Zawartość dodana przez AkuQ
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Podałem przykłady D klasy w okolicach stówki, niekoniecznie każdemu musi pasować Skoda czy Passat, wybór jest jak coś i u koreańczyków i francuzów
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Mi teraz też, dlatego wyżej napisałem o kompromisie, że przy takiej częstotliwości spokojnie mogę się wybrać autem klasy B+ czy C
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Zgoda, tylko tu już wpuszczamy się w dziwne dywagacje. Jak wyjdzie nowy, wiadomka że na początku będzie trzymał cenę. Dalsza dyskusja jest bezcelowa, pokazałem tylko co ja bym wybrał w jakiej sytuacji, ktoś inny może wybrać zupełnie inaczej. Sam widzisz, że nawet w sprawach skrzyń biegów są zwolennicy i przeciwnicy danych rozwiązań i tak można dalej brnąć w zasilanie czy diesel czy benzyna, w wyposażenie, kolor, markę itd Ja tylko pokazałem, że jak miałbym ganiać po 1300km w jedną stronę kilka razy w mcu, to zdecydowanie wolałbym to robić w aucie klasy D aniżeli C.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
W niemieckiej myśli technicznej być może, we francuskiej-na pewno nie.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Z wyposażeniem i opcjami wiadomo możemy szaleć w górę z kosztami dużo, natomiast czego np. brakuje takiemu passatowi czy takiej kii (tu niby zniżka dla grup zawodowych, ale rozpiętość spora łącznie z DG), czy innemu mondeo, talismanowi w podobnej cenie? Te auta będą miały zbliżone wyposażenie do takiego kompakta o którym rozmawiamy.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Ilu ludzi tyle opinii. Tak jak napisałem, obecnie spokojnie mieszczę się z rodzinką do mniejszych aut typu A4, rapid, auris i spokojnie zaspokajają moje potrzeby (dojazdy do pracy, jakieś 2 wyjazdy zagraniczne w roku). Jeżdżąc dalej i częściej różnica robi się uciążliwa między kompatem a Dklasą i nie chodzi nawet o prowadzenie, tylko komfort jazdy (wielkość) samochodu i jego wyciszenie. Oczywiście masz rację z tym wyciszeniem, dlatego mazdy do latania w trasy nigdy bym nie wziął, ale mondeo, passata, superba czy talismana już tak. Przejechać z A do B da się każdym autem i to jest bezsprzeczne, pytanie jak często musisz iść na kompromisy, jeśli tak jak ja 2x w roku, to zdzierżę, że w trasie pojadę 130 a nie 160-170 i będę 2h później u celu, 2x w miesiącu, wtedy sprawa ma się inaczej. Oczywiście są tacy co byle pudełkiem będą gnieść w podłogę i napiszą, że da się i że jest super. Przy pójściu na kompromis 2x w roku w pozostałej części roku mam profit w postaci taniego utrzymania samochodu i tanich części+lepsze manewrowanie na krótkich odcinkach czy mieście.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Dlatego napisałem, co komu...Obecnie spokojnie użytkuję B-C klasę i nawet na wakacje mogę sobie tym pojechać, będzie wolniej, trochę ciaśniej, ale nie klaustrofobicznie. Kilka lat wstecz, jak co tydzień jeździłem w weekendy 500-600km+kilka wyjazdów do Niemiec+wakacje samochód wielkości passata B6, mondeo było skrojone na miarę. Ale wszystko rozpoczęło się od tych 100tys...dlatego napisałem, że wydając stówkę lepsze samopoczucie wydanej kasy miałbym na Dklasę nie kompakta. To moje subiektywne zdanie.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Nie ma tak, że "co lepiej" bardziej bym nazwał "co komu". Każdy kupuje co chce. Zwróciłem tylko uwagę, że 100 tys to sporo za wady kompakta, czyli głośność w trasie, prowadzenie etc. Osobiście bym zastanawiał się mocno czy nie lepiej słabszego paska, superb, albo szukał wśród francuzów i np. taki talisman 200 konny byłby w okolicach stówki lepszym rozwiązaniem od opla astry za 100kę. Natomiast jeszcze raz podkreślę, że jeśli faktycznie to auto da się kupić za ok. 85 tys to wtedy robi się dobra relacja.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Za 85 tys tak, za 100 tys już nie, bo dalej będzie to opel klasy kompakt i tego nic nie zmieni, nawet silnik. Dlatego jeśli schodzą w okolicach 85 tys to uważam to za rozsądny stosunek cena/moc/klasa auta.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Sama stówka jak stówka, bardziej w zestawieniu z kompaktem robi się "drogo", ale jak piszą że za ok 85 tys da się taką wyrwać, to już tak strasznie się nie robi, bo jednak te 200KM robi robotę i jest to sensowna cena, czyli ok 25 tys więcej od przeciętnego kompakta.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Może wkładają różnych producentów?Z mojego doświadczenia Valeo smuży od nowości, Bosch ok, champion jak się trafi ale ok, motgum i to pewnie te polskie co wspomina @ZUBERTO piszczą, zostawiają wodę. Był tu temat o piórach, wszystko też zależy od szyby, ale od wymagań też, kolega 80 tys miał na ori piórach, wg mnie dawno powinny być na śmietniku, smużyły, zostawiały wodę, kolega twierdził że wszystko gra.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Stówka za kompakta to sporo. Nawet jak za 200KM...:/ Bo tego, że "czuć, że to kompakt" nie da się zastąpić.
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Fajna recenzja. Ile za takiego nowego łopla trzeba wyłożyć?
-
EV AK Pionierzy!
Dla kosiarek mamy inny kącik-przenieść?Jeśli nie, to pozostańcie proszę przy samochodach i temacie
-
Wynajem długoterminowy w Leaseplan czy warto?
to nie miejsce na "takie" rady.
-
fotoradar Niemcy - pismo informacyjne, prośba o wskazanie kieującego
Nie ma. Zwindykują sobie z polskiego US, także jeśli jesteś Ty, to bierz na klatę. Kilka lat wstecz można było jeszcze kombinować i nie płacić, jedyne zagrożenie to, że mieli w systemie i przy okazji kontroli tam sprawdzenie i albo regulujesz zaległości na miejscu, albo nieprzyjemności w stylu auto na parking policyjny etc, teraz urzędy wymieniają się informacjami.
-
Budujemy nowy dom - wątek zbiorczy
@Vadero Fajny domek Fajne białe kamyczki Ja po roku mam ich już dość, za rok idą w ...wszędzie porozrzucane, a to pies, a to dzieciaki, wlezie i zawsze coś z obrzeża wywalą poza...poza tym od północnej strony zielenieją :/
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
W lecie na pewno... Mi nie wieje od okien i rosa się w zimie nie zbiera więc pewnie mam popsuje dwuszybówki...
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Całość dywagacji rozbija się o próg opłacalności, który dla każdego jest indywidualny. Dlatego każdy robi jak uważa. Dla mnie 2 tys za 36 lat to czysta abstrakcja, dlatego wkładam to na karb marketingowy, z realnymi korzyściami mający tylko odrobinę wspólnego (odrobina=2088zł za 36 lat). Izolacja budynku stawianego w jakimś tam systemie, w moim przypadku murowany tradycyjny z dociepleniem styro, ma sens do pewnego momentu, potem różnica drastycznie zaciera się. Zmiana z 15 dobrego na 20 cm dobrego styro to taka zmiana kosmetyczna, dająca już bardzo niewiele korzyści, tak można sobie dopieszczać dom i to normalne, przecież po to te produkty są, ale nie ma co do tego dorabiać super właściwości, bo super różnicę to widać między surową ścianą z pustaka, a docieploną choćby takim 8cm jak wspominasz, wtedy rok rocznie masz zauważalne zyski na ogrzewaniu, przy różnicy 15-20 cm tego nie ma, czyli w pewnym momencie przestaje to lawinowo przynosić korzyść i bez istotnych zmian konstrukcyjnych/materiałowych dużo więcej się nie wskóra-trzeba się z tym pogodzić. To czy ktoś da 8, 10,15 czy 20cm nie ma najmniejszego znaczenia, ważne by akceptował zmiany, które da mu takowe ocieplenie, na Twoim przykładzie wiemy, że zmiana z 15 na 20cm daje niespełna 2100zł po 36 latach i teraz każdy indywidualnie sobie przeduma czy warto czy nie warto. Takich dylematów w budowie domu jest wiele przecież, to tylko jeden z nich. Ważne by każdy sobie wg siebie wypośrodkował to co chce mieć w swoim.
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Tu nie tyle chodzi o sam czas, co czas plus ilość kasy, która zostaje. Ja generalnie wolę mieć tu i teraz aniżeli czekać 36 lat na 2 tysie-tylko tyle.Gdybanie co by było gdyby zmienić ogrzewanie itd, to snucie wizji.
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Dla mnie też nie, tylko skala czasowa trochę mi nie odpowiada i o to ten ambaras Wydanie na 18 lat do przodu by wyjść na zero i po kolejnych 18 latach zwrot 2 tys, to nazywaj jak chcesz, ale spokojnie można to wpleść w "Janusza biznesu" Wiem, że będziesz bronił zaciekle, ale to w sumie niczego nie zmienia, na etapie budowy takich elementów jest wiele i trzeba się zastanowić czy mają one sens. Dla mnie ten przypadek nie ma najmniejszego sensu, Ty jakiś tam widzisz, dlatego też postąpiłeś tak a nie inaczej. Dyskutowanie nad tym jest raczej jałowe, bo przypomina przeciąganie liny ortodoksów co uważają, że widzą różnicę w rachunkach za prąd jak wyłączają z gniazdka na noc router czy tv lcd. Spokojnie są w stanie podać dowolne wyliczenia, że oszczędzają i ....i mają rację. Tak samo jak Ci, co nie mają samochodu, bo przecież wszędzie da się rowerem dojechać itd itd. Najfajniejsze z tego wszystkiego jest...dyskusja. Każda ze stron potrafi podać dziesiątki argumentów
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Oczywiście że zwrot nie zysk nie zmienia to faktu, że mizerny i znikomy Tego akurat zatrudniłbym ponownie...ogólnie wszystkie ekipy bym mógł wziąć, spisały się, zmiany bym zrobił bardziej optymalizacyjne raczej a nie wykonawcze.
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Dzięki ze je podałeś, ale dalej twierdzę, że po 36 latach 2088zł na plus to znikomy zysk...możesz to traktować jak chcesz, ale w obliczu budowy za 300, 400, 600 tys czy więcej czekanie 36 lat na 2 tysie to słabo wygląda. O 5cm głębszej wnęce na okno, czy odwrotnie o 5cm dłuższym glifie, który daje odpowiednio dłuższy cień zarówno rano jak i po południu=odpowiednio mniej światła wpada przez otwór okienny. Albo się nie chcesz przyznać Bo nie wierzę, że czegoś byś nie zmienił...jeśli tak, to jesteś pewnie pierwszy na tej planecie
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Nie neguję tylko staram zachowywać zdrowy rozsądek, że skoro 15cm dobry styro ma właściwości podobne do tego co ma 20cm, albo różnica jest znikoma, to nie ma njamniejszego sensu pchać 20cm i robić sobie dodatkowego cienia z glifów. W wielkim skrócie wynikało praktycznie to samo co z Twojego wpisu, że różnica jest znikoma przy tej samej przepuszczalności, a jak weźmiemy słabszą 20tkę i porządną 15tkę to różnica się zaciera, a część ludzi niestety leci na grubość. I bardzo dobrze. Wyżej napisałem, budowa to sztuka kompromisów, złotego środka nie ma, każdy musi znaleźć swój, to, że nasze złote środki nie są takie same to nic złego przecież. Ty jesteś zadowolony, że masz 20cm, jakieś tam długofalowo oszczędności na cieple, ja jestem zadowolony bo nie mam norkowatych glifów kosztem słabszego docieplenia, a inny spojrzy na obie nasze strony i powie, że domy są i tak zimne, bo on ma pasywny i już za 30 lat będzie miał realny zwrot z pompy ciepła gruntowej. Każda budowa jest inna i oby każdy przyszły mieszkaniec swojego domu był zadowolony z podjętych decyzji, a tych na etapie budowy jest jak sam wiesz wiele. Ja po 3 latach już bym inny dom budował Znam budowę spod Wawy, dom ok 450mkw, "wsadzone" już 1,6mln a do wprowadzenia daleko...kobieta zażyczyła sobie ściany ze zbrojonego betonu także mój w porównaniu do takich budowli, to ledwo szałas...
-
Styropian 20cm na elewacje - nie za dużo?
Ależ ja nikogo nie przekonuję, wyrażam swoje zdanie, że czekanie 36 lat na 2088zł zysku wkładam do szuflady marketingu, bo od tego trzeba by było jeszcze odjąć tematykę czysto wizualną i to ile mniej światła wpada przez zacienione glify-dyskusja czysto internetowa, bo każdy robi jak uważa i jak widać materiały sprzedają się różne-i o to chodzi...w sprzedaży. Tak naprawdę to czy to będzie 15 czy będzie 20cm ma znikome znaczenie przy np kiepsko osadzonych oknach spod których będzie "przeciąg".
