Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stan techniczny taksówek.

Featured Replies

Napisano

Tak się zastanawiam, czy to ja mam niefart, czy też jest to standard.

Taksówkami jeżdżę rzadko, ale czasem się zdarzy.

"Z definicji" jeżdżę tylko MPT, gdyż (jak do niedawna sądziłem) kierowcy tej korporacji ujeżdżają najprzyzwoitsze auta (pod względem technicznym).

Tym niemniej ostatnio...

Well.

Najpierw przyjechał pan jednym nubirium* - nalot 120 000 km, czyli jak na taryfę "funkiel nówka panie".

Co hamowanie, to klocki mało na glebę nie wypadną.

Pytam gościa tak mimochodem, odpowiedź "a bo wie pan, już się tarcze kończą, to jeżdżę aż się nie rozsypie".

Well...

Jakiś czas później, tez nubirjum, pan miał delikatnie mówiąc niesprawne amortyzatory - gwizd opon na każdym zakręcie, fotel bujany, dupa latająca na każdych torach...

Nalot - 200 000

Well...

Wczoraj jadę też nubiriumem.

Ooo, tu już było ostro

Nalot 310 kkm

Pan nie miał ani zawieszenia, ani hamulców.

Jak hamował, to miałem dziwne wrażenie, że zaraz coś odpadnie, bo aż całym samochodem bujało.

Nie miał także drugiego biegu (jedynka, rura, trójka), wydech urwany tłukł o podłogę.

Nosz DŻIZAS !

Czy w ogóle jest jakaś kontrola stanu technicznego samochodów ze strony korporacji ?

Czy tez czekają na zawziętego klienta, który aferę skręci ?

Bo pomijam fikcję rejestracyjną co rok - jak to jest każdy wie.

O ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć gównożerstwo w prywatnym aucie, to tyle trochę jeża łapie, jak ktoś takimi zwłokami ludzi wozi...

Owszem, większość taksówek, którymi zdarzało mi się jeździć** była w dobrym stanie (aczkolwiek wiele z nich to były nóweczki-dziewice), ale zdarzają się takie właśnie parchate rzęchy, gdzie nawet moja niezbyt wprawna w diagnostyce małżowinka mówi "jeeeeezu, jak to w ogóle jeździ!"

Przed chwilą skonsultowana Małżowina, która ujeżdża taryfy parę razy w tygodniu przyznała, że w innych korporacjach, z którymi "kumplowała się" jej firma (Halo, Nova, wcześniej Sawa) sytuacja jest dalece gorsza niż w rzeczonym MPT - tam rodzynkiem jest nie-rzęch...

Czy Wy też macie takie spostrzeżenia ?

A może nasz "nadworny łże-dziennikarz śledczy" się zainteresuje tematem ?

* wymieniłem 3 auta i akurat 3 x były to Nubiry, ale - uprzedzam - NIC DO TYCH AUT NIE MAM - po prostu te auta w MPT najczęściej się spotyka i są najstarsze, więc siłą rzeczy mogą być padliniaste

** przypomnę, że ja jeżdżę TYLKO MPT!

Napisano

> Czy Wy też macie takie spostrzeżenia ?

Moje spostrzezenia sa zgola inne, ich rzetelnosc moze byc jednak nieco znieksztalcona, bo taksowka jade wtedy, jak nie jestem w stanie trafic kluczykiem do stacyjki wlasnego samochodu 893goodvibes.gif. Mimo to za kazdym razem odbieram taki samochod jako czysta, przestronna i wygodna limuzyne, moze dlatego ze sa to w Gliwicach glownie nowe "beczki" i "piatki", jak nawet trafi sie Espero czy Nuba, to sa to wychuchane cukiereczki swoich "tatusiow". Taki samochod ma mnie zawiezc na drugi koniec miasta i wywiazuje sie z tego zadania doskonale. To, czy ma cienkie tarcze, luzne amortyzatory czy obwisle telepiace sie drzwi kompletnie mnie nie interesuje. Wlasciwie czepianie sie o takie rzeczy wlasciciela bylo by z mojej strony pewnym nietaktem, zreszta jako pasazer nie mozna stwierdzic stanu technicznego ukladu jezdnego, bo nie ma takich mozliwosci. Rownie dobrze mozna by sie czepic niesprawnych autobusow MPK, zdezolowanych wagonow Inter City, samolotow CentralWings, starych koni przy dorozkach na krakowskim rynku i wuj wie czego jeszcze. I slusznie! grinser006.gif

Napisano

Troszke inna rodzaj przewozu ludzi ale zawsze to taka wieksza taksówka:

Mam kolege który jezdzi busem i codziennie pokonuje 300km wiec przez kilka lat zbiera sie dosc duzy przebieg i powiem tylko jedno ze jego samochód (fiat ducato) jest w idealnym stanie, gdy cos zaczyna sie dziac to zaraz serwis fabryczny by wszystko było zawsze sprawne by ludzie chcieli jezdzic własnie jego busem.

Napisano

taksowkami jezdze sporadycznie, ale jakos tak wypada, ze jak juz zadzwonie to zazwyczaj przyjezdza poldan grinser006.gif

ostatnio jechalem astra I i mialem "pelno w porach" - powaznie! pomijajac zgrzyty, stuki i puki i trzeszczenie wszystkiego;

a) auto nie mialo zawieszki - komfort 0/100

b) mialem wrazenie, ze zamiast hamulcow w aucie sa tylko zwalniacze zlosnik.gif

c) tylna kanapa ledwo sie trzymala kupy, usiadlem i wpadlem w siedzisko tak gleboko, ze prawie tylkiem po asfalcie szorowalem

d) srodek wygladal jak po przejsciu tornado

dobrze, ze jechalem niedaleko, bo w innym przypadku poprosil bym kierowce zatrzymanie sie i zamowilbym inna - ciezko mnie "ruszyc", ale jazda tym "bolidem" to bylo prawdziwe extremum crazy.gif

Napisano

2- 3 lata wstecz -zamawiam taksi- podjeżdża niebieskie Audi 100 /model przed cygaro/, taksówkarz długie tłuste włosy spiete w kitek, skórzano jeansowa katana, pet w gebie, w radiu jakiś kolo morde drze drugi ssarpie druty. Myślę jakiś oryginał. Dobrze nie zdązyłem drzwi zamknąć a facet w rurę, tylko zapytał się czy mi dym nie przeszkadza, a jak chcę zapalić to mam z tyłu popelniczkę. Nagle strzał, za chwilę drugi. Facet uspokaja, to tylko zapłon bo mam cewkę od sierry hmm.gif, jedziemy dalej, facet skręca na estakadę, a auto dalej prosto. Hamulec udało mu się zawrócić po trawniku i na estakadę. Chce zjechać na Janka Wiśniewskiego ale auto dalej prosto. Hamuje wysiada z auta do bagażnika i wraca z kluczem czy tam żabą samozaciskową. Zwala fajerę i dalej jedziemy. Jak tylko zjechaliśmy z Estakady na Morskiej i zobaczyłem przystanek to uciekłem z taryfy. Jeszcze nigdy nie miałem takiego cykora.

Znajomek który jeździł w tej samej korporacji mówił, że to nie pierwszy wsykok tego taksowkarza w końcu z licznymi skargami klientów pogonili go w cholerę.

Napisano

rzadko korzystam z taxowek. jak juz sie zdarzy to z reguly sa to kilkunastoletnie niemce i maja w miare dobry stan. tzn na tyle zeby dojechac do domq.

raz tylko trafilem na jakas mazde starsza ode mnie. jak zamykalem drzwi to nie wiedzialem za co zlapac bo wszystko odpadalo.. to byl jedyny raz kiedy wysiadlem wczesniej niz planowalem bo sie po prostu balem.

aha, raz jeszcze trafilem na zajechanego poldolota z bardzo dziwnym kierowca - znosilo go na kraweznik, rozpedzal sie do 60 a potem na luzie jechal do 30. potem znowu but i 60..

pozdro

fosfor

Napisano

Swego czasu częściej jeżdziłem taryfami pub2.gifpub2.gifpub2.gif teraz już nie tak często beksa.gif

Ale przygody były różne:

1 Wsiadłem po paru głębszych w BMW (jakaś 8 to była ale nie pamiętam) pochwaliłem że fajna i że w automacie - to był mój błąd Pan mi pokazał co ta Buma potrafi - 240 na liczniku po mieście -> aż wytrzeżwiałem.

2. Wsiadłem z kumplem w Peugeota a tam hamulców totalny brak, tłumiki też nie stwierdziłem, wachą jechało jak z rafinerii, prawego przegubu też brak lewy jeszcze cóś było ( klekoty na zakrętach)

3. z powodów wyższej konieczności zamawiałem taryfę z granicy na Łysej do Zakopa - już po godzinie przyjechała, wsiedlim pojechalim 200 m i silnik jej wypadł (sierrra) po następnej 1,5 godziny przyjechał funfel nieszczęśliwego taryfiarza żeby go dociągnąć do Zakopa i mu padła pompa paliwa. Trzeci nas zawiózł ( a wziął jak za zboże)

4 wsiadłem z kolegą do taryfy (mieszkaniec Słowacji) i sie uparł że on zamówi kurs bo tak ładnie go w Polsce rozumieją, no i Pan taxi driver nas na objazdówkę Łodzi wziął, po 20 minutach i przy trzecim przejeżdzie Piotrkowską parsknąłem śmiechem i zapytałem Pana gdzie nas wiezie ( dla jaj po słowacku) no to odpowiedział prawidłowy adres i że to jeszcze około pół godziny będzie trwało. (Jazdy od początku do końca bez kluczenia było na góra 15 minut)

No i Pana po polsku poprosiłem o podjechanie pod najbliższy komisariat - Pan nas odrazu do domku zawiózł i pieniążków nie chciał brawo.gif

Napisano

pewnie są tu na kąciku "złotówy" więc się naraże, ale bardzo zły stan techeczniczny taryf to nie jedyny problem. Kolejny to taki, że śmigają jak święte krowy, jak by byli uprzywilejowani i się wszędzie wpierd**ają, a jako zawodowi kierowcy powinni świecić przykładem dla wszystkich pozostałych ... oto moje skromne zdanie.

Napisano

> Swego czasu częściej jeżdziłem taryfami teraz już nie tak często

> Ale przygody były różne:

> 1 Wsiadłem po paru głębszych w BMW (jakaś 8 to była ale nie pamiętam)

> pochwaliłem że fajna i że w automacie - to był mój błąd Pan mi

> pokazał co ta Buma potrafi - 240 na liczniku po mieście -2.

> Wsiadłem z kumplem w Peugeota a tam hamulców totalny brak,

> tłumiki też nie stwierdziłem, wachą jechało jak z rafinerii,

> prawego przegubu też brak lewy jeszcze cóś było ( klekoty na

> zakrętach)

> 3. z powodów wyższej konieczności zamawiałem taryfę z granicy na

> Łysej do Zakopa - już po godzinie przyjechała, wsiedlim

> pojechalim 200 m i silnik jej wypadł (sierrra) po następnej 1,5

> godziny przyjechał funfel nieszczęśliwego taryfiarza żeby go

> dociągnąć do Zakopa i mu padła pompa paliwa. Trzeci nas zawiózł

> ( a wziął jak za zboże)

> 4 wsiadłem z kolegą do taryfy (mieszkaniec Słowacji) i sie uparł że

> on zamówi kurs bo tak ładnie go w Polsce rozumieją, no i Pan

> taxi driver nas na objazdówkę Łodzi wziął, po 20 minutach i przy

> trzecim przejeżdzie Piotrkowską parsknąłem śmiechem i zapytałem

> Pana gdzie nas wiezie ( dla jaj po słowacku) no to odpowiedział

> prawidłowy adres i że to jeszcze około pół godziny będzie

> trwało. (Jazdy od początku do końca bez kluczenia było na góra

> 15 minut)

> No i Pana po polsku poprosiłem o podjechanie pod najbliższy

> komisariat - Pan nas odrazu do domku zawiózł i pieniążków nie

> chciał

4 pkt mnie rozwalił hahaha.gifhahaha.gifcool.gif

Napisano

Ja też baaardzo dawno jechałem ostatni raz taxi (zastanawiałem się wtedy nad zakupem espero, a jechaliśmy właśnie esperakiem) i taksiarz chwalił się, że klocki można kupić na giełdzie za 30 zł...

Jeżeli wszyscy takie części wkładają do swoich aut, to całkiem możliwe, to co piszesz... crazy.gif

Pozdr. P.

Napisano

> pewnie są tu na kąciku "złotówy" więc się naraże, ale bardzo zły stan

> techeczniczny taryf to nie jedyny problem. Kolejny to taki, że

> śmigają jak święte krowy, jak by byli uprzywilejowani i się

> wszędzie wpierd**ają, a jako zawodowi kierowcy powinni świecić

> przykładem dla wszystkich pozostałych ... oto moje skromne

> zdanie.

Według moich skromnych obserwcji tak było w we wczesnych latach 90 w Warszawie z każdym rokiem cywilizowali się, teraz jeżdżą w miare przyzwoicie ale niedawno pojawiła się nowa pseudo "korporacja" i nazywa się to "przewóz osób" i ci robią takie cuda że jasnowidz by tego nie przewidział, jak takiego zobacze to bacznie go obserwuje i trzymam się w bezpiecznej odległości, dla nich nie istnieję żadne prawo o ruchu drogowym ani żadne przepisy nawet na czerwonym potrafią przejechać, dokładnie reprezentują taki poziom kultury na drodze jak taksiarze z wczesnych lat 90, taka powtórka z rozrywki.

Zaznaczam że opisałem tu tylko swoje własne obserwacjie i nie koniecznie musze być obiektywny palacz.gif

Napisano

Ja tam mieszkam w niewielkim miasteczku wiec wszedzie z buta sie dotrze na upartego (szczegolnie po glebszym) no ale czasem zdarza mi sie taksa jechac, nie mam takich przykrych doswiadczen jak koledzy.

Moze dlatego jak mowie miescina mala i auta maja dopieszczone.

Jedno mnie tylko zaskoczylo, jak pare lat temu noge skecilem, zamawiam takse aby na pogotowie sie udac (niedziela) podjezdza poldek, dosc wiekowy no ale sprawny technicznie dojechalem do celu (okolo 2km) pan krzyczy 15pln, no kurde wydaje mi sie duzo ale co zrobic. Na pogotowiu sprawe zalatwili szybko i od reki, zdjecie, gips na noge i za drzwi.

Zamawiam kolejna takse, podjezdza funkiel noofka (na oko) merc, no mysle sobie teraz to mnie bez buta pusci (jednego juz mialem w rece) gosc mnie wiezie identyczna trasa do domu co poldek, i krzyczy 9pln. niewiem.gif

Od tamtej pory wsiadam tylko do luksusowych tax.

pzdr.

Napisano

> Ja też baaardzo dawno jechałem ostatni raz taxi (zastanawiałem się

> wtedy nad zakupem espero, a jechaliśmy właśnie esperakiem) i

> taksiarz chwalił się, że klocki można kupić na giełdzie za 30

> zł...

A co cena klockow ma do hamowania, ja caly czas jezdzilem na ferodo, a ostatnio z powodu ich braku wsadzilem klocki ktore kosztowal cos lekko powyzej 20zl i nie widze zadnej rozniy co do hamowania oraz tempa ich zuzycia.

Napisano

Powiem szczerze, że nie spotkałem się jeszcze z takim czymś jak niesprawność taxy. Wielu kolegów mówiło że ostatnio jechali poldasem bez hebli, albo starym oplem asconą bez dosłownie niczego-tylko żeby mógł się turlać.

Ja zazwyczaj jak wsiadam do taxy to wole sobie pójść i sam wybrać czym pojade, bo jak zamawiam to zawsze w nocy stare trupy podsyłają i wtedy już nie ma wyboru, no chyba że rezygnacja i do innej korp blah.gif

Ja ogólnie wole sobie pość drepcedesem i nie płacić 30 zł za przejazd który mnie kosztuje autem max 1 zł zeby.GIF Poza tym nie nawidze jeździć jak ktoś prowadzi zamiast mnie 270751858-jezyk.gif

Napisano

ogólnie rzecz biorąc, są tacy taksówkarze którzy dbają o stan techniczny swoich autek, i są też tacy co nie przynoszą im chluby wożąc klientów klamotami. Znam jednych i drugich bo mój kolega prowadzi warsztat, doberego taksówkarz poznaje po tym, że każe zdiagnozować auto, a potem jedzie po części i wraca, niechlui nie musi bo ich słyszy jak już wjeżdżają do niego w ulicę i pytają się czy "z tym można jeszcze pojeździć?"

Napisano

odpowiem w Twoim stylu skromny.gif

ktos Cie zmusza do jazdy taksówkami? ;-D

każdy ma takie auto jakie ma i nic Ci do tego ;-D

zawsze mozesz isc z buta albo pojechac MZK/MPK ;-D

albo zamowic MPT 1313 ze Zmiennikow tam nawet kasa byla w fotelach ;-D

Napisano

> odpowiem w Twoim stylu

> ktos Cie zmusza do jazdy taksówkami? ;-D

> każdy ma takie auto jakie ma i nic Ci do tego ;-D

jesli to jest auto prywatne to w sumie masz racje ale od aut zarobkowych wymaga sie toroche wiecej....

...i wymaga tego np ITD... zlosnik.gif

Napisano

To musisz jeździć tylko z Rysiem z klanu ok.gifhehe.gif

A tak na poważnie u mnie w mieście nie spotkałem się z takim problemem cool.gif

Napisano

> jesli to jest auto prywatne to w sumie masz racje ale od aut

> zarobkowych wymaga sie toroche wiecej....

> ...i wymaga tego np ITD...

czy ja wiem zlosnik.gif

to auto ma przewieść zlosnik.gif

jak chce komfort to niech wozi sie limuzyną wink.gif

Napisano

Jeżżę bardzo dużo taxi w całej Polsce ale taxi w stolycy to jest inna liga "oszczędnych". Kiedyś wsiadłem do espero gdzie królował śmierdzący kierownik z glutami na wąsach, dłubiąc w nosie na skrzyżowaniu (nie opowiem co z glutami robił). Brakowało mu: łożysk kół, sprzęgła, hamulców, dmuchawy i odświeżacza powietrza zlosnik.gif

W innych miastach (Wrocław, Poznań, Trójmiasto) jest trochę lepiej choć można treż nadziać się na dziadka co jedzie 40 km/h bo "Panie oszczędzam rzepak". Jeśli chodzi o kanty, to próbowano mnie oszukać WSZĘDZIE - rekord w stolycy, stała trasa normalnie kosztująca góra 12 PLN a koleś woła 34 zlosnik.gif.

Zauważam pewną regułę - młodsi taksiarze mają lepsze auta i lepiej o nie dbają. Ostatnio byłem zbudowany usługą w niewielkim (100 tys) mieście - Omega C, czysto, szybko i w dobrej cenie. I jeszcze jedno - taxi w Wawie rzadko używają kierunkowskazów, może ta moda jeszcze tam nie dotarła clown.gif

Napisano

> czy ja wiem

> to auto ma przewieść

> jak chce komfort to niech wozi sie limuzyną

no coz, jak popracujesz w branzy to bedziesz wiedzial o co chodzi....

pozatym auto jakie by niebylo ma byc sprawne technicznie. nikt tu nie ma nic do tego czy to jest Polonez, czy BMW 740... tu chodzi o stan techniczny.

Napisano

> no coz, jak popracujesz w branzy to bedziesz wiedzial o co chodzi....

> pozatym auto jakie by niebylo ma byc sprawne technicznie. nikt tu nie

> ma nic do tego czy to jest Polonez, czy BMW 740... tu chodzi o

> stan techniczny.

ale to nie jest BUS ktory moze miec stałych klientów smile.gif

to zwyczajna taksowka biglaugh.gif

Napisano

Modziu ja po prawie 20 latach napraw samochodów STWIERDZAM ZDECYDOWANIE że taksiarz to WRóG WARSZTATU NR1!!!

Szkło tłuczone mają dranie w kieszeni , targują się o każde 10 groszy, nie istotna jest cena naprawy i koszt jaki warsztat poniósł istotna jest KAżDA urwana złotówka sciana.gif.

NIE NAPRAWIAM "ZłOTóW"!!! uzbroj_zlo.gif

Wiszą mi jeszcze ładnych parę złotych i mam świadomość że "oszuści ze słupka" nie spłacą długu uzbroj_zlo.gifsciana.gifpiesc.gifbokser.gif

Napisano

ja ostatnio dość często jeżdżę w Poznaniu taksówkami korporacji współpracującej z firmą w której pracuję i muszę przyznać, że raczej nie mam zastrzeżeń do stanu technicznego aut. Raz tylko zdarzyło mi się jechać naprawdę zdezelowanym wozem, w którym wszystko się ledwo trzymało kupy ale to było ze 2 lata temu i nawet nie pamiętam co to był za samochód. Czasem tylko zdarzy mi się jechać autem, w którym zawieszenie odgłosami zdradza już duże zużycie ale to też raczej rzadkość. Za to bywają też auta zupełnie nowe, ostatnio ze dwa razy jechałem nowym superbem

Napisano

Za to bywają też auta

> zupełnie nowe, ostatnio ze dwa razy jechałem nowym superbem

No ale to napewno nie w polsce. No chyba że jakiś używany przyprowadzony z zagranicy!

W niemczech to raj. Ide sobie po mieście a tu myk: nowy passat, mesiek E,A,C do tego pojawia TUAREG a za nim podąża A6(oczywiście wszystkie w skórce). Raj na ziemi taki się wozić i jeszcze za to płacą zeby.GIF

Napisano

> Za to bywają też auta

> No ale to napewno nie w polsce. No chyba że jakiś używany

> przyprowadzony z zagranicy!

no superby sa w poznaniu a zreszta co w tym dziwnego skoro to skoda a nie RR wink.gif

> W niemczech to raj. Ide sobie po mieście a tu myk: nowy passat,

> mesiek E,A,C do tego pojawia TUAREG a za nim podąża

> A6(oczywiście wszystkie w skórce).

ta skorka to czesto derma hahahaha

> Raj na ziemi taki się wozić i

> jeszcze za to płacą

jaki raj i kto za to placi?

Napisano
  • Autor

> ale to nie jest BUS ktory moze miec stałych klientów

> to zwyczajna taksowka

Widzisz, w liceum tego nie uczą, ale wymagania są DOKŁADNIE takie same jak od autobusu - tez muszą być apteczki, gaśnice dodatkowe, obowiązkowy zapas, przegląd rejestracyjny jest co roku, taryfy podpadają pod ITD i tak dalej.

Powtórzę - ZUPEŁNIE czym innym jest gównożerstwo na prywatny uzytek, a zupełnie czym innym tzw "oszczędności" na pojazdach przewożących ludzi.

Napisano
  • Autor

> No ale to napewno nie w polsce. No chyba że jakiś używany

> przyprowadzony z zagranicy!

Zdziwiłbyś się.

W MPT bywają Superby, bywają NOWE (!) E-classe, NOWE (!) Passaty itpd rodzyneczki.

MPT "załatwia" swoim kierowcom całkiem zacne rabaty na nowe auta, poza tym ciężko jest kredytować "cacy-sprowadzane" auto, no i ciężko utrafić z kolorem (w MPT "z definicji" biały, chociaż widziałem kiedyś bodajże szary)

W rzeczonej Nova Taxi wczoraj pod firmę zajechała NOWA (miesiąc max!) Octavia II.

Tak więc bywa b. różnie.

Napisano

W Krakowie bywa różnie. Generalnie korzystam z Barbakanu, bo są najtańsi i nie zdarzyła mi się jeszcze próba oszustwa. Odradzam 9191 (dawne 919). Raz koleś policzył 30 zł za trasę, gdzie zawsze płacę 15. Wziąłem rachunek, zgłosiłem to centrali. Powiedzieli że zwrócą kasę i podziękowali za "zlokalizowanie" oszusta. Ponad rok już czekam na pieniądze. Słowem - oszuści.

Co do stanu technicznego - bywa róznie. Sporo jest nowych Octavii i Fabii, pełno też Merców 3-5 letnich. Ale parę razy odmówiłem jazdy Poldkiem, a raz starym Audi 100. No przykro mi, ale jak płacę to wymagam. I nie pojadę polonezem ani innym gratem który ma ponad 10 lat i którego stan techniczny delikatnie mówiąc pozostawia wiele do życzenia. To samo dotyczy klimatyzacji w lecie. Ma być i kropka. Jak się chce być taryfiarzem, to trzeba zadbać o auto.

Zaraz się pewnie odezwą głosy "a wiesz jaka to ciężka praca" itp. Otóż g.... mnie obchodzi czy taksówkarz ma pracę lekką czy ciężką, tak samo jak jego g.... obchodzi jaką ja mam pracę. Czasami korzystam z taksówek i jeżeli mam płacić 4 zeta za "trzaśnięcie drzwiami" oraz 2 zeta.km to czegoś mam prawo wymagać.

Napisano

> To samo dotyczy klimatyzacji w

> lecie. Ma być i kropka. Jak się chce być taryfiarzem, to trzeba

> zadbać o auto.

> Zaraz się pewnie odezwą głosy "a wiesz jaka to ciężka praca" itp.

> Otóż g.... mnie obchodzi czy taksówkarz ma pracę lekką czy

> ciężką, tak samo jak jego g.... obchodzi jaką ja mam pracę.

> Czasami korzystam z taksówek i jeżeli mam płacić 4 zeta za

> "trzaśnięcie drzwiami" oraz 2 zeta.km to czegoś mam prawo

> wymagać.

zgadzam sie w 100% grinser006.gif

Napisano

> To samo dotyczy klimatyzacji w

> lecie. Ma być i kropka. Jak się chce być taryfiarzem, to trzeba

> zadbać o auto.

To chyba nie kwestia dbałości, ale wyposażenia... cfaniaczek.gif

Jak pisałem - bardzo rzadko jeżdżę taxi, ale słyszę naszą astystentke, jak zamawia, to po prostu potwierdza, że w aucie jest klima i spokój. Zawsze przyjeżdżą auto ze sprawną klimą.

Trudno wymagać, żeby każda taksówka miała klimatyzację, choc oststnio to już prawie standard.

Pozdr. P.

Napisano

> To chyba nie kwestia dbałości, ale wyposażenia...

Dbałości o wyposażenie cfaniaczek.gif

Napisano

Dla mnie Barbakan (krakowska korporacja) jest tragiczna.

Fakt, są jedną z dwóch najtańszych korporacji, obok 9625, ale auta mają zazwyczaj takie, o kierowcah nie wspominając, że strach jeździć... Jechałem kiedyś BMW z serii 5, które miało zawieszenie chyba rajdowe i cały czas palącą się kontrolkę ABS...Facet jechał 40km/h. Dodam że nagminne w Krakowie jest pytanie o to którędy mają jechać (to we wszystkich korporacjach) sciana.gif

Ogólnie stwierdzam że poziom usług spadł koszmarnie na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech lat.

Napisano

> Dodam że nagminne w Krakowie jest

> pytanie o to którędy mają jechać (to we wszystkich

> korporacjach)

A to robią po to, by wyczaić, czy znasz miasto. Jak nie znasz - biada... Pary razy dostali ode mnie opieprz za pytanie "którędy jedziemy". Jeden dosłownie co zakręt pytał "teraz którędy?". Zadzwoniłem przy nim do centrali i spytałem czy zatrudniają samych debili czy to ten jeden tylko jest taki. Ale trzeba przyznać że sporo jest fajnych i profesjonalnych kierowców z dobrymi autami (głównie ci młodsi). No i duży plus dla Barbakanu, że wymagają zapięcia pasów. Raz jechałem z kierowcą (młodym) Octavią II 2.0 FSI (chyba) i zdziwiłem się że sam zapiał pasy. Potem zrozumiałem czemu. 2 w nocy, a ten Alejami grzał 190. icon_eek.gif Aż wytrzeźwiałem boje_sie.gif

Napisano

> "Z definicji" jeżdżę tylko MPT,

...chcę żyć. Dlatego po popróbowaniu różnych korporacji (MPT, Ele i parę innych) i pojeżdżeniu sobie różnymi nubirami, astrami i innymi polonezami w stanie agonalnym, korzystam TYLKO z Sawa Taxi.

Wadę ma taką, że jedna z droższych w mieście (2 PLN za km), ale poza tym same zalety. Fury mają dobre - zdecydowana większość to Mercedesiki, przeważnie E-klasy, czasem trafiają się Superby i tym podobne. Czysto, człowiek nie brzydzi się wsiąść. Do stanu technicznego nigdy nie miałem zastrzeżeń (raz nawet zwróciłem kierowcy uwagę, że nie ma pozycyjnego z tyłu jednego - gość w 3 minuty przy mnie wymienił żarówkę, a przed wymianą spytał, czy nie będę miał nic przeciwko chwili opóźnienia! yikes.gif). Kierowcy kulturalni, a nie buraki, albo walnięci fanatycy Radia Maryja co zdarzało mi się w innych korporacjach.

Poza tym do ich taksówki można wsiąść w dowolnym miejscu (również np. na Okęciu), o dowolnej godzinie i masz 100% pewności, że za trasę 15km nie zobaczysz potem rachunku na 500 PLN... smirk.gif

Polecam. ok.gif

P.S.1. Ostatnio jechałem zamówioną przez klienta taryfą jakiejś korporacji (nie pamiętam). Passacik na oko całkiem nowy, ale przy hamowaniu zgrzytał niemiłosiernie i ściągało go w lewo (kolo musiał hamować skręcając całkiem porządnie w prawo). oslabiony.gif Poza tym waliło w środku petami. Sorry, takie atrakcje to nie dla mnie... sick.gif

P.S.2. Dobrą lekcją pokory wobec własnych wymagań jest podróż taksówką w Stambule. Polecam wielbicielom sportów ekstremalnych. hehe.gif

Napisano

> A to robią po to, by wyczaić, czy znasz miasto. Jak nie znasz -

> biada... Pary razy dostali ode mnie opieprz za pytanie "którędy

> jedziemy". Jeden dosłownie co zakręt pytał "teraz którędy?".

> Zadzwoniłem przy nim do centrali i spytałem czy zatrudniają

> samych debili czy to ten jeden tylko jest taki.

Jechałem wczoraj wlaśnie z takim zdolniachą.

W dodatku twierdził że to ja mam wiedzieć....gdzie

są korki. Jeszcze mi powiedział że Huta to nie jego rejony

Dostał solidny opier i ZERO napiwku...zazwyczaj daję 10%,

ale przy takiej usłudze wyliczyłem go dosłownie co do grosza.

A pomysł z dzwonieniem do centrali jest niezły.

Interesuje mnie jedna rzecz - czy można gdzieś donieść (poza korporacją) że taksówkarz ma rozlatujące się auto?

Pomijam 997.

Napisano

> Jechałem wczoraj wlaśnie z takim zdolniachą.

> W dodatku twierdził że to ja mam wiedzieć....gdzie

> są korki. Jeszcze mi powiedział że Huta to nie jego rejony

> Dostał solidny opier i ZERO napiwku...zazwyczaj daję 10%,

> ale przy takiej usłudze wyliczyłem go dosłownie co do grosza.

> A pomysł z dzwonieniem do centrali jest niezły.

> Interesuje mnie jedna rzecz - czy można gdzieś donieść (poza

> korporacją) że taksówkarz ma rozlatujące się auto?

> Pomijam 997.

Generalnie tym powinna zajmować sie oczywiście policja - i jeszcze ścignąć diagnostę, który podbił dowód. Ale dla Policji taksówkarze to świete krowy - mają z nimi jakieś dziwne układy. Tak że nie mam pojęcia co można z tym zrobić. Ale telefon do centrali często pomaga - tam też jest "dziesięciu chętnych na miejsce" i korporacja chętnie pozbywa się "wrzoda" by nie psuć opinii. Chociaż nie zawsze, nie zawsze... (vide moje przygody z 9191).

Napisano

kiedys w sobotnia noc wsiadlem na malym rynku do w miare mlodej bety 5tki, mlody kierowca, taki luzaczek zlosnik.gif wiec mowie "czy to auto jezdzi? clown.gif"

na placu centralnym bylismy chyba w 5 min - max 5 minut! zlosnik.gif koles lecial al. Jana Pawla chyba ze 160 icon_eek.gif

bylem zbyt 20.GIF zeby reagowac hehe.gif

Napisano

>> ** przypomnę, że ja jeżdżę TYLKO MPT!

ja, również bardzo rzadko, jeżdże ELE-Taxi. Raz tylk trafił się grat, z LPG które było czuć wewnątrz auta .

Teraz korporacja przerzuciłą się na Mercedesy klasy A głównie. Jakość i kultura osobista - rewelacyjna.

Gorzej z topografią... Ursynowa.

Zawsze musiałem taryfiarzowi mówić jak ma jechać by mnie dowiózł pod blok, bo "on Ursynowa nie zna". Wogóle ta dzielnica i jej znajomość jest taryfiarzom nieznana :-D Dowiozą, ale jak klient powie gdzie.

Napisano

> kiedys w sobotnia noc wsiadlem na malym rynku do w miare mlodej bety

> 5tki, mlody kierowca, taki luzaczek wiec mowie "czy to auto

> jezdzi? "

> na placu centralnym bylismy chyba w 5 min - max 5 minut! koles

> lecial al. Jana Pawla chyba ze 160

> bylem zbyt zeby reagowac

Mnie się nieraz zdarza przestrzec kierowcę przed zbyt ułańskim wchodzeniem w zakręty (gdy jestem pub2.gif oczywiście). Motywuję to dobrem mojego zołądka oraz jego tapicerki hahaha.gif

Napisano

> odpowiem w Twoim stylu

A ja odpowiem w swoim stylu. Dziękuję za dyskusję i do zobaczenia w przyszłości: banned.gif

mar00ha

Napisano

> kiedys w sobotnia noc wsiadlem na malym rynku do w miare mlodej bety

> 5tki, mlody kierowca, taki luzaczek wiec mowie "czy to auto

> jezdzi? "

> na placu centralnym bylismy chyba w 5 min - max 5 minut! koles

> lecial al. Jana Pawla chyba ze 160

> bylem zbyt zeby reagowac

He, a pamiętasz korporację?

Bo jechałem z takim kiedyś, równie szybko i jeszcze sobie po drodze pogadaliśmy sympatycznie.

Napisano

> Tak się zastanawiam, czy to ja mam niefart, czy też jest to standard.

Chyba masz niefart. Mnie sie czasem zdarza jeździć i zwykle dzwonie do Wawy. Mają tam głównie Maryski JTD, czasem Multiple, jakieś Seaty (z tych nowych... Altea chyba) a ostatnio nabyli partie PT Cruiserów. I takim własnie PT ostatnio mis sie zdarzyło jechać... naprawde przywoite auto, no ale to nówka była to wiadomo. Nie mniej w sumie raz mi sie tylko trafiła Marea bez zawieszenia, a poza tym nawet z przebiegami grubo powyzej 200kkm całkiem dobrze sie trzymają, także albo ja mam takiego farta, albo ci tam troche dbaja o samochody.

Napisano

Jezdze dosc sporo taksowkami, glownie Wawa i Ele, kiedys jezdzilem MPT ale zmienilem korporacje. W Wawie trafiaja mi sie glownie Maree, Multiple, czasami nowe Seaty, czesto jadac rozmawiam z kierowcami na temat aut i generalnie nie zauwazylme to co kolgea zauwazyl w MPT, wszytskie samochody byly w stanie jak najbardzije nadajacym sie do jazdy, choc czasami mialy blisko 300kkm nalotu (kilka razy trafilem na takie Multiple), choc czasem co prawda cos w nich popiskiwalo. w Ele jest jeszcze lepiej bo glownie trafiam na nowe auta (jak Mercedesy kl. A) grinser006.gif

Napisano

> czy ja wiem

> to auto ma przewieść

> jak chce komfort to niech wozi sie limuzyną

Nie masz racji. Przede wszystkim liczy się bezpieczenstwo. Jeśli taksówka jedzie prawie bez hamulców i zawieszenie też pozostawia wiele do życzenia to można mieć obawę i o bezpieczne dotarcie do celu.

Po drugie wygoda i komfort też się liczą. Gdyby nie, to widywałoby się Tico i Matizy z napisem Taxi. Na marginesie: kedys jechalismy we trzech z dworca PKP z bagazami zwykłą małą Fabią. Tragedia. Nie dość, że ciasno (ja jechałem na przednim fotelu przyklejony do deski rozdzielczej - siedzenie było na maxa przesunięte do przodu) to jeszcze obaj kumple z tyłu trzymali bagaże na kolanach bo do bagażnika nie chciały wejść.

W Niemczech nie uświadczysz taksówki mniejszej od Passata czy Vectry. To absolutne minimum a wcale nierzadko widywane są vany jako taxi osobowe.

Napisano

> P.S.2. Dobrą lekcją pokory wobec własnych wymagań jest podróż

> taksówką w Stambule. Polecam wielbicielom sportów ekstremalnych.

widzialem tam sporo nowych Albei... chodz i zdarzaly sie TATY z 7 pasazerami... zlosnik2.gif

Napisano

> Po drugie wygoda i komfort też się liczą. Gdyby nie, to widywałoby

> się Tico i Matizy z napisem Taxi.

277638343-tico.jpg

zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

post-10101-14352474731303_thumb.jpg

Napisano

> się Tico i Matizy z napisem Taxi.

W Lodzi jezdzi Matiz, kilka Uniakow i jakies Punto II zlosnik.gif

Jak ktores z dwoch pierwszych sie nawinie po zamowieniu telefonicznym, to gonie i dzwonie, zeby przyslali pelnowymiarowa taksowke zlosnik.gifclown.gif

M.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.