Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Lubię LPG!

Featured Replies

Napisano

nigdy wcześniej nie jeździłem tak dużo na gazie i niewiedziałem jakie to fajne zlosnik.gif

dziś zatankowałem sobie do pełna dokładnie po 230km od ostatniego tankowania - weszło 26,84 litra - czyli 11,66l na 100km mi pali. Ale:

- zazwyczaj odpalam na gazie (ręczne ssanie)

- tylko po miescie,

- uwzględniając poranne dojazdy do centrum Krakowa (korki)

- plus spuszczenie pewnej ilości przy przenoszeniu wpustu gazu w inne miejsce

Jestem zadowolony, licząc 11,66 x 2,17 (po tyle dziś lałem na BP wychodzi jak but 25zł/100km

Podróżowanie do pracy (5-6km w jedna stronę) wychodzi mi miesięcznie ok 80zł czyli taniej niż karta na MPK hehe.gifok.gif

Lubię LPG! I wcale nie śmierdzi hehe.gifzlosnik2.gif

Napisano

> Podróżowanie do pracy (5-6km w jedna stronę) wychodzi mi miesięcznie ok 80zł czyli taniej niż karta

> na MPK

> Lubię LPG! I wcale nie śmierdzi

I to jest to smile.gif

Mój kolega z grupy ma tico na lpg i w ramach oszczędności jeździł na uczelnię autobusem - kazałem mu przeliczyć ile kosztuje go jazda autobusem a ile tico i wyszło ,że na jednym przejeździe tico jest 20gr taniej hehe.gif

LPG rulzzz zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ale LPG to syf dla biedaków i nie wypada go zakładać!

ale tankując LPG ma się i tak czystsze ręce niż tankując ON dla dziantuchów z TDIkami zlosnik.gifgrinser006.gif

Napisano

> ale tankując LPG ma się i tak czystsze ręce niż tankując ON dla dziantuchów z TDIkami

ale LPG niszczy silnik! grinser006.gif

Napisano

> ale tankując LPG ma się i tak czystsze ręce niż tankując ON dla dziantuchów z TDIkami

Oni Ci wmówią ,że jezdzisz na stacje z brudnymi pistoletami hehe.gif

Napisano

> ale LPG niszczy silnik!

Gaz psuje silnik i wybucha hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Ostatnio pan w salonie hjundaja probowal mi wmowic , ze jakby gaz byl taki dobry to montowaliby by go fabrycznie...

Nie wiedzial co odpowiedziec jak mu powiedzialem ,ze VW , Opel , Fiat , Mercedes montuje fabrycznie gaz i jakos jezdza hehe.gif

Napisano

> Lubię LPG! I wcale nie śmierdzi

A ja polubiłem diesla. Do tej pory większość moich aut była na LPG. Aktualnie wożę się zastępczym pugiem z 1,6 HDi. Wskazanie średniej 5,4/100 na kompie zdecydowanie zmniejsza mój zachwyt nad lpg - nie trzeba tankować co 250 km, nie wala się koło po bagażniku, valteków nie trzeba czyścić/regenerować co 10 kkm ....

Więc wszelkie znaki na niebie wskazują że następny będzie turboklekot.

Napisano

Popytaj ludzi ile placą za naprawę sterownika pompy wtryskowej, za koła dwumasowe sprzęgła, pompowtryskiwacze i tym podobne "tanie" atrakcje. Diesel jest fajny jak jest nowy.

Napisano

>nie trzeba tankować co 250 km

Butle wieksza trzeba namontowac smile.gif

> nie wala się koło po bagażniku

Fakt w nowych dieslach wala sie puszka wink.gif

valteków nie trzeba

> czyścić/regenerować co 10 kkm ....

Wystarczy kupic keihiny i problem sie konczy smile.gif

> Więc wszelkie znaki na niebie wskazują że następny będzie turboklekot.

Policz sobie ile trzeba do niego doplacic i wiela kosztuje dwumasa , wtryski , turbo itp , itd zeby.GIF

Napisano

> Policz sobie ile trzeba do niego doplacic i wiela kosztuje dwumasa , wtryski , turbo itp , itd

nie każdy diesel ma dwumas...

Miałem Vectre 2.0dti wink.gif turbo o stalej geometrii lopatek , bez dwumasu , brak common rail ...

Bezawaryjny wink.gif jedyne co pada to sterownik pompy paliwa

Napisano

> nie każdy diesel ma dwumas...

> Miałem Vectre 2.0dti turbo o stalej geometrii lopatek , bez dwumasu , brak common rail ...

> Bezawaryjny jedyne co pada to sterownik pompy paliwa

tak ale ma 80 koni i paliła 8-9litrów? zlosnik.gif

Napisano

> valteków nie trzeba

> Wystarczy kupic keihiny i problem sie konczy

Tak tylko ile kosztują icon_rolleyes.gif

Napisano

> nie każdy diesel ma dwumas...

> Miałem Vectre 2.0dti turbo o stalej geometrii lopatek , bez dwumasu , brak common rail ...

> Bezawaryjny jedyne co pada to sterownik pompy paliwa

A moj dziadek mial W123 200D hehe.gif

Napisano

> Tak tylko ile kosztują

Pare czyszczen + koszt straconego na nie czasu zlosnik.gif

Napisano

> Popytaj ludzi ile placą za naprawę sterownika pompy wtryskowej, za koła dwumasowe sprzęgła,

> pompowtryskiwacze i tym podobne "tanie" atrakcje. Diesel jest fajny jak jest nowy.

Święte słowa.

Poza tym jeśli masz dłuższe trasy . Spróbuj tak odpalać dziennie z 10-20 razy jeżdżąc po kilka kilometrów i po różnych wertepach to zobaczymy czy Ci ten zachwyt nie przejdzie.

5,4 pokazuje komp podczas płynnej jazdy. Przelicz sobie przeciętną w tankowaniu z zobaczysz że ten uśmiech zadowolenia nieco Ci się zmniejszy.

> Gaz psuje silnik < - raczej rozum tym co takich bzdur słuchają a potem je powtarzają takim samym znawcom jakimi są sami.

Napisano

> Gaz to tylko do kuchenek sie nadaje a nie do aut.

Ja mam ropniaka, sama benzyne, oraz benzyne plus gaz.

Powiem tyle, olej napedowy to tylko do ciegnikow rolniczych a nie do aut rotfl.gif

Chcialem zmienic swoje 1.7dti na 2.2 dti. Jednak chyba poszukam czegos w Holandii benzyna plus gaz. wink.gif

Napisano

> 5,4 pokazuje komp podczas płynnej jazdy.

Kula w płot. To spalanie z 2 tygodni, głównie kręcenia się po mieście - mój każdy poranny dojazd do pracy to ok. 10 km z 2 stopami po drodze (szkoła, przedszkole). Powrót też zwykle z zakupami/załatwieniem czegoś.

Owszem, zgadzam się że diesel jest fajny jak jest nowy - ale benzyniak, czy gazowiec też. Ktoś wspomniał o keihinach - fajnie, tylko to prawie tysiąc złotych. Lpg jest tanie, ale bezproblemowe było w czasach II gen.

Nie ma róży bez kolców - jak ma być tanio (ON, lpg) to są i kolce - albo turbo, wtryski, dwumasy, albo wtryski, kalibracje, koło w bagażniku i tankowanie co 300 km.

Napisano

.....

> Nie ma róży bez kolców - jak ma być tanio (ON, lpg) to są i kolce - albo turbo, wtryski, dwumasy,

> albo wtryski, kalibracje, koło w bagażniku i tankowanie co 300 km.

Miałem kiedyś różę bez kolców. Fiesta 1.8D. Spalanie na trasie 4.5l OO a w mieście 6l OO. Wtedy OO był po 1.2pln. Samochód zrobił 0.5mln km i rdza go zjadła bo był walony i miał tylną lewą ćwiartkę wspawaną. Dodam jeszcze że lałem do niego co popadło, OO, okazyjny ON, glikol etylenowy, naftę. Poważnie przymierzałem się do oleju po frytkach oraz transformatorowego ale ruda była szybsza smile.gif

Napisano

> .....

> Miałem kiedyś różę bez kolców.

Ale jak mawiali starożytni prażanie - "to se ne vrati". Koncerny samochodowe dbają o to żeby róża była jeszcze ładniejsza i mocniej pachniała, bo wtedy kolce będą mogły być większe.

Nie bardzo rozumiem, czemu lpg koncerny traktują po macoszemu.

> etylenowy, naftę. Poważnie przymierzałem się do oleju po

> frytkach

Znałem kiedyś gościa, który regularnie w lecie lał rzepak z biedronki - ale do starego golfa z wolnossącym 1,6d.

Napisano

> ale LPG niszczy silnik!

a ja słyszałem, że odpalanie zimnego silnika na bęzynie zmywa film olejowy i bardziej niszczy silnik, a pozatym dlaczego olej na lpg jest czystrz niż na bęzynie ??? confused.gif

Napisano

> Kula w płot. To spalanie z 2 tygodni, głównie kręcenia się po mieście - mój każdy poranny dojazd do

> pracy to ok. 10 km z 2 stopami po drodze (szkoła, przedszkole). Powrót też zwykle z

> zakupami/załatwieniem czegoś.

> Owszem, zgadzam się że diesel jest fajny jak jest nowy - ale benzyniak, czy gazowiec też. Ktoś

> wspomniał o keihinach - fajnie, tylko to prawie tysiąc złotych. Lpg jest tanie, ale

> bezproblemowe było w czasach II gen.

> Nie ma róży bez kolców - jak ma być tanio (ON, lpg) to są i kolce - albo turbo, wtryski, dwumasy,

> albo wtryski, kalibracje, koło w bagażniku i tankowanie co 300 km.

Tak tak. Jeszcze trochę zamiast nalewać do zbiornika zaczniesz spuszczać.

Jeżdżę prawie 30lat. Była benzyna, ropa, od dobrych 10 lat tylko gaz ( tylko II generacji ) - na gazie ponad 450kkm. Jak czytam te bzdury na temat gazu i jego niszczycielskiej działalności to nie wiem śmiać się czy płakać.

Ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i jeżdżenia na czym chce.

Napisano

ja żałuję tylko jednego......że tak późno założyłem gaz.

Napisano

> Gaz to tylko do kuchenek sie nadaje a nie do aut.

Ale w kuchenkach to panie CNG wink.gif

Napisano

> gazie ponad 450kkm. Jak czytam te bzdury na temat gazu i jego niszczycielskiej działalności

A ja coś takiego napisałem ?? Proponuję powtórkę w zakresie szkoły podstawowej, klasy 2-3, temat "czytanie ze zrozumieniem".

A dla Ciebie jeszcze raz. Używałem i używam samochody z LPG. Aktualnie używam diesla. Jedne i drugie mają plusy i minusy. Instalacja lpg sekwencyjna ma dużą ilość minusów - np. awaryjne wtryskiwacze, inne minusy lpg to mały zasięg auta i koło w bagażniku.

Diesel tych minusów nie ma, ma za to inne (potencjalne drogie awarie).

Napisano

Instalacja lpg sekwencyjna ma dużą ilość minusów - np. awaryjne

> wtryskiwacze

Poki co wymieniles tylko tanie gowniane wtryskiwacze... Wymien reszte z tej duzej ilosci minusów ok.gif

Napisano

> Poki co wymieniles tylko tanie gowniane wtryskiwacze... Wymien reszte z tej duzej ilosci minusów

O kole walającym się po bagażniku nie pisałem ? O zasięgu 250 km też nie pisałem ?

Dodam jeszcze to, że w części europy lpg nie zatankujesz, albo stacji jest kilka w całym kraju.

Do auta które jeździ wokół komina lpg jest (chyba) lepszym rozwiązaniem niż diesel, ale do auta, które jeździ dłuższe trasy, diesel jest po prostu wygodniejszy - np. jadąc nad morze tankujesz w Krakowie i w okolicach Karlovaca. Jadąc gazowcem, tankujesz w krakowie, potem przed granicą, potem szukasz stacji na słowacji, albo w czechach (bo w austrii lpg prawie nie ma) itd ...

Napisano

> ja żałuję tylko jednego......że tak późno założyłem gaz.

ja tez. u mnie brc śmiga jak ta lala...

Napisano

> Ale w kuchenkach to panie CNG

Nie tylko. Kuchenki na LPG też są (te z butlami).

Napisano

> A ja coś takiego napisałem ?? Proponuję powtórkę w zakresie szkoły podstawowej, klasy 2-3, temat

> "czytanie ze zrozumieniem".

> A dla Ciebie jeszcze raz. Używałem i używam samochody z LPG. Aktualnie używam diesla. Jedne i

> drugie mają plusy i minusy. Instalacja lpg sekwencyjna ma dużą ilość minusów - np. awaryjne

> wtryskiwacze, inne minusy lpg to mały zasięg auta i koło w bagażniku.

> Diesel tych minusów nie ma, ma za to inne (potencjalne drogie awarie).

Trochę sorry - chodziło mi ( co do Twojego postu ) o to ze nie wierzę w te przeciętne 5,4l/100km.

Reszta to o krytyka z innych postów.

Co do tego że zarówno diesel jak i LPG mają swoje wady i zalety to zgadzam się całkowicie i nie twierdze że gaz jest ideałem ale też niema tyle i takich wad jak niektórzy wymyślają.

Pozdrawiam

Napisano

> A ja polubiłem diesla.

A zapalasz i od razu jedziesz ? A czy po trasie możesz od razu gasić silnik ? Nie wypada poczekać, zeby sie turbinka schłodziła ? Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z gościem, ktory ma Audi diesla i twierdzi, ze to auto nadaje sie bardzo dobrze na trasy ale nie bardzo do miasta z powodow o których pisalem powyżej. NIedawno wymieniał turbinkę za 4 k PLN.

Zimą nie masz problemow z odpalaniem ? Ostatniej zimy moi znajomi mieli spore problemy z Nissanem Primierą. Ich znajomi jechali do Francji zimą, zatankowali olej napędowy w Polsce pod korek i do Francji jechali 40 - 60 km/h po autostradzie w Niemczech bo auto nie chciało ciągnąc. Dopiero w drodze powrotnej cos sie przetkało i zaczeło jechac.

Napisano

> Trochę sorry - chodziło mi ( co do Twojego postu ) o to ze nie wierzę w te przeciętne 5,4l/100km.

Ja też nie wierzyłem. Ale mam 2 tygodnie - zobaczyłem i uwierzyłem.

Napisano

> A zapalasz i od razu jedziesz ?

Tak.

> A czy po trasie możesz od razu gasić silnik ? Nie wypada poczekać,

> zeby sie turbinka schłodziła ?

Nie mieszkam na stacji przy autostradzie, więc zanim dojadę uliczkami do domu, to się schłodzi.

> Zimą nie masz problemow z odpalaniem ?

Nie wiem - tak jak napisałem, to auto zastępcze i mam go od 2 tygodni. Ale rodzina i znajomi, którzy mają diesle nie mieli problemów z odpalaniem.

Napisano

> O kole walającym się po bagażniku nie pisałem ?

O zasięgu 250 km też nie pisałem ?

Ale odpowiedzi juz nie przeczytales 033102bebe_1_prv.gifno.gif

> Dodam jeszcze to, że w części europy lpg nie zatankujesz, albo stacji jest kilka w całym kraju.

Tutaj sobie zajrzyj smile.gif a potem pisz bzdety ok.gif

> Do auta które jeździ wokół komina lpg jest (chyba) lepszym rozwiązaniem niż diesel, ale do auta,

> które jeździ dłuższe trasy, diesel jest po prostu wygodniejszy - np. jadąc nad morze tankujesz

> w Krakowie i w okolicach Karlovaca. Jadąc gazowcem, tankujesz w krakowie, potem przed granicą,

> potem szukasz stacji na słowacji, albo w czechach (bo w austrii lpg prawie nie ma) itd ...

Ale co pare godzin sobie czlowiek odpocznie rozprostuje nogi... Poza tym w razie jakiegos strasznego problemu z LPG mozna jechac na noPb i jezeli nie jedzie Hummerem to jakos strasznie budzetu wycieczki sie nie naruszy i wyjdzie pewnie troszke drozej niz na ON zlosnik.gif

Napisano

> Nie tylko. Kuchenki na LPG też są (te z butlami).

To nie kwestia kuchenki tylko dysz ok.gif

Napisano

> Tak.

Bo to nie twoje auto ok.gif

Ale rodzina i znajomi,

> którzy mają diesle nie mieli problemów z odpalaniem.

A ja mialem i dziekuje bardzo za przestoj wozu bo na shellu daja szit nie paliwo a za 2 dni dzwonil znajomek jak odpalilem bo on tez ma problem ze swoim dieslem no.gif

Dodam ,ze auta to nie jakieś parchy tylko Doblo 1.9MJ 2007 i PT Cruiser 2.2CDI 2006.

Napisano

> Tutaj sobie zajrzyj a potem pisz bzdety

W teorii pięknie. W praktyce gorzej - ile stacji masz np. w Austrii przy drogach tranzytowych ? Ja znam jedną - na 103 km za Wiedniem w stronę Grazu. A zjeżdżanie z autostrady i szukanie stacji lpg gdzieś na zadupiach (np. w Słowenii, na Słowacji) jest upierdliwe - ćwiczę to w praktyce od niemal 10 lat, więc teorią mnie nie przekonasz.

Do tego dochodzi to, że takie garażowe stacyjki często są nieczynne w nocy i w weekendy i nie przyjmują płatności kartą.

> Ale co pare godzin sobie czlowiek odpocznie rozprostuje nogi...

250 km na autostradzie to ciut powyżej 2 godzin - trochę często.

> Poza tym w razie jakiegos strasznego problemu z LPG mozna jechac na noPb i jezeli nie jedzie Hummerem to jakos

> strasznie budzetu wycieczki sie nie naruszy i wyjdzie pewnie troszke drozej niz na ON

No, ale ma być tanio .... Więc tak jak napisałem, ta róża ma kolce, co nie znaczy że nie jest to dobre rozwiązanie.

Napisano

> W teorii pięknie. W praktyce gorzej - ile stacji masz np. w Austrii przy drogach tranzytowych ?

Czekalem na jedyny argument w europie czyli Austrie ,ktora mozna przeleciec wogole bez tankowania zeby.GIF co do szukania stacji , troche smigam po eu i nie mialem z tym problemu bo wlasnie z tej stronki wgralem sobie poi do navki i po klopocie a poza tym zawsze sobie planuje trase jaka bede jechal i mam obliczone czy warto zboczyc z trasy czy moze warto podjechac kawalek na noPb smile.gif

> 250 km na autostradzie to ciut powyżej 2 godzin - trochę często.

Ja na zbiorniku robie 300-350 smile.gif Czesto robie trase Szczecin - Zakopane na zmiane Doblo na gnojowke i Chevym na LPG. I chevym to tylko jedno tankowanie wiecej smile.gif

> No, ale ma być tanio .... Więc tak jak napisałem, ta róża ma kolce, co nie znaczy że nie jest to

> dobre rozwiązanie.

To dieslem tez nie jest tanio bo zapakowany diesel lubi sobie podjesc i w trasie ciezko bedzie wykrecic te 5,4 smile.gif

Podlicz sobie jeszcze koszt zakupu auta z silnikiem diesla vs auta z LPG.

Napisano

> W teorii pięknie. W praktyce gorzej - ile stacji masz np. w Austrii przy drogach tranzytowych ? Ja

> znam jedną - na 103 km za Wiedniem w stronę Grazu. A zjeżdżanie z autostrady i szukanie stacji

> lpg gdzieś na zadupiach (np. w Słowenii, na Słowacji) jest upierdliwe - ćwiczę to w praktyce

> od niemal 10 lat, więc teorią mnie nie przekonasz.

> Do tego dochodzi to, że takie garażowe stacyjki często są nieczynne w nocy i w weekendy i nie

> przyjmują płatności kartą.

> 250 km na autostradzie to ciut powyżej 2 godzin - trochę często.

> No, ale ma być tanio .... Więc tak jak napisałem, ta róża ma kolce, co nie znaczy że nie jest to

> dobre rozwiązanie.

noras przestań bredzic, bo się osmieszasz. większość polskiech kierowców nie jeździ po austriach, czy sowcjach, a po polsce, gdzie stacji jest na pęczki... coś sie tak uczepił tych 250 km? czy każde auto na gaz ma taki zasięg? moje puntoma 450 km na gazie zasięgu i jak jechałem do chorwacji to zatankowałem np. w zywcu, potem, w bratysławie (przed nieszczesną austria, choć nie musiałem), a potem dopiero koło zagrabia, a w chorwacji to gazu na pęczki... więc przestań bredzić.

jak ci gaz nie odpowieda to po cholere sie meczysz? kup se diesla i dzikuj na ropce. twój wybór.

Napisano

> Czekalem na jedyny argument w europie czyli Austrie ,ktora mozna przeleciec wogole bez tankowania

Szczególnie jak się jedzie na ferie na narty, powiedzmy na Kaunertal. Żeby nie tankować, musiałbym chyba cysternę z lpg pociągnąć.

A co powiesz o Hiszpanii (32 stacje), Grecji (19 stacji), Rumunii (34 stacje) ?

> bede jechal i mam obliczone czy warto zboczyc z trasy czy moze > warto podjechac kawalek na noPb

To już przegięcie - nie to żebym nie umiał liczyć, ale to nie jest normalne, żeby takie rzeczy liczyć.

To, że zachce Ci się po drodze kupę i siku też masz wyliczone ?

> To dieslem tez nie jest tanio bo zapakowany diesel lubi sobie podjesc i w trasie ciezko bedzie

> wykrecic te 5,4

A zapakowany gazowiec nie pali więcej niż pusty ?

> Podlicz sobie jeszcze koszt zakupu auta z silnikiem diesla vs auta z LPG.

To pewnie będzie różne - zależało od marki, modelu, układów ze sprzedawcą itp ....

Napisano

> 250 km na autostradzie to ciut powyżej 2 godzin - trochę często.

> No, ale ma być tanio .... Więc tak jak napisałem, ta róża ma kolce, co nie znaczy że nie jest to

> dobre rozwiązanie.

Ja w swoim Pikusiu tankuję LPG w trasie co około 400km. Mam małą butlę do której wchodzi max 36L LPG.

Ale mam znajomych którzy mają sporo większe butle LPG i dystans jaki mogą pokonać jest dużo większy ...

W większości gaziarze montują małe butle (bo tańsze) mimo że weszła by butla dużo większa ...

Z tankowaniem LPG nie miałem problemu mimo że jechaliśmy do Chorwacji. Tankowałem w PL , na Słowacji , Słowenii i Chorwacji.

W Austrii tankował mój teściu (jak nie miałem potrzeby).

We Włoszech też widziałem LPG ...

Nie ma zbytnio problemu z LPG. Nigdy nie musiałem nigdzie zjeżdzać z drogi i szukać ...

Co do walającego się koła w bagażniku. Masz rację zajmuje miejsce , ale szczerze ile razy jest potrzebny w 100% pusty bagażnik ? No chyba że ma się mikroskopijny bagażnik ...

Ja obładowany niesamowicie jechałem do Chorwacji i problemu z kołem w bagażniku nie było smile.gif

Największą zaletą LPG jest to że pozwala na tańszą niż na benzynie jazdę. Dodatkowo ewentualne koszty napraw są dużo dużo niższe niż w przypadku napraw nowoczesnych silników diesla.

Sam użytkuję sporadycznie służbowego Forda Focusa 1.8 TDCI 118KM z końca 2008r. Samochód ma przebieg symboliczny , ale jestem mocno rozczarowany dieslem.

Jak dla mnie jest stanowczo za głośny a kultura pracy silnik jest dla mnie bardzo kiepska (na obrotach jałowych trzęsie nim tak mocno że wpadają w wibrację plastiki).

Nie wyobrażam sobie tak głośnym i z tak słabą kulturą pracy samochodem jechać w dłuższą trasę.

Mój benzyniak który też nie jest jest jakąś super nowoczesną konstrukcją (TU5JP 8V 95KM) ma nieporównywalnie większa kulturę pracy. Na obrotach jałowych kilka razy myślałem że silnik zgasł i go ponownie odpalałem ...

Osobiście zupełnie bardziej podobał mi się silnik benzynowy 1.8T smile.gif Ten miał świetnego kopa i świetną kulturę pracy smile.gif

Chyba osobiście wolałbym silnik 1.8T 150KM + LPG niż np. silnik diesla 2.0 TDCI smile.gif

Sądzę że koszt przejechania 100KM wyniósł by zbliżony koszt , a komfort jazdy benzynowcem byłby sporo większy smile.gif

Napisano

> coś sie tak uczepił tych 250 km? czy

> każde auto na gaz ma taki zasięg?

Jeśli weźmiesz standardowego kompakta, do którego zapakujesz standardową butlę w koło, to mniej-więcej tak wyjdzie.

> moje puntoma 450 km na gazie zasięgu i jak jechałem do

> chorwacji

Twoje pierwsze auto z lpg ? Ja właśnie ujeżdżam czwarte - zaufaj, wiem o czym piszę.

Np. taka sytuacja - jedziemy na Korculę ze znajomymi - my gazowcem, oni dieslem. Oni zatankowali w Krakowie i komp pokazał 1100 km zasięgu. My też zatankowaliśmy - jedziemy.

Przed granicą w Cieszynie - wjeżdżamy na stację, miła pani mówi, że lpg nie ma, no to następna stacja, do lpg kolejka - stoimy, w czechach - kolejny stop przed granicą i tankowanie, potem austria, kolejny stop, wjeżdżamy do HR (gdzie niby lpg na pęczki) - stacja na autostradzie, zjeżdżamy, gazu nie ma, no to na następną, na następnej tankowanie - itd. Na miejscu na korculi stacji lpg nie ma, czyli pobytowe kręcenie się - sklep, jakieś zwiedzanie, knajpa - wszystko na benzynie.

Zapomniałem - focus tankował się po drodze raz.

> jak ci gaz nie odpowieda to po cholere sie meczysz?

Coś ty taki dżihadowiec ? Chcę pokazać, że to nie jest rozwiązanie idealne - tak jak napisałem, wokół komina i auto z instalacją II gen jest rozwiązaniem bliskim ideałowi. Im dalej od tych założeń, tym więcej schodów.

Napisano

> wspomniał o keihinach - fajnie, tylko to prawie tysiąc złotych. Lpg jest tanie, ale

> bezproblemowe było w czasach II gen.

Tutaj muszę sie z kolegą zgodzić niestety II generacja w prostych autach(w moim przypadku astra)była nie do pobicia,prosto tanio ,i praktycznie nie miało sie co psuć.Co do sekwencji ,nie jest już tak różowo,ale i tak jest dużo bardziej opłacalnie.

Tankowałem wczoraj gazik i rzuciłem okiem na ceny benzyny aż sie włos na głowie zjeżył gazik 2,16 benzyna 4,75(98) no.gif

> Nie ma róży bez kolców - jak ma być tanio (ON, lpg) to są i kolce - albo turbo, wtryski, dwumasy,

> albo wtryski, kalibracje, koło w bagażniku i tankowanie co 300 km.

To już wybieram tez kalibracje wink.gifi tankowanie co 300km,bo co do ceny dwumasy ,turbin i pomp wtryskowych niejeden już rwał włos z głowy.

Zresztą mając LPG zawsze można podjechać gdzieś na benzynce jeśli ci gazu braknie.

Napisano

> Ja w swoim Pikusiu tankuję LPG w trasie co około 400km. Mam małą butlę do której wchodzi max 36L

> LPG.

Trochę inna bajka - masz mały, oszczędny silniczek. Dla mnie 95 KM w MPV byłoby za mało - mam 121 i nie narzekam na nadmiar mocy.

> przebieg symboliczny , ale jestem mocno rozczarowany dieslem.

> Jak dla mnie jest stanowczo za głośny a kultura pracy silnik jest dla mnie bardzo kiepska (na

> obrotach jałowych trzęsie nim tak mocno że wpadają w wibrację plastiki).

To ja mam inne wrażenie - ale inny silnik, francuskie HDi są powszechnie chwalone za kulturę pracy. Mam porównanie z ubóstwianym w polsce TDi PD - i tego bym nie chciał, poważnie bym się obawiał, że od tych wibracji będą mi dzieci rzygać. W HDi problemu nie ma.

Napisano

> To już wybieram tez kalibracje i tankowanie co 300km,bo co do ceny dwumasy ,turbin i pomp

> wtryskowych niejeden już rwał włos z głowy.

Zwróć uwagę, że to w dużej mierze dotyczy "pasków w tedeiku od dziadka - Niemca co tylko do kościoła jeździł i w 10 lat zrobił 100 kkm".

Auto które przejechało 300-500 kkm (a takie są realne przebiegi tych aut) ma prawo się "skończyć".

Napisano

Z dwumasą nie jest tak cukierowo szczególnie w toyotach daja w pupe ,i żadne napisy D4D na rączce nie pomogą zlosnik.gif

Oczywiście inna sprawą jest realny przebieg takich aut,no ale w takim kraju żyjemy że auto choćby było z 4 składane ale miało na masce znaczek VW i z tyłu ,,magiczny'' napis TDI to i tak pójdzie za cieżkie pieniądze.

Druga sprawa to czy jeździsz tylko po mieście czy w większości trasy,mam kolege który kupił mazde 6(2,0 diesel),jeżdząc po mieście pali 8-9 litrów ,więc pytam sie gdzie ta oszczędność,no ale w trasie pali 6 mówi z tym że trasy to on robi raz w roku(nad morze) biglaugh.gif

Napisano

> Szczególnie jak się jedzie na ferie na narty, powiedzmy na Kaunertal. Żeby nie tankować, musiałbym

> chyba cysternę z lpg pociągnąć.

Ja bym idealnie dojechal na Niemcowskim gazie smile.gif ale i tak smigam do Wloch na narty smile.gif

> A co powiesz o Hiszpanii (32 stacje), Grecji (19 stacji), Rumunii (34 stacje) ?

W Rumunii to balbym sie tankowac diesla smile.gif

> To już przegięcie - nie to żebym nie umiał liczyć, ale to nie jest normalne, żeby takie rzeczy

> liczyć.

Czyli jedziesz na pałe ?

> To, że zachce Ci się po drodze kupę i siku też masz wyliczone ?

Prawie na popasy szukam fajnych miejsc smile.gif

> A zapakowany gazowiec nie pali więcej niż pusty ?

U mnie niewiele.

> To pewnie będzie różne - zależało od marki, modelu, układów ze sprzedawcą itp ....

Z wielu salonow ,ktore ostatnio odwiedizlem to Berlingo HDI sie opyla waytogo.gif ale tam i tak bym nie pchal benzyny.

Zgodzę się z jednym są auta w ,których benzyna jest bez sensu - patrz doblo czy berlingo - dychawiczne benzyny vs niezle diesle waytogo.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.