Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy rowerzysta ma prawo poruszania się po jezdni...

Featured Replies

Napisano

> welcome to the club

szkoda, że po Jaworznie nie jeździcie szybko byśmy was kultury nauczyli, że tak się nie robi zlosnik.gif

Napisano

> A co do trąbiących na rowerzystów jadącymi tuz za nimi lub obok - zwykli idioci bez wyobraźni.

claps.gifclaps.gifclaps.gifclaps.gif

Jak ja takich frajerów nie cierpię sciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif

Pamiętam jak jeden koleś z Lanosa chciał mnie nauczyć jeździć, ja rowerem on autem icon_rolleyes.gif

Wyprzedził mnie i hamował tak abym zwolnił i jechał za nim, no to go raz wyprzedziłem on mnie i zaś zahamował...

W końcu zaczął się korek wskoczyłem na chodnik i posłałem mu buziaka mina dresa(jechał w dresiku adasia z łokciem za oknem) bezcenna biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> ja nie korzystam ze sciezek sa do dupy nie nadaja sie na rower szosowy a jakos musze sie wydostac z

> miasta zeby wjechac na trening na szose

witaj w klubie pub2.gif

szosę staram się omijać ale jak trzeba jechać to się jedzie wink.gif

ścieżkami by się fajnie jeździło gdyby tacy samochodowi gadacze chodząc po ścieżkach trzymali się swojej stronie a nie szli jak krowy całą ścieżka icon_rolleyes.gif

Napisano

> Czy jako rowerzysta jesli bym sobie zamontowal taki maly elastyczny wysiegnik z lewej strony roweru

> o wystajacy na metr poza rower z zamontowanym gwozdziem na koncu to czy to bedzie legalne?

> Ogolnie chodzi mi o to, ze jesli jakis kierowca wyprzedzajac mnie nie zachowa przepisowej

> odleglosci metra, to bedzie mial caly bok przerysowany.

> Co wy na to?

Jestem za claps.gifclaps.gifclaps.gifclaps.gif

Dwóm takich baranom którzy próbowali mnie wyprzedzić wjeżdżając na rondo (ale nieco zapomnieli, że autko jednak cuś zachodzi) załatwiłem pedałem cały bok auta icon_rolleyes.gif

dobrze, że podniosłem nogę i dopiero oparłem się całym rowerem o auto zlosnik.gif

Mina kolesia bezcenna jak widział swoje auto porysowane - a ja mówiłem dzwonimy na policję palacz.gif

Tylko było - przepraszam, nic się Panu nie stało.

Napisano

Hm... to nie jest odpowiedź na postawione pytanie crazy.gif

Napisano

> Pierwsza rysa na aucie = Twoja wywrotka. Ewentualnie jeśli się utrzymasz w pionie to ten wysięgnik

> może sprawić Ci ładne kuku odginając się. Fizyki nie oszukasz.

Widać, mało jeździsz na rowerze icon_rolleyes.gif

Jadąc koło 50km/h obrysuję Ci cale auto i pojadę dalej icon_rolleyes.gif

Napisano

> Jak się nie da, to się nie wyprzedza - Jelcza TEŻ byś w takim miejscu wyprzedzał? Rowerzysta ma w

> tym miejscu TAKIE SAME prawa jak i Jelcz. Więc się zastanów.

Odpuść widać, że kolega Slick jest uprzedzony i tyle do rowerzystów nie przegadasz go no.gif

Napisano

> możesz albo prowadzić rower albo zabrać go do samochodu jak jadę drogą i widzę ze chodnik jest w

> lepszym stanie to nie wjeżdżam na niego samochodem

dobry kawal...

u mnie w miescie akurat sciezek jest slownie jedna i wiedzie wzdlug 2 pasmowej jezdni.Sciezka poprzecinana jest c 100-200m bocznymi wyjazdowymi drogami osiedli na ktorych nikt nie patrzy czy jedzie rowerzysta czy tez nie do tego jets kraweznik wysoki na kilka cm.Nie wiem co to za porblem dla samochodu wyprzedzic roerzyste jak ma 2 pasy,juz nie mowie ze tam jest ogranicznie do 50km/h a jada po 100.

Napisano

> Dlatego ja jestem burem łańcuchowym w stosunku do takich - po cichutku podjeżdżam prawie pod sam

> tyłek, i jebs po klaksonie.

> Działa.

> Bardzo skutecznie.

Wiesz co Sibui?

Dziś znowu przyjechałem do pracy rowerem.

Jechałem po ścieżkach rowerowych, ulicach, i tam gdzie mogłem - po chodnikach.

Przeprawa była bardzo ciężka, łącznie z tym że zostałem wepchnięty na słupki przez gościa jadącego Passatem po chodniku i zajętego gadaniem przez komórkę. Wpadłem w te piep... słupki tylko dlatego, że nagle ruszył nie patrząc w lusterko, a ja nie chciałem mu przerysować jego złomu na czterech kółkach.

Bo wiesz, mnie tak wychowali, że widzę wiecej niż czubek własnego nosa. I jak ma gościowi wjechać w auto to sie raczej wyłożę, byle tylko mu tego wozu nie zniszczyć.

Po tym wszystkim nie usłyszałem nawet słowa "przepraszam". Gość tylko siedział z rozdziawioną gębą. Zdziwiony.

I tak jadąc dalej przez to zakorkowane miasto doszedłem do wniosku że jeśli tak sobie "straszysz" rowerzystów trąbiąc na nich w mieście (tak tak, im po drodze jechać nie wolno, ale Tobie na nich trąbić już wolno?) to w zasadzie jesteś takim samym burakiem jak tamten koleś z Passata.

Tyle mam do powiedzenia.

Napisano

> Jak się nie da, to się nie wyprzedza - Jelcza TEŻ byś w takim miejscu wyprzedzał? Rowerzysta ma w

> tym miejscu TAKIE SAME prawa jak i Jelcz. Więc się zastanów.

jelcz nie jedzie 20 km/h

Napisano

> Wszystko było by ok, gdyby tylko projektanci dróg rowerowych robili to z głową. Podam pewien

> przykład:

> To jest zgodna z prawem droga pieszo rowerowa. Rowerzysta ma OBOWIĄZEK przejechać przez ten

> przystanek. A teraz wyobraźcie sobie w tym miejscu rowerzystę na kolarce przejeżdżającego 40

> km/h

> pozdrawiam,

> bromsky

w Lodzi w paru miejscach roziazali to przesuwajac droge dla rowerow za przystanek 893goodvibes.gif

Napisano

> jelcz nie jedzie 20 km/h

ja na rowerze tez nie jadę 20km/h smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Odpuść widać, że kolega Slick jest uprzedzony i tyle do rowerzystów nie przegadasz go

Nie jestem uprzedzony, bo też jeżdżę na rowerze, po prostu denerwują mnie rowerzyści którzy rażąco nie dbają o swoje bezpieczeństwo.

Napisano

> Nie jestem uprzedzony, bo też jeżdżę na rowerze, po prostu denerwują mnie rowerzyści którzy rażąco

> nie dbają o swoje bezpieczeństwo.

To zadbaj o ich zdrowie ok.gif Ty i oni będą zdrowsi wink.gif

A od wyznaczania kary, że rowerzysta jedzie drogą którą mu nie wolno, pod prąd itd.. jest policial.gif

Napisano

> dobry kawal...

> u mnie w miescie akurat sciezek jest slownie jedna i wiedzie wzdlug 2 pasmowej jezdni.Sciezka

> poprzecinana jest c 100-200m bocznymi wyjazdowymi drogami osiedli na ktorych nikt nie patrzy

> czy jedzie rowerzysta czy tez nie do tego jets kraweznik wysoki na kilka cm.

To jest wlasnie powod, dla ktorego omijam wszelkie tego typu sciezki ok.gif

Dwoch moich kumpli juz tak skonczylo na masce jakiegos idioty co sobie wyjechal bez rozgladania sie...

Ja sie duzo pewniej czuje mimo wszystko na ulicy, tam przynajmniej sie ludzie rozgladaja, czy cos nie jedzie!

Napisano

> Czy jako rowerzysta jesli bym sobie zamontowal taki maly elastyczny wysiegnik z lewej strony roweru

> o wystajacy na metr poza rower z zamontowanym gwozdziem na koncu to czy to bedzie legalne?

> Ogolnie chodzi mi o to, ze jesli jakis kierowca wyprzedzajac mnie nie zachowa przepisowej

> odleglosci metra, to bedzie mial caly bok przerysowany.

> Co wy na to?

ja na to powiem tyle, że Twój instynkt zamozachowawczy jest zerowy

Napisano
  • Autor

> Jak się nie da, to się nie wyprzedza - Jelcza TEŻ byś w takim miejscu wyprzedzał? Rowerzysta ma w

> tym miejscu TAKIE SAME prawa jak i Jelcz. Więc się zastanów.

jeśli taki jelcz jechał by np 30km/h na ograniczeniu do 70km/h to na 90% jechał by poboczem, podobnie jest z traktorami, one też starają się nie utrudniać ruchu, ale nie rowerzysta, on ma piękną ścieżkę wyasfaltowaną obok, a jedzie drogą mając gdzieś innych użytkowników drogi

Napisano

> I tak jadąc dalej przez to zakorkowane miasto doszedłem do wniosku że jeśli tak sobie "straszysz"

> rowerzystów trąbiąc na nich w mieście (tak tak, im po drodze jechać nie wolno, ale Tobie na

> nich trąbić już wolno?) to w zasadzie jesteś takim samym burakiem jak tamten koleś z Passata.

Yhy.

Nic odkrywczego.

Powtórzę sytuację - 2x 3 pasy, z boku pełną gębą DOBRA ścieżka (jeżdżę stale!), koleś tnie na bajku ulicą.

Kto ma rację - ja, czy on ?

Pomijam burackość strąbienia :-). Mam na myśli przepisy RD, argumentu tzw zdrowego rozsądku już nawet nie podniosę.

Napisano

> ja na rowerze tez nie jadę 20km/h

nie mowimy konkretnie o Tobie, ale do furii doprowadza mnie rowerzysta, jadacy 15 - 20 km/h po jezdni mimo, ze obok jest sciezka.

Napisano

> nie mowimy konkretnie o Tobie, ale do furii doprowadza mnie rowerzysta, jadacy 15 - 20 km/h po

> jezdni mimo, ze obok jest sciezka.

Jeżeli ścieżka jest asfaltowa lub z kostki brukowej to nie rozumiem takich rowerzystów co jadą asfaltem, jeżeli ścieżka jest dziurawa i trzeba jechać slalomem to trzeba jechać drogą no.gif

sam wiem po sobie, że jak się spieszę to nie patrze nawet na ścieżki rowerowe bo u mnie są dziurawe no.gif, jeżeli się nie spieszę to jadę kulturalnie ścieżką uważając na osoby, dzieci, zwierzaki itd...

a poza tym nie lubię jeździć ścieżkami bo ludzie nie uważają na nikogo, myślą, że jak oni jadą koło 18km/h to inni też tak będą jechać sciana.gif

jadąc ponad 35km/h ścieżką to zanim oni się usuną to już dawno jestem przed nimi, przelatując przez trawę, błoto itd... sciana.gif

Napisano

> Yhy.

> Nic odkrywczego.

> Powtórzę sytuację - 2x 3 pasy, z boku pełną gębą DOBRA ścieżka (jeżdżę stale!), koleś tnie na bajku

> ulicą.

> Kto ma rację - ja, czy on ?

> Pomijam burackość strąbienia :-). Mam na myśli przepisy RD, argumentu tzw zdrowego rozsądku już

> nawet nie podniosę.

Według przepisów RD on nie ma prawa jechać ulicą, a Ty nie masz prawa trąbić.

Tyle.

EDIT: rozwala mnie ile agresji jest w ludziach, wystarczy że ktoś przemieszcza się po mieście w inny sposób - i od razu wróg frown.gif

Trąbienie, podjeżdżanie, listewki wygrażanie, "branie na maskę" jak sugeruje często kolega drabek.

Rzygać sie chce.

Napisano

> a poza tym nie lubię jeździć ścieżkami bo ludzie nie uważają na nikogo, myślą, że jak oni jadą koło 18km/h to inni też tak będą jechać

No to teraz zrozum proszę dziesiątki kierowców, którzy muszą tłoczyć się za rowerzystą...

Pozdrawiam,

Napisano

> No to teraz zrozum proszę dziesiątki kierowców, którzy muszą tłoczyć się za rowerzystą...

> Pozdrawiam,

A co wyprzedzać nie umiecie icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

Ja też jeżdżę autem i nigdy nie mam problemu z wyprzedzeniem rowerzysty - dziwne prawda hmm.gifhmm.gifhmm.gif

Napisano

> A co wyprzedzać nie umiecie

> Ja też jeżdżę autem i nigdy nie mam problemu z wyprzedzeniem rowerzysty - dziwne prawda

Wiekszosc pewnie trabi lub marudzi dla zasady!

Ja tez nie mam problemu, zeby przyhamowac i spokojnie pozniej wyprzedzic.

Na sygnale nie jezdze hehe.gif

Napisano

> A co wyprzedzać nie umiecie

> Ja też jeżdżę autem i nigdy nie mam problemu z wyprzedzeniem rowerzysty - dziwne prawda

Problem w tym, że na zatłoczonej drodze w centrum miasta za rowerzystą tworzy się całkiem ładna kolumna pojazdów. Czy ważniejszy jest w takiej sytuacji komfort rowerzysty unikającego ścieżki rowerowej, czy stan nerwów wlokących się za nim (wielu) kierowców...

Oczywiście na mniej zatłoczonej drodze problemu nie ma.

Cała tajemnica leży jednak w tym, żeby starać się nie utrudniać innym życia i korzystać z infrastruktury do tego przeznaczonej, czego zrozumienia należałoby wszystkim życzyć.

Pozdrawiam,

Napisano

> Wiekszosc pewnie trabi lub marudzi dla zasady!

> Ja tez nie mam problemu, zeby przyhamowac i spokojnie pozniej wyprzedzic.

> Na sygnale nie jezdze

Naprawdę nie wiem, nawet jak mi się autem śpieszy to nie mam problemów z rowerzystami hmm.gif

Napisano

> Problem w tym, że na zatłoczonej drodze w centrum miasta za rowerzystą tworzy się całkiem ładna

> kolumna pojazdów. Czy ważniejszy jest w takiej sytuacji komfort rowerzysty unikającego

> ścieżki rowerowej, czy stan nerwów wlokących się za nim (wielu) kierowców...

> Oczywiście na mniej zatłoczonej drodze problemu nie ma.

> Cała tajemnica leży jednak w tym, żeby starać się nie utrudniać innym życia i korzystać z

> infrastruktury do tego przeznaczonej, czego zrozumienia należałoby wszystkim życzyć.

> Pozdrawiam,

Owszem powinniśmy sobie ułatwiać życie ok.gif ale jak to jest każdy wie icon_rolleyes.gif

Napisano

> Jeżeli ścieżka jest asfaltowa lub z kostki brukowej to nie rozumiem takich rowerzystów co jadą

> asfaltem, jeżeli ścieżka jest dziurawa i trzeba jechać slalomem to trzeba jechać drogą

> sam wiem po sobie, że jak się spieszę to nie patrze nawet na ścieżki rowerowe bo u mnie są dziurawe

> , jeżeli się nie spieszę to jadę kulturalnie ścieżką uważając na osoby, dzieci, zwierzaki

> itd...

> a poza tym nie lubię jeździć ścieżkami bo ludzie nie uważają na nikogo, myślą, że jak oni jadą koło

> 18km/h to inni też tak będą jechać

> jadąc ponad 35km/h ścieżką to zanim oni się usuną to już dawno jestem przed nimi, przelatując przez

> trawę, błoto itd...

jak Cię jakaś pierdoła na masce przewiezie i poleżysz w szpitalu z pół roku to nabierzesz rozumu i dziury na ścieżkach przestaną Ci przeszkadzać

Napisano

> jak Cię jakaś pierdoła na masce przewiezie i poleżysz w szpitalu z pół roku to nabierzesz rozumu i

> dziury na ścieżkach przestaną Ci przeszkadzać

szczerze ...... mnie to hmm.gif

co ma być to będzie, myślisz, że jadąc ścieżką nie może na mnie drzewo spaść icon_rolleyes.gif

Napisano

> szczerze ...... mnie to

> co ma być to będzie, myślisz, że jadąc ścieżką nie może na mnie drzewo spaść

... nie mam więcej pytań ...

obyś tylko nie trafił na dresa, co wyjdzie i oklepie Ci twarz, a o takich przypadkach w Wawie słyszałem

Napisano

> A co wyprzedzać nie umiecie

troche hippokryzja przemawia...

bo żeby przepisowo wyprzedzić - trzeba zostawić mu 1 metr miejsca. teraz "wyobraź" sobie że nie zawsze jest to miejsce na wąskiej drodze i wyobraź sobie, że takie wąskie drogi w miastach są. a do tego rowerzysta pomyka sobie ulicą...

i co? umiesz wyprzedzić? czy jednak się wleczesz za nim?

> Ja też jeżdżę autem i nigdy nie mam problemu z wyprzedzeniem rowerzysty - dziwne prawda

zwykla demagogia.

Napisano

> No to teraz zrozum proszę dziesiątki kierowców, którzy muszą tłoczyć się za rowerzystą...

> Pozdrawiam,

jak widze walka pomiedzy rowerzystami a kierowcami lezy w naszej naturze,dobrze ze jak rusze sie na slowacje nie ma takiego problemu z tym.. u nas kierowcy sie wiecznie spiesza dziwne ze nawet w niedziele szkoda gadac

Napisano

> Według przepisów RD on nie ma prawa jechać ulicą, a Ty nie masz prawa trąbić.

> Tyle.

> EDIT: rozwala mnie ile agresji jest w ludziach, wystarczy że ktoś przemieszcza się po mieście w

> inny sposób - i od razu wróg

> Trąbienie, podjeżdżanie, listewki wygrażanie, "branie na maskę" jak sugeruje często kolega drabek.

> Rzygać sie chce.

Proponuję poczytać dla odmiany fora rowerzystów jacy są z siebie dumni z montażu syren i temu podobnych trąbkek do strąbiania pieszych na ścieżkach rowerowych i pieszo-rowerowych. Prezentują w ten sposób zachowania identyczne jak kierowcy samochodów wobec rowerzystów. Czyli krótko - przyganiał kocioł garnkowi.

Napisano

> ... nie mam więcej pytań ...

ok.gif

> obyś tylko nie trafił na dresa, co wyjdzie i oklepie Ci twarz, a o takich przypadkach w Wawie

> słyszałem

póki co u mnie kierowcy dostali już nie raz po mordzie na światłach od rowerzystów ok.gif

chodź raz się zdarzyło, że koleś na rowerze dostał strzała palacz.gif

standard u mnie nie ma się czym przejmować no.gif

Napisano

> troche hippokryzja przemawia...

> bo żeby przepisowo wyprzedzić - trzeba zostawić mu 1 metr miejsca. teraz "wyobraź" sobie że nie

> zawsze jest to miejsce na wąskiej drodze i wyobraź sobie, że takie wąskie drogi w miastach są.

> a do tego rowerzysta pomyka sobie ulicą...

> i co? umiesz wyprzedzić? czy jednak się wleczesz za nim?

dłużej niż 20sekund nigdy nie jechałem za rowerzystą zlosnik.gif

a co wy autami przepisów nie łamiecie, wszyscy święci jesteście no.gif wyluzujcie, po mieście się jeździ 40 lub 50km/h więc jak jedzie rowerzysta koło 30km/h to aż was tak nie tamuje no.gif

zacznijcie najpierw od siebie a później przywalajcie się do innych 20.GIF

Napisano

> Proponuję poczytać dla odmiany fora rowerzystów jacy są z siebie dumni z montażu syren i temu

> podobnych trąbkek do strąbiania pieszych na ścieżkach rowerowych i pieszo-rowerowych.

> Prezentują w ten sposób zachowania identyczne jak kierowcy samochodów wobec rowerzystów. Czyli

> krótko - przyganiał kocioł garnkowi.

Ja nikomu nie przyganiam, listewka z gwoździem to był pomysł kogoś z opcji rowerowej.

Czyli ja cie strąbię, a ty mi bok porysujesz...

Jestem po prostu załamny tym, że ludzie mając kiepskie drogi i rozwalające się ścieżki mają jeszcze siłę i chcęć na wzajemne wojenki.

Napisano

> Proponuję poczytać dla odmiany fora rowerzystów jacy są z siebie dumni z montażu syren i temu

> podobnych trąbkek do strąbiania pieszych na ścieżkach rowerowych i pieszo-rowerowych.

> Prezentują w ten sposób zachowania identyczne jak kierowcy samochodów wobec rowerzystów. Czyli

> krótko - przyganiał kocioł garnkowi.

Ty pokaż mi takie forum, bo na kulki jestem zarejestrowany ale pierwszy raz o czymś takim słyszę hmm.gif

Tylko rozróżnijcie rowerzystów od rowerzystów od 3 grupy rowerzystów. Ci 1 jeżdżą i trenują by się ścigać, nie mają dzwonków, świateł, trąbek, bagażników itd.., drudzy wyjeżdżają z żoną, dzieciakami na rundki,

3 to pewnie o nich mówicie to stare dziadki którzy jadą aby kogoś powq.. na drodze i wyżyć się na pieszych tak samo jak się samochodziarze na nich wyżywają no.gif

Ale na AK wszyscy kierowcy są świętymi zlosnik.gif

Napisano

> Tylko rozróżnijcie rowerzystów od rowerzystów od 3 grupy rowerzystów. Ci 1 jeżdżą i trenują by się

> ścigać, nie mają dzwonków, świateł, trąbek, bagażników itd.., drudzy wyjeżdżają z żoną,

> dzieciakami na rundki,

> 3 to pewnie o nich mówicie to stare dziadki którzy jadą aby kogoś powq.. na drodze i wyżyć się na

> pieszych tak samo jak się samochodziarze na nich wyżywają

> Ale na AK wszyscy kierowcy są świętymi

To ja jako dojeżdżający do pracy nie łapię sie pod żadną grupę?

- Nie trenuję

- Nie jadę na rundki (chyba że w weekend)

- Mam dzwonek, bo się często przydaje, i światła, bo wymagają ich przepisy i zdrowy rozsądek

- Nie jeżdżę żeby kogoś powk... tylko żeby dojechac w 35 minut do pracy wink.gif

Z tego co widzę, to 90% rowerzystów jeżdżących rano to ciągle te same twarze i rowery grinser006.gif , i są to ludzie którzy po prostu jadą do pracy, szkoły czy gdziekolwiek

Napisano

> To ja jako dojeżdżający do pracy nie łapię sie pod żadną grupę?

jesteś w 2 grupie czyli tych spokojnych ok.gif

Napisano

> jak widze walka pomiedzy rowerzystami a kierowcami lezy w naszej naturze,dobrze ze jak rusze sie na

> slowacje nie ma takiego problemu z tym.. u nas kierowcy sie wiecznie spiesza dziwne ze nawet w

> niedziele szkoda gadac

Niestety, Polacy nie potrafią żyć ze sobą w zgodzie.

Sam jestem zarejestrowany na jednym forum rowerowym i muszę przyznać, że tak jak niektórzy stąd są wybitnie szowinistycznie nastawieni do rowerzystów i wysłaliby ich w kosmos, tak samo jest pewna część rowerzystów którzy myślą podobnie o "blachosmrodziarzach". Jesteśmy dzikim narodem i nic nam nigdy nie przypasuje (jako zbiorowości, bo indywidualnie są rozsądni ludzie i tu i tam).

Sam jeżdżę rowerem, jeśli mogę to jezdniami. Ostatnio jakichs kilku buraków z przejeżdżającej E36 darło mordę na mnie, że "z rowerem to na chodnik" (swoja drogą zabronione, chyba że z dzieckiem do lat 10). A ja wole jezdnią - jest o wiele szybciej. Większymi zawalidrogami są L-ki jeżdżące po 20 km/h. Generalnie nie mam problemów, a przykłady buractwa można policzyć na palcach jednej ręki.

Gdyby w Polsce budowano ścieżki z głową, to nikt by nie narzekał. A materiały wykorzystywane do ich budowy (kostka fazowana!!) i łączenie ścieżek z chodnikami to głupota, jakiej nie robi się prawie nigdzie. Inna sprawa, że jak zacząłem naszym rodakom nic nie dogodzi. Holendrzy jeżdżą między tramwajami i samochodami i jakoś nikt na nich nie trąbi. Ale tam więcej osób jeździ rowerami, więc kiedy potem siedzą za kierownicą są bardziej tolerancyjni.

Może i u nas będzie kiedyś lepiej. Coraz więcej osób siada na rowerki smile.gif

Napisano

> rowerami, więc kiedy potem siedzą za kierownicą są bardziej tolerancyjni.

> Może i u nas będzie kiedyś lepiej. Coraz więcej osób siada na rowerki

Bo status posiadania samochodu to jeszcze zaszłość z poprzedniej epoki.

Jak masz samochód - jesteś lepszy bo nie muszisz pedałować albo jechać tramwajem "na glonojada". I tylko te ch... co korki robią przeszkadzają.

A z drugiej strony masz rowerzystów-terrorystów, którzy za wszelką cenę będą "walczyć o swoje" zachowując się nie lepiej niż kierowcy.

A pośrodku jest masa szarych ludzi którzy chcą w świętym spokoju dojechać do pracy i wrócić do domu. Ale to często nie mieści sie w głowie ludziom, którzy nie potrafią żyć bez ciągłej walki...

Napisano

> Proponuję poczytać dla odmiany fora rowerzystów jacy są z siebie dumni z montażu syren i temu

> podobnych trąbkek do strąbiania pieszych na ścieżkach rowerowych i pieszo-rowerowych.

> Prezentują w ten sposób zachowania identyczne jak kierowcy samochodów wobec rowerzystów. Czyli

> krótko - przyganiał kocioł garnkowi.

To działa tak - piesi mają w dupie rowerzystów na ścieżkach rowerowych, rowerzystów mają w dupie samochody na drogach, tirowcy mają w dupie inne samochody na drogach, wszyscy mają w dupie pieszych - taki to kraj nasz jest, gdzie KAŻDY musi pokazać " JA WIĘKSZY, SZYBSZY, SILNIEJSZY, TO MI SIĘ BARDZIEJ ŚPIESZY, NIE TOBIE, TO JA MAM WIĘKSZE PRAWA NA DRODZE" - a więcej ma najwyżej brązowej kupy pod beretem.

Napisano

> A pośrodku jest masa szarych ludzi którzy chcą w świętym spokoju dojechać do pracy i wrócić do

> domu. Ale to często nie mieści sie w głowie ludziom, którzy nie potrafią żyć bez ciągłej

> walki...

I to jest chyba najlepsze podsumowanie całej dyskusji. W dwóch zdaniach zawarte zostały przyczyny większości sytuacji konfliktowych, zarówno na drogach jak i w innych dziedzinach życia naszego Kraju. Dopóki jako naród nie wyzbędziemy się jakichś chorych kompleksów, zawsze będziemy chcieli coś udowodnić innym.

Napisano

> dłużej niż 20sekund nigdy nie jechałem za rowerzystą

> a co wy autami przepisów nie łamiecie, wszyscy święci jesteście wyluzujcie, po mieście się jeździ

> 40 lub 50km/h więc jak jedzie rowerzysta koło 30km/h to aż was tak nie tamuje

> zacznijcie najpierw od siebie a później przywalajcie się do innych

to Ty jakies turbo miasta znasz smile.gif

nadal te (naciągane 30) a rzeczywiste 15 roweru to raczej wolniej niz 40-50... co oznacza "kilka" aut na swiatlach więcej opuszczających skrzyzowanie... a to robi roznice w godzinach szczytu.

poza tym nie chodzi o przestrzeganie przepisow... swiety nie jestem, jak 99% kierowcow, ale nie utrudniam ruchu innym kierowcom... tym bardziej jak mialbym wybor: ulica - sciezka...

ja nie omijam dziur i skrzyzowan korzystając ze sciezek rowerowych smile.gif

Napisano

> nadal te (naciągane 30) a rzeczywiste 15 roweru to raczej wolniej niz 40-50...

To ty raczej tu cos naciagasz.

Jadac rowerem przez miasto mam SREDNIA predkosc przekraczajaca 26 km/h.

Moja dziewczyna ma 23. Wiec te Twoje 15 mozesz sobie miedzy bajki wlozyc.

Napisano

> To ty raczej tu cos naciagasz.

> Jadac rowerem przez miasto mam SREDNIA predkosc przekraczajaca 26 km/h.

> Moja dziewczyna ma 23. Wiec te Twoje 15 mozesz sobie miedzy bajki wlozyc.

aha... rozumiem ze pancie w sukienkach, czy dziadki i babcie sie nie zdarzaja? i oni tez obowiazkowo 30 utrzymuja?

nie mierz wszystkich swoją miarą... to ze pomykasz w pelni zdrowia, nie znaczy ze wszyscy tak maja. poza tym 15-26 jeden pies - i tak polowa tego co auto...

Napisano

> Dlatego ja jestem burem łańcuchowym w stosunku do takich - po cichutku podjeżdżam prawie pod sam

> tyłek, i jebs po klaksonie.

> Działa.

> Bardzo skutecznie.

dla mnie to smieszne i sam tak nie raz robilem ale szczerze to troche glupie zachowanie w sensie zagrozenie dla rowerzysty zeby.GIF ostatnio tak zrobilem jadac z zawodowym keirowca ktory siedzial u mnie na prawym fotelu zeby.GIF dostalem taka zje.... i kazanie na ten temat ze juz tak nie robie zeby.GIF

Napisano

> jeśli taki jelcz jechał by np 30km/h na ograniczeniu do 70km/h to na 90% jechał by poboczem,

> podobnie jest z traktorami, one też starają się nie utrudniać ruchu, ale nie rowerzysta, on ma

> piękną ścieżkę wyasfaltowaną obok, a jedzie drogą mając gdzieś innych użytkowników drogi

Zastanów się po raz kolejny - jechałby po poboczu powiadasz? A co z rowerzystą, który ma obowiązek tymże poboczem jechać? Do rowu ma zjechać bo jeden z drugim NIE ZNA przepisów? A podobno to rowerzyści przepisów nie znają...

Napisano

> Dlatego ja jestem burem łańcuchowym w stosunku do takich - po cichutku podjeżdżam prawie pod sam

> tyłek, i jebs po klaksonie.

> Działa.

> Bardzo skutecznie.

Będzie skutecznie. Dopóki ktoś się nie wystraszy i nie wjedzie Ci pod koła. Wtedy będzie baaardzo wesoło - ale nie dla Ciebie.

Napisano
  • Autor

> Zastanów się po raz kolejny - jechałby po poboczu powiadasz? A co z rowerzystą, który ma obowiązek

> tymże poboczem jechać? Do rowu ma zjechać bo jeden z drugim NIE ZNA przepisów? A podobno to

> rowerzyści przepisów nie znają...

wszyscy nagle w jednym miejscu ? toż to jakiś pechowy dzień musiał by być biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.