Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Skoro ostra zima..

Featured Replies

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, futrzak napisał:

Samochodów? hehe

piekna

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

Myję na automatach zwykle do temperatury -10 i nic się nie dzieje. Automat suszy, więc nie wyjedziesz autem pokrytym warstwą lodu. Jedyne o czym trzeba pamiętać to żeby po dojechaniu do domu z myjni otworzyć i zamknąć wszystkie drzwi, bo zwykle już zaczynają wtedy przymarzać a jak nimi poruszysz to się odkleją i potem już nie przymarzają. Poniżej -10 to albo myjnie nie działają już albo zamarzną drzwi jeszcze w drodze do domu więc staram się wtedy nie myć.

Kiedyś jak wyjeżdżałem z miasta w trasę, to podjechałem po drodze na automat. Wszystko by było dobrze, ale po drodze zacząłem słyszeć jakieś dziwne dźwięki w słupkach przednich. Woda z myjni pozamarzała w jakieś kuleczki za maskownicą przednej szyby i od pędu wiatru sobie te drobinki skakały i podnosiły się do góry. Skończyło się dopiero wtedy, jak samochód postał na słońcu rotfl2

Napisano
Teraz, futrzak napisał:

Kiedyś jak wyjeżdżałem z miasta w trasę, to podjechałem po drodze na automat. Wszystko by było dobrze, ale po drodze zacząłem słyszeć jakieś dziwne dźwięki w słupkach przednich. Woda z myjni pozamarzała w jakieś kuleczki za maskownicą przednej szyby i od pędu wiatru sobie te drobinki skakały i podnosiły się do góry. Skończyło się dopiero wtedy, jak samochód postał na słońcu rotfl2

Na uszczelkach drzwi i szyb jeśli po myjni jedziesz w trasie woda potrafi też przymarznąć i wtedy na dziurach lubi to trzeszczeć lub skrzypieć zanim się nie rozrusza lub odtaje.

ok

Edytowane przez Ryb

Napisano
11 godzin temu, Ryb napisał:

Kupa śmiechu musi być z takim obserwowaniem po drodze zasięgu zamiast po prostu zjechać i zatankować gdy się zapali lampka. Albo pojechać w trasę bez planowania i z niepełnym zbiornikiem paliwa? To dopiero nudy.

oczy2

W sobotę sobie skoczyliśmy do Włoch na weekend, w wypożyczalni nie mieli "mojego" auta i dostałem Puga 408 PlugIn. Jak to we Włoszech bateria pusta, ale... auto zatankowane do pełna pokazywało 370 km zasięgu. Pojechaliśmy na spontanie do Rzymu, jakieś 200km, przy parkowaniu pokazywał zasięg 220 km - niby ok, jechałem spokojnie więc nadrobił.

Wsiadając do auta na powrocie miałem 187 km do przejechania i zasięg 220. Po pięciu minutach zasięg spadł na 190, kolejnych pięć minut (cały czas tempomat i 130km/h) do 150, po 20 minutach miałem już 90km. Stwierdziłem że zjadę i zatankuję, ale zanim dojechałem do stacji pokazał 170 km, do celu było 120km więc olałem temat i pojechałem dalej.

Pięć minut później miałem zasięg 65 km i pikanie plus pomarańczowo migający ekran, pikanie powtarzało się regularnie doprowadzając mnie do szału, zasięg spadał co minutę o 5 km i chwilę później miałem już 35.

Zrezygnowany zjechałem na stację, zanim wysiadłem zasięg wskoczył na 120km. Qwa.

Wczoraj przed oddaniem auta zjeżdżałem z jakiejś górskiej miejscowości, zresetowałem licznik, przyjechałem pod lotnisko ze średnim spalaniem 3.7 litra, zatankowałem do pełna, pokazał zasięg 600km. Zostawiłem zastanawiając się jak bardzo będzie przeklinał kolejny użytkownik jak mu zasięg spadnie o połowę w 30 minut.

Fajne auto, ale co oni tam naklikali w tym oprogramowaniu, to ja nie wiem.

Napisano
4 minuty temu, bizz napisał:

W sobotę sobie skoczyliśmy do Włoch na weekend, w wypożyczalni nie mieli "mojego" auta i dostałem Puga 408 PlugIn. Jak to we Włoszech bateria pusta, ale... auto zatankowane do pełna pokazywało 370 km zasięgu. Pojechaliśmy na spontanie do Rzymu, jakieś 200km, przy parkowaniu pokazywał zasięg 220 km - niby ok, jechałem spokojnie więc nadrobił.

Wsiadając do auta na powrocie miałem 187 km do przejechania i zasięg 220. Po pięciu minutach zasięg spadł na 190, kolejnych pięć minut (cały czas tempomat i 130km/h) do 150, po 20 minutach miałem już 90km. Stwierdziłem że zjadę i zatankuję, ale zanim dojechałem do stacji pokazał 170 km, do celu było 120km więc olałem temat i pojechałem dalej.

Pięć minut później miałem zasięg 65 km i pikanie plus pomarańczowo migający ekran, pikanie powtarzało się regularnie doprowadzając mnie do szału, zasięg spadał co minutę o 5 km i chwilę później miałem już 35.

Zrezygnowany zjechałem na stację, zanim wysiadłem zasięg wskoczył na 120km. Qwa.

Wczoraj przed oddaniem auta zjeżdżałem z jakiejś górskiej miejscowości, zresetowałem licznik, przyjechałem pod lotnisko ze średnim spalaniem 3.7 litra, zatankowałem do pełna, pokazał zasięg 600km. Zostawiłem zastanawiając się jak bardzo będzie przeklinał kolejny użytkownik jak mu zasięg spadnie o połowę w 30 minut.

Fajne auto, ale co oni tam naklikali w tym oprogramowaniu, to ja nie wiem.

No ale to Stellantis, to nie wiem czego się spodziewałeś.

hehe

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

No ale to Stellantis, to nie wiem czego się spodziewałeś.

hehe

Niczego się nie spodziewałem bo wynająłem Jeepazlosnik

A że akurat poprzednik nie zdążył zwrócić to wcisnęli mi to.

A Pug mnie mega pozytywnie zaskoczył jakością wnętrza i działania systemów - wszystkich oprócz wskazania zasięguzlosnik

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał:

No ale to Stellantis, to nie wiem czego się spodziewałeś.

hehe

Ja tam nie narzekam, niemniej nie twierdzę, że takie cuda to dobre rozwiązanie. Mimo wszystko przez tyle to mnie zaskoczyło niegatywnie z czymś takim Subaru Legacy, w którym zasięg nagle zniknął i jak się okazało paliwo też rotfl2

Napisano
15 minut temu, futrzak napisał:

Ja tam nie narzekam, niemniej nie twierdzę, że takie cuda to dobre rozwiązanie. Mimo wszystko przez tyle to mnie zaskoczyło niegatywnie z czymś takim Subaru Legacy, w którym zasięg nagle zniknął i jak się okazało paliwo też rotfl2

Przynajmniej konsekwentnie.

hehe

Napisano

Po odpaleniu na kabelki podjechałem wymienić akumulator do mojego lokalnego sklepu tylko z akumulatorami. A tam na ulicy kolejka jak do McDriva hehe

Na podwórku w dwóch wymieniają akumulatory a kilka przed bramą zlosnik jeszcze takiego czegoś nie widziałem.

Napisano
22 godziny temu, lucash napisał:

to jak am się Wasze autka trzymają?

Mój strucel wczoraj rzucił palenie.

Kręcił, kręcił jak głupi. Kaszlnął ze trzy razy i w końcu skończył się akumulator.

Trochę dziwne, bo 2 tygodnie temu był taki sam mróz w nocy i odpalił.

A teraz foch...foch

Edytowane przez ochkarol

Napisano
Godzinę temu, ochkarol napisał:

Mój strucel wczoraj rzucił palenie.

Kręcił, kręcił jak głupi. Kaszlnął ze trzy razy i w końcu skończył się akumulator.

Trochę dziwne, bo 2 tygodnie temu był taki sam mróz w nocy i odpalił.

A teraz foch...foch

No pa, a taka prawie 20 letnia 307 z 1.6 HDI odpaliła od strzała i się sprzedała rotfl2 Znajomy wysnuł teorię, że ten wysyp kupujących to skutek zimy i padłych prerełek rotfl2

Napisano
W dniu 1.02.2026 o 20:34, lucash napisał:

to jak am się Wasze autka trzymają?

U mnie już wymieniona przednia szyba. Myślałem że dojeżdzimy dłużej z małym pęknięciem ale dziadek mróz inne plany przedstawił bo poszło przez całą szybę pewnego mroźnego dnia.
Skrzypią amortyzatory przy -10 na chopkach oczy
Nogi/stopy marzną ale to coś ze sterowaniem klapami i nie ma jak się do tego dobrać. Bucha żarem ale nawiew na nogi ma swoje humory. W długą trasę przy takim mrozie jak dziś bym chyba nie zaryzykował, no może z kocem hmm

Przy -17 dziś rano LPG przełącza po 2km i nie przerywa, elektronika nie wariuje, rumuński czosnek odebrany w czwartek sprawdza się zlosnik

Napisano
37 minut temu, futrzak napisał:

No pa, a taka prawie 20 letnia 307 z 1.6 HDI odpaliła od strzała i się sprzedała rotfl2

No właśnie mnie mój 16-letni strucel z takim samym motorem zaskoczył (negatywnie)... nie_wiem

Napisano
3 godziny temu, MarcG napisał:

Po odpaleniu na kabelki podjechałem wymienić akumulator do mojego lokalnego sklepu tylko z akumulatorami. A tam na ulicy kolejka jak do McDriva hehe

Na podwórku w dwóch wymieniają akumulatory a kilka przed bramą zlosnik jeszcze takiego czegoś nie widziałem.

Dzisiaj kolega chwalił swój stary akumulator i po pracy odpalał z boostera ;]

Napisano
27 minut temu, ochkarol napisał:

No właśnie mnie mój 16-letni strucel z takim samym motorem zaskoczył (negatywnie)... nie_wiem

Nie wiem jak z serwisem u Ciebie, ale u mnie był regularny i dość dokładny, przez cały okres życia. Fura służyła od jakiegoś czasu do jazdy na grzyby, jakieś chałupowe zakupy, do wywożenia śmieci do PSZOK itd. Co ona u nas przeżyła przez tyle lat - z żonką łatwo nie miała rotfl2

Napisano
23 minuty temu, futrzak napisał:

Nie wiem jak z serwisem u Ciebie, ale u mnie był regularny i dość dokładny, przez cały okres życia. Fura służyła od jakiegoś czasu do jazdy na grzyby, jakieś chałupowe zakupy, do wywożenia śmieci do PSZOK itd.

Serwis jest regularny. Co znaczy dokładny? Wszystkie naprawy na bieżąco. Wtryski niedawno regenerowane. Ostatnio wymieniane było sprzęgło ale tu nie znajduję związku.

Struclem jeżdżę codziennie do pracy (2x5km), sobota jakieś zakupy i te sprawy.

Podejrzewam paliwo, bo aku kręcił bardzo dużo razy zanim zdechł.

Edytowane przez ochkarol

Napisano
6 minut temu, ochkarol napisał:

Podejrzewam paliwo, bo aku kręcił bardzo dużo razy zanim zdechł.

Paliwa bym nie podejrzewał - nie wiem gdzie tankujesz, ale osobiście ostatni raz problemy z ON miałem ponad 20 lat temu i to w VW, tankuję głównie na markowych stacjach. Pugi mają podgrzewany filtr paliwa, nie wiem jak złe by musiało być paliwo, skoro miała by to być jego wina. Zimowy ON jest jakoś od listopada i bez pogrzewania nie ma prawa być problemu przy minum -20C. No chyba, że robisz tak małe przebiegi, że miałeś jeszcze przejściowe. Tego puga tankowałem 8 listopada, dolałem trochę 17 stycznia i na full 22. Reszta diesli nie ma szans na ON niezimowy, bo w miesiącu jest parę-kilka tankowań. Dawno temu dolewałem jakieś depresatory, ale to było tak dawno. Znam przypadki problemów z ON z ostatnich lat, ale te było spowodowane paliwem z "oszczędności", które nie było zimowe...

Napisano
2 minuty temu, futrzak napisał:

Paliwa bym nie podejrzewał - nie wiem gdzie tankujesz,

CircleK, ON Miles Plus tankowane jakieś 4 tygodnie temu. Przy tankowaniu dolany depresator Xeramic. W zbiorniku połowa paliwa.

Pewnie zagadka nie zostanie rozwiązana, bo to ostatnia taka mroźna noc.

Napisano

mój odpalił i dojechał na miejsce i wrócił, z trasy 40 kilometrowej widziałem 3 auta stojące bez kierowców na pasach wyłączonych z ruchu na S-ce,

oraz 2x2busy holujące się

Napisano
  • Autor
11 godzin temu, Pipper napisał:

Przy -17 dziś rano LPG przełącza po 2km i nie przerywa, elektronika nie wariuje, rumuński czosnek odebrany w czwartek sprawdza się zlosnik

to ile tego czosnku do baku sugerujesz? hehe

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, rwIcIk napisał:

Dzisiaj kolega chwalił swój stary akumulator i po pracy odpalał z boostera ;]

zima lubi takich przechwalaczy. Ja swój pdładowałem profilaktycznie na przełomie roku pomimo tego że ma aż 2 lata. A w kanciaku to ładuję raz na kwartał.

Napisano
28 minut temu, lucash napisał:

zima lubi takich przechwalaczy. Ja swój pdładowałem profilaktycznie na przełomie roku pomimo tego że ma aż 2 lata. A w kanciaku to ładuję raz na kwartał.

12 lat, więc miał prawo )

Napisano
  • Autor
10 minut temu, rwIcIk napisał:

12 lat, więc miał prawo )

hehe no to faktycznie bujał w obłokach. Mając 12 letni akumulator to nowy bym woził w bagażniku w taką zimę ;)

Napisano

Ja mam 3-letni ale booster zawsze jeździ w bagażniku. Jak nie ja to może będzie jakaś ładna pani w potrzebie... zlosnik

Napisano
1 godzinę temu, lucash napisał:

to ile tego czosnku do baku sugerujesz? hehe

3 ząbki na start 😁

Napisano
24 minuty temu, marcindzieg napisał:

Ja mam 3-letni ale booster zawsze jeździ w bagażniku. Jak nie ja to może będzie jakaś ładna pani w potrzebie... zlosnik

hitch-hiker-omg.gif

Napisano
12 godzin temu, rwIcIk napisał:

Dzisiaj kolega chwalił swój stary akumulator i po pracy odpalał z boostera ;]

Booster dobra rzecz - leży w domu :) Jak do tej pory używałem tylko do odpalania jak któryś z samochodów stał bardzo długo. Swoją ścieżką musiałem kupić nowy prostownik (znaczy musiałem, powiedzmy, że chciałem), bo uznałem, że skoro samochód parę dni stoi pod chmurką w te mrozy to może bym podładował. Taaa, podładował. Taki zwykły jak miałem do AGM czy innych patentów się nie nadaje - elektronika chwilę po podłączeniu robi jakieś dziwne rzeczy, pokuzuje FULL i tyle hehe

Napisano
16 minut temu, Ryb napisał:

hitch-hiker-omg.gif

Ej, na MK jesteśmy hehe

Napisano
31 minut temu, futrzak napisał:

Ej, na MK jesteśmy hehe

Ups. Odpowiedzi w wątku pasują bardziej do HP, dałem się zmylić.

bzik

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał:

Ups. Odpowiedzi w wątku pasują bardziej do HP, dałem się zmylić.

bzik

Nieiwle brakowało, a dopuściłbym się nieobyczajnego komentarza rotfl2

Napisano
23 godziny temu, lucash napisał:

piekna

To kobity rzucają palenie od straszenia mrozem? totalszok

rotfl2

Napisano
3 godziny temu, futrzak napisał:

Booster dobra rzecz - leży w domu :) Jak do tej pory używałem tylko do odpalania jak któryś z samochodów stał bardzo długo. Swoją ścieżką musiałem kupić nowy prostownik (znaczy musiałem, powiedzmy, że chciałem), bo uznałem, że skoro samochód parę dni stoi pod chmurką w te mrozy to może bym podładował. Taaa, podładował. Taki zwykły jak miałem do AGM czy innych patentów się nie nadaje - elektronika chwilę po podłączeniu robi jakieś dziwne rzeczy, pokuzuje FULL i tyle hehe

Rozumiem bez odpinania akumulatora chciałeś podładować i z ciekawości jaki rodzaj akumulatora?

Napisano
3 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Rozumiem bez odpinania akumulatora chciałeś podładować

Nie, z odpięciem.

3 minuty temu, ZUBERTO napisał:

i z ciekawości jaki rodzaj akumulatora?

Chyba AGM, nie wiem, nie widać zlosnik

Napisano
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał:

Rozumiem bez odpinania akumulatora chciałeś podładować i z ciekawości jaki rodzaj akumulatora?

A po co odpinać?

Nowe auta jeśli mają aku AGM właściwie powinno się podładowywać tylko przez podpięcie prostownika do zacisków pod maską,tak aby IBS wyłapał że akumulator jest ładowany i sterownik wiedział co się dzieje.

Oczywiście dotyczy to ładowarek z ograniczeniem napięcia i zabezpieczniem które nie puszczą jakiegoś przepięcia

Napisano
11 minut temu, Piotrus napisał:

A po co odpinać?

Nowe auta jeśli mają aku AGM właściwie powinno się podładowywać tylko przez podpięcie prostownika do zacisków pod maską,tak aby IBS wyłapał że akumulator jest ładowany i sterownik wiedział co się dzieje.

Oczywiście dotyczy to ładowarek z ograniczeniem napięcia i zabezpieczniem które nie puszczą jakiegoś przepięcia

Wiem bo sam nie odpinam.

Z tego co napisał zrozumiałem, że problem z ładowaniem wystąpił z powodu auta, a nie akumulatora czy "prostownika" (choć wyszło, że powod nie jest znany).

Napisano
10 minut temu, ZUBERTO napisał:

Wiem bo sam nie odpinam.

Z tego co napisał zrozumiałem, że problem z ładowaniem wystąpił z powodu auta, a nie akumulatora czy "prostownika" (choć wyszło, że powod nie jest znany).

Napisałem czarno na białym i powód jest znany:

5 godzin temu, futrzak napisał:

Taki zwykły jak miałem do AGM czy innych patentów się nie nadaje

Potrzebny jest inny prostownik. Powodem był prostownik, nie samochód czy akumulator.

Napisano
22 godziny temu, futrzak napisał:

Paliwa bym nie podejrzewał

I słusznie.

Wleciał nowy akumulator i strucel wrócił do żywych.

Pali od strzała.

Napisano
2 minuty temu, ochkarol napisał:

I słusznie.

Wleciał nowy akumulator i strucel wrócił do żywych.

Pali od strzała.

307 jak się "kończył" akumulator pipczała jakoś przy rozruchu. Jakieś takie pipiiip, pip, pip. Przy weryfikacji aku niby nie wyglądał źle, ale coś szybko się ładował do pełna. Po wymianie sygnał zniknął. W innych wyrobach tej marki tego nie spotkałem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.