Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zakaz wjazdu pojazdów z LPG

Featured Replies

Napisano

> mieszankę równie groźną jak opróżniony zbiornik LPG?

Dobre pytanie. I czysto teoretyczne.

IMO nie można rozpatrywać przypadku opróżnienia zbiornika LPG w garażu. Zbiorniki na LPG są homologowane, badane. Na każdym przeglądzie (corocznym w przypadku LPG nawet nowego auta) jest sprawdzana szczelność instalki. Gdyby nawet jakimś cudem się rozszczelnił - to nie dojechałby do garażu.

To, co realne jest przy LPG to ulotnienie się kilku gramów LPG z końca układu (za elektrozaworami) po zgaszeniu silnika.

Za to w przypadku benzyny - ani nikt nie sprawdza szczelności układu, ani benzyna tak szybko nie wycieknie. Więc IMO dużo większa szansa, że przez kilka godzin ze zbiornika benzyny wyleje się kilka litrów - to realne. Wyciek litra LPG jest dla mnie nierealny.

Napisano

> A jednak zdarzają się wypływy gazu. Było ileśtam udokumentowanych wypadków.

Tak samo udokumentowanych jak to, że opary benzyny są lżejsze od powietrza?

Możesz podać źródło? Z góry uprzedzam, że artykuł w superaku nie jest dla mnie "udokumentowaniem" przypadku wink.gif

Napisano

> Tak samo udokumentowanych jak to, że opary benzyny są lżejsze od powietrza?

> Możesz podać źródło? Z góry uprzedzam, że artykuł w superaku nie jest dla mnie "udokumentowaniem"

> przypadku

Może przewiń trochę wątek lub użyj google.

jakiś tekst

Napisano

> a powiedz, co ten znak oznacza ?

> zakaz wjazdu auta z instalacją ? czy może zakaz poruszania się na terenie parkingu na LPG

Zakaz ruchu pojazdów wyposażonych w LPG, bez rozróżniania czy nabite czy nie, czy używane czy nie.

po prostu, masz LPG to paszoł won stąd.

Tak Cięzko zrozumieć znak wzorowany na zwykłym zakazie RUCHU a nie wjazdu

?

> czy jak wjazdę z pustym zbiornikiem to jest OK, czy łamie przepis ?

Jaki przepis ?

Napisano

> Dobre pytanie. I czysto teoretyczne.

> IMO nie można rozpatrywać przypadku opróżnienia zbiornika LPG w garażu. Zbiorniki na LPG są

> homologowane, badane. Na każdym przeglądzie (corocznym w przypadku LPG nawet nowego auta) jest

> sprawdzana szczelność instalki. Gdyby nawet jakimś cudem się rozszczelnił - to nie dojechałby

> do garażu.

> To, co realne jest przy LPG to ulotnienie się kilku gramów LPG z końca układu (za elektrozaworami)

> po zgaszeniu silnika.

A jednak awarie się zdarzają.

> Za to w przypadku benzyny - ani nikt nie sprawdza szczelności układu, ani benzyna tak szybko nie

> wycieknie. Więc IMO dużo większa szansa, że przez kilka godzin ze zbiornika benzyny wyleje się

> kilka litrów - to realne.

Owszem. Ale kilka litrów benzyny nie jest tak groźne.

> Wyciek litra LPG jest dla mnie nierealny.

Ciekawe jak na takie zdanie zareagowałaby prokuratura, słysząc je od administratora garażu gdzie odpaliło auto z LPG.

Napisano

> Może przewiń trochę wątek lub użyj google.

> jakiś tekst

Chyba co innego nazywasz dokumentacją, niż ja.

Dla mnie przypuszczenia to tylko przypuszczenia - a nie dokumentacja.

Najprawdopodobniej gaz ulatniał się z nieszczelnej instalacji samochodowej" - relacjonowała Frejlich.

Prawdopodobną przyczyną było nagromadzenie gazu

Tylko zgadywanki. Znam przypadek, gdzie kolega pożyczył auto od drugiego i pojechał zatankować. Nie wiedział, że zbiornika nie ma - został wymontowany. Boom nie było, ale ewakuacja i zabezpieczenia auta z bagażnikiem pełnym LPG na stacji było.

Napisano

> Chyba co innego nazywasz dokumentacją, niż ja.

> Dla mnie przypuszczenia to tylko przypuszczenia - a nie dokumentacja.

> Najprawdopodobniej gaz ulatniał się z nieszczelnej instalacji samochodowej" - relacjonowała

> Frejlich.

> Prawdopodobną przyczyną było nagromadzenie gazu

> Tylko zgadywanki. Znam przypadek, gdzie kolega pożyczył auto od drugiego i pojechał zatankować. Nie

> wiedział, że zbiornika nie ma - został wymontowany. Boom nie było, ale ewakuacja i

> zabezpieczenia auta z bagażnikiem pełnym LPG na stacji było.

A co ma powiedzieć policja zaraz po zdarzeniu? Z kolei wyników śledztwa nie publikuje się w Internecie.

Tych wypadków jest jednak zbyt wiele, by sądzić że w każdym z nich ktoś wymontował zbiornik.

A wracając do meritum:

1. Teoretycznie broń palna też nie ma prawa sama wypalić. Jednak ci, którzy mają z nią do czynienia nigdy nie celują do siebie, nawet zabezpieczoną. Dlaczego?

2. Nie bierzesz pod uwagę celowego działania, aktów wandalizmu itp.

Auto z LPG jest potencjalnie niebezpieczne w takim garażu z uwagi na to, że gaz jest dalece bardziej niebezpieczną substancją od benzyny w tych warunkach. I zarządcy takich garaży nie chcą mieć kłopotów więc dali zakaz.

Ja uważam że słusznie, ktoś inny że niesłusznie ale nic to nie zmieni. Zakazy będą dalej. Jak się komuś stanie krzywda to nikogo nie będzie obchodzło, że się "nie miała prawa" stać.

Napisano

> A co ma powiedzieć policja zaraz po zdarzeniu?

No ale nie nazywaj wstępnych zgadywanek udokumentowanymi przypadkami. Jak znasz takie udokumentowane - to podaj plizz.

> 2. Nie bierzesz pod uwagę celowego działania, aktów wandalizmu itp.

Sprawdzić, czy nie ksiądz.

Co to ma do rzeczy? Celowe działanie polegające na wniesieniu butli z gazem na parking? Wniesienie bomby? Rozlanie benzyny? Bo chyba nie masz na myśli przedziurawienia zbiornika LPG - bo do tego trzeba solidnych narzędzi - w przeciwieństwie do przedziurawienia zbiornika paliwa do czego wystarczy byle gwóźdź czy scyzoryk.

> Auto z LPG jest potencjalnie niebezpieczne w takim garażu

Nie bardziej niż auto bez LPG.

> z uwagi na to, że gaz jest dalece

> bardziej niebezpieczną substancją od benzyny w tych warunkach.

Najpierw twierdzisz, że opary są lżejsze od powietrza (a nie są), potem że znasz udokumentowane przypadki (a nie znasz udokumentowanych), potem że "taaakie warunki" - znaczy jakie? Jakoś brakuje Ci konkretnych argumentów. I nic dziwnego, bo ich nie ma. Już szybciej wybuchnie akumulator w samochodzie z napędem hybrydowym czy elektrycznym, niż zbiornik LPG.

A co do samego znaku - jak pisałem nie znam takiego i co on oznacza każdy może sobie sam zinterpretować. Dla mnie, skoro to w centrum handlowym, to zakaz sprzedaży butli z gazem z samochodu smile.gif

EOT z mojej strony.

Napisano

> No tam gdzie tankuje to są aż dwie - wielkie jak od deszczówki:) Oddalone jakieś 3m od dystrybutora

> z LPG - prawie auto na nich stoi jak tankuje.

> Czyżby niezgodnie z przepisami zbudowali?. Stacje prawie w środku miasta.

Quote:

(...)5. Od1eglości stacji autogazu od obiektów I urządzeń na terenie stacji paliw musza wynosić

(...)

e) 8 m.

-od niezasyfonowanych studzienek kanalizacyjnych,

-od pokryw studzienek separatora ~cieków,

-od studzienek wodociągowych,

-od studzienek ciepłowniczych,

-od studzienek telekomunikacyjnych,

-od studzienek spustowych i na zbiornikowych paliw benzynowych


> A co do znaku zakazu to juz o tym bylo. Generalnie jak wlasciciel chce to moze sobie nawet postawić

> np znak zakazu wjazdu dla białych samochodów i każdy powinien sie zastosować wjeżdzając na

> jego teren. Ważne zeby ten znak był zrozumialy.

ależ ja tego nie neguję

> Druga sprawa że często znaki zakazu wjazdu pojazdów z LPG są stawiana na zasadzie d..chronu - zeby

> się zaden urzędas nie doczepił (z powodu bodajże -niech ktos poprawi jak sie mylę- niezbyt

> jasnych przepisów budowlanych/przeciwpozarowych ktore mowią, ze w pomieszczeniach

> zamknietych/podziemnych typu garaze nie moze byc instalacji od LPG bez odpowiedniego systemu

> wentylacji. I teraz podobno do konca wg przepisów nie wiadomo czy samochod ma być traktowany

> jako taka instalacja czy nie).

Nie zapominajmy, że to właściciel terenu ustala warunki - czy się to komu wydaje logiczne czy nie.

Do mnie do domu nie mają wstępu pieski grinser006.gif - bez znaczenia jakiej maści.

> Także jak ktoś wjeżdza z autem na LPG to powinien miec swiadomość, ze moze byc potraktowany jako

> gosc niepożądany/klopotliwy- po pierwsze z powodu niezbyt jasnych przepisow właśnie a po

> drugie z powodu teoretycznie zwiekszonego ryzyka wybuchu auta z LPG- teoretycznie bo czy są

> znane jakies statystyki, badania naukowe na ten temat? Rzetelne badania a nie sensacyjne

> artukuly donoszace o kazdym wybuchu auta z LPG na skale kraju? Ja nie wiem

jakiś czas (parę latek) stałem po drugiej stronie barykady - bujałem się zagazowanym autkiem - i jak był zakaz to dumę do kieszeni a ogon pod siebie i respektowałem.

Z drugiej strony - widzę analogię zakazu wjazdu zagazowanych do pewnych miejsc - z totalnym zakazem używania tel. komórkowych na stacjach beznynowych - nikt tego nie zbadał - ale urzędasy (a i tym bardziej - właściciele) chuchają na zimne.

Napisano

> Ech... Wykład z fizyki mam robić czy jak?

> LPG jest cięższy od powietrza. Opary benzyny są lżejsze od powietrza.

No to czekam na ten wykład. Możesz podać źródło tej teorii?

> 1. O ile się nie mylę to samochodowe zbiorniki mają pojemność większą niż 5l.

Ręce opadają... Miałem na myśli ilość gazu w zbiorniku a nie jego pojemność. Uważasz, że wszystkie samochody ze zbiornikami LPG wjeżdżają do garaży podziemnych zatankowane na maxa?

> 2. Jeśli zrobi się dziura w przewodzie doprowadzającym paliwo, to w ciągu dajmy na to godziny

> więcej wycieknie przez nią płynnej benzyny (i zdąży odparować) czy lotnego gazu pod

> ciśnieniem?

Najpierw może niech powstanie ta dziura w przewodzie. Porównaj budowę układu paliwowego LPG i benzyny, liczbę zaworów odcinających, a szczególnie konstrukcję przewodów paliwowych. Który łatwiej przedziurawić?

> 3. Jeśli garaż będzie miał wentylację u góry (jak to podziemny garaż zwykle ma) to benzyna odparuje

> i uleci do atmosfery. Gaz będzie sobie czekał poniżej kratki wentylacyjnej na kogoś z

> zapałkami.

> Naprawdę takie to trudne do zrozumienia?

A tak trudno zrozumieć, że opary rozlanej na ziemi benzyny będą w trakcie parowania i przy powierzchni, i wyżej, przyjmując nawet to założenie, że są niby lżejsze od powietrza? Możemy tak dalej deliberować nad wielkością kałuży benzyny, szybkością parowania, wielkością dziury w przewodzie itp. a efekt tej dyskusji będzie mizerny. Pozostaję przy swoim zdaniu - zarówno LPG jak i benzyna w przypadku nieszczelności stanowią potencjalne zagrożenie, czy w takim czy w innym garażu. Kropka.

Napisano

Byłeś kiedykolwiek na lekcji fizyki/chemii confused.gif??

Napisano

> Byłeś kiedykolwiek na lekcji fizyki/chemii ??

Może nie zadawaj głupich pytań, tylko napisz wprost, z czym się nie zgadzasz... zolta.gif

Napisano

pieprzenie w bambus

ile razy spotkales sie z nieszczelnymi instalacjami benzynowymi? ja moze z raz i to w moim samochodzie, nawet przy peknietym z zbiorniku niewiele mi wyciekalo a jesli chodzi o LPG to czesto czuje zapach gazu. Kolezanki KIA tak walila gazem, ze az glowa bolala ... grzecznie jej wypowiedzieli miejsce parkingowe w garazu podziemnym.

Napisano

> pieprzenie w bambus

To jakiś nowy standard dyskusji ? Jesli chcesz sobie popieprzyć bambusa to proponuje zrealizowac marzenie gdzie indziej ...

> ile razy spotkales sie z nieszczelnymi instalacjami benzynowymi? ja moze z raz i to w moim

> samochodzie, nawet przy peknietym z zbiorniku niewiele mi wyciekalo a jesli chodzi o LPG to

> czesto czuje zapach gazu. Kolezanki KIA tak walila gazem, ze az glowa bolala ... grzecznie jej

> wypowiedzieli miejsce parkingowe w garazu podziemnym.

Jesli za jakims samochodem czuć zapach gazu to z reguły występuje on na skutek złego wyregulowania instalacji (zazwyczaj starego typu - II i I generacji) podczas jazdy poniewaz silnik jest zalewany LPG i nie do konca jest on spalany - to tak jak przy pracy na ssaniu silników benzynowych za większośćią aut czuć zapach benzyny..

A nawet jesli sama instalacja jest nieszczelna to z reguly nieszczelność jest gdzies na złączkach od węzy doprowadzających gaz w silniku. Na postoju zawor w zbiorniku odcina gaz i moze nawet cos tam idzie poczuc ale to są resztki z węży....

Sugerowanie ze za bardzo dużo ilością samochodów zasilanym LPG czuć zapach gazu jest grubo przesadzone.

Są oczywiście przypadki nieszczelności zbiornika - myślę jednak ze równie rzadkie jak układu paliwowego jesli nie rzadsze. Oczywiscie nie zmienia to faktu ze wlascieciel ma prawo postawić znak jaki mu sie podoba i powinno sie do niego stosowac

Napisano

> A powiedz mi proszę, jakim cudem dochodzi do kolizji/wypadków, skoro zgodnie z obowiązującym PoRD

> nie ma prawa do nich dochodzić, bo PoRD nie powoduje powstania kolizjo/wypadkogennych sytuacji

> ?

jak to nie powoduje ? wystarczy na skrzyżowaniu z pierwszeństwem prawej ręki ustawić 4 samochody i już biglaugh.gif

Napisano

Cytując kabaret: "Praw fizyki Pan nie zmienisz"

LPG jest cięższe od powietrza i gromadzi się w załamaniach podłogi, opary benzyny unoszą się do góry. Zazwyczaj takie parkingi właśnie przy suficie posiadają wentylację, a więc i te opary są odprowadzane na zewnątrz.

Napisano

widzę, że wątek ładnie się rozwinął

opowiadanie różnych historii o tym, że śmierdzi jak z kuchenki i jaki to gaz niebezpieczny jest

prawda jak zwykle leży po środku ale udowodnione jest, że wrzucenie palącej zapałki do zbiornika z gazem powoduje...zgaśnięcie zapałki grinser006.gif

proszę to samo wypróbować z benzyną...

jedyne zagrożenie gazu bierze się z druciarstwa monterów, niestety ale m.in. brak opasek na przewodach pod maską doprowadził już do wielu pożarów, nawet u mnie w rodzinie wydarzyła się taka przygoda.

A w benzynach też stare przewody paliwowe potrafią często pękać i lać paliwem po całej komorze silnika...

Napisano

No wrzuć zapałkę do benzyny - zgaśnie. zlosnik.gif

Napisano

> No wrzuć zapałkę do benzyny - zgaśnie.

w baku nie zgaśnie bo będą opary i zaraz się zapali

Napisano

Dyskusję w tym temacie uznaję za bezcelową - nie da się wrzucić zapałki do zbiornika LPG. zlosnik.gif Co prawda do benzyny tyż się raczej nie uda tak łatwo. zlosnik.gif

Napisano

> Dyskusję w tym temacie uznaję za bezcelową - nie da się wrzucić zapałki do zbiornika LPG. Co

> prawda do benzyny tyż się raczej nie uda tak łatwo.

grinser006.gif ja też nie wiem jak to robili ale czytałem o takim teście kilka lat temu, a ostatnio przypomniał mi ten wątek mój gazownik

Napisano

> ile razy spotkales sie z nieszczelnymi instalacjami benzynowymi? ja moze z raz i to w moim

> samochodzie, nawet przy peknietym z zbiorniku niewiele mi wyciekalo a jesli chodzi o LPG to

> czesto czuje zapach gazu. Kolezanki KIA tak walila gazem, ze az glowa bolala ... grzecznie jej

> wypowiedzieli miejsce parkingowe w garazu podziemnym.

widzisz mnie też się przytrafił wyciek, jak pisałem przy filtrze paliwa, benzyna lała się na chodnik

wystarczyło żeby jakiś burak rzucił kiepa

co do śmierdzącego gazu, raz może śmierdzieć z rury

dwa reduktory też często wydzielają niewielką ilość gazu z tzw otworów kompensacyjnych ?

niemniej moja astra parkowała 10 lat w garażu z kanałem i nic się nie działo palacz.gif

teraz przy sekwencji w fordzie, nie czuć już zupełnie gazu cool.gif

Napisano

> prawda jak zwykle leży po środku ale udowodnione jest, że wrzucenie palącej zapałki do zbiornika z

> gazem powoduje...zgaśnięcie zapałki

> proszę to samo wypróbować z benzyną...

Jest dokładnie na odwrót.

Napisano

> Cytując kabaret: "Praw fizyki Pan nie zmienisz"

> LPG jest cięższe od powietrza i gromadzi się w załamaniach podłogi, opary benzyny unoszą się do

> góry. Zazwyczaj takie parkingi właśnie przy suficie posiadają wentylację, a więc i te opary są

> odprowadzane na zewnątrz.

Wszystko super, tylko po raz kolejny muszę powtórzyć - gdzie jest kałuża rozlanej benzyny? Na ziemi, czy przy suficie? Jest chyba logiczne, że opary benzyny muszą wskutek parowania przemieścić się i niech nikt nie wypisuje teorii, że nie są groźne, bo niby nie ma ich przy powierzchni ziemi, gdyż garaż ma wentylację. Rzucony niedopałek nawet na parkingu z wentylacją może zrobić swoje, czy to będzie rozlana benzyna, czy gaz. Próbuję na to zwrócić uwagę, ale kilku kącikowych "oświeconych" fizyków czy chemików zrobiło z LPG kozła ofiarnego, że taki niebezpieczny i dlatego zakaz wjazdu do garaży podziemnych samochodów na gaz jest OK. IMO taki zakaz nie rozwiąże problemu i nie zagwarantuje całkowitego bezpieczeństwa w takim garażu. Możemy zablokować wjazd samochodom z LPG, a ryzyko pożaru czy wybuchu i tak pozostanie.

Napisano

> pieprzenie w bambus

Gratuluję kultury. Mam odpowiedzieć dalej w ten sam sposób? bokser.gif

> ile razy spotkales sie z nieszczelnymi insta lacjami benzynowymi? ja moze z raz i to w moim

> samochodzie, nawet przy peknietym z zbiorniku niewiele mi wyciekalo

No to niewiele wiesz na ten temat. Przypuszczam, że nie miałeś okazji spotkać się z pęknięciem przewodu paliwowego benzyny w czasie jazdy i może nawet nie do końca kumasz, jakie mogą być tego skutki. Znam dwa takie przypadki z własnego podwórka, i nie chodziło bynajmniej o jakieś stare i niesprawne czy przerabiane po amatorsku samochody. Jeden zakończył się pożarem. Nie pomogło nawet kilka gaśnic kierowców, którzy zatrzymali się i przyszli z pomocą claps.gif. Była za to interwencja 998 i na koniec kasacja pojazdu. Gdybyś miał okazję przeżyć coś takiego, to pomyślałbyś przed napisaniem swojego posta.

a jesli chodzi o LPG to

> czesto czuje zapach gazu. Kolezanki KIA tak walila gazem, ze az glowa bolala ... grzecznie jej

> wypowiedzieli miejsce parkingowe w garazu podziemnym.

W końcu do ch... po coś robi się przegląd okresowy instalacji LPG! Jeżeli ktoś w czasie użytkowania podejrzewa nieszczelność, to nie czeka na kolejny przegląd, tylko ma obowiązek jechać z tym do serwisu.

BTW - innym użytkownikom LPG, mającym sprawne instalacje, też wypowiedzieli miejsca w tym garażu?

Napisano

> No to niewiele wiesz na ten temat. Przypuszczam, że nie miałeś okazji spotkać się z pęknięciem

> przewodu paliwowego benzyny w czasie jazdy i może nawet nie do końca kumasz, jakie mogą być

> tego skutki. Znam dwa takie przypadki z własnego podwórka, i nie chodziło bynajmniej o jakieś

> stare i niesprawne czy przerabiane po amatorsku samochody. Jeden zakończył się pożarem. Nie

> pomogło nawet kilka gaśnic kierowców, którzy zatrzymali się i przyszli z pomocą . Była za to

> interwencja 998 i na koniec kasacja pojazdu. Gdybyś miał okazję przeżyć coś takiego, to

> pomyślałbyś przed napisaniem swojego posta.

Ja kiedyś miałem szczęście w nieszczęściu.

W maluchu pękł wężyk przy gaźniku i benzyna lekko ciekła w czasie jazdy.

Smród niezły, ale nie zapalił się.

Napisano

> Ja kiedyś miałem szczęście w nieszczęściu.

> W maluchu pękł wężyk przy gaźniku i benzyna lekko ciekła w czasie jazdy.

> Smród niezły, ale nie zapalił się.

Czasem rzeczywiście udaje się uniknąć pożaru pomimo dużej wydajności pompy i silnika z tyłu. Bywa jednak i tak, że szczęście nie dopisuje, o czym już napisałem. Kiedyś pomagając sąsiadowi przy naprawie zwróciłem uwagę na to, by mocowanie przewodu do kroćca pompy wykonał opaską a nie drutem wg własnego pomysłu. Stwierdził, że nie będzie tego zmieniał, bo jest dobrze i przez lata nic się nie działo. Oby miał szczęście...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.