Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zakaz wjazdu pojazdów z LPG

Featured Replies

Napisano

Być może już kiedyś o tym było, ale nie mogłem nic na ten temat znaleźć.

Ostatnio coraz częściej słyszy się o zakazach wjazdu pojazdów z zasilaniem gazowym na prywatne parkingi marketów lub innych tego typu obiektów. Wiem doskonale o co chodzi, że gaz jest cięższy od powietrza i może zalegać w najniższych zagłębieniach terenu. Ok, to nie ulega żadnej wątpliwości. Rozumiem także, że prywatny właściciel danego terenu może sobie umieszczać dowolny zakaz, jaki tylko mu przyjdzie do głowy, bo to jest jego terez i jego widzimisie. To też nie ulega żadnej wątpliwości. Wiem, że łatwiej jest postawić tabliczkę z zakazem, niż np. wykonać odpowiednią wentylację. W pewnym sensie jest to tzw. dupochron, że gdyby odpukać coś się stało, to zarządca terenu jest kryty.

Ale jak to jest z egzekwowaniem takich zakazów?

Konkretnie chodzi mi o taki znak: 57e5ca48930b7f3a8f35e1ac0e7379bd.jpg

Czy umieszczenie takiego znaku przed wjazdem na ogólnodostępny, bezpłatny parking centrum handlowego, jest dla mnie jako kierowcy, w jakimkolwiek stopniu obowiązujące? Przecież takiego znaku to w ogóle nie ma. Nie ma go w żadnym rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych, nie ma go w przepisach o ruchu drogowym, no po prostu jest to tylko i wyłącznie tzw. radosna twórczość zarządcy danego terenu. Ja jako kierowca, wcale nie muszę wiedzieć co taki symbol oznacza, a więc tym samym nie muszę się do niego stosować, prawda? Co innego, gdyby była jakaś tablica z napisanym słownie zakazem wjazdu takich pojazdów, to wtedy gdy umiem czytać mogę się dowiedzieć o takim a nie innym zakazie, ale gdy jest tylko taki psudo znak, to chyba mogę go spokojnie zignorować.

Wielokrotnie spotykałem się z takimi zakazami, czy to w formie tablicy z tekstem zakazu, czy znaku zakazu wjazdu z dodatkową tabliczką pod znakiem, czy tak jak ostatnio z takim symbolem graficznym (konkretnie znalazłem takie cudo przed wjazdem na parking nowego centrum handlowego Port Łódź). No i pomimo tego, że takie zakazy widziałem, to zawsze je ignorowałem i wjeżdzałem, jeszcze nigdy nikt mi nie zwrócił żadnej uwagi, czy też nie kazał opuścić teren. A dodam, że mam wlew gazu na widocznym miejscu, tak więc moje auto jest łatwo rozpoznać że ma zainstalowany gaz.

A co gdyby ochrona obiektu jednak się uparła, i kazała mi wyjechać z parkingu? W jaki sposób mogą mnie do tego zmusić?Przecież siły zastosować nie mogą, a policji i tak nie wezwą bo to teren prywatny a nie droga publiczna, i policja nawet nie będzie mogła podjąć żadnej interwencji. Tym bardziej że nie został złamany żaden obowiązujący przepis.

Co Wy o tym wszystkim myślicie???

Napisano

> Ale jak to jest z egzekwowaniem takich zakazów?

popatrz na kwestie odszkodowawcze.

Twoje auto robi "bum" - jeśli był znak nie ma wątpliwości, że odpowiadasz za szkody, bo wjechałeś tam mimo zakazu.

Napisano

> A co gdyby ochrona obiektu jednak się uparła, i kazała mi wyjechać z parkingu? W jaki sposób mogą

> mnie do tego zmusić?Przecież siły zastosować nie mogą, a policji i tak nie wezwą bo to teren

> prywatny a nie droga publiczna, i policja nawet nie będzie mogła podjąć żadnej interwencji.

> Tym bardziej że nie został złamany żaden obowiązujący przepis.

> Co Wy o tym wszystkim myślicie???

jak policja nie będzie mogła podjąć interwencji ?

sama z siebie nie może ale gdy zostanie wezwana (przez właściciela obiektu bądź osobę upoważnioną np ochrone) jak najbardziej może !

Napisano

Prywatny właściciel może robić co mu się podoba pod warunkiem, że przestrzega prawa, może zatem nie wpuszczać na swój teren niepożądanych przez siebie gości, w tym wypadku jeśli są to goście z samochodami zasilanymi LPG i to jest jego sprawa. Znak co prawda wygląda jak drogowy w rzeczywistości takim nie jest, ale sugestywnie wyraża to, o co chodziło właścicielowi. Oczywiście moim zdaniem powinna być normalna tabliczka z napisem, ale w końcu to teren prywatny i może być znak z latającą krową i nic nam do tego. Według mnie prawa to nie łamie, a wyraża w zdecydowany sposób o co chodzi.

Napisano

> A co gdyby ochrona obiektu jednak się uparła, i kazała mi wyjechać z parkingu? W jaki sposób mogą

> mnie do tego zmusić?Przecież siły zastosować nie mogą, a policji i tak nie wezwą bo to teren

> prywatny a nie droga publiczna, i policja nawet nie będzie mogła podjąć żadnej interwencji.

> Tym bardziej że nie został złamany żaden obowiązujący przepis.

> Co Wy o tym wszystkim myślicie???

To wytłumacz mi dlaczego zimą policial.gif może zareagować na ślizgających się i wlepiać mandaty ? To tak samo jakbym ja przyjechał do Ciebie i zaparkował sobie samochód na Twoim trawniku/ posesji wtedy też nie będzie mi policja nic nie mogła zrobić?

Napisano
  • Autor

>... Twoje auto robi "bum" ...

Może nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie, ale...

Czy masz instalację LPG w aucie? Czy widziałeś jak ona jest zbudowana? W instalacji są aż trzy zawory (na butli, na filtrze gazu, i w końcu na parowniku) odcinające zasilanie gazowe w przypadku odłączenia zasilania (wyjęcia kluczyka ze stacyjki). W jaki sposób może dojść do rozsczelnienia, a w konsekwencji do "bum"?

To może inaczej, czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku wybuchu lub pożaru spowodowanego przez prawidłowo eksploatowaną i podlegającą okresowym sprawdzeniom instalację gazową? Ja nie słyszałem. A nawet widziałem filmy z prób, gdy strzelano do zbiornika, a on nie wybuchał, tylko po prostu gaz się ulatniał. Tak więc bajki o "bum" są po prostu mało wiarygodne.

Ale ok, nie mówmy już o tym, to są sprawy czysto techniczne, i nie są przedmiotem tego wątku.

Napisano

> Czy masz instalację LPG w aucie?

Nie mam

Czy widziałeś jak ona jest zbudowana?

Widziałem

W instalacji są aż trzy

> zawory (na butli, na filtrze gazu, i w końcu na parowniku) odcinające zasilanie gazowe w

> przypadku odłączenia zasilania (wyjęcia kluczyka ze stacyjki). W jaki sposób może dojść do

> rozsczelnienia, a w konsekwencji do "bum"?

Sparciały przewód ? Często w samochodach leciwych, w których zamontowany jest LPG przechodząc obok niego czuć smród gazu

> To może inaczej, czy słyszałeś o jakimkolwiek przypadku wybuchu lub pożaru spowodowanego przez

> prawidłowo eksploatowaną i podlegającą okresowym sprawdzeniom instalację gazową?

Nie słyszałem ale powiedz ile samochodów, które mają gaz ma instalacje na tip top 100% sprawną?

Napisano

byla sytuacja jak w garazu wysadzilo samochod i babke w nim, ale to była nieszczelna instalacja wlasnie zlosnik.gif

o tu

hmm.gif

Napisano
  • Autor

> To wytłumacz mi dlaczego zimą może zareagować na ślizgających się i wlepiać mandaty ? To tak samo

> jakbym ja przyjechał do Ciebie i zaparkował sobie samochód na Twoim trawniku/ posesji wtedy

> też nie będzie mi policja nic nie mogła zrobić?

Ok, ślizganie się jestem w stanie zrozumieć, można to podciągnąć pod jakiś paragraf o stwarzaniu niebezpieczeństwa.

Ale co mi może zrobić policja, gdy ja zaparkowałem swoim pojazdem na wymyślonym przez kogoś zakazie wjazdu pojazdów z LPG? Nie ma takiego zakazu, więc nie mogą za jego nieprzestrzeganie ukarać. Jedynie to mogą zareagować, gdy powiedzmy ochrona będzie chciała mnie wyrzucić, a ja się postawie i nie będę się chciał ruszyć. Wtedy być może policja będzie mogła mnie zmusić do tego, bo w końcu to jest czyjś prywatny teren, i muszę go opuścić. Ale to nie ma związku z gazem, tylko z zajmowaniem czyjegoś terenu.

Napisano

> To tak samo

> jakbym ja przyjechał do Ciebie i zaparkował sobie samochód na Twoim trawniku/ posesji wtedy

> też nie będzie mi policja nic nie mogła zrobić?

O ile nie powodujesz tym parkowaniem zagrożenia bezpieczeństwa, to policja nie pomoże/zaszkodzi* Ci.

* zależnie czy to ty parkujesz, czy u Ciebie parkują :-)

Napisano

> Może nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie, ale...

> Czy masz instalację LPG w aucie? Czy widziałeś jak ona jest zbudowana? W instalacji są aż trzy

> zawory (na butli, na filtrze gazu, i w końcu na parowniku) odcinające zasilanie gazowe w

> przypadku odłączenia zasilania (wyjęcia kluczyka ze stacyjki). W jaki sposób może dojść do

> rozsczelnienia, a w konsekwencji do "bum"?

A powiedz mi proszę, jakim cudem dochodzi do kolizji/wypadków, skoro zgodnie z obowiązującym PoRD nie ma prawa do nich dochodzić, bo PoRD nie powoduje powstania kolizjo/wypadkogennych sytuacji ?

Skoro coś się może zdarzyć, to się zdarzy - tylko kwestia kiedy.

Napisano

Taaaa, oczywiście, a wszystkie pojazdy przechodzą przeglądy uczciwe i rzęchy nie wyjeżdżają na drogi smirk.gif Nie dalej jak parę dni temu jechałem za starym Poldkiem, od którego tak waliło gazem, że nawet węglowy filtr kabinowy nie był w stanie z tym walczyć. Przy sprawnej instalacji owszem, ryzyko ucieczki gazu jest minimalne (ale nie zerowe!). Ale patrząc na to, jakie to strucle jeżdżą po naszych drogach (i pamiętając, że w przeciwiestwie do benzyny gaz jest cięższy od powietrza i ma tendencję do zalegania przy podłodze i w kanałach), to wolę, by pojazdy z LPG nie parkowały na podziemnych parkingach. Cenię sobie własne bezpieczeństwo i cieszy mnie, że takie znaki są coraz częstsze ok.gif

Napisano

Nie wchodząc w zbędne dywagacje - właściciel takiego terenu może po powiadomieniu policji odholować takie auto.

Jeżeli będzie uparty, to w końcowym rozrachunku także na

Twój koszt - pójdzie przez paragraf "stwarza zagrożenie" - do udowodnienia.

Napisano

pomijając kwestię bezpieczeństwa czy też odszkodowania, NIE MA takiego znaku w Kodeksie Drogowym więc jest on nie ważny/nielegalny

Napisano
  • Autor

> Sparciały przewód ?

Nie ma takiej możliwości, przewody nie mogą sparcieć, są to miedziane rurki.

> ile samochodów, które mają gaz ma instalacje na tip top 100% sprawną?

O to powinny już zadbać stacje diagnostyczne. W końcu przeglądy aut z gazem są co rok, nawet w nowych autach. Inna sprawa, jak te przeglądy niekiedy wyglądają...

Napisano

> Ale co mi może zrobić policja, gdy ja zaparkowałem swoim pojazdem na wymyślonym przez kogoś zakazie

> wjazdu pojazdów z LPG? Nie ma takiego zakazu, więc nie mogą za jego nieprzestrzeganie ukarać.

Jesli zarządzający obiektem ustanowił taki a nie inny regulamin, np. zakaz wjazdu samochodów z LPG, to jak najbardziej może zwrócić sie do policji o egzekwowanie tegoż regulaminu.

Sporna może być kwestia tego znaku, który jest własna twórczością ale rozwiazaniem jest zdublowanie zakazu: ów znak plus tabliczka z napisem w jezyku urzędowym, gdyz zasady powinny byc okreslone jednoznacznie i podane przed wjazdem na teren parkingu.

> Jedynie to mogą zareagować, gdy powiedzmy ochrona będzie chciała mnie wyrzucić, a ja się

> postawie i nie będę się chciał ruszyć. Wtedy być może policja będzie mogła mnie zmusić do

> tego, bo w końcu to jest czyjś prywatny teren, i muszę go opuścić. Ale to nie ma związku z

> gazem, tylko z zajmowaniem czyjegoś terenu.

To ma związek z niedotrzymaniem ustanowionych zasad. Albo zasady sie akceptuje i wjeżdża, albo nie akceptuje i nie wjeżdża.

W pewnych obiektach może być np. zakaz picia alkoholu albo palenia i trzeba sie do tego dostosować i nie ma to nic w spólnego z zajmowaniem terenu.

Napisano
  • Autor

> byla sytuacja jak w garazu wysadzilo samochod i babke w nim, ale to była nieszczelna instalacja

> wlasnie

> o tu

O tym przypadku nie słyszałem. Ale nie chce mi się wierzyć, że kobitka wchodząc do garażu nic nie czuła. Przecież takie stężenie to powinno walić po nosie już od razu po otworzeniu drzwi od garazu, a ona nic nie wyczuła...

Napisano

> Jesli zarządzający obiektem ustanowił taki a nie inny regulamin, np. zakaz wjazdu samochodów z

> LPG, to jak najbardziej może zwrócić sie do policji o egzekwowanie tegoż regulaminu.

Ustanawiam sobie regulamin, że na moim terenie nie wolno parkować zielonymi autami - Policja IYO będzie stać pod bronią i to egzekwować ?

Sory, ale nie ma takiej opcji - regulaminy policji nie dotyczą, bo to akt najniższego rzędu, czyli widzimisię spisane na papierku.

Podstawy prawne do działań policji są jasne i opisane w ustawie o policji.

Napisano

>A nawet widziałem filmy z prób, gdy strzelano do zbiornika, a on nie wybuchał,

> tylko po prostu gaz się ulatniał.

No i własnie o to ulatnianie się rozchodzi, gaz zdaje się jest cięższy od powietrza i nie uleci do góry tylko zgromadzi sie w najniższej części pomieszczenia. A jeżeli będzie to studzienka i ktoś wrzuci tam peta?

Napisano

> Ustanawiam sobie regulamin, że na moim terenie nie wolno parkować zielonymi autami - Policja IYO

> będzie stać pod bronią i to egzekwować ?

Nie musi stać pod bronią. Wcale tak nie twierdzę i tak nie napisałem. Niepotrzebna ta ironia kolego szanowny, sugeruję nieco wiecej pokory i kultury oraz skupienie się na meritum zamiast tonu mogacego wyglądac na lekceważenie lub wysmiewanie. Czy jasno się wyrażam?

> Sory, ale nie ma takiej opcji - regulaminy policji nie dotyczą, bo to akt najniższego rzędu, czyli

> widzimisię spisane na papierku.

Niekoniecznie. Są pewne zasady z gatunku porządkowych lub dotyczących bezpieczeństwa (lub odzwierciedlających nakazy prawa) i policję można wezwać. Inna sprawa, czy będzie im się chciało przyjechać, zawsze mogą zastosować spychologię.

Napisano

> Ale co mi może zrobić policja, gdy ja zaparkowałem swoim pojazdem na wymyślonym przez kogoś zakazie

> wjazdu pojazdów z LPG? Nie ma takiego zakazu, więc nie mogą za jego nieprzestrzeganie ukarać.

I to jest typowe "polaczkostwo". Co mi zrobicie za to, że zrobię coś, czego nie chcecie, żebym robił? Nic, bo policja też mi tu nic nie zrobi - a JA tu na zakupy przyjechałem i muszę je zrobić hehe.gif

Nie ma znaku, nie trzeba go przestrzegać - proste rozumowanie PROSTEGO człowieka. Ale nie myślącego.

Napisano

> O to powinny już zadbać stacje diagnostyczne. W końcu przeglądy aut z gazem są co rok, nawet w

> nowych autach. Inna sprawa, jak te przeglądy niekiedy wyglądają...

Dlatego trzeba uszanować dobro innych a nie tylko swoje i parkować tam gdzie jest wyznaczone miejsce.

Napisano

> I to jest typowe "polaczkostwo". Co mi zrobicie za to, że zrobię coś, czego nie chcecie, żebym

> robił? Nic, bo policja też mi tu nic nie zrobi - a JA tu na zakupy przyjechałem i muszę je

> zrobić

> Nie ma znaku, nie trzeba go przestrzegać - proste rozumowanie PROSTEGO człowieka. Ale nie

> myślącego.

A wszystkie te zakazy i nakazy to ściema dla cykorów. Względy bezpieczeństwa? Phi, przecież nic się nie stanie! Poprzednio się udało i teraz też się uda. Taka mentalność. A potem wszystko się kończy jak w Smoleńsku.

Napisano

> Niekoniecznie. Są pewne zasady z gatunku porządkowych lub dotyczących bezpieczeństwa (lub

> odzwierciedlających nakazy prawa) i policję można wezwać. Inna sprawa, czy będzie im się

> chciało przyjechać, zawsze mogą zastosować spychologię.

Jeżeli auto stwarza zagrożenie - oczywiście.

Ale jeżeli ktoś po prostu gra w karolka i np parkuje na Twoim miejscu, to policja poleci Ci oddalić się w kierunku najbliższego drzewa - nic do tego nie mają.

Aaaaa, możesz wystąpić na drogę cywilnoprawną z pozwem o ograniczenie możliwości użytkowania swojego mienia...

Wiesz, ja toczę rozmaite dyskusje ze swoją durną wspólnotą, gdzie burakom wydaje się, że sprowadzając się do mojego miasta będą jakieś komunikaty i rozporządzenia a'la Stasiek Anioł wdrażać, więc temat zgłębiam na bieżąco :-)

Napisano

> A potem wszystko się

> kończy jak w Smoleńsku.

Ale za to pilot tym razem nie był lękliwy :-)

Napisano

> Jeżeli auto stwarza zagrożenie - oczywiście.

> Ale jeżeli ktoś po prostu gra w karolka i np parkuje na Twoim miejscu, to policja poleci Ci oddalić

> się w kierunku najbliższego drzewa - nic do tego nie mają.

Owszem, ale odnosząc się do opisywanego przypadku - można tu mówić o swoistym regulaminie, który jest podyktowany bezpieczeństwem. Niewykluczone - do sprawdzenia - że zasady te sa w zgodzie z naszym prawem dotyczącym eksploatacji tego typu obiektów.

> Aaaaa, możesz wystąpić na drogę cywilnoprawną z pozwem o ograniczenie możliwości użytkowania

> swojego mienia...

> Wiesz, ja toczę rozmaite dyskusje ze swoją durną wspólnotą, gdzie burakom wydaje się, że

> sprowadzając się do mojego miasta będą jakieś komunikaty i rozporządzenia a'la Stasiek Anioł

> wdrażać, więc temat zgłębiam na bieżąco :-)

Nie dziwię się, bo niestety ale wg wielu obowiązuje "prawo słowa pisanego". Wystarczy, że ktoś zawiesi kartkę o treści "zabrania sie...." albo "nakazuje się... - podpisano kierownik" (właśnie w stylu przytoczonego Anioła) i już urasta to do rangi prawa, bo "przecież napisane jest".

Napisano

Przyjada misiaki i po zabawie - temat byl walkowany waytogo.gif

Omijaj lepiej to centrum bo jak masz taki znak znaczy ,ze maja slaba wentylacje waytogo.gif

Napisano

ja w kwestii znakow

- raz trzeba rozgraniczyc teren prywatny od publicznego

- na prywatnym moze byc przytoczona juz wyzej krowa

- na publicznym znak to swietosc

DLATEGO MAM JE GDZIES jak jakis robol drogowy wystawi upaprane pedzlem 30 na deklu ze smietnika. Taki znak to nie znak. Raz durna palkarnia ustawila sie za robotami drogowymi - jak to w ich zwyczaju zreszta - i chcieli mnie skroic extra. Powiedzialem ze przyjmuje ticket ale liczony od 50tki bo to co te machery postawili to kolo znaku nawet nie lezalo.

Po dlugiej i dosc nerwowej pyskowce z kraweznikiem stanelo na moim smile.gif

Napisano

> Owszem, ale odnosząc się do opisywanego przypadku - można tu mówić o swoistym regulaminie, który

> jest podyktowany bezpieczeństwem. Niewykluczone - do sprawdzenia - że zasady te sa w zgodzie z

> naszym prawem dotyczącym eksploatacji tego typu obiektów.

Jeżeli patrzeć na sprawę przez pryzmat bezpieczeństwa eksploatacji obiektu, to wówczas nie możemy mówić o regulaminie.

Regulamin nie stanowi prawa, skutkiem czego nie może stanowić podstawy do interwencji służb powołanych do pilnowania porządku PUBLICZNEGO.

Żeby nie było - ja nie kwestionuję zasadności takiego prawa.

To, że gaziarze każde ograniczenie swoich "swobód gaziarskich", od ograniczeń wjazdu przez konieczności utrzymywania instalacji w sprawności po wysokość akcyzy na najszlachetniejsze-z-paliw traktują jak zamiach na swoje wolności osobiste to już bardziej temat dla socjologa, żeby nie powiedzieć mocniej :-)

> Nie dziwię się, bo niestety ale wg wielu obowiązuje "prawo słowa pisanego". Wystarczy, że ktoś

> zawiesi kartkę o treści "zabrania sie...." albo "nakazuje się... - podpisano kierownik"

> (właśnie w stylu przytoczonego Anioła) i już urasta to do rangi prawa, bo "przecież napisane

> jest".

Wszystko zależy od tego, CO jest napisane i w jakim celu.

Jeżeli ktos zatyka w trawnik tabliczkę 'zakaz wyprowadzania psów', to ja nie mam absolutnie nic, przeciwko temu, żeby moje bydlę wyrażało poprzez regularne zadzieranie na nią nogi mojego ambiwalentnego stosunku do buraków oneż tabliczki produkujących.

Natomiast jeżeli jakaś regulacja ma na celu zapewnienie BEZPIECZEŃSTWA i to nie pojmowanego na zasadzie "a masz k..w.a dzieci", tylko w sposob konkretny i wymierny przekładająca sie na prewencję bezpieczeństwa to ja jestem za i Policja TEŻ będzie za. Nie wymusi na kimś określonych zachowań, o ile nie łamią one publicznego porządku, ale np będzie asystować przy odholowaniu (oczywiście NIE na koszt właściciela pojazdu) takiego auta.

Napisano

Dlaczego ktoś wymyśla znak, którego nie ma w przepisach?

Przecież można zastosować znak zakazu B-3 - "Zakaz wjazdu pojazdów silnikowych, z wyjątkiem motocykli jednośladowych", a pod tym znakiem zastosować dodatkową tabliczkę z napisem "Dotyczy pojazdów zasilanych LPG".

Napisano

> O ile nie powodujesz tym parkowaniem zagrożenia bezpieczeństwa, to policja nie pomoże/zaszkodzi*

> Ci.

> * zależnie czy to ty parkujesz, czy u Ciebie parkują :-)

Bezpieczeństwo jest pojęciem względnym i trudnym do uchwycenia więc bez problemu mogę udowodnić policial.gif, że czyjś pojazd zaparkowany na moim ogródku narusza moje bezpieczeństwo bądź też obalić w zależności od potrzeby.

Napisano

> Bezpieczeństwo jest pojęciem względnym i trudnym do uchwycenia więc bez problemu mogę udowodnić ,

> że czyjś pojazd zaparkowany na moim ogródku narusza moje bezpieczeństwo bądź też obalić w

> zależności od potrzeby.

Jeżeli po prostu stoi na środku - masz problem.

Nie jest to takie proste, uwierz.

Napisano

> Jeżeli po prostu stoi na środku - masz problem.

> Nie jest to takie proste, uwierz.

Na środku drogi tak, na środku parkingu/placu/ogródka już nie powinno być problemu? Zresztą co to za różnica grinser006.gif wracając do sedna jak jest zakaz wjazdu pojazdów z LPG do garażu podziemnego to trzeba podkulić ogonek i zostawić furę w miejscu przeznaczonym do tego

Napisano

> Na środku drogi tak, na środku parkingu/placu/ogródka już nie powinno być problemu?

Tak właśnie jest.

Nawet na środku drogi nie zawsze jest tak hop-siup z usunięciem.

> Zresztą co to

> za różnica wracając do sedna jak jest zakaz wjazdu pojazdów z LPG do garażu podziemnego to

> trzeba podkulić ogonek i zostawić furę w miejscu przeznaczonym do tego

Jak najbardziej.

Napisano

> Nie słyszałem ale powiedz ile samochodów, które mają gaz ma instalacje na tip top 100% sprawną?

mój ma

Napisano

> ktoś wrzuci tam peta?

hehehe obroń świat przed złem albo po prostu daj zakaz palenia

kurde na kogo zagłosujesz w zbliżających się wyborach skoro na przedłużenie kadencji nie ma opcji????

Napisano

> hehehe obroń świat przed złem albo po prostu daj zakaz palenia

aleś sypnął....

w chwili refleksji rozejrzyj się w poszukiwaniu jakichkolwiek studzienek na stacji gazu.

> kurde na kogo zagłosujesz w zbliżających się wyborach skoro na przedłużenie kadencji nie ma

> opcji????

aleś sypnął.... (po raz drugi smile.gif )

Napisano

To nie jest droga publiczna i na takim parkingu zasady ustala właściciel.

pzdr

Napisano

> I to jest typowe "polaczkostwo". Co mi zrobicie za to, że zrobię coś, czego nie chcecie, żebym

> robił? Nic, bo policja też mi tu nic nie zrobi - a JA tu na zakupy przyjechałem i muszę je

> zrobić

> Nie ma znaku, nie trzeba go przestrzegać - proste rozumowanie PROSTEGO człowieka. Ale nie

> myślącego.

jak chcesz sie stosowac do znaku, którego nie ma w przepisach o ruchu drogowym??

Napisano

> jak chcesz sie stosowac do znaku, którego nie ma w przepisach o ruchu drogowym??

A to musi być od razu ZNAK? Wchodziłes kiedyś do sklepu? Widziałeś piktogramy z przekreślonymi lodami, psem? Czyli odpowiednio zakaz wchodzenia z lodami, zakaz wprowadzania psów - średnio inteligentny kartofel rozumie, co one znaczą. I sedno sprawy - WYGLĄDAJĄ jak znaki, nie są nimi, a jednak się stosujesz - powiedz, DLACZEGO? Jak jest różnica pomiędzy piktogramem "zakaz wprowadzania psów" a piktogramem "Zakaz wjazdu samochodów z LPG"?

Napisano

> aleś sypnął....

> w chwili refleksji rozejrzyj się w poszukiwaniu jakichkolwiek studzienek na stacji gazu.

No tam gdzie tankuje to są aż dwie - wielkie jak od deszczówki:) Oddalone jakieś 3m od dystrybutora z LPG - prawie auto na nich stoi jak tankuje.

Czyżby niezgodnie z przepisami zbudowali?. Stacje prawie w środku miasta.

A co do znaku zakazu to juz o tym bylo. Generalnie jak wlasciciel chce to moze sobie nawet postawić np znak zakazu wjazdu dla białych samochodów i każdy powinien sie zastosować wjeżdzając na jego teren. Ważne zeby ten znak był zrozumialy.

Druga sprawa że często znaki zakazu wjazdu pojazdów z LPG są stawiana na zasadzie d..chronu - zeby się zaden urzędas nie doczepił (z powodu bodajże -niech ktos poprawi jak sie mylę- niezbyt jasnych przepisów budowlanych/przeciwpozarowych ktore mowią, ze w pomieszczeniach zamknietych/podziemnych typu garaze nie moze byc instalacji od LPG bez odpowiedniego systemu wentylacji. I teraz podobno do konca wg przepisów nie wiadomo czy samochod ma być traktowany jako taka instalacja czy nie).

Także jak ktoś wjeżdza z autem na LPG to powinien miec swiadomość, ze moze byc potraktowany jako gosc niepożądany/klopotliwy- po pierwsze z powodu niezbyt jasnych przepisow właśnie a po drugie z powodu teoretycznie zwiekszonego ryzyka wybuchu auta z LPG- teoretycznie bo czy są znane jakies statystyki, badania naukowe na ten temat? Rzetelne badania a nie sensacyjne artukuly donoszace o kazdym wybuchu auta z LPG na skale kraju? Ja nie wiem

Napisano

> I to jest typowe "polaczkostwo". Co mi zrobicie za to, że zrobię coś, czego nie chcecie, żebym

> robił? Nic, bo policja też mi tu nic nie zrobi - a JA tu na zakupy przyjechałem i muszę je

> zrobić

> Nie ma znaku, nie trzeba go przestrzegać - proste rozumowanie PROSTEGO człowieka. Ale nie

> myślącego.

icon_rolleyes.gif

a powiedz, co ten znak oznacza ?

zakaz wjazdu auta z instalacją ? czy może zakaz poruszania się na terenie parkingu na LPG

czy jak wjazdę z pustym zbiornikiem to jest OK, czy łamie przepis ?

grinser006.gif

Napisano

> czy jak wjazdę z pustym zbiornikiem to jest OK, czy łamie przepis ?

A jak chcesz wejść z pistoletem do samolotu to ma znaczenie czy jest on z nabojami czy bez?

Napisano

> A jak chcesz wejść z pistoletem do samolotu to ma znaczenie czy jest on z nabojami czy bez?

ale w samolocie jest zakaz wnoszenie broni, a nie używania

a ten znak co oznacza ? zakaz używania LPG czy wjazdu z instalacją LPG ?

gdzie mogę znaleźć opis ?

a może to znak oznacza zakaz wjazdu samochodów z butlą turystyczną w bagażniku ? grinser006.gif

Napisano

> ale w samolocie jest zakaz wnoszenie broni, a nie używania

> a ten znak co oznacza ? zakaz używania LPG czy wjazdu z instalacją LPG ?

> gdzie mogę znaleźć opis ?

> a może to znak oznacza zakaz wjazdu samochodów z butlą turystyczną w bagażniku ?

Znak się ten wzoruje na zakazie ruchu, zakaz używania klaksonu jest przekreślony czerwoną linią. Wnioski kolega sam wyciągnie czy trzeba tłumaczyć jak przedszkolakowi?

Napisano

> Znak się ten wzoruje na zakazie ruchu, zakaz używania klaksonu jest przekreślony czerwoną linią.

> Wnioski kolega sam wyciągnie czy trzeba tłumaczyć jak przedszkolakowi?

zakaz używania klaksonu jest zapisany w przepisach, stoi jak byk napisane co oznacza

znak powyższy to tylko domniemanie, bo nigdzie nie jest wyjaśnione, co autor miał na myśli malując napis LPG

W krk jest tabliczka, a na niej wyraźnie napisane, coś w stylu "dotyczy pojazdów wyposażonych w instalację LPG"

wtedy sprawa jest dość czytelna

Napisano

> A co gdyby ochrona obiektu jednak się uparła, i kazała mi wyjechać z parkingu? W jaki sposób mogą

> mnie do tego zmusić?Przecież siły zastosować nie mogą, a policji i tak nie wezwą bo to teren

> prywatny a nie droga publiczna, i policja nawet nie będzie mogła podjąć żadnej interwencji.

a jak by ktoś Ci wszedł do domu, mimo ostrzeżenia na płocie, że to teren prywatny - to też byś nie mógł go wywalić albo wezwać Policji gdyby nie chciał wyjść? grinser006.gif

Napisano

> ale w samolocie jest zakaz wnoszenie broni, a nie używania

> a ten znak co oznacza ? zakaz używania LPG czy wjazdu z instalacją LPG ?

> gdzie mogę znaleźć opis ?

> a może to znak oznacza zakaz wjazdu samochodów z butlą turystyczną w bagażniku ?

Co który to bardziej cwaniakuje i się czepia pierdół, mimo że dobrze wie o co chodzi...

Zarządca budynku idzie klientom na rękę i w miarę jasny sposób ich informuje, że wjechać nie mogą... Jak Ci mają wątpliwości, to tup tup do szczegółowych przepisów regulujących użytkowanie tej nieruchomości, a nie gieroja na forum zgrywać.

Napisano

> Ale jak żyję nie widziałem bum auta z LPG :-)

To możesz zobaczyć np. tutaj, a tu w garażu. Zresztą jest tego dużo więcej.

Osobiście nie rozumiem dlaczego użytkownicy samochodów z LPG twierdzą, że instalacja LPG jest niezniszczalna i 100% bezpieczna, a tak się co niektórym wydaje. Wszystko jest kwestią odpowiedniego stanu technicznego i odpowiedniej dbałości o stan techniczny, ale w wielu przypadkach oszczędzający na kosztach eksploatacji pojazdu oszczędzają na wszystkim w tym też na własnym bezpieczeństwie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.