To jest kwestia tego do czego się człowiek przyzwyczaił.
Ja się przesiadłem do tego GTE z eGolfa.
I eGolf jest totalnie płynny, jak to elektryk. GTE tego nie oferuje. Jak jedziesz na prądzie, to zwyczajnie czasem czuć zmianę biegów pod spodem. Przy przyśpieszaniu nie, ale przy zwalnianiu już jest uczucie ciągłej redukcji biegów. Nie jak w spaliniaku, może 20% tego, ale jednak jest.
I samo to może nie jest jeszcze takie złe, ale przez to, że auto ciągle miesza biegami, moim zdaniem zużycie prądu jest znacznie większe niż w eGolfie.
Auta ważą tyle samo. O ile w zimie da się to usprawiedliwić pompą ciepła w eGolfie i "farelką" w GTE, o tyle w lecie już nie ma żadnego powodu, aby różnica w zużyciu prądu była 20% minimum. Minimum, bo tak sobie myślę, że to bardziej 30-40%.
W lecie eGolfem bez problemu robię 12kWh po mieście. Często to jest 10 z jakimś kawałkiem. W GTE 15 to minimalny wymiar kary, a najczęściej to jest 17-18.
Dodatkowo skrzynia pracuje przecież ciągle na zimno, bo nie jest rozgrzewana silnikiem spalinowym, który śpi.
Ja wiem, że napęd z BMW mógł się wydawać fajny, w porównaniu do diesla, ale....no właśnie zależy do czego się porównuje