Dokładnie, ci co twierdzą, że to to bez sensu, są równie wiarygodni jak ci, co twierdzą, że to super efekty przyniosło. Po większych przebiegach nie mam specjalnych obiekcji, by dołożyć do oleju jakis uszlachetniacz przyzwoitej firmy. Na ile skuteczne? Pojęcia nie mam, nigdy natomiast takie środki nie sprawiły problemów. Raz osiągnąłem dość spektakularny sukces - dawno temu. Polski Fiat 125p, silmik 1500, olejem sadził do odmy zdrowo - typowa przypadłość. Dolałem zgodnie ze sztuką specyfik Nulon firmy DuPont (były różne rodzaje i gradacje). Silnik zgodnie z opisem z czasem odzyskał wigor, nadmierne przedmuchy zniknęły, olej w odmie w zasadzie w ilościach aptekarskich, a dodatkowo tego wigoru mu przybyło, w stosunku do nowych jednostek. Niestety, środek został wycofany z zastosowań cywilnych. Nigdy z czymś podobnie działającym już się nie spotkałem.