Tak, to mój trzeci Golf.
Pierwszy był 7 z 1.0TSI i to auto sprawiło, że mam już Golfa nr 3.
Ten obecny coś czuję, że sprawi, że to jest Golf ostatni
To tyle tytułem wstępu.
Ten GTE to hybryda PlugIn. Bateria 13kWh, ma starczać na 60km w/g producenta.
Tyle pewnie się da po mieście, ja jeżdżę praktycznie idealnie w trybie mieszanym i mi starcza na 50-53km.
Po przejechaniu ponad 1700km w półtora miesiąca, widać średnie zużycie prądu i paliwa.
Paliwa bym spalił dużo mniej, bo prawie nigdy go nie brakuje na "moich trasach", ale.
1. Początkowo uczyłem się na którym trybie jeździć i ze 100-200km pojeżdziłem w trybie Sport, gdzie silnik spalinowy włącza się praktycznie zawsze
2. Czasami jest akcja "debil" i "tata gonimy motocykl". Wiadomo jak to się kończy
Golf 8 jest pod wieloma względami gorszy.
Do ekranów dotykowych się jakoś poprzyzwyczajałem, ale to jest przyzwyczajanie na siłę.
Przyciski do regulacji głośności radia i klimy są niepodświetlane. Nawet po srogich pigułach nie potrafię się wysilić i wymyśleć kto na to wpadł i dlaczego. No nie wiem i tyle.
Jak chcieli oszczędzać, to zwyczajnie tych przycisków/suwaczków by w ogóle nie musieli robić. Na kierownicy jest sterowanie radiem, a klimą można sterować z ekranu dotykowego, gdzie tryb klimy uruchamia się bezposednio z przycisku (podświetlanego!) na konsoli centralnej.
Jest jeden dosyć zaskakujący wyjątek.
Normalnie klapę do tankowania w Golfie 7 otwierało się tak, że się ją lekko przyciskało, ona się uchylała i można tankować.
Tak jest też w Golfie 8 GTE z klapą do ładowania prądu.
A wyjątkiem jest klapa do tankowania, którą teraz otwiera się fizycznym przyciskiem, który jest na drzwiach kierowcy pod podłokietnikiem, a nad głośnikiem.
Serio miałem niezłego zgryza, jak wyjechałem z salonu i podjechałem na pierwszą stację.
Golf 8 jest też gorzej wyciszony od spodu od wersji 7. Słychac powierzchnię nawet jak się jedzie powoli po jakiejś drodze szutrowej, czy nawet po kostce po parkingu.
Reszta po staremu, w miarę cisza nawet przy wyższych prędkościach, nie słychac diesli stojących obok pod światłami, wycieraczki jeżdżą cichutko. Jest jak było, czyli dobrze i to mnie właśnie skłaniało do poprzednich Golfów.
Ja wiem, że ktoś napisze że w jego aucie tez tak jest i.....wierzę że tak myśli
Pisałem rok temu że chcieliśmy kupić Mercedesa A200. I tam jest pod tym względem gorzej niż w Golfie, więc warto to mieć na uwadzę pisząc o swoim aucie i do czego porównujemy.
Z tego co zabrali, to teleskop pod maską (teraz jest staromodny pręt) i nie ma wyściełania schowka filcem, tego przed pasażerem.
Dodali za to taką obwolutę z filcu na te trzymaki do pasow bezpieczeństwa z przodu, aby się nie obijały o tunel środkowy.
Schowek na kubki nie jest już zasuwany. Wożę tam pilota do bramy i jest teraz na widoku. Dołożyli natomiast podświetlenie tego schowka.
Dołożyli tez podświetlenie ambient we wszystkich kolorach LGBT, oddzielnie sterowane na górę i dół (tak, można se nogi oświetlić, jak w tuningu Matizów z lat 90tych )
Wszystko co się da jest dodytkowe, włącznie ze światełkami pod sufitem. Najpewnie to od strony żony będzie niedługo porysowane, bo wiadomo że kobita ma paznokcie.
W GTE jest podsufitka czarna, w sumie nieźle to wygląda.
GTE ma niestety mocno twarde zawieszenie, dla mnie to minus, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że przy większych prędkościach nie ma tej wady co poprzednik 1.0TSI, który jeżdził na felgach 15" i oponach balonach.
Tam był problem powiedzmy od 140km/h że auto lubiło już trochę myszkować, a przy 160km/h bardzo.
Tutaj jest bardzo dobrze, lepiej nawet niż w aucie które w/g mnie się najlepiej prowadziło z tych co miałem, czyli w AR159.
Jedzie jak po szynach.
Przez przypadek po odebraniu auta odkryłem, że zamówiłem felgi 18". Byłem pewny że chciałem najmniejsze jakie się da, czyli 17", ale chyba musiałem jakos kliknąć na wzór jaki mi się bardziej podoba i nie zauważyłem że zmienił się rozmiar. Muszę z tym życ
Auto jedzie na prądzie do 140km/h.
Silnik spalinowy się włącza jak już wcisniemy gaz bardzo gwałtownie lub prawie do dechy (pewnie ponad 3/4 wychylenia, tak na oko).
Jak nie jest w trybie sport, a był uruchomiony pierwszy raz na zimno, to spalinówka nie wyłączy się zaraz, ale popracuje jeszcze ze 3-5 minut, po czym juz zgaśnie. Przy ponownym bucie, uruchomi się i zgaśnie juz praktycznie natychmiast jak nie będzie zapotrzebowania na dodatkową moc.
Przy bucie na elektryku i włączaniu spalinówki jest mocne i zauważalne opóźnienie włączenia spalinówki. Nieprzyjemne.
W trasie jak się jedzie już na wyładowanej baterii, samochód i tak robi wszystko aby jednak jechac na prądzie, więc z każdej górki wyłącza spalinówkę, odzyskuje prąd, jak się kończy górka, to jeszcze trochę na elektryku jedzie i włącza spalinówkę.
Nie jest ten proces zupełnie odczuwalny ani słyszalny. Widac tylko na obrotomierzu że się spaliniak włączył. Nawet jak się przysłuchiwałem nic nie dało się zauważyć. Rozwiązanie debiloodporne.
Nie wiem czy to przypadłość Golfa 8, czy konkretnej konfiguracji foteli które mam. Mam takie kubełkowe.
One sa kubełkowe z przodu i tez kubełkowe z tyłu. I problem jest z tyłu. Nachylenie oparcia jest jakies takie jak w kamperze w fotelach które są zamontowane na ściance kibla. Takie niemal pionowe. Dzieciaki odczuwają dyskomfort. Duży minus.
Nie wiedziałem że tak będzie.
Plusem jest to, że przednie fotele z tyłu mają sporo kieszonek, na tablety, telefony, itp.
Jest oddzielne sterowanie klimy na tył, nie tylko nadmuch z tunelu środkowego, ale dodatkowe ustawianie temperatury. Nie wiem czy to było dostępne w 7. Mam Golfa 7 elektryka, chyba raczej z full wypasem (po demówka) i tam tego nie ma.
To co jest katastrofą w tym 8, to wszystkie asystenty które są zbyt czułe i nie da się ich wyłączyć na stałe. W 7 się dało, w 8 juz się włączają po ponownym uruchomieniu zapłonu.
Jestem umówiony z miłym kolegą z AK, na podłączenie się jakąś zabaweczką i wyłączenie tego na stałe. Czy zadziała? Zobaczymy
Też sztuczny dźwięk silnika nie jest czymś co bym chciał, a mam.
W trybie sport wprost denerwujący, w normalnym trybie do zniesienia.
Regulacji aby to wyłączyć nie znalazłem, są tylko ustawienia tego dźwięku jako "Comfort" i takie tam, ale nie wyłącza w ogóle.
W trybie elektrycznym nic nie wyje, tzn wyje ten sztuczny dźwięk ostrzegawczy pieszych, który oczywiście też w 7 dało się wyłączyć, a w 8 nie znalazłem tej opcji.
Z moich obserwacji to zużycie prądu jest około 30% większe niż w Golfie 7 pełnym elektryku (waga pojazdów podobna).
Są domniemania na kąciku EV, że to dlatego że ten GTE musi mielić też klamotami od silnika spalinowego, nawet jak ten śpi. Moim zdaniem np ewidentnie ciągle żągluje biegami w DSG, nawet jak jadę na prądzie.
Spalanie paliwa w trasie gdzie się jedzie już wyłącznie na benzynie, nawet od startu z pustą baterią, jest o jakies 0.5l/100km wieksze niż w 1.0TSI. Uważam że nieźle. Auto jednak sporo cięższe i opony szersze (225, a w starym TSI chyba były 185).
Nie wiem czy auto ma jakieś szmery bajery na przedniej osi, ale nawet dobrze rusza i nie zrywa zbytnio przyczepności, nawet na wilgotnym asfalcie. Może w GTE jest jakas pseudoszpera. Nie wiem.
Dodam apropo małej wojenki spalinówki vs elektryki.
Przyjemność jazdy eGolfem 7 jest o wiele większa niz taką hybrydą
Elektryk to jest naturalna kolej rzeczy, a hybryda to tylko przejściówka.
Inna płynność jazdy, no zwyczajnie w elektryku to działa jakby miało działać i tyle.
GTE daje frajdę jak się go używa, jak się go powinno używać. Znaczy "if in doubt, flat out"
Demon prędkości to nie jest, ale zwyczajnie wydaje się, że to właśnie wtedy jedzie jak go producent wymyślił.
Dodam, że kilka lat temu miałem Lancera Ralliarta z podobną mocą i wiele razy marudziłem, że tamto auto chce mnie zabić.
I z perspektywy czasu wiem, że z tamtym autem cos musiało byc podkręcone, bo zwyczajnie ono takie było mega narowiste.
Tutaj w Golfie GTE cyferki na prędkościomierzu rosną, ale jak w pociągu Pendolino. Wiesz że krzywda Ci się nie stanie.
W Lancerze pisałem w głowie testament. Ta wyrywało, jakbys jechał furmanką i ktoś koniowi dupę rozżarzonym prętem przypalił.
No i na koniec widok z długodystansowego spalania i zużycia prądu.
Moje typowe jazdy, to podwózki dzieciaków na treningi, trochę do świateł po wiosce, później ekspresówka i później lekki korek w Nadarzynie.
Czasem pokręcenie się po Warszawie, ale były i dwie jazdy do teściów juz poza dystans elektryka, bo 105km w jedną stronę (bez doładowania prądem u teściów).
Jestem z auta zawodolony, ale o dziwo, drugi raz bym nie kupił i raczej szedł w pełnego elektryka
Przed zakupem jeździłem Golfem eHybrid (troche słabszym) i moim zdaniem to jest lepsza opcja. Bardziej komfortowy. Niewiele słabszy.
Auto ma 1.4TSI 150KM i silnik elektryczny chyba 110KM. Tak, 1.4 a nie 1.5
Razem VW to sumuje jako 245KM.
Skrzynia DSG jest chyba 6 biegowa (chyba ;]), a nie jak w GTI 7 biegowa.