Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

INSIGNIA 2.0 CDTI - prośba o za i przeciw

Featured Replies

Napisano

> Ja myślę, że w tych przedziałach nie ma negocjacji. Nikt nawet o cenie pewnie nie wspomina.

hehe.gif Jasne hehe.gif milion tu czy tam hehe.gif Jakbym widział mojego prezesa co Lexusem LS pomyka i o kazdą złotókę dałby się pociąć hehe.gif

Napisano

> Ja myślę, że w tych przedziałach nie ma negocjacji. Nikt nawet o cenie pewnie nie wspomina.

ani nawet darmowych dywaników nie wysępią? zlosnik.gif

Napisano

> Jasne milion tu czy tam Jakbym widział mojego prezesa co Lexusem LS pomyka i o kazdą złotókę

> dałby się pociąć

Lexus LS to nie ta klasa pojazdów o których ja myślę.

Nie sądzę natomiast żeby ktoś targował się o dywaniki i darmowy alarm do Bentleya. Nawet jak klient dostanie rabat, to po co mu ten rabat? Co on z nim zrobi? Przyłóż odpowiednią skalę: bez sensu tracić czas na jakieś dyskusje o grosze. Z tego samego powodu Ty nie targujesz się o cenę marchewki na bazarze.

Napisano

> Sądzisz że ludzie bogaci nie potrafią liczyć?

> Ja sądzę że powiedzenie "dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają" dawno przestało być prawdziwe

Weź np. Ferrari Enzo. Wyprodukowano 400 sztuk, sprzedane na pniu bez pytania o cenę. Więcej - to Ferrari decydowało komu sprzedać smile.gif. Ja myślę że koledze Ryb o takich klientów chodzi.

Napisano

> Ja myślę, że w tych przedziałach nie ma negocjacji. Nikt nawet o cenie pewnie nie wspomina.

mysle ze nogocjacje sa i to bardzo twarde

Napisano

> Za to kocham diesle. U mnie co 800-950 km dystrybutor, raz udało

> mi się z kapeluszem na głowie zrobić 1050 km na jednym baku, ale

> już była totalna susza

1050km yikes.gif to ja juz jestem po dwoch tankowaniach zlosnik.gif

cos tak czulem ze bak mam za maly hmm.gif

Napisano

> wiem ze to tylko premium, jednak ciekaw jestem jak wygladaja negocjacje conowe w przedzialach

> 0,5-1mln i >1mnl zł

Moim zdaniem - wcale albo nieznacznie.

Wiesz - to nie jest produkt masowy, który byłby kupowany w powyżej niż jednostkowe ilościach.

Również nabywca nie jest wrażliwy na cenę - to dobro luksusowe, więc "nie wypada" się targować jak na egipskim targu, bo to nie licuje.

Również konkurencyjność w danej grupie jest słaba, bo alternatywą dla bentleya jest... No właśnie, co - nie bardzo jest w czym wybierać - nie ma, że "fiat za drogi, kupię reno".

Napisano

> Jasne milion tu czy tam Jakbym widział mojego prezesa co Lexusem LS pomyka i o kazdą złotókę

> dałby się pociąć

LS to nędza przy tym, o czym mówimy - to auto kosztuje raptem 0,5 banieczki i to za mocno wypasioną wersję - co to jest ?

Napisano

> Moim zdaniem - wcale albo nieznacznie.

> Wiesz - to nie jest produkt masowy, który byłby kupowany w powyżej niż jednostkowe ilościach.

> Również nabywca nie jest wrażliwy na cenę - to dobro luksusowe, więc "nie wypada" się targować jak

> na egipskim targu, bo to nie licuje.

> Również konkurencyjność w danej grupie jest słaba, bo alternatywą dla bentleya jest... No właśnie,

> co - nie bardzo jest w czym wybierać - nie ma, że "fiat za drogi, kupię reno".

zgadza się ale taki nabywca jest "tak wyjatkowy" i świadomy swej "ogromnej wartości" ze trzeba mu zrobić taaaki upust jakiego nie dostanie żaden inny, bo Panie 10% mogę dostać przy byle gownianym mercu za pol banieczki a przyszedlem do was.

mysle raczej w ta stronę ale to tylko gdybanie - raz ze nigdy nie kupie takiego auta wiec sie nie przekonam jak sie negocjuje, dwa - mysle ze handlowiec z salonu bentleya lub ferrari lun innego astona nigdy pary z gęby nie puści bo poszedłby z torbami

Napisano

> zgadza się ale taki nabywca jest "tak wyjatkowy" i świadomy swej "ogromnej wartości" ze trzeba mu

> zrobić taaaki upust jakiego nie dostanie żaden inny, bo Panie 10% mogę dostać przy byle

> gownianym mercu za pol banieczki a przyszedlem do was.

I bardzo grzecznie odeślą go do salonu Mercedesa smile.gif

Napisano

> zgadza się ale taki nabywca jest "tak wyjatkowy" i świadomy swej "ogromnej wartości" ze trzeba mu

> zrobić taaaki upust jakiego nie dostanie żaden inny, bo Panie 10% mogę dostać przy byle

> gownianym mercu za pol banieczki a przyszedlem do was.

> mysle raczej w ta stronę ale to tylko gdybanie - raz ze nigdy nie kupie takiego auta wiec sie nie

> przekonam jak sie negocjuje, dwa - mysle ze handlowiec z salonu bentleya lub ferrari lun

> innego astona nigdy pary z gęby nie puści bo poszedłby z torbami

Powiem tak - zacznij zarabiać tyle ile ludzie, których faktycznie stać na nabycie takiego pojazdu, usiądź i zobacz, jak perspektywa Ci się zmienia.

Ten samochód ma podkreślać status społeczny człowieka - on zwyczajnie NIE MOŻE być ani tani, ani targowany do upadu - nie ten typ produktu, nie ten sposób sprzedaży.

Napisano

> Powiem tak - zacznij zarabiać tyle ile ludzie, których faktycznie stać na nabycie takiego pojazdu,

> usiądź i zobacz, jak perspektywa Ci się zmienia.

> Ten samochód ma podkreślać status społeczny człowieka - on zwyczajnie NIE MOŻE być ani tani, ani

> targowany do upadu - nie ten typ produktu, nie ten sposób sprzedaży.

Oooo zdziwł byś cię .... ci co mają kasę dbają o nia jeszcze bardziej ..... ( no może są i tacy co odziedziczyli majątki i je trwonią .... tu bym się zgodził ). Cena jest negocjowana zawsze... klient zamawia - konfiguruje auto pod siebie a potem podaje cene jaką jest skłonny zapłacić... ale zanim ją wpisze to już jego ludzie sprawdzą ile ten model jest wart i ile można wytargować...

Napisano

> Oooo zdziwł byś cię .... ci co mają kasę dbają o nia jeszcze bardziej ..... ( no może są i tacy co

> odziedziczyli majątki i je trwonią .... tu bym się zgodził ). Cena jest negocjowana zawsze...

> klient zamawia - konfiguruje auto pod siebie a potem podaje cene jaką jest skłonny zapłacić...

> ale zanim ją wpisze to już jego ludzie sprawdzą ile ten model jest wart i ile można

> wytargować...

Jeżeli ktoś jest tzw oszczędnym człowiekiem przy kasie, to NIE KUPI samochodu, którego praktycznie wyłącznym celem jest afiszować "patrzcie, aaaale mam kasiory" - nie ten typ mentalności.

Znam ludzi, może nie w tej lidze, ale takich, którzy za miesięczną wypłatę i to netto są w stanie kupić samochód klasy premium w bardzo wypasionej wersji, a jeżdżą samochodem klasy premium dobrze ponad 5-letnim.

Używką, nie że "od 5 lat nie chcą wymienić".

Stać ich, ale nie chcą - nie ta grupa targetowa dla sprzedawców luksusu.

Napisano

> Oooo zdziwł byś cię .... ci co mają kasę dbają o nia jeszcze bardziej ..... ( no może są i tacy co

> odziedziczyli majątki i je trwonią .... tu bym się zgodził ). Cena jest negocjowana zawsze...

> klient zamawia - konfiguruje auto pod siebie a potem podaje cene jaką jest skłonny zapłacić...

> ale zanim ją wpisze to już jego ludzie sprawdzą ile ten model jest wart i ile można

> wytargować...

Patrz przykład Ferrari, który dałem wyżej. Są pewne marki nie tylko samochodów, które nie muszą dawać rabatów żeby sprzedać. Wręcz przeciwnie - taka sprzedaż obniżyłaby wartość marki.

Napisano

> Powiem tak - zacznij zarabiać tyle ile ludzie, których faktycznie stać na nabycie takiego pojazdu,

> usiądź i zobacz, jak perspektywa Ci się zmienia.

Problem wątku, to błędne pojmowanie przez części userów słowa "bogaty". Jeśli bogaty, to taki co to ma kilka milionów i chce się we wsi pokazać to faktycznie - może nawet próbuje cenę targować. Ale to jest klientela premium, nie exclusive.

Naprawdę bogaci kupują takie auta bo wypada - i ostatnią rzeczą która ich interesuje jest cena. Chyba że auto ma zarabiać (np. wozić klientów w firmie). Ale wtedy dyskusje z dilerem prowadzi ktoś inny - nie sam właściciel.

> Ten samochód ma podkreślać status społeczny człowieka - on zwyczajnie NIE MOŻE być ani tani, ani

> targowany do upadu - nie ten typ produktu, nie ten sposób sprzedaży.

Ba, czasem takie rzeczy MUSZĄ być drogie. Jeśli Twojej firmie powinie się noga to czasem dobrym ruchem jest kupienie sobie auta lub obrazka za kilka baniek, żeby uspokoić inwestorów. Gdyby się dowiedzieli, że targowałeś - to cała para pójdzie w gwizdek.

Napisano

> ale ja pisałem o octavii 2 i możesz mi uwierzyć, że uwaga o skromnej ilości miejsca nie ma w niej

> zastosowania

To Ty chyba np. i30 nie jechales. Wlasciwie prawie na pewno nie. Podpowiem - miejsca na nogi wiecej niz w O2. I nikt nie chce tego pozycjonowac wyzej niz kompakta.

Napisano

> To Ty chyba np. i30 nie jechales. Wlasciwie prawie na pewno nie. Podpowiem - miejsca na nogi wiecej

> niz w O2. I nikt nie chce tego pozycjonowac wyzej niz kompakta.

Hmmm...

Mówisz o ilości miejsca z tyłu ?

Napisano

> Powiem tak - zacznij zarabiać tyle ile ludzie, których faktycznie stać na nabycie takiego pojazdu,

> usiądź i zobacz, jak perspektywa Ci się zmienia.

jestem w stanie sobie to wyobrazić. mysle że bym się nie targował

> Ten samochód ma podkreślać status społeczny człowieka - on zwyczajnie NIE MOŻE być ani tani, ani

> targowany do upadu - nie ten typ produktu, nie ten sposób sprzedaży.

znasz osobiście kogoś kto kupił w polskim salonie Ferrafi, Bentleya lub Astona? Możnaby zapytać

Napisano

> Patrz przykład Ferrari, który dałem wyżej. Są pewne marki nie tylko samochodów, które nie muszą

> dawać rabatów żeby sprzedać. Wręcz przeciwnie - taka sprzedaż obniżyłaby wartość marki.

Ja to rozumiem jak jest dany model limitowany.... Bugatti i nie mozna go kupić lub Ferrari lub trzeba i tak na niego czekać 2 lata..... ale już takiego Majbaszka... tu bym sie spierał....

Napisano

> Hmmm...

> Mówisz o ilości miejsca z tyłu ?

Si - sam w szoku bylem.

Napisano

> Si - sam w szoku bylem.

Oni tam to zrobili kosztem bagażnika. Bratni Ceed ma z deka większy bagażnik.

Napisano

> Si - sam w szoku bylem.

Hmmm...

No ok, nie jest źle, aczkolwiek jakoś tak szczególnie uwagi nie zwracam.

A generalnie o i30 wiele dobrego mógłbym powiedzieć (ale i niejeden kamyczek w ten ogródek wrzucić).

Napisano

> jestem w stanie sobie to wyobrazić. mysle że bym się nie targował

> znasz osobiście kogoś kto kupił w polskim salonie Ferrafi, Bentleya lub Astona? Możnaby zapytać

niestety - nie.

Aczkolwiek jestem na tyle blisko branży automotive, że po prostu pewne rzeczy wiem ;-)

A co rzeczonego wcześniej lexona LS - Toyota z założenia rabatów nie daje, a jak daje to - w porównaniu z resztą rynku - wręcz głodowe.

Za to (a raczej DZIĘKI temu) ma piękne rezyduale :-)

Napisano

> Oni tam to zrobili kosztem bagażnika. Bratni Ceed ma z deka większy bagażnik.

No ale Yarek sie iloscia miejsca z tylu akurat zachwycal, o bagazniku nie wspomnial. Wiec poinformowalem usluznie, iz o ile faktycznie polepszylo sie od czasu O1, ale cudow to wciaz w Octavii z ta iloscia miejsca nie ma. Dla mnie to kompakt pelna geba jest i nic wiecej.

Napisano

> Hmmm...

> No ok, nie jest źle, aczkolwiek jakoś tak szczególnie uwagi nie zwracam.

> A generalnie o i30 wiele dobrego mógłbym powiedzieć (ale i niejeden kamyczek w ten ogródek

> wrzucić).

Jako właściciel chętnie posłucham o tych kamyczkach (mówię serio), bo zalety znam zlosnik.gif

Napisano

> Jako właściciel chętnie posłucham o tych kamyczkach (mówię serio), bo zalety znam

No byl sibuiowy test

Napisano

> Oni tam to zrobili kosztem bagażnika. Bratni Ceed ma z deka większy bagażnik.

Pdobnie w Lacetti - ostatnio wiozłem znajomych (ujeżdżają Focusa) i też byli zdziwieni, że tyle miejsca z tyłu. Ale nic za darmo. W sedanie o długości 4,5m jest tylko 400 litrów bagażnika.

Napisano

> Jako właściciel chętnie posłucham o tych kamyczkach (mówię serio), bo zalety znam

Tragiczne opony, słabe wyniki spalania, dające w ślipia zegary, słabe światła główne - to tak na szybko.

Żadne z powyższych nie przekreśla i30 jako prostego dupowozu.

Napisano

> No byl sibuiowy test

nie tylko tu zresztą :-)

Napisano

> Tragiczne opony, słabe wyniki spalania, dające w ślipia zegary, słabe światła główne - to tak na

> szybko.

> Żadne z powyższych nie przekreśla i30 jako prostego dupowozu.

Ja tam nie bawię się w miszcza kierownicy i na szczęście nie miałem sytuacji żeby mieć stresa z powodu opon. Ale na zime kupiłem Michałki zlosnik.gif

Wyniki spalania ... hm, średnio mam 6,5l z 27 tyś km (notowane co do joty każde tankowanie od wyjazdu z salonu). Dla mnie ok, chociaż uważam że powinno być sporo poniżej 6 litrów.

Zegary możesz sobie przyciemnić - raz przekręcasz wichajstrem i po problemie.

Światła główne faktycznie nie są zbyt skuteczne. A problem z nimi jest też taki, że założenie skuteczniejszych żarówek bardzo szybko skutkuje ich przepaleniem. Nie wiem czy winna jest konstrukcja lampy, czy jej marne wyprodukowanie, ale wyjątkowo szybko (nawet jak na H7) przepalają się żarówki.

Dodałbym do minusów jeszcze: mały bagażnik jak na kombi (z tym że tu coś za coś - sporo miejsca z tyłu), marnej jakości tapicerka siedzeń (i nie mówimy o wersji bieda), idiotycznie umiejscowiony przycisk do sterowania komputerem pokładowym, ubogość wspomnianego komputera (brak chwilowego spalania np.)

Z tym że to wszystko jak wspomniałeś nie przekreśla i30 jako dobrego dupowozu. Tak traktowane nie powinno rozczarować.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.