Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Badanie techniczne w Automobilklubie

Featured Replies

Napisano

Piątek trzynastego... grinser006.gif

Z tego co pamiętałem auto kupowałem pod koniec listopada i tak co roku robiłem badanie techniczne. Pod koniec listopada, czyli mam jeszcze sporo czasu. Jednak korzystając z wolnej chwili patrze dzisiaj w dowód rejestracyjny, a tu icon_eek.gif kolejne badanie 13.11.2009 piesc.gif Tak, racja w tamtym roku robiłem przed wyjazdem i mi się ten czas nieco skrócił... sciana.gif

Sprawa się trochę skomplikowała. Piątek, godzina 19. Kto mi teraz przegląd zrobi. Szybkie zerknięcie w internet - automobilkub wielkopolski w Poznaniu pracuje do 22.00 no to rura - tam mi porządnie auto przetrzepią - pomyślałem. Po ostatnich badaniach gdzie praktycznie przyjeżdżałem tylko po pieczątkę, innym razem bez papierów na LPG i nigdy nikt zastrzeżeń nie miał obiecałem sobie, że tym razem przypilnuję diagnostę aby mi dobrze auto sprawdził. OK super dojechałem, wchodzę do biura, mówię przegląd chciałem, sprawdzenie dokumentów. Pan diagnosta od razu poprosił dokumenty LPG - nie ma sprawy jestem przygotowany na wszystko. Poproszono mnie o wjazd co szybciutko uczyniłem. Pan do mnie podchodzi i zaskoczył mnie pierwszy raz. Gdzie naklejka z numerem rej. na szybie icon_eek.gif

3 lata temu jak rejestrowałem z pośpiechu naklejkę wrzuciłem do schowka i przez ten okres diagności, nie mówiąc już o policjantach, którzy mnie kontrolowali nigdy nie zwrócili mi na to uwagi. Wywinąłem się z tego jakoś, pokazałem nalepkę i jedziemy na światła. Do ksenonów żadnych zastrzeżeń claps.gifIThankYou.gif Wszystkie pozycyjne, kierunki - git. Jedziemy na rolki. Hamulce - może byc ok.gif Podnosimy do góry. Proszę pokręcic szybko kierownica w lewo i prawo. Nagle słyszę - O JEZUUUUUUUU... yikes.gif Końcówka drążka do wymiany. icon_eek.gifoslabiony.gif

Pan diagnosta krótki skwitował - nie mamy o czym rozmawiac, do widzenia icon_eek.gif (krzyknął jeszcze do biura "HENIEEEEEK" i pokiwał głową w jednoznaczny sposób)

Stałem jak widły w gnoju, więc postanowił się nade mną zlitowac i jechał dalej z badaniem. Tym razem spaliny. Zapytał czy na gazie teraz chodzi, włożył czujnik i tym razem kazał zgasic silnik i zaprosił do biura w międzyczasie pod nosem mrucząc, że normy przekroczone.

Na moje pytanie czy nie przeszedł przeglądu (wiem głupie pytanie zlosnik.gif) odpowiedział bardzo poirytowany, że jeszcze jedno słowo i zabiera dowód... smirk.gif

Podsumowując. Od jutra nie mam czym jeździc zlosnik.gif

Zawsze marzył mi się przegląd z prawdziwego zdarzenia, na którym sprawdzą mi wszystkie punkty bezpieczeństwa. Jednak nie przypuszczałem, że moje auto - wprawdzie 12-to letnie ale z przebiegiem 130kkm, które nie sprawiało ŻADNYCH problemów z jazdą i (jak mi się wydawało) jest bezpieczne, w które włożyłem mnóstwo pieniędzy w bardzo dobre części, może nie przejśc przeglądu, patrząc na to co jeździ na ulicach. icon_rolleyes.gif

Na koniec chciałem pogratulowac Automobilklubowi WLKP w Poznaniu za profesjonalizm jakim się wykazali. Życzę Wam i sobie, aby tylko takie SKP były w Polsce claps.giftrophy.gifwinner.gif

Napisano

> Piątek trzynastego...

No i po co dzisiaj jechałeś? grinser006.gif

Ale na serio to podejście słuszne choć niekorzystne dla ciebie ok.gif

Napisano
  • Autor

> No i po co dzisiaj jechałeś?

bo miałem do dziś termin mlot.gif

> Ale na serio to podejście słuszne choć niekorzystne dla ciebie

to fakt ok.gif

Napisano

> Na koniec chciałem pogratulowac Automobilklubowi WLKP w Poznaniu za

> profesjonalizm jakim się wykazali. Życzę Wam i sobie, aby tylko

> takie SKP były w Polsce

ale co w tym jest niezwykłego bo nie rozumiem ?

Jak robie przeglad to zawsze sa te punkty o ktorych piszesz, przeciez sa one wymagane odp przepisami, tym bardziej, ze sie za to placi i to nei malo!

Raz mi diagnosta chcial od razu wbic pieczatke, to dostal ochrzan ode mnie, ze jak tak to ok, ale prosze o zwrot poniesionych kosztow.

BTW. Xenony oryginalne ?

Napisano
  • Autor

> ale co w tym jest niezwykłego bo nie rozumiem ?

to, że ja jeszcze się z tym nie spotkałem, a "kilka" corocznych badań już przechodziłem, rozumiesz? Nigdy ale to nigdy nie sprawdzali mi np. spalin (nie zdarzyło się, abym 2 razy pojechał na tą samą stację)

> BTW. Xenony oryginalne ?

tia. seryjne.

Napisano

> bo miałem do dziś termin

no i ? pojechałbyś jutro na stacje nikt by Ci głowy za to nie urwał wink.gif

W Omie masz fabryczne xenony, że tak na nie zwróciłeś uwagę w wątku? grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> no i ? pojechałbyś jutro na stacje nikt by Ci głowy za to nie urwał

jutro mam inne zajęcia 270751858-jezyk.gif

> W Omie masz fabryczne xenony, że tak na nie zwróciłeś uwagę w wątku?

Fabryczne, ale do tej pory każdy patrzył na nie jak na trędowatego (panie ja nie sprawdzam, a jak trzeba bedzie ustawic?), inni nie chcieli wierzyc, że to seryjne i puszczali pod warunkiem, ze wymontuje to zło z anglika hehe.gif

Napisano

> jutro mam inne zajęcia

no cóż to za sklerozę masz za swoje zlosnik.gif

> Fabryczne, ale do tej pory każdy patrzył na nie jak na trędowatego

> (panie ja nie sprawdzam, a jak trzeba bedzie ustawic?), inni nie

> chcieli wierzyc, że to seryjne i puszczali pod warunkiem, ze

> wymontuje to zło z anglika

mi w aucie też nie chciał regulować, powiedział że śruba stawia za duży opór i On się nie tyka.

Pojechałem do garażu i okazało się, że śruba chodzi leciutko, bez blokad itp - bał się dotknąć, albo złą śrubą chciał kręcić zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> a to diagnosta może zabrać dowód ?

nie wiem czy może, ale uważam, że powinien móc smirk.gif

Napisano

Kilka pytan?

1. Mowiles, ze mowil ze chcial ci zabrac dowod rejestracyjny.

Czy ma prawo?

2. Co teraz masz zrobic? Rozumiem ze wymienic drazek kierwoniczy i poprawic sklad spalin. Przyjezdzasz i bedziesz musial placic jeszcze raz? Czy juz tylko jakas obnizona oplate.

IMHO rozsadnie to jest zooranizowane w Irlandii.

Przyjezdzasz na przeglad. Tam ci auto przetrzepuja. Jesli wszystko jest OK to dostajesz swistek. Jesli nie, to dostajesz liste rzeczy do naprawy. Potem przyjezdzasz na dotestowanie, za ktore placi sie nizsza stawke niz za calkiwity przeglad i tam jest sprawdzane tylko to, co nie przeszlo za pierwszym razem.

W Polsce niestety nie mialem okazji sie przekonac jak to jest, bo zawsze auto przechodzilo przeglad - chociaz tak naprwade w wielu przypadkach nie powinno przejsc.

A to co napisales to ludzie lubia sobie tak mowic.

Ze przyjezdzam na przeglad, place, to chce zeby bylo porzadnie zrobione i wszystko sprawdzone.

Tylko ludzie tak mowia, bo przeglad to nic strasznego.

Ale tak jak u ciebie wyszlo ze ci oblal samochod ktory uwazales ze jest w wysmienitym stanie i dbales o niego, to juz ci sie troche myslenie odmienilo zapewne.

Napisano

Potem przyjezdzasz na dotestowanie, za ktore

> placi sie nizsza stawke niz za calkiwity przeglad i tam jest

> sprawdzane tylko to, co nie przeszlo za pierwszym razem.

Jest tak samo.

Napisano

> to, że ja jeszcze się z tym nie spotkałem, a "kilka" corocznych badań

> już przechodziłem, rozumiesz?

To trzeba bylo stacje zmienic, przeciez za przeglad sie placi i to nie malo.

>Nigdy ale to nigdy nie sprawdzali

> mi np. spalin (nie zdarzyło się, abym 2 razy pojechał na tą samą

> stację)

mi tez czasem nie sprawdzili, ale warto to robic, kiedys okazalo sie ze na LPG nie trzyma mi parametrow, w rezultacie jezdzac tak dalej moglem zalatwic katalizator, koniec koncow okazalo sie, ze reduktor sie skonczyl tongue.gif.

Czasami warto dlatego znac prawde, czasami kosztowna, ale byc przynajmniej swiadomym w jakim stanie jest auto ok.gif

Choc co prawda od tego czasu jak im sie nie chce spr spalin, zaraz po podbiciu DR, prosze o sprawdzenie spalin, bo nie bylo sprawdzane biglaugh.gif, czasem jest zdziwienie, ale robia grinser006.gif. Co prawda od tego czasu nie zdazylo sie, zeby nie bylo ok z LPG, ale jak juz to odrazu bym walil do gazownika na regulacje (a kazdy ma taki analizator) i przynajmniej nie musial przegladu powtarzac.

> tia. seryjne.

to co sie dziwi, ze ok grinser006.gif

Napisano

> No i po co dzisiaj jechałeś?

> Ale na serio to podejście słuszne choć niekorzystne dla ciebie

niekorzystne tylko dla tego, że nie ma przeglądu, poza tym to dobrze, że sprawdzili dokładnie, bo sam autor napisał, że nie wiedział o zużytej końcówce

Napisano

> Jest tak samo.

No ale autor watku pisal co o tym, ze jak diagnosta zauwazyl luzny drazek kierowniczy, to chcial juz zaprzestac dalesze sprawdzanie innych rzeczy.

A w takiej sytuacji chyba jednak powinien wszystko sprawdzic.

PS. Ile sie placi za takie dotestowanie tego co nie przeszlo za pierwszym razem?

Napisano

> niekorzystne tylko dla tego, że nie ma przeglądu, poza tym to dobrze,

> że sprawdzili dokładnie, bo sam autor napisał, że nie wiedział o

> zużytej końcówce

Dziwne bo jak widac to bylo odrazu po podniesieniu auta i przy skrecaniu kierownica. To taki luz powinien byc do wyczucia a do tego opony dostaly za swoje.

Chyba ze luz zrobil sie niedawno.

Napisano
  • Autor

> Kilka pytan?

> 1. Mowiles, ze mowil ze chcial ci zabrac dowod rejestracyjny.

> Czy ma prawo?

tego nie wiem, ale był bardzo przekonywujący w tym co mówił...

> 2. Co teraz masz zrobic?

wg. niego, naprawic i przyjechac jeszcze raz. Jednak jest jeszcze jedna opcja sick.gif

Rozumiem ze wymienic drazek kierwoniczy i

> poprawic sklad spalin. Przyjezdzasz i bedziesz musial placic

> jeszcze raz? Czy juz tylko jakas obnizona oplate.

Na moje szczęście zwrócił mi całośc gotówki

> W Polsce niestety nie mialem okazji sie przekonac jak to jest, bo

> zawsze auto przechodzilo przeglad - chociaz tak naprwade w wielu

> przypadkach nie powinno przejsc.

o to toto

> A to co napisales to ludzie lubia sobie tak mowic.

> Ze przyjezdzam na przeglad, place, to chce zeby bylo porzadnie

> zrobione i wszystko sprawdzone.

> Tylko ludzie tak mowia, bo przeglad to nic strasznego.

> Ale tak jak u ciebie wyszlo ze ci oblal samochod ktory uwazales ze

> jest w wysmienitym stanie i dbales o niego, to juz ci sie troche

> myslenie odmienilo zapewne.

w wyśmienitym to trochę przesada, ale fakt nie brałem pod uwagę opcji, że może nie przejśc(tym bardziej, że 90% moich znajomych chciałoby ode mnie odkupic auto ze względu na stan i fakt jak dbam o samochód). Jak powiem w pracy za co moje auto nie przeszło badania to mnie wyśmieją, bo takich rzeczy w znakomitej większości SKP się nie sprawdza... no.gif

Napisano

> To trzeba bylo stacje zmienic, przeciez za przeglad sie placi i to

> nie malo.

Ja tam wole zeby mi prywatnie sprawdzali w moim warsztacie, a nie w stacji kontroli pojazdow.

Tam sie placi oplate za przeglad i chodzi o to, zeby auto przeszlo ten przeglad - taki powinien byc interes wlasciciela.

> mi tez czasem nie sprawdzili, ale warto to robic, kiedys okazalo sie

> ze na LPG nie trzyma mi parametrow, w rezultacie jezdzac tak

> dalej moglem zalatwic katalizator, koniec koncow okazalo sie, ze

> reduktor sie skonczyl.

(...)

> Co prawda od tego czasu

> nie zdazylo sie, zeby nie bylo ok z LPG, ale jak juz to odrazu

> bym walil do gazownika na regulacje (a kazdy ma taki analizator)

> i przynajmniej nie musial przegladu powtarzac.

> to co sie dziwi, ze ok

Ciekawe czy bys tak samo mowil, jakby twoje auto nie mialo odpowiednich parametrow spalin i nie bardzo byloby co z tym zrobic i nadawaloby sie tylko na zlom.

Napisano
  • Autor

> To trzeba bylo stacje zmienic, przeciez za przeglad sie placi i to

> nie malo.

zmieniałem za każdym razem, aż w końcu trafiłem na tą odpowiednią ok.gif

> to co sie dziwi, ze ok

bo mają 12 lat... zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> No ale autor watku pisal co o tym, ze jak diagnosta zauwazyl luzny

> drazek kierowniczy, to chcial juz zaprzestac dalesze sprawdzanie

> innych rzeczy.

> A w takiej sytuacji chyba jednak powinien wszystko sprawdzic.

zrozumiałem to tak:

1) nie sprawdzamy dalej i nie płacisz

2)sprawdzamy dalej i płacisz 2 razy grinser006.gif

Napisano

> Na koniec chciałem pogratulowac Automobilklubowi WLKP w Poznaniu za

> profesjonalizm jakim się wykazali. Życzę Wam i sobie, aby tylko

> takie SKP były w Polsce

zgiń przepadnij 270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif

Napisano

> Dziwne bo jak widac to bylo odrazu po podniesieniu auta i przy

> skrecaniu kierownica.

u mnie w OSKP nie podnoszą auta, wchodzą do kanału. badanie składa się z: kontroli amorków (wzrokowo i maszynowo), hamulce, światła, luzy zawieszenia i układu kierowniczego - tu nie ma zmiłuj - chcą mi opony ściągnąć z felg biglaugh.gif i spaliny, od dwóch lat jest też sprawdzenie spryskiwacza i wycieraczki szyby przedniej icon_eek.gif

Napisano

> Ja tam wole zeby mi prywatnie sprawdzali w moim warsztacie, a nie w

> stacji kontroli pojazdow.

za darmo ci to w warsztacie sprawdzaja ?

> Tam sie placi oplate za przeglad i chodzi o to, zeby auto przeszlo

> ten przeglad - taki powinien byc interes wlasciciela.

> (...)

> Ciekawe czy bys tak samo mowil, jakby twoje auto nie mialo

> odpowiednich parametrow spalin i nie bardzo byloby co z tym

> zrobic i nadawaloby sie tylko na zlom.

chyba odpowiedz jest prosta icon_eek.gif

Napisano

> a to diagnosta może zabrać dowód ?

ma prawo , mówi o tym art. 59 ustawy o dopuszczeniu pojazdu do ruchu

Art 59 ust 3 i 4

3. Zatrzymany dowód rejestracyjny pojazdu albo pozwolenie czasowe stacja kontroli pojazdów przesyła niezwłocznie organowi, który go wydał w zakresie art. 59 ust pkt 2 i 3

4. W przypadku zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu albo pozwolenia czasowego o którym mowa w ust. 1 pkt lit a,b,c stacja kontroli pojazdów przechowuje je przez okres 3 dni roboczych dla możliwości usunięcia przyczyn zatrzymania a po tym okresie przesyła niezwłocznie organowi, który go wydał

Napisano

> za darmo ci to w warsztacie sprawdzaja ?

Nie za darmo

> chyba odpowiedz jest prosta

Moze nie wyrazilem sie jasno o co mi chodzi...

Duzo czytam na tym forum narzekan ludzi, ze stacje kontroli pojazdow nie sa kompetentne i ze nie sprawdzaja pojazdow rzetelnie, tak jakby wlasciciele sobie tego zyczyli.

Jakby jednak bylo inaczej i sprawdzali by naprawde dokladnie i rzetelnie, to wtedy bylyby marudzenia, ze komus tam przegladu auto nie przeszlo mimo ze bylo w dobrym stanie.

Przyklad idealny to wlasnie ten post.

Autor sam napisal ze chce zeby mu porzadnie sprawdzali, ale zachwycony nie jest ze nie przeszlo bo sie tego nie spodziewal.

Napisano

Quote:


od dwóch lat jest też sprawdzenie spryskiwacza i wycieraczki szyby przedniej


nie ma smiechu, na jednym z badań był VW Passat w kombi którego właściciel z nonszalancja i ironia wypowiadał się o pracy diagnosty który mu auto badał. Diagnosta wyszedł spod auta, po kolei kazał włączać wszystko co elektryczne w aucie. Na koniec piwedział, że auto jest niesprawne bo wycieraczka tylnej szyby nie działa, wystawił kwit i polecił stawić się na kolejne badanie po usunięciu usterki. "Na mordę" właściciela auta co to za porządki itp. pyskówki spokojnie oświadczył, że skoro pojazd jest w cos wyposażony to ma byc to sprawne, jeżeli nie jest to auto jest niesprawne technicznie zlosnik.gifok.gif

część ludzi przyklaskiwała diagnoście bo wozak z paska faktycznie jak cham sie zachowywał, a inni dyskretnie spitalali z autami hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Przyklad idealny to wlasnie ten post.

> Autor sam napisal ze chce zeby mu porzadnie sprawdzali, ale

> zachwycony nie jest ze nie przeszlo bo sie tego nie spodziewal.

Przepraszam z czego mam się cieszyc. Z tego, ze czekają mnie kolejne wydatki? Tym, że od jutra teoretycznie nie mam czym jeździc?

Nie wkładaj mi proszę do ust słów, których nie wypowiedziałem. Rozróżnij tylko element zaskoczenia z brakiem zachwytu.

Napisano

>. Na koniec

> piwedział, że auto jest niesprawne bo wycieraczka tylnej szyby

> nie działa, wystawił kwit i polecił stawić się na kolejne

> badanie po usunięciu usterki.

A to nie jest tak, ze diagnosta ma sprawdzic tylko niektore elementy a inne go nie interesuja.

Przeciez napewno ma jakies wytyczne.

Np jak radio bedzie zepsute to tez samochod nie przejdzie przegladu?

Napisano

> Przepraszam z czego mam się cieszyc. Z tego, ze czekają mnie kolejne

> wydatki? Tym, że od jutra teoretycznie nie mam czym jeździc?

> Nie wkładaj mi proszę do ust słów, których nie wypowiedziałem.

> Rozróżnij tylko element zaskoczenia z brakiem zachwytu.

Alez ja nic zlego w Twoim kierunku nie mowilem.

Tez bym takie samo mial odczucie jak ty.

Tez bym nie byl zachwycony.

Normalne ze spodziewales sie, ze z autem nie bedzie zadnych problemow a tu sie okazalo ze wsumie nic powaznego ale przegladu nie ma.

Ludzie marudza, ze przeglady sa nierzetelne, ale to dlatego bo i tak zawsze im auta te przeglady przechodza.

I taki ktos bedzie potem marudzil, ze mu diagnosta nie sprawdzil spalin i on sobie nie mogl popatrzyc na cyferki.

Ale gdyby diagnosta sprawdzil spaliny i oblal to by byla wielka afera.

Ja ostatnio robilem przeglad i mi auto nieprzeszlo.

Nieprzeszlo dlatego, ze jedna nakretka od kola byla przykrecona odwrotnie (druga strona).

Diagnosta powiedzial, ze tak nie moze byc, bo to grozi odkreceniem sie nakretki i ze prosze przyjechac na dotestowanie w ciagu 30 dni.

Tez zachwycony nie bylem, i dlatego mowie, ze ludzi marudza bo nie wiedza co to sa naprawde restrykcyjne przeglady.

Napisano

tłumaczył tym, że wycieraczka ma wpływ na bezpieczeństwo, bo zapewnia widoczność . Musiał byc pewny, bo klient latał jeszcze do kierownika stacji i nic nie ugrał wink.gif

Napisano
  • Autor

> Tez zachwycony nie bylem, i dlatego mowie, ze ludzi marudza bo nie

> wiedza co to sa naprawde restrykcyjne przeglady.

no dobra - teraz zrozumiałem o co Ci chodzi wink.gif

Już myślałem, że chcesz miec do mnie żal o to, że chciałem miec dobrze sprawdzone auto.

W sumie to gdyby wszystkie stacje tak działały, to ja sobie nie wyobrażam kolejek w warsztatach i w punktach sprzedaży biletów miesięcznych komunikacji miejskiej hehe.gif

Napisano

> A to nie jest tak, ze diagnosta ma sprawdzic tylko niektore elementy

> a inne go nie interesuja.

> Przeciez napewno ma jakies wytyczne.

masz rację - wytyczne wiszą w wielgachnej tablicy zaszklone - przynajmniej tam, gdzie jeżdżę na przeglądy. kiedyś z ciekawości przejrzałem ten spis i oprócz wycieraczek utkwiło mi w pamięci sprawdzenie stanu zamocowania aku oraz pod kątem ew. wycieków elektrolitu itp. uwierz mi - gdyby diagnosta chciał naprawdę rzetelnie punkt po punkcie trzepać każde auto (co zasadniczo robić powinien), to badanie nie trwało by 15 ~ 20 minut, ale pewnie z godzinkę...

Napisano

> A to nie jest tak, ze diagnosta ma sprawdzic tylko niektore elementy

> a inne go nie interesuja.

> Przeciez napewno ma jakies wytyczne.

Co ma sprawdzić reguluje rozporzadzenie MI w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach.

Jest w nim też odpowiedź na poprzednie Twoje pytanie - tak, diagnosta może zatrzymać dowód rejestracyjny gdy stwierdzone usterki stwarzają bezpośrednie zagrożenie ruchu drogowego - par. 12, ust. 2 pkt. 2 powyższego rozporządzenia.

Gdyby diagności sztywno punkt po punkcie je stosowali to podejrzewam że 90% samochodów(i wcale nie wraków) na Polskich drogach miałoby poważne problemy z otrzymaniem pieczatki w dowodzie.

Ja jeżdżę do spoko diagnosty który sprawdza skrupulatnie rzeczy które są istotne, za to nie przyczepia się do pierdół i jeśli usterka nie jest duża/groźna to podbija wskazując co mam naprawić, myśle że takie podejście jest ok.gif

Ostatnie badanie które robiłem obejmowało jedynie test oświetlenia, hamulców, zawieszenia, spaliny(o dziwo asterix zmieścił się w normach pomimo tego że nie mam katalizatora), "organoleptyczne" oględziny(chodził na około i pod spodem, oglądał, szarpał, stukał, itp.) oraz sprawdzenie danych z DR (nr nadwozia itp.).

Okazało się że słabo trzyma mi ręczny w jednym kole, ale pieczątke dostałem, tylko z zastrzeżeniem żebym sobie to naprawił, co z resztą na nastepny dzień zrobiłem.

Napisano

> masz rację - wytyczne wiszą w wielgachnej tablicy zaszklone -

> przynajmniej tam, gdzie jeżdżę na przeglądy. kiedyś z ciekawości

> przejrzałem ten spis i oprócz wycieraczek utkwiło mi w pamięci

> sprawdzenie stanu zamocowania aku oraz pod kątem ew. wycieków

> elektrolitu itp. uwierz mi - gdyby diagnosta chciał naprawdę

> rzetelnie punkt po punkcie trzepać każde auto (co zasadniczo

> robić powinien), to badanie nie trwało by 15 ~ 20 minut, ale

> pewnie z godzinkę...

Strzele moj staly tekst:

"U mnie w Irlandii ..." tez sa dokladne wytyczne, i diagnosta sprawdza raczej wszystko co na nich jest. Kolega Swiko ktory wlasnie pracuje jako diagnosta potwierdzal, ze raczej male rzeczy uchodzi plazem...

Np na wytycznych powodem do oblania przegladu sa np:

- zbytnio wytarta guma na pedale hamulca

- zle zamocowanie akumulatora

- zle ustawione spryskiwcze

- brak podswietlenia predkosciomierza

- pojawienie sie na przegladzie z zalozonymi kolpakami zaslaniajacymi sruby od kol.

Ale tez sa rzeczy ktorych sie nie sprawdza, np:

- glosnosc wydechu.

- tylna wycieraczka

- przyciemnione szyby

- przednia szyba moze byc troche popekana (sa limity)

- tylne swiatlo przeciwmgloe i swiatlo cofania

- opony wystarczy zeby mial 1.6mm bieznika w swoich srodkowych 3/4 powierzchni. Na kantach moga byc zuzyte do konca.

Napisano

> Co ma sprawdzić reguluje rozporzadzenie MI w sprawie zakresu i

> sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów

> dokumentów stosowanych przy tych badaniach.

A dzieki. przejrze sobie.

> Gdyby diagności sztywno punkt po punkcie je stosowali to podejrzewam

> że 90% samochodów(i wcale nie wraków) na Polskich drogach

> miałoby poważne problemy z otrzymaniem pieczatki w dowodzie.

Tez tak mysle. I taksamo mysle, ze ten odsetek wsrod samochodow kacikowiczow ktorzy wypisuja, ze przeglady powinny byc bardziej restrykcyjne, bylby bardzo podobny - pewnie wlasnie kolo 90%

> Ja jeżdżę do spoko diagnosty który sprawdza skrupulatnie rzeczy które

> są istotne, za to nie przyczepia się do pierdół i jeśli usterka

> nie jest duża/groźna to podbija wskazując co mam naprawić, myśle

> że takie podejście jest

Niby tak.

> Ostatnie badanie które robiłem obejmowało jedynie test oświetlenia,

> hamulców, zawieszenia, spaliny(o dziwo asterix zmieścił się w

> normach pomimo tego że nie mam katalizatora),

jestes jus ktoras osoba ktora to pisze. Wsumie tylko sie cieszyc.

> "organoleptyczne"

> oględziny(chodził na około i pod spodem, oglądał, szarpał,

> stukał, itp.) oraz sprawdzenie danych z DR (nr nadwozia itp.).

> Okazało się że słabo trzyma mi ręczny w jednym kole, ale pieczątke

> dostałem, tylko z zastrzeżeniem żebym sobie to naprawił, co z

> resztą na nastepny dzień zrobiłem.

No wlasnie. Ty zrobiles. Ale 99% innych kierowcow olalo by sprawe.

A nietrzymajacy dobrze reczny, to IMHO dosc powazna sprawa.

Napisano

> A nietrzymajacy dobrze reczny, to IMHO dosc powazna sprawa.

Ręczny w zimie to podstawa, ale nie demonizowałbym za bardzo, do funkcji postojowej używam bardzo rzadko i do tego wystarczyłoby to co było, jedno koło trzymało na tyle mocno że auta nie dało się przesunąć ani nie staczało się nawet ze stromej góry.

Napisano

> Ręczny w zimie to podstawa, ale nie demonizowałbym za bardzo, do

> funkcji postojowej używam bardzo rzadko i do tego wystarczyłoby

> to co było, jedno koło trzymało na tyle mocno że auta nie dało

> się przesunąć ani nie staczało się nawet ze stromej góry.

...hamulec ręczny to nie tylko hamulec postojowy, ale przede wszystkim hamulec AWARYJNY...

Napisano

> ...hamulec ręczny to nie tylko hamulec postojowy, ale przede

> wszystkim hamulec AWARYJNY...

Niby tak, ale generalnie to przereklamowany "diwajs" smirk.gif

W jedynej sytuacji gdy był mi potrzebny w postaci "awaryjnej" - strzelił przewód hamulcowy(tak a propo sąsiedniego wątku, w pożyczonym aucie) i chwilę po tym gdy uciekł cały płyn straciłem "normalne" hamulce, to akurat nie działał hehe.gif Doturlałem się kilkanaście kilometrów(fakt faktem że w nocy przy minimalnym ruchu) do garażu zupełnie bez hamulców, zatrzymując się po drodze na światłach, itp. korzystałem jedynie z biegów, więc jego awaryjna funkcja jakoś mnie nie przekonuje - przy wyższych prędkościach i tak niewiele by pomógł a przy niskich wystarczają biegi.

Napisano

> jest w cos wyposażony to ma byc to sprawne, jeżeli nie jest to

> auto jest niesprawne technicznie

No to ze mna by cieć troszke popłynął clown.gif Akurat tego w swietle ustawy nie ma prawa sprawdzac idea.gif Niech daje kwit, ze nie dopusci do ruch z tego powodu, potem odwołanie do SKO, a na dokladke zwrot kasy za wyjamen auta - prowadze DG 300km od miejsca zameldowania i musze dojezdzac smirk.gif

M.

Napisano

> u mnie w OSKP nie podnoszą auta, wchodzą do kanału. badanie składa

> się z: kontroli amorków (wzrokowo i maszynowo), hamulce,

> światła, luzy zawieszenia i układu kierowniczego - tu nie ma

> zmiłuj - chcą mi opony ściągnąć z felg i spaliny, od dwóch lat

> jest też sprawdzenie spryskiwacza i wycieraczki szyby przedniej

Mój diagnosta sprawdza pokolei heble, w tym ręczny, amorki zawieszenie na szarpakach, klakson, światła pozycyjne, mijania drogowe, pozycyjne tył, wsteczne, pmg tył, jak mu pokażę jak to dzienne też biglaugh.gif kierunki, wycieraczka przód ze spryskiwaczem, wycieraczka tył ze spryskiwaczem, oznaki korozji pod autem.

W przypadku kiedy coś wykazuje trochę niewłaściwe działanie przezywa na mnie i każe mi to poprawić w ciągu kilku dni, bo mnie znajdzie i do dupy nakopie biglaugh.gif

Natomiast nigdy nie zdarzyło mi się, żeby coś nie działało poważnie (czyt. w sposób zagrażający bezpieczeństwu ruchu), w tym roku jak zobaczył wynik z hamulców to się nawet słowem nie odezwał, ale widać było że się zastanawiał, chyba nigdy nie widział Uno z takimi heblami biglaugh.gif

Napisano

> Nie za darmo

> Moze nie wyrazilem sie jasno o co mi chodzi...

> Duzo czytam na tym forum narzekan ludzi, ze stacje kontroli pojazdow

> nie sa kompetentne i ze nie sprawdzaja pojazdow rzetelnie, tak

> jakby wlasciciele sobie tego zyczyli.

> Jakby jednak bylo inaczej i sprawdzali by naprawde dokladnie i

> rzetelnie, to wtedy bylyby marudzenia, ze komus tam przegladu

> auto nie przeszlo mimo ze bylo w dobrym stanie.

> Przyklad idealny to wlasnie ten post.

> Autor sam napisal ze chce zeby mu porzadnie sprawdzali, ale

> zachwycony nie jest ze nie przeszlo bo sie tego nie spodziewal.

Tak ale przynajmniej wie w jakim stanie jest jego samochod, czasem taka diagnoza potrafi uniknac duzo wiekszych kosztow czy problemow na drodze.

A to ze nie jest zadowolony z wynikow to chyba normalne, ze nikt nie lubi sie dowiadywac o dodatkowych kosztach tongue.gif

Napisano

> ...hamulec ręczny to nie tylko hamulec postojowy, ale przede

> wszystkim hamulec AWARYJNY...

A to jest pociąg czy samochód? zlosnik.gif

W samochodzie jest hamulec pomocniczy ok.gif

Napisano

> Na moje pytanie czy nie przeszedł przeglądu (wiem głupie pytanie )

> odpowiedział bardzo poirytowany, że jeszcze jedno słowo i

> zabiera dowód...

Jak to zabiera dowód? hahaha.gif Trzeba było powiedziec ze Ty w zamian mu zabierzesz dowód osobisty. I klucze do domu.

Napisano

> bo takich rzeczy w znakomitej

> większości SKP się nie sprawdza...

Potem czytamy o ludziach którzy zginęli w wypadku spowodowanym przez stan techniczny pojazdu.

Napisano

> - zle ustawione spryskiwcze

Ale to muszą nie trafiać na szybę w ogóle smile.gif .

> - pojawienie sie na przegladzie z zalozonymi kolpakami zaslaniajacymi

> sruby od kol.

Jeżeli do ich zdjęcia nie potrzeba żadnego narzędzia poza powiedzmy śrubokrętem, a samochód przechodzi wszystko inne to je ściągamy i gra. Zdarzają się czasami jednak wynalazki jak np. Renault ze swoimi magicznymi śrubami od pokrywek w kołpakach. Wówczas wołam delikwenta i prosze o wygrzebanie mi do nich klucza, jednak bywają ludzie bardzo zaskoczeni obecnością czegoś takiego na kołach smile.gif. Wtedy też walę standardową śpiewkę o tym że mogą mieć niewesołą minę jak okaże się że w środku nocy złapali kapcia smile.gif .

> Ale tez sa rzeczy ktorych sie nie sprawdza, np:

> - glosnosc wydechu.

> - przyciemnione szyby

> - tylne swiatlo przeciwmgloe i swiatlo cofania

RSA proponowała regulacje w tym temacie, ale nie wiem jak to się skończyło - okaże się dopiero z początkiem przyszłego roku.

Napisano

Ja dziś byłem na przeglądzie. Pojechałem tam gdzie zawsze bo sprawdzają dokładnie ale jak coś drobnego jest nie tak to każą naprawić i podbija. Jeździłem tam poprzednim CC i obecnym też. Diagnosta bardzo ok. Ale dziś sobota i nie pracuje diagnosta. Miałem badania do przyszłej niedzieli ale zdecydowałem się na wyprawę na inna stację. Podobno oni najlepiej sprawdzają itp. Sam przejechałem całą ścieżkę nie sprawdził spalin no i niby za słabe mam tylne hamulce (rok temu założony nowy cały tył). Przód brzytwa bo w wakacje nowe wszystko. Zawieszenie też ok bo nowe tylko diagnosta zdziwiony i pytał co jest że tak nisko siedzi to CC grinser006.gif. Pieczątkę dostałem ale więcej tam nie pojadę bo wcale nie był to super przegląd!

Napisano

> RSA proponowała regulacje w tym temacie, ale nie wiem jak to się

> skończyło - okaże się dopiero z początkiem przyszłego roku.

No z tego co slyszalem, to ma to wejsc w zycie.

I jeszcze do tego dochodza przeglady coroczne dla aut powyzej 10 lat.

Napisano

> Ja ostatnio robilem przeglad i mi auto nieprzeszlo.

> Nieprzeszlo dlatego, ze jedna nakretka od kola byla przykrecona

> odwrotnie (druga strona).

> Diagnosta powiedzial, ze tak nie moze byc, bo to grozi odkreceniem

> sie nakretki i ze prosze przyjechac na dotestowanie w ciagu 30

> dni.

a nie chciałem wierzyć, gdy ktoś na forum twierdził, że niektóre nacje to techniczni dyletanci...

dotestowanie w ciągu 30.dni za coś, co można zrobić w 1 minutę screwy.gif

Napisano

> a nie chciałem wierzyć, gdy ktoś na forum twierdził, że niektóre

> nacje to techniczni dyletanci...

> dotestowanie w ciągu 30.dni za coś, co można zrobić w 1 minutę

Wiesz to nie o to chodzi. Takie sa przepisy, ze na dotestowanie zawsze jest 30 dni, bez wzgledu na przyczyne.

Jednak tak naprawde, to mogl poczekac ta minuta az przekrece srube odwrotnie. Jednak stwierdzil, ze teraz nie da rady bo jestem ostatnim klientem i juz zamykaja.

Najwczesniej jutro.

Napisano

> No to ze mna by cieć troszke popłynął

jak zwykle kozak ok.gifhehe.gif

> Akurat tego w swietle ustawy nie ma prawa sprawdzac

nie wiem jaką ustawę masz na myśli

skup się raczej na odpowiednim rozporządzeniu ok.gif

> Niech daje kwit, ze nie dopusci do ruch

> z tego powodu,

oczywiście ok.gif

Załącznik nr 1 do Rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania

badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów przy tym stosowanych

Quote:

p. 8. "Nadwozie i osprzęt"

8.1.10 "Wycieraczki i spryskiwacze"

Sposób przeprowadzenia badania: Oględziny i sprawdzenie działania.

Podstawowe kryteria uznania stanu technicznego za niezadowalający:

1. Brak wycieraczek lub nie działające.

2. Brak spryskiwaczy lub nie działające.


taka podstawa prawna na kwitku by Ci wystarczyła, żebyś to Ty "popłynął"?

> potem odwołanie do SKO, a na dokladke zwrot kasy

> za wyjamen auta - prowadze DG 300km od miejsca zameldowania i

> musze dojezdzac

taaaaa... ośmieszyłbyś się w ciemno, czy upewnił wcześniej, że nie masz racji?

nie dziwi mnie, że diagności wyciągają takie "pierdołki" żeby uwalić

cwaniaczków, takich przykładowo jak opisany przez r1sendera ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.