Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kenickie

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kenickie

  1. > Dzięki za wskazanie kosmetyków. Myślę że zabawa ręczna na początek będzie ok. > Ale czy możesz mi napisać jak krowie po rowie kolejność od czego powinienem zacząć jakim > aplikatorem i gdzie ta glinkę wskadzić w cały ten proces Glinka ma na celu usunąć zabrudzenia z lakieru. Polerowanie należy wykonać na czystym lakierze, więc glinka musi być przed. W skrócie: 1. Mycie wstępne - solidne spłukanie, szampon, rękawica. Mogłaby dojść aktywna piana z pianownicy ręcznej (poczytaj o tym na kosmetykaaut.pl - słowo klucz do taniości: "marolex") 2. Oczyszczenie lakieru - wyglinkowanie całości, ale przed tym, albo jakiś dedykowany środek do usuwania smoły, albo nafta, szmatka i jechane - w kilkuletnim aucie do zrobienia praktycznie cały dół poniżej listew drzwiowych, zderzaki, przód maski. Glinka ma fajną cechę. Jak umyjesz lakier, to będzie Ci się on wydawał gładki. Ale jak zrobisz kawałek glinką i wykonasz test palucha, to odczujesz różnicę między doczyszczonym, a pozornie czystym. Sama glinka - ucinasz kawałek z całości i ugniatasz w rękach jak plastelinę aż stanie się miękka. Niektórzy pomagają sobie jej namoczeniem w ciepłym lubrykancie. Potem rozgniatasz na płasko i "glancujesz" tym lakier. W pewnym momencie jak ją podniesiesz, zobaczysz zanieczyszczenia, które zebrała. Składasz ją wówczas w pół, zanieczyszczeniami do środka i ponownie ugniatasz. W ten sposób kawałkiem glinki robi się całkiem nie małe auto. UWAGA! JEŚLI ZDARZY CI SIĘ UPADEK GLINKI NA ZIEMIĘ, BEZ ŻALU WYRZUĆ GO I ZASTĄP NOWYM! NAJDROBNIEJSZE ZIARENKO PIASKU ZNAJDUJĄCE SIĘ W GLINCE POTRAFI ZMASAKROWAĆ LAKIER. 3. Polerowanie. Jak wspomniałem, polerować należy lakier po jego całkowitym oczyszczeniu. Megsem UC i padem Tricolor będziesz robił po kawałku. Nie nastawiaj się na szerokie ruchy, którymi chciałbyś oblecieć pół maski. 4. Po polerowaniu dobrze byłoby użyć IPA (alkohol izopropylowy) w rozcieńczeniu 1:1 z wodą destylowaną, wlanego do butelki z atomizerem (ja używam zestawu butelek po płynach do szyb). Tym sposobem zdejmiesz resztki pasty polerskiej z auta, tym samym niestety uwidaczniając niedoskonałości polerki (korekty na 100% i tak nie zrobisz za pierwszym razem). Po IPA, kolejne klasyczne mycie rękawicą i szamponem. 5. Woskowanie. Tu już klasyka. Pamiętać tylko, że wosk nakłada się bardzo cienką warstwą, tworzącą delikatną mgiełkę na lakierze, a nie warstwą, która o trzy stopnie zmieni odcień lakieru. Dać przeschnąć i spolerować mikrofibrą. Polerowanie raczej ruchami w jedną stronę (wzdłuż auta moim zdaniem), niż kolistymi. Ale to tylko taka moja fanaberia (którą wielu podziela i równie wielu ma gdzieś).
  2. > A polerką to nie przetrze? Też przetrze. Dlatego poleciłem mu zestaw do korekty ręcznej. Umęczy się, ale będzie spokojniejszy.
  3. > A co znaczy, że na początek nie będzie pięknie? gdzie można najbardziej skopać lakier przy glince > czy polerowaniu? Przy glince nigdzie. Ją się przeciąga po lakierze bez nadmiernego docisku, delikatnie. Za to z dużą ilością lubrykantu (ja używam wlanej do butelki z atomizerem wody z paroma kroplami autoszamponu). Przy polerowaniu musisz uważać. Przede wszystkim na wszelkich załamaniach blachy. Tam łatwo przetrzeć warstwę.
  4. > Dzięki o tym nie pomyślałem. > To wiem już jak poradzić sobie ze sprzętem. > Teraz pozostaje nadal pytanie jakie kosmetyki i jakie akcesoria jeszcze potrzebuje ( reczniki, > szmatki, rekawice do mycia). Jak jesteś laikiem w temacie, to poczytaj o środkach Meguiars: Ultimate Compound i Ultimate Polish . Do tego pad Tricolor i masz zestaw do ręcznego, znacznego odświeżenia lakieru. Z góry uprzedzę: cierpliwość i odporność na ból rąk wymagana. Rękawica do mycia? Ja polecam microfibrową Nigrin - do kupienia w marketach, w cenie 8-10zł. Do tego kilka(naście) mikrofibrowych ścierek (optymalnie ~40x40cm). Przydadzą Ci się małe aplikatory - ja używam popularnych żółtych Megsów. Wosk? Na początek kup sobie tester FinishKare 1000p. Spokojnie powinien wystarczyć na dwa woskowania (o ile nauczysz się auto woskować, a nie smarować jak kanapkę smalcem ). Chyba, że chcesz mieć puszkę na dłuuuuugo, to kup dużą tego FK, bądź Collinite 476s (okolice 80zł).
  5. > Wiertarka topex z regulowanymi obrotami za 50zł, przystawka kontowa z lidla za 30zł, tarcza z > rzepem na trzpieniu za dychacza i masz polerkę od wielkiego dzwonu. > W wiertarce na cynglu skręcasz obroty do 500-600 obr/min, zapinasz dodatki i jedziesz. I przy braku doświadczenia i chwili nieuwagi, przetrze takim zestawem lakier, zwłaszcza na wybrzuszeniach, załamaniach. Dobry backing plate (talerz mocujący do padów) w rozmiarze 100-120mm kosztuje lekko licząc 4 dychy. P.s. kątowa, bo to nie od bankowego konta.
  6. > czyli u mnie to nie napinacz Ja bym na twoim miejscu obejrzał dokładnie nad- i podwozie. Może gdzieś czymś oberwałeś. Ten młot kujący asfalt daleko był?
  7. Kenickie odpowiedział vtorek na temat - Motokącik
    > Widzieli? KLIK > Jakoś mam mieszane uczucia O wiele bardziej podoba mi się to: http://becszym.w.interia.pl/wolga.html I co lepsze - to to jeździ(ło), zostało pokazane publicznie. U nas wiele projektów kończy na dyskach komputerów. Wizjonerów jest wielu, realizatorzy to czarne kruki. Wizualnie, ta Warszawa jest imho z lekka skopana. Przód za bardzo retro w stosunku do boku. Albo na odwrót - bok zbyt wygładzony w stosunku do tego co widać z przodu.
  8. > aha - a mógłbyś coś podrzucić co by podeszło na scyzoryk??? > No fakt zdjęcia można było pomniejszyć... a że za bardzo się nie chce... zaupladować się szybko > zaupladowały... z odczytaniem już znacznie gorzej.. no nic nie poradze To sobie kup. Potem musisz tylko dociąć dostarczony grot na wzór swojego i tyle. Na allegro swego czasu były też te obudowy, ale teraz nie widzę. Albo mi szukajka allegrowa szwankuje.
  9. > Witam Panowie > Mamy taki zajechany już kluczyk do Peugotta 307 SW: > no i trzeba by wymienić na coś nowego > Czy np. cuś takiego podejdzie bez problemu ??? > Proszę o porady > Pozdrawiam Nie, nie podejdzie. Bo to obudowa do kluczyka aut po lifcie. P.s. Tych zdjęć nie dało się wrzucić jeszcze większych? I z jeszcze wolniejszego serwera?
  10. Kenickie odpowiedział Mantom na temat - Motokącik
    > normalnie, apteka poprosilem o strzykawke, do marketu budowlanego i kupilem rurke. Ile takie zakupy > zajmuja? Wystarczyła apteka. Prosić strzykawkę + zestaw do kroplówki.
  11. Kenickie odpowiedział karax na temat - Motokącik
    > Accord 2.4 CL9. Dziekuję, dobranoc Wolałbym e46 323/325/330i.
  12. > Siema, > zastanawiam sie (na razie niezobowiazujaco) nad wymiana samochodu zonie (obecnie ma Fiata Brave, w > ktorej wszystko, co sie dalo, juz wymienilem) na cos wiekszego z pojemnym bagaznikiem. > Poniewaz, poki sie budowa nie skonczy, nie chce szalec z budzetem, to cena musialaby sie > zmiescic w granicach powiedzmy 5k +/-1k zl. Warunek jest taki, ze musi byc to w miare prosty w > budowie samochod (jak np. Lanos, Nubira), w miare bezawaryjny (jak np. Lanos, Nubira), > przyjmowac chetnie LPG (jak np. Lanos, Nubira) i skladac sie z zarabiscie tanich i dostepnych > czesci (jak np. Lanos, Nubira). Laguna I. Przepastne wozidło, raczej mało psujliwe. Silnik? Najlepiej jakbyś kupił jeszcze coś z 8V - polecałbym 2.0 115KM.
  13. Kenickie odpowiedział karax na temat - Motokącik
    > ale jeśli się będzie psuło mało, to może to "nie tanio" nie będzie aż tak dotkliwe O ile masz pod ręką serwis, który wie co robi i który przetrzepie Ci auto przedzakupowo, to może i owszem.
  14. Kenickie odpowiedział karax na temat - Motokącik
    > Jakaś Impreza kombi 2.0R (?) Może i mało się psuje, ale na pewno nie tanio. "Nic" za 100-wkę i "coś" za tysiąc, niestety dalej rządzi.
  15. > CHYBA KOGOŚ PO....ŁO!!!! > Normalnie ktoś się tu z frędzlem na głowy zamienił! Naprodukowali samochodów, które przeżyją armageddon i strzelili sobie tym samym w stopy. Obie. Dzisiejsze szroty nie mogą się równać niezawodnością, do staroci (vide Passat B4, czy stare 1.6d, które jeżdżą i jeżdżą i jeżdżą). Więc teraz chcą, sprzedawać nowe.
  16. > Z mojego doświadczenia mogę jeszcze powiedzieć, że kolejnym minusem używania diesla przy tych > przebiegach jest marznięcie zimą w samochodzie. Mi jest cieplej, niż w poprzednio posiadanych benzyniakach.
  17. Kenickie odpowiedział mrBEAN na temat - Motokącik
    > To może zostań przy automacie a odpuść LPG. > Mi VW up! pali 6l benzyny w mieście Wrocław i do 5l na trasie. Zasady ecodrivingu mam w głębokim > poważaniu, więc wyniki uważam za mocno zadowalające Byłbym skłonny się założyć, że mi ten sam samochód spaliłby tak z 8-9L. W tym samym mieście.
  18. > Buu szkoda. Dzięki za odpowiedź > Czyli utwierdziłeś mnie w tym, że "nie dla nas kwitnie ananas" > Rocznie robie ok. 10k km. Ja robię mniej i mam diesla z CR. Ale jest faktem, że celowo szukałem takiego mało problemowego. Nie mam dwumasy, nie mam filtra cząstek stałych. Nawet system wtrysku mam "ten mniej problemowy" z dwóch, które w tych silnikach bywały. Do tego powiem więcej - sporo ludzi wiesza psy na Centrze Futurze. U mnie taki aku siedzi od początku 2010r. (musiałem wymienić zaraz po kupnie, ale sprzedawca auta o tym informował) i żyje do dziś, choć zaraz wielu stwierdzi, że jest permanentnie niedoładowany. Jedynie zimą, przy dużych mrozach, zdarza mi się go ze dwa razy podładować prostownikiem. Przeżył też dwa dni jazdy bez ładowania, kiedy strzelił mi pasek napędu osprzętu.
  19. > a co w tym dziwnego? kolega pomalował zwykłym sprayem śnieżki za 11 zł i trzyma trzeci sezon i nic > nie blaknie, więc się da. Ale spraj to raczej akryl, a nie olejna.
  20. Kenickie odpowiedział Roswell na temat - Motokącik
    > Tak, kupowałem dla dziadka Punto 2FL po nauce, a właściwie był to pojazd egzaminacyjny. > Dziadek jeździ zadowolny nim juz czwarty rok Egzaminacyjny a szkoleniowy to dwa różne światy. Do egazminacyjnych wsiadali ludzie nauczeni zdawania egzaminów. Nauczeni wrzucania dwójki przy 15km/h, trójki przy 30 i czwórki przy 45. Nauczeni, że jak silnik wyje, to nie dobrze, bo można oblać. Do szkoleniowych wsiadali zieloni, którzy potrafili piłować pod 4-5krpm na półsprzęgle, nie zważając przy tym, że silnik jest zimny. > Przy wiekszym przebiegu pewnie będzie coś do zrobienia, m.in sprzęgło . Plus jest taki, że > zazwyczaj te auta są zadbane i serwisowane. Z ostatnim zdaniem się zgodzę, jeśli piszesz o egzaminacyjnych. Bo o szkoleniowych to jednak nie bardzo. Kiedyś jak myślałem o Clio III z dieslem, to sądziłem, że to bezpieczny zakup - bo przecież na L-kach diesle nie jeżdżą. Wyprowadził mnie z błędu autokącikowy instruktor jazdy kategorii B.
  21. > heh widze ze kazdy uzywa jakis wymyslnych farb a i tak trzeba po jakims czasie poprawiac > ja natomiast uzywalem zawsze zwyklej farby olejnej w koloze zoltym i nigdy nie nazekalem, co wiosne > przy zmianie sezonowej kola poprawialem i bylo git > niby sa specjalne farby do zaciskof ale czy warto ?? Olejnej?!? Z jej nikłą odpornością na temperaturę?
  22. > ok, czym poprzesz swoją tezę? Prowadzeniem takiego Compacta. Delikatnie mówiąc, jedzie fajniej niż przednionapędówka o tej mocy.
  23. > A ja bym zmienił silnik na dwa zero i wydłubał w środku trochę Pytanie pozostaje jedno - czy to ma być do jazdy na co dzień? Bo jeśli tak, to wydłubane będzie... mało komfortowe.
  24. > BMW e46 tylko compact 2,5 wchodzi w grę, ale pod koniec stawki Ja bym przestawił na początek stawki i się skupił nad tym.
  25. > ? ja uzylem hammerite pol-mat i moze dlatego nie widze roznicy pomiedzy tym co bylo rok temu i > teraz... A ja na dniach przetestuję zwykłą srebrzankę wysokotemperaturową. Na opakowaniu napisali, że utrwala się w temp. pow. 200 stopni i żeby nie malować elementów, które się grzeją zbyt słabo, wskutek czego, tych 200 stopni nie osiągają. Wymyśliłem sobie, że pomaluję, pozwolę przeschnąć, a potem powierzchniowo podgrzeję opalarką. Warstwa cienka, więc nie wymaga długiego grzania, a co za tym idzie, nie zaszkodzę smarom i płynom. Jak się spisze, to ok. Jak nie - będę szukał innego lakieru w puszce (pod pędzel). Sprajować nie chcę, bo nie. Za dużo toruńskiego pierniczenia się z oklejaniem, uważaniem tu i tam. Pędzelek będzie wystarczający, oczywiście po uprzednim oczyszczeniu zacisków z rdzy, odtłuszczeniu, itp. czynnościach.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.