Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jakosc VW-wszystkie Diesel TDI w USA i Oz do naprawy marsz!

Featured Replies

Napisano

> Powtarzasz mit. W mieście dizlem więcej macham wajchą. Rozpędzanie 0-60 km/h to 1-5. W TSI to 1-3 i

> ewentualne wrzucenie 6.

Patrz, a mi to zajmuje 1-2-5(lub 6).

Może nie umnę jeździć? ;-)

> Wiem, że jesteś anty motoryzacyjnemu apple, ale tutaj tracisz wiarygodność.

> Dość powszechna jest opinia o tym, że w kwestii osiągów 1,2 TSI zwykle zaskakuje in +.

Ale nie każdego :-)

> Tu też mam porównanie na pewnej próbce. 2 l różnicy na 100 to niewiele ??

A ja zapytam - a w jakich warunkach?

Bo - znowu - jak ktoś pyta mnie "ile pali (np w/w 1,4 n/a)", to ja zawsze odpowiadam, ze od 4 do 12 i wcale się nie mylę...

Napisano

> Z ktorego roku ten twoj Wrangler.

Ja nie piszę o Wranglerze - tam bak ma całkiem sensowną pojemność. grinser006.gif Chodzi mi o kategorię piórkową: Suzuki Jimny. hehe.gif Ten ma tylko 40 litrów niestety - po 300-400 kilometrach pali się rezerwa.

Napisano

> Problemem była CHARAKTERYSTYKA tej mocy, która jest słabieńka.

Powiedziałbym "mi się nie podoba".

> GENIUSZU i INNOWACYJNOŚCI faaa-weeeeeeeee...

Mam to gdzieś.

Zresztą TDI to chyba też to "faawee" znalazło wśród wykopalisk archeologicznych wczesnej Jury.

> NIE MÓWIMY O ŁOJENIU DO ODCINKI, tylko o SPOKOJNEJ JEŹDZIE - 2,200 rpm i zmieniamy bieg (w

> benzynie), 2 000 rpm i niżej i zmieniamy bieg (w dizlu).

Jak porównamy wrażenia głośnościowe, to w dizlu by trzeba zmieniać biegi przy 1,5 krpm, żeby uzyskać taki komfort jak w TSI przy 4 krpm.

Więc przyjmijmy warunki zmiany optymalne dla każdego z silników - po to są obrotomierze, żeby wiedzieć kiedy zmieniać (w zasadzie w TDI mogło by go nie być, spoko usłyszysz) - czyli 2-2,5 dla dizla, ok. 3 dla benzyny.

> A ja 2 kkm - wystarczy, żeby wyrobić sobie (negatywną) opinię.

Z Twoimi założeniami ("motoryzacyjne apple") zawsze by była negatywna.

Jakby to zapakowali do budy Tojoty i obłożyli plastikami z takimiż znaczkami, mogłoby się okazać że byś piał z zachwytu.

Napisano

> Cóż, użytkownicy fiatów mają bardzo pojemne pojęcie "czysta eksploatacja".

> Dzięki temu ich samochody są absolutnie bezawaryjne

Ja nigdzie nie definiuje pojęcia "czysta eksploatacja" hmm.gif - gdy jeździłem Stilo, wcale nie uważałem tego auta za jakoś szczególnie niezawodne. Sporo rzeczy było wymienianych, nawet takich, o których istnieniu się w ogóle dzięki temu dowiedziałem. Auto miało być całkowicie sprawne i - pomiędzy naprawami grinser006.gif - było.

Napisano

> Mam porównanie - moje Stilo - VW Jetta kumpla (TDI 1.9) u mnie Multijet.

> U mnie całe wnętrze wibruje i wpada w rezonans i staram

> się mieć puste kieszenie w drzwiach, oraz puste schowki i wszystko

> ładuje do bagażnika i przykrywam kocem żeby nie drgało. Kierownica

> na biegu jałowym drży bardzo wyraźnie.

> VW Jetta: kierownica ani drgnie, we wnętrzu praktycznie nie słychać silnika,

> klucze i inne przedmiowy w schowkach ani drgną... (2006 rocznik).

> Więc, gdzie ten dramat? Ja bym chciał mieć takiego VW...

A ja mam porównanie 1.9multiujeta z 1.9tdi... jeden w doblo 2007, drugi w roomsterze 2007... DRAMAT w przypadku skody to mało... głośno i bardzo męcząco. Wibracje porównywalne. Może poduszki sobie wymień...

Napisano

> Może poduszki sobie wymień...

Argumentacja Daniela_I i Twoja w sumie mnie do tego skłania.

Być może mój spokój spowodowany był tym, że macałem auta,

w których te poduszki również nie były ruszane od nowości... zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ja nie piszę o Wranglerze -[...]

70 cos tam z pamiecilizak.gif

Chodzi mi o kategorię piórkową:

> Suzuki Jimny. Ten ma tylko 40 litrów niestety - po 300-400 kilometrach pali się rezerwa.

Teraz jasne[lol\ Zastanawialem sie co to za wersja na EU ze ma bak 0lhahaha.gifscrewy.gif. Ach ID 10 T errorzlosnik.gif

Napisano

Cholera moje auto ooniee.gif cóż paska już mam a o tym że produkują bubla dowiedziałem sie po czasie.

Dlaczego w ogóle kupiłem VW? Bo nie żenię się z samochodem, za jakiś czas będę go sprzedawał i wiem jakie miałem cyrki ze sprzedażą aut innych marek. VW sprzedał się na pniu, z relatywnie niewielką utratą wartości (mniejszą niż dla innych marek).

Tak więc mam drugiego VW ale nie robię och ani ach, mam nadzieję że będzie mnie woził do celu a jak zacznie się sypać to go sprzedam. W miarę szybko.

Napisano

> NIE MÓWIMY O ŁOJENIU DO ODCINKI, tylko o SPOKOJNEJ JEŹDZIE - 2,200 rpm i zmieniamy bieg (w

> benzynie), 2 000 rpm i niżej i zmieniamy bieg (w dizlu).

Ja zmieniam czesto przy 1500 - 1700 (w TSI, zeby bylo jasne) - ale co to ma do rzeczy?

Mam wrazenie, ze w polowie tej "dyskusji" zapomniales, co wlasciwie masz do powiedzenia, a skupiasz sie tylko na tym, zeby dogryzc jak sie da vw.

Moze pogadamy o vvti tojki? cfaniaczek.gif

Napisano

> Stawianie w tym porównaniu dychawicznego 1,2 teezi z - praktycznie jakimkolwiek dizlem, to pomyłka

JAKIMKOLWIEK dieslem?? Uwaga jak post wyzej - wylacz szyderstwo, wlacz myslenie smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Ciężko porównać.

> Lacetti kupiłem nowe i miało 3 lata gwarancji z serwisem.

> Yaris kupiony używany z przebiegiem 145kkm.

hmm.gif ciekawa rzecz zauwazylem ktora mnie nurtuje. U mnie w zasadzie uwaza sie ze smierc auta nastepuje ok 150-200 k km. Sam pozbywam sie aut ok 100-120 k km.

Z ciekawosci popatrzylem na najwiekszy portal sprzedazy aut w Oz i tak:

Ilosc aut z przepiegiem powyzej 200,000 km = 14,609 Matches

150,000 do 200,000 = 18,815 Matches

100,000 do 150,000 = 31,675 Matches

do 100,000 = 111,117 Matches

Reszta to nowe u dealerow na placach ...

Total 203,362

Wiec jesli policzyc tylko uzywane wychodzi mi tak:

Do 100,000 km 63%

100-159 k km - 18%

150-200 k km - 10%

ponad 200 k km - 8%

Wiec czy to taka PL specyfika czy EU trend?niewiem.gif

I na początku trzeba było dokonać drobnej naprawy za [...]

> Koszty w arkuszach: http://members.chello.pl/r.wicik/PoradyTechniczne.html

Popatrze pamietam ze twoje posty na CH mialy swietne wyliczeniawaytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Dopóki nic nie zdechnie - jest porównywalnie....

Nie ma roznicy w serwisie?confused.gif . Chodzi mi o koszt oczywiscie

Napisano

> Nie ma roznicy w serwisie? . Chodzi mi o koszt oczywiscie

Zasadniczo nie ma. Miałem (kupione jako nowe) "bezsensowne" auto segmentu B z klekotem - ceny przeglądów (robocizny) identyczne, oleju do TDI wchodziło może z 0,5l więcej i tyle.

W benzyniaku do wymiany świece a w dieslu filtr paliwa (cześciej i droższy).

Napisano

> Pomyliło Ci się - tutaj jest wielkie ach, ach nad Fiatami i innymi ich pochodnymi, a Vw są be i sa

> szmelcwagenami

silniki na pewno zlosnik.gif

Napisano

> Wiec czy to taka PL specyfika czy EU trend?

Zdecydowanie PL specyfika. Wwożone do PL auta mają 300-400 kkm, a te na placach w komisach 150-200 kkm.

Więc takiego zestawienia z rzeczywistymi danymi zrobić się nie da.

Polak będzie pluł na nowe aveo i kupi 15 letnie audi z licznikiem ustawionym na mniej niż 200 kkm.

Po prostu - nie przyzna się że jest biedny (a jesteśmy w ogonie UE) i musi mieć markę "premium" - więc jedyne co pozostaje, to dojadanie resztek z zachodu.

Też uważam, że 120 kkm to dobry moment na sprzedanie auta, bo powyżej 150 kkm jest równia pochyła.

Napisano

> ciekawa rzecz zauwazylem ktora mnie nurtuje. U mnie w zasadzie uwaza sie ze smierc auta nastepuje

> ok 150-200 k km. Sam pozbywam sie aut ok 100-120 k km.

To nie śmierć, to początek większych wydatków.

W Polsce większość aut jest starych, sprowadzanych z zachodu. Rocznie 2 do 3 razy więcej aut sprowadza się w stosunku do sprzedanych nowych od dealera. Te auta w rzeczywistości mają przebiegi od 200 do 500 kkm. Ale na liczniku rzadko które ma ponad 200kkm zlosnik.gif

> Popatrze pamietam ze twoje posty na CH mialy swietne wyliczenia

Głównymi kosztami są utrata wartości i paliwo.

Wiec jak ktoś oszczędza np. na zmianach oleju, to tylko szkodzi sobie/swojemu autu. hehe.gif

Napisano

> Nie ma roznicy w serwisie? . Chodzi mi o koszt oczywiscie

W samym serwisie okresowym będą niewielkie różnice.

W naprawach diesel będzie droższy, jeśli porównamy uturbionego, współczesnego diesla z wolnossącą benzyną.

Napisano

> To nie śmierć, to początek większych wydatków.

Czyli śmierć ekonomiczna.

W wielu przypadkach taniej by było płacić raty za aveo, niż reanimować audi. Ale gdzie lans na dzielni ??

Napisano

> Głównymi kosztami są utrata wartości i paliwo.

ja bym dodał jeszcze ubezpieczenie, gdzie pełen pakiet za w miarę nowe auto spokojnie może kosztować kilka tys. rocznie.

Przynajmniej tak to wygląda u mnie. W kolejności:

- utrata wartości

- paliwo

- ubezpieczenie

- serwis

Napisano

> W samym serwisie okresowym będą niewielkie różnice.

> W naprawach diesel będzie droższy, jeśli porównamy uturbionego, współczesnego diesla z wolnossącą

> benzyną.

Aha, czyli rozumiem, że przez pierwsze 150 tys km (lub w moim wypadku 7 lat) cały serwis diesla sprowadza się do tego żeby:

7 razy zmienić olej i jego filtr

3 razy zmienić filtry paliwa i powietrza

1 raz zmienić świece?

Jak to wygląda w dieslu?

Napisano

> Ja zmieniam czesto przy 1500 - 1700 (w TSI, zeby bylo jasne) - ale co to ma do rzeczy?

To, że jadąc w ten sposób dieslem jazda będzie dużo przyjemniejsza i dynamiczniejsza.

Ofc nie mówimy o dedeiku na pimpe-dize, bo tam to nic się nie dzieje poniżej 2krpm. Powyżej 3 krpm zresztą też.

> Moze pogadamy o vvti tojki?

Gadajmy.

Napisano

> Nie ma roznicy w serwisie? . Chodzi mi o koszt oczywiscie

Różnice są zaniedbywalnie małe.

Zwykle pojemność układu smarowania jest mocno zbliżona. W dieslu częściej wymienia się filtr paliwa (koszt oscylujący wokół 100 PLN co 50-60 kkm), za to w benzynie wymienia się świece (koszt od 20 do 1000 PLN - bardzo zależy od stosowanej techniki, co 40-100 kkm).

Wiele już było n/t/t dyskusji i ja stoję na stanowisku, że we współczesnych sprzętach różnice w kosztach są zaniedbywalne.

Napisano

> ciekawa rzecz zauwazylem ktora mnie nurtuje. U mnie w zasadzie uwaza sie ze smierc auta nastepuje

> ok 150-200 k km. Sam pozbywam sie aut ok 100-120 k km.

> Z ciekawosci popatrzylem na najwiekszy portal sprzedazy aut w Oz i tak:

> Ilosc aut z przepiegiem powyzej 200,000 km = 14,609 Matches

> 150,000 do 200,000 = 18,815 Matches

> 100,000 do 150,000 = 31,675 Matches

> do 100,000 = 111,117 Matches

> Reszta to nowe u dealerow na placach ...

> Total 203,362

> Wiec jesli policzyc tylko uzywane wychodzi mi tak:

> Do 100,000 km 63%

> 100-159 k km - 18%

> 150-200 k km - 10%

> ponad 200 k km - 8%

> Wiec czy to taka PL specyfika czy EU trend?

W PL w kategorii "ponad 200" też będzie mało.

Mówimy o tzw wskazaniu licznika.

Dla mnie zależność jest prosta - firmy pozbywają się samochodów zazwyczaj po 3 lub 4 latach i po ok 150 kkm przebiegu.

Ktoś mądry policzył, że powyżej tego to już kaplica się robi.

Oczywiście - jak tu zaraz piewcy złomu zauważą - był to kretyn, debil i ogólnie ćwierćmózg i "co to on tam wie", co ja niniejszym dla krzykaczy potwierdzam.

Napisano

> ja bym dodał jeszcze ubezpieczenie, gdzie pełen pakiet za w miarę nowe auto spokojnie może

> kosztować kilka tys. rocznie.

> Przynajmniej tak to wygląda u mnie. W kolejności:

> - utrata wartości

> - paliwo

> - ubezpieczenie

> - serwis

I tak to dokładnie wygląda w przypadku samochodów nowych.

Na dnie tej wyliczanki są jeszcze opony i tzw "inne koszty" (autostrady, parkingi itp).

W miarę ilości km klepanych w czasie rośnie udział serwisu i paliwa a spada ubezpieczenia.

Napisano

> Aha, czyli rozumiem, że przez pierwsze 150 tys km (lub w moim wypadku 7 lat) cały serwis diesla

> sprowadza się do tego żeby:

> 7 razy zmienić olej i jego filtr

> 3 razy zmienić filtry paliwa i powietrza

> 1 raz zmienić świece?

> Jak to wygląda w dieslu?

Jeśli nic nie yebnie i użytkownik myślący - dokładnie tak samo.

Napisano

> JAKIMKOLWIEK dieslem?? Uwaga jak post wyzej - wylacz szyderstwo, wlacz myslenie

Takoż robię i bazuję na własnych doświadczeniach.

Napisano

> Jeśli nic nie yebnie i użytkownik myślący - dokładnie tak samo.

A tak obiektywnie to jaka jest szansa, że nic nie padnie?

Napisano

> A tak obiektywnie to jaka jest szansa, że nic nie padnie?

Teraz patrzysz uważnie na usta:

Jeśli użytkownik jest myślący - granicząca z pewnością.

Granicząca, a nie równa dlatego, że są tzw przypadki losowe.

Napisano

> Teraz patrzysz uważnie na usta:

> Jeśli użytkownik jest myślący - granicząca z pewnością.

Wujek, Ty mnie Twoją ironię daruj hehe.gif

> Granicząca, a nie równa dlatego, że są tzw przypadki losowe.

Bardziej szło mi o elementy takie jak wtryski, Turbo itp. Co chwilę się coś o tym czyta, więc skądś się to musi brać niewiem.gif

Napisano

> A to ciekawe, bo właśnie mój 2.0 TDI CR jest jednym z najkulturalniejszych diesli w 4 cylindrowcu

> jakimi kiedykolwiek jeździłem

> Naprawdę jeździłeś tymi autami, czy tyko tak przeczytałeś?

jezdziles fiatem ,sabem jtd ?? kultura o ktorej mowisz nie istnieje w porownaniu do innch diesli vw wypada blado

Napisano

> ja bym dodał jeszcze ubezpieczenie, gdzie pełen pakiet za w miarę nowe auto spokojnie może

> kosztować kilka tys. rocznie.

> Przynajmniej tak to wygląda u mnie. W kolejności:

> - utrata wartości

> - paliwo

> - ubezpieczenie

> - serwis

Do niedawna ubezpieczenie były drogie. Ostatnio ceny pakietów trochę staniały. Ale zdaje się znów mają rosnąć.

Napisano

> W PL w kategorii "ponad 200" też będzie mało.

> Mówimy o tzw wskazaniu licznika.

> Dla mnie zależność jest prosta - firmy pozbywają się samochodów zazwyczaj po 3 lub 4 latach i po ok

> 150 kkm przebiegu.

> Ktoś mądry policzył, że powyżej tego to już kaplica się robi.

> Oczywiście - jak tu zaraz piewcy złomu zauważą - był to kretyn, debil i ogólnie ćwierćmózg i "co to

> on tam wie", co ja niniejszym dla krzykaczy potwierdzam.

Dla firmy liczy mocno się niezawodność. Można przyjąć, że właśnie 150kkm to jest ta granica, poniżej której auto służy firmie nie sprawiając kłopotów w postaci przestojów w serwisie.

Do domowego użytku można margines nieco poszerzyć i wtedy może się okazać, że auto z przebiegiem rzędu 200kkm jest całkiem niezłym wyborem.

Napisano

> Fajnie jeżdżąca benzyna porównywalna przy PRZECIĘTNEJ eksploatacji z dieslem...

> Hmmm...

> Jeżeli mówimy o niewielkim dieslu (1,3-1,6) o mocy rzędu 100KM w aucie klasy kompakt (ok 1200 kg

> masy), to żeby osiągnąć +/- porównywalne osiągi PRZECIĘTNE (czyli spokojne przyspieszanie i

> normalna jazda, a nie mierzenie "ile do paczki tłoczy") w n/a benzynie trzeba mieć minium 2,0

> 150 KM.

nono, 1,4 D4D albo 1,3 Mjet to odpowiedniki 150 konnej, dwulitrowej benzyny.....kurcze, demagogii to by się Tusk od ciebie mógł uczyć hahaha.gif

Napisano

> Bardziej szło mi o elementy takie jak wtryski, Turbo itp. Co chwilę się coś o tym czyta, więc skądś

> się to musi brać

Z ogólnego narzekactwa i ilości użytkowników diesli z dostępem do netu? wink.gif

Poprzedni mój samochód (1.9TDI) miałem od przebiegu 0 do prawie 140kkm (4,5 roku).

Obsługa:

- olej i filtr pow. za 15kkm

- filtr paliwa co 60kkm

- olej na dolewki (ok. 0,75 / 15kkm)

- rozrząd @ 105 kkm

i tyle. A samochód był po dość mocnym chipie zrobionym przy 30kkm. Moc i niutki o ponad 30% w górę.

Wśród moich znajomych mam sporo dieslowców i tak naprawdę tylko jeden wydał więcej niż 1 kzł na naprawy silnikowe (eksploatacji nie wliczam) - A6 2.5 TDI, czyli turbo, wałki, pompa wtryskowa i jako bonus skrzynia (Tiptronic), czyli tzw. jackpot clown.gif

Napisano

Dla wielu zaletą benzyny jest to, że można ją zasilać LPG. Zdaję sobie sprawę z wszelkich wad i zalet tego paliwa (bo mam) ale jest to jakaś alternatywa. A wtedy okazuje się że np. 220 konna benzyna z LPG wychodzi eksploatacyjnie podobnie jak 140 konny diesel. Sam też zaczynam się rozglądać za autem (używanym) i też nie jestem do końca zdecydowany. Chyba jednak koszty eksploatacyjne przemawiają za większej pojemności benzyną NA niż turbodieslem CR.

P.S. Uprzedzając komentarze widzę co dzieje się z cenami LPG, nie zmienia to jednak faktu że to ciągle 50-kilka procent ceny ON a od stycznia akcyza na ON idzie w górę.

Napisano

> poniżej której auto służy firmie nie sprawiając kłopotów w postaci przestojów w serwisie.

Troszkę mitologia. Problem przestojów w serwisie sensownej floty nie istnieje - hasło "auto zastępcze".

> auto z przebiegiem rzędu 200kkm jest całkiem niezłym wyborem.

Tym gorszym, bo warunki serwisowe dla Kowalskiego są totalnie inne niż dla floty a i auto zastępcze zwykle oznacza autobus MPK.

Napisano

> Mam porównanie - moje Stilo - VW Jetta kumpla (TDI 1.9) u mnie Multijet.

> U mnie całe wnętrze wibruje i wpada w rezonans i staram

> się mieć puste kieszenie w drzwiach, oraz puste schowki i wszystko

> ładuje do bagażnika i przykrywam kocem żeby nie drgało. Kierownica

> na biegu jałowym drży bardzo wyraźnie.

Ty chyba masz coś nie tak z tym autem - w starej cromie z 2,5 td klekotem z ducato wibracji praktycznie nie było....

tak wiec skoro dało się to zrobić 20 lat temu to nie widzę powodu dla którego w stilo miało by to drżeć...

pozdr

Napisano

> Z ogólnego narzekactwa i ilości użytkowników diesli z dostępem do netu?

Oraz z relacji znajomych, którzy ciągle coś wymieniają. A to jakiś wtrysk leje, a to auto w trybie serwisowym itp. Od znajomych jeżdżących benzynowymi słyszę takie rzeczy rzadko.

> Poprzedni mój samochód (1.9TDI) miałem od przebiegu 0 do prawie 140kkm (4,5 roku).

> Obsługa:

> - olej i filtr pow. za 15kkm

> - filtr paliwa co 60kkm

> - olej na dolewki (ok. 0,75 / 15kkm)

> - rozrząd @ 105 kkm

> i tyle. A samochód był po dość mocnym chipie zrobionym przy 30kkm. Moc i niutki o ponad 30% w górę.

> Wśród moich znajomych mam sporo dieslowców i tak naprawdę tylko jeden wydał więcej niż 1 kzł na

> naprawy silnikowe (eksploatacji nie wliczam) - A6 2.5 TDI, czyli turbo, wałki, pompa wtryskowa

> i jako bonus skrzynia (Tiptronic), czyli tzw. jackpot

Ogólnie diesla nie biorę pod uwagę bo według mnie na 20 tys km rocznie nie ma sensu, ale kto wie czy kiedyś się nie przełamie.

Napisano

> Ty chyba masz coś nie tak z tym autem - w starej cromie z 2,5 td klekotem z ducato wibracji

> praktycznie nie było....

A w nowym Ducato wszystko lata.

> tak wiec skoro dało się to zrobić 20 lat temu to nie widzę powodu dla którego w stilo miało by to

> drżeć...

> pozdr

Może się da, ale się nie opłaca. Kto ich tam wie...

Napisano

> nono, 1,4 D4D albo 1,3 Mjet to odpowiedniki 150 konnej, dwulitrowej benzyny.....kurcze, demagogii

> to by się Tusk od ciebie mógł uczyć

Przeczytaj to, co napisał niże MisiekWAW.

Z ciekawostek - dziś na bazę zjechałem doładowaną benzyną 230 KM.

Cóż - mi się zdecydowanie milej i dynamiczniej jeździ dizlem 150KM...

Straszliwie emeryckie te 230KM.

Napisano

> Dla firmy liczy mocno się niezawodność. Można przyjąć, że właśnie 150kkm to jest ta granica,

> poniżej której auto służy firmie nie sprawiając kłopotów w postaci przestojów w serwisie.

To plus KOSZTY. A z tym to potrafi być mocno różnie.

> Do domowego użytku można margines nieco poszerzyć i wtedy może się okazać, że auto z przebiegiem

> rzędu 200kkm jest całkiem niezłym wyborem.

I dochodzimy do pktu zapalnego - ale lepszym, niż takowe z przebiegiem 100 kkm?

Napisano

> Przeczytaj to, co napisał niże MisiekWAW.

> Z ciekawostek - dziś na bazę zjechałem doładowaną benzyną 230 KM.

> Cóż - mi się zdecydowanie milej i dynamiczniej jeździ dizlem 150KM...

> Straszliwie emeryckie te 230KM.

Dlaczego? Bo moc narasta liniowo i nie czuć kopa? wink.gif

Napisano

> Wujek, Ty mnie Twoją ironię daruj

Uściślam, żeby nie było, że dałem "general rule".

> Bardziej szło mi o elementy takie jak wtryski, Turbo itp. Co chwilę się coś o tym czyta, więc skądś

> się to musi brać

Na ok 130 sztuk samochodów konieczność wymiany wtryskiwaczy zdarzyła mi się słownie RAZ. Kosztowała łącznie niecałe 3kpln.

Temat do ogarnięcia za mniejszy pieniądz był, ale sprzęt za daleko ode mnie stał, żebym się w tym urabiał po łokcie - brak ekonomicznego uzadadnienia.

Z turbosprężarką - analogicznie. Na taką samą ilość wymieniłem słownie 1 sztukę*. 2 sztuki wykazały objawy niedomagań - jedego się pozbyłem, jeden dokonał cudu samouleczenia. I to dwa dni przed końcem gwarancji(!). Póki co jeździ.

Te "masakrycznie padające wtryski i turba" to - przykro, że to powiem - pokłosie kupowania sprzętów z półmilionowymi przebiegami, za to wskazaniami 1xx kkm, gównożerstwa eksploatacyjnego (po co wymieniać filtr paliwa na bandycko drogi oryginalny za 100 pln, skoro jest zamiennik za dychę, a i używać można go przez 100 kkm, a nie przez marne 60, co ten gupi naciągacz producent powiedział) i błędów eksploatacyjnych.

Ileż to razy choćby u mnie, na burakowie w garażu widywałem akcje "odpał" takie, że aż zimno mi się robiło; chłe-chłe-chłe-chłewrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyymmmmmmmmmmmmmmmm - odpał + gaz w opór, po czym wyjazd na pełnej piczy i ćwierćsprzęgle, bo "góra, paaaanie". Co prawda praktycznie każdy dizel jakiego wstawiałem do tego garażu podjeżdżał z wolnych obrotów, ew z minimalnym gazem. Jedyny wyjątek - automat, tu trzeba było dać trochę obrotów, ale też nie na pełnej piczy, tylko z 1800 max.

A potem szloch i zgrzytanie pochwy, jak "duchy" w wydechu zamieszkują i chwilę potem turbosprężarka udaje się do krainy wiecznych łowów....

* oczywiście wcześniej, gdy jeździły u mnie F9Q by renault było tego duuuuuuuuuuuużo więcej.

Napisano

> Dlaczego? Bo moc narasta liniowo i nie czuć kopa?

Dlaczego emerycki, czy dlaczego lepiej jeździ mi się dizlem?

Napisano

> Dlaczego emerycki, czy dlaczego lepiej jeździ mi się dizlem?

Dlaczego emerycki. To drugie to rzecz gustu a w sprawie gustu raczej nie ma czegoś takiego jak obiektywna argumentacja wink.gif

Napisano

> Dlaczego emerycki. To drugie to rzecz gustu a w sprawie gustu raczej nie ma czegoś takiego jak

> obiektywna argumentacja

Troszeczkę tu muszę się rozwinąć.

Lat temu ze 3 zdarzyło mi się jeździć nieco mniejszym sprzętem z motorownią tak samo oznaczoną handlowo.

Wtedy miała onaż:

1. Tyle samo KM

2. O 1 cylinder więcej

3. O 0,5 lytra więcej pojemności.

Czyli - 2,5 litra, 5 garów, turbo, 230KM.

Wysiadając z tegoż sprzętu miałem miękkie kolana, mokre od wrażeń plecy i zjeżone włosy na klacie.

Sprzęt zawijał jak dziki, gadał tak, że pierz się na klacie jeżył i zwieracze drgały (zwłaszcza przy przelocie przez tunel) i ogólnie miał pazur i miodność na poziomie pukanka z niezłą w te klocki laską.

Moc rozwijał ładnie, bardzo liniowo, bez szarpnięć, bez kopów, może miał lekko słabszy samiutki dół.

A ten "nowy"?

Jest też 230KM, za to 4 gary i 2,0 pojemności.

No i...

Kurde, jedzie się jak benzyną n/a 1,4!

Serio!

Tyle, że szybciej się krajobraz za oknem przesuwa.

Żadnych wrażeń, żadnego miodu, żadnego drgania zwieraczy i jeża na klacie. Gada toto jak lanos :-(

Pospieszny dla emeryta.

Sto razy mocniejsze wrażenia odczuwalne mam jeżdżąc corollą E11 z silnikiem 1,3 86KM - tam jest przynajmniej jakiś "spirit"...

Pewnie, spod świateł jak trafiłem leszka na kajak C-klassą 180 kompressor to nawet dymu nie powąchał, ale...

Jakoś bez jajec ta fura jest. Taka emerycka...

Jest za to niewątpliwy plus - chlipce symbolicznie wręcz.

Ten pierwszy nie chciał za bardzo zejśc poniżej 14 litrów (bez upalania, bo wtedy to pod 20 leciał biegiem), ten na dystansie niecałych 100 km wsunął 11,5 litra, przy czym sporo stania w korkach było.

Aha, tymże samym modelem z silnikiem 3,0 R6 turbo 310KM też jeździłem.

Po lotnisku, więc w picz można było dawać bez limitu, pas startowy kończył się na 200+.

Zbierał się zacnie, gadał zacnie, ale co z tego, skoro automat i ono'ż zbieranie też takie emeryckie i bez jajec było?

Napisano

> Ok, rozumiem o czym piszesz.

A ja mam taka mała uwagę żeby nie wrzucać wszystkich automatów do jednego worka, bo są takie ktore zabijają przyjemność z jazdy i takie ktore ja poprawiają.

Napisano

> A ja mam taka mała uwagę żeby nie wrzucać wszystkich automatów do jednego worka, bo są takie ktore

> zabijają przyjemność z jazdy i takie ktore ja poprawiają.

Akurat nie o skrzynię mi chodzi.

Napisano

> A ja mam taka mała uwagę żeby nie wrzucać wszystkich automatów do jednego worka, bo są takie ktore

> zabijają przyjemność z jazdy i takie ktore ja poprawiają.

Marek, ale ja generalnie nie mam nic przeciwko automatom w dwóch sytuacjach:

1. Bujam się w korku po mieście

2. Jadę w daleeeeką trasę, ale po przyzwoitej jakości, min 2 pasmowych drogach.

W każdej innej sytuacji MOIM PRYWATNYM ZDANIEM automat jest rozwiązaniem do dupy.

Odpowiedź na pytanie "dlaczego" jest banalnie prosta - bo nie daje takiej kontroli nad pojazdem, jak manual, gdyż w automacie praktycznie nie masz hamowania silnikiem, a na pewno nie masz go w rozumieniu takim, jak występuje to w manualu.

Dokładając powolność i bezmózgość ASB w porównaniu do ręcznej zmiany biegów masz to, że to jest jednak kulawe rozwiązanie dla osoby lubiącej mieć pełną kontrolę nad pojazdem.

I nie mówię tu o upalaniu - po prostu - poczucie kontroli i tyle.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.