Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka starym ale jarym autem a wysokosc odszkodowania.

Featured Replies

Napisano

Miałem sobie ładnego Cvc 4 gen z 91r którego wyremontowałem, dbałem

i używałem jedynie okazjonalnie jako 2 gie.

Niestety, inny kierowca zmieniając pas zepchnął mnie na chodnik.

Szkloda likwidowana z OC sprawcy no i bardzo slabo mi to wycenili.

Oczywiście szkoda całkowita, no bo jak mogłoby być inaczej, ale wydaje mi się, że wartośc mojego auta przed zdarzeniem została znacznie zaniżona! Proponuja mi 2500PLN brutto! No i co ja mam za to zrobić? Ledwo na malowanie wystarczy bo już o częściach nie wspomnę. Nie mówię, że chcę 6000PLN ale 3,5-4k PLN spokojnie by wystarczyło.

Kto zna takie autka wie ile trzeba kasy, pracy i serca wsadzić aby wyglądały i jeżdziły. I tu pojawia się mały problem, bo ubezpieczyciel na wszystko chce faktury. Tylko skąd pytam, skoro masa roboty była robiona samemu a graty kupowane jako używki. Ofc jakies tam paragony mam, a co najważniejsze mam rachunki za remont silnika. Przedstawiłem im to w TU ale jak wdać bez wiekszego rezultatu.

Pytanie: co zrobić, żeby ubezpieczyciel zobaczył iż wartośc konkretnie mojego auta jest znacznie większa niż jakiegoś pordzewiałego 4g z padajcym 1,3? Postawic jeden obok drugiego i palcem pokazywac czym się różni, co zostało dołożone i ile kosztuje? Czy może wziąć niezależnego rzeczoznawcę i jemu to wszystko pokazywać i tłumaczyć?

W razie co jak pisać odwołanie, w jakim terminie?

Za jakąkolwiek pomoc będę mega wdzięczny bo chcę dalej robić auto... nie jest aż na tyle zniszczone, żeby nie udało się odratować!

Dzieki za uwage.

Napisano

Miałem taką sytuację z AC. Wartość auta 4,5tys zł naprawa 3000 zł.-szkoda całkowita. Wypłacili mi różnicę pomiędzy wartością wraku a wyceną szkody. Naprawiłem auto i jeszcze mi zostało. ubezpieczenie miałem w Generalli.

Napisano

Uwazam, ze najlepszym wyjsciem bezdzie oddanie do zaufanego warsztatu na naprawe bezgotowkowa ok.gif

BTW. Akurat jechalem jakis czas temu wracajac z roboty to widzialem to, co pokazuje dodane przez Ciebie zdjecie. I powiem szczerze, ze myslalem, ze jechales Nowym Swiatem i Cie na zakrecie wynioslo clown.gif

Napisano

> Miałem taką sytuację z AC. Wartość auta 4,5tys zł naprawa 3000

> zł.-szkoda całkowita. Wypłacili mi różnicę pomiędzy wartością

> wraku a wyceną szkody. Naprawiłem auto i jeszcze mi zostało.

> ubezpieczenie miałem w Generalli.

czy w Generali po naprawie samochodu mogłeś ponownie "doubezpieczyć" do wartości sprzed zdrzenia?

Napisano

> ubezpieczyciel na wszystko chce faktury. Tylko skąd pytam,

> skoro masa roboty była robiona samemu a graty kupowane jako

> używki.

Dlatego 2500 zł ma Ci wystarczyć na używane części, poskładanie tego do kupy i nowy lakier. Sądzę, że blacharz/lakiernik weźmie 1500, za używane graty zapłacisz jakieś 600-700 zł i jeszcze zostanie kilka stów na pocieszenie.

Nie wiem, nie widziałem auta dokładnie i tylko strzelam przybliżone sumy, ale skoro nie masz faktur na zakup uszkodzonych części, to dla ubezpieczalni jest to stary parch pełnoletni.

Napisano

> czy w Generali po naprawie samochodu mogłeś ponownie "doubezpieczyć"

> do wartości sprzed zdrzenia?

Nie, nie mogłem. W przypadku szkody całkowitej polisa całkowicie wygasa. Za to po naprawie ubezpieczyłem u nich jeszcze raz.

Napisano

> Nie, nie mogłem. W przypadku szkody całkowitej polisa całkowicie

> wygasa. Za to po naprawie ubezpieczyłem u nich jeszcze raz.

pytam bo w podobnym przypadku w PZU mimo szkody całkowitej i wypłaty "utraty wartości" auta, wystarczyło dopłacić po naprawie do AC i polisa była ważna dalej na warunkach z umowy podpisanej wczesniej waytogo.gif

Teraz jedno auto mam w Generali właśnie, dlatego byłem ciekaw.

Napisano

> Jak pieniądze nie starczaja,to mozna oddać na naprawę bezgotówkowa.

Nie da się. Jak wycena jest poniżej kosztów naprawy to żaden warsztat sie nie podejmie naprawy bezgotówkowo, bo nie dostanie całej kasy.

Napisano

> ubezpieczyciel na wszystko chce faktury. Tylko skąd

W Generali przy szkodzie całkowitej nie chcieli żadnych faktur, bo tylko wypłacili różnice wartości wrak-koszty naprawy, i na tym zakończyli likwidację szkody. Co ja zrobię z odszkodowaniem w przypadku szkody całkowitej nie ma znaczenia (dla Generali).

Napisano

> Nie da się. Jak wycena jest poniżej kosztów naprawy to żaden warsztat

> sie nie podejmie naprawy bezgotówkowo, bo nie dostanie całej

> kasy.

Da się.

Warsztat przygotowuje swój kosztorys naprawy.

Oględziny rzeczoznawcy z firmy ubezpieczeniowej, wykonywane na parkingu mają dla mnie wartość opałową* grinser006.gif

*Wynikami takich oględzin można często co najwyżej napalić w piecu. W przypadku "większych" kolizji część uszkodzeń i sposób ich naprawy można zdiagnozować w warsztacie, po demontażu poszczególnych elementów.

Napisano

mam poobny problem z autem o 6 lat mlodszym. - koszty naprawy ca. 5kzl, ubezpieczyciel - Generali- daje 1300 i mowi zebym na szrocie kupowal czesci i malowal pedzlem. sick.gif

Napisano

Powoli, powoli. W przypadku szkody NIE całkowitej wizyt rzeczoznawcy może byc kilka, bo tak jak piszesz-im dalej w las tym więcej drzew. Ale jak już przy pierwszych oględzinach rzeczoznawca ocenia na szkodę całkowitą, to co chcesz naprawiać bezgotówkowo?

Napisano

> Powoli, powoli. W przypadku szkody NIE całkowitej wizyt rzeczoznawcy

> może byc kilka, bo tak jak piszesz-im dalej w las tym więcej

> drzew. Ale jak już przy pierwszych oględzinach rzeczoznawca

> ocenia na szkodę całkowitą, to co chcesz naprawiać bezgotówkowo?

Oczywiście, szkoda całkowita jest pierwszą próbą spuszczenia klienta "na drzewo".

Jak widać na wyżej załączonym obrazku za zaproponowaną kwotę nie można przywrócić auta do stanu sprzed wypadku, a trudno tu mówić o naprawie przewyższającej wartość pojazdu...

EDIT: żeby nie być gołosłownym - 2 lata temu znajomemu zaproponowano szkodę całkowitą (pojazd był wówczas 5-letni). Znajomy nie chciał rozstawać się ze sprawdzonym autem, na zakup nowego go nie było stać, więc po wizycie w warsztacie (za moją namową) okazało się że auto da się bez problemu naprawić bezgotówkowo. Warsztat był częścią sieci naprawczej ubezpieczyciela waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Oczywiście, szkoda całkowita jest pierwszą próbą spuszczenia klienta

> "na drzewo".

> Jak widać na wyżej załączonym obrazku za zaproponowaną kwotę nie

> można przywrócić auta do stanu sprzed wypadku, a trudno tu mówić

....

Rzeczoznawca z HDI ( TU sprawcy) ma świadomośc ile wyniesie naprawa auta dlatego dał szkode całkowitą. Dla nich tak jest łatwiej. Własnie odczytalem pismo od nich, że wg jakiś tam cenników moje auto warte było 2800PLN przed szkodą a to co z niego zostało warte jest teraz 350PLN! Teraz rozchodzi sie głównie o to, żeby podnieść wartośc auta przed szkoda do np 5000PLN! A jeśli to nie poskutkuje to wtedy będę ich straszyl wycenami a ASO...

Napisano

> EDIT: żeby nie być gołosłownym - 2 lata temu znajomemu zaproponowano

> szkodę całkowitą (pojazd był wówczas 5-letni). Znajomy nie

> chciał rozstawać się ze sprawdzonym autem, na zakup nowego go

> nie było stać, więc po wizycie w warsztacie (za moją namową)

> okazało się że auto da się bez problemu naprawić bezgotówkowo.

> Warsztat był częścią sieci naprawczej ubezpieczyciela

Czyli na 99% robili na najtańszych zamiennikach sick.gif

Napisano

> podnieść wartośc auta przed szkoda do np 5000PLN! A jeśli to nie

> poskutkuje to wtedy będę ich straszyl wycenami a ASO...

Mi nowsza generacje Civica wycenili na 4500zl przed szkoda, a auto bylo w stanie idealnym. Niestety te auta nie nadaja sie do "celow odszkodowawaczych". Bez opinii niezaleznego rzeczoznawcy nic nie zdzialasz.

Napisano
  • Autor

> Mi nowsza generacje Civica wycenili na 4500zl przed szkoda, a auto

> bylo w stanie idealnym. Niestety te auta nie nadaja sie do

> "celow odszkodowawaczych". Bez opinii niezaleznego rzeczoznawcy

> nic nie zdzialasz.

A co mi da takowa opinia na tym etapie? (prócz tego że będe lżejszy o pare PLZ za nią) zlosnik.gif

Napisano

> ....

> Teraz rozchodzi sie głównie o to, żeby

> podnieść wartośc auta przed szkoda do np 5000PLN!

W ktoryms TU wyczytalem, ze w takim przypadku (starego, a doinwestowanego auta) mozna im przedstawic faktury na ostatnio wymienione czesci i na tej podstawie podniesc wycene.

Nie pamietam tylko, czy nie bylo tam jakiegos ograniczenia w postaci widelek %.

Napisano

> A co mi da takowa opinia na tym etapie? (prócz tego że będe lżejszy o

> pare PLZ za nią)

A jak w inny sposób udowodnisz, że auto jest warte tyle ile uważasz skoro nie masz faktur. Opinia rzeczoznawcy uwzględni także twój wkład pracy.

Napisano

Tera powiem ja :-)

Nie chce mi się pisać oddzielnie i wgniatać w glebę poszczególnych głupotopiszców, więc zbiorczo:

1. Szkoda całkowita z OC następuje wtedy, gdy wartość naprawy przekracza wartość pojazdu z dnia zdarzenia.

Nie "50%", nie "70%" - 100% wartości pojazdu z dnia szkody.

Zawyżanie kosztów naprawy "bo ja postraszę ich, że wezmę rachunki z ASO" itp bzdury są bez sensu i działają w drugą stronę - podnoszą wartość naprawy i działają na korzyść ubezpieczyciela - ubezpieczyciel NIE wypłaci nawet złotówki powyżej wyceny i żeby się krzykacz zfajdał w majtalony z wysiłku - NIC nie wskóra. Prawo stoi tu za ubezpieczycielem.

2. Można zatem pójść w drugą stronę - znaleźć warsztat, który zrobi własną kalkulację, która zmieści się "pod kreską", czyli poniżej wartości auta z dnia zdarzenia - wówczas w oparciu o ten kosztorys można wyrwać od ubezpieczyciela kasę na naprawę.

3. Można iść w trzecią stronę - próbować podnieść wartość pojazdu z dnia szkody.

Jeżeli wartość pojazdu jest 2500 brutto, to ZAPOMNIJ, że bez wyroku sądowego uzyskasz podniesienie wartości x2.

Jeżeli tak by zrobili, to praktycznie można od razu lecieć z tym do prokuratury jako próbę zrobienia klienta w karolka - nie pójdą na to i koniec.

Korekty w górę i w dół nie przekraczają zwykle 10%, a niestety teraz pojawiają się często korekty p.t. "aktualna sytuacja rynkowa".

Tym niemniej próbować możesz - do odważnych świat należy.

W takim wypadku zacznij od własnej wyceny biegłego rzeczoznawcy (PZMot, DEKRA etc). Od razu jako przyziemny realista i patrzący na tą sprawę z boku - ZAPOMNIJ, żeby dali Ci to co powiedział ubezpieczyciel x2.

4. Rady gównożerców i innych radzaczy p.t. "bierz co dają, wyszpachlujesz i jeszcze na flaszkę zostanie - nie takie rzeczy my ze szwagrem Zenkiem w garażu pod Bydgoszczą robili" chociaż samochodu i zakresu zniszczeń nie widzieli na oczy zbywam milczeniem i tradycyjnie podaję sytuację, gdzie auto patrząc z zewnątrz miało "przygięty błotniczek LP" a pod spodem była kaszana taka, że orzeczono całkę w 2 letnim samochodzie o wyjściowej cenie 100+ kpln.

Edit: No tak, jeszcze konkluzja, wnioski końcowe i oklaski :-)

Pkt 3 wydaje się być słuszny, ale na wiele nie licz.

Inwestujesz jakieś 200-500 PLN i pewnie trochę więcej dostaniesz.

Pkt 3 w środkowej części = zabawa w sąd - 2-3 lata i pewności nie masz, bo temat jest śliski.

Pkt 2 wydaje się być najsensowniejszy

Miłą rzeczą jest, że bardzo nisko wycenili pozostałości - praktycznie całość wartości z dnia szkody proponują do rączki.

Cóż... Czasem trzeba skonsumować stratę, dobić konia ze złamaną nogą i szukać nowej miłości...

Napisano

No coz moze troche brutalnie, ale w koncu ktos napisal prawde.

NIestety, przy tak niskich wartosciach samochodu praktycznie szkoda czasu i zachodu, zeby cokolwiek ugrac.

Bo nawet jesli to ile, 200PLN?

Chyba najlepiej by sie jeszcze wyszlo na sprzedazy samochodu na czesci, ale do tego trzeba by miec czas i mozliwosci...

Napisano
  • Autor

Wielkie dzięki za rzeczowe info.

Wyglada na to że nachodzić się trzeba a efekt (w postaci wyzszego odszkodowania) bedzie watpliwy i mizerny.

> Cóż... Czasem trzeba skonsumować stratę, dobić konia ze złamaną nogą

> i szukać nowej miłości...

Naprawimy starą milość, do wiosny śladu nie będzie ok.gif

Napisano

> Naprawimy starą milość, do wiosny śladu nie będzie

Powodzenia! ok.gif Trzeba dbać o piękne klasyki drive.gif

Napisano

dośc mocno wgniótł mi gość tylni błotnik w 17 letnim bmw e30 cabrio. Przyjechał Pan rzeczoznawca z PZU popatrzył odpalił laptopa i stwierdził że auto warte 9 tysięcy według niego i że szkoda całkowita. Ja na to spokojnie spokojnie a dlaczego mam AC na 15 tysięcy. On niemożliwe, pokazałem polisę i sie zaczęło a co to auto ma na wyposażeniu. zacząłem wyliczać a on robił zdjęcia a to przycisku do klimy a to wajchy od tempomatu itp. itd. w końcu okazało się że dostanę za ten błotnik 4500.

Napisano

> ... i stwierdził że auto warte 9 tysięcy według niego i że szkoda

> całkowita. Ja na to spokojnie spokojnie a dlaczego mam AC na 15

> tysięcy. On niemożliwe, pokazałem polisę i sie zaczęło a co to

> auto ma na wyposażeniu. zacząłem wyliczać a on robił zdjęcia a

> to przycisku do klimy a to wajchy od tempomatu itp. itd. w końcu

> okazało się że dostanę za ten błotnik 4500.

Nie wiem w czym tu moral, skoro owe 4,5tys przy wartosci auta 9tys nie stanowi szkody calkowitej ani przy naprawie z OC, ani AC.

Na co wiec to cale wyliczanie wyposazenia dodatkowego bylo hmm.gif

Napisano

> dośc mocno wgniótł mi gość tylni błotnik w 17 letnim bmw e30 cabrio.

> Przyjechał Pan rzeczoznawca z PZU popatrzył odpalił laptopa i

> stwierdził że auto warte 9 tysięcy według niego i że szkoda

> całkowita. Ja na to spokojnie spokojnie a dlaczego mam AC na 15

> tysięcy. On niemożliwe, pokazałem polisę i sie zaczęło a co to

> auto ma na wyposażeniu. zacząłem wyliczać a on robił zdjęcia a

> to przycisku do klimy a to wajchy od tempomatu itp. itd. w końcu

> okazało się że dostanę za ten błotnik 4500.

no to na jakiej podstawie ten jełop wyliczył szkodę całkowitą jak auto niby warte 9 a wypłacili 4,5 ?

Napisano

Kolega ze szkoly mial praktyki w biurze rzeczoznawcow PZM. Twierdzi, ze droga pism i odwolan, mozna podwyzszyc odszkodowanie, ale nigdy powyzej wartosci samochodu.

Napisano

> ubezpieczyciel NIE wypłaci nawet złotówki powyżej wyceny i żeby

> się krzykacz zfajdał w majtalony z wysiłku - NIC nie wskóra.

to też się tyczy naprawy bezgotówkowej???

bo ubezpieczyciel wyliczył naprawe w firmówce na 3500zł...a serwis wystawił fakture na 5500zł...oczywiście ubezpieczyciel przelał na konto serwisu 5500zł

Napisano

> to też się tyczy naprawy bezgotówkowej???

Oczywiście.

> bo ubezpieczyciel wyliczył naprawe w firmówce na 3500zł...a serwis

> wystawił fakture na 5500zł...oczywiście ubezpieczyciel przelał

> na konto serwisu 5500zł

Ale wciąż kwota ta NIE była wyższa niż 100% wartości pojazdu.

Napisano

póżniej na szczęście podniósł wartość auta doliczając wyposażenie którego taka beta nie ma w standardzie

Napisano

> nie mam pojęcia ale wolałem powyliczać na wszelki wypadek

Gdybyś miał "twardą" całkę to byś dostał za te gadżety +50 (pięćdziesiąt) pln do wartości.

Napisano

> no po doliczeniu wszystkiego wartośc skoczyła do 15 tysięcy

Powtórzę - bo nie było całkowitej.

Jak jest całka, to żebyś się zes... to nic byś nie ugrał.

A tu dostałeś, żebyś mógł potem pisać jakie to towarzystwo x jest fajne, a ty sprytny bo ich wyślizgałeś. Tyle, że im absolutnie nic nie szkodziło w tym wypadku - mogli Ci napisać choćby 1 milion PLN. Tak samo jak przy zawieraniu umowy. Wartość z polisy jest dla Twojego dobrego samopoczucia, dlatego ja zawsze śmieję się w twarz agentom jak mi prezentują swoje "wyliczenia" i opowiadają cuda jak to "wyślizgamy ubezpieczyciela" - cóż, z prowizji chłopaki żyją, to nie dziwota. Ja ubezpieczam na eurotax, dolne widełki minus kolejne 10-15% i to jest realna wartość w razie likwidacji całki.

Ostatnio na własne oczy widziałem sytuację, gdzie towarzystwo policzyło utratę auta w przeciągu 11 m-cy (2 rok eksploatacji) na poziomie 35%. W sensie od stycznia do listopada, nie od nowości :->

I pisz se miszczu na berdyczew...

Napisano

> póżniej na szczęście podniósł wartość auta doliczając wyposażenie

> którego taka beta nie ma w standardzie

ale 4,5kzl to i tak nie 9kzl do ktorej to kwoty odszkodowanie sie nalezalo zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.