Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ja wiem że priusy, Teslę...

Featured Replies

Napisano

Ale.
Każdy telefon nie trzymał ostatecznie parametrów po czasie pomimo np ładowania 20-80 i rzadko szybkiej ładowarki li-ion ki-poly itd itp...
 
To może jak mniej używasz to baterie nie dostaną po dupie.... No nie.
Mam ogniwa jakieś sensowne Samsunga,LG 18650 i rzadko używane w latarce w garażu po kolejnych dwóch latach po odświeżeniu na maszynce poleciały tak jak w załączniku. Generalnie Równia pochyla z każdym rokiem :-(
 
Te jakieś stare wymontowane z laptopem to już w ogóle dawno w śmietniku wylądowały
 
 
Ja wiem Priusy i Teslę chodzą jak złoto ciągle.
Baterie w samochodach to grzane, chłodzone i cud miód, orzeszki a nie to co w telefonach czy trybie storage leżace....
 
To samo bateria roweru elektrycznego zużywanie wysokopradowe, albo jazda zima na zimnym widzę im nie służy pomimo powolnego ładowania...
 
... No fizyki i chemii nie oszukasz :-(
 
 
A dlaczego o tym piszę?
 
-Nie kupuje aut w leasing- auta są u mnie długo, bak nie degraduje, ogniwa na pewno- pytanie tylko w praktyce jak bardzo...?
 
- rzadko drugim miejskim wozidlem będę jeździł w trasy więc np problem szybkiego ładowanie i potencjalnego dobijania tym bateri teoretycznie będzie miał mniejszy wpływ
 
- ale bywa i tak że drugie auto stoi 3-4-6 tygodnie nie ruszane... No przykład pokazuje że ogniwa też niekoniecznie to lubią... ( Generalnie od strony chemii wygląda że nawet mini- minimalny pobór jest lepszy niż przechowywanie nawet w zakresie tzw "storage" to tak na marginesie)
 
- optymalizacja kosztowa powodująca że mamy swoisty downsizing w akumulatorach trakcyjnych nie wróży dobrze trwałości... Większość początkowych CZeroiMiev/Zoe/Leafoe zdaje się to potwierdzac... Niby wciąż jeżdżą ale jak zasięg zima zimnym autem zaczyna się kręcić w zakresie wartości 50-60km no nie będzie fajnie ( ja mam właśnie 30km, Żona 50km w obie strony jeśli tylko prosto do i z pracy)+ lubimy mieć ciepło w aucie- ogrzewanie wygląda ze sporo żre
 
Wychodzi mi że dla Fizola elektryk wciąż nie jest pierwszym wyborem....
 
Pewnie spróbujęmy bo PV na dachu, ale chyba jednak używkę a nie w nówkę na 10 lat się uwiązać (tyle przeciętnie trzyma samochody prywatne- wiem niegodnym AK ;-))c94fc27cf33dec936f99a23ae5afe239.jpg


Napisano
5 godzin temu, Fili_P napisał:

Wychodzi mi że dla Fizola elektryk wciąż nie jest pierwszym wyborem....

Jest takie powiedzenie, że "jakbyś się nie obrócił do d00pa z tyłu"

Samochód to nie jest jakas inwestycja. Z reguły, bo unikatowego nowego modelu Ferrari nie kupujesz aby stało w garażu chyba, co nie?

Po 10 latach taki EV nadal będzie jeździł. Czy będzie miał 80 czy 90% baterii? Aż tak Ci to robi? Nadal będzie jeździł, a potrzebujesz auto dookoła komina.

Najtaniej na pewno wyjdzie Tico z LPG.

Korepetytor mojego syna dojeżdża czasem Clio pierwszą edycją, a jak mu ten padnie, to jakimś busikiem Mitsubishi, też pewnie z początku lat 90tych.

Czasem dojeżdża, ale już nie odjeżdża. Twierdzi że te auta są tanie w eksploatacji i ja mu wierzę.

To jest zawsze kwestia priorytetów. Ja bym np dookoła komina chętnie miał 911, ale zwyczajnie zderza się z profilem mojego codziennego użytkowania.

A elektryk wypada wysmienicie.

Napisano

Nie wiem czy mi się chce zajmować głos w tej dyskusji...

lol

Napisano

Byłoby to dla mnie zagadnienie, gdyby współczesny silnik spalinowy po 10 latach nadal jeździł jak nowy i nie wymagał wymiany połowy osprzętu, albo jak w przypadku astry teścia całego silnika po 4 latach.

Zakładam po prostu, że 10 letni samochód będzie wart między 10groszy/kg a 10% ceny zakupu.

Napisano

Przeczytałem dwa razy. Czego Ty chcesz? hmm

Jeździsz często ale krótko, masz gdzie ładować to EV. Walisz trasy jak przedstawiciel handlowy Thermomixa diesel. Masz 150 lat taxi. Wszystko pomiędzy benzyna w miękkiej hybrydzie.

Napisano
14 minut temu, iwik napisał:

Byłoby to dla mnie zagadnienie, gdyby współczesny silnik spalinowy po 10 latach nadal jeździł jak nowy i nie wymagał wymiany połowy osprzętu, albo jak w przypadku astry teścia całego silnika po 4 latach.

Zakładam po prostu, że 10 letni samochód będzie wart między 10groszy/kg a 10% ceny zakupu.

Można kupić samochód nawet dzisiaj, który z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie jeździł jak nowy za te 10 lat, ale to jest właśnie kwestia priorytetów.

Myślę że taki powiedzmy jakiś Yaris czy ogólnie jakaś Toyota jest dużą szansą na powodzenie takiego przedsięwzięcia.

Odnośnie baterii.

Ja miałem podobne rozkminki przy eGolfie. Do dzisiaj żałuję i to bardzo, sprzedania tego samochodu.

Spełniał idealnie założenia auta dookoła komina i na krótkie trasy. A od biedy jakąś do 300km się nim zrobiło ze 2x i nie było bólu.

Bałem się właśnie o baterię, chociaż jak auto sprzedawałem to miało 5 lat i jakoś degradacji nie było czuć wcale.

Jak człowiek szuka problemów to na pewno jakieś znajdzie.

Napisano

Wynająć na dwa-trzy lata, oddać i włala. Z braku na rynku kolejnych Jagów zaczynamy się z żoną zastanawiać nad wynajmem elektrycznej mydelniczki*.

nie_wiem

* Nie, nie Tesli. Aż tak nisko nie upadliśmy.

hehe

Edytowane przez Ryb

Napisano
25 minut temu, Ryb napisał:

Wynająć na dwa-trzy lata, oddać i włala. Z braku na rynku kolejnych Jagów zaczynamy się z żoną zastanawiać nad wynajmem elektrycznej mydelniczki*.

nie_wiem

* Nie, nie Tesli. Aż tak nisko nie upadliśmy.

hehe

witamy na forum kolejnego entuzjaste EV zlosnik

Napisano
Teraz, PawelWaw napisał:

witamy na forum kolejnego entuzjaste EV zlosnik

Ja zawsze podchodziłem do EV bardzo entuzjastycznie.

zlosnik

Napisano
9 godzin temu, Fili_P napisał:

Ale.
Każdy telefon nie trzymał ostatecznie parametrów po czasie pomimo np ładowania 20-80 i rzadko szybkiej ładowarki li-ion ki-poly itd itp...
 
To może jak mniej używasz to baterie nie dostaną po dupie.... No nie.
Mam ogniwa jakieś sensowne Samsunga,LG 18650 i rzadko używane w latarce w garażu po kolejnych dwóch latach po odświeżeniu na maszynce poleciały tak jak w załączniku. Generalnie Równia pochyla z każdym rokiem :-(
 
Te jakieś stare wymontowane z laptopem to już w ogóle dawno w śmietniku wylądowały
 
 
Ja wiem Priusy i Teslę chodzą jak złoto ciągle.
Baterie w samochodach to grzane, chłodzone i cud miód, orzeszki a nie to co w telefonach czy trybie storage leżace....
 
To samo bateria roweru elektrycznego zużywanie wysokopradowe, albo jazda zima na zimnym widzę im nie służy pomimo powolnego ładowania...
 
... No fizyki i chemii nie oszukasz :-(
 
 
A dlaczego o tym piszę?
 
-Nie kupuje aut w leasing- auta są u mnie długo, bak nie degraduje, ogniwa na pewno- pytanie tylko w praktyce jak bardzo...?
 
- rzadko drugim miejskim wozidlem będę jeździł w trasy więc np problem szybkiego ładowanie i potencjalnego dobijania tym bateri teoretycznie będzie miał mniejszy wpływ
 
- ale bywa i tak że drugie auto stoi 3-4-6 tygodnie nie ruszane... No przykład pokazuje że ogniwa też niekoniecznie to lubią... ( Generalnie od strony chemii wygląda że nawet mini- minimalny pobór jest lepszy niż przechowywanie nawet w zakresie tzw "storage" to tak na marginesie)
 
- optymalizacja kosztowa powodująca że mamy swoisty downsizing w akumulatorach trakcyjnych nie wróży dobrze trwałości... Większość początkowych CZeroiMiev/Zoe/Leafoe zdaje się to potwierdzac... Niby wciąż jeżdżą ale jak zasięg zima zimnym autem zaczyna się kręcić w zakresie wartości 50-60km no nie będzie fajnie ( ja mam właśnie 30km, Żona 50km w obie strony jeśli tylko prosto do i z pracy)+ lubimy mieć ciepło w aucie- ogrzewanie wygląda ze sporo żre
 
Wychodzi mi że dla Fizola elektryk wciąż nie jest pierwszym wyborem....
 
Pewnie spróbujęmy bo PV na dachu, ale chyba jednak używkę a nie w nówkę na 10 lat się uwiązać (tyle przeciętnie trzyma samochody prywatne- wiem niegodnym AK ;-))c94fc27cf33dec936f99a23ae5afe239.jpg


ale o co chodzi ? żalisz się czy pytasz ?

Napisano
9 godzin temu, Fili_P napisał:

Mam ogniwa jakieś sensowne Samsunga,LG 18650 i rzadko używane w latarce w garażu po kolejnych dwóch latach po odświeżeniu na maszynce poleciały tak jak w załączniku. Generalnie Równia pochyla z każdym rokiem :-(
 
Te jakieś stare wymontowane z laptopem to już w ogóle dawno w śmietniku wylądowały

A ja mam ogniwa ze śmietnika w helpdesku w firmie, już 9 lat, jak je pozyskałem, a w laptopach były pewnie tez kilka latek - i używam je w rowerze elektrycznym i nie zauważyłem degradacji.

Pewnie wynika to z tego, że zamontowałem tam ogniwa, które już przeżyły inne.

Napisano
2 godziny temu, sherif napisał:

ale o co chodzi ? żalisz się czy pytasz ?

Bije się z decyzjamizlosnik

Napisano
11 godzin temu, Ryb napisał:

Wynająć na dwa-trzy lata, oddać i włala. Z braku na rynku kolejnych Jagów zaczynamy się z żoną zastanawiać nad wynajmem elektrycznej mydelniczki*.

nie_wiem

* Nie, nie Tesli. Aż tak nisko nie upadliśmy.

hehe

@zenek111 przekonał do Xpenga? zlosnik

Edytowane przez Citric

Napisano
14 godzin temu, format napisał:

Nie wiem czy mi się chce zajmować głos w tej dyskusji...

lol

Zapytajmy niezależnych ekspertów :)

Temu człowiekowi chodzi głównie o nieufność wobec trwałości akumulatorów w samochodach elektrycznych.

W skrócie jego wywód jest taki:

  1. Ma doświadczenia z akumulatorami litowo-jonowymi (telefony, ogniwa 18650, baterie laptopów, rowery elektryczne) i zauważył, że z czasem wszystkie tracą pojemność, nawet jeśli są rozsądnie użytkowane.

  2. Uważa, że chemii i fizyki nie da się oszukać – każde ogniwo starzeje się zarówno podczas używania, jak i podczas leżenia.

  3. Przyznaje, że akumulatory w autach elektrycznych są lepiej zarządzane (chłodzenie, ogrzewanie, kontrola ładowania), ale mimo to nie wierzy, że będą trwałe przez bardzo długi czas.

  4. Sam trzyma samochody długo (około 10 lat), więc interesuje go nie to, jak auto działa po 3–4 latach, tylko jak będzie wyglądało po 8–12 latach.

  5. Obawia się, że:

    • małe akumulatory będą szybciej się zużywać,

    • długie postoje (3–6 tygodni) mogą szkodzić baterii,

    • zimą zasięg mocno spadnie,

    • ogrzewanie będzie dodatkowo zużywało energię,

    • po latach zasięg może stać się niewystarczający do codziennego użytkowania.

  6. Dlatego dochodzi do wniosku, że elektryk nie jest dla niego oczywistym wyborem.

  7. Mimo to rozważa zakup EV, bo ma fotowoltaikę, ale raczej:

    • używanego, a nie nowego,

    • żeby nie ryzykować dużej utraty wartości i ewentualnych problemów z baterią po wielu latach.

Krótko mówiąc: jego główny argument brzmi „wszystkie baterie się starzeją, więc dlaczego miałbym wierzyć, że bateria w elektryku po 10 latach nadal będzie wystarczająco dobra?”. To nie jest krytyka samych elektryków jako takich, tylko obawa o długoterminową degradację akumulatora i związane z tym koszty.

Częściowo ma rację, ale miesza ze sobą kilka różnych zjawisk i wyciąga z nich zbyt daleko idące wnioski.

Gdzie ma rację

Baterie litowo-jonowe starzeją się niezależnie od używania.

To prawda. Zachodzi tzw. starzenie kalendarzowe. Nawet ogniwo leżące na półce po kilku latach będzie miało mniejszą pojemność.

Wysoka temperatura szkodzi bateriom.

To jeden z głównych czynników degradacji. Dlatego aktywne chłodzenie baterii w samochodzie jest bardzo ważne.

Szybkie ładowanie przyspiesza zużycie.

Przyspiesza, ale zwykle znacznie mniej, niż wielu osobom się wydaje. Nie jest to różnica typu „bateria umrze po 5 latach zamiast po 15”.

Zimą zasięg spada.

To fakt. Przy mrozach rzędu -10°C do -20°C spadek zasięgu o 20–40% nie jest niczym niezwykłym.


Gdzie przesadza

Porównuje baterię samochodu do baterii telefonu.

To największy błąd.

Bateria w telefonie:

  • jest mała,

  • często pracuje między 0 a 100%,

  • nagrzewa się,

  • nie ma aktywnego chłodzenia,

  • wykonuje setki pełnych cykli rocznie.

Bateria w nowoczesnym EV:

  • ma ogromny bufor energetyczny,

  • zwykle nie widzi faktycznego 0% i 100%,

  • jest monitorowana przez zaawansowany BMS,

  • jest chłodzona i ogrzewana,

  • przy codziennych przebiegach wykonuje stosunkowo niewiele pełnych cykli.

To trochę jak porównywanie silnika kosiarki z silnikiem ciężarówki.


„Postój szkodzi bardziej niż lekkie używanie”.

Nie bardzo.

Dla współczesnego EV dużo gorsze jest:

  • stanie przez miesiące na 100% naładowania,

  • stanie w upale.

Natomiast postój 3–6 tygodni przy 40–60% naładowania jest praktycznie normalnym scenariuszem.

Wiele samochodów stoi tyle na parkingach dealerskich albo lotniskowych i nic złego się nie dzieje.


Małe baterie z początku ery EV potwierdzają, że elektryki źle się starzeją.

To wybiórczy przykład.

Rzeczywiście pierwsze:

  • Nissan Leaf,

  • Mitsubishi i-MiEV,

  • Citroën C-Zero

potrafiły tracić pojemność szybciej, zwłaszcza Leaf bez aktywnego chłodzenia baterii.

Ale współczesne konstrukcje są znacznie lepsze.


Co pokazują dane z rzeczywistej eksploatacji

Dla większości nowoczesnych EV obserwuje się:

  • około 5–10% utraty pojemności przez pierwsze lata,

  • potem tempo degradacji zwykle zwalnia,

  • po 8–10 latach często zostaje 80–90% pojemności.

Wiele egzemplarzy Tesla Model 3 i Tesla Model S po przebiegach 250–400 tys. km nadal ma ponad 80% pierwotnej pojemności.


Gdzie trafia w ważny problem

Jest jedna rzecz, którą często bagatelizują entuzjaści EV.

Jeżeli ktoś:

  • robi małe przebiegi,

  • trzyma auto 10–15 lat,

  • kupuje nowe za własne pieniądze,

  • nie zmienia aut co 3–4 lata,

to degradacja baterii rzeczywiście ma dla niego znaczenie.

Dla takiej osoby pytanie nie brzmi:

„Czy bateria wytrzyma gwarancję?”

tylko:

„Czy za 12 lat nadal będę zadowolony z zasięgu?”

To całkowicie rozsądne pytanie.


W jego konkretnym przypadku

Jeżeli żona dojeżdża 50 km dziennie, a on 30 km, to nawet auto, które po 10 latach straci 20% pojemności, prawdopodobnie nadal spełni te potrzeby.

Przykładowo:

  • nowy EV ma realnie 350 km zasięgu,

  • po 10 latach zostaje 280 km,

  • zimą zostaje np. 180–220 km.

Przy codziennych trasach 30–50 km nadal jest ogromny zapas.

Dlatego powiedziałbym, że jego obawy są oparte na prawdziwym zjawisku (degradacji baterii), ale skala problemu w nowoczesnych samochodach elektrycznych jest prawdopodobnie dużo mniejsza, niż sobie wyobraża. Najbardziej myli go utożsamianie doświadczeń z telefonami, laptopami i pojedynczymi ogniwami 18650 z dużymi, aktywnie zarządzanymi bateriami trakcyjnymi.

Napisano
21 godzin temu, Fili_P napisał:


A dlaczego o tym piszę?
 
Wychodzi mi że dla Fizola elektryk wciąż nie jest pierwszym wyborem....


Piszesz, bo szukasz głównie problemów.

Jeśli oprzesz poszukiwania i zgłębianie wiedzy na przedliftowym Leafie do 2014 roku z wadliwą chemią, to już masz gotowy materiał do poparcia swoich tez oki

Dla fizola nie ma nic lepszego jak Panda lub Citigo z LPG, tylko nie ma pewności, że to jedyne kryterium.

Poczytaj jeszcze trochę, może dla odmiany mniej o problemach zlosnik

Napisano

Trzeba po prostu kupić elektryka. Ja kupiłem jednego z tańszych i w sumie nienajnowszego technologicznie EV i jest to na razie najlepszy samochód na dojazdy do pracy, jaki miałem ok

Nie ukrywam, ze dopłata 35 tysi, stanowiąca 40% ceny mi pomogła, ale gdybym się za dużo zastanawiał, to nadal bym myślał nad elektrykiem, zamiast nim jeździć ok

A jeździ się świetnie ok

Napisano
  • Autor
18 godzin temu, maras77 napisał:

Trzeba po prostu kupić elektryka. Ja kupiłem jednego z tańszych i w sumie nienajnowszego technologicznie EV i jest to na razie najlepszy samochód na dojazdy do pracy, jaki miałem ok

Nie ukrywam, ze dopłata 35 tysi, stanowiąca 40% ceny mi pomogła, ale gdybym się za dużo zastanawiał, to nadal bym myślał nad elektrykiem, zamiast nim jeździć ok

A jeździ się świetnie ok

Tak tez dochodzę do takiego wniosku że coś kupię, albo wezmę w jakis najem na 2 lata i sam się przekonam

Napisano
  • Autor
20 godzin temu, mrBEAN napisał:
  1. Obawia się, że:

    • małe akumulatory będą szybciej się zużywać,

    • długie postoje (3–6 tygodni) mogą szkodzić baterii,

    • zimą zasięg mocno spadnie,

    • ogrzewanie będzie dodatkowo zużywało energię,

    • po latach zasięg może stać się niewystarczający do codziennego użytkowania.

Krótko mówiąc: jego główny argument brzmi „wszystkie baterie się starzeją, więc dlaczego miałbym wierzyć, że bateria w elektryku po 10 latach nadal będzie wystarczająco dobra?”. To nie jest krytyka samych elektryków jako takich, tylko obawa o długoterminową degradację akumulatora i związane z tym koszty.

Gdzie ma rację

Baterie litowo-jonowe starzeją się niezależnie od używania.

To prawda. Zachodzi tzw. starzenie kalendarzowe. Nawet ogniwo leżące na półce po kilku latach będzie miało mniejszą pojemność.

Wysoka temperatura szkodzi bateriom.

To jeden z głównych czynników degradacji. Dlatego aktywne chłodzenie baterii w samochodzie jest bardzo ważne.

Zimą zasięg spada.

To fakt. Przy mrozach rzędu -10°C do -20°C spadek zasięgu o 20–40% nie jest niczym niezwykłym.


Gdzie przesadza

Porównuje baterię samochodu do baterii telefonu.

To największy błąd.

Bateria w telefonie:

  • jest mała,

  • często pracuje między 0 a 100%,

  • nagrzewa się,

  • nie ma aktywnego chłodzenia,


„Postój szkodzi bardziej niż lekkie używanie”.

Nie bardzo.Dla współczesnego EV dużo gorsze jest:

  • stanie przez miesiące na 100% naładowania,

  • stanie w upale.

Natomiast postój 3–6 tygodni przy 40–60% naładowania jest praktycznie normalnym scenariuszem.

Wiele samochodów stoi tyle na parkingach dealerskich albo lotniskowych i nic złego się nie dzieje.


Małe baterie z początku ery EV potwierdzają, że elektryki źle się starzeją.

Wiele egzemplarzy Tesla Model 3 i Tesla Model S po przebiegach 250–400 tys. km nadal ma ponad 80% pierwotnej pojemności.


to degradacja baterii rzeczywiście ma dla niego znaczenie.


W jego konkretnym przypadku

Jeżeli żona dojeżdża 50 km dziennie, a on 30 km, to nawet auto, które po 10 latach straci 20% pojemności, prawdopodobnie nadal spełni te potrzeby.

Przykładowo:

  • nowy EV ma realnie 350 km zasięgu,

  • po 10 latach zostaje 280 km,

  • zimą zostaje np. 180–220 km.

Przy codziennych trasach 30–50 km nadal jest ogromny zapas.

Dlatego powiedziałbym, że jego obawy są oparte na prawdziwym zjawisku (degradacji baterii), ale skala problemu w nowoczesnych samochodach elektrycznych jest prawdopodobnie dużo mniejsza, niż sobie wyobraża. Najbardziej myli go utożsamianie doświadczeń z telefonami, laptopami i pojedynczymi ogniwami 18650 z dużymi, aktywnie zarządzanymi bateriami trakcyjnymi.

Pieknie.

Podkresliłem co wazniejsze w cytacie

Dzięki wszystkim

Fajnie, że dyskusja jest merytoryczna

Tak przymierzam się jak "pies do jeża", ale ja nigdy w niczym nie byłem szybki (Żona sobie chwali ;-))) do tego bardzo lubię moje pieniążki i średnio znoszę zaskoczenia i zmiany ;-)))

No to teraz tak:

  • czy wsadzanie coraz mniejszych bateryjek i brak aktywnego chłodzenia w autach jak np nowe Twingo ma miejsce?- ma.

    Producenci po Liściu juz wiedzą z czym to sie je a jednak narażaja klienta na jednorazówki. Tylko świadomośc może nas uchronić jako konsumentów...
    Obawa uzasadniona

  • czy zawsze będziemy pamiętać żeby wyjeżdzić bateryjke do "storage=40-60" jak auto będzie miało postac - no nie ; tak - do tego będzie stało na upale (nie mam miejsca juz na 3 auto w garażu) i tak takie stanie potrafi się zrobić spontanicznie- nie zawsze potrafimy je przewidzieć - ot lenistwo bo się nie chche przestawiać, ruszac drugiego auta- czyli będę się przyczyniał do szybszej degradcji.
    Obawa uzasadniona

  • BMSy w telefonach sa całkiem zaawansowane więc "kosiarki vsciężarówki" chyba nietrafione...

  • "małe baterie" i Tesla3/S jako przykład - kocham czata ;-))) Myślałem raczej o czyms typu ZOE ;-) .
    Obawa uzasadniona

Lubię ryzyko - jeżdziłem PureTechem ;-))) więc pewnie i EV spróbuje... ale jak tak człowiek sobie na chłodno to rozrysuje w excelu to wcale nie jest tak różowo
(bardzo jestem ciekawy elektrolitu stałego w praktyce to może być mały game changer)...

Edytowane przez Fili_P

Napisano
2 godziny temu, Fili_P napisał:

Tak tez dochodzę do takiego wniosku że coś kupię, albo wezmę w jakis najem na 2 lata i sam się przekonam

Zacznij od obdzwonienia salonów i pożyczenia jednego autka na weekend. Może byc dowolny, a potem ten, którego byś kupił.

Ja tak się przekonałem.do leapmotora T03 - wziąłem.go do domu na długi.weekend 11 listopada.

I uznałem, że chce go mieć na dluzej. ok

Odwiozłem autko i od razu złożyłem zamówienie ok

Edytowane przez maras77

Napisano
3 godziny temu, Fili_P napisał:

Pieknie.

Podkresliłem co wazniejsze w cytacie

Dzięki wszystkim

Fajnie, że dyskusja jest merytoryczna

Tak przymierzam się jak "pies do jeża", ale ja nigdy w niczym nie byłem szybki (Żona sobie chwali ;-))) do tego bardzo lubię moje pieniążki i średnio znoszę zaskoczenia i zmiany ;-)))

No to teraz tak:

  • czy wsadzanie coraz mniejszych bateryjek i brak aktywnego chłodzenia w autach jak np nowe Twingo ma miejsce?- ma.

    Producenci po Liściu juz wiedzą z czym to sie je a jednak narażaja klienta na jednorazówki. Tylko świadomośc może nas uchronić jako konsumentów...
    Obawa uzasadniona

  • czy zawsze będziemy pamiętać żeby wyjeżdzić bateryjke do "storage=40-60" jak auto będzie miało postac - no nie ; tak - do tego będzie stało na upale (nie mam miejsca juz na 3 auto w garażu) i tak takie stanie potrafi się zrobić spontanicznie- nie zawsze potrafimy je przewidzieć - ot lenistwo bo się nie chche przestawiać, ruszac drugiego auta- czyli będę się przyczyniał do szybszej degradcji.
    Obawa uzasadniona

  • BMSy w telefonach sa całkiem zaawansowane więc "kosiarki vsciężarówki" chyba nietrafione...

  • "małe baterie" i Tesla3/S jako przykład - kocham czata ;-))) Myślałem raczej o czyms typu ZOE ;-) .
    Obawa uzasadniona

Lubię ryzyko - jeżdziłem PureTechem ;-))) więc pewnie i EV spróbuje... ale jak tak człowiek sobie na chłodno to rozrysuje w excelu to wcale nie jest tak różowo
(bardzo jestem ciekawy elektrolitu stałego w praktyce to może być mały game changer)...

3 godziny temu, Fili_P napisał:

Pieknie.

Podkresliłem co wazniejsze w cytacie

Dzięki wszystkim

Fajnie, że dyskusja jest merytoryczna

Tak przymierzam się jak "pies do jeża", ale ja nigdy w niczym nie byłem szybki (Żona sobie chwali ;-))) do tego bardzo lubię moje pieniążki i średnio znoszę zaskoczenia i zmiany ;-)))

No to teraz tak:

  • czy wsadzanie coraz mniejszych bateryjek i brak aktywnego chłodzenia w autach jak np nowe Twingo ma miejsce?- ma.

    Producenci po Liściu juz wiedzą z czym to sie je a jednak narażaja klienta na jednorazówki. Tylko świadomośc może nas uchronić jako konsumentów...
    Obawa uzasadniona

  • czy zawsze będziemy pamiętać żeby wyjeżdzić bateryjke do "storage=40-60" jak auto będzie miało postac - no nie ; tak - do tego będzie stało na upale (nie mam miejsca juz na 3 auto w garażu) i tak takie stanie potrafi się zrobić spontanicznie- nie zawsze potrafimy je przewidzieć - ot lenistwo bo się nie chche przestawiać, ruszac drugiego auta- czyli będę się przyczyniał do szybszej degradcji.
    Obawa uzasadniona

  • BMSy w telefonach sa całkiem zaawansowane więc "kosiarki vsciężarówki" chyba nietrafione...

  • "małe baterie" i Tesla3/S jako przykład - kocham czata ;-))) Myślałem raczej o czyms typu ZOE ;-) .
    Obawa uzasadniona

Lubię ryzyko - jeżdziłem PureTechem ;-))) więc pewnie i EV spróbuje... ale jak tak człowiek sobie na chłodno to rozrysuje w excelu to wcale nie jest tak różowo
(bardzo jestem ciekawy elektrolitu stałego w praktyce to może być mały game changer)...

kontynuujmy, bo dobrze mu poszło poprzednio :)

Jego druga odpowiedź jest już bardziej wyważona, ale nadal miesza argumenty mocne z takimi, które brzmią logicznie, a w praktyce mają niewielkie znaczenie.

Trafne uwagi

1. Małe baterie rzeczywiście starzeją się względnie szybciej.

Tu ma rację.

Jeżeli masz:

  • auto z baterią 20–25 kWh,

  • codziennie zużywasz 10 kWh,

to wykonujesz znacznie więcej cykli niż ktoś z baterią 60–80 kWh.

Dlatego stare:

  • Renault Zoe,

  • Nissan Leaf,

  • Mitsubishi i-MiEV

rzeczywiście miały trudniejsze życie niż współczesne EV z większymi akumulatorami.


2. Brak aktywnego chłodzenia to realna wada.

Tu również.

Historia pokazała, że baterie aktywnie chłodzone starzeją się zwykle lepiej niż chłodzone wyłącznie powietrzem.

To nie oznacza katastrofy, ale oznacza większe ryzyko degradacji w gorącym klimacie i przy częstym szybkim ładowaniu.


3. Kupowanie EV na 10–15 lat to inna kalkulacja niż leasing na 3 lata.

Pełna zgoda.

Wiele dyskusji o EV jest prowadzonych przez osoby, które zmieniają auta co kilka lat.

Jeżeli ktoś faktycznie trzyma samochód dekadę lub dłużej, to trwałość baterii jest jednym z najważniejszych parametrów.


Gdzie jego argumentacja zaczyna się chwiać

„Na pewno zapomnę o storage i będę degradował baterię”.

To jest wyolbrzymione.

Samochód elektryczny nie jest dronem ani pakietem modelarskim.

Jeżeli auto przez miesiąc stoi:

  • na 50%,

  • na 70%,

  • nawet na 80%,

to świat się nie kończy.

Najbardziej niekorzystny scenariusz to:

  • 100% naładowania,

  • wysoka temperatura,

  • wielotygodniowy postój.

A większość ludzi nie zostawia samochodu tygodniami na 100%.


„BMS w telefonie jest zaawansowany, więc porównanie jest nietrafione”.

Tu akurat on się myli.

BMS telefonu jest zaawansowany jak na telefon.

Ale samochód ma do dyspozycji rzeczy, których telefon zwyczajnie nie ma:

  • aktywne chłodzenie cieczą,

  • aktywne ogrzewanie,

  • wielokrotnie większe bufory bezpieczeństwa,

  • monitoring setek parametrów,

  • bardzo konserwatywne zarządzanie ogniwami.

To jest zupełnie inna liga.

Dlatego bateria telefonu po 3–5 latach często ma 70–80% pojemności, a wiele współczesnych EV po podobnym czasie nadal ma ponad 90%.


Największa słabość jego rozumowania

To zdanie:

"Producenci wiedzą z czym to się je, a jednak narażają klienta na jednorazówki."

Tu zaczyna się teoria niepotwierdzona danymi.

Bo gdyby współczesne EV rzeczywiście były projektowane jako „jednorazówki”, to widzielibyśmy już masowe przypadki aut 8–10-letnich z bateriami nadającymi się do wymiany.

A tego po prostu nie widać.

Wręcz przeciwnie – wiele starych EV ma baterie w lepszym stanie, niż spodziewano się 10 lat temu.


Co jest najciekawsze

Paradoksalnie jego własny profil użytkowania wygląda całkiem dobrze dla EV.

Pisze:

  • 30 km dziennie,

  • 50 km dziennie,

  • fotowoltaika,

  • drugie auto do miasta.

To są wręcz podręcznikowe warunki dla samochodu elektrycznego.

Jego główny problem nie brzmi:

„Czy EV się nadaje?”

tylko raczej:

„Czy zaakceptuję fakt, że po 10–15 latach bateria nie będzie już miała 100% parametrów?”

A odpowiedź brzmi: nie będzie miała. Tak samo jak silnik spalinowy po 15 latach nie ma parametrów nowego silnika, zawieszenie nie jest nowe, a turbina czy skrzynia biegów też się zużywają.

Pytanie nie jest więc „czy bateria się zdegraduje”, tylko „czy zdegraduje się na tyle, żeby przeszkadzała w codziennym użytkowaniu”. I tutaj obecne dane z rynku sugerują raczej, że dla kierowcy robiącego 30–50 km dziennie odpowiedź często brzmi: nie.

Napisano

3 godziny temu, Fili_P napisał:

No to teraz tak:

  • czy wsadzanie coraz mniejszych bateryjek i brak aktywnego chłodzenia w autach jak np nowe Twingo ma miejsce?- ma.

    Producenci po Liściu juz wiedzą z czym to sie je a jednak narażaja klienta na jednorazówki. Tylko świadomośc może nas uchronić jako konsumentów...
    Obawa uzasadniona

  • czy zawsze będziemy pamiętać żeby wyjeżdzić bateryjke do "storage=40-60" jak auto będzie miało postac - no nie ; tak - do tego będzie stało na upale (nie mam miejsca juz na 3 auto w garażu) i tak takie stanie potrafi się zrobić spontanicznie- nie zawsze potrafimy je przewidzieć - ot lenistwo bo się nie chche przestawiać, ruszac drugiego auta- czyli będę się przyczyniał do szybszej degradcji.
    Obawa uzasadniona

  • BMSy w telefonach sa całkiem zaawansowane więc "kosiarki vsciężarówki" chyba nietrafione...

  • "małe baterie" i Tesla3/S jako przykład - kocham czata ;-))) Myślałem raczej o czyms typu ZOE ;-) .
    Obawa uzasadniona

Lubię ryzyko - jeżdziłem PureTechem ;-))) więc pewnie i EV spróbuje... ale jak tak człowiek sobie na chłodno to rozrysuje w excelu to wcale nie jest tak różowo
(bardzo jestem ciekawy elektrolitu stałego w praktyce to może być mały game changer)...

Dodam od siebie, że nadal wyszukujesz tylko problemy na siłę, ale to dość naturalne przy dużej asertywności ;)

Mała bateria bez chłodzenia mogłaby mieć znaczenie, o ile ktoś by wpadł na pomysł regularnego jeżdżenia takim autem w długie trasy wymagające więcej niż 1-2 ładowań. Jeśli masz taki plan, to nie z autem problem tylko z Tobą ;)

Nie ma się co podniecać tym 40-60%, głównie rozchodzi się, że jeśli ma być postój wielotygodniowy, warto zadbać, by auto nie miało blisko 0%, ani blisko 100%. Jeśli tego nie jesteś w stanie ogarnąć ani zaplanować, to problem nie jest z autem tylko z Tobą ;)

Trafione trafione, bateria w telefonie działa w skrajnie niekorzystnych warunkach, w EV wręcz przeciwnie.

Tak, świat szybko idzie do przodu. Na horyzoncie już baterie 150 kWh, a 100 kWh zaczyna być normalnością.

Jak pisałem, weź na warsztat przedliftowego Leafa do 2014 roku, na nim oprzyj wszystkie tezy i ciężko będzie się zdecydować na EV przez najbliższe stulecie ;)

Natomiast jak weźmiesz na warsztat Leafa po 2014 roku i dobrze przeanalizujesz temat, to dojdziesz do wniosku, że nawet nieźle się starzeje jak na tak prymitywną konstrukcję.

Jak pisał @maras77 najgorszy pierwszy krok, później już idzie. Zobacz do chłop wypisuje o EV teraz, a co pisał przez ostatnie lata zlosnik

Napisano
40 minut temu, mrBEAN napisał:

Jak pisał @maras77 najgorszy pierwszy krok, później już idzie. Zobacz do chłop wypisuje o EV teraz, a co pisał przez ostatnie lata zlosnik

Nie zmieniłem poglądów na powszechną elektryfikację, która na chwile obecna nie ma perspektyw, tylko kupiłem EV, który jest odpowiedni do moich potrzeb i możliwości uzupełniania zasięgu. ok

Zawsze uważałem, że napęd elektryczny jest lepszy od spalinowego, tylko baterie i infrastruktura są słabe.

Dziś baterie są już ok, ale infrastruktura ładowania jest znośna jak się ma własny punkt ładowania i maksymalnie dwa razy do roku w trasę jedzie.

A jak się ma dom, nawet bez fotowoltaiki i codziennie robi do 100 km, korzysta z parkingów miejskich, to grzech nie mieć elektryka ok

Dla mnie najważniejsze było - zwinność miejska, taniość jazdy i darmowe parkingi w strefie w Warszawie. Dzięki temu do pracy zamiast kolejką i autobusem za 10 zł dziennie i 50 min jeżdżę autkiem w 30 min za 5 zł. to jest realna i mierzalna poprawa komfortu życia. ok

Edytowane przez maras77

Napisano
4 minuty temu, maras77 napisał:

Nie zmieniłem poglądów na powszechną elektryfikację, która na chwile obecna nie ma perspektyw, tylko kupiłem EV, który jest odpowiedni do moich potrzeb i możliwości uzupełniania zasięgu. ok

Zawsze uważałem, że napęd elektryczny jest lepszy od spalinowego, tylko baterie i infrastruktura są słabe.

Dziś baterie są już ok, ale infrastruktura ładowania jest znośna jak się ma własny punkt ładowania i maksymalnie dwa razy do roku w trasę jedzie.

A jak się ma dom, nawet bez fotowoltaiki i codziennie robi do 100 km, korzysta z parkingów miejskich, to grzech nie mieć elektryka ok

Jeszcze wszytko przed Tobą zlosnik

Napisano
Teraz, mrBEAN napisał:

Jeszcze wszytko przed Tobą zlosnik

jakoś nie widzę perspektyw zmiany wakacjowozu Espace 4 na EV.

Duet - mały EV na codzień + Espace 4 w trasy jest dla mnie optymalny.

Napisano
1 minutę temu, maras77 napisał:

jakoś nie widzę perspektyw zmiany wakacjowozu Espace 4 na EV.

Duet - mały EV na codzień + Espace 4 w trasy jest dla mnie optymalny.

Dla małego EV też nie widziałeś perspektyw, a jednak...

Ale nie ukrywam, to mnie rozbawiło: "i maksymalnie dwa razy do roku w trasę jedzie".

Czekamy na trzy razy w roku, a później już pójdzie zlosnik

Napisano
1 minutę temu, mrBEAN napisał:

Dla małego EV też nie widziałeś perspektyw, a jednak...

Jak to nie widziałem, jak rozważałem nawet kupno Citroena AMI ?

T03 z dopłatą wpasował mi się w budżet i potrzeby - finalnie kosztował 41 kpln (dopłata już zatwierdzona) a jest całkiem poprawnym samochodem z wszystkimi zaletami EV.

Testowałem kilka małych EV z salonów - Dacia Spring, MG4, Citroen eC3 i Leapmotor T03 i ten ostatni mi najlepiej podpasował pod kątem ceny, zwinności miejskiej i ceny.

Gdybym teraz kupował takie autko bez dopłaty, to bym brał używkę w podobnej cenie - a już jest spory wybór sensownych autek EV w tej cenie.

Najważniejsze - dobrać samochód do potrzeb, a czasami lepiej i taniej mieć dwa auta dla różnych potrzeb, niż jedno uniwersalne.

Napisano
W dniu 2.06.2026 o 01:07, Fili_P napisał:

Ale.
Każdy telefon nie trzymał ostatecznie parametrów po czasie pomimo np ładowania 20-80 i rzadko szybkiej ładowarki li-ion ki-poly itd itp...
 
To może jak mniej używasz to baterie nie dostaną po dupie.... No nie.
Mam ogniwa jakieś sensowne Samsunga,LG 18650 i rzadko używane w latarce w garażu po kolejnych dwóch latach po odświeżeniu na maszynce poleciały tak jak w załączniku. Generalnie Równia pochyla z każdym rokiem :-(
 
Te jakieś stare wymontowane z laptopem to już w ogóle dawno w śmietniku wylądowały
 
 
Ja wiem Priusy i Teslę chodzą jak złoto ciągle.
Baterie w samochodach to grzane, chłodzone i cud miód, orzeszki a nie to co w telefonach czy trybie storage leżace....

Doskonale rozumiem, ja bym chcialbym pojezdzic spalinowym, bez tego stresu zasiegiem i degradujacej baterii, ale sie boje, bo mam sporo do czynienia z silnikiem spalinowym. Uzywam regularnie kosiarki spalinowej, ciezko sie uruchamia (szczgolnie po dluzszej przerwie), trzeba recznie podpompowywac paliwo, bardzo wibruje, halasuje i smierdzi, musze kupowac specjalne paliwo, bo benzyna ze stacji psuje silnik, a po serwisie rok temu autentycznie dziala gorzej.

Ja wiem, ze podobno samochody spalinowe to cud orzeszki, ale jednak i tu i tu silniki spalinowe. Fizyki nie oszukasz.

Napisano
10 minut temu, HelixSv napisał:

Doskonale rozumiem, ja bym chcialbym pojezdzic spalinowym, bez tego stresu zasiegiem i degradujacej baterii, ale sie boje, bo mam sporo do czynienia z silnikiem spalinowym. Uzywam regularnie kosiarki spalinowej, ciezko sie uruchamia (szczgolnie po dluzszej przerwie), trzeba recznie podpompowywac paliwo, bardzo wibruje, halasuje i smierdzi, musze kupowac specjalne paliwo, bo benzyna ze stacji psuje silnik, a po serwisie rok temu autentycznie dziala gorzej.

Ja wiem, ze podobno samochody spalinowe to cud orzeszki, ale jednak i tu i tu silniki spalinowe. Fizyki nie oszukasz.

Nie ma co zaklinać rzeczywistości - napęd EV jest po prostu pod każdym względem lepszy od spalinowego. Problemem jest zasilanie napędu i jego infrastruktura.

Jak kupiłem dom z kawałkiem działki, to po jednorazowym użyciu kosiarki spalinowej uznałem, ze elektryczna jest lepsza - tylko ja mam warunki, aby cala działkę na 20 m kablu ogarnąć.

Teść ma hektar działk - czyli 10000 m2, to używa kosiarki na baterie pod domem, a na resztę ma traktorek z kosiarką na tradycyjną benzynę. I to się sprawdza.

Najważniejsze dobrać naped do potrzeb.

Napisano
  • Autor
A odpowiedź brzmi: nie będzie miała. Tak samo jak silnik spalinowy po 15 latach nie ma parametrów nowego silnika, zawieszenie nie jest nowe, a turbina czy skrzynia biegów też się zużywają.
Pytanie nie jest więc „czy bateria się zdegraduje”, tylko „czy zdegraduje się na tyle, żeby przeszkadzała w codziennym użytkowaniu”. I tutaj obecne dane z rynku sugerują raczej, że dla kierowcy robiącego 30–50 km dziennie odpowiedź często brzmi: nie.

No qrde jednak nie
"widzielibyśmy już masowe przypadki aut 8–10-letnich z bateriami nadającymi się do wymiany."
Liście i często nawet te Zośki z 22kw niestety ludzie się pozbywają bo realnie zima okazuje się że masz 50-70km jak chcesz w ciepelku jechać
Jedyna pociecha że SWAP w liściu pakietu z 20 na 40 kosztuje tyle samo co wymiana słupka PureTechu ;-)))
Żeby te Zośki kosztowały tyle samo co te PT to rozkmina byłaby łatwiejsza ale ostatnie ceny paliw wywindowały ceny używanych elektryków do jakiś chorych poziomów... Jak się zastanawiałem czy Młodemu nie wziąć CZero to chodziły po 8-9kzl teraz zobacz ile. Sensowna Zośka to 50, a raczej 70kzl.. Kona jeszcze wiecej.. Kółko się zamyka wracamy do rozmów o nowym...a tu już elektryk nie jest oczywisty bo patrz post pierwszy ;-)))
Napisano
  • Autor

Doskonale rozumiem, ja bym chcialbym pojezdzic spalinowym, bez tego stresu zasiegiem i degradujacej baterii, ale sie boje, bo mam sporo do czynienia z silnikiem spalinowym. Uzywam regularnie kosiarki spalinowej, ciezko sie uruchamia (szczgolnie po dluzszej przerwie), trzeba recznie podpompowywac paliwo, bardzo wibruje, halasuje i smierdzi, musze kupowac specjalne paliwo, bo benzyna ze stacji psuje silnik, a po serwisie rok temu autentycznie dziala gorzej.
Ja wiem, ze podobno samochody spalinowe to cud orzeszki, ale jednak i tu i tu silniki spalinowe. Fizyki nie oszukasz.
No trochę na chemii i fizyce się znam... Jednak gaźnik w kosiarce łatwiej ( i taniej) ogarnąć niż pomysł na klimę zintegrowana z chłodzeniem baterii w Zośce - a przy używkach taki fakap muszę brać pod uwagę na przykład... Do mechanika też się łatwiej dostaniesz niż do elektryka specjalisty spod Rzeszowa....
Ja chętnie bym spróbował elektryka, ale ja zwykły sknera jestem ;-) i patrzę na to dość mocno pragmatycznie
Napisano
2 minuty temu, Fili_P napisał:

1 godzinę temu, mrBEAN napisał:

No qrde jednak nie
"widzielibyśmy już masowe przypadki aut 8–10-letnich z bateriami nadającymi się do wymiany."
Liście i często nawet te Zośki z 22kw niestety ludzie się pozbywają bo realnie zima okazuje się że masz 50-70km jak chcesz w ciepelku jechać
Jedyna pociecha że SWAP w liściu pakietu z 20 na 40 kosztuje tyle samo co wymiana słupka PureTechu ;-)))
Żeby te Zośki kosztowały tyle samo co te PT to rozkmina byłaby łatwiejsza ale ostatnie ceny paliw wywindowały ceny używanych elektryków do jakiś chorych poziomów... Jak się zastanawiałem czy Młodemu nie wziąć CZero to chodziły po 8-9kzl teraz zobacz ile. Sensowna Zośka to 50, a raczej 70kzl.. Kona jeszcze wiecej.. Kółko się zamyka wracamy do rozmów o nowym...a tu już elektryk nie jest oczywisty bo patrz post pierwszy ;-)))

Potestuj samochody z salonów i poczekaj na wysyp używek po zakończeniu umów na dopłaty.

Moim zdaniem będzie sporo okazji na T03, eC3, Dacia Spring od malkontentów pokroju @wujek , którzy skusili się na leasing za 100-200 zł a maja większe potrzeby.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 2

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.