Tak mi się przypomniało że mamy cały czas tego malucha. Od momentu zakupu w 2021r minęło prawie 5 lat. Fiatek przelatał w tym czasie 61tys km co daje ok 30km/dziennie ale te przejazdy to raczej 6x5km niż 1x30. Spalanie godne 1,0hybr czyli 7,2l/100km wg Fuelio z całego dystansu Obsługa auta ogranicza się jak narazie do corocznej wymiany oleju (wychodzi ok 12-13tys km) oraz filtrów, raz do roku wycieraczek. Ubiegłej wiosny przy przebiegu 50tys km wymienione zostały tarcze i klocki hamulcowe. Bardziej prewencyjnie niż z konieczności. Akumulator trzyma się się jeszcze oryginalny. Po teście tej wiosny SOH wynosił 71%, ale spędził noc z CTEKIEM i mu się trochę poprawiło. Nie wiem jak nisko zejdzie zanim padnie. Narazie jest OK. Układ hybrydowy nie daje żadnych komunikatów więc zakładam że jest OK. Działa, nie wnikam bo nie mam za bardzo jak bez testera. Olej na jakim lata ma speckę 0w20 i trochę go ubywa. Tj generalnie nie ma go za dużo w silniku (2,5 litra) i zwyczajowo w połowie przebiegu miedzy wymianami dolewam 300-400ml bo zbliza sie do minimum bagnetowego. Tak było w sumie od początku. Po 4latach wyminiliśmy dwa Micheliny CrossClimat bo jeden miał niefortunnego gwoździa i nie szło tego uszczelnić dobrze, w tym roku pewnie wymienimy pozostałe 2szt z powodu wieku. Auto codziennie jeździ, jak narazie nie generuje żadnych problemów, wnetrze trzyma się nieźle choć wymaga od czasu do czasu trochę pracy nad wytropieniem i wyeliminowaniem "świerszczy". Nic poważnego, tematy raczej typu skrzypiacy pedał sprzęgła, stukajaca półeczka itp. Wycieków i zapoceń silnika nie stwierdzam, płyn chłodniczy trzyma stan, na korku oleju pomimo krótkich dystansów nie robi się masełko. Zawieszenie będzie do przeglądu w tym roku bo nie było nic robione. Ostatnio jak jechałem, a jeżdzę nim raz na kilka lat to czułem jest jest dość miękko, Musze sprawdzić bo już nie pamietam czy on tak ma fabrycznie. Przegląd na SKP był dwa lata temu więc trudno powiedzieć. Auto nie ma jak narazie żadnych ognisk korozjii na nadwoziu tj drzwi, klapa, progi, ranty nadokoli, błotniki, itp , pod spód nie zaglądałem. Może trzeba będzie rzucić tam okiem. W ASO auto było dwa razy na przeglądzie, potem serwis u tzw Mietka ulicę obok. Zresztą duzo się nie narobił, jak widać po powyższym. Następca. Trudny temat bo auto się zrosło z rodziną. Spełnia w sumie swoja rolę super i pewnie zostanie na następne lata. Gdyby model był jeszcze dostępny w takiej formie i takich pieniądzach to pewnie wymienilibyśmy go na taki sam. Wprawdzie nowe 500 jest już spalinowe ale dopłata do ceny jaką za niego wołają oraz jeszcze bardziej przygaszone osiągi rodzą pytanie o sensowność takiej wymiany. Zresztą przy takiej formie eksploatacji to coraz bardziej przychylnym okiem patrzymy na w kierunku elektryków. Wyeliminował by on słabe punkty spalinówki a jednocześnie jego wady przy takim sposobie eksploatacji nie są wadami i stają się neutralne na codzień.