Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ciekawostka: ON w PL i w D

Featured Replies

Napisano

Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w Niemczech 1300km zlosnik.gif Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś 100kg, ale było pod wiatr biglaugh.gif

Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

A potem się ludkowie dziwią, że im diesle palą tyle co benzyna no.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

na autostradzie więcej pali grinser006.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Jeszcze niedawno Niemcy przyjeżdżali do nas tankować bo było taniej.

Wkrótce my będziemy jeździć do Niemców po tanie i dobre paliwo...

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

u nas jest syf nie ropa,naprawde rzadko udaje mi sie zatankwoac dobra i taka na ktorej spalanie wychodzi podobne niz tankowane za granica,a ceny sa chore za taki sciek jak ON u nas

Napisano

Mój kolega w pracy ma Fabię 1.4 . Jak zatankuje na normalnej stacji do pełna robi określoną liczbę kilometrów na całym baku a jak zatankuje na jednej sobie znanej stacji BP to na tym samym baku robi o 130 km więcej, Zawsze ta sama trasa i zawsze tak samo auto obciążone.

Napisano

Chetnie bym porownal roznice w kilometrach na calym baku miedzy ropa tutejsza a niemiecka, ale raczej okazji miec nie bede, a specjalnie jechac ponad 300km do Niemiec, zeby zatankowac, to glupota smile.gif

Napisano

ja również potwierdzam ogromną różnicę pomiędzy polskim a niemieckim paliwem. byłem w D 2 tygodnie temu, ropa wychodziła wtedy po 4.90 a w polsce tankowałem verwe za 4.79

szczerze mówiąc wolałbym płacić więcej ale samochód całkiem inaczej na paliwie z Shela niemieckiego chodził

Napisano

> ja również potwierdzam ogromną różnicę pomiędzy polskim a niemieckim

> paliwem. byłem w D 2 tygodnie temu, ropa wychodziła wtedy po

> 4.90 a w polsce tankowałem verwe za 4.79

> szczerze mówiąc wolałbym płacić więcej ale samochód całkiem inaczej

> na paliwie z Shela niemieckiego chodził

Tam to nawet na gazie jest spora różnica.

Napisano

> A potem się ludkowie dziwią, że im diesle palą tyle co benzyna

więc może faktycznie warto tankować te całe ultimaty i vervy hmm.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Witam

Niestety stara prawda lepsze paliwo mają. Jak jeździłem do niemca na delegację to zawsze w Świecku do pełna lałem na orlenie i starczało do celu. W drogę powrotna lałem niemiecka wachę starczyło do granicy i jeszcze 200km do domu.

W szwecji też prywatnym mietkiem byłem i jak dostał ichniej wachy to jakby eteru się nałykał sunął jak nigdy. Ale tam tez trafiłem na jakis lichy towar czyli syf może być wszędzie.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

Ciekaw jestem czy to wszystko to jest kwestia oktanow czy moze czego innego. Niby my ropę bierzemy od Ruskich jakas taka bardziej zanieczyszczona jak ta od Arabów, ale Niemcy też chyba na ruskiej jadą? Może jednak wystarczy u nas odżałować te 9gr na litrze i lać 98 niewiem.gif Co innego jak sie w trase jedzie to mozna testowac stacje, ale jak sie po miescie jezdzi to nie ma powtarzalnosci i moze sie okazac ze ciagle lanie tej drozszej to jednak strata kasy.

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

jezdziłęm w delegacje do szkopow, czy tankowałem w pl czy rzeszy, auto paliło tyle samo i tu i tu.

z tym ze tam robiłem wiecej km ze wzgledu na to ze poprostu tam jest wiecej autostrad i nie trzeba tyle wajchowac i meczyc auta co w pl.

ot cała tajemnica lepszego paliwa.

Napisano

> jezdziłęm w delegacje do szkopow, czy tankowałem w pl czy rzeszy,

> auto paliło tyle samo i tu i tu.

> z tym ze tam robiłem wiecej km ze wzgledu na to ze poprostu tam jest

> wiecej autostrad i nie trzeba tyle wajchowac i meczyc auta co w

> pl.

> ot cała tajemnica lepszego paliwa.

Jak jest z paliwem nie wiem. Niemcy tankują w Polsce. Jak jadę rowerem to po przekroczeniu granicy jadę szybciej. Mam wrażenie, że ich asfalt jest bardziej gładki, stawia mniejszy opór. Nie ma tylu dziur i kolein. Po jeździe na niemieckich drogach rzeczywiście spalanie nieco spada.

Napisano

...Jak jadę

> rowerem to po przekroczeniu granicy jadę szybciej. Mam wrażenie,

> że ich asfalt jest bardziej gładki, stawia mniejszy opór.....

zgrywasz sie czy piszesz poważnie ... rotfl.gif

Napisano

> ...Jak jadę

> zgrywasz sie czy piszesz poważnie ...

mnie to nie dziwi,jezdze na tak zwanej szosowce i te asfalty co klada u nas obecnie powoduja gorsze toczenie opon;)nie wiem jak w niemczech ale bardziej smolisty i gladki asfalt rzeczywiscie wieksza predkosc

Napisano
  • Autor

To akurat nie do końca się sprawdzi w tym przypadku. Po pierwsze auto którym jechaliśmy to mercedes z Dieselem wolnossącym 95 koni w budzie okulara. Nie trudno sobie wyobrazic że to ledwo jedzie, także na autostradzie nie było szaleństw tylko 110 mniej wiecej a u nas na drodze krajowej nr 2 z Wawy do granicy połowa trasy to przecież też autostrada. Poza nią jazda 90-100km/h(przy takiej V pewnie spalanie jeszcze mniejsze) caly czas (jechalismy w nocy wiec ruch byl nie duzy). Wracajac na pelnym baku zatankowanym pod granica z Luksemburgiem dojechalismy do strykowa zaliczajac rowniez polskie zwykłe drogi od granicy do poczatku autostrady A2 i całą autostradę naszą.

Napisano

A czy różnica w spalaniu nie wynika może z tego że u nich jak sie wjedzie na autostradę to jest ciągły ruch i się nie zatrzymujemy jak w PL przy każdym wolniejszym pojeździe bo nie można go wyprzedzić ani nie ma przejazdów przez małe miejscowości jak u nas.Teraz tankowałem przed granicą z DE ropkę i potem w CH i spalanie wyszło takie same.Czyżby Szwajcarzy mieli również gorszą ropke tak jak i my? hmm.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Ja mialem podobna ciekawostke ale w druga storne i na LPG grinser006.gif:

przed samym Swieckiem zxatankowalem LPG do odbicia, przejechelam po niemieckich austradach ok. 420km (ciut mniej niz standard), zatankowalem tego samego dnia, X godz pozniej, juz w Rzeszy LPG do pelna i dalej A2 i gaz mi sie skonczyl po 280km icon_eek.gif, predkosc srednia identyczna, ten sam samochod, ta sama liczba pasazerow, pozniej byl juz standard ok 410km i przed samym wyjazdem z Rzeszy znow niecale 300km tongue.gif, nigdy pozniej taka sytuacja nie zdazyla mi sie na polskim LPG (przebiegi >380km).

Napisano

> Ja mialem podobna ciekawostke ale w druga storne i na LPG :

> przed samym Swieckiem zxatankowalem LPG do odbicia, przejechelam po

> niemieckich austradach ok. 420km (ciut mniej niz standard),

> zatankowalem tego samego dnia, X godz pozniej, juz w Rzeszy LPG

> do pelna i dalej A2 i gaz mi sie skonczyl po 280km , predkosc

> srednia identyczna, ten sam samochod, ta sama liczba pasazerow,

> pozniej byl juz standard ok 410km i przed samym wyjazdem z

> Rzeszy znow niecale 300km , nigdy pozniej taka sytuacja nie

> zdazyla mi sie na polskim LPG (przebiegi >380km

No tak to juz jest z niemieckim lpg. Mi tez sie zdazylo ze spalal go srednio od 8,5 przez 9,5 do 10l/100km jadac w takich samych warunkach

Napisano

Z gazem to już troche inaczej zawsze.

W zależności od pompy, możesz różnie zatankować. Z paliwem lanym nie ma takich problemów

Napisano

> Z gazem to już troche inaczej zawsze.

> W zależności od pompy, możesz różnie zatankować. Z paliwem lanym nie

> ma takich problemów

jak juz to chyba predzej to jest zalezne od .. warunkow atmosferycznych tj temperatura, pompa pompuje az czujnik w mojej butli odetnie doplyw, tym bardziej, wiem ile wchodzi w butle i jezeli wypalilem gaz do konca i weszlo tyle samo co zwykle (+/- 1l) to jest chyab cos nie tak z gazem.

Napisano

> jak juz to chyba predzej to jest zalezne od .. warunkow

> atmosferycznych tj temperatura, pompa pompuje az czujnik w mojej

> butli odetnie doplyw, tym bardziej, wiem ile wchodzi w butle i

> jezeli wypalilem gaz do konca i weszlo tyle samo co zwykle (+/-

> 1l) to jest chyab cos nie tak z gazem.

Pewno gaz gorszej jakości, no albo nagminnie liczniki przekłamują skromny.gif

Napisano

> no albo nagminnie liczniki przekłamują

tak.., razem z czujnikiem cisnienia w zbiorniku, ktory dziala w rytm licznika grinser006.gif

Napisano

> Z gazem to już troche inaczej zawsze.

> W zależności od pompy, możesz różnie zatankować. Z paliwem lanym nie

> ma takich problemów

Dosc czesto sie zdarza ze na niektorych stacjach w D wchodzi ookolo 10% mniej gazu do butli, inna sprawa ze tam jezdzi sie szybciej wiec i wieksze spalanie, w w PL butla starcza na 330-350km, w D 280-290km i tak juz jest, inna sprawa ze gaz jest drozszy 0,72E

Napisano

Jakieś 30km przed Świeckiem jest Petrochemia. Zawsze tankuje tam gaz - jest rakieta. Duża różnica od tego tankowanego na innych stacjach...

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

jedyne paliwo które się różniło od innych był Shell VPower 100 na niemieckiej stacji zlosnik.gif

Napisano

> Wkrótce my będziemy jeździć do Niemców po tanie i dobre paliwo...

Własnie sprzedałem to jako najnowszy dowcip w pracy grinser006.gifgrinser006.gif

Śmieszne ale prawdziwe zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Właśnie zatankowałem na niej do pełna 42 litry do 45 litrowego zbiornika mimo ze lampka sie rezerwy jeszcze nie zapaliła. W Niemczech jak mi się już rezerwa paliła weszło 39 litrów niewiem.gifsick.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Heh - na pojedynczej probce to ciężko coś wnioskować, co? Ja mam trochę dłuższą historię, bo tankowałem za zachodnią granicą ponad rok, potem wróciliśmy do Polski. I co? I nic!! Jeszcze ciekawiej - tam tankowałem na stacjach markowych (praktycznie zawsze Shell, czasem BP, różne stacje). Tutaj - Carrefour rządzi zeby.GIF. I co? I nic! Żadnej różnicy w spalaniu, mocy, itp. Ale może po prostu mam taki dziwny samochód? Common Rail od koreańców chyba po prostu do niczego jest wink.gif

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

A jest ktos w stanie podrzucic ile aktualnie kosztuje PB w niemczech przed granica z polska?

Napisano

> A jest ktos w stanie podrzucic ile aktualnie kosztuje PB w niemczech

> przed granica z polska?

1,50-1,55 za 95 Super

Napisano

bo tu panuje zasada - oszukuj jak najwiecej

polacy tylko patrza jak oskubac innych polaków, żenada max no.gif

Napisano

> Właśnie zatankowałem na niej do pełna 42 litry do 45 litrowego

> zbiornika mimo ze lampka sie rezerwy jeszcze nie zapaliła. W

> Niemczech jak mi się już rezerwa paliła weszło 39 litrów

mi w naszej pięknej stolicy na statoilu zatankowali do 42 litrowego zbiornika 41,6 litra gazu angryfire.gif

Napisano

> mi w naszej pięknej stolicy na statoilu zatankowali do 42 litrowego

> zbiornika 41,6 litra gazu

ja sie nie znam ale do 42 litrowego zbiornika wejdzie max 38 litrów gazu

Napisano

> mi w naszej pięknej stolicy na statoilu zatankowali do 42 litrowego

> zbiornika 41,6 litra gazu

Zalezy jak masz ustawiony plywak, a on tez roznie reaguje, np w zaleznosci od temperatury.

Mimo, wszytsko jest to dziwne, bo nigdy nie da sie wyjezdzic gazu do konca, zawsze cos tam w zbiorniku zostanie..

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

A bierzesz pod uwagę taki szczegół, jak gładkość dróg?

Bo wbrew pozorom, ma to nieco wspólnego. Gdy samochód Ci się buja góra - dół, a waży pewnie ponad tonę, coś musi mu nadać tę energię. A dokładniej - silnik, oddając jej mniej na jazdę do przodu.

Robiłem kiedyś podobne porównanie odnośnie prędkości maksymalnej tego samego samochodu, na tym samym niemieckim oleju, tego samego dnia - przed granicą i za granicą. A potem jeden znajomy spec od obliczeń policzył rozkłady energii kinetycznej i mniej więcej się zgodziło, dlaczego w Polsce pojazd dawał się rozpędzić o 20 km/h mniej, niż w Niemczech.

Napisano

Ja wpadłem kiedyś na niezrealizowany do tej pory pomysł, by przegląd

roczny zrobić w "ASO" w Niemczech, tych zachodnich smile.gif Pomimo, że

mam "tylko" Fiata skromny.gif Coś mi mówi, że pomimo ceny byłoby

to zrobione rzetelniej niż u nas, mam rację? skromny.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ja wpadłem kiedyś na niezrealizowany do tej pory pomysł, by przegląd

> roczny zrobić w "ASO" w Niemczech, tych zachodnich Pomimo, że

> mam "tylko" Fiata Coś mi mówi, że pomimo ceny byłoby

> to zrobione rzetelniej niż u nas, mam rację?

Kiedyś by na pewno było. Czy dziś, to już nie wiem, bo przyjaciele Niemcy mi sami z żalem mówią, że to już nie ten kraj, co kiedyś.

Z kolei dwa tygodnie temu podjechałem na stację diagnostyczną z prośbą o "przetrzepanie" Uno żony, bo coś mi stukało w zawieszeniu. Przetrzepali, przeszarpali, twierdząc, że nie ma żadnych luzów. Faktycznie, dziewczyny pojechały na Wybrzeże, wróciły i nic się nie urwało. Ale na moje ucho stuka i to coraz bardziej. Pewnie jutro - pojutrze się przeproszę z kanałem i sam wezmę łom i znajdę. Ostatnio stacja diagnostyczna mi przegapiła odkręcony wahacz.

A w Audi wprawdzie mi na przeglądzie wypatrzyli, że leci środkowy tłumik, ale jakiś nie zauważyli (a ja potem tak), że zleciał z wieszaka.

Tak, że umiejętności diagnostyczne są coraz gorsze.

Napisano

> Tak, że umiejętności diagnostyczne są coraz gorsze.

Albo zależą od humoru/widzimisię pana diagnosty-mechanika...

W zasadzie w 99%. Już dawno zauważyłem, że u nas nie ma problemu

z wiedzą i umiejętnościami, bo skoro pan mechanik potrafi sobie własne

auto odpicować, to czemu nie robi tak samo klientom? Tylko ta mentalność

"niee bo nieeee" będzie pokutować jeszcze wiele lat zlosnik.gifcrazy.gif

Napisano

> Albo zależą od humoru/widzimisię pana diagnosty-mechanika...

> W zasadzie w 99%. Już dawno zauważyłem, że u nas nie ma problemu

> z wiedzą i umiejętnościami, bo skoro pan mechanik potrafi sobie

> własne

> auto odpicować, to czemu nie robi tak samo klientom? Tylko ta

> mentalność

> "niee bo nieeee" będzie pokutować jeszcze wiele lat

Ja bym to nazwał niechlujstwem.

Napisano

> Ja bym to nazwał niechlujstwem.

OT - jak w pracy cały dzień przebumeluję - to czuję się potem tak se.

Jeśli zdarzy mi się w pracy zapał i dniówkę przepracuję "gorliwie",

to mimo zmęczenia czuję się o niebo lepiej jak idę do domku.

Pochodnymi tej chęci są różne zajęcia motywacyjne, które kiedyś

uważałem za idiotyczne i durne. Może wartoby przyjąć taki model

także i w warsztatach samochodowych... By uzmysłowić sile roboczej,

że oni TEŻ SĄ WAŻNI... Może wtedy? hmm.gif

Napisano

> OT - jak w pracy cały dzień przebumeluję - to czuję się potem tak se.

> Jeśli zdarzy mi się w pracy zapał i dniówkę przepracuję "gorliwie",

> to mimo zmęczenia czuję się o niebo lepiej jak idę do domku.

Mam podobnie.

> Pochodnymi tej chęci są różne zajęcia motywacyjne, które kiedyś

> uważałem za idiotyczne i durne.

A ja takowych zupełnie nie przechodziłem, nie licząc oczywiście życia jako takiego. Lepszych zajęć nie ma.

> Może wartoby przyjąć taki model

> także i w warsztatach samochodowych... By uzmysłowić sile roboczej,

> że oni TEŻ SĄ WAŻNI... Może wtedy?

To zależy od podejścia kierownictwa. Wtedy, gdy miałem tę luźną śrubę od wahacza, to właśnie stacja X mi go wymieniała. Gdy do nich wróciłem z reklamacją, że coś stuka, nic nie umieli znaleźć. Dopiero sam wlazłem pod wóz i znalazłem i pokazałem palcem. Magik ją zaczął dokręcać, ale po chwili stwierdził "panie, ja się boję dalej dociągać, bo jakoś tak maślanie idzie". No to mu powiedziałem, że słusznie się boi, bo powinien ją wykręcić. I wtedy się okazało, że gdy ją dokręcali przy wymianie wahacza, zerwali gwint i na śrubie i w nakrętce wspawanej w podłużnicę. Tak to jest, jak się używa pneumata nie czyszcząc gwintów i bez głowy.

Na szczęście w Uno do tej nakrętki jest dostęp z góry i dało się ją od strony podłogi urwać i dać nową samozabezpieczającą.

Wiesz, co było najlepsze? Pani właścicielka chciała mi za to wystawić rachunek. Spytałem ją, czy tak mało jest dla niej warte uprawnienie do przeprowadzania przeglądów? Dopiero wtedy się zmitygowała. Pracownikom to przynajmniej głupio było.

Inny przypadek. Od jesieni zeszłego roku w Uno zaczął mi się okresowo podduszać silnik - tracił nagle na chwilę ciąg, gubił też wolne obroty. Dałem się zrobić w wymianę sondy lambda. Potem mi opowiadano o silniczku krokowym, ECU i tak dalej. Nie miałem czasu się grzebać, bo miałem inne problemy. Ale niedawno stojąc pod sklepem i mając chwilkę czasu otworzyłem maskę i sobie popatrzyłem, jak mam w zwyczaju. I znalazłem wiązkę idącą do silnika krokowego, która się zsunęła na kolektor ssący i podtarła. A jak się kolektor nagrzał i izolacja zmiękła, to się mogła doziemiać. I wystarczyło tylko tę wiązkę odsunąć, a kłopoty zniknęły. Sądzę, że w warsztatach by ze mnie wyciągnęli pewnie i ponad 1000 zł, a problem by dalej sobie był.

Dlatego jeżeli chodzi o diagnostykę, to znowu zacząłem musieć polegać na sobie - do warsztatów jeżdżę tylko na zrobienie konkretnej rzeczy, którą już znalazłem i mi się samemu nie chce robić albo na próby "siłowe", bo nie mam szarpaków. Ale wtedy sam też patrzę, co się dzieje i na ogół widzę więcej, niż panowie diagności.

Napisano
  • Autor

Ale my na tych zbiornikach do pełna tę samą trasę robiliśmy tylko w różne strony. Na niemieckim do pełna dojechaliśmy niemal pod samą Wawę (zabrakło z 60-90km) czyli też było zaliczone sporo polskich asfaltów (no o te 60-90km mniej niż jadąc w kierunku Niemiec), ale pamiętać trzeba że z Wawy do granicy z Germanią jest też kawał drogi - 500km.

Napisano

> Ale my na tych zbiornikach do pełna tę samą trasę robiliśmy tylko w

> różne strony. Na niemieckim do pełna dojechaliśmy niemal pod

> samą Wawę (zabrakło z 60-90km) czyli też było zaliczone sporo

> polskich asfaltów (no o te 60-90km mniej niż jadąc w kierunku

> Niemiec), ale pamiętać trzeba że z Wawy do granicy z Germanią

> jest też kawał drogi - 500km.

No to faktycznie wskazuje na paliwo, chyba że było pod wiatr i z wiatrem, a to sporo zmienia.

Napisano

> Na zatankowanym do pełna Dieselku na stacji w Wawie (była

> Petrochemia) zrobiliśmy 1050km. Na zatankowanym na Shellu w

> Niemczech 1300km Niby w drodze powrotnej auto lżejsze o jakieś

> 100kg, ale było pod wiatr

> Ale z drugiej strony u nich ON już ponad 5,20zł

Najłatwiej to sprawdzić jeżdżąc TIRami. U mnie kierowcy jak tankują w PL to wychodzi np. średnia 32 litry na 100 km, a po zatankowaniu w Danii 2-3 litry mniej. To wychodzi o około 7-9% mniej smile.gif W Niemczech moi kierowcy nie tankują, bo jest za drogo. Najczęśniej tankują w Danii, bo tutaj jest najtańsze paliwo. Dzisiaj średnia cena netto to 3,6 zł smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.