Zawartość dodana przez Manx
-
Kubica na tory!
@Ozarek - zgodzę się z Tobą i przyznam, że się nawet dziwię, że nie widać oficjalnie żadnych sygnałów by renault zapewniło sobie wyłączność na Kubicę na przyszły sezon. Że też nie boją się, że ktoś go im podbierze.
-
Kubica na tory!
Marketingowo korzystają i korzystać będą. Jestem przekonany, że dla podkręcenia szumu we wrześniu znów zorganizują jakiś test. Ba - na pewno w tymsezonie padnie kilka wypowiedzi oficjeli Renault, w których to będą niedomówienia - będzie to dla mediów okazja do spekulacji, więc będą pisać o Renault. Ważne by pisali. chciałbym, żeby było inaczej, ale wydaje mi się dosć mało prawdopodobne by Robert wsiadł jako etatowy kierowca wyścigowy jeszcze w tym sezonie. Ja myślę, że by wsiadł gdyby Palmer z jakiegoś powodu nie był w tanie jechać (np. z powodów zdrowotnych, dozbierałby jeszcze 7 punktów karnych)
-
Kubica na tory!
Też tak myślę - renault potrzebuje doświadczonego kierowcy do przygotowania nowego samochodu. Wydaje mi się, że Roberta rzucą na odcinek kierowcy testowego, żeby popracował nad samochodem na przyszły rok. Plus tego byłby taki, że jakby go za rok uczynili kierowcą wyścigowym Renault F1 miałby większe szanse na dopracowany samochód, a przede wszystkim na samochód który odpowiada jego upodobaniom. Uważam, że to też bardzo dobry układ. Szef Renault powiedział, że Palmer dojeździ do końca sezonu, bo widocznie przynosi dobrą kasę od sponsorów. Skoro powiedział, że Palmer dojeździ, no to ja myślę, że tu się już nic w temacie nie zmieni i Robert poczeka na posadę kierowcy wyścigowego do nowego sezonu. Jest i tak dobrze
-
Kubica na tory!
Dziś dla schłodzenia naszego entuzjazmu, głos zabrał szef Renault F1 - Cyril Abiteboul. Z wypowiedzi wynika że niezaleznie od wyników testów na Węgrzech, Joylon Palmer dojeździ do końca sezonu, a RK jest potencjalną opcją do rozważenia na 2018. http://www.robertkubica-klubkibicow.pl/2017/07/abiteboul-palmer-pojedzie-gp-belgii-kubica-moze-byc-opcja-2018/
-
Kubica na tory!
Nie tylko, kwestia tego, że po tak poważnej kontuzji, ale też nie byle jaki zawodnik. W Polsce możemy niektórzy być nieobiektywni w ocenie RK , bo jest "nasz", ale na zachodzie bardzo wiele osób uważa, że Robert to jeden z najlepszych kierowców jaki pojawił się w F1 w ostatnich kilkunastu latach. Eksperci, kibice z innych krajów bardzo go cenią. Często na forach portalach zagramanicznych piszą że jeden z lepszych, jeden z najszybszych, że gdyby nie wypadek to byłby mistrzem świata. Kubica to jest "marka" wśród kibiców F1. Fajnie się czyta, jak o rodaku tak piszą
-
Kubica na tory!
a i owszem.. wystarczy popatrzeć ile czasu rozmawiano o Robercie w ostatnich transmisjach z wyścigów F1 na zagranicznych kanałach i ile o Robercie się pisze na zagranicznych stronach poświęconych F1 i sportowi w ogóle. Efekt promocyjny gigantyczny. Przychodzi mi do głowy tylko powrót Schumachera do Mercedesa - to te budziło ogromne zainteresowanie.
-
Kubica na tory!
Mom zdaniem to tylko formalność i Renault F1 do ostatniej możliwej będzie zwlekać z informacją, że Robert Kubica weźmie udział w testach na Hungaroringu. Z informacją będą czekać do ostatniego dnia kiedy trzeba ostatecznie zgłosić kierowców, którzy będą reprezentować zespół. Dlaczego tak myślę: - po poprzednich testach w Renault byli zadowoleni, - po poprzednich testach gruntownie przebadali Roberta w swoim ośrodku (jeśli by nie mieli planów, to po co by to robili?), - po wczorajszych testach, Ci którzy widzieli coś, piszą że po kierownictwie Renault F1 widać było zadowolenie, - okazało się, co potwierdza sam Robert, że kwestie fizyczne nie są problemem, - przeprowadzono test 5-sekund, który potwierdził, że Robert jest samodzielnie w stanie w 5 s ewakuować się z bolidu. - wg. informacji prasowych, na testach w czerwcu RK był szybszy niż etatowy kierowca testowy Siergiej Sirotkin. Na symulatorze Robert uzyskuje lepsze czasy niż obaj kierowcy wyścigowi Renault. Wnioski: szefostwo zadowolone, Robert zadowolony i gotowy jazdy. Teraz trzeba czekać na oficjalną informację o testach Roberta na Węgrzech
-
Kubica na tory!
Za Ferdkiem ciągnie się jeszcze jedna fama - jest ponoć dość konfliktowy i powoduje napiętą atmosferę w zespole, a odchodzi z każdego zespołu w aurze konfliktu. Absolutnie nie ujmuje to nic jego umiejętnościom, bo osobiscie uważam, że on i Hamilton to aktualnie dwaj najlepsi kierowcy w stawce.
-
Kubica na tory!
Dużo się mówi w temacie Kubicy ostatnio - i to nie tylko w Polsce, więc... to mogą być dobre wróżby. Anthony Rowlinson - dziennikarz F1 Racing, który był w Walencji podczas testów Roberta, twierdzi że Renault wie czego się spodziwać po Robercie, są zdowoleni z testów w Walecji. Rowlinson twierdzi, że Robert ma się pojawić na oficjalnych testach na Węgrzech, w bolidzie 2017. (Jak osobiście przypuszczam, ogarnąłby tam niezbędny do ponownego otrzymania superlicencji temat 300 km przejechanych w bolidzie współczesnym, czyli młodszym niż 2013). dziennikarz sugeruje, że moglibyśmy Roberta zobaczyć w bolidzie renault podczas GP Belgii w ostatni weekend sierpnia! Wow Żeby nie było, że jeden dziennikarz jest tak optymistyczny - Mark Hughes z Motorsport Magazine twierdzi, że po testach w walencji Renault poddało Roberta gruntownym testom fizycznym i psychologicznym. Testy w najbliższym tygodniu jeśli pójdą dobrze, to w efekcie Robert ma dostać szanse na test tegorocznego bolidu na Węgrzech. Dobrze się to zapowiada. Fajnie byłoby zobaczyć Roberta na torze, w stawce F1 jeszcze w tym roku
-
Kubica na tory!
Robert pojeździł dość sporo, bo 115 okrążeń, czyli ok 450 km, więc więcej niż dystans wyścigu. Program testów obejmował długie przejazdy z wysokim poziomem paliwa, symulacje kwalifikacji i startów. Wg Renault był to prywatny test. Nie ma żadnych informacji o uzyskiwanych przez Roberta czasach. Renault F1 napisali na FB pod zdjęciem Roberta w bolidzie. "Tak - to prawda. To jest Robert Kubica. Powrócił do jednego z naszych samochodów po sześciu latach. Był to prywatny test, dla Roberta. Możemy powiedzieć, że... Robert narzekał na przyczepność, podsterowność, docisk i miał największy uśmiech po swoich 115 okrążeniach" Można przypuszczać co test miał na celu: - sprawdzenie czy Robert wytrzyma fizycznie dystans wyścigu w bolidzie F1 (wytrzymał 1,5 wyścigu), - sprawdzenie czy ma tempo porównywalne do etatowych kierowców F1 (podobno tak), - pokazanie, jest gotowy na test w celu odzyskania superlicencji tj. przejechanie współćzesnym (to nie znaczy, że z tego sezonu) bolidem F1 300 km. Jeśli chodzi o kwestię suprlicencji http://bartoszcze.blox.pl/2017/06/Superlicencja-Kubicy.html Od dłuższego czasu czarne chmury zbierają się nad etatowym kierowcą Renult - Jolyonem Palmerem (słaby poprzedni sezon, fatalny początek 2017 - kilka wyścigów w ogonie stawki - najlepszy wynik to 11 miejsce w monako, 2 nieukońćzone wyścigi). Chciałbym wierzyć, że Renault zdecydowało się na testy, bo widzi, że w przypadku wysadzenia Palmera z bolidu, miałoby gotową alternatywę Bardzo fajny artykuł na klubie kibiców Roberta: http://www.robertkubica-klubkibicow.pl/2017/06/jasny-sygnal-kubica-wraca-f1/
-
Kubica na tory!
Testuje Robert testuje. Ciekawe jaki czas dnia wykręci - kilka dni przed wypadkiem z 2011 roku, na tym torze, tym samochodem miał najlepszy czas 1:13.144 i był najszybszy tego dnia testów przed sezonem 2011. Mam przeczucia, że może Robert z lekarzami coś pracowali nad ręką, jest lepiej i stąd od kilku tygodni systematycznie testy coraz szybszych bolidów, aż w końcu uznał, że jest gotowy na bolid F1. Pamiętajmy, że Robert wielokrotnie mówił, że przejechanie się bolidem F1 dla samego przejechania się, nie jest dla niego żadną atrakcją, jeżeli nic dalej z tego nie będzie. Czyżby stan zdrowia pozwalał na jazdę bolidem F1 nie tylko od święta ? Jakby w tym sezonie pojeździł w którymś zespole jako oficjalny tester to już byłoby coś i może jakaś szansa na przyszły sezon. Chciałbym w to wierzyć
-
Kubica na tory!
Mam smutne wrażenie, że poza okazyjnymi startami jako gość albo tester, Roberta możemy nie zobaczyć już w żadnej serii motorsportowej jako czynnego zawodnika walczącego o trofea. Niestety na ten sezon karty są rozdane praktycznie wszędzie. Może następny sezon... nie zapominajmy jednak, że Robert końćzy 33 lata, a to dla sportowca wiek dość poważny i bliżej schyłka kariery niż jej początku. Smutna perspektywa.
-
Kubica na tory!
Bardzo dobrze - tam Robert będzie mógł pokazać swoją szybkość. Jednak co by nie mówić tor to jego naturalne środowisko. Oby teraz zespół dorównywał talentowi i ambicji Roberta, a możemy spodziewać się fajnych wyników
-
Mocniejsze auto głównie w mieście jaki wybrać typ opon...
A czy moc silnika ma jakieś znaczenie dla tego czy kupować zimówki czy nie? Od regulowania mocy masz prawy pedał Lepiej przeanalizuj jak jeździsz, gdzie zamierzasz jeździć i czy w tym rozmiarze znajdziesz całoroczne - te czynniki rzeczywiście mają wpływ. Osobiście do samochodu do spokojnej jazdy tylko po mieście wsadziłbym całoroczne - takie mamy w środkowej Polsce "srogie" zimy, że to się sprawdzi.
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
dodajmy jeszcze to że normy emisji spalin w przypadku diesli chyba dobrze dociskają producentów, bo wymagają sporych inwestycji - odnoszę wrażenie że diesle chyba nawet zdrożały. Kiedy w tym roku kupowałem samochód dopłata do diesla o podobnej mocy co benzyniak to było 15 000 zł. Jak policzyłem, to opłaciłoby mi się to gdybym przez 4 lata jeździł po 50 000 km rocznie. Totalnie bez sensu. Niedługo wszytsko wróci do normy - diesle w osobówkach będą kupowali tylko Ci, co naprawdę dużo jeżdżą, w związku z czym klientów nieco ubędzie, a przy kolejnym upgradzie norm emisji spalin w EU, niektórzy producenci będą się zastanawiać czy opłaca się jeszcze unowocześniać ich diesle.
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
Grand Vitara II, byleby nie z silnikiem 1.9 DCI z Renault. Kilka razy jeździłem tym i jeździ się tym dość przyjemnie. Rakietą to to nie jest, ale daje radę. W terenie bardzo sprawny pojazd, pociągnie CI przyczepę, wygląda nadal fajnie. Wady- na autostradzie lepiej pozostać przy 120 km/h. Potem robi się głośno, a powyżej 130 bardzo głośno i piła ponad 9 l/100 km.
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Mozna jeździć. To zimówka, więc jeszcze góra jeden sezon lub z 15 kkm i wtedy faktycznie można pomyśleć o wymianie. Na razie to byłoby wyrzucanie kasy w błoto. Takich małych spękań też nie ma co się bać - czasem zupełnie sprawne opony po 3 latach tak mają. Chyba właścicielka samochodu trafiła na naciągaczy.
-
Czyżby pierwsza męska micra (2017)
Chyba chciałeś powiedzieć że jak to Nissan Słabe silniki to jak ostatnio widzę standardowy problem w ofercie japończyków. Nissan, Mitsubishi - jak już mają jakiś ciekawy model, to silniki za słabe. Tak - one są wystarczające do przemieszczania się z punktu A do B, ale o dynamiczny samochód trudno. Szkoda, że nie podpatrzą, że europejska konkurencja robi inaczej. Niedawno bardzo mi się X-trail podobał, ale po jeździe próbnej przestał - brakowało mu mocy. Znajomy oglądał ASXa - zniechęcił się po jeździe próbnej, bo brakowało mu w tym mocy.
-
Czyżby pierwsza męska micra (2017)
Ładna - zdecydowanie najładniejsza generacja Micry ever. Jedno ale do tytułu - ja nigdy nie nazwałbym miejskiego toczydełka męskim pojazdem Męski to może być suv albo jakiś samochód sportowy, a miejskim toczydełkiem to jeździ się co najwyżej z musu
-
Kubica na tory!
Ja myślę że to jednak plotka. Ostatnie wypowiedzi Roberta wskazywały na przyszły sezon na torze. Do tego widać, że Robert bardzo zbił wagę, co też mogłoby sugerować wyścigi a nie rajdy.
-
2017 Honda Civic Type R - Paris Motor Show
Przekombinowany - wygląda jak rice racer . Tył jest naprawdę straszny - chyba projektowało go jakieś dziecko wychowane na pokemonach i transformersach.
-
Dlaczego wyważa się koła...
Jeśli nie czuć niewyważenia, przejechaly raptem kilka tysięcy km, a do tego na oko nie widać by jakiś ciężarek odpadł, to ja bym nie wyważał.
-
Montaż spojlera...
Miałem kiedyś oryginalne progi przyklejone na klej do szyb. Generalnie na dobrze odtłuszczonej powierzchni to bardzo mocne mocowanie. U mnie po 5 latach smagania wiatrami i UV promieniami na kawałku puściło. Problem największy był z tym jak usunąć resztki tego dziadostwa - z trudem i pracy było przy tym sporo, ale się udało. Jeżeli nie zamierzasz tego nigdy ruszać, to klej na to- nie odpadnie, a klął Cię będzie co najwyżej kolejny właściciel auta.
-
Kubica na tory!
Bardzo fajnie, że Robert wraca na tor. Myślę jednak, że to tylko rozgrzewka przed czymś poważniejszym w przyszłym sezonie. Dla takiego kierowcy jak Kubica jazda na stałe w pucharze Renault Sport Trophy to żaden challenge ani prestiż.
-
Miałem już dogadane auto ale...
Dodajmy jeszcze że na pewno skorodowane, bo ten model korozja lubi. Deal stulecia.
