Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pito

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pito

  1. Dziwna sytuacja przy dzisiejszym ładowaniu butli. Butle ładowałem już kilkanaście razy, nigdy nie było problemu. Butla wyjęta z zamrażarki, założyłem przetoczke, odkręciłem delikatnie butle CO2 i słyszę od razu, że przy butli Sody coś syczy. Uznałem, że pewnie oring się źle ułożył, poczekałem chwilę, zdejmuje przetoczke, a tam dalej syczy, okazuje się że z zaworu bezpieczeństwa*. Zważyłem po wszystkim butlę, weszło 320 g CO2 więc sporo poniżej nominału, zresztą przy aktualnych temperaturach raczej nie ma szans władować więcej jak 400 g, do tego syczało praktycznie od pierwszej chwili. Po ok. minucie delikatnego syczenia uszczelnił się, mam nadzieję że na dobre, jutro zważę ponownie, to się okaże. Dlaczego zawór bezpieczenstwa się otworzył? I to praktycznie na samym początku? Otworzyło go po pierwszym "strzale" z butli, a potem przymroziło i się nie zamknął? Jakieś inne teorie? Miał ktoś podobną akcję? *byłem przekonany, że w tym miejscu jest burst disc i że jak puści, to trzeba wymienić. Jak się okazało, to jest raczej zawór bezpieczeństwa, który odzyskuje szczelność jak tylko ciśnienie spadnie.
  2. Pito odpowiedział mokrii na temat - Motokącik
    Żona też tak miała, na szczęście pod domem, po kilkunastu minutach nie odpaliło. A mnie dopadło na wyjeździe do Warszawy - wieczorem trasa 350 km, następnego dnia koło 13 zero prądu, nawet centralny nie otworzył drzwi. Czerwiec i 25 stopni. Zapaliłem na kable od gościa z parkingu i pojechałem po nowy aku.
  3. Już zmienione, pisalem wcześniej że to co na próbę odciągnąłem to czarna woda Tym sloiczkiem z majonezu i odkurzaczem, na kilka razy wczoraj ściągnąłem w sumie ponad 3 litry, weszło z powrotem 3.5 litra, nominalnie jest 4.2, więc biorąc pod uwagę pojemność filtra to praktycznie wszystko odessalem. Filtra nie zmieniałem, oprócz nowego oleju raczej śladu nie bedzie po wymianie, zawsze mozna ściemniać że to dolewki, norma zużycia jest chyba 1l/2000 km A dyskusja na MK jak zawsze ciekawa i śledzę różne przemyślenia.
  4. Ja bym w sumie do takich zaliczył to Clio. Jazda miejska, codziennie, ale na dystansie ok 3-4 km. Raz była dłuższa trasa nad Adriatyk. A normalnie mama raczej nie przekracza 5 kkm na rok. Szacuję, że w ciągu 10 lat to auto nie przekroczy 60-70 kkm, tak jak poprzednie. Pewnie stąd taki czarny olej. Zobaczę też czy po kolejnych 8-10 kkm bedzie lepiej wygladal. To by świadczyło, że jednak nadal silniki sie docierają, wbrew temu co twierdzą producenci. Edit: A jeszcze jedno, w Vitarze jest obowiązkowa, bezplatna zmiana oleju po pierwszych 1000 km. I po kolejnych kilkunastu kkm olej jednak nadal był żółty, tak samo przed ostatnia zmianą, chyba po jakiś 17 kkm. Coś jednak jest na rzeczy, albo japońskie silniki lepsze.
  5. Sprawdziłem, bez problemu da się dostać do miski, ale fakt, bagnet wchodzi poziomo w lewo, robi łuk 180 stopni i do silnika wchodzi poziomo w prawo. Ale rurkę pneumatyczną fi 8 wepchnąłem beż problemu. Po tym co ściągnąłem, na pewno zmieniam olej. Tam jest czarna smola, 1 cm w słoiku nie przepuszcza w ogóle światła. Przy okazji moja pro odsysarka z majonezu kieleckiego (uznawany za najlepszy :))
  6. O, dzięki za ten wpis. Będę jutro u mamy to spróbuję wepchnąć rurkę fi6 przez bagnet.
  7. Poważnie? A co się z nim dzieje. Pytam, bo przed zakupem sprawdzałem i raczej byly opinie, że jest ok, ale gdzieś tam mam zakodowane, że te francuskie są podatne na rzadkie zmiany oleju. Poza tym te clik to najlepiej sprzedający się samochód klasy B w Europie, kilkaset tys. i raczej nie słychać sławy jak o Pure Techach.
  8. I to jest uczciwa cena. Zresztą ja rozumiem, że w Aso musi kosztować, ale 800 zł to jest rozbój. Przy zakupie rok temu wyceniali wymianę oleju na 550 i to jeszcze jest do przełknięcia.
  9. Dzwoniłem do jednego koncesjonariusza Renault, co ma chyba 6 punktów w okolicy. Bez Vinu nie mogą ponoć podać konkretnie, ale podali widełki między 600 a 1200 zł. Więc tak jak piszesz, raczej z ceny sporo nie urwie. Dlatego się łamie, czy dla spokoju nie odessac po prostu tego co jest i dolac świeżego. Coś tam sie zmiesza ze starym, ale generalnie bedzie swiezy olej. Ortodoksem olejowym nie jestem, w Astrze lałem Millersa co 15-18 kkm i jezdziloooo.., w Suzuki to samo.
  10. Jako że Renault trochę poniosło, i za wymianę oleju w 1.0 tce krzyknęli mamie 780 zł, zastanawiam się co robić. Auto nowe, nalot 8kkm, silnik z LPG, Renault przewiduje pierwszą wymianę po 30 kkm lub 2 lata, więc realnie wypadnie to za rok przy przebiegu ok. 15-17 kkm. I teraz takie opcje: 1. Olać sprawę, wymienić po 15-17 kkm. Trochę mnie to boli, bo jednak w Suzuki pierwsza wymiana jest po 1000 km, jakiś powód tego jest. 2. Kupić olej z tą specyfikacją RN cos tam, wyssac stary, zalac świeży. Śladu nie będzie, tylko olej nowy. 3. Kupić wszystko łącznie z korkiem, zlac i wymienić w jakimś serwisie, wziąć kwity. Tylko jak się na to będzie zapatrywać Renault w razie W? Niby powiedzieli że sobie można wymienić, gość nawet zestawienie materiałów wydrukował. Ale jakoś nie ufam.. To która droga byście szli? Te 1.0 TCE z gazem są jakieś problematyczne i podatne na stary olej?
  11. Kontakt Simon 54. Mamy już kilkanaście lat bezawaryjnie, nie pożółkły w odróżnieniu od termostatów Salusa.
  12. Pito odpowiedział luccass na temat - Zrób to sam
    WMam podobna sytuacje, rocznie ok. 1600 kWh nadwyzki. Dotychczas grzalem bojler, ale szkoda tak marnowac prad z paneli. Od kilku dni testuję grzanie poddasza klimą kasetonową. W tym roku w końcu założyliśmy, głównie w celu wykorzystania nadwyżek. Jak na razie sprawdziło się, włączam ok 17, podbija temperature w pokojach z 20 na 22 stopnie. Ale znowu się ciepło zrobiło i wniosków póki co nie mam. Mogę ci wrzucić zużycie energii, ale niewiele to powie bez korelacji z temp zewnętrzną, choć to można sprawdzić w zewnętrznych źródłach.
  13. Pito odpowiedział kravitz na temat - Motokącik
    Kompresja przy hamowaniu silnikiem nie zmienia temperatury, bo zaraz po suwie sprężania jest dekompresja. Proces jest na tyle szybki, że praktycznie adiabatyczny i bilans cieplny wychodzi na zero. Jedyne co wchodzi w grę to tarcie.
  14. Źle napisałem, ja mam koze, bardziej ozdobną i na klimat, niż do ogrzewania. Chociaż parę razy nam uratowała pupę, jak pradu brakło na dwa dni i przy awariach kotla, jak trzeba bylo szybko nagrzac. Kosztowała z 1500 zł z rurami. Kominka nawet nie brałem pod uwagę, mam kogoś w rodzinie z kominkiem i wiem z czym to się je:)
  15. Pito odpowiedział slawekw na temat - Zrób to sam
    Wyżej napisałem też o szablastej. Ciekawe jakie ma brzeszczoty do drewna, osobiście ciałem pustaki brzeszczotem widiowym o długości chyba z 30 cm.
  16. Pito odpowiedział slawekw na temat - Zrób to sam
    Właśnie miałem proponować. Bo zastanawiałem się kiedyś nad minipilarką, a akurat potrzebowałem na remont piłę szablastą. I okazało się, że świetnie sprawdza się teraz do przycinania gałęzi orzecha, śliwki, wiśni itp. I ma też dodatkową zaletę - obsługa jedną ręką i zasięg ręki zwiększony o dobre pół metra. Z jednego przystawienia drabiny opedzluje pół drzewa.
  17. Ja tak samo Zamiana siekierki na kijek. Koszt kotła to pewnie z 10k, jak nie lepiej. Ja miałem od początku kocioł z podajnikiem, wszedłem na wyższy level jak zacząłem w nim palic pelletem, było cenowo troche drozej, ale większy spokój niz przy groszku, bo popiołu znikome ilości. To były czasy pelletu po 880 zł i węgla ekogroszku po 700 zł. Spalalem jakieś 3t pelletu vs 2.5 t ekogroszku. Czystość i suchość paliwa robiła swoje, szło niewiele więcej niż węgla. Co ciekawe, teraz gaz kosztuje mnie taniej niż hipotetyczny pellet, a nawet ekogroszek. Ja bym chyba szedł w pompę ciepla, w życiu już bym nie wrócił do paliw stałych. W kominku z 5 razy w roku zapalimy i mi starczy przygód z ogniem.
  18. Mi też chcieli ale w porę zobaczyłem. Zarzekali się, że tak sie nie robi, nigdy tak nie robili, że dziwnie, że pierwszy raz takie wydziwianie. Dałem im instrukcje montażu okna, przeczytali, spokornieli i zrobili jak trzeba. Jestem w stanie uwierzyć, że pierwszy raz. Ale i tak jest lekko pochylona górna plyta, no ale inaczej się naprawdę nie dało, za nisko sufit, za wysoko okno.
  19. Pito odpowiedział Igorek na temat - Zrób to sam
    Przy grzaniu cwu nie ma szans na taktowanie. Zauważ, że wodę grzejesz do 45, a na dole bojlera zawsze będzie trochę niższa, jak to kolega wkleil na przekroju bojlera powyzej. Woda zasilającą z kotła ma 55, powracająca pewnie w okolicach 40, max 50. Dla typowego przepływu pompy w kotle rzędu 360 l/h (tak dla uproszczenia, żeby się łatwo liczyło), 3 kW to podniesienie temperatury o ok. 8 stopni. Włączy się bojler po prysznicu to popatrzę z ciekawości na temperatury. Edit: Pomierzyłem i wychodzi jak w tabelce. Czyli przepływ musi być deko większy, bo moc minimalna kotła to 4 kW, różnice z/p na końcu mam ok. 6 stopni, czyli przepływ jest ok 700 l/h. Nagrzanie 100 litrów zajęło 5m30s.
  20. Pito odpowiedział Igorek na temat - Zrób to sam
    Ale to nie są jakieś różnice idące w godziny, nie wiem jaka jest histereza, podejrzewam że z 5 stopni i nagrzenie 100 l trwa pojedyncze minuty. A długość grzania w moim przypadku znikomo wpływa na sprawność, bo kocioł jest 10 cm nad bojlerem, więc straty na rurach(zaizolowanych zresztą) są pomijalne. A jeszcze jest efekt 'uboczny' podnoszący sprawność ogólną - grzanie do 45 stopni ogranicza straty postojowe bojlera, co też wpływa na ograniczenie zużycia energii, bo kocioł włącza się rzadziej.
  21. Pito odpowiedział Igorek na temat - Zrób to sam
    Nie zawsze. Ja mam ustawione w bojlerze 45*, a wodę zasilającą wężownice na 55*. Wlasnienpobto, zeby zmaksymalizowac sprawność i wykorzystac efekt kondensacji. Kondensat kapie do kanalizacji jak szalony. A to czy mi ten bojler nagrzewa 5 czy 10 minut to nie ma żadnego znaczenia.
  22. A sprawdzę z ciekawości i dam znać. Kupowałem jakoś w 2017. Edit. Płachta ma numer YT-0362, a poszczególne klucze YT-03xx, np. 24 mm to YT-0353.
  23. Ehh. Kiedyś kupiłem takie imadelko do łączenia płyt meblowych pod kątem prostym. Myślę, nie będę brał szajsu, wezmę Stanleya. Po kilku dokreceniach płytmadel wyrobił się rowerk na pierścień osadczy i rozleciało się to wszystko w pizdu. Pręty gwintowane zrobione z plasteliny... Widzę że teraz to można liczyć tylko na szczęście.
  24. Miałem jakieś dwa zakupy z Geko. No nie poleciłbym tego nikomu. Ale to chinszczyzna, wiec może tobie się trafiło ok. A co do kluczy mam jakis zestaw Yato w płachcie, wisi na warsztacie, można to zwinąć i zabrać na robotę. Dokupilem jeszcze zestaw płaskich z grzechotką po przeciwnej stronie. Do dłubania garażowego, hydrauliki domowej itp. jak najbardziej wystarcza.
  25. Pito odpowiedział Pito na temat - Motokącik
    Teraz mam ramkę z włókniną, ale nie jest w ogóle pofałdowana, więc powierzchnia filtracji jest b mala. Filtr Kamoka kosztuje 11.50 zl, nawet nie chce mi się bawić we włóknine kupiłem właśnie 4 szt.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.