Zawartość dodana przez wald0
-
Przyrząd do cofania tłoczków w zaciskach
Po prostu różnie jest w różnych modelach i nie ma sensu takie generalizowanie "w przednich / w tylnych" Albo się tłoczki wciska, albo trzeba wkręcać (w odpowiednią stronę, czasem inaczej z prawej/lewej, czasem tak samo) a i pewnie inne rozwiązania istnieją na świecie. Np. u mnie z przodu trzeba wkręcać dociskając, zaś z tyłu wciskam palcami i mam dwa tłoczki przeciwsobne i nieruchomy zacisk. Zgadzam się opinią, że przyrząd z początk uwątku ma wątpliwą przydatność, bo zazwyczaj wcisnąć można czymkolwiek, a wkręcać przydałoby się innym przyrządem.
- Przyrząd do cofania tłoczków w zaciskach
-
Zwiększenie Vmax bez zwiekszania momentu/mocy ? Możliwe?
Wyobraź sobie, że takie same lusterka montowano w maluchach po1996 roku. I ten mój malec był na tyle udanym egzemplarzem, że również miałem to zjawisko (dozując cierpliwość na płaskiej prostej przekraczał realnie 125km/h, licznikowo 130). Jedyną modyfikacją fabryki w tym maluchu był sklepany przedni resor.
-
Zwiększenie Vmax bez zwiekszania momentu/mocy ? Możliwe?
Nie do końca tak musi być. Są auta, gdzie V-max jest osiągany na przedostatnim biegu i / lub na ostatnim biegu nie da rady dojść do odcinki, wówczas być może gdyby istniało przełożenie pośrednie między tymi biegami dałoby lepszą V-max
-
Zwiększenie Vmax bez zwiekszania momentu/mocy ? Możliwe?
To jedynie poprzez zmianę przełożenia skrzyni (ale nie ma pewności czy się da, bo może już jest optymalnie) lub eliminacje oporów (głównie oporu powietrza, więc np. jak auto kwadratowe dołożenie jakiegoś spoilera, obniżenie auta, inne opony itd)
-
zamarzanie szyb
Osobiście nie znam lepszego sposobu niż dobry przyrząd do skrobania. Nie jest to aż tak uciążliwa i częsta czynność, żebym bawił się w kocyki. Jedyne co robię, to ustawiam się na miejscu parkingowym przodem do porannego słońca, czasem to pomaga
- zamarzanie szyb
-
Kombi do 15k zł
Te rankingi to można sobie w buty wsadzić. Miałem w życiu 2 renówki i 2 citroeny (obecnie mam 1xcitroen 1x renault) i generalnie po zakupie clio2 troszkę poprawiłem własne zdanie o małych renówkach, ale bez przesady. Ideał to nie jest. Niby pierdoły, ale są słabe punkty (kluczyk VS immobiliser, czujnik położenia wału, trzpień klapy mieszalnika od klimy*) mocno denerwujące w Clio. W citroenie z takich rzeczy jest tylko ten nieszczęsny włącznik świateł, poza tym to jeździ i jeździ i nic się nie dzieje. *) problemy z tymi rzeczami masz w Clio2PH2 jak w banku (chyba ze ręczna klima to ostatniego nie dotyczy, albo poprawił ktoś wcześniej fabrykę)
-
nalot na klemach akumulatora
Też myślę, że to jest ta przyczyna
-
Kombi do 15k zł
No właśnie. Znana mi VC oprócz rzeczonej dmuchawy miała inne usterki, właśnie także zepsute elektryczne otwieranie bagażnika (użytkownik nurkował za kanapę żeby otworzyć) a także między innymi wypadnięcie sprężyny powrotnej pedału sprzęgła, jakieś problemy z silnikiem także. W C5 bagażnik również ma zamek elektryczny, ale jeszcze nie słyszałem, żeby komuś padł.
-
Kombi do 15k zł
Nie no, ogólnie to wszystko racja (oprócz tego, że trafiłeś ze śrubokrętem, ale nie trafiłeś z lutownicą) Tylko że ta racja jest trochę bardziej "twojsza" niż "mojsza" i prawdopodobnie też wynika z uprzedzeń. Skąd tak sądzę? Przykładowo napisałeś I teraz przykładowo Vectra C ma nagminnie problem z zacierającym się łożyskowaniem dmuchawy nawiewów (w końcu aż do kompletnego padu nawiewów) Przysięgam, że łatwiej (i taniej) jest naprawić 20 razy przełącznik z PSA niż naprawić ten wiatrak w Oplu. Jednak to Citroena skreślasz, Opla polecasz.
-
Kombi do 15k zł
Nie do końca się zgadzam. Nie dlatego jest tanie. Jest tanie przede wszytskim dlatego, bo nie ma na niego popytu. A nie ma przede wszystkim dlatego, że są mity. I jeszcze raz - co oznacza "się psuje"? Każde się psuje albo każde się nie psuje - zależy jak podejść. Napisałem o słabych punktach, nie było ich wiele. Owszem, są auta, gdzie słabych punktów nie ma lub prawie nie ma (dlatego się trochę zgadzam, bo tutaj są i to też wpływa na ceny) Ale jeszcze raz: to się robi po zakupie, u mechanika, nie wymaga majątku (mniej niż korzyść z ceny zakupu) i spokój. To nie jest auto z rodzaju "co chwila coś pada i nie wiadomo co i dlaczego" ZGODA: Nie jest też autem rodzaju "kup i masz, na pewno nic się nie trzeba robić" Ale jest autem typu: kup mało wydając, wiedz czym to się je, powiedz mechanikowi, żeby sprawdził i zrobił to i to, zapłać, odbierz i ciesz się jazdą. Nie robię tego. Nie mam czasu i nie ma takiej potrzeby. Owszem, naprawiłem samodzielnie przełącznik zespolony - niewątpliwie słaby punkt tego auta, duża jego wada. Nie doświadczyłem takiej sytuacji - więc o czym tu mowa i na jakiej podstawie? Tutaj zupełnie się nie zgodzę. Ani czas pobytu w warsztacie, ani koszt i dostępność części, koszty napraw nie przekraczają normy. Choćby zawieszenie, bardzo tanie i skrajnie nieupierdliwe w utrzymaniu 100% sprawności.
-
Kombi do 15k zł
Uprasza się nie rozśmieszać czytelników Nie wiem jaki przebieg ma ta Ibiza, mój C5 jest również z 2003r i 270 000 kkm (z czego 100 tys moje) Wszystkie elementy ściśle hydro ma fabryczne i nic się w nich nigdy nie popsuło. Jeżeli amortyzatory oraz każdy element metalowo-gumowy zawieszenia w tej Ibizie jest 100% sprawny jak w nowym to gratuluję ale nie wiem czy wierzę. U mnie z zawieszenia nie było wymiany sprężyn (bo ich nie ma) za to była wymiana łożysk tylnych wahaczy (za co zapłaciłem złotych polskich 560) Łączniki też raz kiedyś wymieniałem (bo jeden zaczął stukać), cena 22 zł za sztukę. Wymieniałem też kilka silentblocków, jeżeli na przeglądzie widoczne były oznaki zużycia. To tyle z zawieszenia - ja tutaj jakiejś dramatyczniej różnicy z tą Ibizą nie widzę. Oczywiście zgodzę się, że jest to model mający parę specyficznych miejsc, gdzie czasem warto poprawić fabrykę. Nie ukrywam tego przecież i nigdzie nie piszę że to jest najwspanialszy wóz na świecie. Jest tego jednak niedużo i biorąc pod uwagę cenę zakupu (skrajnie niską) moim zdaniem warto rozważyć opcję zakup i wydatek na ogarnięcie tych punktów. Opcja nie dla każdego - zgoda. Co do cen zakupu: auto (krajowe) kupiłem w maju 2012r za równe 12.000zł, miało wówczas 8 i pół roku i zainstalowaną niezłą instalację LPG, z którą potem raz byłem na rutynowej wymianie filtrów, wężyków i regulacji. I tak: nie było idealne, parę rzeczy było zaniedbanych, ale od czego są mechanicy? Autem poruszam się codziennie, zawsze dużo, ostatnio ponad 100km dziennie pół na pół trasa/miasto, jest mi niezbędne do pracy i użytkuję w komforcie i bez obaw. U mechaników bywa rzadko i planowo. Więc nie taki diabeł straszny, ale co ja będę się rozpisywał, każdy swoje wie.
-
Kombi do 15k zł
Poleciłbym forum klubu cytrynki, ale za błahostkę dostałem tam permanentnego bana i jestem do śmierci obrażony.
-
Kombi do 15k zł
Chciałem zauważyć, że 1) coś za coś. dostajesz auto za połowę ceny Passata 2) o Passacie można napisać podobny wywód 3) te kilka rzeczy, które napisałem nie wszystkie muszą się wydarzyć w danym aucie 4) każde z nich - jeżeli się wydarzy (co ma miejsce / lub nie raz na cały czas posiadania auta) jest skutecznie naprawialne 5) żadna z tych usterek nie powoduje unieruchomienia auta (jak alternator fiata), można bezpiecznie jeździć tygodniami lub miesiącami do czasu naprawy 6) lepiej wiedzieć na co dany model może potencjalnie zachorować, niż nie wiedzieć Rozumiem, że zaproponujesz teraz 10-15 letnie auta, w których: - silentblocki zawieszenia nigdy nie padają i są cały czas w stanie fabrycznym - amortyzatory są wieczne - nigdy - ale to absolutnie nigdy w całej historii każdego egzemplarza takiego modelu - nie zdarzyły się żadne awarie poza spalonymi żarówkami - argumenty "kup niemca, każdy mechanik go ogarnie" padają z ust znawców w kontekście wyłacznie łatwości wymian oleju, żarówek, tarcz oraz klocków.
-
Kombi do 15k zł
Długo by pisać A tak na serio: - ogarnąć dobrze przednie zaciski oraz prowadnice i linki hamulca ręcznego (na przód) - sprawdzić tylne zaciski pod kątem problemu utleniania na styku z wahaczem i innymi elementami stalowymi (śrubki). Ogarnąć, odseparować galwanicznie i spokój forever - auto jest nierdzewne, jednak w przedlifcie jest jeden jedyny punkt, który na 99% będzie korodował - ranty blendy przy tylnej tablicy rejestracyjnej, polifta nie dotyczy - jak w innych PSA - mogą być problemy ze zbyt krótkimi króćcami serwomotorów klimatyzacji, wymiana na poprawione. - jak w innych PSA - zdarzają się problemy z zespołem liczników (luźne wskazówki, zimne luty) - u mnie nic takiego nie ma miejsca. - jak w innych PSA - jeżeli jest problem z nim, to naprawić przełącznik zespolony W zasadzie to wszystko co jest specyficzne. Reszta jak wszędzie. Zawieszenie jest pancerne i nieawaryjne. Włączam w to tylne wahacze na łożyskach - genialne proste i trwałe rozwiązanie, które raz na 10 lat może wymagać interwencji (co może kosztować 500-600zł), jednak daje najpierw jasne sygnały dźwiękowe, których nie należy zbyt długo ignorować. Jeśli tak - to tylne zawieszenie przez cały okres eksploatacji auta działa tak samo sztywno i idealnie jak w nowym. Mechanizm awarii to zużycie uszczelnień łożysk, woda robi swoje i łożyska korodują. Raz na 10 lat. Plusy zawieszenia hydropneumatycznego (oprócz subiektywnych gustów): - trwałe i bezobsługowe - nie ma czegoś takiego jak zużywający się amortyzator - tłumienie jest niezmienne przez cały okres eksploatacji - nie ma czegoś takiego jak siadające lub pękające sprężyny - zajebiście dopracowane. Gruchy nie padają i nie trzeba ich dobijać (znacząca różnica w porównaniu do poprzednich hydrowozów na LHM), auto nie opada na postoju, jakiekolwiek awarie pompy praktycznie się nie zdarzają - zasadniczo nie ma potrzeby wymiany płynu LDS, wycieki to wielka rzadkość (mam 270.000 przebiegu i nic nigdy nie dolewałem) - stałość prześwitu niezależnie od załadowania - regulacja prześwitu - gadżet, ale czasem się przydaje. Minusy: - jedyny słaby punkt związany z płynem hydraulicznym - po kilku latach (8-10lat) mogą pęknąć wężyki powrotne z przodu. Nie ma tam ciśnienia, więc skutkiem jest lekkie wychlapywanie płynu na nadkole. Nowe kosztują jakieś grosze a zakłada się je opaską. Ponieważ jednak zazwyczaj pękają na końcu, póki są długie po prostu ucina się końcówkę i zakłada się je palcem z powrotem na króćce.
-
Kombi do 15k zł
Dotyczy większości aut koncernu PSA z ostatnich 15 lat. I nie zepsuje się na pewno, ale w dużej części egzemplarzy tak - zależy jak się trafi. Konstrukcja nieprzemyślana. Nie śmiej się z naprawy chałupniczej, dobrze zrobiona jest skuteczna (służę radami, od roku mam spokój). Naprawa trwa pół godziny, nie wymaga żadnych specjalnych narzędzi a koszt to 20zł. Wymiana całego kombajnu na nowy też jest skuteczna, tylko że koszt to już gruba kasa a i roboty jest trochę więcej. I po co wymieniać cały kombajn, kiedy wystarczy poprawić jeden zestyk? Owszem, zanim dopracowałem detale naprawy, było to średnio skuteczne.
-
Kombi do 15k zł
Popieram. Ogarnąć czułe punkty i spokój i komfort na lata.
-
dzisiaj sprawdziłem swoje audi..
Co się przejmujesz. U mnie 270 tys. Czyli od 80 tys też jest już niesprzedawalny. Z LPG. Dodatkowo francuz. Dodatkowo hydropneumatyk Użytkuję go tylko z litości. To nie ma prawa jeździć.
-
Polskie łączniki stabilizatora ramech JGR - opinie
Odświeżam temat. Ponad 2 lata i ponad 60.000km przebiegu (w większości jazda po Wawie) zrobiły tanie łączniki JGR Ramech w moim Citroenie C5 Wciąż bez żadnych oznak zużycia.
-
Jak wygiąć rurkę?
No jeżeli chcesz zostawić proste odcinki na całej długości za wyjątkiem zgięcia, to ani na kolanie, ani ciągnąc za koniec. Ale jeżeli może się wygiąc na całej długości, nieprzewidywalnie, to może być i na kolanie.
-
Jak wygiąć rurkę?
Aby się nie załamała to albo nasyp do środka piasku, ubij i zginaj (oczywiście nie na kolanie) albo nalej wody i zamróź na lód - i zginaj.
-
Deklaracja PCC-3
Potwierdzam, praktykowałem już dwukrotnie.
-
Peugeot 407 - elektryka
Ja zwyczajnie mam awersję do diesli, jeżdżę w sumie sporo (30kkm rocznie co najmniej) i z całą pewnością LPG wychodzi taniej. Ale powoli zaczyna mnie wkurzać częstotliwość tankowania i koło w bagażniku. Poza tym własnie kolega podsuwa ofertę kupna C5 MKIII exclusive 2.0 HDI i kusi :D Tylko co ja zrobię z obecną padaką - oddać za czapkę gruszek - szkoda.... jeszcze ze 2-3 lata bym tym spokojnie polatał
-
Rozrusznika szukam do CLIO 2 FL 1.4 16v
Oczywiście, że prościej. Natomiast pod ręką miałem akurat takiego mechanika, który umie rozrusznik wyjąc i włożyć, ale i tak go zawiezie do nieznanego mi elektryka "na regenerację". Więc miałem plan kupić regenerowany, dać mechainkowu do montażu, zabrać stary i odesłać stary tam, gdzie kupiłem, odzyskując kaucję. Ostatecznie jednak zaprowadzę wprost do elektryka i niech się bawi od A do Z. Koniec tematu