Problemem było w jego przypadku brak elastyczności trasy. Mogłem wybrać dwie możliwe trasy, na których na każdej była tylko jedna szybka ładowarka. Na jednej z nich by była jeszcze jedna, gdybym chciał zawracać i nadrobić ze 20km (była po drugiej stronie ekspresówki), ale ta trasa była też o kilkadziesiąt km dłuższa i wiodła po ekspresówce, więc ostatecznie ładowanie by nie było 20 minutowe zapewne, a z ekspresówki bym i tak niewiele skorzystał, bo akurat do tej ładowarki bym dojechał na granicy zimowego zasięgu, więc i jazda by była i tak nie ekspresowa.

Owszem, obecny elektryk, by dojechał na raz. Mój przykład jednak pokazuje, że nawet jadąc elektrykiem z lepszym zasięgiem i tak trzymasz się trasy gdzie ładowarki są, jeśli ta trasa jest dłuższa niż zasięg auta.

Nie ma groźby, że staniesz na trasie, bo jest sporo wolnych ładowarek, nawet jadąc na Mazury. Nie wiem tylko czy chcesz stać 3h na takiej. Usłyszysz wtedy od żony na pewno wszystko co najlepsze ;)

Napisano
1 godzinę temu, kravitz napisał(a):

Problemem było w jego przypadku brak elastyczności trasy. Mogłem wybrać dwie możliwe trasy, na których na każdej była tylko jedna szybka ładowarka. Na jednej z nich by była jeszcze jedna, gdybym chciał zawracać i nadrobić ze 20km (była po drugiej stronie ekspresówki), ale ta trasa była też o kilkadziesiąt km dłuższa i wiodła po ekspresówce, więc ostatecznie ładowanie by nie było 20 minutowe zapewne, a z ekspresówki bym i tak niewiele skorzystał, bo akurat do tej ładowarki bym dojechał na granicy zimowego zasięgu, więc i jazda by była i tak nie ekspresowa.

 

Gdy wracałem z weekendu majowego jechałem od strony włoskiego Tarvisio przez Austrię. Był olbrzymi korek koło Grazu więc zjechaliśmy z trasy i pojechaliśmy dookoła. Po drodze okazało się, że zmierzamy w okolice Red Bull Ringu więc pojechaliśmy tam. Akurat był track day więc zaliczyliśmy przy okazji świetną rozrywkę i potem pojechali dalej. Nawet mi nie przyszło do głowy zastanawiać się jak ta zmiana wpłynie na plan podróży i czy uda się po drodze uzupełnić energię - i tak ze względu na ceny nie miałem zamiaru w Austrii tankować. Podobnie gdy kiedyś wracając z Chorwacji trafiliśmy na ogromne korki w kierunku Zagrzebia to pojechaliśmy do Triestu na obiad i wróciliśmy do domu przez Włochy.

 

EV pozwalają już dziś całkiem sensownie zaplanować podróż ale wciąż przewagą ICE jest to, że w ogóle nie trzeba jej planować.

:ok:

 

 

Napisano
  • Autor
5 godzin temu, kravitz napisał(a):

Świetne rozwiązanie jak się nie ma dzieci. Wyjeżdżasz nawet i w środę, a październiku. Nie ma korków, nie zbaczasz z trasy, chyba że masz jakąś wybitną zachciewajkę.


Polecam 😁👍

Napisano
33 minuty temu, mrBEAN napisał(a):


Polecam 😁👍

 

Chcę się pożalić, gdzieś muszę, więc padło na ten wątek.

 

Dzisiaj sama z siebie yebua szyba przednia w Golfie 8.

Zatem tak….to ja polecam :cool:;]

Napisano
35 minut temu, mrBEAN napisał(a):


Polecam 😁👍

 

Spokojnie, dramatem by było gdyby mimo takiego hejtu na EV kupił elektryka. A nie zaraz ;]

Edytowane przez PawelWaw

Napisano
  • Autor
6 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

Spokojnie, dramatem by było gdyby mimo takiego hejtu na EV kupił elektryka. A nie zaraz ;]

Po prostu nie pojedzie w żadną trasę, na pewno! 😌

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Gdy wracałem z weekendu majowego jechałem od strony włoskiego Tarvisio przez Austrię. Był olbrzymi korek koło Grazu więc zjechaliśmy z trasy i pojechaliśmy dookoła. Po drodze okazało się, że zmierzamy w okolice Red Bull Ringu więc pojechaliśmy tam. Akurat był track day więc zaliczyliśmy przy okazji świetną rozrywkę i potem pojechali dalej. Nawet mi nie przyszło do głowy zastanawiać się jak ta zmiana wpłynie na plan podróży i czy uda się po drodze uzupełnić energię - i tak ze względu na ceny nie miałem zamiaru w Austrii tankować. Podobnie gdy kiedyś wracając z Chorwacji trafiliśmy na ogromne korki w kierunku Zagrzebia to pojechaliśmy do Triestu na obiad i wróciliśmy do domu przez Włochy.

 

EV pozwalają już dziś całkiem sensownie zaplanować podróż ale wciąż przewagą ICE jest to, że w ogóle nie trzeba jej planować.

:ok:

 

 

 

Ja zaczynam dochodzic do wniosku ze te twoje wyjazdy po całym świecie autem z dziećmi bez telefonów i tabletów to jakaś wielka sciema na AK ;]

Napisano
33 minuty temu, kravitz napisał(a):

 

Chcę się pożalić, gdzieś muszę, więc padło na ten wątek.

 

Dzisiaj sama z siebie yebua szyba przednia w Golfie 8.

Zatem tak….to ja polecam :cool:;]

Zrobisz z polisy i będzie cacy :old:

Napisano
11 minut temu, Ralph78 napisał(a):

Zrobisz z polisy i będzie cacy :old:


Już zgłosiłem.

Napisano
Teraz, kravitz napisał(a):


Już zgłosiłem.

 

Miałem podobnie, 3 dni przed wakacjami, jeszcze w Priusie z naprzeciwka spod ciężarówki wystrzelił kamień i rozbił mi przednią szybę. Zgłosiłem już po powrocie z wakacji, tydzień czekania i wymiana. Zero utraty zniżek:jem:

Napisano
Godzinę temu, PawelWaw napisał(a):

 

Ja zaczynam dochodzic do wniosku ze te twoje wyjazdy po całym świecie autem z dziećmi bez telefonów i tabletów to jakaś wielka sciema na AK ;]

 

Oczywiście że zmyślam, kto by chciał tak ciągle gdzieś jeździć jak popieprzony bez chwili odpoczynku? Przecież tak się nie da żyć!

:pukpuk:

 

Napisano
W dniu 10.07.2024 o 15:53, mrBEAN napisał(a):

Oczywiście pomijam fakt, że połowa ładowarek nie będzie działać, a jak będą działać, to będą kolejki 😎

Ano właśnie. 2 zajęte ładowarki po drodze i cały misterny plan w pi...u. ;]

Mi wyszło w tym roku 1050km w 14h z 2-ma tankowaniami (spokojnie dałbym radę na 1 w połowie drogi jakbym wyjechał z pełnym zbiornikiem, ale jestem skąpy i tankowania zaplanowałem po pierwsze poza autostradami, a po drugie nie w Austrii :hehe: ). Jechałem w tempie ev, bo z boxem i rowerem na dachu.

Realnie mógłbym z tego urwać 1h pewnie, nie więcej, bo korki w Mikulovie (A-CZ) i Koprze (SLO-HR), także w 1200km/14h nie wierzę w sezonie.

Napisano
4 godziny temu, iwik napisał(a):

Ano właśnie. 2 zajęte ładowarki po drodze i cały misterny plan w pi...u. ;]

Mi wyszło w tym roku 1050km w 14h z 2-ma tankowaniami (spokojnie dałbym radę na 1 w połowie drogi jakbym wyjechał z pełnym zbiornikiem, ale jestem skąpy i tankowania zaplanowałem po pierwsze poza autostradami, a po drugie nie w Austrii :hehe: ). Jechałem w tempie ev, bo z boxem i rowerem na dachu.

Realnie mógłbym z tego urwać 1h pewnie, nie więcej, bo korki w Mikulovie (A-CZ) i Koprze (SLO-HR), także w 1200km/14h nie wierzę w sezonie.

 

to dobrze ze nie planujesz zakupu EV :totalszok:

Napisano
  • Autor
17 godzin temu, iwik napisał(a):

Ano właśnie. 2 zajęte ładowarki po drodze i cały misterny plan w pi...u. ;]

Mi wyszło w tym roku 1050km w 14h z 2-ma tankowaniami (spokojnie dałbym radę na 1 w połowie drogi jakbym wyjechał z pełnym zbiornikiem, ale jestem skąpy i tankowania zaplanowałem po pierwsze poza autostradami, a po drugie nie w Austrii :hehe: ). Jechałem w tempie ev, bo z boxem i rowerem na dachu.

Realnie mógłbym z tego urwać 1h pewnie, nie więcej, bo korki w Mikulovie (A-CZ) i Koprze (SLO-HR), także w 1200km/14h nie wierzę w sezonie.

Czy po drodze konsumowałeś jajka w koszulkach z widokiem na Alpy? 😌

Napisano
39 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Czy po drodze konsumowałeś jajka w koszulkach z widokiem na Alpy? 😌

No nie konsumowałem. Pewnie jestę przegrywę. 😢

Napisano
49 minut temu, mrBEAN napisał(a):

Czy po drodze konsumowałeś jajka w koszulkach z widokiem na Alpy? 😌

 

Biała kiełbaska! Nie zapominaj o białej kiełbasce!

:kara:

 

Napisano
8 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Biała kiełbaska! Nie zapominaj o białej kiełbasce!

:kara:

 

 

Strasznie nieinkluzywne.

A co z ciemnymi kiełbaskami? 😄 

 

Napisano
16 godzin temu, Filipfm napisał(a):

Strasznie nieinkluzywne.

A co z ciemnymi kiełbaskami? 😄 

 

Jestem rasistą! Jem białe kiełbaski i białą czekoladę, piję białą kawę...

;]

 

Napisano
53 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Jestem rasistą! Jem białe kiełbaski i białą czekoladę, piję białą kawę...

;]

 

 

No biała czekolada to już 100% rasizm, bo wiadomo dlaczego powstała ;]

Napisano
4 godziny temu, mrBEAN napisał(a):

A jednak stoją, nie jadą ;) 

 

Ale wstyd inny, bo nie na stacji ;)

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.