Zawartość dodana przez PAWELwaw84
-
Lacetti 1,4 po odłączeniu aku nie odpala
Dzisiaj przy okazji przekładki opon, wymiany oleju i grzebaniu przy aku, wiem już mniej więcej o co chodzi. Po odłączeniu akumulatora (obydwu klem zgodnie z fachem) i podłączeniu ich z powrotem auto za nic nie odpala (tylko rozrusznik kręci). Aby odpalił wystarczy jeszcze raz odpiąć, ale tylko minusową klemę na 10-15sekund i po jej założeniu już odpala na dotyk. Dziwne, ale prawdziwe. Nie wiem czy to jakiś błąd kompa czy jakieś zabezpieczenie, ale inni chyba tego nie mają w każdym razie już do tego doszedłem, więc jeśli ktoś będzie miał podobny problem to już wie co robić dalej
-
Czas na zmianę opon
Jak w pracy poprosiłem o zmianę na letnie w służbowym to też popatrzyli na mnie jak na głupka i powiedzieli, że mają być mrozy jeszcze, śniegi i inne zamiecie a osoba, która o tym decyduje nawet nie ma prawa jazdy
-
Czas na zmianę opon
W swoim zmieniłem już 2 tygodnie temu na letnie, a w Lacetti prawdopodobnie jutro + wymiana oleju
-
Używane za 20-30 tyś zł
Jak najbardziej, ale niejednokrotnie żeby Volvo czy Saab jechało jak trzeba, należy wyłożyć grubą kasę, jak się zakupuje je w wieku 10 lat. Ciężko znaleźć na sprzedaż taką perełkę jak ja posiadam ale nie powiem kosztowało mnie to przez ostatnie 5lat 50% tego co za niego zapłaciłem.
-
Używane za 20-30 tyś zł
Zaskoczyła mnie dosyć mała iść > miejsca we wnętrzu, które wydaje się być bardzo wąskie, ale wynika to zapewne z bardzo > szerokich drzwi. Coś za coś - szerokie drzwi, ale za to S40/V50 był liderem ówczesnych bocznych testów zderzeniowych. Ja bym zaproponował udziwnioną alternatywę. 5 lat młodszy Chevrolet Cruze. Dużo tańszy w naprawach, dużo obszerniejszy wewnątrz, silniki benzynowe 1,8 bardzo polecane zwłaszcza do gazu i jakby nie patrzeć różnica w wieku to i w przebiegu/zużyciu
-
Ni z gruszki ni z pietruszki
Tydzień temu jechałem 7mką. Ruch całkiem spory, więc tam gdzie po jednej nitce w każdą stronę jedzie się słabo, ale tam gdzie ekspresówki już jest bez zarzutu (czyli jakieś 110km z 410km jadąc przez Kraków, a nie obwodnicą). Przed Krakowem jakość nawierzchni chyba jeszcze pamięta lata 90-te. W sumie zaraz za W-wą też się zdarzają jakieś "wyrwy". Przez Częstochowę trochę bardziej komfortowo, ale i dalej, do tego kawałek płatny na A4.
-
Bieznik a bezpieczeństwo?
Na świeższych zimówkach przy +10 stopniach i deszczu podobna lipa będzie. Nie twierdzę, że opony się nie starzeją, bo kiedyś miałem Kormorany Impulsery i po 9 latach faktycznie to wyglądały jak szrot i jeździło się tak sobie, ale i tak lepiej jak o połowę młodsze dębice passio Zatem wszystko zależy od producenta i jakości danego modelu.
-
Bieznik a bezpieczeństwo?
> Jak sie zastanawiasz na kupnem używanych opon - IMO nie ma to sensu w żadnym wypadku. Lepiej kupić > chinole. Teraz sobie kupiłem na przód super hiper Dunlop Sport Bluresponse, a na tyle mam ponad 5 letnie klebery. Nie jeżdżąc jak kapelusznik oprócz tego że są lekko głośniejsze, większych różnic nie zauważam. Trzymają bardzo dobrze, a mają z 5,5mm bieżnika. To samo zimówki - mam 5 letnie kormorany i nie mam z nimi najmniejszych problemów czy odczuć, że trzeba je zmienić tylko dlatego, że mają 5 lat, a bawić się nimi w śniegu nie jest tak łatwo (czuć że trzymają). Miałem Dębice Passio, która po 2 sezonach rzeczywiście się do niczego nie nadawała, więc z tym że lepiej kupić byle jaką chińską nowa oponę niż używaną porządną z dobrym jeszcze bieżnikiem, to bym się zastanowił. Pewnie w tych opowieściach, że 5 letnia opona to śmieć jest dość spory udział koncernów oponiarskich, im to na rękę
-
Naprawa uszkodzonej felgi
Nie przesadzajcie. W Wawie ostatnio ode mnie wzięli za samo prostowanie 16tki alu 120zł!
-
Lacetti 1.4 czy 1.6
Jeździłem obydwoma. Średnio 1,4 spali mniej o jakieś 0,5-1l/100km i jest cichsze, natomiast wyraźnie czuć różnicę tych 14KM.
-
Wymiana wahacza - waga elementu
Jak masz zamiast pojeździć to kupuj od razu dwa. Po co będziesz potem płacił drugi raz za zbieżność/geometrię? Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie to dodatkowy koszt w zależności od warsztatu od 100 do nawet 200zł
-
DRL - co to warte i które brać?
Rzeczywiście rzadko zaglądasz do reflektorów, bo przed soczewką też są odbłyśniki
-
Używane za 20-30 tyś zł
Prawie każdy Ci powie, że najlepiej jednak brać 2,0D bo naprawdę daje frajdę z jazdy jak tego potrzebujesz, a kiedy nie potrzebujesz, to jest ekonomiczny (7l w mieście i 5l w trasie do osiągnięcia) przy ostrym deptaniu max 2l/100km więcej. Do tego na pewno jest największy wybór właśnie z tym silnikiem. Jak benzyna to T5 albo 2,4l. Jak już kupować to niech jeździ 1,8 125KM nie jeździłem, ale wydaje mi się że to będzie toczydło, a jak potrzebujesz toczydło to nie warto dopłacać za sam znaczek, tylko brać jakieś młodsze autko.
-
DRL - co to warte i które brać?
> 19zł za komplet a ja głupi kupiłem za 250zł > . Ja kupiłem za 160 firmowe a i tak jedna lampa zaparowała
-
Głośność opon ?
Pewnie się przy +20 letnie wyciszą, a zimowe przy -20 podgłośnią nie ma co porównywać ich w tych samych warunkach.
-
Głośność opon ?
Też mnie zastanawiają te etykiety. W moim rozmiarze Fulda Ecocontrol ma CB67dB, gdzie wszystkie inne w podobnej cenie mają średnio EC70dB, czyli wychodzi na to, że są co najmniej o półkę wyżej
-
Paliwo Shell V-Power Nitro+ czy warto?
> Dzięki dodatkom do paliwa premium może osiągać większą > moc, ale nie musi. Dlatego ja bym raczej rozpatrywał te dodatki premium pod kątem czyszczącym niż dodającym moc. Ja tam raz czy dwa razy w roku zalewam pełny bak jakiegoś premium tak dla przeczyszczenia, ale czy to działa, tego nie wiem, bo tego nie odczuwam, dlatego na co dzień leję zwykłe paliwko. Z resztą większość koncernów podkreśla, że większą moc uzyskuje się głównie poprzez wyczyszczenie wtryskiwaczy itd. a nie jakimś dodatkom w paliwie bezpośrednio zwiększającym jego hmm kaloryczność??
-
Świst turbo, ale nietypowo
Miałem też takie gwizdy i również nie mogłem ich znieść - wymieniłem turbo (po 160kkm). Stara turbosprężarka też trzymała parametry jak trzeba. Skąd ten gwizd , może to problem uszczelki pod turbo, którą i tak wymieniają mechaniory zwalając na turbo
-
Volvo do oceny
Wymiana rozrządu jest zalecana co konkretny przebieg lub co 10lat w przypadku Volvo (w zależności co pierwsze nastąpi).
-
Volvo do oceny
> Są niezależni mechanicy który ogarniają temat lepiej niż ASO. > Po prostu jęździłeś do takich którzy nie mieli kompa do podpięcia auta;) Właśnie w tym rzecz, że nie jeździłem do takich, ale czytając fora Volvo można wywnioskować, że ludzie jeżdżą do pierwszego lepszego warsztatu, bo boją się ASO i nieautoryzowanych serwisów Volvo (w Wawie to wsio rawno, bo takie VCentrum ma właściwie takie same ceny jak ASO, a możliwości techniczne mają właściwie podobne). Raz zabrakło mi w trasie paliwa, Diesel się zapowietrzył i nie szło go uruchomić. Laweta i pierwszy po drodze serwis, wcale nie tani bo to było coś w stylu FeuVert. Diagnoza - pompa w baku padła, koszt kilka tysięcy auto gotowe na za 2 dni. Zholowałem auto do Volvo, tam się uśmiali, bo w moim modelu nie ma pompy w baku, a wystarczyła pompka ręczna żeby odpowietrzyć. Pewnie gdyby pojechać z szarpiącym autem, to wyjechałbym z FeuVertu z nowymi wtryskami, a szarpałoby dalej, bo to była kwestia jakiegoś kabelka
-
Volvo do oceny
W sprawach prostych jak najbardziej omijać ASO, ale jednak w tych trudniejszych gdzie zwykły mechanik nie ma pewności co dolega, ASO potrafi to zrobić z zamkniętymi oczami. Kiedyś miałem pojawiające się często na forach przypadki braku/falowania mocy, szarpania, brak doładowania itp. i jedna wizyta temat zamknęła do dziś (minęło już ze 4 lata a wszystko działa cacy). Zapłaciłem sporo, bo jakieś 500zł za przejrzenie wszystkiego, coś tam podłubali, gdzieś tam kabelki poprawili, ale zajęło to im może z 1-2h. Warto było, bo w zwykłych warsztatach pewnie rozkładając ręce po kolei by mi wymienili, EGR, wtryski itp.
-
Volvo do oceny
Piszecie jakby "premium" zależało od wielkości auta, a chyba tak nie jest. Jest smart i jest seicento, które mimo że jest, większe nie ma nic z premium wspólnego, a smarta chyba bym do wora z premium hipster limuzynas wrzucił Co do cen części Volvo jest zdecydowanie premium - piasta do koła prawie 1000zł (zamiennik dobry to 250), głupi pływak w baku (bez pompy paliwa) 1200zł (brak zamiennika) i wiele, wiele innych premium cen. Całe szczęście, że ma korzenie u Focusa
-
F,ef, ef - Citroen - 6 lat gwarancji od zderzka do zderzaka
Ja nim jeżdżę od roku i zwykle trzymam obroty na poziomie 1,5-2,5k - wciąga wtedy średnio 6,5l/100km po Warszawie. Raz w miesiącu zasiada szefu i robi nim jakieś 50-100km w tarsie, ale wtedy spalanie skacze pod 8l/100km, więc pewnie ciśnie ostro. Jednak robi to tak rzadko, że można to zaliczyć do "przedmuchania raz na jakiś czas". Wcześniej jeździła też kobitka jakiś czas, która wg mnie obierała trochę za niski zakres obrotów (jakieś 1100-1700) i przypuszczam, że to mogło się przyczynić do szybszego zgona sprzęgła ale czy rozrządu?
-
F,ef, ef - Citroen - 6 lat gwarancji od zderzka do zderzaka
Po 65kkm rozpadło się sprzęgło (wysprzęglik/łożysko), rolka i napinacz alternatora, a teraz terkocze rozrząd (zapewne jakaś rolka i/lub napinacz), do tego zawieszenie stuka jakby wszystko się rozpadało, a na szarpakach nie odnajdują luzów. Łączniki wymienione, zatem pewnie amorki albo ich górne mocowania się kończą. Wszystko trochę za szybko nawet w porównaniu do Daewoo Auto od nowości w firmie, ma 4 lata, jeździ po normalnych drogach - zwykle 1osoba na pokładzie + max 100kg ładunku.
-
F,ef, ef - Citroen - 6 lat gwarancji od zderzka do zderzaka
Służbowo jeżdżę Citroenem Berlingo. Tuż po zakończeniu 3 letniej gwarancji pojawiło się kilka kosztownych i niespodziewanych wydatków