Zawartość dodana przez Polarny
-
Dlaczego nie diesel do miasta ?
Których mamy w roku dzień w dzień z 5 miesięcy.
-
Dlaczego nie diesel do miasta ?
Chyba że porównujesz wolnossącego benzyniaka do diesla (czyli de facto turbodiesla). Ten drugi jest dynamiczniejszy. To była dla mnie kiedyś jedyna zaleta diesla. Teraz turbiny montują też do benzyniaków, więc ta zaleta jest nieaktualna.
-
Dlaczego nie diesel do miasta ?
Rowerem będzie dużo taniej i niewiele wolniej. Ja raz albo 2x w tygodniu robię dystans 16 km w jedną stronę do pracy - po jakimś czasie pokonuję ten dystans w 50 minut, czyli 4.5 km w około 15. Znam takich, co regularnie jeżdżą większe dystanse - ale mieszkają pod W-wą, więc rowerem faktycznie jest szybciej.
-
Miałem już dogadane auto ale...
9500 za niepraktyczne 14-letnie wozidło o małej mocy ... Pomijając fakt, że sprzedający ewidentnie oszukuje.
-
2 komplety felg - czy warto ?
To ciekawe, bo czasami po sezonie pokazuje mi 0 g. Czyli było zdejmowane i zakładane ponownie.
-
2 komplety felg - czy warto ?
Głupota totalna. Mam porównanie na jednym aucie - felgi 17" szerokie (235 i 255) vs 15" 205. Na tych drugich nie trzęsło, osiągi były wyraźnie lepsze a spalanie niższe (w zimie). Co z tego, że na niższych da się przejechać szybko zakręt? Ile tych zakrętów mam po drodze, które chciałbym szybko przejechać? Jak jadę na wakacje 1500 km w jedną stronę, to jakoś odżałuję niższą prędkość na ciaśniejszych zakrętach (stanowiących 0.1% całej trasy), a wolę mieć komfort, osiągi i niższe spalanie. Zdarza się, że mam na 3 kołach 0, a na czwartym 5g. Ale czasami wyskakuje 20g. Nikogo nie namawiam i pewnie 2 sezony bym przejeździł bez wyważania pomiędzy - gdybym np. sam zmieniał koła. Ale zawsze zmieniam u mechanika - przy okazji jest zazwyczaj klimatyzacja, olej itp. I nie sądzę, żebym dużo mniej zapłacił, gdybym nie wyważył.
-
2 komplety felg - czy warto ?
Dla zawieszenia wykrywalna zapewne. Ja mam czasami 5g niewyważenia i nie mam nic przeciwko, żeby to poprawić. Zależy też, z jakimi prędkościami jeździsz. Wiadomo, że niewyważenie daje siłę proporcjonalną do kwadratu prędkości. Pewnie nie wpadł na myśl, że już mogło być przestawione. Nie. Ale też nie miałem malucha, co poniekąd tłumaczy moje zaniedbanie. Ja ledwo czułem niewyważenie 50g. A to już dużo. A cóż takiego reprezentatywnego jest w alufelgach? To tylko trochę metalu podtrzymującego oponę i podtrzymywanego przez piastę. W dodatku ciężkie toto i pogarsza osiągi. Jakoś nigdy nie rozumiałem fascynacji czymś tak bezsensownym. W dodatku te niskoprofilowe opony wyglądają totalnie wieśniacko i ohydnie. A już myślałem, że mam unikalny gust.
-
2 komplety felg - czy warto ?
W octavii jest pośredni TPMS - nie ma jako takich czujników ciśnienia.
-
2 komplety felg - czy warto ?
Kiedyś z ciekawości, po np. 3 latach sprawdź wyważenie. Zobaczysz, jaki będzie wynik. Tak czysto informacyjnie.
-
2 komplety felg - czy warto ?
Oczywiście. Naturalne zużycie powoduje, że opony rzadko kiedy są wyważone po kilku miesiącach jazdy. Chyba że jeździłbym bardzo mało - wtedy wyważałbym raz na rok.
-
2 komplety felg - czy warto ?
Potrafisz sobie też sam wyważyć?
-
2 komplety felg - czy warto ?
A to jakoś osiągi się pogarszają albo trakcja? Pytam, bo mam 2 komplety felg i na zimę właśnie stalowe z kołpakami (btw. - lżejsze od aluminiowych, rozmiar opon taki sam).
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Czyli upierasz się przy zdaniu, że: - przy maksymalnym przyspieszaniu skrzynia zawsze wrzuca wyższy bieg przy obrotach mocy max i obroty spadają na obroty momentu max. - przy łagodnym przyspieszaniu skrzynia zawsze ciągnie do obrotów momentu max. Podpowiem, że dzisiaj jest mój dzień. W latach przestępnych jest on o dzień wcześniej - dotyczy to zarówno zawodu, jak i wykształcenia.
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Dlaczego bezczelnie insynuujesz, a nie odpowiadasz na merytoryczne argumenty? Gdy wchodzą w grę konkrety, to je pomijasz - to bardzo charakterystyczne dla "fachowców". Czyli upierasz się przy zdaniu, że: - przy maksymalnym przyspieszaniu skrzynia zawsze wrzuca wyższy bieg przy obrotach mocy max i obroty spadają na obroty momentu max. - przy łagodnym przyspieszaniu skrzynia zawsze ciągnie do obrotów momentu max. Skończyłem 2 klasy podstawówki. Zawód - bezrobotny, czasami rozdaję ulotki. Dałem ci amunicję do dyskusji? Bo z FAKTAMI poradzić sobie nie potrafisz, więc ułatwiam ci, jak tylko mogę.
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
W odpowiedzi na post Kpr. A w twojej rzeczywistości przy maksymalnym przyspieszaniu skrzynia zawsze wrzuca wyższy bieg przy obrotach mocy max i obroty spadają na obroty momentu max.? A przy łagodnym przyspieszaniu skrzynia zawsze ciągnie do obrotów momentu max.? Bo tego typu EWIDENTNE bzdury stwierdzałeś. I ty śmiesz mi wmawiać, że mój "poziom rozumienia otoczenia jest swoisty"? Nie dziwię się, że awansowałeś - jesteś niesamowicie bezczelny i zakłamany.
- Koszty firmy na siłę - opłaca się?
- Koszty firmy na siłę - opłaca się?
- Koszty firmy na siłę - opłaca się?
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Piszesz bzdury - jeżeli nie rozumiesz, dlaczego, mimo że ci się to łopatologicznie tłumaczy, to przynajmniej nie wypieraj się rzeczywistości. Automat nie zrzuca biegu na obroty momentu max przy gwałtownym przyspieszaniu - to jest rzeczywistość i fakt, którym bezczelnie zaprzeczasz. Automat przy delikatnym przyspieszaniu nie czeka na osiągnięcie obrotów momentu max - to również jest rzeczywistość i fakt, którym bezczelnie zaprzeczasz. Wyżej przykład czarno na białym z RZECZYWISTOŚCI, czyj poziom rozumienia otoczenia jest swoisty. Naprawdę usiłujesz wmówić, że większość ma rację? Czytałeś kiedyś badania nt. tego, jaki procent społeczeństwa nie rozumie średnio skomplikowanych zagadnień matematycznych? Myślisz, że przejmuję się tym, że dla analfabetów matematyczno-fizycznych mój "poziom rozumienia otoczenia jest swoisty"? Nie - nie pytałeś. Czy gdybym był hydraulikiem po zawodówce, to uznałbyś to za argument w dyskusji na swoją korzyść?
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Im krótsze przełożenia zasymuluje - tym lepiej. Idealnie jest, gdy cały czas trzyma obroty mocy max - wtedy moc średnia == moc max.
-
Koszty firmy na siłę - opłaca się?
Czyli po leasingu, o ile się po wykupie nie wprowadza auta do środków (i w konsekwencji nie odlicza się paliwa itp.) i odczeka pół roku, można sprzedać bezkarnie. To, o czym pisałem, dotyczy nie leasingu. Wtedy dostaje się mocno po dupie - nie dość że dochodowy, to jeszcze pełen VAT (nawet jeżeli odliczało się tylko część).
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Nieważne na co przełączy - ważne że przy danej prędkości będzie miał większą moc chwilową niż inny pojazd z większą mocą maksymalną. Bzdura totalna - powinni cię wylać dyscyplinarnie za twierdzenie publiczne takich głupot. Najefektywniejsze przyspieszenie jest w przedziale obrotów, gdzie pole wykresu mocy jest największe. Lewemu skrajowi tych obrotów daleko do obrotów momentu max. (za wyjątkiem typowych wiertarek). U mnie np. moment max. jest przy 1500-2000, a moc przy 6200. I w trybie S jakoś skrzynia nie zrzuca obrotów do 2000 (nie bardzo zresztą miałaby jak). Nawet w D z gazem na 100% ale bez kickdownu obroty są dużo wyższe niż momentu max. Z prostej przyczyny - dużo więcej zyskuje się na przełożeniu niż na spadku momentu obrotowego na silniku (czwarty raz to piszę?). Z tej samej przyczyny przy skrzyni sekwencyjnej najbardziej opłaca się utrzymywać najwyższą moc średnią na danym przełożeniu - wtedy iloczyn wynikający z momentu silnika i przekładni jest najwyższy (to to pole na wykresie). Kolejna bzdura - pole wykresu mocy zawsze będzie większe, gdy przesuniesz zafiksowany zakres obrotów prawym skrajem poza moc maksymalną. Zazwyczaj nie jest to wiele, ale trochę jest. Kolejny idiotyzm. Wsiądź kiedyś do wolnossaka z automatem i jedź delikatnie - bieg wejdzie na wyższy dużo poniżej obrotów momentu max. Tu akurat napisałeś prawdę - najlepsza jest do tego CVT w swoim naturalnym trybie, bez wirtualnych biegów dla lamerów, którym się wydaje że "słabo przyspiesza".
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Mimo mniejszej mocy max, a nie mniejszej mocy. Zanim mu się skończą obroty na I biegu, będzie generować większą moc. Wszystko się zgadza. Módl się, żeby twój szef tego nie czytał, bo będziesz zdegradowany. Liczysz przyspieszenie dla różnych prędkości - nie obrotowych, ale prędkości auta, bo masz zafiksowany bieg. Tu i teraz, przy danej prędkości, najlepsze przyspieszenie jest jeżeli będą utrzymywane obroty największej mocy. Jest to najwyższy iloczyn momentu obrotowego i siły wynikającej z przekładni.
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Trzeba było od razu podać ten argument, to bym od razu napisał, gdzie robisz błąd. Otóż nie doczytałeś, że chodzi o przyspieszenie przy danej prędkości a nie na danym biegu. Jeżeli skrzynia zwiększy przełożenie zmieniając obroty z momentu max na moc max, to moment na silniku spadnie, ale zysk z przełożenia będzie większy i w efekcie moment na kołach będzie większy. Chyba trzeci raz to powtarzam. Zwodzić może też fakt, że na danym biegu przy mocy max przyspiesza się słabiej. Tylko że im szybciej auto jedzie, tym więcej trzeba energii, żeby je rozpędzić o tę samą prędkość. Gdybyś więc przy mocy max wrzucił wyższy bieg na obroty momentu max, to przyspieszenie jeszcze bardziej osłabnie.
- Koszty firmy na siłę - opłaca się?