Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Spalona żarówka - zatrzymanie dowodu

Featured Replies

Napisano

Sytuacja czysto teoretyczna.

Jadę sobie ze spaloną żarówką światła mijania, i zatrzymuje mnie policja.

Czy jest w ogóle taka możliwość, że zabiorą mi dowód rejestracyjny?

Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją, ale zastanawia mnie, czy policja ma prawo aby w ogóle coś takiego zrobić. zlosnik.gif

Napisano

> Sytuacja czysto teoretyczna.

> Jadę sobie ze spaloną żarówką światła mijania, i zatrzymuje mnie policja.

> Czy jest w ogóle taka możliwość, że zabiorą mi dowód rejestracyjny?

> Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją, ale zastanawia mnie, czy policja ma prawo aby w ogóle coś

> takiego zrobić.

Powinieneś na miejscu wymienić żarówkę.

Napisano
  • Autor

> Powinieneś na miejscu wymienić żarówkę.

No dobra, ale nie mam zapasowej, czy też nie wiem jak to zrobić. zlosnik.gif

Jak się uprą to zabiorą za to dowód czy nie? zlosnik.gif

Napisano

> Powinieneś na miejscu wymienić żarówkę.

a jak spali się ksenon albo led z wkładu hermetycznie zamkniętego w lampie cfaniaczek.gifhmm.gif

Napisano
  • Autor

> Mogą IMO, jeśli będziesz miał pecha i trafisz na upierdliwą ekipę

Myślę tak samo, ale ojciec nie wierzy i chcę się upewnić - bez względu na to kto ma rację. zlosnik.gif

Napisano

Nie wiem jak z mijania,ale mnie raz w Tarnowie chciał upierdliwiec zabrać dowód za 1 przepaloną żarówkę w oświetleniu tablicy rejestracyjnej. Ale na szczęście miałem zapasową i zmieniłem. Mina gościa była bezcenna. hehe.gif

Napisano

> Sytuacja czysto teoretyczna.

> Jadę sobie ze spaloną żarówką światła mijania, i zatrzymuje mnie policja.

> Czy jest w ogóle taka możliwość, że zabiorą mi dowód rejestracyjny?

Mogą zabrać i w takim przypadku powinno się to też skończyć lawetą, bo co za różnica czy samochód dalej pojedzie (mając kluczowe jednak dla bezpieczeństwa uszkodzenie) z dowodem rejestracyjnym czy bez?

Napisano

> Sytuacja czysto teoretyczna.

> Jadę sobie ze spaloną żarówką światła mijania, i zatrzymuje mnie policja.

> Czy jest w ogóle taka możliwość, że zabiorą mi dowód rejestracyjny?

> Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją, ale zastanawia mnie, czy policja ma prawo aby w ogóle coś

> takiego zrobić.

sprawdzone na własnej skórze i jak najbardziej możliwe.Doświadczyłem tego na ordona kiedyś podczas nalotu policji jedyne do czego się mogli przyczepić to żarówka a że akurat nie miałem na wymianę dowodzik zrobił 30.GIF

Napisano

> Doświadczyłem tego na ordona kiedyś podczas

> nalotu policji

OT

Też jeździłeś na Ordona? zlosnik.gif Dawno to było? Za moich czasów (czyli koło 10 lat temu old.gif edit - policzyłem, będzie z 15 old.gifzlosnik.gif) dopiero zaczynało się tam coś dziać - wpadały auta jeżdzące w kjs, zrzeszone w automobilklubach, kiedyś pan Herba zakręcił się lancerem wink.gif...a krotko potem zrobił się chlew - pijane beemki, wylewanie oleju na łukach sick.gif... no i nic dziwnego, że niebiescy interweniowali... przyjeżdżaliśmy jeszcze przez jakiś czas poobserwować takie występy z boku, bo o jeździe już nie było mowy, potem wyprowadziłem się ze stolicy zlosnik.gif

Napisano

Mogą zabrać - ba nawet nie muszą go oddać w momencie kiedy wymienisz żarówkę na miejscu (bo przecież trzeba ją jeszcze ustawić hehe.gif ).

A inna sprawa jest taka, że niedawno widywałem dzień w dzień - ten sam radiowóz, przez tydzień jeżdżący z przepaloną jedną żarówką (Ceed). Ostatnio widziałem inny radiowóz (Paka) - 2 dni z rzędu - też z przepaloną jedną żarówką świateł mijania zlosnik.gif

Napisano

> Mogą zabrać i w takim przypadku powinno się to też skończyć lawetą, bo co za różnica czy samochód

> dalej pojedzie (mając kluczowe jednak dla bezpieczeństwa uszkodzenie) z dowodem rejestracyjnym

> czy bez?

Bo w ten sposób zmuszą pacjenta do naprawienia tego.

Napisano

> a jak spali się ksenon albo led z wkładu hermetycznie zamkniętego w lampie

To masz problem.

Samochód ma być sprawny.

Napisano

> Mogą zabrać - ba nawet nie muszą go oddać w momencie kiedy wymienisz żarówkę na miejscu (bo

> przecież trzeba ją jeszcze ustawić ).

Światła mają być ustawione - a czy stanie się to samoczynnie (bo się nie rozkalibrowały światła z inną żarówką), czy ustawisz to megahiperduper przyrządem laserowo naprowadzanym przez satelity, czy na węch to już nie policji problem - ma być SPRAWNE.

Ergo - jeżeli po wymianie nie dajesz Bozi w oczy to pojedziesz.

Napisano

> Mogą zabrać i w takim przypadku powinno się to też skończyć lawetą, bo co za różnica czy samochód

> dalej pojedzie (mając kluczowe jednak dla bezpieczeństwa uszkodzenie) z dowodem rejestracyjnym

> czy bez?

jak to dobrze,ze nie konczy sie to kasacja auta...przeciez jesli kierowca nie zadbal o spalona zarowke[a mogl przeciez zainstalowac system peryskopowy informujacy go na czas o tym zdarzeniu] to z pewnoscia takze nie dba o inne kluczowe podzespoly auta].

mam nadzieje ze o tej lawecie to zart -bo jesli nie to strach sie bac yikes.gif

pomyslec ze w anglii w w obrebie miasta mozna jezdzic w nocy na swiatlach pozycyjnych i nikt sie nie czepia.

Napisano

> Ergo - jeżeli po wymianie nie dajesz Bozi w oczy to pojedziesz.

Policjant może zatrzymać dowód jeśli ma podejrzenie, że pojazd jest niesprawny.

Może sobie przyjąć, że po wymianie żarówki na 100% nie świeci ona tak jak powinna - czy to widać czy nie - on ma sobie takie przypuszczenie, że jest źle.

Napisano

> Policjant może zatrzymać dowód jeśli ma podejrzenie, że pojazd jest niesprawny.

> Może sobie przyjąć, że po wymianie żarówki na 100% nie świeci ona tak jak powinna - czy to widać

> czy nie - on ma sobie takie przypuszczenie, że jest źle.

Nie jest to takie oczywiste i proste - idąc tym tropem można kaleczyć na dowód za wszystko, bo policjant "ma podejrzenie, że pojazd nie spełnia norm emisji".

Napisano

> Policjant może zatrzymać dowód jeśli ma podejrzenie, że pojazd jest niesprawny.

> Może sobie przyjąć, że po wymianie żarówki na 100% nie świeci ona tak jak powinna - czy to widać

> czy nie - on ma sobie takie przypuszczenie, że jest źle.

a to policjant moze sobie cos przyjac?

myslalem,ze musi miec potwierdzenia za pomoca legalizowanego odpowiedniego przyrzadu pomiarowego.

Napisano

> Nie jest to takie oczywiste i proste - idąc tym tropem można kaleczyć na dowód za wszystko, bo

> policjant "ma podejrzenie, że pojazd nie spełnia norm emisji".

Tak jest - a nawet najcichsze auto może w jego odczuciu być startującym odrzutowcem zlosnik.gif

I właśnie dlatego (tak mi się przynajmniej wydaje) Policja zaiwestowała w coś typu mobilne centra diagnostyczne zlosnik.gif

Unikają jednocześnie zabierania dowodów za "bo mi się wydaje".

Ot czasy takie - że już nawet Policjantowi nikt nie ufa, a każdy zatrzymany to pieniacz, który "wyczytał w internecie, że..." grinser006.gif

Napisano

> a to policjant moze sobie cos przyjac?

> myslalem,ze musi miec potwierdzenia za pomoca legalizowanego odpowiedniego przyrzadu pomiarowego.

Jest już późno i nie chce mi się szukać potwierdzenia w "słowie pisanym".

Nie musi.

Ostatnio się jakaś taka moda zrobiła, że wszystko musi być zarejestrowane, homologowane etc. zlosnik.gif

Już za niedługo jak Cię policja złapie za np. przejazd na czerwonym to nie będzie bata, żeby wlepili mandat bez filmu z legalizowanej kamery zlosnik.gif

Napisano

> jak to dobrze,ze nie konczy sie to kasacja auta...przeciez jesli kierowca nie zadbal o spalona

> zarowke[a mogl przeciez zainstalowac system peryskopowy informujacy go na czas o tym

> zdarzeniu]

Aż tak to chyba nie trzeba, żeby się zorientować, że nie świeci jedno światło mijania lub któreś tylne pozycyjne. Dla mnie samochód jadący bez jednego światła automatycznie prowadzi kierowca niechluj zlosnik.gif. Ja zawsze mam przy sobie komplet żarówek, a o spaleniu którejkolwiek kluczowej orientuje się w góra! kilka minut, gdyż na bieżąco monitoruje stan oświetlenia na tyłach poprzedzających mnie samochodów (przedniego), i chromowanych atrapach stojących za mną TIR-ów (tylnego). zlosnik.gif

Napisano

> Aż tak to chyba nie trzeba, żeby się zorientować, że nie świeci jedno światło mijania lub któreś

> tylne pozycyjne. Dla mnie samochód jadący bez jednego światła automatycznie prowadzi kierowca

> niechluj . Ja zawsze mam przy sobie komplet żarówek, a o spaleniu którejkolwiek kluczowej

> orientuje się w góra! kilka minu t, gdyż na bieżąco monitoruje stan oświetlenia na tyłach

> poprzedzających mnie samochodów (przedniego), i chromowanych atrapach stojących za mną TIR-ów

> (tylnego).

powiedz mi-jaka jest roznica jechac bez swiatla kilka minut a kilkadziesiat?

poza tym-co zrobisz jesli na autostradzie spali ci sie zarowka w aucie,w ktorym aby ja zmienic trzeba np.odkrecic kolo i zdemontowac zderzak? zadzwonisz na policje aby przyslali po ciebie lawete bo jestes zagrozeniem na drodze?czy moze zjedziesz na pas awaryjny aby zajac sie rozbieraniem auta na czynniki pierwsze?

i druga sprawa-zlapales kapcia.tez powinni cie mundurowi od razu zlawetowac bo przeciez jedziesz na dojazdowce ktora ma skrajnie odmienne parametry od pozostalych opon w aucie a poza tym chyba w polsce nie mozna miec roznych opon na jednej osi.a takie przyklady mozna mnozyc.

Napisano

> i druga sprawa-zlapales kapcia.tez powinni cie mundurowi od razu zlawetowac bo przeciez jedziesz na

> dojazdowce ktora ma skrajnie odmienne parametry od pozostalych opon w aucie a poza tym chyba w

> polsce nie mozna miec roznych opon na jednej osi.a takie przyklady mozna mnozyc.

Można mieć różnych rozmiarów, zapasowe lub dojazdówkę w celu krótkotrwałego użytku - dojazd do serwisu.

Napisano

> Można mieć różnych rozmiarów, zapasowe lub dojazdówkę w celu krótkotrwałego użytku - dojazd do

> serwisu.

ale w drodze do serwisu tez moze sie przytrafic np.awaryjne hamowanie i co wtedy?

parametry opony sa wazniejsze dla bezpieczenstwa niz spalona zarowka wiec jesli mozna uzywac opony wadliwej[bo jesli dojazdowka nie jest wadliwa,to czemu ma takie obostrzenia?] to czemu nie mozna jezdzic awaryjnie na jednej sprawnej zarowce...

Napisano

> Policjant może zatrzymać dowód jeśli ma podejrzenie, że pojazd jest niesprawny.

> Może sobie przyjąć, że po wymianie żarówki na 100% nie świeci ona tak jak powinna - czy to widać

> czy nie - on ma sobie takie przypuszczenie, że jest źle.

Jest kilka stopni aktów prawnych.

najwyżej jest konstytucja, potem sa ustawy, pod nimi rozporządzenia. A na samym końcu regulamin służby i polecenie służbowe komendanta.

Aczkolwiek praktyka pokazuje, ze polecenie przełożonego jest najważniejsze smile.gif

Generalnie Policja ma swoje wewnętrzne regulaminy, które nakazują interwencję w uzasadnionych przypadkach.

Jak Cię spisują, to muszą mieć powód. Jak zabierają dowód - też.

Oni też wiedzą, że mogą trafić na pieniacza, który wygra sprawę w drugiej instancji smile.gif

Napisano

Raz mi chcieli zabrać DR nie wiedziałem, że mam spaloną, wymieniłem jak Oni sprawdzali mnie w bazie...

Napisano

> Raz mi chcieli zabrać DR nie wiedziałem, że mam spaloną, wymieniłem jak Oni sprawdzali mnie w

> bazie...

Ja miałem kiedyś spaloną żarówkę.

Zatrzymali.

Nie miałem zapasowej.

Zabrali dowód.

Powiedzieli, gdzie jest stacja benzynowa z żarówkami.

Czekali aż wrócę z wymienioną żarówką.

Oddali dowód.

smile.gif

Napisano

...a krotko potem zrobił

> się chlew - pijane beemki, wylewanie oleju na łukach ... no i nic dziwnego, że niebiescy

> interweniowali...

wypraszam sobie hehe.gif akurat wtedy byłem beemką i byłem trzeźwy jak zawsze i stałem z boku jako obserwator ale jak się zaczął nalot wszyscy czy jeździli czy nie starali się oddalić jak najdalej z miejsca.No i niestety na odolanach też była blokada i się nie udało biglaugh.gif

Napisano

> Mogą zabrać - ba nawet nie muszą go oddać w momencie kiedy wymienisz żarówkę na miejscu (bo

> przecież trzeba ją jeszcze ustawić ).

Nie mogą oddać, kiedy oficjalnie zabiorą, tzn. kiedy wypiszą pokwitowanie itd., wtedy mogą jedynie przesłać do organu wydającego

Gdyby zaś było tak jak mówisz z ustawianiem żarówki, to każdy kto wymieni spaloną zarówkę na drodze powinien wołać lawetę i do stacji diagnost. screwy.gif

> A inna sprawa jest taka, że niedawno widywałem dzień w dzień - ten sam radiowóz, przez tydzień

> jeżdżący z przepaloną jedną żarówką (Ceed). Ostatnio widziałem inny radiowóz (Paka) - 2 dni z

> rzędu - też z przepaloną jedną żarówką świateł mijania

Trzeba było ich zatrzymać (najlepiej w swoim aucie biglaugh.gif) i zwrócić uwagę rotfl.gif

Napisano

> Aż tak to chyba nie trzeba, żeby się zorientować, że nie świeci jedno światło mijania lub któreś

> tylne pozycyjne. Dla mnie samochód jadący bez jednego światła automatycznie prowadzi kierowca

> niechluj .

niechluj to taki który jeździ 2-3 i więcej dni w ten sposób...

> Ja zawsze mam przy sobie komplet żarówek, a o spaleniu którejkolwiek kluczowej

> orientuje się w góra! kilka minut, gdyż na bieżąco monitoruje stan oświetlenia na tyłach

> poprzedzających mnie samochodów (przedniego), i chromowanych atrapach stojących za mną TIR-ów

> (tylnego).

Jaaasne, a po stwierdzeniu, że się jedna przepaliła natychmiast się zatrzymujesz nawet na krętej leśnej drodze i przystępujesz do demontażu akumulatora, w celu wymiany żarówki... screwy.gif daruj sobie takie opowieści, proszę...

P.S.

ja też kontroluję na bieżąco stan oświetlenia i też wożę zapasowe żarówki, ale wymieniam po dojechaniu na miejsce, bądź jak jestem w dłuższej trasie, to na oświetlonej stacji... palacz.gif

Napisano

> a jak spali się ksenon albo led z wkładu hermetycznie zamkniętego w lampie

po to jest instytucja asistanca panie! dojeżdżają załatwiają nawet paliwo dowiozą... waytogo.gif

Napisano

> Jaaasne, a po stwierdzeniu, że się jedna przepaliła natychmiast się zatrzymujesz nawet na krętej

> leśnej drodze i przystępujesz do demontażu akumulatora, w celu wymiany żarówki...

Robę to w najbliższym dogodnym miejscu. W moim samochodzie wymiana najbardziej niedostępnej żarówki zajmuje minutę i nie muszę niczego demontować.

Napisano

> Robę to w najbliższym dogodnym miejscu. W moim samochodzie wymiana najbardziej niedostępnej żarówki

> zajmuje minutę i nie muszę niczego demontować.

Auto, autu nierówne. U mnie najdłuższym etapem wymiany żarówki świateł mijania jest ustalenie z której strony otworzyć kartonik, żeby nie złapać za bańkę. Ale są też:

Napisano

> Ale są też:

Buhahaha.

Dla mnie w Audi utrudnieniem była konieczność zdjęcia przy lewej lampie płaskiej pokrywy tunelu chłodnicy, bo fabrycznie była przykręcona wkrętem z gwiazdkowym łbem zlosnik.gif

Napisano

przy kamerach.. w takich programach jak Drogówka czy Uwaga Pirat zawsze zabierają dowody.

Napisano

> ale w drodze do serwisu tez moze sie przytrafic np.awaryjne hamowanie i co wtedy?

> parametry opony sa wazniejsze dla bezpieczenstwa niz spalona zarowka wiec jesli mozna uzywac

> opony wadliwej[bo jesli dojazdowka nie jest wadliwa,to czemu ma takie obostrzenia?] to czemu

> nie mozna jezdzic awaryjnie na jednej sprawnej zarowce...

Koło dojazdowe, to nie jest koło z wadliwą oponą ale koło, któe mozna użytkować ale użytkowanie niesie pewne ograniczenia, jak np. maksymalna prędkość (maksymalna nieporzekraczalna a nie zalecana i jedyna słuszna).

Różnica zaś polega na tym, że samochód ze spaloną żarówką nie spełnia kryteriów sprawności technicznej opisanych w rozporządzeniu o warunkach technicznych, zaś pojazd z kołem dojazdowym je spełnia.

Ponadto, nie ma obowiązku wykorzystywania koła dojazdowego, jeżeli ktos się boi tak jechać. Może mieć koło pełnowymiarowe lub w przypadku przebicia opony wezwać pomoc drogową.

Jazda z kołęm dojazdowym jest naszym prawem a nie obowiązkiem.

Napisano

> Nie mogą oddać, kiedy oficjalnie zabiorą, tzn. kiedy wypiszą pokwitowanie itd., wtedy mogą jedynie

> przesłać do organu wydającego

oficjalnie zabierają, wypisują pokwitowanie, i tak samo oficjalnie oddają po wymianie żarówki, na miejscu na owym pokwitowaniu wpisuje się "wymiana na miejscu - potwierdzam odbiór dowodu" do obejrzenia w archiwalnych programach TV

Napisano

> Jazda z kołęm dojazdowym jest naszym prawem a nie obowiązkiem.

tylko i wyłącznie pod warunkiem, iż jest ono fabrycznym wyposażeniem pojazdu.

Napisano

> Sytuacja czysto teoretyczna.

> Jadę sobie ze spaloną żarówką światła mijania, i zatrzymuje mnie policja.

> Czy jest w ogóle taka możliwość, że zabiorą mi dowód rejestracyjny?

> Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją, ale zastanawia mnie, czy policja ma prawo aby w ogóle coś

> takiego zrobić.

Zatrzymał mnie policial.gif i zabrał dowodzik,do domu miałem 2km.

Nie interesowało go ze pójdę do domu po zerówke czy dziewczyna przywiezie.Pan policial.gif miał chyba bardzo zły dzień.

.

Napisano

> a jak spali się ksenon albo led z wkładu hermetycznie zamkniętego w lampie

Ale ksenon nim powie 30.GIF to najpierw powoli zmienia kolor i świeci coraz słabiej.

Poza tym-można wymienić ksenon samemu-bywa to łatwiejsze niż wymiana tradycyjnej żarówki w niejednym samochodzie. Trzeba go tylko mieć w samochodzie wink.gif

Na dobrą sprawę nagłe padnięcie oświetlenia HID może być spowodowane padem przetwornicy... a jak wygląda wymiana tego to nie wiem-zarówno pod względem pracy jak i kosztów. A idąc tym tropem wychodzi na to, że należałoby wozić ze sobą oprócz zapasowych żarówek (+plus ew. HID) jeszcze zapasową przetwornicę WN zlosnik.gif

Napisano

> Nie interesowało go ze pójdę do domu po zerówke czy dziewczyna przywiezie.Pan miał chyba bardzo

> zły dzień.

różnie to z tym bywa, widzę tu same negatywne opinie, a mojej koleżance pan policial.gif pomógł wymienić żarówkę i dał jeszcze jedną na zapas ok.gif

Napisano

U mnie podobnie

Pan władza kazał mi wymienić zarówkę swiateł mijania przy 20 stopniowym mrozie.

Szło opornie bo trza miec palce ginekologiczne lub sprawmosć małego chinczyka wiec pojechalismy do najbliższej stacji benzynowej i walczyłem dalej

W końcu pan władza się wkurzył i sam zmienił

wink.gif

Napisano

Ostatnio w uwaga pirat czy tez drogowce bylo, ze kolesia zatrzymali, bo mu sie pozycyjne z tylu nie swiecily.

Kolesia spisali, zabrali dowód i proponowali lawete.

Skonczylo sie, ze eskortowali go do najbliższego zjazdu - bo to jakas ekspresowka byla - i tam kolesiowi udało sie naprawić.

Wiec oddali dowód i na tym sie skonczylo.

Pozdrawiam

Napisano

> różnie to z tym bywa, widzę tu same negatywne opinie, a mojej koleżance pan pomógł wymienić

> żarówkę i dał jeszcze jedną na zapas

a mi doyebał mandat, ale to był jakiś prowincjonalny fiut z małym pindolem i najzwyczajniej pozazdrościł samochodu wiec musiał pokazać wyższość. no.gif

Napisano

> Koło dojazdowe, to nie jest koło z wadliwą oponą ale koło, któe mozna użytkować ale użytkowanie

> niesie pewne ograniczenia, jak np. maksymalna prędkość (maksymalna nieporzekraczalna a nie

> zalecana i jedyna słuszna).

wiec tak samo-motocykle rozwijajace wieksze predkosci niz osobowki maja czesto tylko jedna zarowke-dlaczego moga jezdzic po drogach?

> Różnica zaś polega na tym, że samochód ze spaloną żarówką nie spełnia kryteriów sprawności

> technicznej opisanych w rozporządzeniu o warunkach technicznych, zaś pojazd z kołem dojazdowym

> je spełnia.

ale te kryteria sa ustalane odgornie wiec zawsze moga byc bledne

> Ponadto, nie ma obowiązku wykorzystywania koła dojazdowego, jeżeli ktos się boi tak jechać. Może

> mieć koło pełnowymiarowe lub w przypadku przebicia opony wezwać pomoc drogową.

> Jazda z kołęm dojazdowym jest naszym prawem a nie obowiązkiem.

podobnie nie ma obowiazku jezdzic z uszkodzona zarowka-ty zadzwonisz po lawete a ja dokoncze jazde i w domu[w bezpiecznych warunkach] wymienie zarowke.

Napisano

>> podobnie nie ma obowiazku jezdzic z uszkodzona zarowka-ty zadzwonisz po lawete a ja dokoncze jazde

> i w domu[w bezpiecznych warunkach] wymienie zarowke.

Jazda z przepaloną żarówka jest z formalnego punktu widzenia jazdą niesprawnym samochodem, który nie spełnia zarówno kryteriów opisanych w rozporządzeniu o warunkach technicznych jak i kryteriów badań technicznych.

Tak więc nieprawidłowe jest stwierdzenie, że nie ma obowiązku jeździć takim pojazdem, gdyż jeździć nim, formalnie, nie wolno.

Napisano

> Buhahaha.

> Dla mnie w Audi utrudnieniem była konieczność zdjęcia przy lewej lampie płaskiej pokrywy tunelu

> chłodnicy, bo fabrycznie była przykręcona wkrętem z gwiazdkowym łbem

Pokrywy tunelu chlodnicy hehe.gif

Mnie czeka wymiana zarowki w sobote to zrobie fotke.

Na szczescie nie jest to lewa strona gdzie musze wykrecac kanal dolotowy, puszke z filtrem powietrza, przeplywomierz tylko prawa strona czyli wykrecanie zbiornika z plynem do chlodnicy (i wlasnie ta sruba z gwiazdkowym lbem). Bez latarki i malego lusterka od zony nawet nie mam sie po co za to zabierac frown.gif

Aha. Rok temu jak musialem zmienic zarowke to przy drugim podejsciu, po 2 godzinach udalo mi sie skonczyc. Bogatszy o doswiadczenia mam nadzieje ze jutro pojdzie lepiej.

Napisano

> Tak więc nieprawidłowe jest stwierdzenie, że nie ma obowiązku jeździć takim pojazdem, gdyż jeździć

> nim, formalnie, nie wolno.

na szczescie istnieje jeszcze cos takiego jak zdrowy rozsadek zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.