Jeśli chodzi o oznaczanie kabli, to polecam dedykowane, drukowalne koszulki termokurczliwe. A więc ze względu na średnicę koszulki drukarka powinna drukować również na szerokich taśmach- np. 24mm. Bo taśma z koszulką o szerokości 24mm to jest raptem średnica koszulki ok. 15mm. Normalne taśmy samoprzylepne takich drukarek akurat w przypadku kabli nie zawsze się sprawdzają- przyczepność jest zależna od rodzaju powłoki kabla, odklejają się i nie lubią klejenia "na samą siebie". Od 1996 roku używam (głównie zawodowo) takich drukarek, więc pewne doświadczenie mam- najstarsze wydruki mam właśnie sprzed tych 26 lat i jest to naprawdę trwałe skubaństwo. U mnie to drukarki: Casio KL-8100 (używana na co dzień od 1996r), nowsza Casio GL-G2, oraz Brother PT-7600. Najbardziej cenię tą najstarszą Casio ze względów praktycznych, można nią zrobić wydruki o czcionkach, których ta nowa już nie dopuszcza. Drukarka Brother jest paskudnie nieintuicyjna w obsłudze, nie lubię jej. Ogólnie taśmy tej technologii są odporne na temperaturę, wodę, oleje, popularne rozpuszczalniki. Spirytusy, rozpuszczalniki ftalowe czy Nitro nie robią na nich wrażenia. Standard taśm w Casio od lat 90 się nie zmienił. Taśmy to nie tylko opisy- są koszulki, taśmy plomby, taśmy do wytrawiania elektrochemicznego itp. Polecam wszelkie modele drukarek współpracujące z komputerem, gdzie można zaprojektować tekst i grafikę znacznie lepiej niż na klawiaturze samej drukarki. Z Dymo nie miałem styczności. Ale moim zdaniem nie warto kupować drukarki bez funkcji podłączenia do PC, jak i takich drukujących tylko na wąskich taśmach, np. 12mm- po prostu bezsensownie rezygnujemy z bogatego asortymentu taśm a różnica w cenie dla lepszych modeli wcale nie jest duża.