Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.08.2024 w Odpowiedzi

  1. Tez tego nie rozumiem, rozumiem wybrać 3 ale tesle i za 170k ma szybsze auto 3 razy, klasa D i inne zalety i 100k w kieszeni. Ludzie to teraz pala kasa w kominku
  2. Z prestiżu też zrezygnował, więc w sumie mogła być Skoda A tak całkiem serio - fajnie, że świat jest różnorodny, bo ktoś te samochody musi kupować, ale 271k zł za zwykłą "trójkę" utwierdza mnie w przekonaniu, że ceny odjechały do poziomu którego chyba nie rozumiem.
  3. Czyli chcesz kupić coś co 99% swojego życia będzie Ci zajmować kupę miejsca, którego nie masz w nadmiarze, za cenę wymian opon w 3 autach przez najbliższe naście lat
  4. i jak znam zycie to latasz do niego pozyczac narzedzia a w nacie go obgadujesz
  5. Można pokazać, że mając słabszego diesla można aspirować do wyższej klasy.
  6. Jaki sens porównywać 20d do 30i?
  7. I działa całkiem fajnie. Na górze w sypialni temperatura zgodna ze wskazaniem na klimatyzatorze. Na dole 1 stopień więcej, ale można skierować nadmuch w dół i jest chlidniej Pojedynczy split 7 kW na górze klatki schodowej. Druga część na dachu.
  8. Weź sobie jakiś klasyczny woltomierz wskazówkowy, może multimetr głupieje od zapłonów.
  9. Daj małą żarówkę Równolegle do zacisków akumulatora i zobacz jak się zachowuje Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
  10. Ludzie mają różne hobby
  11. Moim zdaniem to wynika z lepszej sprawności spaliniaka przy większym obciązeniu. Przykładowo jedziesz spaliniakiem 100km/h - spalanie 5l/100km. Przyspieszysz do 140km/h - spalanie rośnie do 7l/100km czyli o 40% Warto jednak zauważyć, że opory powietrza rosną z kwadratem prędkości, a co za tym idzie przy 140km/h są od praktycznie 2x więszke niż przy 100. A co z tego wynika sprawność silnika spaliowego przy większym obciązeniu spowodowanym zwiększonymi oporami powietrza przy 140 jest większa. W przypadku elektryka, przy 100km/h użycie prądu może być na poziomie 14KWh/100km, ale przy 140km/h będzie pewnie około 27 KWh/100km, czyli praktycznie 2x więcej zgodnie z dwukrotnym wzrostem oporów powietrza. I stąd twoje wyniki z rowerem.
  12. Kiedyś znajomego zapytałem, co lubisz robić w życiu, bo taki specyficzny typ dość. Odpowiedź brzmiała: "mieć"
  13. Samo wyważanie to bez sensu często trzeba oponę obrócić żeby bezsensownie nie dokładać ciężarków albo sama felgę wyważyć.
  14. Pompka jest na strychu. Więc jej nie słychać. Jednostka trochę szumi, ale jest wysoko w korytarzu, więc ani w salonie, ani w sypialni nie przeszkadza.
  15. Nie wiem czy taka fajna, ja tej gadki nie kupiłem 😉 Przecież jak ktoś nie w temacie, to nic z tego nie rozumie.
  16. Jak miałem J-tke tarcze z przodu poleciały przy 56 kkm. Tyl jak pamiętam dobił do 80 kkm.
  17. Dokupiłem drugi motocykl. Zawsze chciałem mieć sporta i akurat ten się trafił .
  18. Niby na AK sami bogacze, a jak napisałem że cenie sobie święty spokój i jestem w stanie za to zapłacić, to nagle każdy by się dla tych 2-3 tysięcy użerał z kosmitami i narażał na ciąganie po warsztatach. Może ustalmy, że trzymam poziom AK i te kilka złotych życia mi nie uratuje a stać mnie by kupić sobie za nie szybką i bezstresowa transakcje.
  19. Tylko nigdy nie wiesz, czy takich ogladaczy bedzie 1 czy moze 20... Czasem swiety spokoj jest warty wiecej niz te 2-3k PLN. Kazdy musi sobie sam ocenic i zrobic jak uwaza za sluszne.
  20. Bo gość nie chce sprzedać auta. Przywiązał się za bardzo i robi wszystko żeby dalej nim jeździć.
  21. Wiesz, może mam pecha ale ostanie auta sprzedawałem bardzo wnikliwym klientom. Jeden oglądał auto 3h, drug 4h. Żeby było śmieszniej, to nic nie znaleźli mimo komputerów, mierników lakieru, wizyt na podnośniku i zaglądaniu w każdą dziurę. Po prostu nie chcę kolejnego spektaklu pt. "niemożliwe, że ktoś sprzedaje dobre auto". Dla mnie to warte tych pieniędzy.
  22. No to słabo - na OtoMoto dajesz ogłoszenie z automatycznym podbijaniem za 150 zł i pójdzie szybko. Ale trzeba chcieć sprzedać, a nie sprzedawać. 😁
  23. Ale ja nie mam zamiaru jechać 170 tylko dlatego, że jakiemuś agresywnemu debilowi tak się podoba. Równanie do głupszych nie jest dobrym sposobem podnoszenia standardów.
  24. Ja włączam kierunkowskaz, ktoś z tej kolumny robi mi miejsce i wyprzedzam. Gdy skończę to zjeżdżam a kolumna przyspiesza. Ewentualnie gdy ciężarówek jest więcej to zjeżdżam pomiędzy nie żeby przepuścić jedno auto, potem wracam i tak aż się sznur na prawym skończy. Banalnie proste, bezpieczne i relaksujące. Można tak jechać tysiące kilometrów. Niestety w końcu jednak wjeżdżam do Polski. Tutaj trzeba mieć dobrą strategię, ponieważ zmiana pasa to niezwykle niebezpieczny manewr, a wrzucenie kierunkowskazu to wręcz strategiczne samobójstwo bo każdy na lewym pasie na ten widok wciska gaz do deski żeby zamknąć dziurę lub (jeśli dziura jest za duża do zamknięcia i nic więcej nie może z tym zrobić) przynajmniej nabrać odpowiedniej prędkości do wjechania zmieniającemu pas w tył. Jeśli jednak tamten z tyłu się jednak zagapił i jakimś cudem uda mi się wcisnąć to on natychmiast podjeżdża pod zderzak, mruga długimi i jedzie slalomem bo nic zza mojego auta nie widzi. Co ciekawe, wychyla się raz z lewej raz z prawej strony, prawdopodobnie sprawdzając czy ta wyprzedzana ciężarówka w międzyczasie nie odfrunęła oraz czy pas zieleni ma wolny do wyprzedzania. Nie wiem tylko czemu z niego potem nie korzysta. Zjechanie w takiej sytuacji w lukę między ciężarówki nie wchodzi w grę, bo ci za mną już drugi raz takiego błędu nie popełnią. Zwłaszcza, że jest im teraz łatwiej bo wszyscy zmniejszyli odległość między samochodami do dziesięciu centymetrów. Więć choćby nie wiem co, choćby miejsce było żeby jeden w tej luce między ciężarówkami mnie wyprzedził to absolutnie nie można w nią zjeżdżać. Oni oczywiście się frustrują, oczywiście próbują prawym, oczywiście im się nie udaje w tej luce zmieścić bo mają większe ego niż silniczki, oczywiście mrugają jeszcze mocniej, wyzywają, czasem trąbią. Oczywiście emocji dodaje fakt, że ten podejmujący próbę wyprzedzenia z prawej też dużo ryzykuje bo kolejny za nim natychmiast zamknie dziurę, którą tamten w ten sposób stworzył, zostawiając go między TIRami na wieki. No nic, nie należy się przejmować i wyłączać tempomatu, jedziemy jak dotąd. Ważne natomiast żeby pod dojechaniu do samego końca sznura ciężarówek broń boże nie zjeżdżać zaraz na prawy pas. Bo ten za Tobą ze względu na to dość długie czekanie (czasem nawet musi jechać przepisowo przez minutę czy dwie, co jest wystarczającym powodem żeby próbować kogoś w odwecie za to zabić) gdy już zjedziesz to zajedzie Ci drogę i gwałtownie zahamuje, sprawiając że ciężarówka za Tobą zabije Ciebie i Twoją rodzinę ku uciesze tamtego. Należy nadal jechać lewym, on i tak po maksymalnie jednej milisekundzie oczekiwania aż zjedziesz wyprzedzi Cię prawym. Gdy ten wyprzedzający z prawej jest z Tobą równo włączasz prawy kierunkowskaz żeby zmylić następnego w kolejce. Dzięki temu staje się on w tej grze jedynym, z którym się prawdopodobnie nie zderzysz. Ten, który Cię wyprzedził z prawej może oczywiście teraz wrócić na lewy i zmusić Cię do gwałtownego hamowania. Oczywiście będzie z tego karambol, być może nawet z ofiarami ale nie zginiesz w nim Ty, tylko ktoś kilka aut dalej bo w międzyczasie zyskałeś już jakąś odległość od wyprzedzonych ciężarówek. Wjedzie w Ciebie osobówka za Tobą a ewentualny armageddon pojawi się dopiero tam z tyłu, gdzie jest ciasno z tymi ciężarówkami. On też o tym wie i jest szansa, że odpuści bo zależało mu, żeby zabić wyłącznie Ciebie. Więc jeśli nie zajedzie Ci drogi to obserwujesz tego za sobą. Jeśli da Ci zjechać na prawy to zjeżdżasz - skoro pozwolił Ci zjechać to prawdopodobnie ma też dość rozumu żeby Ci nie zajeżdżać drogi, tylko pojedzie w siną dal. Jeśli natomiast się zdążył wepchnąć i też wyprzedza prawym cierpliwie czekasz co zrobi dalej, perspektywa karambolu jest nadal aktualna ale przynajmniej z każdą chwilą zyskujesz odległość od ciężarówek i potencjalnych ofiar śmiertelnych. Oczywiście na tym etapie sytuację zaczyna komplikować fakt, że z tyłu już jest dość miejsca żeby kolejni z kolejki wyprzedzali swoich poprzedników prawym. Sytuacja się odwraca, teraz trzeba mieć 300KM żeby zjechać na prawy pas. Gdy jednak już się uda, to pomiędzy Tobą a ciężarówkami jest już na tym pasie jakaś odległość oraz więcej niż jeden samochód osobowy więc bezpośrednie ryzyko dla Ciebie zostało żażegnane. Czekasz aż na horyzoncie pojawi się kolejny sznur ciężarówek żeby zacząć zabawę w kotka i myszkę ze śmiercią od początku.
  25. I oto Polska w całej krasie. U nas żeby wyprzedzić TIRa potrzebujsz co najmniej 300KM mocy. Bo na świecie do wskoczenia na lewy pas wystarczy kierunkowskaz.
  26. 1 punkt
    Grono się powiększa Np moim teściowie, emeryci, mają już 14 letniego Grande Punto. I ostatnio wspominali o pomyśle "kupienia jakiegoś elektryka" Ich trasy to: - do nas, 105km, czyli moga się u nas podładować - do syna/synowej, 15km - do Lidla, na targ, do lekarza, 3-5km - raz na dwa lata nad morze, 300km Mieszkają w domku. Na spokojnie mogą się ładować nawet ładowarką 230V, mają panele FV na dachu. W ich przypadku, to pewnie by było ich ostatnie auto, więc w ogóle ich nie interesuje jakaś utrata wartości, a ma duży plus, bo np nie ma żadnych wymian olejów, tłumików czy nawet same hamulce też są dożywotnie. I dodam, że dla użytkownika obecnie Grande Punto (podstawa wersja), a poprzednio CC700 i jeszcze wcześniej Wartburga, elektryk może wystarczyć na spokojnie. To nie jest grupa "fani motoryzacji". A na jakieś wakacje, to jeżdżą, z grupą kółka emerytów, autokarem. I to uważam, że nie sa jacyś wyjątkowi ludzie, a raczej standard w ich grupie wiekowej.
  27. Sprzedales 5-letniego Dustera za 60k PLN i jeszcze marudzisz, ze malo?
  28. Ja to jestem jednak frajer, nie pasuje tu. Dustera sprzedałem prawie pod najniższą mojego modelu a byłem 1 i przebieg po 5 latach 50 000km, telefonów w sumie było 5. Stan igła i oryginalny lakier. Merca nie puściłem bo każdy chciał FV a ja fizol i zostawiłem w rozliczeniu 5 koła mniej. Ja piiipppppp nie pasuje tu.😭
  29. To jest część gry w takiej sytuacji. Jeśli zapowiada sie prawdziwa walka to w pierwszej kolejności wzywasz tamtego do zaprzestania użytkowania przedmiotu sporu, należytego zabezpieczenia go (garażowanie) itd. A potem przestajesz się śpieszyć.
  30. sprzedałem ostatnio 19 letnie auto to się wypowiem. trafił ci się najgorszy sort klienta, dziad i naciągacz. jak sprzedawałem to miałem takich 2. pierwszy "dziad" najpierw się targował tak, że końcówkę ceny dał mi w bilonie i wziął w ciemno. po godzinie zadzwonił, że chce zwrócić bo nie sądził że auto jest tak problematyczne i będzie musiał do niego dokładać. oddałem mu kasę i poszedł w cholerę. 2 oglądał wszystko dokładnie i wypisywał usterki na kartce . zajęło mu to chyba z godzinę, a potem wystawił mi rachunek. podliczył koszty doprowadzenia auta do stanu "fabryka" i przystąpił do negocjacji. wtedy powiedziałem, że jednak się rozmyśliłem i nie sprzedaję, bo chyba musiałbym dopłacić . gość zaczął grozić, że mam zapłacić za dojazd oraz stracony czas, bo on ma firmę i mógł w tym czasie zarobić kupę kasy. na następnego przygotowałem się już lepiej. mając listę usterek wypisanych przez poprzedniego biznesmena przekazałem na dzień dobry kartkę kupującemu. nie zrobiło to na nim wrażenia. wpisałem na umowie, że "wyłączam rękojmie" i "auto uszkodzone" i kupił. słyszałem jeszcze, że są kupujący "mechanicy" którzy kupują, podmieniają części i zwracają auto. ale tu chodzi o jakieś białe kruki, gdzie jest problem z dostępnością części. w tym przypadku radzę odpuścić sobie kontakt z typem. zresztą większość już została w tym wątku napisana.
  31. Koszt sprzątania to sprawa cywilna, więc solidarnie, czyli mogą kogoś wylosować do spłaty. A mandat to sprawa o wykroczenie, czyli może dostać po równo każdy indywidualnie, albo nikt.
  32. nie do końca : https://www.infor.pl/prawo/umowy/kupno-sprzedaz/306861,Jak-obalic-wylaczenie-rekojmi-przy-umowie-sprzedazy.html Jak przeciwdziałać wyłączeniu? Możliwość wyłączenia rękojmi nie budzi wątpliwości (art. 558 Kodeksu cywilnego). Nie oznacza to jednak, że wyłączenie rękojmi jest tutaj ostateczne i oznacza brak możliwości dochodzenia roszczeń. Zgodnie bowiem z art. 558 § 2 Kodeksu cywilnego wyłączenie czy ograniczenie rękojmi będzie bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wady przez kupującym. Taka możliwość będzie jednak wymagała udowodnienia przez kupującego. To na nim będzie spoczywał obowiązek udowodnienia, że kupujący miał wiedzę o istnieniu wad i tę wiedzę zataił przed kupującym. Taka wiedza może wynikać m.in. z opinii biegłego, który stwierdzi, iż nie ma możliwości, by sprzedawca używając przedmiotu sprzedaży przed jego zbyciem nie miał świadomości istnienia wad. Drugą możliwością jest skorzystanie z przepisów dotyczących odpowiedzialności kontraktowej. Sprzedaż wadliwej rzeczy będzie bowiem nieprawidłowym wykonaniem umowy, a kupujący będzie mógł dochodzić naprawy szkód tym związanych (zwykle będzie to różnica wartości spowodowana przez wady).
  33. Może i niechętnie, ale wielu musiało przyjąć takie tłumaczenie, bo niestety duży może więcej. Sprawa tu poruszona i tak zakończy się olaniem kupca, a ten na 99% nie pojdzie do sądu. Wiem, że tak nie wolno szufladkować ludzi, ale jestem pewien, że klient na 17-to letnią Astrę nie pójdzie do prawnika, a nawet jeśli, to nic nie ugra z powodu wymienionych przez niego niesprawności auta. Co do samego wyłączenia rękojmi, ja dla zasady bym nie kupił auta z zapisem o jej wyłączeniu.
  34. Jedno tylko jest pewne - nie ma tam problemu z paskiem (w MHEV). Pozostały wszystkie inne problemy 1.2 PT + pewnie dojdzie nowy problem z łańcuchem.
  35. Czyli większość wymienionych przez autorkę wątku wad - wycieki, pęknięta sprężyna(o ile wtedy już była pęknięta, bo minął miesiąc od zakupu), rdza i grzechoczacy rozrząd przy odpalaniu ciężko uznać za wady ukryte przed kupującym w momencie zakupu. Należy więc grzecznie wskazać kupującemu najbliższą palmę.
  36. Jeśli stronami są profesjonaliści to rękojmia nie znajduje zastosowania. Jeśli dwóch Kowalskich to już będzie zależało ile chcą wydać na prawników. Im bardziej wyłączona w umowie tym więcej. Nie każdemu będzie się chciało, zwłaszcza że prawnicy mogą być drożsi niż przedmiot sporu.
  37. Do rękojmi wystarczy że była w momencie sprzedaży. Co czasem łatwo udowodnić, bo zużycie też może być wadą. Do podważenia wyłączenia rękojmi musi być zatajona i musiał o niej wiedzieć właściciel. A to już niezwykle trudno udowodnić.
  38. Owszem, ale problemem jest to, że w przypadku upierdliwego kupującego musisz się bujać w sądzie i liczyć na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. Wpisanie jednej formułki do umowy praktycznie zamyka mu tę drogę*. * Oczywiście może próbować udowodnić, że wiedziałeś o wadzie i ją ukryłeś czyniąc tym wyłączenie nieskutecznym ale to jest dużo trudniej udowodnić i raczej nikt przy zdrowych zmysłach bez mocnych dowodów się w to pchać nie będzie. Dwuletniej. I to jest źle rozumiane jako "gwarancja" Należy patrzeć na to inaczej. Jeśli np. w sprzedawanym przez Ciebie aucie jest padnięta skrzynia biegów ale na razie nie ma objawów to oczywiście nie musisz o tym wiedzieć ale jeśli padnie przed sprzedażą to będziesz musiał naprawić lub obniżyć cenę. Ale jeśli zdążysz sprzedać przed ujawnieniem objawów to miałeś wielkie szczęście a kupujący wielkiego pecha. Rękojmia ma przed tym zabezpieczyć kupującego - nawet jeśli ta skrzynia padnie po sprzedaży to Tobie przecież padła, nie jemu (o ile oczywiście jej nie zepsuł pałując od bramy - ale ustalenie okoliczności to temat na inną dyskusję). Więc rękojmia obejmuje wady, które były w aucie w momencie sprzedaży nawet jeśli o nich nie wiedziałeś. Nie może być tak, że sprzedażą auta uciekłeś od swoich kosztów. Oczywiście możesz wyłączyć rękojmię ale wtedy kupujący z pewnością będzie chciał żeby miało to odzwierciedlenie w cenie.
  39. Może nie jestem prawnikiem ale prawo miałam przez jeden semestr na studiach. Nie ma jednego "zatwierdzonego" zdania które wyłącza rekojmie. Paragraf z mojej umowy wydaje się mieć identyczne skutki prawne bo kupujący rezygnuje z tych samym praw i roszczeń które pokrywa rękojmia.
  40. Hmmm... Gdyby przyszło te 220 osób to sprzątanie mocno by się skomplikowało. Ale jak już przyjdzie kilka to powinno się udać. A jak zorganizujcie sobie jeszcze troszkę głośniejsze radio budowlane, jakieś małe ognisko i delikatny trunek to wzbudzi to zainteresowanie i może jeszcze ktoś się przyłączy.
  41. O rany... Miałem RAV4 i od dwóch lat mam NXa. Naprawdę chcesz mi opowiadać jak się jeździ hybrydami w trasie?😏
  42. Wyślij pismo do UM, że konsultowałeś się z prawnikiem, swój przydział posprzątałeś, że rozwieszales pisma/prośby do wszystkich. Jak UM zleci sprzątanie (bo jest Właścicielem) i będzie rachunek do zapłaty to zobaczysz, że Ciebie zwolnią z kosztów 👍
  43. Chyba jest taka forma prawna która nazywa się komitet społeczny: Z googla: Komitet społeczny powołują aktem założycielskim co najmniej 3 osoby fizyczne posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz niekarane za popełnienie przestępstwa Jeśli Ci się chce to zbierasz kasę do komitetu i robisz cel, czyli np. posprzątanie i szlaban. Kto nie zapłaci nie dostanie wjazdu itd. itd.
  44. u mnie jest z kazdego splita grawitacyjnie z syfonem do kanalizacji. najlepsze rozwiazanie bo dziala i zapominasz o tym chociaz sa tez punkty rewizyjne w tych syfonach ale niezagladalem tam juz dlugo
  45. Jak nie będziesz ładował w ogóle, to w trybie miasto bez korków i drogi podmiejskie musisz liczyć około 6,5l przy spokojnej jeździe. Bliźniacze DS4 z 1,6 bez hybrydy u brata pali około 7l. Tutaj w hybrydzie ciągniesz za sobą spory akumulator który bez ładowania robi jako dodatkowe obciążenie bez korzyści wynikających z phev. Wysłane z mojego CPH2581 przy użyciu Tapatalka
  46. W chwili obecnej jesli chodzi o Stellantis to ciezko mowic o jakichkolwiek sprawdzonych konstrukcjach Wiec raczej trzeba skierowac sie w strone innych marek
  47. Po Polsce nie ale w dalsza zagranice zawsze kupuje dość dokładną mapę najlepiej z zaznaczonymi ciekawymi miejscami dzięki czemu już nie raz nie przejechałem bezwiednie obok czegoś ciekawego
  48. 1 punkt
    A poduszki sie przydaja bardzo sporadycznie, wiec tez niepotrzebne. Fred jest motoryzacyjnym amiszem i mysle, ze go tu nie przekonamy.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.