Zawartość dodana przez lessero
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Bo to myślisz, że tak na zawołanie się to robi??? Mam nalatane ok 10 tyś, i są takie dni, że jestem jakiś taki spięty = sztywny, że do skrętów robię najazdy jak zestawem... Nie mówiąc o ciasnych nawrotach. Nic - pozostaje ćwiczyć. Albo walnąć tablety uspokajające.
-
któa lampa lepsza?
Zdecydowanie wolę oryginał - podkreśla charakter motocykla. Zamiast dziwnych ogarków zainwestuj w żarówkę np Philips XP Moto. W połączeniu z klasycznym kloszem daje bardzo dobrą widzialność motocyklisty. W klasycznym kloszu denerwuje mnie powierzchnia do oczyszczania z komarów...
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Ty chyba se kupiłeś moplika ino po to, aby spamować w nowym grajdole i nabijać licznik Ale to w sumie dobrze, bo my możemy niby legalnie też coś pospamować
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
No, niestety - sporty zręcznościowe z SV'ka to małe nieporozumienie. Kojarzę cię z SVforum - tam można poczytać gymkhanowskie wypociny @Skwaro. Przesiadł się na CBR 600RR i mówi że jest o niebo lepiej. Ale muszę powiedzieć, że coraz bardziej mnie jarają te wygibasy na placykach niż gnanie przed siebie przez Polskę. Na następny sezon planuję sprawić sobie klatkę na silnik i zacznę ćwiczyć intensywniej.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Na 2, na półsprzęgle Na jedynce jest za nerwowo. Manewruje się gorzej niż klasą 250, szczególnie, że promieniem skrętu nie grzeszy. Niemniej gladius (następca SV 650 ) jest doskonałym przykładem, że jak opanujesz technikę płynne ósemki nie są problemem. Te RSSSSS - ty na Yamaszcze jeździsz więc..... Puścisz gaz w gladiusie na jedynce, to cię może wyprosić z siodła lotem przez kierownicę... zalety widlaka Troszkę przesadzam, ale potrafi zaskoczyć świeżych.
-
Pozdrawianie motocyklistów
Bosssskie - nie słyszałem jeszcze.
-
GSF 1200 - nie odpala
> 1kzł za czysto mechaniczną wymianę silnika? A fora internetowe modelu ??? Nic nie polecają ??? Chociaż za wymianę silnika SV też wołali 8 stówek. Niby 4 śruby, ale osprzęt trzeba przeszczepić i kabelkologię. > - stwierdzili, jakiś mechanik się do tego dołożył w dyskusji, że nawet jeśli nie ma dziury w tłoku, to takie nawet niewielkie spotkanie zaworu i tłoka odciśnie swój ślad na panewce podawali przykład znanej sobie SV-ki która przejechała 30 km Zgodzę się z tym, ale w przypadku SV. W stosunku do czterocylindrowej rzędówki wał jest słabiej wyważony, przenosi większe obciążenia i generalnie o panewkach SV krążą legendy... > Pewnie zabiorę od nich sprzęt, kupię nowy łańcuch i zrobię test, przewlekę go i sprawdzę sprężanie Po co na rozruszniku - weź klucz nasadkowy i wałem ręcznie zakręć...
-
pierwszy szlif, pierwsze moto i to nie litrowe
> To może moje 3 grosze, ale osobno - jako przestroga - prześmiewcy mogą mieć używanie. > Pierwsze moto po 20 latach, można powiedzieć w ogóle pierwsze moto. > Polecana niejednokrotnie XJ600, foto gdzieś tu nawet było. Zaleta - części "w kiosku" i tanie... > Nie dowiem się już. Leżałeś przez idiotę - tak jak ja. Moja lekcja nauczona - odpuszczać Zawsze. Auta mają zderzaki a ja mam ino kości. >ale już było stanowczo za późno.... Tak - byłem w kilku nieciekawych sytuacjach. W większości szybkość rozwoju akcji i czas na reakcję pozwala na wypowiedzenie sakramentalnego " Osz kur.. !" a potem jest bęc. Czasem czasu jest tak małe, że starcza na samo "Osz...." > Wyszedł brak doświadczenia i wyuczonych odruchów. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. > Straty osobiste: Najważniejsze że jesteś cały - mniej poważne sytuacje mogły się bardziej kiepsko skończyć. > Gleba boli fizycznie i psychicznie. O tak. Nic nie robi takiej ujmy na honorze jak dźwiganie tej kupy żelastwa na oczach rozbawionych gapiów. Powodzenia. Wracaj do zdrowia. Ps "zafiksowałeś się na krawężniku" ???? Jak tak to ćwiczyć kierowanie wzrokiem jakkolwiek dziwnie to brzmi...
-
No to znowu - pierwszy moto
> Tak na logikę - jeśli komuś przywrócisz akcję serca i będzie miał normalny oddech - to nadal go pompujesz? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć. Jak nie ma akcji serca po ok 2 minutach pacjent zmienia kolory. Lico robi się blade, skóra papierzana, uszy fioletowe i usta - trupio szaro - fioletowe bez "żywej" różowej obwódki wokół nich - tylko szare, blade lico w kontraście do tych zimnych ust - brrr. Generalnie wygląda to tak - jakbyś na telewizorze zmniejszał nasycenie kolorów. Co jeszcze - po ok 3 minutach zapadają się żyły - i wyczuj tu tętno. Jedynie wprawna osoba uchwyci je pod szyją. Co jeszcze - zmęczenie - po ok 4 minutach prowadzenia prawidłowej resuscytacji jesteś zlany potem - jest to bardzo męczące - ziajasz dyszysz - nie uchwycisz nikłego oddechu pacjenta. Także plompać aż fachowcy przybędą. Albo jak "kolory wrócą" Generalnie można ograniczyć się do ucisków serca. Bo same uciski wywołają mimowolne ruchy w płucach. Jak masz zamiar robić wentylację - rób to dobrze - czyli mocno odchyl głowę - udrożnij drogi oddechowe - inaczej będziesz wentylował żołądek i jak przyjadą fachowcy pacjent będzie leżał cały zarzygany, bo rozdęty powietrzem żołądek wypchnie swoją zawartość. Parę razy zdarzyło mi się kogoś z zaświatów przywoływać... i za każdym razem, (który się powiódł) "powrót" był bardzo "subtelny" - oznaki życia rozpoznali tylko ludzie z tzw personelu medycznego - lekarz, pielęgniarka itp. Waga, ciężar, bezwładność ludzkiego ciała przeraża - jak kłoda.
-
Chłopca z ronda zbierałem
Na rondach jest zawsze pełno syfu. I mają niesprzyjające pochylenie. Zawsze lepiej je pokonać bliżej środka - na zewnątrz mogą być paści, na środku często ślady po płynach.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
Przy hamowaniu awaryjnym nie mogę się odzwyczaić od wciskania hebla i zaraz potem sprzęgła... Hamuję 2 palcami. Hamowanie mam dosyć skuteczne - w końcowym etapie potrafi dźwignąć dupę... Aha - mam oplot i krótkie klamki. Za to w hamowaniach "regularnych" - 2 palce na klamce palec serdeczny, mały i kciuk manetką robią międzygaz przy redukcjach Nie wiem czy to jest "zgodnie ze sztuką" ale jest mi tak wygodniej. Generalnie cały czas jeżdżę z 2 palcami na klamce hamulca...
-
czym malowac zaciski??
W jednym aucie hammerite czerwony. W drugim aucie srebrny - młotkowy. malowane 2 lata temu - do dziś bez zastrzeżeń. Styl jazdy - kapelusza z głowy nie zwiewa Tarcze zmieniam co 90 tyś km Klocki co 30 - 40 tyś km
-
Nasze "pierdzidełka"
Aktualne fotki (niestety tosterem)
-
Z cyklu co jezdzi po Polsce - 2013
Takie tam w Bielsku uchwycone. 8 garów przy pracy zawstydza....
-
Ceny aut do PCC-3
Wyceń sobie on-line propozycję ubezpieczenia OC samochodu. np w BRE ubezpieczenia - m bank Podasz markę, model, rok - podadzą ci zakres wartości modelu w/g "Infoexpert" https://form.breubezpieczenia.pl/mbank/bif/carcalculation/BasePages/Default.aspx
-
Z cyklu "20 lat minęło"
Mały bandzior - bardzo przyjemne moto Gdyby się SV'ka nie napatoczyła - kulałbym się na takim...
-
Wyjazd w długą trase nowym autem
Nowym. Tylko nowym. W rodzinie czy też u mnie - było ok. 7 nowych samochodów. Reanult, Honda, Fiat, Opel Corsa, Chevrolet Spark, Opel Zafira. WSZYSTKIE jeździły bez usterek do co najmniej ok 30 tyś. Niektóre dłużej.
-
Klocki hamulcowe - przód
A ja dorzucę, aby jednak brać coś z miększych mieszanek - klocki zmienisz w 15 minut, a kosztują znacznie mniej niż komplet tarcz Makland - miękkie, szybko się zużywają, dobrze się układają do spracowanej tarczy, aby zblokować koło trzeba użyć siły na klamkę. Wiekszość osób mówi, że ciut lepsze niż oryginały nissin, bodajże. EBC HH - twarde, wytrzymałe, bardzo skuteczne, stawiają moją SV na stoppi, ale droższe i zjadły mi trochę tarcze...
-
No to znowu - pierwszy moto
> Już plecy czuję mocniej Ja po ubiegłorocznym spotkaniu z samochodem - upadek na lewy bark. - ręka nie złamana - stłuczona - stłuczenie stawu barkowego - ręka wyłączona z użytku przez 2 tygodnie - pełen zakres ruchów wrócił po ok 4 miesiącach - krwiak zganiałam żelami przez 3 tygodnie - ból przez 3 miesiące - pełna sprawność ręki odzyskana po 9 miesiącach (ćwiczenia, ćwiczenia. ćwiczenia)
-
No to znowu - pierwszy moto
Ja jakoś jestem przekonany - że zbroje i pancerze to w teren. Chociaż kumplowi się żółw przydał, jak zakończył ślizg plecami do kuli haka holowniczego... ale to juz mówimy o ekstremalnym pechu w pechu... Można wymienić standardowy ochraniacz kurtki na to Held Quadrocośtam I asfalt mniej boli - jest to gruba piana ochronna z efektem dopasowania (pamięci) Polecił mi to sprzedawca jak miałem coś innego upatrzonego - polecał z własnego doświadczenia - ja nie testowałem. Kupowałem akurat inne graty i patrzyłem z ciekawości.
-
No to znowu - pierwszy moto
> To ja się już do nich nie zaliczę > Ostatnie godziny kursu i... chrzest > Straty w sprzęcie: [...] Sroć sprzęt - sie pomaluje > Straty w "zdrowiu": > No w sumie nic takiego > 1. Coś chrupnęło w plecach (na wysokości krzyża) Jutro będziesz czuł, że żyjesz... albo jeszcze w nocy... Łachy jakieś ochronne miałeś? Co żeś nabroił?
-
Jakie moto dla wysokiego? nowy chińczyk czy wiekowy japoniec
No to gratulacje - udanej zabawy życzę. I bezawaryjnej i "bezprzygodowej" jazdy.
-
Nie pali na wszystkie cylindry?
No to lipa - kończą mi się pomysły. Nieszczelności w gardzielach dolotowych? Motocykl z roku 2008 - czyli na wtryskach? A może jednak któryś z czujników padł - chociaż powinni to wykluczyć w serwisie sprawdzając napięcie lub oporność na czujnikach...
-
No to znowu - pierwszy moto
Mam kumpla - jeździ zajebiście, chociaż ostatnio był na czeskich winklach i wrócił z opadniętą koparą, bo lokalni Czesi tam nie kolana ale łokcie przycierali Ma 7 lat stażu, chyba 40 kkm w siodle i ostatnio położył swoją włoszkę, bo się zagapił - ot roztargnienie. Pierwszy raz mu się zdarzyło. Cieszył się, że w ten dzień nie jechał w krótkich gatkach, co mu się zdarzało. Ja mam ok 10 tyś przelatane i chyba 3 paciaki parkingowe i jeden ślizg przy ok 60 km/h dzięki uprzejmości pewnego pana Adama, który mnie zepchnął ...
-
No to znowu - pierwszy moto
> Jesteś wzorcowym przykładem... > etap 1 - molestowanie ludzi w internecie pytaniem, "czy ogarnę R6 itp, przecież jestem rozsądny i > się już wyszalałem, jak ja będę wyglądał na 500? podobno się nudzi po sezonie ?" > etap 2 - wszyscy mi piszą, że się zabiję, ale ja wiem, że przecież rozwalają się tylko idioci, jak > ktoś ma olej w głowie to nie kręci manetką, zaczynam się oswajać z tą myślą, że supersport > jest dla mnie. > etap 3 - oznajmiam ludziom z etapu 1, że ja jestem inny, decyzja podjęta, podejdę do sprzętu z > respektem i będę się toczył przez pierwszy sezon 50 km/h na mapie 20KM, bez odwijania, boję > się sprzęta ale chcę. > etap 4 - kupiłem, ma ogromną moc, czasem odwijam na prostych, nie jest tak strasznie jak się > wydawało. > etap 5 - sprawdziłem ile poleci, poszedł niechcący na koło kilka razy, odwijam do oporu na każdych > światłach, nie było czego się bać, stanowię jedność z motocyklem. > etap 6 - o kur$%a !!! Leże