Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Egzamin na prawo jazdy jak dla mnie skandal.

Featured Replies

Napisano

Dziś rano moja serce.gif zdawałą egzamin na prawo jazdy. Egzamin został niezaliczony na placu manewrowym na tzw "górce" z powodu jak to stwierdził egzaminator nadmiernej ilości gazu przy ruszaniusciana.gif

Samochód dwukrotnie nie stoczył się ani centymetr.

Nie wiem jak jest w przepisach egzaminacyjnych , ale wątpię aby było coś wpomniane na temat "ilości" gazu przy manewrze "górka"

Plac jest oczywiście monitorowany przez kamery i wszystko zostało nagrane.

Mało tego egzaminator bezczelnie krzyczał na moją serce.gif i sypał epitetami angryfire.gif

Zamierzamy zgłosić odwołanie.

Robił to już ktoś z was??

Gdzie się składa odwołanie itp ??

Egzamin był zdawany w wawie na ul Odlewniczej.

Wydaje mi sie , że jakiś czas temu wypowiadał się na forum jakiś egzaminator. Prosze o przypomnienie jego nicka.

Ja jestem po prostu wqrwiony. wiem , że egzaminatorzy wyprawiają rózne cuda, ale to przeszło już wszystko.

Napisano

Pewnie to niewiele da, ale .....

art.

Napisano

Przykro, że Twoja serce.gif nie zdała, ale czy dwukrotnie za dużo gazu przypadkiem nie świadczy o braku opanowania pojazdu? cfaniaczek.gif

Napisano

Spoko mnie ulał za pierwszym razem skacowany pajac (ciemne okularki o 7:30 rano zlosnik.gif i niewyraźna mina)... kazał mi najeżdżać prostopadle na belkę do zawracania na 3, mówiłem ze mnie inaczej uczono ale on kazał jechać. Tylko że jak ja zdawałem to jeszcze kamer nie było... btw uwalił tego dnia wszystkich, może bał się wyjechać na miasto?

Napisano
  • Autor

> Przykro, że Twoja nie zdała, ale czy dwukrotnie za dużo gazu

> przypadkiem nie świadczy o braku opanowania pojazdu?

To jest jedynie opinia egzaminatora, że dała ża dużo gazu....... jęsli chcesz dyskutowac dalej....t o zapraszam najpierw do obejrzenia filmu z jej egzaminu!!!!!!!!!!

Napisano

a dlaczego się zaraz wkurzasz? pytasz na forum a nagle każdą niepoprawną odpowiedź wg Ciebie traktujesz jako atak ?!

Napisano

> To jest jedynie opinia egzaminatora, że dała ża dużo gazu.......

> jęsli chcesz dyskutowac dalej....t o zapraszam najpierw do

> obejrzenia filmu z jej egzaminu!!!!!!!!!!

To daj linka i się tak nie unoś cool.gif

Napisano
  • Autor

> a dlaczego się zaraz wkurzasz? pytasz na forum a nagle każdą

> niepoprawną odpowiedź wg Ciebie traktujesz jako atak ?!

Panowie... tak jek napisałem wyżej, egzaminator bezczelnie i wedłóg mnie bezprawnie oblał egzamin na prawo jazdy, twierdzać że egzaminowana operowała za mocno gazem.

Ja nie napisałem , że ona paliła sprzęgło i koła piszaczały tylko, że egzaminator tak twierdzi !!!!!!!!!!

Nie jest to prawdą na co są dowody nagrane na taśmie z monitoringu placu.

Napisano

> Nie jest to prawdą na co są dowody nagrane na taśmie z monitoringu

> placu.

No to chyba po coś te dowody są i ktoś odpowiedzialny je obejrzy?

Napisano

Skoro twierdzisz, że egzaminator niesłusznie oblał Twoją dziewczynę to masz pełne prawo złożyć odwołanie...

Moja dziewczyna składała takowe w czasach, gdy kamer jeszcze nie było i procedura wyglądała tak, że zapytano egzaminatora czy przypadkiem nie zmienił zdania... Nie zmienił...

Teraz są kamery to i może zasady są bardziej cywilizowane...

Napisano

> To jest jedynie opinia egzaminatora, że dała ża dużo gazu.......

> jęsli chcesz dyskutowac dalej....t o zapraszam najpierw do

> obejrzenia filmu z jej egzaminu!!!!!!!!!!

Z powyższego wynika, że mamy się z tobą zgadzać... i to jest jedyna opcja nam dostępna, bo wglądu do filmu nie będziemy mieć wink.gif

Napisano

> Dziś rano moja zdawałą egzamin na prawo jazdy. Egzamin został

> niezaliczony na placu manewrowym na tzw "górce" z powodu jak to

> stwierdził egzaminator nadmiernej ilości gazu przy ruszaniu

IMHO egzaminator wkroczyl na niebezpieczna sciezke jako powod podajac "nadmierne...". Ciekaw jestem jak to zamierzal ocenic? Iloscia obrotow silnika przy okreslonej masie samochodu i kacie pochylenia jezdni?

Pewnie nigdy na kursie na prawo jazdy nikt nie wspomnial Twojej Lubej, co to znaczy "nadmierne", "wlasciwe", "nagle", "gwaltowne" itp podobne niemierzalne pojecia dotyczace prowadzenia samochodu, wiec trudno sie na podobne okreslenia powolywac w czasie egzaminu. To tak jak z okresleniem "predkosc bezpieczna". Dla kazdego inna.

Na Twoim miejscu zrobilbym wielki, czkolwiek spokojny i rzeczowy raban. Nawet jesli Wam to nie pomoze, to bedzie to wyrazny sygnal na przyszlosc dla innych, ze tak nie powinno sie postepowac.

Napisano

> Panowie... tak jek napisałem wyżej, egzaminator bezczelnie i wedłóg

> mnie bezprawnie oblał egzamin na prawo jazdy, twierdzać że

> egzaminowana operowała za mocno gazem.

> Ja nie napisałem , że ona paliła sprzęgło i koła piszaczały tylko, że

> egzaminator tak twierdzi !!!!!!!!!!

> Nie jest to prawdą na co są dowody nagrane na taśmie z monitoringu

A ten monitoring, to zapewne jest bez audio wink.gif więc dupa zbita... no ale te w samochodach chyba muszą być z dźwiękiem smile.gif

> placu.

Napisano

Po Twoim oburzeniu, się dziwie że nie odwołaliście się od razu tylko najpierw informujesz kącikową brać...

Nie mówię że będzie za puźno wink.gif ale wiadomo im wcześniej tym lepiej smile.gif

Napisano

> Przykro, że Twoja nie zdała, ale czy dwukrotnie za dużo gazu

> przypadkiem nie świadczy o braku opanowania pojazdu?

Jesli niedoswiadczony (a takim jest przystepujacy do egzaminu) kierowca siedzi po raz pierwszy w danym samochodzie to nie ma sie co dziwic, ze ten akurat model ma nieopanowany na tyle, by musiec ruszyc na lekko wiekszym gazie.

Jezdze wieloma roznymi samochodami, nowymi i nie. I jesli siedze w samochodzie ktorego nie znam jak tylko mam mozliwosc sprawdzam jak lapia hamulce, na jakies wysokosci lapia pedaly. Mam przejechane raptem ilestam set tysiecy km. Nie porownuj dziewczyny, ktora przejechala raptem 200-500km i wsiada do nowego samochodu do kogos kto jezdzi autami na codzien i wie jak to robic. Najwazniejsze ze sie nie stoczyla.

Mnie tez na egzaminie chcial uwalic za przekroczenie predkosci starym polonezem. Nie dalem sie angryfire.gif

Napisano

> Dziś rano moja zdawałą egzamin na prawo jazdy. Egzamin został

> niezaliczony na placu manewrowym na tzw "górce" z powodu jak to

> stwierdził egzaminator nadmiernej ilości gazu przy ruszaniu

A to jakies przepisy regulują ilość "gazu przy ruszaniu"...? hmm.gif

Napisano

A dla mnie nie.

W ciagu ostatnich 3 miesiecy zdalem 3 egzaminy na PJ (A, C, C+E), wszystkie za pierwszym razem. Kazdy z nich mialem z innym egzaminatorem. Zaobserwowalem, ze ludzie na egzamin przychodza niedouczeni, czesto nie potrafia wykonac czynnosci przewidzialnych w rozporzadzeniu. Co wiecej, niektorzy 'recydywisci' podchodzacy do egzaminu po raz n-ty wciaz oblewaja na tych samych czynnosciach/manewrach. Poczas mojej bytnosci na placu na moich oczach oblalo kilkanascie osob - fakt, czesc z nich na pierdolach, ktore sa nieistotne, jednak zawsze byla to ich wina, bo przeciez zasady sa przejrzyste i ogolnodostepne. Generalnie nie widze potrzeby lamania przez egzamina przepisow po to, zeby kogos oblac. Jest tylu zdajacych, ktorzy popelniaja szkolne bledy dajac egzaminatorom pretekst, ze nie potrzeba niczego naciagac.

Moim zdaniem najwieksza wine ponosza instruktorzy, przeciez oni doskonale wiedza, czego nalezy delkwenta nauczyc. Ucznia da sie dobrze przygotowac, moj instruktor zrobil to solidnie i obaj cieszymy sie z wyniku. Oczywiscie nawet bedac dobrze przygotowanym mozna cos zepsuc- shit happens. Jedak dla mnie jest oczywiste, ze gdy slysze od oblanego, ze egzaminator o kut%s i zlosliwie go oblal to znaczy, ze najprawdopodobniej zdajacy cos zawalil i po prostu nie chce sie przyznac do porazki.

Napisano

panowanie nad pojadem, płynność jazdy itp niestety ale moim zdaniem egzaminator miał rację,bo co to za kierowca który rusza pod górkę wkręcając samochód do 4-5tys obrotów, no chyba że inaczej to wyglądało

Napisano

> A dla mnie nie.

> W ciagu ostatnich 3 miesiecy zdalem 3 egzaminy na PJ (A, C, C+E),

> wszystkie za pierwszym razem. Kazdy z nich mialem z innym

> egzaminatorem. Zaobserwowalem, ze ludzie na egzamin przychodza

> niedouczeni, czesto nie potrafia wykonac czynnosci

> przewidzialnych w rozporzadzeniu. Co wiecej, niektorzy

> 'recydywisci' podchodzacy do egzaminu po raz n-ty wciaz oblewaja

> na tych samych czynnosciach/manewrach. Poczas mojej bytnosci na

> placu na moich oczach oblalo kilkanascie osob - fakt, czesc z

> nich na pierdolach, ktore sa nieistotne, jednak zawsze byla to

> ich wina, bo przeciez zasady sa przejrzyste i ogolnodostepne.

> Generalnie nie widze potrzeby lamania przez egzamina przepisow

> po to, zeby kogos oblac. Jest tylu zdajacych, ktorzy popelniaja

> szkolne bledy dajac egzaminatorom pretekst, ze nie potrzeba

> niczego naciagac.

> Moim zdaniem najwieksza wine ponosza instruktorzy, przeciez oni

> doskonale wiedza, czego nalezy delkwenta nauczyc. Ucznia da sie

> dobrze przygotowac, moj instruktor zrobil to solidnie i obaj

> cieszymy sie z wyniku. Oczywiscie nawet bedac dobrze

> przygotowanym mozna cos zepsuc- shit happens. Jedak dla mnie

> jest oczywiste, ze gdy slysze od oblanego, ze egzaminator o

> kut%s i zlosliwie go oblal to znaczy, ze najprawdopodobniej

> zdajacy cos zawalil i po prostu nie chce sie przyznac do

> porazki.

potwierdzam to co piszesz. Też zdałem za pierwszym ale nie chce się tutaj chwalić tylko chcę pochwalić mojego instruktora, poważnie zależało mu na nauczeniu i co ważne nie wystawia papierka o ukończeniu kursu jeśli ktoś nie zaliczy jego wewnętrznego egzaminu claps.gif jest to szef małej szkółki, oprócz niego są jeszcze 3osoby i po znajomych widzę,że te które jeździły z szefem tak jak ja zdały egzamin w przedziale 1-3podejścia a te od innych instruktorów niestety męczyły się i po 7-8razy

Napisano

> A dla mnie nie.

> W ciagu ostatnich 3 miesiecy zdalem 3 egzaminy na PJ (A, C, C+E),

> wszystkie za pierwszym razem. Kazdy z nich mialem z innym

> egzaminatorem. Zaobserwowalem, ze ludzie na egzamin przychodza

> niedouczeni, czesto nie potrafia wykonac czynnosci

> przewidzialnych w rozporzadzeniu. Co wiecej, niektorzy

> 'recydywisci' podchodzacy do egzaminu po raz n-ty wciaz oblewaja

> na tych samych czynnosciach/manewrach.

Potwierdzam.

W zyciu zdawalem egzamin na prawo jazdy 3 razy z czego 1 raz oblalem.

I to byla wina tylko i wylacznie moja. Egzaminator zachowalby sie bardzo niewlasciwie gdyby mnie za to nieoblal.

A za pozostalymi razami jechalem prawidlowo wiec do nieczego sie nie przyczepial.

Napisano

> panowanie nad pojadem, płynność jazdy itp niestety ale moim zdaniem

> egzaminator miał rację,bo co to za kierowca który rusza pod

> górkę wkręcając samochód do 4-5tys obrotów

A co to za kierowca, co rusza spod świateł "wkręcając samochód do 4-5tys obrotów", bo akurat obok inny ustawił się równolegle i też "wkręca samochód do 4-5tys obrotów"... hmm.gif

Przepisy nie mówią NIC o prędkości obrotowej silnika, więc jezeli auto nie stoczyło się do tyłu, to instruktorowi nic do tego.

Pozdr. P.

Napisano

> A co to za kierowca, co rusza spod świateł "wkręcając samochód do

> 4-5tys obrotów", bo akurat obok inny ustawił się równolegle i

> też "wkręca samochód do 4-5tys obrotów"...

> Przepisy nie mówią NIC o prędkości obrotowej silnika, więc jezeli

> auto nie stoczyło się do tyłu, to instruktorowi nic do tego.

> Pozdr. P.

Przpisy drogowe nie. Ale egzminator ma sprawdzic czy kierowca panuje nad pojazdem. A jesli ten niepotrafi inaczej ruszyc to znaczy ze mu jeszcze wiele brakuje.

Napisano

> Przpisy drogowe nie. Ale egzminator ma sprawdzic czy kierowca panuje

> nad pojazdem. A jesli ten niepotrafi inaczej ruszyc to znaczy ze

> mu jeszcze wiele brakuje.

Dlaczego sądzisz, że ruszanie na wysokich obrotach i półsprzęgle świadczy o nie panowaniu nad autem...? hmm.gif

Napisano

> Dlaczego sądzisz, że ruszanie na wysokich obrotach i półsprzęgle

> świadczy o nie panowaniu nad autem...?

Bo niejest to odpowiednia technika jazdy.

Napisano

> Bo niejest to odpowiednia technika jazdy.

Dlaczego nie?

Jaka jest odpowiednia i kto takowe ustala?

Dla mnie technika, jak każda inna - pozwala na szybsze ruszenie i minimalizuje niebezpieczeństwo zgaszenia auta. A to, że sprzegło się szybciej zużywa - coś za coś. Przy częstych sprintach np. skrzynia i przeguby też dostają po przysłowiowej d...., a nikt nie mówi, że jest w tym cos nieprawidłowego... niewiem.gif

Napisano

> Dlaczego nie?

> Jaka jest odpowiednia i kto takowe ustala?

> Dla mnie technika, jak każda inna - pozwala na szybsze ruszenie i

> minimalizuje niebezpieczeństwo zgaszenia auta. A to, że sprzegło

> się szybciej zużywa - coś za coś. Przy częstych sprintach np.

> skrzynia i przeguby też dostają po przysłowiowej d...., a nikt

> nie mówi, że jest w tym cos nieprawidłowego...

Egzaminator na egzeminie ma sprawdzic czy egzaminowany zna przepisy ruchu drogowego, potrafi jezdzic samochodem i jeszcze dodatkowo czy potrafi te przepisy podczas jezdzenia zastosowac.

Gdybym byl egzaminatorem i zobaczyl cos takiego to tez bym taka osobe oblal.

Napisano

> Bo niejest to odpowiednia technika jazdy.

A czy palenie gumy w miescie ze swiatel jest dozwolone? W kazdym razie ruszanie z piskiem opon?

Napisano

> Dlaczego nie?

> Jaka jest odpowiednia i kto takowe ustala?

> Dla mnie technika, jak każda inna - pozwala na szybsze ruszenie i

> minimalizuje niebezpieczeństwo zgaszenia auta.

Zdaje się coś tu mieszasz. Bo nie sądzisz chyba, że egzaminowana dziewczyna "szybko ruszyła" biglaugh.gif

Tak ruszać trzeba umieć, a za dużo gazu pod górkę nie dodaje się raczej jeśli się wie, co się robi...

Napisano

> A czy palenie gumy w miescie ze swiatel jest dozwolone? W kazdym

> razie ruszanie z piskiem opon?

To zupelnie co innego.

Nie mowie ze ruszanie nawet z 8 tys. obrotow jest niedozwolone. Czy tez ruszanie z piskiem opon jest niedozwolone.

Ale jesli kierowca nieumie inaczej ruszyc to juz jest cos nietak. I wlasnie poto jest egzamin zeby takiego kierowcy niedopuscic do ruchu.

Napisano

> A czy palenie gumy w miescie ze swiatel jest dozwolone? W kazdym

> razie ruszanie z piskiem opon?

Następny icon_rolleyes.gif Czy sądzisz, że dziewczyna nie zdała bo paliła gumę? hehe.gif

Napisano

> A czy palenie gumy w miescie ze swiatel jest dozwolone? W kazdym

> razie ruszanie z piskiem opon?

tu jest mowa o egzaminie a nie codziennej jeździe

oczywiście na egzaminie nie można ruszać z piskiem ani palić gumy

Napisano

> Zdaje się coś tu mieszasz. Bo nie sądzisz chyba, że egzaminowana

> dziewczyna "szybko ruszyła"

> Tak ruszać trzeba umieć, a za dużo gazu pod górkę nie dodaje się

> raczej jeśli się wie, co się robi...

wlacze sie do dyskusji, powiem Wam tak, nie wiem jak naprawde wyglada sytuacja z ruszeniem pod gorke tej dziewczyny ale uwazam ze egzaminator nie mial prawa oblac Jej za to ze dala za duzo gazu, chyba ze dusila ten gaz przez 2 minuty i nie mogla ruszyc....

Ja czesto wole dac wiecej gazu i miec pewnosc ze pojade do przodu niz ma mi zgasnac silnik a mam prawo jazdy od kilku lat wiec to jest kwestia wyczucia...

Napisano

> Zdaje się coś tu mieszasz. Bo nie sądzisz chyba, że egzaminowana

> dziewczyna "szybko ruszyła"

Tu zeszlismy trochę z tematu, bo dziwi mnie, że jest jakiś jedynie słuszny sposób ruszania.

> Tak ruszać trzeba umieć, a za dużo gazu pod górkę nie dodaje się

> raczej jeśli się wie, co się robi...

Znowu zapytam - dlaczego...? icon_rolleyes.gif

Założenie jest takie, żeby ruszyć pod górkę, nie zgasić auta i nie cofnąć go... Co za rożnica, czy przy 800 obrotach, 2000 czy 6000...? niewiem.gif

Napisano

> wlacze sie do dyskusji, powiem Wam tak, nie wiem jak naprawde wyglada

> sytuacja z ruszeniem pod gorke tej dziewczyny ale uwazam ze

> egzaminator nie mial prawa oblac Jej za to ze dala za duzo gazu,

> chyba ze dusila ten gaz przez 2 minuty i nie mogla ruszyc....

> Ja czesto wole dac wiecej gazu i miec pewnosc ze pojade do przodu niz

> ma mi zgasnac silnik a mam prawo jazdy od kilku lat wiec to jest

> kwestia wyczucia...

dobry kierowca rusza z wyczuciem, fakt czasami można dać za mało gazu ale to czuć i co za problem dać wtedy ciut więcej by auto nie zgasło?

Napisano

> Nie mowie ze ruszanie nawet z 8 tys. obrotow jest niedozwolone. Czy

> tez ruszanie z piskiem opon jest niedozwolone.

Tak prawdę mówiąc to zdaje się jest grinser006.gif

Napisano

> Tak prawdę mówiąc to zdaje się jest

Jaki przepis?

Napisano

> Założenie jest takie, żeby ruszyć pod górkę, nie zgasić auta i nie

> cofnąć go... Co za rożnica, czy przy 800 obrotach, 2000 czy

> 6000...?

Główne założenie jest raczej takie, że dobry kierowca potrafi przy pomocy gazu i sprzęgła trzymać auto pod górkę nieruchomo.

Bez ręcznego oczywiście. TO jest dobre wyczucie auta. I nie ma wtedy możliwości dodać za dużo gazu.

Napisano

> Jaki przepis?

No ja się nie znam, ale kiedyś tu czytałem że jest. Może ktoś podpowie.

Znaczy się, że z piskiem opon nie można. Co bardzo mnie w PL wkurzało, bo asfalt jest ślizki i o pisk łatwo- każdym autem.

Napisano

> Główne założenie jest raczej takie, że dobry kierowca potrafi przy

> pomocy gazu i sprzęgła trzymać auto pod górkę nieruchomo.

> Bez ręcznego oczywiście. TO jest dobre wyczucie auta. I nie ma wtedy

> możliwości dodać za dużo gazu.

to jest bardzo złe założenie grinser006.gif bo palisz wtedy sprzęgło

Napisano

> Główne założenie jest raczej takie, że dobry kierowca potrafi przy

> pomocy gazu i sprzęgła trzymać auto pod górkę nieruchomo.

> Bez ręcznego oczywiście. TO jest dobre wyczucie auta. I nie ma wtedy

> możliwości dodać za dużo gazu.

To musi pozmieniały się egzaminy - jak ja zdawałem (fakt, już parenascie lat icon_eek.gif temu), to poleceniem do "górki" było ruszenie bez cofnięcia i zgaszenia silnika.

Nikt nie wymagał utrzymywania auta sprzęgłem i gazem nieruchomo pod górkę... icon_eek.gif

Napisano

> to jest bardzo złe założenie bo palisz wtedy sprzęgło

Nie piszemu tu o zużywaniu przedmiotu codziennego użytku, jakim jest auto,

a o jego WYCZUCIU grinser006.gif

Napisano

> To musi pozmieniały się egzaminy - jak ja zdawałem (fakt, już

> parenascie lat temu), to poleceniem do "górki" było ruszenie

> bez cofnięcia i zgaszenia silnika.

> Nikt nie wymagał utrzymywania auta sprzęgłem i gazem nieruchomo pod

> górkę...

I o ile wiem w PL dalej nie wymaga, to było trochę OT.

A tak BTW, ja robiłem prawko w Szwecji i tu tego owszem - wymagają.

Mogą sobie zażyczyć, żeby nie użyć ręcznego.

Napisano

> dobry kierowca rusza z wyczuciem, fakt czasami można dać za mało gazu

> ale to czuć i co za problem dać wtedy ciut więcej by auto nie

> zgasło?

Smieszna jest ta wasza dyskusja.

Piszesz "dobry kierowca", a kto to taki jest?

Kursant po 20 czy 30h jazdy?

Ta osoba ledwo co "przyzwyczaila sie", nauczyla sie jezdzic i panowac nad autem X, wsiadajac do auta Y (nawet jezeli to jest ten sam model, rocznik i co tam jeszcze tylko chcesz nie ma do niego takiego wyczucia jak do tego X.

W kazdej furce inaczej "bierze" sprzeglo, deko inaczej reaguje na gaz (wystarczy, ze na kursie miala zajezdzony model, topornie reagujacy na pedal gazu, a na egzaminie trafila np. na nowke sztuke).

Kwestia oczywiscie pozostaje to jaki to naprawde byl poziom tych obrotow, halas i czy kola zamietolily czy nie (samo okreslenie podwyzszone obroty nic nie znaczy, bo podwyzszone wzgledem czego, jakich wartosci)?

Napisano

> wlacze sie do dyskusji, powiem Wam tak, nie wiem jak naprawde wyglada

> sytuacja z ruszeniem pod gorke tej dziewczyny ale uwazam ze

> egzaminator nie mial prawa oblac Jej za to ze dala za duzo gazu,

> chyba ze dusila ten gaz przez 2 minuty i nie mogla ruszyc....

> Ja czesto wole dac wiecej gazu i miec pewnosc ze pojade do przodu niz

> ma mi zgasnac silnik a mam prawo jazdy od kilku lat wiec to jest

> kwestia wyczucia...

Nic tylko musze podpisac sie pod tą wypowiedzią obiema nogami i "ręcami".

Ja wprawdzie swoj egzamin na prawko mialem w polowie 2000 roku, ale tez ruszalem pod tą gorke z wyciem silnika.

Powiedzialem sobie, wole zeby wylo niz zeby mi zgasł lub sie stoczyl do tylu. I to bylo dla mnie wazniejsze. Manewr wykonany, opon nie piszczaly.

Wprawdzie egzaminator ciut krzywo ale ja bylem z siebie zadowolony. Normalnie ruszalem z piskiem opon.

Zdalem za pierwszym razem, mimo ze wiele osob wlacznie z instruktorem mowili, ze nic ze mnie nie bedzie. Pierwszy raz prowadzilem samochod jak wsiadlem do eLki.

Nigdy wczesniej nie mialem mozliwosci pojeżdzenia.

Wiec wiem jak to jest od poczatku sie szkolić. Wszystkie jazdy mialem eLką, nie kupowalem dodatkowych jazd, nie jezdzilem prywatnymi samochodami.

Jesli egzaminator przyczepia sie do takich pierdół, to ja sie nie dziwnie dlaczego ludzie czekaja po kilka miesiecy na swój egzamin.

To sie nazywa łamanie przepisów, bo podobno max wynosi 30 dni.

Napisano

> dobry kierowca rusza z wyczuciem, fakt czasami można dać za mało gazu

> ale to czuć i co za problem dać wtedy ciut więcej by auto nie

> zgasło?

zauwaz ze dobry kierowca ma wprawe a kursant nie...

Napisano

> Piszesz "dobry kierowca", a kto to taki jest?

> Kursant po 20 czy 30h jazdy?

tu akurat chodziło o osoby mające już prawo jazdy i tyczyło się wypowidzi kolegi który jeździ kilka lat

w sumie myślę,że warto zamknąć ten wątek bo niczego mądrego tu już nie wyczytamy

Napisano

> To zupelnie co innego.

Caly czas mowimy o czyms nieokreslonym. nieistotna tu jest dziewczyna, ktora oblala. Istotne sa jasne kryteria, ktore nalezy spelnic, aby zdac egzamin.

TU mamy problem. Tylko tyle chcialem powiedziec. W taki sposob kazdego i zawsze mozna oblac.

Mowimy - za ostro, nadmiernie - co to znaczy? Jesli auto cofnelo sie nieznacznie, to ILE? Ile moze, a jaka odleglosc jest juz niedozwolona? Jak mocno wolno wcisnac gaz i jak dlugo? 5, moze 20 sekund..., a moze tylko 3 sek?

Kryteria musza byc na tyle jasne, aby mozna wg nich ocenic kursanta. Jesli tego nie ma, tym gorzej dla wszystkich.

Reszta to bicie piany.

Zdrowego rozsadku tez czasem brak u egzaminujacego i nadmiar emocji u zdajacego.

Instruktorom tez niczego nie brakuje. Czesto spotykam zle zachowanie L-ki. Na zwrocona uwage taki pacjent robi tylko wielkie oczy. Tym bardziej kursantom sie nie dziwie, ze sa niedouczeni.

Napisano

> Smieszna jest ta wasza dyskusja.

> Piszesz "dobry kierowca", a kto to taki jest?

No własnie - egzaminator nie sprawdza, czy kierowca jest "dobry", tylko czy potrafi ruszyć, zahamowac, zastosować się do znaków, etc...

"Dobry" kierowca, to taki, który nawinie "trochę" na koła swoich aut i nabedzie doświadczenia.

Pozdr. P.

Napisano

> No własnie - egzaminator nie sprawdza, czy kierowca jest "dobry",

> tylko czy potrafi ruszyć, zahamowac, zastosować się do znaków,

> etc...

> "Dobry" kierowca, to taki, który nawinie "trochę" na koła swoich aut

> i nabedzie doświadczenia.

> Pozdr. P.

Zgadzam sie, osoba ktora dopiero co skonczyla kurs i zdaje egzamin ma male szanse na ruszenie z wyczuciem, jeszcze w samochodzie ktorego nie zna, mysle ze ja tez bym dal sporo gazu na takim egzaminie nawet teraz, wolalbym dodac gazu niz by mi mialo zgasnac auto i to normalna rzecz, a to ze samochod troche zawyl? co to kogo obchodzi to juz prywatna sprawa jak ktos pozniej bedzie swoj samochod eksploatowal

Napisano

ja ruszylem tak ze egzaminatorowi spadly i sie rozsypaly na kolanach i po podlodze bezpieczniki ktore trzymal w jakims pudeleczku na podszybiu. słowa nie powiedzial.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.