Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

opony bieżnikowane??

Featured Replies

Napisano

witam

Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawce lub producenta???

Jeśli mod uzna że temat nie nadaje się lub tam podobne to prosze o usunięcie.

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

> Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

> Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawce lub producenta???

> Jeśli mod uzna że temat nie nadaje się lub tam podobne to prosze o usunięcie.

Wiesz pewno ilu użytkowników,tyle opinii,ja też dawniej jezdziłem na bieżnikowanych,ale po zmianie na nowe fabryczne stwierdziłem że to masakryczna różnica.,jak ktoś jezdzi po tzw "miejscu" i w mieście to mało widać różnicę,ale tak jak ja mieszkam na Podkarpaciu gdzie w koło pełno górek (sam mieszkam na dość sporej) to naprawdę jest bardzo zauważalne. Wiesz Twoja sprawa co wybierzesz ale ja wolał bym używki niż nowe bieżnikowane.

Ja używałem chyba Targum jeśli chodzi o używki jeszcze w Fiacie Brava.

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

byl jak co roku

jedno pytanie: zdajesz sobie sprawe ze je sie robi ze zuzytych opon ?

dziekuje skromny.gif

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

> Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

> Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawce lub producenta???

> Jeśli mod uzna że temat nie nadaje się lub tam podobne to prosze o usunięcie.

Dokładnie, ilu użytkowników tyle opinii. Tydzień temu kupiłem komplet zimówek firmy Targum do seicento. Stoją na razie w piwnicy, nie zakładałem, nie wyważałem ani nie jeździłem. Bieżnik to ponoć jakiś model Nokiana, bardzo ładnie zrobiony, wysoki. Gwarancji mam dwa lata. Kosztowało mnie to cudo po 61 zł za 145/70/13. Też długo zastanawiałem się, ale przeważyły opinie w znakomitej większości pozytywne. Wiele osób chwaliło zachowanie tych opon na śniegu, a tu gdzie mieszkam i gdzie jeżdżę w zimie znacznie bardziej interesuje mnie przejechanie przez zaspy śniegu niż rozwijanie wielkich szybkości na tych oponach. Z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że tym samochodem w zimę 90 km/h nie przekroczę. Więc kupiłem. I mam nadzieję że nie zawiodę się. Aha, co często mówi się że regenerowana opona jest dużo cięższa - tu tego nie zauważyłem, różnica jeśli jest to minimalna.

Ale za to do samochodu dużego, szybkiego i ciężkiego jeżdżącego po drogach głównie odśnieżonych i czarnych - chyba bym nie ryzykował.

Napisano

> Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

Chodzą słuchy, że na bezpieczeństwie się nie oszczędza. Jak kogoś nie stać na korzystanie z samochodu w cywilizowany sposób to sorry - przesiadka do komunikacji publicznej.

Napisano

> Chodzą słuchy, że na bezpieczeństwie się nie oszczędza. Jak kogoś nie stać na korzystanie z

> samochodu w cywilizowany sposób to sorry - przesiadka do komunikacji publicznej.

a oni nie jezdza na bieznikach ??:)

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

> Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

> Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawce lub producenta???

> Jeśli mod uzna że temat nie nadaje się lub tam podobne to prosze o usunięcie.

polecam biezniki marki Profil , rabia bdb oponki

Napisano

> Chodzą słuchy, że na bezpieczeństwie się nie oszczędza. Jak kogoś nie stać na korzystanie z

> samochodu w cywilizowany sposób to sorry - przesiadka do komunikacji publicznej.

Długo to nie trwało, znowu zaczyna się stara pieśń z komunikacją zbiorową. Za chwilę dowiemy się kto powinien oddać swoje auto na złom, a potem przyjdzie jeszcze inny i napisze że jego audica A8 w tedeiku to jeździ tylko na nowych Pirelli 21 cali.

LiWek: weź no trochę zgłębij temat, pomyśl, a potem jeszcze raz pomyśl i wtedy wypowiedz się. Opony bieżnikowane są całkiem cywilizowane, pozostaje jeszcze kwestia aby nie trafić na robione gdzieś w stodole przez pana Miecia, ale to podobnie jak w każdej sprawie.

Napisano

> Długo to nie trwało, znowu zaczyna się stara pieśń z komunikacją zbiorową. Za chwilę dowiemy się

> kto powinien oddać swoje auto na złom, a potem przyjdzie jeszcze inny i napisze że jego audica

> A8 w tedeiku to jeździ tylko na nowych Pirelli 21 cali.

Ale tu nie ma się co rzucać i ironizować. Samochód, z racji tego jakie zagrożenie dla życia i zdrowia może powodować, musi spełniać pewne warunki. Oszczędzanie na naprawach czy materiałach eksploatacyjnych w jakimś stopniu zwiększa prawdopodobieństwo przykrego zdarzenia. I o wali mnie, że oszczędny właściciel odrze kawałek kory z drzewa, to nie chciałbym żeby przyładował mi czołowo bo odkleił mu się bieżnik.

Jeździć autobusem to naprawdę żaden wstyd.

> LiWek: weź no trochę zgłębij temat, pomyśl, a potem jeszcze raz pomyśl i wtedy wypowiedz się. Opony

> bieżnikowane są całkiem cywilizowane (...)

Co to znaczy "całkiem cywilizowane"? Bo ja rozumiem to tak, że w jakimś stopniu ustępują oponie pełnowartościowej. W jakim?

Nie uwierzę, że opona bieżnikowana jest równie mocna i wytrzymała jak choćby jakaś Dębica czy Kormoran, które są droższe o kilkadziesiąt złotych na sztuce.

Napisano

> Ale tu nie ma się co rzucać i ironizować. Samochód, z racji tego jakie zagrożenie dla życia i

> zdrowia może powodować, musi spełniać pewne warunki. Oszczędzanie na naprawach czy materiałach

> eksploatacyjnych w jakimś stopniu zwiększa prawdopodobieństwo przykrego zdarzenia. I o wali

> mnie, że oszczędny właściciel odrze kawałek kory z drzewa, to nie chciałbym żeby przyładował

> mi czołowo bo odkleił mu się bieżnik.

Oczywiście jak pęknie mu opona fabrycznie nowa to już pretensji do właściciela nie będziesz miał.

> Jeździć autobusem to naprawdę żaden wstyd.

To jeździj, jak masz taką chęć to jeździj naprawdę. Czy ktokolwiek tu napisał żebyś nie jeździł autobusem?

> Co to znaczy "całkiem cywilizowane"? Bo ja rozumiem to tak, że w jakimś stopniu ustępują oponie

> pełnowartościowej. W jakim?

> Nie uwierzę, że opona bieżnikowana jest równie mocna i wytrzymała jak choćby jakaś Dębica czy

> Kormoran, które są droższe o kilkadziesiąt złotych na sztuce.

Poczytaj sobie, porozmawiaj z użytkownikami opon obecnie produkowanych w tej technologii i nie opowiadaj bajek, bo nie wiesz jednak widać wiele na ten temat. A urban legends to nie jest podstawa do merytorycznej dyskusji.

Napisano

Pamiętam jak w czasach niskiego dochodu z wykonywanej pracy zakupiłem opony bieżnikowane firmy Markgum. Nie pamiętam modelu ale też była to kopia jakiegoś znanego producenta. Latem było fajnie, lans pełną gębą bo opona kierunkowa. Nawet nie przeszkadzało mi buczenie i hałas jaki wytwarzały. Ale z nastaniem jesieni czar prysł....

. Po pierwszym deszcz podczas awaryjnego hamowania przeleciałem przez namalowane na drodze pasy dla pieszych, krzyżówkę i zatrzymałem się bokiem na przystanku autobusowym (bez dzwona). Takiego smrodu w gaciach już nigdy nie poczułem od tej pory. Moja prędkość to około 60 km/h, auto bez ABS, ESP itp. no i kierowca dupa

grinser006.gif. Było to w końcówce lat 90-tych. Od tamtej pory nie kupiłem nalewki. Ale obecnie widzę, że nawet w sporcie używają nalewek tej firmy,zarówno w rajdach jak i wyścigach, zawodach na 400 metrów i jak mnie pamięć nie myli to nawet Polody Maciek śmigał swego czasu drifftują Fordem. Więc może z biegiem lat technologia poszła i tu do przodu hmm.gif

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

> Wiem ze sporo osób napisze że bleeee itd., ale pewnie sporo osób też kupiło/kupi takie opony.

> Macie jakiegoś sprawdzonego sprzedawce lub producenta???

> Jeśli mod uzna że temat nie nadaje się lub tam podobne to prosze o usunięcie.

Nigdy opon bieżnikowanych nie kupię, raz kupiłem i po kilku tygodniach kupiłem najtańsze nowe z Dębicy.

Bieżnikowane to dziadostwo.

Napisano

> Oczywiście jak pęknie mu opona fabrycznie nowa to już pretensji do właściciela nie będziesz miał.

Tu nie chodzi o sam fakt pęknięcia. Wszystko rozbija się o prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia.

> Poczytaj sobie, porozmawiaj z użytkownikami opon obecnie produkowanych w tej technologii i nie

> opowiadaj bajek, bo nie wiesz jednak widać wiele na ten temat. A urban legends to nie jest

> podstawa do merytorycznej dyskusji.

Nie znam niestety nikogo, kto używałby takich opon. Może dlatego, że mam rozsądnych znajomych? cool.gif Mnie wystarczy odrobina wyobraźni - opona regenerowana, która nie wyszła z fabryki a została ulepiona przez jakiegoś magika z pewnością ustępuje produktowi nowemu, stanowiącemu całość.

Wystarczą mi google. Tam użytkownicy wypowiadają się o nich bardzo krytycznie.

Ale z przyjemnością poczytam co myślisz na ten temat. Najlepiej jak będziesz w stanie podeprzeć się jakimiś wiarygodnymi testami. smile.gif

Napisano

> Tu nie chodzi o sam fakt pęknięcia. Wszystko rozbija się o prawdopodobieństwo wystąpienia takiego

> zdarzenia.

Zgoda. Prawdopodobieństwo... Tylko na czym się oprzeć, kto prowadzi takie statystyki? Pozostają tylko domysły, i każdy uprze się przy swoim.

> Nie znam niestety nikogo, kto używałby takich opon. Może dlatego, że mam rozsądnych znajomych?

> Mnie wystarczy odrobina wyobraźni - opona regenerowana, która nie wyszła z fabryki a została

> ulepiona przez jakiegoś magika z pewnością ustępuje produktowi nowemu, stanowiącemu całość.

Opona jak mówisz ulepiona przez magika jest produktem z gwarancją, wytworzonym przez zakład posiadający homologację.

> Wystarczą mi google. Tam użytkownicy wypowiadają się o nich bardzo krytycznie.

Inni wypowiadają się bardzo pozytywnie. Nie patrz więc wybiórczo.

> Ale z przyjemnością poczytam co myślisz na ten temat. Najlepiej jak będziesz w stanie podeprzeć się

> jakimiś wiarygodnymi testami.

Co ja myślę? Ano, że do samochodu klasy średniej, eksploatowanego na trasie z prędkościami - ogólnie mówiąc - pozamiejskimi i powyżej 100 km/h nie kupiłem i nie kupię prawdopodobnie takich opon. Nie kupię pewnie też nigdy regenerowanych letnich - za duże szybkości, za dużo jazdy w trasie, wysokie temperatury i w związku z tym cięższe warunki pracy opony. Ale co innego zimą, gdy prędkości są niższe, droga bardzo często zaśnieżona, a pod domem wręcz nieodśnieżana (bo zapominają tu przyjechać pługiem). I dodatkowo w samochodzie typu seicento, ważącym jakieś 800 kg.

BTW, co więc powiesz na bieżnikowane opony w zestawach ważących 40 ton?

Napisano

> Zgoda. Prawdopodobieństwo... Tylko na czym się oprzeć, kto prowadzi takie statystyki? Pozostają

> tylko domysły, i każdy uprze się przy swoim.

Można opierać się na wspomnianym przeze mnie wcześniej zdrowym rozsądku i wyobraźni.

> Opona jak mówisz ulepiona przez magika jest produktem z gwarancją, wytworzonym przez zakład

> posiadający homologację.

Wiesz, gwarancję można dać na wszystko. Istotną kwestią pozostaje jej zakres i to jak będzie realizowana.

Kto wydaje tę homologację? Czy przewiduje sposób używania opon przez kupującego?

Żadne z powyższych nie zmienia faktu, że to takie rzeźbienie w gównie. Cel jest jeden - ograniczenie kosztów. I w jakiś sposób trzeba to robić.

> Inni wypowiadają się bardzo pozytywnie. Nie patrz więc wybiórczo.

Wybacz, ale w takiej sytuacji jedna negatywna opinia jest warta więcej niż 30 pozytywnych. Poczytaj w jakich superlatywach ludzie wypowiadają się o jeżdżeniu na oponach letnich w zimie. Przekonują Cię ich argumenty?

> Co ja myślę? Ano, że do samochodu klasy średniej, eksploatowanego na trasie z prędkościami -

> ogólnie mówiąc - pozamiejskimi i powyżej 100 km/h

> (...)

Czyli, jak sam sygnalizujesz, przy zakupie takiej opony trzeba zachować bardzo szeroki margines bezpieczeństwa. Ergo mają one swoje wady i stwarzają znaczne ryzyko.

Na zasadzie "ja jeżdżę tylko po bułki do sklepu i nigdy szybciej niż 50kmph" można usprawiedliwiać jeżdżenie z wywalonym zawieszeniem, na łysych oponach, samochodem zostawiającym cztery ślady. Bo jakie ryzyko to niesie przy spokojnym turlaniu się po mieście?

> BTW, co więc powiesz na bieżnikowane opony w zestawach ważących 40 ton?

Nic. Nie mam na to wpływu.

Napisano

Ja się na takowe nabrałem 2 razy. Za pierwszym myślałem "no cóż zdarza się" jak w jednej wywaliło bąbla na 10 cm a w drugiej odkleił się bieżnik. Za drugim odkleił się po wewnętrznej str. przy mocowaniu na felgę - powiedziałem sobie że nigdy więcej.

Gów...o do n-tej potęgi. Wyglądają może ładniej niż używane, ale NAPEWNO nie są bezpieczniejsze. Indeks prędkości zamyka się chyba w 40 km/h - powyżej zaczynają się dziać cuda wianki.

Huczy to to, rozkleja i wkońcu szlag trafia krócej niż w 1 sezon.

Życie swoje i bliskich wyceniam napewno wyżej niż na kilka stówek zaoszczędzonych.

Prawda jest przykra - gó...o nawet w najlepszym papierku od wedla nadal jest gó...em, a nie tylko lekko zalatującym cukierkiem.

Nie masz ŻADNEJ absolutnie pewności że wnętrzności tejże opony nie zjechały z taśmy razem z golfem I w latach 80-tych.

Na używkah masz chociaż REALNY wiek opony do odczytania.

Ogólnie i szczegółowo mówię no.gif

Napisano

> BTW, co więc powiesz na bieżnikowane opony w zestawach ważących 40 ton?

Przewąznie kilka razy w tygodniu można je spotkać na pooczach autostrad. Najpierw widzisz ślad gumy, potem rozpizgane druty, a kawałek dalej bieżnik, a na końcu resztę opony. Krajobraz zamyka w najlepszym wypadku wkurzozny szofer, w najgorszym katastrofa lądowa.

Napisano

> Najlepiej jak będziesz w stanie podeprzeć się

> jakimiś wiarygodnymi testami.

W ostatnim AŚ biglaugh.gif jest test opon całorocznych - bieżnikowana Rigdon wypada gdzieś w połowie stawki (9 opon + zimówka i letnia dla porównania = 12 opon w teście), bijąc kilka firmowych opon i ulegając też kilku firmowym.

Hamowanie na śniegu: 2miejsce za zimówką, trakcja na śniegu: 5miejsce, prowadzenie na śniegu: 6miejsce, slalom na śniegu: 6miejsce, jazda po mokrym okręgu: 6miejsce, hamowanie na mokrym: 6miejsce, aquaplaning: 4miejsce, hamowanie na suchym: 5miejsce (5,7m dalej niż najlepsza opona), prowadzenie na suchym: 5miejsce

Nie wiem co to za firma Rigdon, może bardziej cywilizowana od naszych Markgumów

Napisano

> W ostatnim AŚ jest test opon całorocznych (...)

Napisałbym coś o AŚ ale ktoś mi odpowie, że się czepiam. hehe.gif

Ale...Sprawdzane było zachowanie opony w różnych warunkach czy jej wytrzymałość? zlosnik.gif

> Nie wiem co to za firma Rigdon, może bardziej cywilizowana od naszych Markgumów

Pewnie niemiecka. Vide moja uwaga o AŚ. hehe.gif

Napisano

> Przewąznie kilka razy w tygodniu można je spotkać na pooczach autostrad.

Faktycznie... często się takie widzi.

Napisano

Według mnie opony bieżnikowane to pozorna oszczędność. Już jakieś najtańsze opony z Dębicy są niewiele droższe od takich bieżnikowanych.

Poza tym trzeba też pamiętać, że opon nie kupuje się co miesiąc tylko raz na kilka lat więc po co oszczędzać?

Napisano

> Zgoda. Prawdopodobieństwo... Tylko na czym się oprzeć, kto prowadzi takie statystyki? Pozostają

> tylko domysły, i każdy uprze się przy swoim.

I tu się mylisz. Producenci samochodów i ich dostawcy części zobowiązani są so stosowania norm ISOTS. Normy te między innymi nakazują pomiary pomiar charakterystyk mających wpływ na bezpieczeństwo w 100% (poza sytuacjami gry pomiary są niszczące {tam są nieco inne wymagania}) i przechowywania wyników przez 20 lat oraz możliwość identyfikacji wstecznej parti nawet po tych 20-tu latach. Ma to na celu zapewnienie jakości części i niedopuszczenie części wadliwych.

I teraz pytanie: Czy firmy bieżnikujące opony mają certyfikat ISOTS?

Napisano

> Można opierać się na wspomnianym przeze mnie wcześniej zdrowym rozsądku i wyobraźni.

Nie wiem, jakim samochodem jeździsz, ile on ma lat i w jakim jest stanie, ale gwarantuję Ci że skrupulatny diagnosta z pewnością zakwestionowałby jego stan i nie przedłużyłby badań technicznych. Każdy samochód, łącznie z nowym można odrzucić na przeglądzie. Można, ale pozostaje jeszcze jak mówisz zdrowy rozsądek. Ten sam zdrowy rozsądek powoduje, że lepiej jest mieć zimą 10 mm bieżnika opony regenerowanej, niż 4 mm używki od dziadka z Niemiec.

> Wiesz, gwarancję można dać na wszystko. Istotną kwestią pozostaje jej zakres i to jak będzie

> realizowana.

Z tego co czytałem, to zakłady zajmujące się regeneracją opon o wiele chętniej wymieniają oponę na nową w razie jakichkolwiek z nią problemów niż producenci opon nowych.

> Kto wydaje tę homologację?

Minister Infrastruktury RP.

> Czy przewiduje sposób używania opon przez kupującego?

Ja Cię proszę. To co, te opony są tak modnymi ostatnio artykułami kolekcjonerskimi?

> Żadne z powyższych nie zmienia faktu, że to takie rzeźbienie w gównie. Cel jest jeden -

> ograniczenie kosztów. I w jakiś sposób trzeba to robić.

Oczywiście że chodzi o ograniczenie kosztów. Ale czy ograniczanie kosztów - w granicach rozsądku - jest czymś złym i nagannym?

> Wybacz, ale w takiej sytuacji jedna negatywna opinia jest warta więcej niż 30 pozytywnych. Poczytaj

> w jakich superlatywach ludzie wypowiadają się o jeżdżeniu na oponach letnich w zimie.

> Przekonują Cię ich argumenty?

O czym Ty w ogóle mówisz... facepalm.gif

> Czyli, jak sam sygnalizujesz, przy zakupie takiej opony trzeba zachować bardzo szeroki margines

> bezpieczeństwa. Ergo mają one swoje wady i stwarzają znaczne ryzyko.

Znaczne ryzyko stwarza 2/3 kierowców na polskich drogach sami z siebie, bez udziału opon.

> Na zasadzie "ja jeżdżę tylko po bułki do sklepu i nigdy szybciej niż 50kmph" można usprawiedliwiać

> jeżdżenie z wywalonym zawieszeniem, na łysych oponach, samochodem zostawiającym cztery ślady.

> Bo jakie ryzyko to niesie przy spokojnym turlaniu się po mieście?

Stop. Błąd. Dla mnie auto zawsze musi być tak sprawne, jak tylko się da. Czyli w 100 procentach.

Napisano

> Co ja myślę? Ano, że do samochodu klasy średniej, eksploatowanego na trasie z prędkościami -

> ogólnie mówiąc - pozamiejskimi i powyżej 100 km/h nie kupiłem i nie kupię prawdopodobnie

> takich opon. Nie kupię pewnie też nigdy regenerowanych letnich - za duże szybkości, za dużo

> jazdy w trasie, wysokie temperatury i w związku z tym cięższe warunki pracy opony. Ale co

> innego zimą, gdy prędkości są niższe, droga bardzo często zaśnieżona, a pod domem wręcz

> nieodśnieżana (bo zapominają tu przyjechać pługiem). I dodatkowo w samochodzie typu seicento,

> ważącym jakieś 800 kg.

Opony do samochodu klasy sredniej kosztuja widocznie wiecej niz do seicento.

Okolo 110 zl za opone, ktora spokojnie bedzie sluzyc przez kilka lat jest tak duzym wydatkiem, ze warto ryzykowac zdrowiem swoim i rodziny ?

Napisano

> Kosztowało mnie to cudo po 61 zł za 145/70/13.

Zaoszczędziłeś na kpl. 150 zł, opony wymienia się co (+/-) 4 lata - podaj pozostałe koszty eksploatacji CC przez ten okres. grinser006.gif

Napisano

osobiście uważam ze jest to temat godny zastanowienia kilkakrotnie miałem przyjemność jeździć na takich oponach dokładnie Markgum

na co dzień w kjs-ach jak i rallycross i nigdy nic złego z tą oponą się nie stało co prawda zużywa się znacznie szybciej.

Jad dobrze kojarzę to nadal w cyklu amatorskich imprez BMW Challenge zawodnicy mogą startować tylko na tych oponach typ SPORT oraz N-Rally i te opony dają radę a chłopaki naprawdę nie jeżdżą w kapeluszu

Napisano

> Dokładnie, ilu użytkowników tyle opinii. Tydzień temu kupiłem komplet zimówek firmy Targum do

> seicento.

> Kosztowało mnie to cudo po 61 zł za 145/70/13.

Szczerze, to dziwię się, że można kupić nalewkę w tej cenie jak 20zł drożej można dostać nową Dębicę Frigo.

Napisano

No właśnie! Czyli przez te 10 lat poszli do przodu

. Możliwe że przez sport chcą wejść na rynek cywilny, Ci którzy nie zawiedli się na nich w sporcie może będą je promować. Jednak ja dalej mam wątpliwości...

Napisano

ja wychodze z takiego zalozenia ze mozna na paru rzeczach oszczedzac ale nie na oponach i hamplach takie dwie zasady ...

odloz te pare stowek wiecej i kup porzadne nawet uzywk iale nie biezniki ...

ja sie kiedys przez chwile zastanawialem ale siadlem na alledrogo i znalazlem nawet taniej roczne toyo zimowki w igla stanie smile.gif szukac szukac ....

Napisano

> Ale tu nie ma się co rzucać i ironizować. Samochód, z racji tego jakie zagrożenie dla życia i

> zdrowia może powodować, musi spełniać pewne warunki. Oszczędzanie na naprawach czy materiałach

> eksploatacyjnych w jakimś stopniu zwiększa prawdopodobieństwo przykrego zdarzenia. I o wali

> mnie, że oszczędny właściciel odrze kawałek kory z drzewa, to nie chciałbym żeby przyładował

> mi czołowo bo odkleił mu się bieżnik.

> Jeździć autobusem to naprawdę żaden wstyd.

Liwuś...

A masz .... dzieci ?

Napisano

mam w busie 225/70/15c nalewki goldgum, ladnie wyglądają, sa tanie, po sezonie szlak ich nie trafil, nie zużyły sie, prędkość z jaką jeżdżę nie przekracza 90km/h, ale jakbym mial mocniejszy silnik nie balbym sie jechac 120km/h.

Mocno sie zastanawiam nad zimowkami tej firmy, cena w stosunku do np. barum jakies 60 % niższa.

Napisano

> odloz te pare stowek wiecej i kup porzadne nawet uzywk iale nie biezniki ...

np. takie Yokohama W Drive 195/60R15 88 H.

Mam jeszcze 2 sztuki, oddam w cenie nalewek zeby.GIF

W poprzednim sezonie, na próbę wymieniłem 2 prawie nowe Yokohamy na nalewki wzór UG4.

Testy zimowe przeszły pozytywnie.

Droga hamowania krótsza, prowadzenie dużo pewniejsze niż na firmówkach no i przestałem się wreszcie zakopywać.

Lubie czuć się pewnie na drodze więc wymienię pozostałe dwie oponki również na nalewki co by mi tył autka nie uciekał zeby.GIF

Moim zdaniem od kilkuletnich firmówek lepsze na zimę będą ,,nowe" nalewki.

Zawsze to świeża guma i przyczepność inna.

Napisano

> witam

> Temat moze już był ale nie moge znaleźć.

wiesz, nie czytałem całego wątku, bo znam odpowiedzi. To się przewija co miesiąc, dwa.

powiem co WIEM a nie co wydedukowałem z opisów w AutoŚwiecie, z opowiadań "kolegi kolegi" albo z opinii "niezależnego eksperta" w programie motoryzacyjnym.

zalety:

-tanie

-ekologiczne

-zawsze świeża mieszanka gumy

-całkiem niezła przyczepność (jeśli trafimy na dobrego producenta), porównywalna z oponami "markowymi" średniej półki, na pewno o wiele lepsza niż najtańsze "firmówki" (mimo wszystko i tak dużo droższe od regenerowanych)

minusy

-szybko się kończą (trudno określić o ile procent szybciej od firmówek)

-mogą być hałaśliwe (nawet jeśli bieżnik jest identyczny jak w cichych oponach znanych producentów)

-poszczególne partie opon mogą (ale nie muszą!) różnić się parametrami.

-czasem trafiają się niedoróbki (kiepsko coś nalane, nierówny rant itp.) ale łatwo jest to reklamować.

-na forum cię wyśmieją i będą wytykać palcami mówiąc: GOLAS!!

urban legends:

-rozwarstwiają się ale nikt tego nie widział. Ja widziałem, ale opona zaczęła się rozwarstwiać po zjechaniu bieżnika na zero (albo nawet poniżej)

-wybrzuszenia, wybulenia, dziury. Nie częściej niż w firmowych oponach (przy czym jak napisano wcześniej reklamacje są uwzględniane)

-nie dają się wyważyć... poczytaj o nokianach cool.gif

-wytrzymują mniejsze prędkości... to po ki ch... jest na nich indeks? jak kupujesz to wiesz na co się piszesz. Nie ma nadlewek o indeksach W czy Y i żaden producent nie kłamie, że tyle wytrzymają. To, że użytkownik nie stosuje się do "biednego" indeksu H to już jego problem.

Napisano

> Nie znam niestety nikogo, kto używałby takich opon.

yaya.gif

i kilku moich znajomych. Przyjedź to cie przewieziemy. Do wyboru, do koloru: slicki, szutry, deszcze, zimówki.

uwierz, dębica vivo nie trzyma lepiej niż opona bieżnikowana.

Napisano

> Jeździć autobusem to naprawdę żaden wstyd

usiądź, bo to może być dla ciebie szokująca wiadomość: autobusy w ogromnej większości jeżdżą na oponach bieżnikowanych.

i co? wstyd?

powiem więcej, niektóre opony do autobusów są bieżnikowane "u Mietka w stodole". wiem który zakład to robi "u mnie na wsi" i byłem w środku. Złapałbyś się za głowę od nawału "technologii".

Napisano

Pewnie przez pierwsze 30 minut sie trzyma kupy i dlatego zajela takie miejsce a nie inne.

Zastanawiam sie dlaczego nie rozmawiamy o regenerowanych klockach hamulcowych?

Napisano

Czytając, niektóre wypowiedzi cycki odpadają... rotfl.gif proponuję nie wychodzić z domów/mieszkań...

Napisano

> i kilku moich znajomych. Przyjedź to cie przewieziemy. Do wyboru, do koloru: slicki, szutry,

> deszcze, zimówki.

> uwierz, dębica vivo nie trzyma lepiej niż opona bieżnikowana.

Czytaj z ruchu moich ust: ja nie neguję właściwości jezdnych tych opon. Być może w konkretnych warunkach (śnieg) dobrze sobie radzą.

Ale ja mam wątpliwości co do ich wytrzymałości i solidności wykonania. I nie chciałbym się przekonać gdzieś w trasie, że mam rację.

Napisano

> Liwuś...

> A masz .... dzieci ?

Nie. Ale zacząłem się zastanawiać czy nie kupić gdzieś ich odpowiednika opony bieżnikowanej - będzie tanio i ekologicznie, może trochę głośniej niż zwykle i koledzy wytkną mnie palcami ale co tam - autokącik nie może się mylić!

Napisano

jako użytkownik napiszę

> -całkiem niezła przyczepność (jeśli trafimy na dobrego producenta), porównywalna z oponami

> "markowymi" średniej półki, na pewno o wiele lepsza niż najtańsze "firmówki" (mimo wszystko i

> tak dużo droższe od regenerowanych)

tu się nie zgodzę, włoskie bieżnikowane (wzór bieżnik GY), trzymały gorzej jak sava eskimo s3

z moich obserwacji - guma na bieżnikowanych dużo szybciej twardnieje

> minusy

> -szybko się kończą (trudno określić o ile procent szybciej od firmówek)

tego akurat nie zauważyłem

> -mogą być hałaśliwe (nawet jeśli bieżnik jest identyczny jak w cichych oponach znanych producentów)

tu też raczej porównywalne do budżetowych

> -poszczególne partie opon mogą (ale nie muszą!) różnić się parametrami.

podobno

> -czasem trafiają się niedoróbki (kiepsko coś nalane, nierówny rant itp.) ale łatwo jest to

> reklamować.

mnie się nie trafiło

> urban legends:

> -rozwarstwiają się ale nikt tego nie widział. Ja widziałem, ale opona zaczęła się rozwarstwiać po

> zjechaniu bieżnika na zero (albo nawet poniżej)

nie spotkałem się, ale miałem profil'ke która po dwóch lata miała spękane boki

> -wybrzuszenia, wybulenia, dziury. Nie częściej niż w firmowych oponach (przy czym jak napisano

> wcześniej reklamacje są uwzględniane)

opony firmowe się nie wybulają, przynajmniej u mnie (nie licząc dwóch dębic vivo po przebiegu 70kkm)

profil'ki dwie reklamowałem

> -nie dają się wyważyć... poczytaj o nokianach

niestety ale przeważnie wymagają sporo większych ciężarków

> -wytrzymują mniejsze prędkości...

tego nie testowałem, ale szybciej jak 120 i tak bałem się jechać grinser006.gif

miałem 6opon (w tym dwie do dostawczaka) z firmy profil (PL), dwie malatesta (IT)

opon firmowych miałem jakieś 20szt, plus kilka kpl w rodzinie

Napisano

jeżeli auto użytkowane po miescie i nie przesadzasz z granicą przyczepności bierz markguma. opona nowa, mają tuva i kilka innych papierków. W sporcie markgum wytrzymuje więcej jak nowa fulda - uderzyłem dwoma oponam iw krawężnik, fuldę wywaliłem makrgum do dziś jeździ.

Napisano

> urban legends:

> -rozwarstwiają się ale nikt tego nie widział. Ja widziałem, ale opona zaczęła się rozwarstwiać po

> zjechaniu bieżnika na zero (albo nawet poniżej)

> -wybrzuszenia, wybulenia, dziury. Nie częściej niż w firmowych oponach (przy czym jak napisano

> wcześniej reklamacje są uwzględniane)

> -nie dają się wyważyć... poczytaj o nokianach

> -wytrzymują mniejsze prędkości...

To żadne urban legends tylko fakty sprawdzone na 2 kompletach osobiście, więc nie generalizuj z łaski swojej.

Napisano

> Chodzą słuchy, że na bezpieczeństwie się nie oszczędza. Jak kogoś nie stać na korzystanie z

> samochodu w cywilizowany sposób to sorry - przesiadka do komunikacji publicznej.

a wiesz ze w samolotach pasazerskich opony bieznikuje sie do 7 razy swiety.gif

Napisano

> a wiesz ze w samolotach pasazerskich opony bieznikuje sie do 7 razy

Samoloty są głównie do latania, napewno uszkodzone skrzydła się wymienia a nie łata do 7 razy szpachlą z motoryzacyjnego sklepu nieopodal lotniska.

Napisano

> Samoloty są głównie do latania, napewno uszkodzone skrzydła się wymienia a nie łata do 7 razy

> szpachlą z motoryzacyjnego sklepu nieopodal lotniska.

uwazasz ze proces ladowania i startowania nie jest jednym z najniebezpieczniejszych podczas calego lotu?

Napisano

> BTW, co więc powiesz na bieżnikowane opony w zestawach ważących 40 ton?

Znam właściciela jednej firmy spedycyjnej a właściwie to firemki ma 4 zestawy i potym jak mu bieżnik "zjechał" z opony kupował tylko markowe opony, a ostatnio przesiadł się na chińczyki, taniej mu wychodzi kupić dwa chinole niż jedną markową

Napisano

> mam w busie 225/70/15c nalewki goldgum, ladnie wyglądają, sa tanie, po sezonie szlak ich nie

> trafil, nie zużyły sie, prędkość z jaką jeżdżę nie przekracza 90km/h, ale jakbym mial

> mocniejszy silnik nie balbym sie jechac 120km/h.

> Mocno sie zastanawiam nad zimowkami tej firmy, cena w stosunku do np. barum jakies 60 % niższa.

Jaki bus? Wozisz ciężki towar?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.