Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bezproblemowosc sekwencyjnych instalacji lpg

Featured Replies

Napisano

> JAk Ci peknie waz do reduktora i ucieknie plyn chlodniczy to stoisz

> ale jak juz naprzyklad padnie wtryskiwacz albo komp od gaz to

> przelaczasz na noPB i jedziesz dalej

a jak się "sfajczy" komp od gazu ?

u mnie przy IIgen odpięcie sterownika, unieruchamia auto

IMO awaria elektroniki może też unieruchomić auto na noPB

Napisano

> W sprawnym silniku załozona z głową instalacja 4 gen.

> to ja mam takie pytanie-czy w nowoczesnych instalacjach LPG awaria

> instalacji gazowej przekłada się na awarię auta?tzn.czy po

> awarii w instalacji LPG auto może normalnie jeżdzić na

> benzynie[instalacje są jak gdyby równoległe-nie umiem tego

> inaczej wytłumaczyć] czy też z powodu wzajemnego powiązania

> oznacza to zwykle unieruchomienie auta?

Jak w jakiś bardzo dziwny padnie centralka gazu, to na benzynie nie pojedzie... Chociaż projektuje się je tak, żeby przy uszkodzeniu wtryskiwacze benzynowe działy normalnie. Niemniej jeśli się tak zdarzy, to wystarczy jedną wtyczkę przepiąć. W przypadku padu czegokolwiek innego, można normalnie jechać na benzynie.

Mało tego - w przypadku padu systemu wtryskowego benzyny (wtryskiwacze, pompa paliwa, regulator ciśnienia itd) można spokojnie jechać na gazie...

Napisano

> A ja wolę albo oszczędzać jeżdżąc na benzynie bez lpg i mieć auto

> funkcjonalne,

Jakoś nie zauważyłem specjalnej utraty funcjonalnosci po załozeniu gazu w żadnym z moich samochodów...

> nie śmierdzące,

Może mam niższy poziom estrogenów niż Ty zlosnik.gif bo mnie jakoś zapach na stacji gazowej nie przeszkadzał a w trakcie jazdy go nie czuć...

>nie domagające się wizyt u

> zaplutych obszczymurków (przykro mi, taki jest typowy wygląd

> typowego warsztatu elpidżi),

To trzeba wybierać taki warsztat gdzie jest inaczej...

Napisano

> 32kkm na sekwencji i jedyne co moge powiedziec to GAZ= 1,59 noPB=4.64

> PLN

> Jak dla mnie tyle bo nie czuje roznicy czy jade na noPb czy na LPG

A ja czułem róznicę.... Na gazie silnik pracował równiutko od obrotów biegu jałowego a na benzynie leciutko szarpał tuz powyżej 1000rpm...

Napisano

> Jakich problemow z autem mozna sie spodziewac po zalozeniu sekwencji

> lub czegos jeszcze lepszego ?

Wcześniej miałem II gen i żadnych problemów. Nastukałem około 130 kkm, przy 90kkm wymieniłem reduktor, ze 3 razy świece i kable. Nie jeździłem na regulację, bo auto tego nie wymagało. Sprzedałem ze zdrową uszczelką pod głowicą. Spalanie miałem 1l większe niż na PB.

Teraz mam nowe auto i instalację sekwencyjną tzw. "fabryczną".

Fabryczność polega na tym, że firma Landi-Renzo dopasowała najodpowiednieszy zestaw do skody z silnikiem 1.6 MPI i dostarczyła szczegółową dokumentację odnośnie każdego kabelka, przewodu, rurki etc. Dokumentacja dotyczy sposobu położenia, miejsca położenia elementów oraz zestrojenia całości.

Powiem tak - mimo że zrobiłem dopiero 2 tys km nowym autem, to jestem zachwycony. A że wtrysk może paść po 50 60tys. km? - a ja się pytam - jak się ma cena wtrysku gazu do ceny wtryskiwacza w nowoczesnym dieslu który jest:

- bardzo nieodporny na jakość paliwa

- drogi w serwisowaniu

- niedogrzany w zimie

- głośny

- może odmówić posłuszeństwa w temperaturach poniżej -20 stopni

Nie mówię, że diesle to zło, ale najtańszym sposobem jazdy jest LPG. Zarówno ze względu na koszt paliwa jak też cenę elementów instalacji, które będzie trzeba ewentualnie wymienić.

No niestety - wymiana jednego wtryskiwacza w nowoczesnym CR może kosztować niemalże tyle, co cała instalacja LPG i to IV generacji.

Na gaz psioczą Ci, co go nie mieli (w 80% przypadków). Ja widzę same plusy LPG. Tym bardziej przy takiej dostępności usług i paliwa jak w Polsce.

Napisano

> Wcześniej miałem II gen i żadnych problemów. Nastukałem około 130

> kkm, przy 90kkm wymieniłem reduktor, ze 3 razy świece i kable.

> Nie jeździłem na regulację, bo auto tego nie wymagało.

> Sprzedałem ze zdrową uszczelką pod głowicą. Spalanie miałem 1l

> większe niż na PB.

> Teraz mam nowe auto i instalację sekwencyjną tzw. "fabryczną".

> Fabryczność polega na tym, że firma Landi-Renzo dopasowała

> najodpowiednieszy zestaw do skody z silnikiem 1.6 MPI i

> dostarczyła szczegółową dokumentację odnośnie każdego kabelka,

> przewodu, rurki etc. Dokumentacja dotyczy sposobu położenia,

> miejsca położenia elementów oraz zestrojenia całości.

> Powiem tak - mimo że zrobiłem dopiero 2 tys km nowym autem, to jestem

> zachwycony. A że wtrysk może paść po 50 60tys. km? - a ja się

> pytam - jak się ma cena wtrysku gazu do ceny wtryskiwacza w

> nowoczesnym dieslu który jest:

> - bardzo nieodporny na jakość paliwa

> - drogi w serwisowaniu

> - niedogrzany w zimie

> - głośny

> - może odmówić posłuszeństwa w temperaturach poniżej -20 stopni

> Nie mówię, że diesle to zło, ale najtańszym sposobem jazdy jest LPG.

> Zarówno ze względu na koszt paliwa jak też cenę elementów

> instalacji, które będzie trzeba ewentualnie wymienić.

> No niestety - wymiana jednego wtryskiwacza w nowoczesnym CR może

> kosztować niemalże tyle, co cała instalacja LPG i to IV

> generacji.

> Na gaz psioczą Ci, co go nie mieli (w 80% przypadków). Ja widzę same

> plusy LPG. Tym bardziej przy takiej dostępności usług i paliwa

> jak w Polsce.

dodam jeszcze jedno w najgorszym wypadku, nawet gdyby ten wtrysk padł to przez te 60 tys. to prosze sobie obliczyc Ci którzy tak neguja to paliwo ile oszczednosci przynioslo lpg w stos do pb czy diesla a ile kosztuje wtrysk

Napisano

> Mowi sie, ze problemy z lpg dotycza osob ze starsza instalka a

> wszystko co jest nowsze od sekwencyjnej jest bezproblemowe.

> Ile w tym w prawdy ?

> Jakich problemow z autem mozna sie spodziewac po zalozeniu sekwencji

> lub czegos jeszcze lepszego ?

Można mieć problemy.

Ja mam sekwencję w Seicento. Od samego początku była źle założona. Niestety realia były takie że nie dało sie tego poprawić, a teraz już mi sie nie chce.

1.

Nierówna praca silnika. Są za wolne obroty i ogólnie jest wrażenie jakby jeden z cylindrów dostawał mniejsza dawkę paliwa na wolnych obrotach.

2. Im zimniej tym gorsze przełączanie na gaz. Objaw jest taki, że w chwili przełączenia na gaz w ciepłe dni auto dostaje lekkiego muła przez 1 sekundę. W zimne dni auto na 100% zgaśnie jak masz nieszczęście ruszać w chwili przełączenia na gaz, a jak masz szczęście i się akurat toczysz to muł jest około 5 sekundowy.

Ktoś mi tlumaczył, że rurki od parownika do wtryskiwaczy sa za długie i gaz za długo dolatuje. Nie znam się.

Nie ma jednak problemów ze strzałami w kolektor. Nie ma problemów z regulacjami. Od samego początku jest dokładnie tak samo. Instalacja przejechała już ponad 100tyś km.

Napisano

dobrze zlozona i dopasowan nic nie bedzie sie dzialo , dbasz o swiece i przewody ja zrobilem na polskiej sekwencji 90 tys , czeka mnie niedlugo wymian reduktora za 250 zł , raz spalila mi sie cewka w sumie z mojej winy , i przy ok 60 tys czyscilem listwe wtryskowa , moze niedlugo ja wymienie koszt ok 300 zł

ale i tak glownie zalezy od motazysty czy bedziesz czesto go odwiedzal czy nie

Napisano

> dobrze zlozona i dopasowan nic nie bedzie sie dzialo , dbasz o swiece

> i przewody ja zrobilem na polskiej sekwencji 90 tys , czeka mnie

> niedlugo wymian reduktora za 250 zł , raz spalila mi sie cewka w

> sumie z mojej winy , i przy ok 60 tys czyscilem listwe wtryskowa

> , moze niedlugo ja wymienie koszt ok 300 zł

> ale i tak glownie zalezy od motazysty czy bedziesz czesto go

> odwiedzal czy nie

hehe - czytam te ceny i tak sobie myślę o kosztach diesla i CR:

- wymiana 1 wtrysku od 2tys zł w górę

- wymiana turbo - no cóż - chyba lepiej regenerować za około 1 tys, bo nówka to koło 2

- DWUMASA - oj - piękne rozwiazanie - odchodzą już od tego, ale jak padnie to ze 2-3 tys. złotych nie twoje

o duperelach jak przepływomierz etc. nie wspominam. zlosnik.gif

żeby nie było - nie mam nic do diesla, ale nie jest to tania jazda jak się wydaje. Na pewno daje więcej frajdy taki TDI niż mój stary konstrukcyjnie 1.6 MPI z LPG, ale dla mnie TDI był za drogi w zakupie i późniejszej eksploatacji.

Poza tym - wydać się to może dziwne, ale dla mnie bardzo ważne jest szybkie rozgrzewanie się auta w zimie. Jak masz wypasioną brykę z dieslem, to masz dogrzewanie, jak nie to po przejechaniu 5-8 km zaczyna być w miarę ciepło.

Z mojej strony - przepraszam za mały Off-topic - już się nie odzywam zlosnik.gif

Napisano

> Jak w jakiś bardzo dziwny padnie centralka gazu, to na benzynie nie

> pojedzie...

mozesz rozwinac ta mysl ?

Wiem o tym ze problemy z IV gen LPG moga wplynac na korekcje wtrysku noPB (adaptacje), bo w koncu te dwa komputery wspolpracuja ze soba bezposrednio, ale pierwsze slysze, zeby pad centralki uniemozliwil jazde.

Napisano

> mozesz rozwinac ta mysl ?

> Wiem o tym ze problemy z IV gen LPG moga wplynac na korekcje wtrysku

> noPB (adaptacje), bo w koncu te dwa komputery wspolpracuja ze

> soba bezposrednio, ale pierwsze slysze, zeby pad centralki

> uniemozliwil jazde.

Pomyśl jaką drogę pokonuje sygnał do wtryskiwacza benzyny.

Napisano

> W tej chwili rynek kucnął (i będzie pomału dążył do śmierci),

Ciekawa hipoteza...

Masz dane na jej poparcie?

Napisano

> Ciekawa hipoteza...

> Masz dane na jej poparcie?

podjezdzajac pod dystrybutor lpg odnosze odwrotne wrazenie ale niech bedzie ze rynek lpg pada hehe.gif

Napisano

> generalnie zgadzam sie z Twoja opinia, ale (bez urazy) styl, w jakim

> sie wypowiadasz, przyprawia mnie o mdlosci, zeby nie stwierdzic,

> ze wymioty... nie traktuj, prosze, wszystkich pozostalych

> uczestników rozmowy jak bandy kretynow...

No przykro mi bardzo :-)

> na marginesie, uwazam, ze powoli nastepuje odwrot od diesla w

> osobowych autach. Ludzie zaczynaja zauwazac, ze calkowity koszt

> eksploatacji nowoczesnego diesla (z kosztami napraw osprzętu,

> wymianą DPFa) moze dac mocno po kieszeni.

Wszystko zależy od założeń.

Jeżeli kupujesz nowy samochód i masz zamiar naklepać na niego dość sporo kkm, to - wyjąwszy przypadki losowe, bądź zakup reno :-) - pojeździsz dość długo.

Wymiana DPF to akcja przy nalocie 250 kkm, więc nie jest to zmartwienie pierwszego właściciela, zresztą DPF na naszym rynku nie jest nazbyt popularnym rozwiązaniem.

> Ciezko tez mowic o

> elastycznosci diesla, jezeli da sie ja wykorzystac w zasadzie

> tylko na 5 biegu.

To akurat cecha takiego a nie innego silnika.

> Ciekawa alternatywa to benzynowe male

> turbodoladowane silniki.

Ale z racji mojej prywatnej alergii na nowości w grę takowe wchodzą za jakieś 3-4 lata.

> LPG zaczyna byc piesnia przeszlosci,

> ale ciagle trzyma sie mocno.

Bo i samochody stare wciąż dominują na rynku.

W miarę młodnienia parku samochodowego, co będzie pomału nastepować, elpidżi odejdzie do lamusa.

Napisano

> podjezdzajac pod dystrybutor lpg odnosze odwrotne wrazenie ale niech

> bedzie ze rynek lpg pada

Masz na myśli wzrost, czy spadek ceny ?

Napisano

> Jesteś tego pewny? Wczoraj litr PB95 na neste kosztował 4.44 zł, litr

> LPG na ARGE 1.56 zł, chociaż widziałem taniej na Carrefour (1.49

> zł). Przy obecnych cenach paliw raczej mało prawdopodobne jest

> klapnięcie rynku LPG. Dodatkowym potwierdzeniem jest fakt, że w

> wielu warsztatach montujących LPG w Krakowie, terminy

> oczekiwania oscylują od tygodnia do 10 dni.

No właśnie dlatego cena spadła, że popyt jest mniejszy.

Rok-dwa lata temu popyt przewyższał podaż i znaczna część gazu była importowana ze wschodu.

Teraz trend się odwrócił.

10 dni oczekiwania to nic - znowu - rok-dwa lata temu czekało się i miesiąc.

> Skąd ten pomysł? Owszem, dwa/trzy lata temu instalacje zaliczyły

> spadek cen, ale od dłuższego czasu koszta są w miarę stabilne

> (od 1500 do 1900 za II gen., od 2500 do 5000 za sekwencję).

yhy

Pytanie zasadnicze - ile z tego spadku to spadek cen sprzętu, a ile to spadek marż (zakup i robocizna) warsztatów ?

Idąc dalej - ile można schodzić z marży warsztatu ?

Idąc jeszcze dalej - jeżeli MUSZĘ zejść z ceny (rynek klienta, konkurencja mnie zeżre) - na czym oszczędzę, jak nie na ludziach ?

> Niska jakość warsztatów jest faktem, ale w tej dyskusji jest

> argumentem solidnie naciągniętym ponieważ słaba jakość usług

> może dotyczyć każdego warsztatu, zarówno wymiany szyb jak i

> serwisu automatycznych skrzyń biegów. Nie raz i nie dwa

> natknąłeś się przecież na żenującą jakość usług serwisowych,

> zarówno w realu jak i czytając forum. Zauważ jednak, że dotyczy

> to nie tylko serwisów elpidżi, ale również ASO czy sieciowych

> mechaników, takich jak np. Norauto. Paprok to paprok,

> niezależnie od tego czy pracuje w (powiedzmy) renomowanym

> serwisie, czy ma budę z blachy na ogródkach działkowych. Moim

> kontrargumentem jest wolność wyboru Każdy może jechać tam,

> gdzie ma ochotę i gdzie będzie usatysfakcjonowany.

Ok, ale zauważ, że niewiele jest warsztatów elpidżi, które są kompetentne.

Jakże często jest to przysłowiowa szopa wujka józka.

I nawet nie o tą szopę chodzi, bo znam "półbogów" mechaniki, do których wchodzisz i stwierdzasz "szopa zenka", do czasu aż nie wejdziesz na warsztat i nie dostrzegasz klasy mechanika, poczynając na ilości i jakości narzędzi, poprzez błysk-porządek, a na opinii w środowisku kończąc.

IMVHO naciąganym jest stwierdzenie, że "nie każdy warsztat elpidżi to syf", bo od tego już tylko krok do stwierdzenia, że "mój nie, bo ja nie jestem frajer"...

> Ale to problem na życzenie, który dotyczy (jak ja to określam)

> gównojadów. Ich hajs, ich sprawa

No nie do końca, bo to oni stanowią trzon klientów tej branży i przez to dyktują jakość usług...

Napisano

> nie wiem jak widzisz oszczednosc jezdzac na pb lub on bo w polsce

> poki co jazda na ww paliwach nie jest oszczedna, o ile o

> oszczedzaniu w ogole mozna tutaj mowic.

Popatrz na to w ujęciu całościowym:

Benzyna = najtańsza opcja w zakupie, praktycznie najtańsza opcja w serwisowaniu, średnia opcja w utracie wartości, najdroższa w zakupie paliwa (wyższe spalanie od równorzędnego diesla, droższe paliwo niż ON i LPG)

Benzyna + LPG - zakup podwyższony o koszt instalacji, serwis droższy o koszt serwisowania instalacji oraz ew straty wynikłe ze stosowania takiego paliwa/niedomagań instalacji, najwyższa utrata wartości pojazdu, najwyższe spalanie, najtańsze paliwo. To, czy w zakupie paliwa jest tańsze od diesla jest już dyskusyjne.

Diesel - najdroższy w zakupie, drogi w serwisie, o ile coś klęknie (bo eksploatacyjnie to niekoniecznie), rozwiązanie dalece pewniejsze niż elpidżi, spalanie najniższe, koszt zakupu paliwa średni (cena pośrodku).

I - najważniejsze - najwyższa wartość rezydualna.

Jak zsumujesz wszystko do kupy, to wnioski mogą być dalece różne od tych, które widać na pierwszy rzut oka.

Napisano

> Jezeli nie ma problemow zwiazanych z lpg w Twoim aucie, to dlaczego

> chcesz zrezygnowac z tego rozwiazania ?

> Mi tyle by wystarczylo

Bo nie mam zapasu, bo zasięg jest śmiesznie niski, bo nie ma sensownego wskaźnika paliwa, bo psuje mi się linia zderzaka, albo po prostu - bo nie.

Wiesz - św. spokój.

Napisano

> Masz na myśli wzrost, czy spadek ceny ?

mam na mysli wzrost liczby osob które tankuja lpg, i nie mowie tutaj o zabytkach techniki tylko o autach przekroju 1-5 lat

Napisano

> Popatrz na to w ujęciu całościowym:

> Benzyna = najtańsza opcja w zakupie, praktycznie najtańsza opcja w

> serwisowaniu, średnia opcja w utracie wartości, najdroższa w

> zakupie paliwa (wyższe spalanie od równorzędnego diesla, droższe

> paliwo niż ON i LPG)

zgadzam sie

> Benzyna + LPG - zakup podwyższony o koszt instalacji, serwis droższy

koszt tak czy siak nizszy niz zakup diesla

> o koszt serwisowania instalacji oraz ew straty wynikłe ze

> stosowania takiego paliwa/niedomagań instalacji, najwyższa

> utrata wartości pojazdu, najwyższe spalanie, najtańsze paliwo.

koszty serwisu nieznacznie wyzsze niz pb (powiedzmy koszt przegladu i niech juz bedzie nawet raz w roku regulacja)

za to koszty biezace (paliwa) znaczaco nizsze od samego pb i ok 40% od ON

> To, czy w zakupie paliwa jest tańsze od diesla jest już

> dyskusyjne.

ale co tu dyskutowac??

100km na paliwach niech bedzie tak:

5 ltr x 3,50 = 17,50

7 ltr LPG x 1,5 = 10,50

liczac najogolniej jak sie da, jazda typowo trasa, bo w miescie i auto na ON i lpg wezmie wiecej

nizsza moc auta z pb+lpg wzgledem ON zgadzam sie

> Diesel - najdroższy w zakupie, drogi w serwisie, o ile coś klęknie

> (bo eksploatacyjnie to niekoniecznie), rozwiązanie dalece

> pewniejsze niż elpidżi, spalanie najniższe, koszt zakupu paliwa

> średni (cena pośrodku).

wez pod uwage to, ze wiecej osob kupuje stare diesle,najczesciej "wspaniałe" 1,9 tdi które maja juz naprawde spory nalot, i tam akurat predzej czy pozniej cos kleknie, wynik spory wydatek.

> I - najważniejsze - najwyższa wartość rezydualna.

> Jak zsumujesz wszystko do kupy, to wnioski mogą być dalece różne od

> tych, które widać na pierwszy rzut oka.

niestety albo stety, stałem przed podobnym dylematem przed zakupem auta, po dokładnym przeliczeniu i okresleniu potzreeb wyszło mi ze tylko auto z lpg wchodzi w gre.

na nowego diesla mnie nie stac, a nawet w wypadku nowego i tak byłby on drozszy od pb+pg, starego strucla którego przebieg bedzie wielokrotnie wyzszy niz w wypadku pb tez nie chce.

dla mnie rozwiazanie było proste tylko pb+lpg.

mowiłes o koncu ery lpg, ja widze koniec aut z silnikiem diesla, co juz powoli zaczyna sie klarowac, jeszcze nie u nas ale za granica.

Napisano

> Pomyśl jaką drogę pokonuje sygnał do wtryskiwacza benzyny.

no i ?

Napisano

> no i ?

To wymyśliłeś, że przy pracy na gazie jest odcinany w centralce LPG. Jeśli ta padnie tak nieszczęśliwie, że wtryskiwacze będą odcięte, to nie pojedziesz.

Trzeba wtedy przepiąć tą jedną wtyczkę i podłączyć bezpośrednio do komputera benzynowego.

Napisano

> ale co tu dyskutowac??

> 100km na paliwach niech bedzie tak:

> 5 ltr x 3,50 = 17,50

> 7 ltr LPG x 1,5 = 10,50

Łoj, coś tu naciągasz.

2,0 140 koni

Diesel = 7/100

Benzyna = 10/100

LPG = 12/100

> wez pod uwage to, ze wiecej osob kupuje stare diesle,najczesciej

> "wspaniałe" 1,9 tdi które maja juz naprawde spory nalot, i tam

> akurat predzej czy pozniej cos kleknie, wynik spory wydatek.

A ja mówię o założeniu NOWEGO samochodu - jak kupujesz padlinowatą używkę, to wszelkie tego typu kalkulacje biorą w łeb, bo czynnik kosztów serwisu jest niemalże 100% losowy.

(ciach)

Nie wziąłeś też pod uwagę dużego spadku wartości auta z lpg.

Napisano

> Nie wziąłeś też pod uwagę dużego spadku wartości auta z lpg.

To ja widocznie miałem szczęście....

sprzedawałem 3 samochody z LPG - poszły w cenie adekwatnej do stanu technicznego...czyli nieco wyższej niz średnia dla rocznika....i wszystkie poszłuy w czsie 1-2 tygodni...

A w ostatnim przypadku nabywcę b interesowała książeczka serwisowa z LPG z regularnymi pieczatkami przeglądów instalacji...

Napisano

> Nie wziąłeś też pod uwagę dużego spadku wartości auta z lpg.

Opierasz sie na jakis danych czy tak se wymysliles "uooo panie gaz psuje silnik spusc pan tysiaka" ?

Napisano

wcześniej byłem też "zatwardziałym" przeciwnikiem lpg, ale sytuacja zmusiła mnie do założenia instalacji. Patrząc teraz z innej perspektywy żałuję, że nie miałem wcześniej samochodu z lpg! sciana.gif

Wracając do tematu: jak instalacja jest dobrej jakości i założona w porządnym warsztacie to jest bezproblemowa!yay.gif

Wszyscy zatwardziali zwolennicy diesla musicie pogodzić się z tym, że jak by nie liczył samochód z lpg jest tańszy w zakupie, eksploatacji i naprawach aniżeli diesel.

Ale o gustach nie będę dyskutował. Jeżdżę za przysłowiowe grosze na lpg, jak wcisnę pedał gazu w podłogę to idzie samochód jak strzała (objadę nie jednego diesla) i mi nie kopci jak stary Ikarus grinser006.gif

Napisano

> jak by nie liczył samochód z lpg jest tańszy w zakupie,

> eksploatacji i naprawach aniżeli diesel.

> Ale o gustach nie będę dyskutował. Jeżdżę za przysłowiowe grosze na

> lpg, jak wcisnę pedał gazu w podłogę to idzie samochód jak

> strzała (objadę nie jednego diesla) i mi nie kopci jak stary

> Ikarus

w zyciu nie kupilbym auta z juz zalozonym gazem. Wiec dla mnie auto z LPG jest drozsze niz auto bez LPG (o koszt zaloznienia instalacji)

nie masz co zrobic z zapasem, tankujesz co 2-3 dni

to sa minusy.

To czy kogos jak to nazwales "objedziesz" zalezy od takiej ilosci czynnikow, ze ciezko cos powiedziec na taki argument

Ja tam wiem jedno. Zeby wolnossaca benzyna dalo sie jezdzic podobnie do turbo diesla musi miec duza pojemnosc.

Wtedy tez lekko inaczej wygladaja dane o kosztach paliwa bo weksza pojemnosc pali jednak wiecej.

Napisano

> No właśnie dlatego cena spadła, że popyt jest mniejszy.

> Rok-dwa lata temu popyt przewyższał podaż i znaczna część gazu była

> importowana ze wschodu.

> Teraz trend się odwrócił.

Ale co to ma do rzeczy? Sprawa jest prosta - noPB jest droga, gaz tani, ludzie będą gazować auta. Tyle w temacie cool.gif

> 10 dni oczekiwania to nic - znowu - rok-dwa lata temu czekało się i

> miesiąc.

W żadnym wypadku! Gazowałem auta 7, 4 i 2 lata temu - każde gdzie indziej, każde umówiłam z dnia na dzień (no, może raz czekałem dwa dni). O miesiącu nie ma mowy.

> yhy

> Pytanie zasadnicze - ile z tego spadku to spadek cen sprzętu, a ile

> to spadek marż (zakup i robocizna) warsztatów ?

> Idąc dalej - ile można schodzić z marży warsztatu ?

> Idąc jeszcze dalej - jeżeli MUSZĘ zejść z ceny (rynek klienta,

> konkurencja mnie zeżre) - na czym oszczędzę, jak nie na ludziach

> ?

A to już pytanie nie do mnie.

> Ok, ale zauważ, że niewiele jest warsztatów elpidżi, które są

> kompetentne.

> Jakże często jest to przysłowiowa szopa wujka józka.

> I nawet nie o tą szopę chodzi, bo znam "półbogów" mechaniki, do

> których wchodzisz i stwierdzasz "szopa zenka", do czasu aż nie

> wejdziesz na warsztat i nie dostrzegasz klasy mechanika,

> poczynając na ilości i jakości narzędzi, poprzez błysk-porządek,

> a na opinii w środowisku kończąc.

Oczywiście, że jest wiele zakładów niekompetentnych, ale jak już pisałem - nie uważam, że w branży elpidżi jest ich większy odsetek niż w innych specjalizacjach. Chyba, że dysponujesz materiałami lub informacjami na ten temat i udowodnisz mi tu naukowo zlosnik.gif

> IMVHO naciąganym jest stwierdzenie, że "nie każdy warsztat elpidżi to

> syf", bo od tego już tylko krok do stwierdzenia, że "mój nie, bo

> ja nie jestem frajer"...

A to nie naumiałeś się jeszcze, że w Polsce moje jest cacy, a wszystko naokoło jest be? zlosnik.gif

"Pamiętaj, ci co jada szybciej to debile, a ci co wolniej to cioty" zlosnik.gif

> No nie do końca, bo to oni stanowią trzon klientów tej branży i przez

> to dyktują jakość usług...

Ja dyktuję jakość usług za które płacę. Jak nie jest satysfakcjonująca to nie płacę biglaugh.gif

Napisano

Wiec dla mnie auto z

> LPG jest drozsze niz auto bez LPG (o koszt zaloznienia

> instalacji)

> nie masz co zrobic z zapasem, tankujesz co 2-3 dni

> to sa minusy.

ale nie wszyscy uzytkownicy aut z LPG sa dostawcami,kurierami itp.część to zwykli użytkownicy,dla których zasię 350-400km na jednym baku to świat.dla mnie np.są to 2 tygodnie jazdy.miałem kiedyś auto z LPG i jakoś nigdy gdy przychodziła pora tankowania nie myślałem-"znów muszę tankować!" tylko :"jasna cholerka,nadal ten gaz taki tani !".

> Ja tam wiem jedno. Zeby wolnossaca benzyna dalo sie jezdzic podobnie

> do turbo diesla musi miec duza pojemnosc.

zwłaszcza w jeżdzie miejskiej hehe.gif

Napisano

> Niewiele.

> 90+% sukcesu w gazociągu, to MONTAŻ.

> W tej chwili rynek kucnął (i będzie pomału dążył do śmierci), przeto

> klient teraz jest panem, ceny spadają (bo muszą), a wraz z nimi

> spadać będzie i tak niska jakość warsztatów.

> Samochody z gazociągiem to często auta "najlepsze-sprowadzane", jak i

> auta ludzi, co by g. spod siebie zjedli (jedno z drugim

> połączone), przeto jest silne parcie na cenę, a więc i kolejne

> parcie na jakość usług.

> I masz gotową receptę na problem...

> To, czy jest to instalacja "na śrubkę", czy "cuda-wianki-panie" nie

> ma tu znaczenia.

> Hint - zauważ, że floty po okresie zachłyśnięcia się (czasem

> dosłownie) LPG, porzuciły to druciarstwo i przeszły na diesla

> (czasem też z innych nieco względów niż koszt serwisu).

> Bynajmniej nie "na złość" czy z innych głupich względów - im się to

> NIE OPŁACA...

kolego przestań tutaj szerzyć na forum swoje patologiczne poglądy,obrażać ludzi, ktorzy gazuja nowe auta itp. o tobie tez mozna powiedzieć, ze pwenie g... bys spod siebie zjadł, bo kupujesz marganyne za 2 zł, zamiast masła irlandzkiego za 10 zł jak np. ja. i tyle w temacie. kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.

Napisano

> kolego przestań tutaj szerzyć na forum swoje patologiczne

> poglądy,obrażać ludzi, ktorzy gazuja nowe auta itp. o tobie tez

> mozna powiedzieć, ze pwenie g... bys spod siebie zjadł, bo

> kupujesz marganyne za 2 zł, zamiast masła irlandzkiego za 10 zł

> jak np. ja. i tyle w temacie. kto mieczem wojuje ten od miecza

> ginie.

Nie jadam masła, ani margaryny.

I uwielbiam, jak ktoś rzuca tak konkretne argumenty jak Ty...

Słucham następnych merytorycznych argumentów w tej dyskusji :-)

Napisano

> Wszyscy zatwardziali zwolennicy diesla musicie pogodzić się z tym, że

> jak by nie liczył samochód z lpg jest tańszy w zakupie,

> eksploatacji i naprawach aniżeli diesel.

Niestety - mylisz się.

Założenia przedstawiałem w tym wątku parokrotnie, nie mam zamiaru się powtarzać.

Nie jestem "fanem" diesla, a już zwłaszcza "kultowego" (jakże lubię takie określenia...) tedeika.

> Ale o gustach nie będę dyskutował. Jeżdżę za przysłowiowe grosze na

> lpg, jak wcisnę pedał gazu w podłogę to idzie samochód jak

> strzała (objadę nie jednego diesla) i mi nie kopci jak stary

> Ikarus

hmmm...

A to sprawny diesel kopci jak stary ikarus ?

Obawiam się, że mamy mocno rozbieżne pojęcie auta sprawnego technicznie.

Napisano

> Wiec dla mnie auto z

> ale nie wszyscy uzytkownicy aut z LPG sa dostawcami,kurierami

> itp.część to zwykli użytkownicy,dla których zasię 350-400km na

> jednym baku to świat.dla mnie np.są to 2 tygodnie jazdy.miałem

> kiedyś auto z LPG i jakoś nigdy gdy przychodziła pora tankowania

> nie myślałem-"znów muszę tankować!" tylko :"jasna cholerka,nadal

> ten gaz taki tani !".

Policzyłeś ile lat musis jeździć, żeby Ci się koszta wstępne zwróciły ?

Napisano

> w zyciu nie kupilbym auta z juz zalozonym gazem. Wiec dla mnie auto z

> LPG jest drozsze niz auto bez LPG (o koszt zaloznienia

> instalacji)

I podobnie myśli wielu gazowników, co przekłada się na wyższe TCO auta pod zgazowanie z racji konieczności pokrycia kosztu instalacji, jak i późniejszej niższej wartości auta (bo rynek jest mniejszy).

Napisano

> Ja tam wiem jedno. Zeby wolnossaca benzyna dalo sie jezdzic podobnie

> do turbo diesla musi miec duza pojemnosc.

albo benzyna musi być turbo, o co coraz łatwiej i wtedy już ten diesel nie wygląda tak różowo... choć trzeba uczciwie przyznać, że spalania nie ma co porównywać zlosnik.gif

Napisano

> Policzyłeś ile lat musis jeździć, żeby Ci się koszta wstępne zwróciły

> ?

tak-było to wtedy ok.10kkm czyli rok jazdy.

natomiast różnica między wersją diesel a benzynową w obecnym aucie nie zwróci mi się nigdy. hehe.gif

natomiast gdybym do wersji benzynowej elantry założyl gaz-to zwrócił by mi się po 30kkm czyli 2 latach jazdy.

Napisano

> nie masz co zrobic z zapasem,

A gdzie teraz masz zapas? Jak dopłacisz to będziesz miał zapas... Nie dopłacisz to saszetkę z pianką zmieścisz wszędzie...

> tankujesz co 2-3 dni

nie wiem czy tankowanie jest wadą... krótszy zasięg można brać jako wadę, ale odstępy między tankowaniami? Dziwny argument...

Ty robisz 300 kilometrów w dwa dni, ktoś inny w cztery...

> to sa minusy.

Słabe minusy... Od ośmiu lat ich nie zauważam a przy dzisiejszej różnicy, prawie 3 krotnej na korzyść lpg w ogóle nie warte podejmowania...

Napisano

> Nie wziąłeś też pod uwagę dużego spadku wartości auta z lpg.

hahaha.gif

Z niektórymi Twoimi argumentami nie sposób polemizować rotfl.gif

Trzeba będzie demontować instalacje przed sprzedażą hahaha.gif

Napisano

> A gdzie teraz masz zapas? Jak dopłacisz to będziesz miał zapas... Nie

> dopłacisz to saszetkę z pianką zmieścisz wszędzie...

jak dla mnie pianka ma jedna zalete (malo miejsca zabiera) a potem same wady. Wole zapas. Wielkiego problemu nie ma z kupnem nowego auta z kolem zapasowym. Ale to prawda sa modele gdzie nie ma nawet za doplata.

> nie wiem czy tankowanie jest wadą... krótszy zasięg można brać jako

> wadę, ale odstępy między tankowaniami? Dziwny argument...

> Ty robisz 300 kilometrów w dwa dni, ktoś inny w cztery...

nie rozumiesz. Porownuje diesla do LPG. Dieslem zatankuje raz na tydzien a LPG 2 lub 3 razy

trzeba pojechac na stacje, odczekac swoje az ktos Ci tego gazu naleje, jesli nie tankujesz na stacjach sieciowych to nie zaplacisz karta... a kazde tankowanie kosztuje czas

Co wiecej - nastepne auto wymyslilem sobie na LPG. Czemu? Bo wersja z Dieslem jest 2-3 razy drozsza... (po prostu benzyny sciaga sie z USA a diesle z EU)

Napisano

> diesel nie wygląda tak różowo... choć trzeba uczciwie przyznać,

> że spalania nie ma co porównywać

dlatego tego argumentu nie uzylem...

Napisano

> Policzyłeś ile lat musis jeździć, żeby Ci się koszta wstępne zwróciły

> ?

zakłądasz ze mowimy o nowych autach.

koszt zakupu benzyny + załozenia lpg w autoryzowanym aso bedzie podobny jak kupno w tej samej konfiguracji wyposazenia diesla lub nawet zakup diesla bedzie wyzszy niz dołozenie do pb instalki lpg, ale niech bedzie ze obie konfiguracji wyjda podobnie, to tak czy siak juz w momencie pokonania pierwszych km pb=lpg bedzie tansze niz ON.

zgodze sie co do jednego, ze diesel bedzie mocniejszy-owszem, ale tak czy siak ile razy jezdzi sie po całkowitej bombie autem aby ta moc wykorzystac?

Napisano

> Wiec dla mnie auto z

> ale nie wszyscy uzytkownicy aut z LPG sa dostawcami,kurierami

tez nie jestem a robie od 500 do 1000km tygodniowo niewiem.gif

> zwłaszcza w jeżdzie miejskiej

tylko jest jeden myk... moje 1,5 tonowe auto w jezdzie miejskiej pali jakies 6 litrow a kiedy trzeba to niezle zapierdziela i genialnie jezdzi w trasie...

poza tym uzywasz argumentu, ktory zanegowales wczesniej. Nie kazdy jezdzi tylko i wylacznie po miescie zlosnik.gif Co wiecej. Przy jezdzie miejskiej zdecydowanie czesciej tankujesz.

Napisano

> A gdzie teraz masz zapas?

u mnie w aucie np. zlosnik.gif za to nie miałem korka zamykanego na kluczyk hehe.gifzlosnik.gif

Poza tym skrzywienie felgi i przebicie opony w wypadku sprayów = wołanie assistance na pomoc zlosnik.gif, jedyny plus, że dają kompresor z manometrem, to można oszczędzić na zakupie tego drugiego zlosnik.gif

Napisano

> tez nie jestem a robie od 500 do 1000km tygodniowo

a ja napisałem,że część kierowców nie potrzebuje zasięgu 1000km na 1 tankowaniu.dla mnie tankowanie raz w tygodniu nie jest stratą czasu,która jakoś rozwalała by mi plan tygodnia zlosnik.gif

> tylko jest jeden myk... moje 1,5 tonowe auto w jezdzie miejskiej pali

> jakies 6 litrow a kiedy trzeba to niezle zapierdziela i

> genialnie jezdzi w trasie...

moje też genialnie jeżdzi w trasie ,ale do miasta niestety się nie nadaje no.gifw warunkach miejskich niestety objeżdza go każda benzyna no.gif

Napisano

> Nie jadam masła, ani margaryny.

> I uwielbiam, jak ktoś rzuca tak konkretne argumenty jak Ty...

> Słucham następnych merytorycznych argumentów w tej dyskusji :-)

Jak można komuś zarzucać brak argumentów, gdy samemu ucieka się do obrażania i głoszenia herezji screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Bo nie mam zapasu, bo zasięg jest śmiesznie niski, bo nie ma

> sensownego wskaźnika paliwa, bo psuje mi się linia zderzaka,

> albo po prostu - bo nie.

> Wiesz - św. spokój.

Za polowe oszczednosci na paliwie chetnie te niedogodnosci zniose i nie bede plakal 270751858-jezyk.gif

Ps: Panowie, piszcie na temat prosze !

Napisano

> Nie jadam masła, ani margaryny.

> I uwielbiam, jak ktoś rzuca tak konkretne argumenty jak Ty...

> Słucham następnych merytorycznych argumentów w tej dyskusji :-)

ja juz sie takim "mądralom" jak Ty na tym forum tyle nagadałem o gazie i jego wadach i zaletach, ze jak czytam takie dyrdymały jakie prawisz to mnie k...ca bierze. nie licz ze podejme rekawice i teraz Ciebie bede edukował co do instalki gazowej. weź sie chłopie w garść, zmuś do czytania pokkryewnych wątków i do wyciągania z nich wnioskow, a rozwiazanie samo przyjdzie.

Napisano

> nie licz ze podejme

> rekawice i teraz Ciebie bede edukował co do instalki gazowej.

> weź sie chłopie w garść, zmuś do czytania pokkryewnych wątków i

> do wyciągania z nich wnioskow, a rozwiazanie samo przyjdzie.

Hmmm...

Ale bierzesz pod uwagę, że ktoś MOŻE mieć inne zdanie niż Ty ?

Nie wiedzieć czemu dla gaziarzy elpidżi jest JEDYNIE słusznym paliwem, a każde inne to "twój wróg"

Już tylko centymetry dzielą znaczną część gaziarzy od ułożenia 10 linijek, których pierwsza brzmieć będzie (na obraz i podobieństwo) "Nie będziesz miał paliw cudzych przede mną"...

Jak zauważył Liwiusz -> poślady luz.

Ja przedstawiam swój pkt widzenia, który jasno objaśniłem w założeniach wstępnych.

Jak ktoś patrzy na moją wypowiedź przez pryzmat swojego auta, to może mieć zgoła inne wnioski, i ma do tego pełne prawo, co nie zmienia faktu, że takie samo prawo mam i ja :-)

Z mojej strony no offence.

Aha, masło kupuję, a i owszem (ś)fińskie, jak teściowa zjeżdża na wizytację - lubi, a ja nie mam serca kobicie odmawiać :-)

Napisano
  • Autor

Tak nie smialo chcialem zauwazyc, ze watek zboczyl z pierwotnego tematu, ktorym w cale nie bylo porownywanie ON z lpg...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.