Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy

Featured Replies

Napisano
7 godzin temu, Citric napisał(a):

Dotyczyło właśnie silnika TSI 

I co w związku z tym - od padniętego rozrządu pada turbo czy na odwrót?

Bo u mnie ani w kilku osobiście znanych mi przypadkach posiadanych TSi, jakoś złośliwie ani jedno ani drugie nie sprawia najmniejszych problemów.

Napisano
17 godzin temu, Citric napisał(a):

 

Dotyczyło właśnie silnika TSI 

A jakie są prawidłowe? Takie, że to normalna eksploatacja i szczyt niezawodności silnika: hałasujący rozrząd po niecałych 20 tys. km, spalanie oleju ponad 0,5l na 1000 km, padające uszczelki pod głowicą czy zawory turbosprężarki oraz konieczność czyszczenia nagaru ?  :lol:

 

Twoja wiedza na temat TSI jest o jakies 10-15 lat nieaktualna ;]

 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
10 godzin temu, michal_9004 napisał(a):

No wlaśnie. 75tys.zł. to duzo i niedużo. Mozna wlasnie dopłacić i mieć za 90tys. Kia ceed nowa z 7 letnia gwarancja. W tej cenie to 6 letni bedzie tiguan,z 1.5 tsi. Mazda cx5 z 2018-2019r. Octacia 4 z 2021 - 2022 1.5 tsi z  kilkadziesiąt tysięcy przebiegu .

Żona ma verso toyotę i monza powiedzieć, ze 1.6 132km to zero dynamiki i zero awarii. Tylko taka plastikowa trochę. Też myślę, ze może kupić vw golf vii, seat Leon czy octavia 3 z silnikami tsi

z lat 2018-2020 gdzie te auta były

z końcówki produkcji tych modeli i powinno też byc dobrze. Może jutro uda mi się przejechać tucsonem bądź sportage i ewentualnie odrzucić, jesli nie  podejdzie ten silnik 1.6 gdi 132km.

 

Tu masz rację w 100%, albo kupisz nowszy model z koncernu VAG tak jak Octavia 4 ale z większym przebiegiem albo model z końca produckcji jak Coatvia 3, Golf VII, Leon 3.

Analogicznie wolał bym model z końca produkcji, dopracowany niż coś nowego z początku produkcji.

Powyższe modele da się znaleść nawet z w miarę niskimi przebiegami, polski salon i dobrze wyposażone ale to ceny bliżej 70 tys.

Z drugiej strony patrząc płacisz 70 koła za auto, które jest na rynku od 2013 roku. (Octavia, Golf, Leon).

Edytowane przez grzes_knw

Napisano
13 godzin temu, michal_9004 napisał(a):
No wlaśnie. 75tys.zł. to duzo i niedużo. Mozna wlasnie dopłacić i mieć za 90tys. Kia ceed nowa z 7 letnia gwarancja. W tej cenie to 6 letni bedzie tiguan,z 1.5 tsi. Mazda cx5 z 2018-2019r. Octacia 4 z 2021 - 2022 1.5 tsi z  kilkadziesiąt tysięcy przebiegu .
Żona ma verso toyotę i monza powiedzieć, ze 1.6 132km to zero dynamiki i zero awarii. Tylko taka plastikowa trochę. Też myślę, ze może kupić vw golf vii, seat Leon czy octavia 3 z silnikami tsi
z lat 2018-2020 gdzie te auta były
z końcówki produkcji tych modeli i powinno też byc dobrze. Może jutro uda mi się przejechać tucsonem bądź sportage i ewentualnie odrzucić, jesli nie  podejdzie ten silnik 1.6 gdi 132km.


No to sobie poszukaj. To nie jest żadna reklama

https://tiny.pl/prp_d8xw

 

@marcindzieg

A tu taka ciekawostka apropo spalania w mieście 1.0 TSI

Fakt, wspomaganej ale 

 




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez WaWeR

Napisano
5 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Twoja wiedza na temat TSI jest o jakies 10-15 lat nieaktualna ;]

 

Chyba w 2012 to poprawili. Do tego są zestawy naprawcze do starszych.

Napisano
W dniu 12.11.2025 o 21:20, michal_9004 napisał(a):

Czesc.  Potrzebuję porady. Chcialbym zmienic auto. 
 Budżet 50 -75tys. Auto używane. Rodzina 2+2. Najczęściej będzie użytkowane, w 90 procentach w mieście Lublin. Przekładam bezawaryjnosc nad osiągi. 
Codziennie kilka przejazdów ,praca, przedszkole, zakupy. Na pewno benzyna bądź hybryda toyoty.  
Auto do maksymalnie 4.70-4.75m dlugosci. 
Moje roczne przebiegi to 6- 8 tys. Ewentualnie 1tys wiecej jak pojedziemy na wakacje.  
I tak biorę pod uwagę. 
1. Sedan
1.1. Octavia model 3 badz 4 silniki 1.0 tsi 115km
1.4 tsi 150km badz 1.5 tsi 150km
2. Kombi 
2.1 Octavia modele i silniki jak wyżej. 
2.2 VW golf VII silniki jak wyżej. 
2.3 TOYOTA auris hybryda badz corolla hybryda (tutaj nie wiem czy na corolle kombi nie za mały budzet). Ewentualnie 1.6 132km benzyna
2.4 renault megane 1.3 140km
2.5 honda civic tourer 1.8 142km
2.6 hyundai i30 1.5 110km, 1.4 140km badz 1.5 160k
2.7 kia ceed 1.4 140km 1.5 160km
3. Minivan
3.1 VW touran 1.4 150km 1.5 150km
4. Suv
4.1 honda crv 2.0 155km 
4.2 mazda cx5 I badz cx5 II 2.0 160 czy 165km. 
4.3 mitsubishi outlander 2.0 mivec. 
4.4 VW tiguan 1.4 150km, 1.5 150km
Wiem, ze rozrzut duzy ale może uda mi się kilkoma modelami pojeździć i zobaczyc co mi lepiej siedzi. Najstarsze będą suvy, najmłodsze to octavia 1.0 tsi badz renault megane.  Aktualnie jeżdżę 9 lat ford c-max 1.6 109km z 2007 i auto ostatnio po wymianie rozrządu, serwis olejowy. Tylko juz trochę stary i opatrzył się. Proszę o poradę, może lepiej jakieś modele wykluczyć. 

Może Toyotę Avensis z 1.8 lub 2.0 proste silniki , i jak by co dobrze się gazują. Tylko Avensis jest o jakieś 10 cm dłuższy niż zakładasz w wymaganiach 

Napisano
  • Autor

No dlatego odrzucam auto. Chcialbym zeby zmieściło się w garażu. Tam zmiesic się może 485cm ale to na styk, a chcialbym mieć trochę jednak luzu/wolnej przestrzeni. A regał na końcu garazu wazniejszy:-) auris mi nie leży wizualnie. Auto ktorym jeżdżę aktualnie nie wymaga jakiś napraw wiem na spokojnie podchodzę do tematu i chcialbym dobrze wybrać. 

Napisano

Kup Golfa VII 1.4 tsi. Wydasz połowę zakładanego budżetu, a będziesz zadowolony jeszcze przez wiele lat. Do robienia 8 kkm rocznie możesz mieć nawet z większym przebiegiem, bo zanim dokręcisz do 300 kkm, to kupę lat minie.

Napisano
W dniu 17.11.2025 o 09:09, dobromir napisał(a):

Jest dużo prawdy w tym ogłoszeniu ale z jednym nie mogę się zgodzić, spalanie które podaje Renault jest zaniżone i to bardzo, ja wprawdzie mam wersję z gazem i mam gdzieś czy mi pali 7 czy 9 ale podawanie wartości poniżej 6 jest żałosne.

Clio 1.0 tce, dla mnie szok jak to auto żre. Czasem jak biorę na serwis od mamy, to resetuje sobie licznik spalania. I na 40 km trasie, gdzie Swift spala mi 4.5-5, Vitara 5-5.5, to Clio żłopie z 9.5 gazu. To większą Astrą G nigdy więcej jak 8 l LPG nie spaliłem, a jeździłem z 10 lat.

Napisano
W dniu 17.11.2025 o 19:40, WaWeR napisał(a):


Ja tylko przypomnę że pytanie było o auto za 50-70 tysięcy.
I tak od tyłu. Każde auto ze wtryskiem bezpośrednim brudzi dolot.
 

 

Zgadzam się z tym, a wtrysk bezpośredni częściej występował w silnikach z turbosprężarką niż w wolnossących. 

 

W dniu 17.11.2025 o 19:40, WaWeR napisał(a):


...
Upg we współczesnych autach? Nie bardzo słychać. Zawory wg? Też nie bardzo. Branie oleju? Zerknij w instrukcje do swojego auto i napisz ile dopuszcza producent. U mnie nie wziął np nic przez 12kkm
 

 

Zależy co uważasz za współczesne auto i gdzie przyłożysz ucho. Wg. instrukcji "Uzupełnianie oleju silnikowego między przeglądami (lub wymianami) jest rzeczą normalną. CITROËN zaleca kontrolowanie i uzupełnienie poziomu oleju (w razie potrzeby) co 5000 km". W niektórych turbodoładowanych już nie byłoby co sprawdzać po 5000 km, tak siorbią. ;]

W dniu 17.11.2025 o 19:40, WaWeR napisał(a):


Rozrząd? No po 200-250 bywa że łańcuch już rozciągnięty. Tyle że w starym silniku już 2x wymieniłeś pasek.

 

Po 200-250 km to jeszcze nie, ale z tego co pamiętam to przed 20 tys. km już niektórzy zgłaszali niepokojące dźwięki. Wymieniłem po 8,5 roku i 76 000 km ze względu na upływ czasu (nie było żadnych niepokojących dźwięków). 

W dniu 17.11.2025 o 19:40, WaWeR napisał(a):

Nowe z paskiem mają kontrole po 200kkm.
 

O ile dojadą :)

 

W dniu 17.11.2025 o 19:40, WaWeR napisał(a):

Musisz więc wziąć pod uwagę że praktycznie nikt nie produkuje już prostych silników. Normy emisji są jakie są i się nie da ich przeskoczyć.
Można oczywiście tkwić w jakimś aucie sprzed nastu lat. Sam zostałem z niesprzedawanym scenic. Tylko on został jako trzecie auto, używane raz w tygodniu na dojazd 50km w dwie strony gdzie zbiorkom nie jest rozwiązaniem.
 

 

Biorę to pod uwagę dlatego po rozczarowaniu przez silniki turbodoładowane, analizuję opcję silnika elektrycznego. Jak już ryzykować to chociaż mając coś do wygrania (prawdziwe osiągi).  Póki jednak C-Elysée się nie sypie to jeżdżę dalej. 

 

W dniu 17.11.2025 o 23:22, Polarny napisał(a):

I co w związku z tym - od padniętego rozrządu pada turbo czy na odwrót?

Bo u mnie ani w kilku osobiście znanych mi przypadkach posiadanych TSi, jakoś złośliwie ani jedno ani drugie nie sprawia najmniejszych problemów.

 

Od padniętego rozrządu rośnie awaryjność co potwierdza moją tezę, że wzrost skomplikowania konstrukcji powoduje dodatkowe problemy. Silniki wolnossące są prostsze więc i bardziej bezawaryjne. Spokojnie jeszcze nawet nie zakończyłeś beta testów więc o problemach się wypowiesz po 15 latach (auta- chyba, że dokończy żywota wcześniej albo się pozbędziesz w obawie o wydatki). :)

 

W dniu 18.11.2025 o 06:41, Maciej__ napisał(a):

 

Twoja wiedza na temat TSI jest o jakies 10-15 lat nieaktualna ;]

 

A jakie to ma znaczenie jak wtedy miały nawet problem przejechać gwarancję bez wpadki? Nawet jak je poprawiono to nadal nie wymyślono wiecznej turbosprężarki, dwumasy, intercoolera itp. Jak czegoś nie ma to nie padnie, a jak coś występuje to nie jest wieczne i wcześniej czy później padnie dlatego bezawaryjność silników wolnossących (prostszych konstrukcyjnie) jest lepsza niż turbodoładowanych (bardziej złożonych konstrukcyjnie). Będziesz zaprzeczać logice? 

Edytowane przez Citric

Napisano
 
A jakie to ma znaczenie jak wtedy miały nawet problem przejechać gwarancję bez wpadki? Nawet jak je poprawiono to nadal nie wymyślono wiecznej turbosprężarki, dwumasy, intercoolera itp. Jak czegoś nie ma to nie padnie, a jak coś występuje to nie jest wieczne i wcześniej czy później padnie dlatego bezawaryjność silników wolnossących (prostszych konstrukcyjnie) jest lepsza niż turbodoładowanych (bardziej złożonych konstrukcyjnie). Będziesz zaprzeczać logice? 

Przypomnę. O zabytkach sprzed 15 lat nie było pytania. Było o współczesną motoryzację . Twoja wiedza utknęła gdzieś tak około roku 2010-2015 lub wcześniej.
No chyba że piszesz o wybitnych jednostkach puretech. Ale nie, nikt ich tu nie polecał.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
28 minut temu, WaWeR napisał(a):


Przypomnę. O zabytkach sprzed 15 lat nie było pytania. Było o współczesną motoryzację . Twoja wiedza utknęła gdzieś tak około roku 2010-2015 lub wcześniej.
No chyba że piszesz o wybitnych jednostkach puretech. Ale nie, nikt ich tu nie polecał.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Zawsze możesz się podzielić tajemną wiedzą w którym roku wynaleziono wieczne turbosprężarki, dwumasy i inne części charakterystyczne dla silnika turbodoładowanego. Myślę, że nie tylko ja, ale i całe forum chętnie nabędzie nową wiedzę. :lol: Nie musisz się ograniczać do silnika turbodoładowanego Puretech.  

Edytowane przez Citric

Napisano

Witam
Jak kolega kupi oktawie z nalotem ok 120kkm to przez kolejne 9 lat dobije do 190kkm i uwierz że w 1,0 TSI jedyna mina jaka go może spotkać to przepustnica - ok 2kpln Ori .
Natomiast w prostym i banalnym c elis przy 190 kkm to będzie już pewnie sporo z osprzętu wymienione.
Naprawdę , pomijając kilka min motoryzacja poszła do przodu i nie ma się czego bać.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano



Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka



Napisano
 
Zawsze możesz się podzielić tajemną wiedzą w którym roku wynaleziono wieczne turbosprężarki, dwumasy i inne części charakterystyczne dla silnika turbodoładowanego. Myślę, że nie tylko ja, ale i całe forum chętnie nabędzie nową wiedzę. default_hahaha.gif Nie musisz się ograniczać do silnika turbodoładowanego Puretech.  

Nie rozumiesz co piszesz i o czym piszesz. Skaczesz z rozrządu na turbo, teraz dołączasz dwumasy, które w autach niedoładowanych są montowane od 20 albo i więcej lat…
A wiesz że są jeszcze wtryskiwacze, sondy (obecnie szerokopasmowe), pompy wysokiego ciśnienia, czujniki, zmienne fazy… a na dodatek to steruje tym komputer!
Nie przyswajasz niczego. A to smutne w sumie dość. Myślę więc że dalszego uświadamiania nie będzie. Bo i po co


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
18 godzin temu, Citric napisał(a):

Od padniętego rozrządu rośnie awaryjność co potwierdza moją tezę, że wzrost skomplikowania konstrukcji powoduje dodatkowe problemy. Silniki wolnossące są prostsze więc i bardziej bezawaryjne.

Czyli sugerujesz, że wolnossaki nie mają rozrządu?

18 godzin temu, Citric napisał(a):

Spokojnie jeszcze nawet nie zakończyłeś beta testów więc o problemach się wypowiesz po 15 latach (auta- chyba, że dokończy żywota wcześniej albo się pozbędziesz w obawie o wydatki). 

Szwagier sprzedał jakiś czas temu znajomemu audi 2.0 TSi. Na razie ma 14 lat i 340 kkm nalotu. Zero problemów z rozrządem i turbo. Ale przekonałeś mnie - zobaczymy za rok, jak wszystko się posypie 🤣

 

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał(a):

Czyli sugerujesz, że wolnossaki nie mają rozrządu?

Szwagier sprzedał jakiś czas temu znajomemu audi 2.0 TSi. Na razie ma 14 lat i 340 kkm nalotu. Zero problemów z rozrządem i turbo. Ale przekonałeś mnie - zobaczymy za rok, jak wszystko się posypie 🤣

 

Młody w 3,0 TDI chyba przy 350 kkm zmieniał rozrząd ;]

Turbo oryginalne :ok:

 

Napisano
W dniu 19.11.2025 o 18:22, BOGUS napisał(a):

Witam
Jak kolega kupi oktawie z nalotem ok 120kkm to przez kolejne 9 lat dobije do 190kkm i uwierz że w 1,0 TSI jedyna mina jaka go może spotkać to przepustnica - ok 2kpln Ori .

 

 

Piękna bajeczka dla dzieci. 

 

Przejdźmy do faktów. Prawdopodobnie piszesz o silniku 1,0 TSI DLAA, który jest produkowany od 2020 roku więc żaden nie ma nawet 9 lat, żeby ocenić jak się będzie sprawował. Jak już zauważyłeś pojawiają się jakieś sygnały o przepustnicy, ale bym dodał do tego chrobotanie, szumienie, terkotanie, drgawki, które ASO uważają za normalne lub walczą z tym jak mogą np. przez wymianę "wiecznej" dwumasy. 

 

W dniu 19.11.2025 o 18:22, BOGUS napisał(a):


Natomiast w prostym i banalnym c elis przy 190 kkm to będzie już pewnie sporo z osprzętu wymienione.
Naprawdę , pomijając kilka min motoryzacja poszła do przodu i nie ma się czego bać.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

 

Naprawdę wierzysz, że białostocka firma Moja Taxi używałaby przez około 10 lat 301/ C-Elysée po to by wymieniać w nich osprzęt? Nie chodzi o strach, ale priorytety. Jeśli komuś chodzi o maksymalizację bezawaryjności to lepiej brać prostszą konstrukcję wolnossącą. 

 

Edytowane przez Citric

Napisano
W dniu 19.11.2025 o 19:18, WaWeR napisał(a):


Nie rozumiesz co piszesz i o czym piszesz. Skaczesz z rozrządu na turbo, teraz dołączasz dwumasy, które w autach niedoładowanych są montowane od 20 albo i więcej lat…
 

 

Masz tylko wrażenie, że nie rozumiem, a tak naprawdę sam nie dajesz rady ogarniać najprostszych rzeczy. Skaczę, żebyś się nie przywiązywał do jednej rzeczy tylko zrozumiał istotę większej złożoności konstrukcji silnika turbodoładowanego. To były tylko przykłady pokazujące jak producenci próbowali wszystko ogarnąć i im nie wyszło. Jakbyś załapał jak pisałem ogólnie bez przykładów to bym ich nie podawał. ale zacząłeś podważać logiczną prawdę więc starałem się jak dziecku wyłożyć. Chyba było za szybko albo za mało szczegółowo bo nadal nie nadążasz. Pisząc "auta niedoładowane" masz na myśli silniki wolnossące? 1,0 MPI, 1,5 VVT-i, 2.0L e-SKYACTIV X 186 posiadają dwumasę? 

 

W dniu 19.11.2025 o 19:18, WaWeR napisał(a):


A wiesz że są jeszcze wtryskiwacze, sondy (obecnie szerokopasmowe), pompy wysokiego ciśnienia, czujniki, zmienne fazy… a na dodatek to steruje tym komputer!
Nie przyswajasz niczego. A to smutne w sumie dość. Myślę więc że dalszego uświadamiania nie będzie. Bo i po co
 

 

Wiem nawet więcej, że nie są wieczne dlatego prostsze konstrukcje są mniej awaryjne. Tłumaczę Ci to od kilku dni, ale jakoś nie wychodzi. Przykro mi, że nie przyswajam głupot o wiecznych częściach silników turbodoładowanych. Może jakbyś wreszcie podał konkretne daty ich wynalezienia byłoby mi łatwiej. Wiesz lubię na konkretach. 

 

W dniu 20.11.2025 o 11:21, Polarny napisał(a):

Czyli sugerujesz, że wolnossaki nie mają rozrządu?

 

 

Nic Ci nie sugeruję tylko napisałem wprost, że bardziej skomplikowane konstrukcje są gorzej ogarniane przez producentów. To był tylko przykład wtopy VW jak starał się zbudować jeden z pierwszych masowo dostępnych silników turbodoładowanych. Nie kombinuj przy czytaniu moich postów. 

 

W dniu 20.11.2025 o 11:21, Polarny napisał(a):

Szwagier sprzedał jakiś czas temu znajomemu audi 2.0 TSi. Na razie ma 14 lat i 340 kkm nalotu. Zero problemów z rozrządem i turbo. Ale przekonałeś mnie - zobaczymy za rok, jak wszystko się posypie 🤣

 

Lubię szwagrowe historyjki. Też mam jedną. Mam w moim otoczeniu agenta, który posiadał turbodoładowanego disla. Kupił go z przebiegiem ponad 200 tys. km i zrobił prawie drugie tyle. Oczywiście w między czasie były naprawy (ze świętej czwórcy nie zaliczył tylko turbo, reszta dwumasa, DPF i wtryski odhaczone), ale chodził i na prawo i lewo głosił, że nic nie robił, nawet mi chociaż sam z nim odstawiałem czasami furę do mechanika. Jak zapytałem jak to nic nie robiłeś jak jeszcze z Tobą odstawiałem furę do mechanika, a on odpowiedział: to jest przecież "nic", normalna eksploatacja. ;]  Krótko po zrobieniu uszczelki pod głowicą, silnik utracił kompresję, a agent kupił już benzynowy silnik wolnossący. Nie zdziwiłoby mnie jakby dla szwagra wymiana, regeneracja lub gwiżdżące turbo to żaden problem więc zero problemów. :lol: A tak poważnie to uczepiłeś się tego turbo i rozrządu, ale chodziło o całość awaryjności silników turbodoładowanych, a nie konkretnych części. Jakby wszystko inne padło, a turbo i rozrząd nie to dla mnie to i tak padlina. Budowa silnika turbodoładowanego to nie jest wzięcie silnika wolnossącego i chamskie wstawienie samej turbosprężarki. Ogarniasz? 

Edytowane przez Citric

Napisano
 
Naprawdę wierzysz, że białostocka firma Moja Taxi używałaby przez około 10 lat 301/ C-Elysée po to by wymieniać w nich osprzęt? Nie chodzi o strach, ale priorytety. Jeśli komuś chodzi o maksymalizację bezawaryjności to lepiej brać prostszą konstrukcję wolnossącą. 
 
Trudno przejść mi do faktów z Tobą bo co ja tam wiem o TSI i o turbo silnikach w ogóle...
a czekaj
ja to tylko miałem arone 1.0 TSI a 19 roku, fakt tylko niecałe 40kkm i sprzedałem ale Rapid z 18 ma 160kkm i ma się świetnie, koleżanki Rapid 1,2tsi z 15 przekroczył 200kkm, a poza TSI to 250kkm 1,6hdi, Vitara 1,4 z 19 ponad 100kkm, Sportage 1,6 z 22 60kkm...
Więc tak, masz rację nic nie wiem o awariach doładowanych silników, ich komplikacji i kosztów eksploatacji, nie wiem jak się wymienia turbinę, robi remonty a wiesz dlaczego? Bo nie miałem potrzeby tym się zajmować bo nic się nie dzieje.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
17 godzin temu, Citric napisał(a):

Nic Ci nie sugeruję tylko napisałem wprost, że bardziej skomplikowane konstrukcje są gorzej ogarniane przez producentów. To był tylko przykład wtopy VW jak starał się zbudować jeden z pierwszych masowo dostępnych silników turbodoładowanych. Nie kombinuj przy czytaniu moich postów.

Napisałeś "Od padniętego rozrządu rośnie awaryjność co potwierdza moją tezę (...)" - czyli co konkretnie? Jak rozrząd pada, to automatycznie rośnie awaryjność, czy miałeś na myśli jakieś timestampy?

Napisano
3 godziny temu, BOGUS napisał(a):

Trudno przejść mi do faktów z Tobą bo co ja tam wiem o TSI i o turbo silnikach w ogóle...
a czekaj
ja to tylko miałem arone 1.0 TSI a 19 roku, fakt tylko niecałe 40kkm i sprzedałem ale Rapid z 18 ma 160kkm i ma się świetnie, koleżanki Rapid 1,2tsi z 15 przekroczył 200kkm, a poza TSI to 250kkm 1,6hdi, Vitara 1,4 z 19 ponad 100kkm, Sportage 1,6 z 22 60kkm...
Więc tak, masz rację nic nie wiem o awariach doładowanych silników, ich komplikacji i kosztów eksploatacji, nie wiem jak się wymienia turbinę, robi remonty a wiesz dlaczego? Bo nie miałem potrzeby tym się zajmować bo nic się nie dzieje.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

 

Takie nic jak opisanego przeze mnie agenta? Zresztą zauważam jedną prawidłowość. Stosunkowo szybko się ich pozbywasz (czyżby obawa przed usterkowością?) więc kiedy mają się popsuć?  7 lat to faktycznie wielki sukces jak na TSI, ale wolnossące robią 2 razy tyle. 

 

3 godziny temu, Polarny napisał(a):

Napisałeś "Od padniętego rozrządu rośnie awaryjność co potwierdza moją tezę (...)" - czyli co konkretnie? Jak rozrząd pada, to automatycznie rośnie awaryjność, czy miałeś na myśli jakieś timestampy?

 

Logiczne, że awaryjność rośnie, a nie spada (wiadomo, że przy zachowaniu zaleceń producenta co do ich okresowej wymiany). 

Edytowane przez Citric

Napisano
 
Logiczne, że awaryjność rośnie, a nie spada (wiadomo, że przy zachowaniu zaleceń producenta co do ich okresowej wymiany). 
Masz rację szybko się pozbywam. Podałem przebieg tego 7 (160kkm), 6(100kkm), 10(200kkm), i 16(250kkm) latka.
Ale tak wolnossące też mi się nie psują: mam focusa 1,6 100KM z 10 roku, od czterech lat tylko czujnik temp.wewnetrznej ma 165kkm i robi obecnie 3kkm rocznie.
Naprawdę nie ma co się bać nowoczesnej techniki. To tak jak że wszystkim; elektryki palą się głównie tym co ich nie mają, fotowoltaika pali się tym co ich nie mają, pompy ciepła rujnują głównie tych którzy ich nie mają...
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
37 minut temu, BOGUS napisał(a):

Masz rację szybko się pozbywam. Podałem przebieg tego 7 (160kkm), 6(100kkm), 10(200kkm), i 16(250kkm) latka.
Ale tak wolnossące też mi się nie psują: mam focusa 1,6 100KM z 10 roku, od czterech lat tylko czujnik temp.wewnetrznej ma 165kkm i robi obecnie 3kkm rocznie.
Naprawdę nie ma co się bać nowoczesnej techniki. To tak jak że wszystkim; elektryki palą się głównie tym co ich nie mają, fotowoltaika pali się tym co ich nie mają, pompy ciepła rujnują głównie tych którzy ich nie mają...
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

 

16 lat 250 000 km to tylko jeden wyjątek przy założeniu, że piszesz prawdę. Może akurat się przyfarciło. Wiarygodności stanu auta koleżanki to nawet nie ma co rozpatrywać (10 lat 200kkm). Nie chodzi o banie się, ale o realizację priorytetów. Jeśli jest nią bezawaryjność (jak dla założyciela wątku) to głupotą jest pakowanie się w bardziej złożone i mniej sprawdzone konstrukcje bo to zwiększa ryzyko wtopy. 9 lat temu w moim przypadku to właśnie było priorytetem więc wybierałem spośród silników wolnossących. Wygrała sprawdzona konstrukcja i nie rozczarowała. Aż żal mi dzisiaj ją zamienić na coś innego. Dzisiaj sytuacja się zmieniła i jakbym kupował teraz to wybrałbym Teslę model 3 lub Y bo priorytetem jest wygoda użytkowania. Na dalszy plan się przesunęła bezawaryjność. Nie znajduję auta bardziej pewnego jak na dostępne dane (3 czy Y są stosunkowo niedawno na rynku) i oferującego taki poziom wygody użytkowania. Jestem jednak świadomy zwiększonego ryzyka, które akceptuję i nie opowiadam, że elektryki są tak samo bezawaryjne jak silniki wolnossące bo nie ma na to danych. 

Edytowane przez Citric

Napisano

Panowie. Trafiliście na wybitnego znawcę, z wieloletnim doświadczeniem który na codzień naprawia dziesiątki aut z doładowaniem i wtryskiem bezpośrednim i dwumasami i rozrządami. Pewnie ideałem dla niego jest w123 Mercedesa z dieslem 2.0 55KM który bywało że bańkę strzelił między naprawami.
Tak że @polarny @bogus
Dajce sobie święty spokój. On ma, wie, zna się używa na codzień silników z doładowaniem.












Swoją drogą jak dobrze że ciężarówki nie mają wtrysku bezpośredniego, turbodoładowania… stały by na każdej drodze rozkraczone.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
8 minut temu, WaWeR napisał(a):

Panowie. Trafiliście na wybitnego znawcę, z wieloletnim doświadczeniem który na codzień naprawia dziesiątki aut z doładowaniem i wtryskiem bezpośrednim i dwumasami i rozrządami. Pewnie ideałem dla niego jest w123 Mercedesa z dieslem 2.0 55KM który bywało że bańkę strzelił między naprawami.
Tak że @polarny @bogus
Dajce sobie święty spokój. On ma, wie, zna się używa na codzień silników z doładowaniem.

Swoją drogą jak dobrze że ciężarówki nie mają wtrysku bezpośredniego, turbodoładowania… stały by na każdej drodze rozkraczone.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Ta wstaw jeszcze 1,0 TSI do ciężarówek to już będzie hit lepszy od wiecznej turbosprężarki czy dwumasy. :lol:

Napisano
 
Ta wstaw jeszcze 1,0 TSI do ciężarówek to już będzie hit lepszy od wiecznej turbosprężarki czy dwumasy. :lol:

Tak


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano

michal_9004
na giełdzie jest Tiguan z 18/19 roku z małym przebiegiem i spadła cena do budżetu - może warto się zainteresować?
Akurat w poprzedniej budzie bardziej mi pasował niż w nowej.

Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
W dniu 22.11.2025 o 17:15, Citric napisał(a):

Logiczne, że awaryjność rośnie, a nie spada (wiadomo, że przy zachowaniu zaleceń producenta co do ich okresowej wymiany). 

Ja nie pytam, czy awaryjność rośnie, czy spada - tylko na czym ten wzrost awaryjności polega. Podałem ci dwa rozwiązania, być może są jeszcze jakieś inne.

Napisano
56 minut temu, Polarny napisał(a):

Ja nie pytam, czy awaryjność rośnie, czy spada - tylko na czym ten wzrost awaryjności polega. Podałem ci dwa rozwiązania, być może są jeszcze jakieś inne.

 

Przecież wiadomo, że ten wzrost awaryjności polega na unieruchomieniu auta na czas nieprzewidzianej przez producenta wymiany rozrządu (jeśli udało się zapobiec zerwaniu) oraz ewentualnej naprawy uszkodzeń powstałych wskutek zerwania. 

Napisano
 
Przecież wiadomo, że ten wzrost awaryjności polega na unieruchomieniu auta na czas nieprzewidzianej przez producenta wymiany rozrządu (jeśli udało się zapobiec zerwaniu) oraz ewentualnej naprawy uszkodzeń powstałych wskutek zerwania. 
Co ile wymienia się rozrząd w tym Twoim citroenie?

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
10 godzin temu, Citric napisał(a):

 

Przecież wiadomo, że ten wzrost awaryjności polega na unieruchomieniu auta na czas nieprzewidzianej przez producenta wymiany rozrządu (jeśli udało się zapobiec zerwaniu) oraz ewentualnej naprawy uszkodzeń powstałych wskutek zerwania. 

Czyli odkryłeś, że jak rozrząd się popsuje, to następuje wzrost awaryjności. 

Ale tylko w silnikach z turbo?

Napisano
10 godzin temu, Citric napisał(a):

 

Przecież wiadomo, że ten wzrost awaryjności polega na unieruchomieniu auta na czas nieprzewidzianej przez producenta wymiany rozrządu (jeśli udało się zapobiec zerwaniu) oraz ewentualnej naprawy uszkodzeń powstałych wskutek zerwania. 

 

1 godzinę temu, BOGUS napisał(a):

Co ile wymienia się rozrząd w tym Twoim citroenie?
 

 

W dniu 22.11.2025 o 19:03, WaWeR napisał(a):

Panowie. Trafiliście na wybitnego znawcę

 

 

Przestańcie! Przyznajcie wreszcie racje użytkownikowi @Citric że ma naprawdę szczęście że posiada swój bezawaryjny samochód bez zbędnego turbo, dwumasy i rozrządu ;] Żadne argumenty nie przebiją bezawaryjności silnika niedoładowanego "bez rozrządu". Moja taxi pewnie lubi te auta bo eksploatacja jest przewidywalna. Sam nawet 2 dni jeździłem C-Elysee zastępczym, jakie to było nudne i proste auto, będzie miało drugie życie w afryce ;]

 

 

Napisano
15 godzin temu, BOGUS napisał(a):

Co ile wymienia się rozrząd w tym Twoim citroenie?

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka
 

 

W zależności od warunków 10 lat/ 150 000 km lub 8 lat/120 000 km. 

 

14 godzin temu, Polarny napisał(a):

Czyli odkryłeś, że jak rozrząd się popsuje, to następuje wzrost awaryjności. 

Ale tylko w silnikach z turbo?

 

Tobie odkryłem. Nie tylko w samochodach z turbosprężarką. Jeśli jednak odrzucisz te wadliwe (nie tylko ze względu na rozrząd) to z turbosprężarka zostają tylko te w fazie beta testów co jeszcze nic nie udowodniły w dziedzinie bezawaryjności.  

 

13 godzin temu, komor napisał(a):

 

 

 

 

Przestańcie! Przyznajcie wreszcie racje użytkownikowi @Citric że ma naprawdę szczęście że posiada swój bezawaryjny samochód bez zbędnego turbo, dwumasy i rozrządu ;] Żadne argumenty nie przebiją bezawaryjności silnika niedoładowanego "bez rozrządu". Moja taxi pewnie lubi te auta bo eksploatacja jest przewidywalna. Sam nawet 2 dni jeździłem C-Elysee zastępczym, jakie to było nudne i proste auto, będzie miało drugie życie w afryce ;]

 

 

 

Uczepiliście się tego C-Elysée jak rzep psiego ogona. Nie licytujcie się bo jeszcze przekroczycie widełki wątku, a ja i tak nie zamierzam sprzedawać tego klejnotu. Akurat w Afryce tego się trochę sprzedało to możecie stamtąd sprowadzić jak w Polsce nie znajdziecie chętnego do sprzedaży. ;]

 

Jakby te części charakterystyczne dla turbodoładowanych były takie wieczne to już dawno byście się zobowiązali do pokrycia ich kosztów dla autora wątku w przypadku wpadki. Wiecie jednak, że to bzdura więc sami wymieniacie całe auta zanim zaczną robić wir w portfelu (chyba nie dotyczy Polarnego, który wytrwale testuje póki co). 

 

 

Napisano
8 godzin temu, Citric napisał(a):

Wiecie jednak, że to bzdura więc sami wymieniacie całe auta zanim zaczną robić wir w portfelu (chyba nie dotyczy Polarnego, który wytrwale testuje póki co). 

 

Ty kolego z kolei uczepiłeś się turbodoładowanych jakby miały zniszczyć świat. Obecnie auta zmieniam co 3-4 lata, ale jeszcze nigdy w powodu turbosprężarki, wcześniej był to wadliwy blok silnika, rozszczelniająca się pompa CR. Co Ci w życiu te turbospężarki zrobiły to nie chce myśleć, ale może kiedyś dasz im jeszcze szanse ;l To jest akurat chyba najmniej awaryjna część w doładowanych silnikach.

Napisano
27 minut temu, komor napisał(a):

 

Ty kolego z kolei uczepiłeś się turbodoładowanych jakby miały zniszczyć świat. Obecnie auta zmieniam co 3-4 lata, ale jeszcze nigdy w powodu turbosprężarki, wcześniej był to wadliwy blok silnika, rozszczelniająca się pompa CR. Co Ci w życiu te turbospężarki zrobiły to nie chce myśleć, ale może kiedyś dasz im jeszcze szanse ;l To jest akurat chyba najmniej awaryjna część w doładowanych silnikach.

Daj sobie spokój. :chaja:
Przecież każdy wie że turbo wymieniasz co wymianę oleju, taka profilaktyka:ksiadz:.

Każdy serwis to wie, każdy serwis to robi tylko nie mówi o tym klientom bo wszyscy by się rzucili na silniki niedoładowane i czym by w Afryce jeździli...:nie_wiem:

I jeszcze te padające rozrządy....:O

Napisano

Przeciętny TDI sprowadzany do PL jeszcze 5-10 lat temu mial 350-550k km przebiegu wiec serwisy regenerujące turbo miały co robić. Skąś się ta leganda awaryjnych spreżarek wzieła.

Obecnie mechanicy robią pieniadz głównie na elementach które pojawiły sie w silnikach z powodu ekologii. 

Edytowane przez Truecolor

Napisano
3 godziny temu, komor napisał(a):

 

Ty kolego z kolei uczepiłeś się turbodoładowanych jakby miały zniszczyć świat. Obecnie auta zmieniam co 3-4 lata, ale jeszcze nigdy w powodu turbosprężarki, wcześniej był to wadliwy blok silnika, rozszczelniająca się pompa CR. Co Ci w życiu te turbospężarki zrobiły to nie chce myśleć, ale może kiedyś dasz im jeszcze szanse ;l To jest akurat chyba najmniej awaryjna część w doładowanych silnikach.

 

Nie uczepiłem się. Napisałem proste zdanie, że z silnikami turbodoładowanymi są dodatkowe problemy, a wy zrobiliście krucjatę, żeby obalić tą tezę i uczepiliście się samej turbosprężarki jakby to była jedyna różnica w porównaniu z silnikiem wolnossącym, pomimo tłumaczenia, że to nie jest prawdą. Jakby turbosprężarki były takie och i ach to firmy je regenerujące zbankrutowałyby już dawno. Jednak istnieją nawet pomimo rynku używanych turbosprężarek.

Edytowane przez Citric

Napisano
41 minut temu, Citric napisał(a):

Nie uczepiłem się. Napisałem proste zdanie, że z silnikami turbodoładowanymi są dodatkowe problemy, a wy zrobiliście krucjatę, żeby obalić tą tezę i uczepiliście się samej turbosprężarki jakby to była jedyna różnica w porównaniu z silnikiem wolnossącym, pomimo tłumaczenia, że to nie jest prawdą. Jakby turbosprężarki były takie och i ach to firmy je regenerujące zbankrutowałyby już dawno. Jednak istnieją nawet pomimo rynku używanych turbosprężarek.

 

Fajne te Twoje opowieści. Lubię to przekonanie o awaryjności doładowanych itd. Zrób nimi z kilkaset kkm i wtedy pogadamy. 

Napisano
5 minut temu, futrzak napisał(a):

 

Fajne te Twoje opowieści. Lubię to przekonanie o awaryjności doładowanych itd. Zrób nimi z kilkaset kkm i wtedy pogadamy. 

 

A jak napiszę, że skakanie na główkę do rzeki jest niebezpieczne to doradzisz mi skoczyć kilkaset razy, żebyśmy pogadali? :hehe:

Napisano
29 minut temu, Citric napisał(a):

A jak napiszę, że skakanie na główkę do rzeki jest niebezpieczne to doradzisz mi skoczyć kilkaset razy, żebyśmy pogadali? :hehe:

 

Ja już skakałem, przy okazji zdobyłem pewne umiejętności, a Ty nadal boisz się wejść na pomost :palacz:

Napisano
20 godzin temu, Citric napisał(a):

Tobie odkryłem.

Nikomu tu nie odkryłeś. Tylko sobie.

20 godzin temu, Citric napisał(a):

Nie tylko w samochodach z turbosprężarką.

Więc po co o tym piszesz, skoro mowa o tych diabelskich turbosprężarkach, co to tylko czyhają, by się popsuć?

20 godzin temu, Citric napisał(a):

z turbosprężarka zostają tylko te w fazie beta testów co jeszcze nic nie udowodniły w dziedzinie bezawaryjności

To coś długo te beta-testy trwają. Już ponad 20 lat.

Napisano

Koncertowo zarżnęliście koledze wątek... :facepalm:

Napisano
11 godzin temu, futrzak napisał(a):

 

Ja już skakałem, przy okazji zdobyłem pewne umiejętności, a Ty nadal boisz się wejść na pomost :palacz:

 

Dobrze, że nie zdobyłeś wózka inwalidzkiego. Często jest on nagrodą główną. 

 

5 godzin temu, Polarny napisał(a):

Nikomu tu nie odkryłeś. Tylko sobie.

Więc po co o tym piszesz, skoro mowa o tych diabelskich turbosprężarkach, co to tylko czyhają, by się popsuć?

To coś długo te beta-testy trwają. Już ponad 20 lat.

 

Zasugerowałeś, że czerpię wiedzę z jakiś grup ""turbo fuj, tylko wolnossaki" wiec Ci odpisałem, że byłem nawet na grupie Golfa przy początkach silników TSI i przybliżyłem wnioski samych właścicieli podając kontekst. Nie moją wina, że nie ogarniasz czytanego tekstu i się przyssałeś do rozrządu, gdzie wielokrotnie pisałem, że nie chodzi o jedną szczególną część, ale większą złożoność samej konstrukcji powodującą więcej problemów niż w silnikach wolnossących.. Raz wypadnie na jedną rzecz, potem inną i tak to się napędza. Na gwarancji wyjdą jedynie prostackie wpadki, a reszta w długim okresie czasu. Pewnie zmieniasz auta to długo trwają te beta testy. Test, aby miał jakąkolwiek wartość powinien być przeprowadzony w długiej perspektywie na tym samym aucie (a najlepiej kilkuset trzymanych tak samo długo), a nie na kilku autach w sumie trzymanych dłuższy okres czasu. Jest to niewykonalne dla 1 osoby dlatego analizuję grupy na których jest duża liczba właścicieli. W ten sposób to inni odwalają brudną robotę, a tylko pozostaje to przeanalizować. 

Edytowane przez Citric

Napisano
14 godzin temu, Citric napisał(a):

byłem nawet na grupie Golfa przy początkach silników TSI i przybliżyłem wnioski samych właścicieli podając kontekst.

Czyli masz dane żenująco nieaktualne.

14 godzin temu, Citric napisał(a):

większą złożoność samej konstrukcji powodującą więcej problemów niż w silnikach wolnossących.

Statystycznie jakaś większa awaryjność może będzie, ale to zupełnie nieistotne w porównaniu do innych usterek, które i tak by były.

14 godzin temu, Citric napisał(a):

Pewnie zmieniasz auta to długo trwają te beta testy.

Nie za bardzo zmieniam - póki co mam 12-letniego superba i 14-letnią corsę. 

I faktycznie przypominam sobie, że musiałem w corsie po zakupie, jako 10-letniej, wydać jakieś 150 PLN na "zestaw naprawczy turbo" wraz z robocizną. Ty pewnie wolałbyś diesla bez turbo - zaoszczędziłbyś tę niebanalną kwotę.

Napisano
9 godzin temu, Polarny napisał(a):

Czyli masz dane żenująco nieaktualne.

 

Aż tak to nie. To był tylko przykład. Jak kupowałem C-Elysée to teź przeglądałem forum Rapida, ale efekt ten sam. Jakieś inne wpadki, a polecane silniki to te, które jeszcze nie dojechały nawet do końca gwarancji. 

9 godzin temu, Polarny napisał(a):

Statystycznie jakaś większa awaryjność może będzie, ale to zupełnie nieistotne w porównaniu do innych usterek, które i tak by były.

 

Widzę, że zaczynasz ogarniać. Ja oceniam te prawdopodobieństwo na bliskie pewności. Dodatkowo mam alergie na usterki więc dla mnie to jest bardzo istotne. Rozumiem jednak ludzi dla których to jest nieistotne i nie wypowiadam się w takich wątkach. Tutaj autor zaznaczył bezawaryjność ponad osiągi więc uznałem, że mamy podobny profil i podzieliłem się moją wiedzą. 

 

9 godzin temu, Polarny napisał(a):

Nie za bardzo zmieniam - póki co mam 12-letniego superba i 14-letnią corsę. 

I faktycznie przypominam sobie, że musiałem w corsie po zakupie, jako 10-letniej, wydać jakieś 150 PLN na "zestaw naprawczy turbo" wraz z robocizną. Ty pewnie wolałbyś diesla bez turbo - zaoszczędziłbyś tę niebanalną kwotę.

 

Superba masz chyba od nowego albo prawie nowego więc to może dostarczyć informacji, ale w Corsie to nie wiesz czy poprzedni właściciel coś robił czy nie. Nie wiem czy z tym zestawem naprawczym to żart czy faktycznie coś było, ale mam obawy, że wyznawcy wiecznego turbo Cię dojadą za wygłaszanie herezji. ;] Diesla toleruję tylko w ciągnikach więc nie kupiłbym pod żadną postacią. :) 

Edytowane przez Citric

Napisano
W dniu 12.11.2025 o 21:20, michal_9004 napisał(a):

4.4 VW tiguan 1.4 150km, 1.5 150km

na giełdzie masz Tiguana

 

rozważyłbym jeszcze kia ceed 1.4 140KM manual kombi jeśli znajdziesz ciekawy egzemplarz

Napisano
10 godzin temu, Citric napisał(a):

Jak kupowałem C-Elysée to teź przeglądałem forum Rapida, ale efekt ten sam. Jakieś inne wpadki, a polecane silniki to te, które jeszcze nie dojechały nawet do końca gwarancji. 

Czyli ileś lat temu pisali, że silniki sprzed iluś lat nie są polecane - i to właśnie ze względu na turbo?

Bo TSi od początku miał problemy z różnymi silnikami, ale akurat turbo się w nich nie psuło.

10 godzin temu, Citric napisał(a):

Ja oceniam te prawdopodobieństwo na bliskie pewności.

Ale pewności czego? Że w ciągu 15 lat trzeba będzie wydać 150 PLN na turbo?

10 godzin temu, Citric napisał(a):

w Corsie to nie wiesz czy poprzedni właściciel coś robił czy nie

I ta niewiedza to argument, że pewnie coś robił? Corsa jako 10-latek została sprawdzona przez mechanika przed zakupem - bardzo ją rekomendował. I nie pomylił się.

10 godzin temu, Citric napisał(a):

Nie wiem czy z tym zestawem naprawczym to żart czy faktycznie coś było, ale mam obawy, że wyznawcy wiecznego turbo Cię dojadą za wygłaszanie herezji.

150 PLN - to jest dużo poniżej granicy bólu. Jeszcze mechanik powiedział, że właściwie to można jeździć, ale lepiej zrobić. Więc tak naprawdę owi "wyznawcy" mają to dokładnie tam, gdzie panuje wieczna ciemność.

 

Z 15 lat temu bym ci jeszcze przyznawał rację - ale teraz świat poszedł do przodu. Ty natomiast drepczesz w miejscu.

 

 

Napisano
1 godzinę temu, Polarny napisał(a):

Czyli ileś lat temu pisali, że silniki sprzed iluś lat nie są polecane - i to właśnie ze względu na turbo?

Bo TSi od początku miał problemy z różnymi silnikami, ale akurat turbo się w nich nie psuło.

 

 

Po raz n-ty Ci piszę, że silnik turbodoładowany to nie tylko wstawienie turbosprężarki do silnika wolnossącego, ale różnic się o wiele więcej, normalnie jak krew w piach. Właśnie chodzi o te problemy o które pisałeś w przypadku tych silników TSI. Nie będę się pakował na minę bo akurat turbo nie zdążyło paść. 

 

1 godzinę temu, Polarny napisał(a):

I ta niewiedza to argument, że pewnie coś robił? Corsa jako 10-latek została sprawdzona przez mechanika przed zakupem - bardzo ją rekomendował. I nie pomylił się.

 

 

To argument, że nie wiesz, a się wypowiadasz jakbyś wiedział. 

 

1 godzinę temu, Polarny napisał(a):

150 PLN - to jest dużo poniżej granicy bólu. Jeszcze mechanik powiedział, że właściwie to można jeździć, ale lepiej zrobić. Więc tak naprawdę owi "wyznawcy" mają to dokładnie tam, gdzie panuje wieczna ciemność.

 

Z 15 lat temu bym ci jeszcze przyznawał rację - ale teraz świat poszedł do przodu. Ty natomiast drepczesz w miejscu.

 

 

 

Każdy ma inną granicę bólu. Nawet nie chodzi o o samą kwotę, ale problemy z ciąganiem się po mechanikach. Zakładanie, że w każdym silniku turbodoładowanym akurat padnie to samo i koszt naprawy ograniczy się do akurat 150 PLN też jest naiwnością.

 

1 godzinę temu, Polarny napisał(a):

Z 15 lat temu bym ci jeszcze przyznawał rację - ale teraz świat poszedł do przodu. Ty natomiast drepczesz w miejscu.

 

 

Co się zmieniło? To, że kupiłeś i będziesz szedł w zaparte, że moje jest najlepsze bo raczej nie konstrukcja silnika turbodoładowanego? Właśnie nie drepczę, ale idę do przodu i pomijam konstrukcje nie mające sensu (turbodoładowane i hybrydy), a Ty zostałeś w tyle nawet tego nie zauważając. Obecnie są silniki elektryczne, które mają dużo lepszą wygodę prowadzenia oczywiście za cenę większej niewiadomej niż w przypadku silników turbodoładowanych, ale za dodatkowe ryzyko masz ogromne korzyści, a w silnikach turbodoładowanych prawie niezauważalne. 

Edytowane przez Citric

Napisano
Godzinę temu, Citric napisał(a):

 

Po raz n-ty Ci piszę, że silnik turbodoładowany to nie tylko wstawienie turbosprężarki do silnika wolnossącego, ale różnic się o wiele więcej, normalnie jak krew w piach.

Wymienisz jakie to zmiany konstrukcyjne komplikujące budowę silnika trzeba wprowadzić by uturbić silnik ?

I jak wpływają na ową owianą złą sławą awaryjność silników turbo.

Edytowane przez WaWeR

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.