Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Poradnik kupującego - projekt

Featured Replies

Napisano
 
Mi by nie przeszkadzało bo moje auta są zawsze w idealnym stanie ale taki ktoś i tak na końcu wymysli, że mu się jednak kolor nie podoba i nie kupi. Szkoda czasu.
 
 
Moje na ogół też a jak coś nie gra o czym wiem to mówię. Podłączenie do kompa tylko w warsztacie na koszt kupującego. Szkoda mi czasu na kilkuetapowy zakup, pół dnia z bańki żeby się dowiedzieć że nie ten kolor.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
11 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

 

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

 

Stan rachunku bankowego  ;)

Napisano
Godzinę temu, gsdfglkih napisał(a):

Odpada Dacia i Chińczyk :) te które chcę to nowe minimum 150-160 w bieda wersji. 180-200 to tak na dzień dobry więc ten tego...

Jeśli do jazdy po mieście i dwukrotnego wypadu na wakacje potrzebujesz auta za 200 000 zł z bagażnikiem, żeby zmieścić cielaka i Dacia jest beee, to przecież nikt Ci nie broni 😁 Przefiltruj ogłoszenia jak radzą przedmówcy, wybierz najbardziej godne zaufania i nie dziaduj 500 czy nawet 1000 zł na sprawdzenie w porządnym, wyspecjalizowanym serwisie danej marki. A i tak naprawy EDC w takim Sceniku nikt Ci nie przepowie, a prędzej czy później sprzęgła będą do wymiany.

Edytowane przez OPAL

Napisano
12 godzin temu, OPAL napisał(a):

Jeśli do jazdy po mieście i dwukrotnego wypadu na wakacje potrzebujesz auta za 200 000 zł z bagażnikiem, żeby zmieścić cielaka i Dacia jest beee, to przecież nikt Ci nie broni 😁 Przefiltruj ogłoszenia jak radzą przedmówcy, wybierz najbardziej godne zaufania i nie dziaduj 500 czy nawet 1000 zł na sprawdzenie w porządnym, wyspecjalizowanym serwisie danej marki. A i tak naprawy EDC w takim Sceniku nikt Ci nie przepowie, a prędzej czy później sprzęgła będą do wymiany.

 

To raczej jeden z tych watkow, gdzie autor nigdy nic nie kupi ;]

 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
50 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

To raczej jeden z tych watkow, gdzie auto nigdy nic nie kupi ;]

 

Podobieństwo do równoległego wątku jest uderzające 😁

Tutaj kolega nawet poszedł w liczbę tematów, więc nic tylko czekać na rozwój wydarzeń 🍿

Sam fakt, że obejrzane zostało już kilkanaście aut nie wróży rychłego zakończenia sprawy.

Edytowane przez OPAL

Napisano
1 godzinę temu, OPAL napisał(a):

Podobieństwo do równoległego wątku jest uderzające 😁

 

 

Czy czasem nie do tego, gdzie kupujący zrezygnował z zakupu samochodu z powodu braku drugiego kompletu opon i darmowego przeglądu? ;] 

Napisano
15 minut temu, swienty napisał(a):

 

Czy czasem nie do tego, gdzie kupujący zrezygnował z zakupu samochodu z powodu braku drugiego kompletu opon i darmowego przeglądu? ;] 

Tamten chyba coś już kupił, ale mamy jeszcze jednego, co chcąc kupić auto za 50 000 zł martwi się, czy jak wybierze 1.0TSI to za 7 lat odsprzeda w dobrej cenie, czy straci na tym.

Napisano
W dniu 20.03.2025 o 10:43, gsdfglkih napisał(a):

Jestem po kilkunastu już podejściach do zakupu i widze jak wiele rzeczy w trakcie oględzin pomijam gdy włączają się emocje.

 

 

Powiem tak, nie masz umiejętności kupowania używanych aut i szukasz nowego bez mankamentów w cenie używki, stąd twój problem. Kupiłem w swoim życiu sporo aut, od rozpoczęcia szukania do zakupu mija nie dłużej jak tydzień, no góra dwa. Przy określonych założeniach czego szukam jestem w stanie na otomoto wytypować 3-5 aut, z tych ostatecznie pojechać oglądać 2-3 i jedno z nich będzie strzałem w dziesiątkę, autem bezawaryjnym, spełniającym oczekiwania. Ale jak kupowałem ostatnio BMW X1 3-latka za ponad stówę z jakimiś ryskami na wypłowiałym lakierze to po prostu rozumuję w następujący sposób: dobra cena + wiek auta + przebieg 90 kkm, czyli auto było użytkowane i ma prawo mieć ślady tego użytkowania. Pod domem polerka 2-etapowa, pranie tapicerki i po temacie. Koniec kropka. 

Kilkanaście podejść oznacza dla mnie, że ty chcesz kupować samochód a nie kupić samochód, ot takie wycieczki motoryzacyjne sobie robisz. 

Napisano
28 minut temu, spad napisał(a):

 

Powiem tak, nie masz umiejętności kupowania używanych aut i szukasz nowego bez mankamentów w cenie używki, stąd twój problem. Kupiłem w swoim życiu sporo aut, od rozpoczęcia szukania do zakupu mija nie dłużej jak tydzień, no góra dwa. Przy określonych założeniach czego szukam jestem w stanie na otomoto wytypować 3-5 aut, z tych ostatecznie pojechać oglądać 2-3 i jedno z nich będzie strzałem w dziesiątkę, autem bezawaryjnym, spełniającym oczekiwania. Ale jak kupowałem ostatnio BMW X1 3-latka za ponad stówę z jakimiś ryskami na wypłowiałym lakierze to po prostu rozumuję w następujący sposób: dobra cena + wiek auta + przebieg 90 kkm, czyli auto było użytkowane i ma prawo mieć ślady tego użytkowania. Pod domem polerka 2-etapowa, pranie tapicerki i po temacie. Koniec kropka. 

Kilkanaście podejść oznacza dla mnie, że ty chcesz kupować samochód a nie kupić samochód, ot takie wycieczki motoryzacyjne sobie robisz. 

Wszystkie poleasingowe lub po najmie, oddawane przez użytkowników, wymagają mycia, sprzątania, korekty lakieru, drobnych napraw. Nawet 2-3 latki.

Swoje przygotowywałem 2 dni do sprzedaży po 7 latach użytkowania, mimo, że regularnie myłem i odkurzałem.

Aby wyglądało jak nowe musi dostać wkładu pracy przed sprzedażą.

 

 

Napisano
44 minuty temu, spad napisał(a):

 

Powiem tak, nie masz umiejętności kupowania używanych aut i szukasz nowego bez mankamentów w cenie używki, stąd twój problem. Kupiłem w swoim życiu sporo aut, od rozpoczęcia szukania do zakupu mija nie dłużej jak tydzień, no góra dwa. Przy określonych założeniach czego szukam jestem w stanie na otomoto wytypować 3-5 aut, z tych ostatecznie pojechać oglądać 2-3 i jedno z nich będzie strzałem w dziesiątkę, autem bezawaryjnym, spełniającym oczekiwania. Ale jak kupowałem ostatnio BMW X1 3-latka za ponad stówę z jakimiś ryskami na wypłowiałym lakierze to po prostu rozumuję w następujący sposób: dobra cena + wiek auta + przebieg 90 kkm, czyli auto było użytkowane i ma prawo mieć ślady tego użytkowania. Pod domem polerka 2-etapowa, pranie tapicerki i po temacie. Koniec kropka. 

Kilkanaście podejść oznacza dla mnie, że ty chcesz kupować samochód a nie kupić samochód, ot takie wycieczki motoryzacyjne sobie robisz. 

W pełni się zgadzam.

 

Są ludzie, którzy kupują auto, bo je potrzebują i nie mają zamiaru za bardzo rozwodzić się nad tym tematem i są tacy, którzy będą pół życia tracić na poszukiwania perełki, będą traktować jak kapliczkę, a jak coś prędzej czy później się wysypie, to są zdziwieni, że przecież tak dokładnie przejrzeli auto przed zakupem, tak o nie dbali, a tu silnik się zapalił przez chłodniczkę EGRu, albo konieczny jest remont, bo pasek rozrządu się rozpuścił w oleju. A tak się żonie podobał...

 

No i do tego dochodzi jeszcze wybrzydzanie jak przy nowym aucie: ten nie, bo kolor nie taki, ten nie, bo żonie się dźwięk zamykanych drzwi nie podoba, ten nie, bo to nie najwyższa wersja wyposażenia i brakuje automatycznie przyciemnianego lusterka wstecznego, ten nie ma zimowych opon w komplecie, a w ostatnim przegląd kończy się za miesiąc.

 

A na koniec okazuje się, że to auto, w którym spędza się max. 2 x po 30 minut stojąc w korku 5 dni w tygodniu i 2 razy w roku jedzie się 3-4 godziny na wakacje.

Napisano
4 godziny temu, rwIcIk napisał(a):

Wszystkie poleasingowe lub po najmie, oddawane przez użytkowników, wymagają mycia, sprzątania, korekty lakieru, drobnych napraw. Nawet 2-3 latki.

Swoje przygotowywałem 2 dni do sprzedaży po 7 latach użytkowania, mimo, że regularnie myłem i odkurzałem.

Aby wyglądało jak nowe musi dostać wkładu pracy przed sprzedażą.

 

 


Zgadza się, ale mi trafiła się brudna w środku beemka, w sensie była odkurzona ale zakurzona na tapicerce i plastikach. Coś tam przemyta chwilę wcześniej ale było widać, że lakier nie jest w super stanie. Ale jeżeli jest coś co niewielkim kosztem mogę wyprowadzić na prostą a reszta jest super to biorę a nie szukam kolejne tygodnie żeby wszystko było idealnie. 

Napisano
29 minut temu, spad napisał(a):

Ale jeżeli jest coś co niewielkim kosztem mogę wyprowadzić na prostą a reszta jest super to biorę a nie szukam kolejne tygodnie żeby wszystko było idealnie. 

Nie jesteś poszukiwaczem perełek. :lol:

 

Ja ostatnio miałem pecha do takich i auta sprzedawałem po kilkugodzinnych oględzinach. 

Dlatego ostatnie auto oddałem w salonie i poczułem się jak biały człowiek w cywilizowqnym kraju. 

Napisano
5 godzin temu, OPAL napisał(a):

są tacy, którzy będą pół życia tracić na poszukiwania perełki, będą traktować jak kapliczkę... 

W tym wątku ich nie ma. 👍

Okupują wątek o myciu na ręcznej, samoobsługowej myjni. 😉

Napisano
57 minut temu, ochkarol napisał(a):

W tym wątku ich nie ma. 👍

Okupują wątek o myciu na ręcznej, samoobsługowej myjni. 😉

Tamci to wręcz odwrotnie. 💩 spod siebie zjedzą, bo przecież umycie samochodu za więcej niż 1,69 zł to rozrzutność 😂

Napisano
W dniu 20.03.2025 o 10:43, gsdfglkih napisał(a):

Cześć.

Przymierzam się do zakupu jakichś 4 kółek dla siebie z rynku wtórnego. Im bardziej analizuję tym więcej obaw i problemów. Zgłebianie tematu powoduje że jest tak rozległy i skomplikowany jak cały rynek motoryzacyjny. Jestem po kilkunastu już podejściach do zakupu i widze jak wiele rzeczy w trakcie oględzin pomijam gdy włączają się emocje.

 

Postanowiłem zrobić poradnik (taki kwestionariusz) w formie dokumentu, checklisty. Założenia mam takie by podzielić go na kilka rozdziałów w których będą ważne pytania i odpowiedzi zaznaczanie wyboru lub miejsca do wpisania uwag... 

.... będą też testy wraz z krótkim opis co sprawdzić a przede wszystkim jak to zweryfikować.... np. jak sprawdzać tarcze/klocki/opony/bieżniki/roczniki/szyby/itp... (tak wiele osób tego nie robi w szoku) jak mierzyć gdzie mierzyć czujnikiem lakieru i co to znaczy ... jak interpretować te wyniki, jak sprawdzać inne parametry np. jezdne w trakcie jazdy testowej.... ( lub dzwiękowe) jak nie dac się zmanipulować zagrywkami handlarzy... jak łączyć kropki w całość... i na chłodno oceniać wartość samochodu z oferty...

 

Potencjalnego kupującego uzbroić tylko w miernik lakieru, miernik bieżnika, latarki, Opcjonalnie podstawowy prosty interfejs odb do zczytywnia kodów błędów i aplikacja na tel. (50-zł).

 

np.

I Podstawowe Info (metryczki):

Oferta

Opis samochodu, wersje, modele, parametry techniczne

Dane z VIN, portali weryfikacyjnych,

 

 

II Weryfikacja:

Dokumentacja

Historia pojazdu, etc.

Silnik

Blacharka

Zawieszenie

Wyposażenie

Wyposażenie dodatkowe

 

 

 

To tylko maly zarys. Mam na to jakiś w głowie większy plan. Oczywiście nie wszystko jeszcze sam umiem i nie ukrywam byłaby to dla mnie ścieżka edukacyjna .. można by wrzucić taki dokument na github'a jakiegoś i wspólnie rozbudowywać... Lub interaktywny jakiś formularz w zależności od modelu/marki/typu pojazdu zawężać listę rzeczy do sprawdzania...

 

Co myślicie o tym pomyśle? Czy w tym wątku mógłbym męczyć temat i wypytywać się co i jak sprawdzac najprostszymi sposobami w trakcie oględzin samochodu?

To miałoby być takie jednocześnie kompedium wiedzy jak i ściągawka dla kupującego o co zapytać, co sprawdzić jeśli się da bez jakiś tam super sprzętu i stacji... dla wstępnej przesiewki rynku... nie oszukujmy się ale 80% spraw jak się wie jak można sprawdzić samemu... reszta to stacja +/- podpięcie pod komputer....

 

 

 

problem jest taki ze ludzie nie chca nawet tego wszystkiego sprawdzac ;]

Napisano
  • Autor
5 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

problem jest taki ze ludzie nie chca nawet tego wszystkiego sprawdzac ;]

Tak wiem... ja powoli dochodzę do tego samego zdania (momentu) jak zobaczyłem ile jest punktów kontrolnych i ile to zajmuje czasu. wyciągam wnioski i wybieram tylko te najbardziej ważne najbardziej kosztowne... potem jeśli będę się wahać lub zostanie czasu to może drobnice przejadę.. aż do daty ważności gaśnicy i obecności trójkąta :) 

 

Listę mam ogromnie długą (na brudno) i są nawet pierdołki ale nie do negocjacji czy szukania dziury w całym.. bardziej dla siebie nawet po zakupie by wiedzieć co mam a raczej czego nie :P koło zapasowe, lewarek, czy gniazda zapalniczek w bagażniku działają bo może się okazać kiedyś że się przydadzą a to atrapy :) (żarcik?) ale macie racje zakup to ma być solidna krótka lista potem moze być dogrywka opcjonalna a na końcu szczegółowa dla siebie... gdzieś tam przed podpisaniem umowy jeszcze wchodzą profesjonaliści ale muszę być niemal pewny że auto przeszło wstępną weryfikację w mojej ocenie ... 

 

 

Napisano
  • Autor

Przy okazji: Jak sprawdzacie samochody które nie mają blach a wypadałoby przejechać się nimi w ramach testu nie tylko po osiedlowej drodze 40km/h? Mi przez ostatnie tygodnie handlarze tylko na tyle pozwolili. Trudno było coś więcej powiedzieć o zawieszeniu i silniku w trakcie takiej jazdy. Nawet to czy nie ściąga samochód na prostej takie mało wiarygodne było...

 

Napisano
9 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

Przy okazji: Jak sprawdzacie samochody które nie mają blach a wypadałoby przejechać się nimi w ramach testu nie tylko po osiedlowej drodze 40km/h? Mi przez ostatnie tygodnie handlarze tylko na tyle pozwolili. Trudno było coś więcej powiedzieć o zawieszeniu i silniku w trakcie takiej jazdy. Nawet to czy nie ściąga samochód na prostej takie mało wiarygodne było...

 

 

najlepsza opcja to na lawete i na jakis tor kielce albo podobny...

 

Napisano
W dniu 20.03.2025 o 11:28, Ryb napisał(a):

I po co tyle pisania? Wystarczy kilka prostych rzeczy pozaznaczać w wyszukiwarce Otomoto:

 

1. Z polskiego salonu

2. Z fakturą VAT

3. Na gwarancji

4. Z historią serwisową w ASO

5. Przebieg nie większy niż 100kkm

 

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

 

Wiesz co jest ciekawe w Otomoto, jak ja sprzedaję auta, nie hurtowo tylko pojedyncze sztuki to nie opłaca mi się sprzedawać na koncie biznes bo za jedno auto musiałbym zapłacić jak za minimum 5 - więc sprzedaję na koncie "prywatnym" (na koncie prywatnym różni się tym od konta biznes że mogę wystawić jedno auto i zapłacić za 1 auto, a na koncie biznes muszę zapłacić minimum za 5 aut nawet jak wystawiam tylko jedno), ale najważniejsze - na koncie "prywatnym" nie mogę zaznaczyć że wystawiam Fakturę VAT i dupa, mogę go wystawić w kwocie netto - wtedy jest przy cenie informacja że można odliczyć VAT ale po zaznaczeniu w opcjach Faktura VAT - mojego auta nie widać...

Więc pomimo że mam fajne auto z Fakturą VAT - to dużo ludzi go nie zobaczy - bo zaznaczyło że chcą auto z Fakturą VAT - a przy moim ta opcja jest nie do wybrania.

Kiedyś dało się wybrać, ale jakiś czas temu wyłączyli i nie ma, nie można wybrać nic, ani Faktura VAT 23% ani VAT marża - taka ciekawostka.

 

Napisano
6 godzin temu, ghost2255 napisał(a):

Nie jesteś poszukiwaczem perełek. :lol:

 

Ja ostatnio miałem pecha do takich i auta sprzedawałem po kilkugodzinnych oględzinach. 

Dlatego ostatnie auto oddałem w salonie i poczułem się jak biały człowiek w cywilizowqnym kraju. 

 

Golfa za beemkę też zostawiłem w salonie. ASO Renault goniło X1, ceny ustalone na maila, a wiedziałem, że nie będą mieli się do czego przyczepić i zrobiłem strzała do Olsztyna po auto. I to prawda, tak powinno się sprzedawać auto. 

Napisano
58 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

Tak wiem... ja powoli dochodzę do tego samego zdania (momentu) jak zobaczyłem ile jest punktów kontrolnych i ile to zajmuje czasu. wyciągam wnioski i wybieram tylko te najbardziej ważne najbardziej kosztowne... potem jeśli będę się wahać lub zostanie czasu to może drobnice przejadę.. aż do daty ważności gaśnicy i obecności trójkąta :) 

 

Listę mam ogromnie długą (na brudno) i są nawet pierdołki ale nie do negocjacji czy szukania dziury w całym.. bardziej dla siebie nawet po zakupie by wiedzieć co mam a raczej czego nie :P koło zapasowe, lewarek, czy gniazda zapalniczek w bagażniku działają bo może się okazać kiedyś że się przydadzą a to atrapy :) (żarcik?) ale macie racje zakup to ma być solidna krótka lista potem moze być dogrywka opcjonalna a na końcu szczegółowa dla siebie... gdzieś tam przed podpisaniem umowy jeszcze wchodzą profesjonaliści ale muszę być niemal pewny że auto przeszło wstępną weryfikację w mojej ocenie ... 

 

 

 

Serio chcesz sprawdzać działanie gniazda zapalniczki? I do tego w bagażniku? Ja przy tobie to jestem jakiś ignorant zakupowy, oględziny kilkanaście minut, przejażdżka i decyzja. Ale jak się zastanowiłem to chyba nigdy pod korek oleju nie zaglądałem. Koła, klocki, tarcze, ale to na zasadzie za ile serwis a nie jako kwalifikacja do zakupu. Pod maskę, po podłużnicach, czy sucho, potem pod auto czy sucho i chyba tyle. Oczywiście jazda próbna bo ona powie więcej i koniec. Finalnie w godzinkę uwijam się no bo ile można.

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, spad napisał(a):

Serio chcesz sprawdzać działanie gniazda zapalniczki? I do tego w bagażniku?

Bazinga :)

 

4 minuty temu, spad napisał(a):

Finalnie w godzinkę uwijam się no bo ile można.

Ja przy Tobie to jestem jak dziecko we mgle :) Doświadczonemu lub sprytnemu wystarczy rzut oka a dla idioty to i drugie 3 godzinne podejście nie pomoże. :)

Idealista zderzy się parę razy z rzeczywistością i jak dostanie nauczkę to może zmądrzeje...

Napisano
2 minuty temu, gsdfglkih napisał(a):

Bazinga :)

 

Ja przy Tobie to jestem jak dziecko we mgle :) Doświadczonemu lub sprytnemu wystarczy rzut oka a dla idioty to i drugie 3 godzinne podejście nie pomoże. :)

Idealista zderzy się parę razy z rzeczywistością i jak dostanie nauczkę to może zmądrzeje...

 

Po prostu nie szukaj ideału a używki :) Może inaczej, kupiłem też kilka aut nowych w salonie, przeważnie sprzedawałem jako 3-4 letnie auta. I nie wiem jakbym się starał to większość miała jakąś naprawę, każdą nie z mojej winy, ale była. W Up! babka wjechała mi w tylne nadkole, w Golfie kamyk w szybę, w Astrze gość przy parkowaniu przetarł bok. Oczywiście wszystko naprawiane w ASO, ale jakbyś chciał to ocenić 0-1, to w dwóch miernik lakieru coś by pokazał, a w Golfie szyba byłaby z innego rocznika. 

Napisano
1 godzinę temu, gsdfglkih napisał(a):

koło zapasowe, lewarek, czy gniazda zapalniczek w bagażniku działają

 

 :lol:

 

Godzinę temu, PawelWaw napisał(a):

 

najlepsza opcja to na lawete i na jakis tor kielce albo podobny...

 

 

Żartujesz? Kupno samochodu i tor kielce?!

Co najmniej nurburgring :old:

 

Napisano
19 minut temu, spad napisał(a):

w Golfie szyba byłaby z innego rocznika. 

 

Uuu panie. Na pewno był rozbity aż pogięło przednie słupki, dlatego nowa szyba. ;]

 

Napisano
Tak wiem... ja powoli dochodzę do tego samego zdania (momentu) jak zobaczyłem ile jest punktów kontrolnych i ile to zajmuje czasu. wyciągam wnioski i wybieram tylko te najbardziej ważne najbardziej kosztowne... potem jeśli będę się wahać lub zostanie czasu to może drobnice przejadę.. aż do daty ważności gaśnicy i obecności trójkąta [emoji4] 
 
Listę mam ogromnie długą (na brudno) i są nawet pierdołki ale nie do negocjacji czy szukania dziury w całym.. bardziej dla siebie nawet po zakupie by wiedzieć co mam a raczej czego nie [emoji14] koło zapasowe, lewarek, czy gniazda zapalniczek w bagażniku działają bo może się okazać kiedyś że się przydadzą a to atrapy [emoji4] (żarcik?) ale macie racje zakup to ma być solidna krótka lista potem moze być dogrywka opcjonalna a na końcu szczegółowa dla siebie... gdzieś tam przed podpisaniem umowy jeszcze wchodzą profesjonaliści ale muszę być niemal pewny że auto przeszło wstępną weryfikację w mojej ocenie ... 
 
 
Weź kredyt kup nowe szkoda zycia
Napisano
17 godzin temu, gsdfglkih napisał(a):

Przy okazji: Jak sprawdzacie samochody które nie mają blach a wypadałoby przejechać się nimi w ramach testu nie tylko po osiedlowej drodze 40km/h? Mi przez ostatnie tygodnie handlarze tylko na tyle pozwolili. Trudno było coś więcej powiedzieć o zawieszeniu i silniku w trakcie takiej jazdy. Nawet to czy nie ściąga samochód na prostej takie mało wiarygodne było...

 

Sprawdzasz gniazdo w zapalniczki, a kupujesz auto od handlarza i to jeszcze sprowadzone?

Przecież takie auta w 90% albo mają skręcony licznik, albo były bite.

Czuję, że długo będziesz szukał auta, bo masz źle ustalone priorytety.

Napisano

Gniazdo zapalniczki chce @gsdfglkih sprawdzić sobie po zakupie. Przynajmniej ja tak zrozumiałem.

Kiedyś sprawdzałem po VIN wyposażenie w necie przed oglądaniem auta i miałem zamiar wszystko zweryfikować. Odpuściłem i weryfikowałem tylko najważniejsze pozycje. 

Napisano
19 godzin temu, paulluck napisał(a):

 

Wiesz co jest ciekawe w Otomoto, jak ja sprzedaję auta, nie hurtowo tylko pojedyncze sztuki to nie opłaca mi się sprzedawać na koncie biznes bo za jedno auto musiałbym zapłacić jak za minimum 5 - więc sprzedaję na koncie "prywatnym" (na koncie prywatnym różni się tym od konta biznes że mogę wystawić jedno auto i zapłacić za 1 auto, a na koncie biznes muszę zapłacić minimum za 5 aut nawet jak wystawiam tylko jedno), ale najważniejsze - na koncie "prywatnym" nie mogę zaznaczyć że wystawiam Fakturę VAT i dupa, mogę go wystawić w kwocie netto - wtedy jest przy cenie informacja że można odliczyć VAT ale po zaznaczeniu w opcjach Faktura VAT - mojego auta nie widać...

Więc pomimo że mam fajne auto z Fakturą VAT - to dużo ludzi go nie zobaczy - bo zaznaczyło że chcą auto z Fakturą VAT - a przy moim ta opcja jest nie do wybrania.

Kiedyś dało się wybrać, ale jakiś czas temu wyłączyli i nie ma, nie można wybrać nic, ani Faktura VAT 23% ani VAT marża - taka ciekawostka.

 

 

O dzięki za info. Nie miałem pojęcia jak to działa a też mnie wkurzało to, że zaznaczenie opcji "z fakturą VAT" nie wystarczy bo nie wyświetlają się auta z opcją odliczenia VAT. Moim zdaniem to celowe działanie, bo niemożliwe żeby twórcom Otomoto to wyszło przypadkiem i nie potrafili zareagować. Chcą po prostu wyciągnąć więcej kasy od ludzi.

:chory:

Napisano
  • Autor

Skorzystałem z Waszych rad i zrobiłem jak pisaliście. Dobry filtr na otoauto i innych... prywatny, polski, itp... i faktycznie wyszło max 5-7 szt. Wstępna weryfikacja online ... zostały z 4.... telefon i weryfikacja.... kilka dosłownie prostych pytań i wychodzi że to nie prywatny tylko okazyjnie sprowadzony i uzywany... lub serwisowany ale nie w ASO :) przebieg nie wiem, ale może Pan sprawdzić w ASO (bzdura bo nie podają byle komu - RODO) a nie będę ganiał dla takiej pierdoły by się upewnić za sprzedajacego...

 

Straszne to jest... handlarze co chwila łapani na kłamstwie lub kręceniu lodów.. wystarczy dobrze zaplanować rozmowę i pytania kontrolne.

Prywaciarze to pseudo prywaciarze.......

 

A najlepsze jak nie ważne kto sprzedaje - zawsze pojawia się żona jako główny bohater historii i niemal zawsze uzytkownik tego samochodu :)

 

 

Jakby to o czymś miało świadczyć ;) ona taka delikatna, zadbana, dba o siebie i o ten samochód też dbała. I jezdziła nim tylko do szkoły do sklepu i ja to w sumie nie wiem nic bo kobiety nie znam... ale samochód super wygląda :)

 

 

załamka. chyba będę zbierać kase na kolejny rok. Na nowy.

 

 

 

 

 

Napisano
  • Autor
W dniu 21.03.2025 o 22:32, PawelWaw napisał(a):

 

najlepsza opcja to na lawete i na jakis tor kielce albo podobny...

 

Ale ja w aucie na lawecie siedzę a handlarz mnie wiezie na pace :) ? Na co zwracać uwagę ? Czy dobrze koła trzymają .... 😄

Napisano
6 godzin temu, gsdfglkih napisał(a):

Straszne to jest... handlarze co chwila łapani na kłamstwie lub kręceniu lodów.. wystarczy dobrze zaplanować rozmowę i pytania kontrolne.

Prywaciarze to pseudo prywaciarze.......

 

A najlepsze jak nie ważne kto sprzedaje - zawsze pojawia się żona jako główny bohater historii i niemal zawsze uzytkownik tego samochodu :)

ja teraz sprzedawałem auto, to miałem takich kupujących:

- no ciekawe bardzo, taki mały przebieg, no bardzo ciekawe, hahaha

- to jest ten niby salonowy, tam pan mówi, tak?

- no jasne, przebieg 34 kkm, a pasek rozrządu wymieniony i w co jeszcze mam uwierzyć?

- faktury za serwis to teraz można na allegro kupić

- tak, jasne, każdy teraz auto po żonie sprzedaje co tylko do kościoła jeździła.

 

po usłyszeniu każdego z tych tekstów od razu dziękowałem kupującemu, sugerując, że to po prostu nie jest auto dla niego :oki:

Napisano
3 minuty temu, bergerac napisał(a):

ja teraz sprzedawałem auto, to miałem takich kupujących:

- no ciekawe bardzo, taki mały przebieg, no bardzo ciekawe, hahaha

- to jest ten niby salonowy, tam pan mówi, tak?

- no jasne, przebieg 34 kkm, a pasek rozrządu wymieniony i w co jeszcze mam uwierzyć?

- faktury za serwis to teraz można na allegro kupić

- tak, jasne, każdy teraz auto po żonie sprzedaje co tylko do kościoła jeździła.

 

po usłyszeniu każdego z tych tekstów od razu dziękowałem kupującemu, sugerując, że to po prostu nie jest auto dla niego :oki:

 

Ciezko bylo sprzedaz tego Purtecha? 

Czy musiales puscic za pol ceny rynkowej, zgodnie z narracja AK? ;]

 

 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
W dniu 20.03.2025 o 22:30, Ryb napisał(a):

 

Nie chodzi o to żeby kupujący potrzebował tylko żeby sprzedający wystawiał. Auto od kogoś prowadzącego DG ma większe prawdopodobieństwo być prawidłowo serwisowane a serwisy udokumentowane bo przecież taki ktoś sam chciał mieć faktury na to.

Po prostu mniejsza szansa na jakieś cwaniakowanie.

 

równie dobrze można powiedzieć, że najlepsze są salonowe domówki, tylko, że podaż takich aut jest ograniczona. Robiąc takie bezsensowne założenia ograniczasz dostępną ofertę. Dla Ciebie to nie ma znaczenia, ale dla indywidualnego kupującego już dostępność oferty jest ważna.

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał(a):

 

Ciezko bylo sprzedaz tego Purtecha? 

Czy musiales sprzedaz za pol ceny rynkowej, zgodnie z narracja AK? ;]

 

 

nie wiem czy ciężko. Dość długo nikt nie dzwonił, była cisza. W marcu się rozkręciło i miałem dość duże zainteresowanie. Opuściłem 43%.

 

Od ceny zakupu nowego :) 

Napisano
9 minut temu, wujek napisał(a):

Drogo. Niewiele taniej od nowego. 

no 10k taniej .

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ile Ty juz lat szukasz? ;] Bedzie 5 czy wiecej?

 

Od czasu meganki do lakierowania minęło już kilka lat... ;]

Edytowane przez swienty

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ile Ty juz lat szukasz? ;] Bedzie 5 czy wiecej?

Bardziej oglądam jak szukam😅..myśle czy tego nie obejżeć .https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/nissan-qashqai-nissan-qashqai-1-3-dig-t-n-connecta-ID6Hg4Nt.html?fbclid=IwY2xjawJNKJNleHRuA2FlbQIxMQABHV__QuzKHQ65F2mb-xrVtMv1yPGeYKplt73f3g8Sgu8_9thGr6gAq2OyeA_aem_-B-H6zqCDvtBeGBb-huY9A

Napisano
3 godziny temu, swienty napisał(a):

 

Od czasu meganki do lakierowania minęło już kilka lat... ;]

no....foka jeżdze 10 rok to tam z 13 lat temu chciałem lakierowac ,ale to młody i głupi byłem 😅.Nowy właściciel był zadowolony gdy kupował mamo..zobacz tego nie jest zardewiały jak ten nasz ,wzieli na drugi dzień .Ludzi nie dbaja o fury ..

Napisano
4 godziny temu, wujek napisał(a):

O niebo lepszą ofertą. 

Spoko..Generalnie ,nie chciałbym jeżdzic dalej niz WLKP i w tych kregach szukam.Będę jezdził z ojcem ,a kazdy pracuje to wiesz ....Ale wiem że po dobre auto czasem warto jechac dalej ..Po foke jechałem 400km też...ten z linku ma 100KM troche mniej a automat nie wiem jak sie sprawdza w kia.

Napisano
Godzinę temu, arek_m napisał(a):

Spoko..Generalnie ,nie chciałbym jeżdzic dalej niz WLKP i w tych kregach szukam.Będę jezdził z ojcem ,a kazdy pracuje to wiesz ....Ale wiem że po dobre auto czasem warto jechac dalej ..Po foke jechałem 400km też...ten z linku ma 100KM troche mniej a automat nie wiem jak sie sprawdza w kia.

Ale to przecież nowe auto, to po co masz "jeździć"? Po prostu go odbierasz, a jak pogadasz to pewnie załatwisz dostawę pod dom. Automat, jak to dwusprzęgłówka, do wymiany sprzęgła, przy przebiegu... w zależności gdzie jeździsz trasa/miasto. Kia ma gwarancję na skrzynie 2 lata lub 20 000km, Hyundai 5 lat.

Napisano
6 godzin temu, wujek napisał(a):

O niebo lepszą ofertą. 

 

Już kilka razy pisałem o i30 z automatem, ale mogę powtórzyć, żeby oszczędzić komuś traumy ;] To jest jeden z najgorszych samochodów jaki miałem okazję używać. Praca skrzyni wywołuje chorobę morską, wszystkie systemy są równie wkurzające co niebezpieczne (np. agresywny asystent utrzymania pasa i nad wyraz upierdliwy start-stop); budowa nadwozia jest taka, że przez uchyloną szybę do środka leci woda z dachu; ogrzewania nie da się sensownie wyregulować; radio gra tak, że lepiej gdyby go nie było.

 

Ludzie tym jeżdżą, więc pewnie da się przyzwyczaić, ale sugeruję potestować samochód kilka dni przed zakupem.

Napisano
5 minut temu, camel00 napisał(a):

 

Już kilka razy pisałem o i30 z automatem, ale mogę powtórzyć, żeby oszczędzić komuś traumy ;] To jest jeden z najgorszych samochodów jaki miałem okazję używać. Praca skrzyni wywołuje chorobę morską, wszystkie systemy są równie wkurzające co niebezpieczne (np. agresywny asystent utrzymania pasa i nad wyraz upierdliwy start-stop); budowa nadwozia jest taka, że przez uchyloną szybę do środka leci woda z dachu; ogrzewania nie da się sensownie wyregulować; radio gra tak, że lepiej gdyby go nie było.

 

Ludzie tym jeżdżą, więc pewnie da się przyzwyczaić, ale sugeruję potestować samochód kilka dni przed zakupem.

Czyli dużo się nie zmieniło odkąd miałem ceeda. 

Napisano
14 godzin temu, bergerac napisał(a):

równie dobrze można powiedzieć, że najlepsze są salonowe domówki, tylko, że podaż takich aut jest ograniczona. Robiąc takie bezsensowne założenia ograniczasz dostępną ofertę. Dla Ciebie to nie ma znaczenia, ale dla indywidualnego kupującego już dostępność oferty jest ważna.

 

No ale o to przecież w tym ćwiczeniu chodzi żeby ograniczyć ofertę. Natomiast kryteria tego ograniczania mają przy okazji ograniczać ryzyko wtopy. I owszem, wśród odrzuconych mogą się trafić cenne propozycje ale to wyjątki bo statystyka jest nieubłagana.

 

Napisano
1 godzinę temu, camel00 napisał(a):

przez uchyloną szybę do środka leci woda z dachu

Takie problemy załatwiają owiewki. 

Jeden problem mniej 👍

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.