Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Poradnik kupującego - projekt

Featured Replies

Napisano

Cześć.

Przymierzam się do zakupu jakichś 4 kółek dla siebie z rynku wtórnego. Im bardziej analizuję tym więcej obaw i problemów. Zgłebianie tematu powoduje że jest tak rozległy i skomplikowany jak cały rynek motoryzacyjny. Jestem po kilkunastu już podejściach do zakupu i widze jak wiele rzeczy w trakcie oględzin pomijam gdy włączają się emocje.

 

Postanowiłem zrobić poradnik (taki kwestionariusz) w formie dokumentu, checklisty. Założenia mam takie by podzielić go na kilka rozdziałów w których będą ważne pytania i odpowiedzi zaznaczanie wyboru lub miejsca do wpisania uwag... 

.... będą też testy wraz z krótkim opis co sprawdzić a przede wszystkim jak to zweryfikować.... np. jak sprawdzać tarcze/klocki/opony/bieżniki/roczniki/szyby/itp... (tak wiele osób tego nie robi w szoku) jak mierzyć gdzie mierzyć czujnikiem lakieru i co to znaczy ... jak interpretować te wyniki, jak sprawdzać inne parametry np. jezdne w trakcie jazdy testowej.... ( lub dzwiękowe) jak nie dac się zmanipulować zagrywkami handlarzy... jak łączyć kropki w całość... i na chłodno oceniać wartość samochodu z oferty...

 

Potencjalnego kupującego uzbroić tylko w miernik lakieru, miernik bieżnika, latarki, Opcjonalnie podstawowy prosty interfejs odb do zczytywnia kodów błędów i aplikacja na tel. (50-zł).

 

np.

I Podstawowe Info (metryczki):

Oferta

Opis samochodu, wersje, modele, parametry techniczne

Dane z VIN, portali weryfikacyjnych,

 

 

II Weryfikacja:

Dokumentacja

Historia pojazdu, etc.

Silnik

Blacharka

Zawieszenie

Wyposażenie

Wyposażenie dodatkowe

 

 

 

To tylko maly zarys. Mam na to jakiś w głowie większy plan. Oczywiście nie wszystko jeszcze sam umiem i nie ukrywam byłaby to dla mnie ścieżka edukacyjna .. można by wrzucić taki dokument na github'a jakiegoś i wspólnie rozbudowywać... Lub interaktywny jakiś formularz w zależności od modelu/marki/typu pojazdu zawężać listę rzeczy do sprawdzania...

 

Co myślicie o tym pomyśle? Czy w tym wątku mógłbym męczyć temat i wypytywać się co i jak sprawdzac najprostszymi sposobami w trakcie oględzin samochodu?

To miałoby być takie jednocześnie kompedium wiedzy jak i ściągawka dla kupującego o co zapytać, co sprawdzić jeśli się da bez jakiś tam super sprzętu i stacji... dla wstępnej przesiewki rynku... nie oszukujmy się ale 80% spraw jak się wie jak można sprawdzić samemu... reszta to stacja +/- podpięcie pod komputer....

 

 

Napisano

I po co tyle pisania? Wystarczy kilka prostych rzeczy pozaznaczać w wyszukiwarce Otomoto:

 

1. Z polskiego salonu

2. Z fakturą VAT

3. Na gwarancji

4. Z historią serwisową w ASO

5. Przebieg nie większy niż 100kkm

 

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

Ale wtedy będzie za drogo. A klient chce tanio. I dobrze. 

Napisano

Jak nie potrafisz odsiać ziarna od plew to wynajmij  se Autotesto lub innego sprawdzacza samochodów.

Jaki budżet , bo niektórzy mają takie wymagania przy 15-25 letnim parchu.

Napisano
1 minutę temu, swienty napisał(a):

Ale wtedy będzie za drogo. A klient chce tanio. I dobrze. 

 

Może być tanio, tylko wtedy trzeba nie zaznaczać dlugiej listy dodatków i znaczka premium.

:ok:

Napisano

 

35 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

np. jak sprawdzać tarcze/klocki/opony/bieżniki/roczniki/szyby/itp...

 

Wytłumacz, bo ja np. nie wiem. Jak sprawdzić tarcze/klocki/opony?  Czy w starej padlinie wymagamy nowych części, czy stanu adekwatnego do ceny?

Czy opony które mają 3mm, nadają się od razu do wymiany i właściciel ma na nie opuścić, czy nie skoro zgodnie z przepisami nadają się jeszcze do jazdy?

To samo z klockami, jest 1/3, co wtedy? 

To samo z szybami, ludziom wmawiane są teorie spiskowe że szyby mają być z tego samego roku produkcji. Dlaczego? Czy samochód z wymienioną szyba kwalifikuje się już na złomowisko?  Druga strona medalu jest taka, że auta mocno rozbite mają zakładane UŻYWANE szyby żeby zgadzał się rocznik.

 

 

38 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

Co myślicie o tym pomyśle?

 

Doskonały, podejrzewam że niejednokrotnie przy wyjęciu takiej listy przy zakupie auta za 10-15k, skończy się awanturą :lol: 

 

Teraz, Tre-Bor napisał(a):

Jaki budżet , bo niektórzy mają takie wymagania przy 15-25 letnim parchu.

 

U kuzyna był niedawno "oglądacz" który za 500zł sprawdzał dla swojego klienta samochód przed zakupem. Przyjechał do 20-letniego lexusa, odpalił aparat z lampą i wyszło że samochód miał x lat temu malowany tylny błotnik.  :lol: No i? :lol:  Do tego powiały się niewielkie ślady korozji na nadkolach, trochę odprysków, niewielkie zarysowania. Stan ogólny jak na 20 lat imo co najmniej bardzo dobry. Pan oglądacz nawet nie zrobił jazdy próbnej, to był RX za 25-30k, czyli pewnie jakieś 8-10% wartości nowego.

 

Rynek jest zepsuty z dwóch powodów:

1. handlarze robiący perełki ze szrotów

2. klienci którzy szukają samochodów w idealnym stanie poniżej ceny rynkowej - dobrych samochodów jest dużo, ale trzeba za nie odpowiednio zapłacić, a klient chce tanio. tanio, tanio tanio

Napisano
Teraz, swienty napisał(a):

Rynek jest zepsuty z dwóch powodów:

1. handlarze robiący perełki ze szrotów

2. klienci którzy szukają samochodów w idealnym stanie poniżej ceny rynkowej 

 

I ci drudzy finalnie stają się klientami tych pierwszych.

:ok:

Napisano

Już widzę podłączanie jakiegoś kompa do auta przez laika. Sprzedawca by padł ze śmiechu😂

Napisano
11 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Już widzę podłączanie jakiegoś kompa do auta przez laika. Sprzedawca by padł ze śmiechu😂

 

To jest poradnik jak nie kupić auta. Handlarz czeka na gościa, który podpisze umowę na Niemca i nie będzie zadawał pytań, nie na kogoś kto z miernikami i komputerami będzie dookoła auta biegał.

 

Napisano

Ogólnie, po kolei, IMO:

1. Potencjalne wady prawne.

2. Wypadkowa/kolizyjna przeszłość pojazdu.

3. Rdza,  powiązane też z ww.

4. Wady mechaniczne b. kosztowne do usunięcia, np. naprawy/wymiany silników/skrzyń/ich osprzętu - punkt, niestety, coraz bardziej  istotny także dla dość nowych aut z drugiej ręki, bez wad wymienionych powyżej, ze względu na powszechne serwisowanie w trybie LongLife a i to nie wiadomo czy przestrzegane. Gwarancję wytrzyma, w limicie emisji CO2 się zmieści a później będzie zmartwieniem nabywcy używki.

5. Pozostałe.

 

 

 

 

Napisano
30 minut temu, swienty napisał(a):

Czy opony które mają 3mm, nadają się od razu do wymiany i właściciel ma na nie opuścić, czy nie skoro zgodnie z przepisami nadają się jeszcze do jazdy?

 

o, to dobre, ja kupiłem samochód z nowymi oponami, chińczykami, na takie też powinien być opust z ceny bo okno temperaturowe pracy mają wyjątkowo wąskie tzn. jak na zewnątrz jest min. +30 stopni, poniżej stają się plastikami ;) 

Napisano
1 minutę temu, muzz napisał(a):

o, to dobre, ja kupiłem samochód z nowymi oponami, chińczykami, na takie też powinien być opust z ceny bo okno temperaturowe pracy mają wyjątkowo wąskie tzn. jak na zewnątrz jest min. +30 stopni, poniżej stają się plastikami ;) 

 

Może to jakieś high performance na tor? Musisz je dobrze rozgrzać przed jazdą.

;]

Napisano

A na nowe opony założone na sprzedaż do krzywego auta, które nie trzyma geometrii i je nierówno zdziera jaki powinien być upust ? ;]

Napisano
28 minut temu, wujek napisał(a):

@gsdfglkihi koniecznie auto 10letnie musi być jak nowe. 

 

;] tu ciekawostka życia jak szukałem auta z 3 lata temu i ceny były wywindowane do góry, za 17 latki gdzie już naprawdę trzeba było włożyć konkretny pieniądz żeby to jeździło sprzedający życzyli sobie naprawdę chore pieniądze.

 

Raz oglądałem miniaka, chyba już pełnoletni był. Cena z 18. No prócz blachy to co się nie dotknąłeś to już ledwo działało, a to hample słabe, zawiecha do roboty, skrzynia też do poprawy... no masakra. Podziękowałem że jednak nie kupuje. Zdziwiony był chłopak i się pytał potem ile to tak jest warte naprawdę. Napisałem mu że jak sprzeda za 13 to niech się cieszy a dla mnie to może z 7 bym dał ;] 

 

59 minut temu, Ryb napisał(a):

I po co tyle pisania? Wystarczy kilka prostych rzeczy pozaznaczać w wyszukiwarce Otomoto:

 

1. Z polskiego salonu

2. Z fakturą VAT

3. Na gwarancji

4. Z historią serwisową w ASO

5. Przebieg nie większy niż 100kkm

 

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

tu się zgadza do 3 latków max

jak starsze auto to ASO nie wymagam no i przebieg może być ciut większy ;] 

ale miło żeby były fakturki nawet od pana Henia

Napisano
1 minutę temu, bielaPL napisał(a):

 

;] tu ciekawostka życia jak szukałem auta z 3 lata temu i ceny były wywindowane do góry, za 17 latki gdzie już naprawdę trzeba było włożyć konkretny pieniądz żeby to jeździło sprzedający życzyli sobie naprawdę chore pieniądze.

 

Raz oglądałem miniaka, chyba już pełnoletni był. Cena z 18. No prócz blachy to co się nie dotknąłeś to już ledwo działało, a to hample słabe, zawiecha do roboty, skrzynia też do poprawy... no masakra. Podziękowałem że jednak nie kupuje. Zdziwiony był chłopak i się pytał potem ile to tak jest warte naprawdę. Napisałem mu że jak sprzeda za 13 to niech się cieszy a dla mnie to może z 7 bym dał ;] 

 

tu się zgadza do 3 latków max

jak starsze auto to ASO nie wymagam no i przebieg może być ciut większy ;] 

ale miło żeby były fakturki nawet od pana Henia

 

W miarę zmniejszania budżetu skreślamy lub negocjujemy te punkty, które wymieniłem zaczynając od dołu.

:ok:

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

W miarę zmniejszania budżetu skreślamy lub negocjujemy te punkty, które wymieniłem zaczynając od dołu.

:ok:

 

no nie, pierwszą bym gwarancje skreślił

Napisano
7 minut temu, bielaPL napisał(a):

no nie, pierwszą bym gwarancje skreślił

 

Teoretycznie. Bo niektóre gwarancje teraz trwają nawet ponad 5 lat a i komisy czasem proponują swoje, dodatkowe. Taka komisowa gwarancja działa jak ubezpieczenie ale zawsze coś.

:ok:

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Może to jakieś high performance na tor? Musisz je dobrze rozgrzać przed jazdą.

 

no jest to jakieś wyjście czyli potraktować je co najmniej jak treningowy zestaw ;)

albo przed każdą jazdą chwila na palenie gumy na parkingu 😜 

Napisano

Z mojego doświadczenia wynika, że jak się mniej więcej wie czego chce i dobrze wyklika filtry na otomoto to zostaje jedna strona ogłoszeń; w następnej kolejności odrzucamy te z którymi coś jest nie tak (oddam leasing, nie handlarz a jednak handlarz, wady widoczne na zdjęciach, itp.); zostaje nam 3-5 ogłoszeń, dzwonimy i po rozmowie słychać czy ktoś kręci; finalnie z całego otomoto zostaje nam 1-2 oferty które warto pojechać zobaczyć.

 

Inicjatywa wątku byłaby spoko 15 lat temu, ale teraz w samochodach poza zdroworozsądkowym rozeznaniem za wiele się nie sprawdzi, w każdym mieście są dostępne serwisy które zrobią to lepiej za stosunkowo niewielką opłatą, no i ludziom nie chce się bujać z kosmitami którzy przyjeżdżają oglądać samochód i marnują im pół dnia czepiając się powietrza w oponach.

Można próbować swoich sił jako osoba/firma świadcząca usługi sprawdzania samochodów, ale nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, kiedy się wpuści kogoś na minę. 

Napisano
6 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Handlarze też mają dobre auta i oferty :old:

 

Wiem, bo teraz mam samochód od handlarza i gdybym szukał kolejnego to w pierwszej kolejności zadzwonię do niego.

Tylko to jest facet, który od razu powiedział co było z samochodem robione, wysłał zdjęcia a przy zakupie wjechał na stację przeglądów i powiedział, żebym sobie wszystko pooglądał.

 

Mnie chodzi o przypadki w których ktoś sprzedają czwarty prywatny samochód w tym tygodniu, bo to przeważnie kupozjady na dole łańcucha pokarmowego, które handlują przystankami :)

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, Tre-Bor napisał(a):

Jak nie potrafisz odsiać ziarna od plew to wynajmij  se Autotesto lub innego sprawdzacza samochodów.

Jaki budżet , bo niektórzy mają takie wymagania przy 15-25 letnim parchu.

budżet sie znajdzie adekwatny do średniej rynkowej a nawet ciut więcej ... :)

Napisano
26 minut temu, camel00 napisał(a):

(...) oddam leasing (...)

 

A co jest nie tak z oddawaniem leasingów? Sam kiedyś oddałem leasing i zrobiłbym to jeszcze raz gdyby się trafiła okazja jakiejś ciekawej zmiany w życiu.

:hmm:

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, swienty napisał(a):

Wytłumacz, bo ja np. nie wiem. Jak sprawdzić tarcze/klocki/opony?  Czy w starej padlinie wymagamy nowych części, czy stanu adekwatnego do ceny?

Czy opony które mają 3mm, nadają się od razu do wymiany i właściciel ma na nie opuścić, czy nie skoro zgodnie z przepisami nadają się jeszcze do jazdy?

To samo z klockami, jest 1/3, co wtedy? 

To samo z szybami, ludziom wmawiane są teorie spiskowe że szyby mają być z tego samego roku produkcji. Dlaczego? Czy samochód z wymienioną szyba kwalifikuje się już na złomowisko?  Druga strona medalu jest taka, że auta mocno rozbite mają zakładane UŻYWANE szyby żeby zgadzał się rocznik.

To chyba nie zrozumieliśmy się... tu chodzi nie tylko o to by patrzeć przy ogledzinach na blachę lub wyposażenie ale poświęcić czas na np. sprawdzenie rantów na rarczach. zerknięcie na stopień zużycia klocków,  rocznik opon, bieżnik opon ale też i to czy wszystkie opony są z tego samego producenta (bieżnika) a przynajmniej prawa / lewa. Na to by zerknąć na felgi czy to org.  te wszystkie drobnostki jest ich naprawdę cała masa wymagają czasu i pamięci by to sprawdzić a w sytuacji tańca nad okazem i stojącego nad głową handlarza zagadujacego cię... coś zawsze umyka...  wszystko razem zbierasz w kupe i na koniec oceniasz czy akceptujesz to czy sprawdziles .. .czy jest co się targować lub czy cena jest adekwatna do stanu a nie opisu z d..... 

Czy szyby są te same jesli nie to czy przednia wymieniana jesli tak to czy ma ogrzewanie i czy ono działa a nie wieżyc na slepo ze jest .... bo to że jest wtopione to nie znaczy ze działa a to może oznaczać koszty...  dodatkowe .. są auta zrobione w czesci pod sprzedaż a są takie też co to po zakupie idziesz na serwis za 1/5 wartości :)

 

Sprawdzanie oleju jak wyglada kolor konsystencja. masełko pod korkiem układ chłodzenia czy nie ma mazi .... tego jest pierdyliard... a na swoim przykładzie wiem ze mimo tego ze znam juz wiele testów i punktów kontrolnych to i tak zapomina sie o połowie 😄

 

Czy teraz jaśniej?

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

A co jest nie tak z oddawaniem leasingów? Sam kiedyś oddałem leasing i zrobiłbym to jeszcze raz gdyby się trafiła okazja jakiejś ciekawej zmiany w życiu.

:hmm:

 

Pewnie nic, tylko jak szukasz samochodu i ustawiasz widełki cenowe to w zamyśle chcesz szybko posegregować ogłoszenia a nie czytać wypracowania z kalkulatorem w ręku :)

Napisano
1 minutę temu, camel00 napisał(a):

Pewnie nic, tylko jak szukasz samochodu i ustawiasz widełki cenowe to w zamyśle chcesz szybko posegregować ogłoszenia a nie czytać wypracowania z kalkulatorem w ręku :)

 

A to inna rzecz, że w tych ogłoszeniach ludzie tak to liczą, że po wrzuceniu w kalkulator nigdy się nie spina. Ja napisałem uczciwie ile było do spłaty i nie miałem problemu ze sprzedażą.

:ok:

Napisano
  • Autor
16 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

budżet sie znajdzie adekwatny do średniej rynkowej a nawet ciut więcej ... :)

Dla jasności mowa o samochodach w okolicach 100k PLN

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, bolekis napisał(a):

Ogólnie, po kolei, IMO:

1. Potencjalne wady prawne.

2. Wypadkowa/kolizyjna przeszłość pojazdu.

3. Rdza,  powiązane też z ww.

4. Wady mechaniczne b. kosztowne do usunięcia, np. naprawy/wymiany silników/skrzyń/ich osprzętu - punkt, niestety, coraz bardziej  istotny także dla dość nowych aut z drugiej ręki, bez wad wymienionych powyżej, ze względu na powszechne serwisowanie w trybie LongLife a i to nie wiadomo czy przestrzegane. Gwarancję wytrzyma, w limicie emisji CO2 się zmieści a później będzie zmartwieniem nabywcy używki.

5. Pozostałe.

 

 

 

 

OK w sumie fajnie to wypunktowane... moje jak widzę po ogóle komentarzy rozbawiły :)

ale fakt też myślałem o tym że jak z taką listą 20 stron  do weryfikacji pierdyliard punktów to mnie handlarz przegoni z placu 😄

Chyba muszę ograniczyć sprawdzanie lub lepiej pamięć ćwiczyć.

PS. o usłgach wiem odnośnie weryfikacji ale nie będę ładował 600 pln za kazdy samochod by tylko się przekonać czy lub który lepszy z tych 3-5 wytypowanych... sam też muszę coś umieć :) a najlepiej bym umiał jak najwięcej a serwis zewnętrzny to tylko proforma i podkładka / papier / kwit był w razie draki. 

Napisano
15 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

  te wszystkie drobnostki jest ich naprawdę cała masa wymagają czasu i pamięci by to sprawdzić a w sytuacji tańca nad okazem i stojącego nad głową handlarza zagadujacego cię... coś zawsze umyka...  wszystko razem zbierasz w kupe i na koniec oceniasz czy akceptujesz to czy sprawdziles .. .czy jest co się targować lub czy cena jest adekwatna do stanu a nie opisu z d..... 

 

To może po prostu nie kupuj u handlarza?? Będzie przyjemniej :oki:

Napisano
48 minut temu, gsdfglkih napisał(a):

Chyba muszę ograniczyć sprawdzanie lub lepiej pamięć ćwiczyć.

 

Przede wszystkim pamiętaj, że:

- kupujesz samochód używany, co znaczy, że będzie miał jakieś mankamenty eksploatacyjne.

- samochód to nie cyrograf; kupisz, pojeździsz, sprzedasz; nie ma co nadmiernie tego przeżywać.

 

Podczas oględzin zwracaj uwagę na:

- sprzedawcę - jak sprawia wrażenie chachmęta to prawdopodobnie nie warto robić z nim interesów

- stan samochodu z zewnątrz - czy lakier jest taki sam na wszystkich elementach, czy szyby mają ten sam numer, czy przerwy między panelami są takie same; czy są oznaki korozji, czy dach nie faluje; czy jest mech na uszczelkach; czy są poobijane drzwi, zderzaki, felgi; odpryski lakieru i szyb, itp. 

- stan samochodu wewnątrz - ogólne zmęczenie środka w stosunku do deklarowanego przebiegu; uszkodzenia tapicerki; czy wszystkie elementy wyposażenia działają poprawnie; czy wyposażenie jest kompletne (głównie klucze, lewarek, ale też jakieś maty, półeczki i inne głupoty)

- stan mechaniczny - czy odpala bez problemu, czy pracuje równo, czy przyśpiesza, skręca i hamuje poprawnie; czy skrzynia zmienia prawidłowo biegi; czy nie rzyga olejem z korka, czy zawieszenie nie tłucze, czy nie przygasa przy hamowaniu - tu się nie przeskoczy, sprawdzisz tylko tyle na ile się znasz.

- stan podwozia - jak jest opcja sprawdzenia to można zobaczyć czy nie jest skorodowany, poobijany i czy są jakieś wycieki; czy osłony są na miejscu i czy śruby do nich są nowe czy oryginalne.

- dokumenty - czy jest komplet, czy są poprawnie wypełnione (vin, ilość miejsc w dowodzie), czy umowa jest na pełną kwotę

 

Gadżety:

- miernik lakieru zawsze się przyda

- jakiś prosty skaner wifi/bt obd2 niby też, ale to już na granicy natręctwa

- kolega/wujek/tata z pojęciem, który na chłodno oceni sytuację - niezbędny folklor każdego zakupu ;]

 

Po zakupie:

- osobiście zawsze jadę do mojego mechanika, proszę o sprawdzenie co jest do zrobienia i jeżeli nie mam pewności, zmieniam wszystkie płyny eksploatacyjne (ale tak wszystkie-wszystkie)

 

 

Generalnie to nie jest fizyka kwantowa, wystarczy zachować zdrowy rozsądek, nie napalać się ale też nie marudzić. Opony sobie zmienisz, do wgniotki na drzwiach się przyzwyczaisz albo ją wyciągniesz, uświniony środek wyczyścisz; ale jak kupisz przypudrowany składak to będziesz się bujał po mechanikach i zastanawiał jak się pozbyć problemu.

Moim zdaniem, udany zakup używanego samochodu w 80% zależy nie od znajomości mechaniki tylko ludzi.

Napisano

@camel00wypisał większość kwestii, ja dodam dwie: wziąć ze sobą drugą osobę, która nie jest kompletnie zainteresowana kupowanym samochodem, która będzie odwodzić od kupna oraz wcześniej obejrzeć co najmniej jeden egzemplarz auta (może być nawet poza budżetem), aby mieć odniesienie.

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

A co jest nie tak z oddawaniem leasingów? Sam kiedyś oddałem leasing i zrobiłbym to jeszcze raz gdyby się trafiła okazja jakiejś ciekawej zmiany w życiu.

:hmm:

Jak szuka osoba prywatna to jest wszystko nie tak.

Leasing głównie oddają cwaniaki co pojeżdżą trochę i debila szukają pod pretekstem 1000 tłumaczeń.

Napisano
12 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Leasing głównie oddają cwaniaki co pojeżdżą trochę i debila szukają pod pretekstem 1000 tłumaczeń.

I często chcą jako odstępne wszystko, co wpłacili dotychczas za auto.

Napisano
2 godziny temu, gsdfglkih napisał(a):

PS. o usłgach wiem odnośnie weryfikacji ale nie będę ładował 600 pln za kazdy samochod by tylko się przekonać czy lub który lepszy z tych 3-5 wytypowanych... sam też muszę coś umieć :) a najlepiej bym umiał jak najwięcej a serwis zewnętrzny to tylko proforma i podkładka / papier / kwit był w razie draki. 

Czyli chcesz wydać 100kpln na auto używane, ale nie wydać kilku setek na jego sprawdzenie, nie bardzo się znasz, jednak chcesz sam sprawdzać według listy. Na koniec ma fachowiec potwierdzić twoje spostrzeżenia i wystawić papier jakbyś się jednak mylił, żeby egzekwować cokolwiek od niego albo od sprzedającego?

 

 

Napisano
13 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Czyli chcesz wydać 100kpln na auto używane, ale nie wydać kilku setek na jego sprawdzenie

No, ale jak sprawdzisz za te 6 stówek 5 aut i każde okaże się ulepem, to trochę szkoda 3 koła :phi:

 

Problemy ja widzę dwa:

1. Samochody warte uwagi szybko znikają. 

2. Zakup auta z polskiego salonu, gdzie cena jest wyższa od średniej nie gwarantuje sukcesu. 

Napisano
2 godziny temu, gsdfglkih napisał(a):

Dla jasności mowa o samochodach w okolicach 100k PLN

Jakbym miał kupić używane auto za 100k PLN to wolałbym dołożyć do 120-130 k PLN i kupić nowe, ale może trochę biedniejsze. Wtedy nie musisz martwić się czeklistami i ewentualnymi problemami z autem.

A jeśli nie, to wolałbym odżałować te 600 czy 1000 zł i sprawdzić je porządnie.

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał(a):

I po co tyle pisania? Wystarczy kilka prostych rzeczy pozaznaczać w wyszukiwarce Otomoto:

 

1. Z polskiego salonu

2. Z fakturą VAT

3. Na gwarancji

4. Z historią serwisową w ASO

5. Przebieg nie większy niż 100kkm

 

I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.

 

 

 

Kupiłem auto:

 

1. Ze Szwajcarii, od pierwszego właściciela

2. Bez faktury VAT

3. Z gwarancją GetHelp

4. Z pełną historią serwisową ze szwajcarskiego ASO 

5. Przebieg ok. 200 tys km

 

Po zakupie wymieniłem:

 

1. Rozrząd (profilaktycznie, jak po zakupie każdego auta używanego z rozrzadem na pasku)

2. Termostat (nie trzymał 88 stopni)

3. Poduszkę silnika (trochę profilaktycznie)

4. Cewki zapłonowe (profilaktycznie z racji przebiegu)

 

Autem zrobiłem 55 tyś km z czego 50k na LPG. Zero problemów. Silnik pali na dotyk, nie bierze oleju, błędów brak. W aucie wciąż oryginalne sprzęgło/dwumas/wysprzęglik i nie czuję aby domagały się wymiany. Jedyne co wymaga interwencji to regeneracja soczewek. Nie jeżdżę jednak po nocach, więc temat nie jest naglący.

 

To była 3 Alfa, którą oglądałem. Poprzednia w dieslu miała końcówkę wydechu w grubej sadzy, kałuże ropy w gniazdach wtryskiwaczy, dławienie po wciśnięciu pedału gazu. Poza tym, bardzo dobrze utrzymana. Nie chciałem jednak robić doktoratów nad układem wtryskowym oraz DPF i poszedlem w benzynę. I nie żałuję. A w ogóle to sprzedający umieścił na youtube filmik z prezentacją auta wraz z pomiarem profesjonalnym miernikiem powłoki lakierniczej wszystkich elementów nadwozia. Na miejscu odbyłem dwie jazdy próbne (miał kilka Alfa na placu). Auto było bardzo zadbane, silnik czysty. Potargowałem się, kopnąłem w oponę i kupiłem.

 

 

Napisano
22 minuty temu, ochkarol napisał(a):

No, ale jak sprawdzisz za te 6 stówek 5 aut i każde okaże się ulepem, to trochę szkoda 3 koła

Tak działa świat. Nie znasz się na czymś z chcesz mieć to zrobione:

a) uczysz się jak to zrobić samemu

b) płacisz komuś żeby to zrobił.

 

Można wybrać opcję a), ale autor chce opcję b) w cenie a).

 

 

Napisano
31 minut temu, Jan Winnicki napisał(a):

 

Kupiłem auto:

 

1. Ze Szwajcarii, od pierwszego właściciela

2. Bez faktury VAT

3. Z gwarancją GetHelp

4. Z pełną historią serwisową ze szwajcarskiego ASO 

5. Przebieg ok. 200 tys km

 

Po zakupie wymieniłem:

 

1. Rozrząd (profilaktycznie, jak po zakupie każdego auta używanego z rozrzadem na pasku)

2. Termostat (nie trzymał 88 stopni)

3. Poduszkę silnika (trochę profilaktycznie)

4. Cewki zapłonowe (profilaktycznie z racji przebiegu)

 

Autem zrobiłem 55 tyś km z czego 50k na LPG. Zero problemów. Silnik pali na dotyk, nie bierze oleju, błędów brak. W aucie wciąż oryginalne sprzęgło/dwumas/wysprzęglik i nie czuję aby domagały się wymiany. Jedyne co wymaga interwencji to regeneracja soczewek. Nie jeżdżę jednak po nocach, więc temat nie jest naglący.

 

To była 3 Alfa, którą oglądałem. Poprzednia w dieslu miała końcówkę wydechu w grubej sadzy, kałuże ropy w gniazdach wtryskiwaczy, dławienie po wciśnięciu pedału gazu. Poza tym, bardzo dobrze utrzymana. Nie chciałem jednak robić doktoratów nad układem wtryskowym oraz DPF i poszedlem w benzynę. I nie żałuję. A w ogóle to sprzedający umieścił na youtube filmik z prezentacją auta wraz z pomiarem profesjonalnym miernikiem powłoki lakierniczej wszystkich elementów nadwozia. Na miejscu odbyłem dwie jazdy próbne (miał kilka Alfa na placu). Auto było bardzo zadbane, silnik czysty. Potargowałem się, kopnąłem w oponę i kupiłem.

 

 

 

Ale ja nie twierdzę, że się nie da. Jeśli się uprzemy to być może znajdziemy nawet kogoś, kto kupił auto prosto od Eskimosa. Ale w wątku o poradnikach warto się zastanowić nad prawdopodobieństwem. I to co napisałem to sa środki minimalizujące prawdopodobieństwo wtopy. Co nie znaczy, że nie ma wyjątków, tak działa przecież rachunek prawdopodobieństwa właśnie.

 

Napisano

Ja tam biore zawsze najtansze jakie tylko jest, bo mozesz sie znac, a i tak trafic na mine, a tak oszczedzasz kilkaset zeta na sprawdzenie, co przy tanszych autach da Ci eksploatacje na lata (obecnie na auto nie liczac opon i felg wydalem moze tysiaka na 4 lata), poza tym biorac najtansze, praktycznie odpada utrata wartosci, bo ile moze stracic jezdny chrupek za kilka k, wrecz moze tylko urosnac z inflacja, to jest zycie, rozum i godnosc czlowieka, oczywiscie z LPG, najlepiej zeby butla byla dlugo wazna, to tylko przedmuchac kompresorem filtr gazu i powietrza i mozna smigac latami.

Napisano
4 godziny temu, gsdfglkih napisał(a):

Dla jasności mowa o samochodach w okolicach 100k PLN

W życiu bym nie kupił używanego kilkuletniego auta za tyle szmalu.

Jak by mnie było stać za tyle kasy na auto to bym kupił nowe klasy niższej lub trochę skredytował i kupił klasę wyżej.

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Ale ja nie twierdzę, że się nie da. Jeśli się uprzemy to być może znajdziemy nawet kogoś, kto kupił auto prosto od Eskimosa. Ale w wątku o poradnikach warto się zastanowić nad prawdopodobieństwem. I to co napisałem to sa środki minimalizujące prawdopodobieństwo wtopy. Co nie znaczy, że nie ma wyjątków, tak działa przecież rachunek prawdopodobieństwa właśnie.

 

 

Nie no, ok. Ja tylko napisałem o swoim przykładzie 😉

Napisano
14 minut temu, Tre-Bor napisał(a):

W życiu bym nie kupił używanego kilkuletniego auta za tyle szmalu.

Jak by mnie było stać za tyle kasy na auto to bym kupił nowe klasy niższej lub trochę skredytował i kupił klasę wyżej.

 

Dziś 100kzl to nie są jakieś wielkie pieniądze na auto

Kilkuletnie SUVy tyłu Rav4/CRV będą tyle kosztować w lepszej wersji (4wd, silnik min 150KM żeby sprawnie jechało) 

Z tymi wymaganiami nic nowego nie kupisz, nawet Duster będzie już ponad 100tys 

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, ghost2255 napisał(a):

Czyli chcesz wydać 100kpln na auto używane, ale nie wydać kilku setek na jego sprawdzenie, nie bardzo się znasz, jednak chcesz sam sprawdzać według listy. Na koniec ma fachowiec potwierdzić twoje spostrzeżenia i wystawić papier jakbyś się jednak mylił, żeby egzekwować cokolwiek od niego albo od sprzedającego?

 

 

Czyli sprawdze sam wszystkie typy i wybiore jeden na który się decyduje i z tym jednym jade do skp lub serwisu. W kieszeni pare tysiecy i plus 5 do pro. 

PS. ostatnio dzwonilem do 5 losowych serwisów w moim woj. i nawet dodatkowo 2 ASO z zapytaniem ile za usługę, co wchodzi w zakres sprawdzania, ile czasu na to przewidują i jaki papier na końcu dają... Jestem w szoku jakie to specjalisty... a niektórzy w 30 minut deklarowali weryfikacje łącznie z blacharką, komputerem i napędem na kanale. Im bardziej ich dopytywalem o zakres i sposoby weryfikacji to tym bardziej wychodziła amatorka taka jak ja plus kanał plus soft warsztatowy. ...

 

w ASO za usługę chcieli 700-800 i to niepełna bo za dokładną dodatkową blacharkę to policzyliby 350... z jakimś specem...  co ciekawe powiedzieli że nie podadzą mi co było robione w ramach serwisu ASO jeśli dany motor był serwisowany w innym ASO niż ich. Będzie jedynie wpis o serwisie, stanie km, dacie, bez wyszczególnienia jakie częśi wymienione / naprawione eetc.  Trochę to dziwne w czasach IT.

 

Inni fajnie wszystko opisywali co i jak załatwią ale jak pytam a czym to się różni od SKP poza podłaczeniem do komputera to tak słabo... albo co oni na to że miernik to nie wyznacznik i jest cos takiego jak malowanie pod miernik lub robi się szacher macher z poduszkami powietrznymi... ehhh no na to nie ma specjalnie dobrego rozwiązania i wiedzą o problemie ale ten tego...

 

Więc pomyślałem oni swoje ale dobrze byłoby znać się choć trochę bo na pewno nie zaszkodzi a może pomóc ...

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, OPAL napisał(a):

Jakbym miał kupić używane auto za 100k PLN to wolałbym dołożyć do 120-130 k PLN i kupić nowe,

Odpada Dacia i Chińczyk :) te które chcę to nowe minimum 150-160 w bieda wersji. 180-200 to tak na dzień dobry więc ten tego...

Napisano
9 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

W miarę zmniejszania budżetu skreślamy lub negocjujemy te punkty, które wymieniłem zaczynając od dołu.

:ok:

 

to raczej głupota, bo osoba nie prowadząca działalności nie potrzebuje faktury, a Ty to wstawiłeś na drugim miejscu.

Napisano
16 minut temu, bergerac napisał(a):

to raczej głupota, bo osoba nie prowadząca działalności nie potrzebuje faktury, a Ty to wstawiłeś na drugim miejscu.

 

Nie chodzi o to żeby kupujący potrzebował tylko żeby sprzedający wystawiał. Auto od kogoś prowadzącego DG ma większe prawdopodobieństwo być prawidłowo serwisowane a serwisy udokumentowane bo przecież taki ktoś sam chciał mieć faktury na to.

Po prostu mniejsza szansa na jakieś cwaniakowanie.

 

Napisano

Tylko mi takiego kupca trzeba z czeklista. I jeszcze chciałby podpinać jakiś dinks diagnostyczny...
No to ja jednak wolę zostawić w rozliczeniu.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
6 minut temu, BOGUS napisał(a):

Tylko mi takiego kupca trzeba z czeklista. I jeszcze chciałby podpinać jakiś dinks diagnostyczny...
No to ja jednak wolę zostawić w rozliczeniu.
Pozdrawiam

 

Mi by nie przeszkadzało bo moje auta są zawsze w idealnym stanie ale taki ktoś i tak na końcu wymysli, że mu się jednak kolor nie podoba i nie kupi. Szkoda czasu.

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.