Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jednak Toyota ma podejscie do klienta ...

Featured Replies

Napisano

> Nigdzie nie powiedziałem, że Twoja teoria jest chora. Masz takie zdanie, przekonanie, widzimisię

> czy jak to kto chce nazwać i wolno Ci.

> Nie wpieraj tylko innym, że jest to jedynie słuszne rozwiązanie

IMO tak jest.

Podkreślam - IMO

Napisano

> IMO tak jest.

> Podkreślam - IMO

I niech tak zostanie

Napisano

> tyle, że to powinna być norma a nie wyjątek... you know what I mean?

powiedz to producentom innych marek zlosnik.gifok.gif

Napisano
  • Autor

> Subaru - zaden problem ,

> BMW - - problemow brak, skutkow napraw tez[...]

> Ludowe Auto - - rozwalajace sie skrzynie biegow, i podejscie "Das is Ein gut EU Produkt" i nie

No to żebyś wiedział, jak bardzo Twoje doświadczenia z Australii są nam tu przydatne, to napiszę Ci, że w Polsce nigdzie nie zetknąłem się z tak złą obsługą w ASO (min. gwarancyjną) jak w Subaru... DRAMAT.

Napisano

Kieleckie ASO Subaru jest tego doskonałym przykładem. Uczą się na autach klientów.

Napisano

> Kieleckie ASO Subaru jest tego doskonałym przykładem. Uczą się na autach klientów.

Ja mam doświadczenia z Warszawy i Bielska.

Nigdy nie kupię już nowego Subaru w polskim salonie.

Napisano

> Ja mam doświadczenia z Warszawy i Bielska.

> Nigdy nie kupię już nowego Subaru w polskim salonie.

No coś ty... masz złe doświadczenia z ASO Wawrosz w Bielsku... nie możliwe grinser006.gif

A poważnie to kilka lat temu chodziły słuchy że Subaru odbierze im autoryzację... no i nic z tego.

Napisano

> A tu o tradycje trzeba dbac, prawie jak dziadek

Miałem takiego FJ w automacie. Kapitalna zabawka, ale bardzo paliwożerna frown.gif Nie na polskie warunki jednak frown.gif

Napisano

> To jakim cudem ja pozagwarancyjnie mieszcze się z przeglądem z własnym olejem (wszystko inne daje

> serwis, w oryginale) w 400 (czterystu) PLN?!

> Tust, coś naginacie waćpan rzeczywistość...

Ale to chyba jest Pakiet mini z "Serwisu Dobrych Cen" a nie pełen przegląd. Coś Ty naginasz rzeczywistość albo nie idziesz tam jako Jan Kowalski.

Napisano

> A oni zdejmą koło, polecą szczotką i powiedzą gotowe. Materiały eksploatacyjne nie podlegają

> gwarancji. Hamulec hamuje, znaczy działa.

jeżeli serwis tak uważa, to po prostu należy go zmienić.

Jak przy którymś przeglądzie gwarancyjnym zgłosiłem we Fiacie, że mi coś piszczą tylne hamulce przy lekkim hamowaniu, to zrobili że nie piszczą. W ramach gwarancji. Co zrobili? Nie mam pojęcia i nie interesuje mnie to, ważne że przestało piszczeć. Mówili, że wyczyścili, przesmarowali. Na pewno nie wymieniali klocków ani tarcz. Do dziś nie piszczą.

Napisano

> Polubiłem takie bycie dymanym i jest mi z tym przezajebiście.

> Nazywa się to CENA SPOKOJU.

> A cud-kuserwis to se może co najwyżej popatrzeć na mój samochód. I to z daleka, bo do dotykania się

> doń to nie dorośli.

Mam tak samo.

Bardzo często to, co na początku wygląda drożej okazuje się tańsze.

Przekonałem się o tym niedawno na przykładzie dwóch swoich Fiatów, z których jeden jest serwisowany w ASO, drugi w niezależnym warsztacie. O problemach z tym drugim, przejściach po wymianie chłodnicy, już tu pisałem. Ostatecznie, zrobienie tego w ASO wyszłoby mnie taniej. ok.gif

Napisano

> jeżeli serwis tak uważa, to po prostu należy go zmienić.

> Jak przy którymś przeglądzie gwarancyjnym zgłosiłem we Fiacie, że mi coś piszczą tylne hamulce przy

> lekkim hamowaniu, to zrobili że nie piszczą. W ramach gwarancji. Co zrobili? Nie mam pojęcia i

> nie interesuje mnie to, ważne że przestało piszczeć. Mówili, że wyczyścili, przesmarowali. Na

> pewno nie wymieniali klocków ani tarcz. Do dziś nie piszczą.

A co ja napisałem wyżej?

Klocki piszczą bo jak siedzą w brudnych prowadnicach to nie odbijają od tarczy, wpadają w rezonans i piszczą. Wystarczy oczyścić prowadnice tylko porządnie i nawet smarować nie trzeba, żeby się pył z klocka nie czepiał i po wszystkiemu.

Wystarczy szczotką lub skrobakiem przeszorować i opitolić wurthem. Pył z klocka nie będzie się czepiał prowadnic i po kłopocie.

Napisano

> Ja mam doświadczenia z Warszawy i Bielska.

> Nigdy nie kupię już nowego Subaru w polskim salonie.

a WAW mowisz o Koprze czy Dukiewiczu ? cfaniaczek.gif

Napisano

> Witam serdecznie.

> Jakoś u mnie w CR-V przeszło. Nawet sami zwrócili

Zależy, są tzw. Akcje serwisowe i naprawia się auta niezależnie, czy maja gwarancje.

Napisano

> Taaaak, założę oryginały, bo jestem frajer i wolę dać 250 PLN za komplet klocków, które NIE MAJĄ

> PRAWA MIAŁKNĄĆ.

> I to zrobię na dokładkę w sytuacji, gdzie te cud-malina klocki są zużyte w jakichś 10%.

> A jak nowe choćby miałkną, to podjadę do serwisu i zażądam wymiany na nowe. Gwarancyjnej.

> I tak się stanie.

Jesteś absolutnie pewien? Bo IMO to Ci powiedzą, ze: - wjechałeś w kałuże, muszą się dotrzeć, jeździsz z nogą na hamulcu, tarcze są stare, a w ogóle to TTTM

Napisano

> Jesteś absolutnie pewien? Bo IMO to Ci powiedzą, ze: - wjechałeś w kałuże, muszą się dotrzeć,

> jeździsz z nogą na hamulcu, tarcze są stare, a w ogóle to TTTM

Taaaaa....

Napisano

> A te oryginały to uważasz sama toyota robi? Mylisz się, ale ok żyj złudzieniami. Te same klocki

> tylko w innym pudełku kupisz w IC za 50% ceny.

Ahaa.

Ale załóżmy, że kupuję klocek "identyczny z oryginalnym", za 50% ceny.

Klocek piszczy - dla mnie nie akceptowalne.

Co robię z nim, żeby go zareklamować?

Ano - demontuję (płacąc za demontaż), kupuję nowe (bo przecież jakoś hamować na czas reklamacji muszę), montuję, stare wiozę do IC, reklamuję, czekam na reklamację, dostaję nowe-stare klocki (o ile dostanę, bo może być, że TTTM, gdyż są to 'tanie klocki psze pana, więc piszczą', ale zakładam, że jednak reklamacja zostanie uznana), nowe-stare klocki wrzucam na półeczkę na następne pół dekady, bo tyle (jak nie więcej) użytkuję 1 kpl klocków.

Widzisz tu gdzieś sens vs "kupuję oryginał, montuję, mam spokój, a jakby co to jadę z reklamacją do warsztatu i to już on się buja"?

Cena za to - 150 PLN.

OK, niech będzie, że te "identyczne z oryginałem" klocki dostałem za 0 (zero) PLN - 250 zeta.

Popatrz teraz w górę i oceń, czy tyle bujania się jest warte 250 zeta.

> A oni zdejmą koło, polecą szczotką i powiedzą gotowe. Materiały eksploatacyjne nie podlegają

> gwarancji. Hamulec hamuje, znaczy działa.

Mylisz się.

Empirycznie sprawdzone.

> Obecnie coraz częściej już tak. Zatrzymałeś się chyba na etapie Heńka co w stodole młotkiem

> naprawia.

Pozwolisz, że zatrzymam się w swojej tezie :-)

> To po grzyba robić to w aso i płacić stawka x2?

Skoro Ty widzisz kuserwis za tożsamy z ASO to Twoja sprawa. Ja nie.

> Stać Cię, wolno Ci, ale ja się w mercedesie nie urodziłem i liczę złotówki. Mogę tak zaplanować

> serwis samochodu, że pojadę do ojca na imieniny i po imprezce wymienię olej za cenę oleju

> (110zł) i filtra (20zł). Luzy w zawieszeniu sprawdzę sam, wzrokową kontrolę podwozia zrobię

> sam, płyn do spryskiwaczy uzupełnię sam, napięcie na akumulatorze sprawdzę sam, poziomy płynów

> w silniku też sam i zawartość wilgoci w hamulcowym też sam, ciśnienie w kołach. Potem podjadę

> na SKP i za góra 50zł sprawdzą mi ustawienie świateł, skuteczność tłumienia amorów i siłę

> hamowania

No wiem, wiem. 300 PLN za total to i tak dużo :-)

Napisano

> Ale to chyba jest Pakiet mini z "Serwisu Dobrych Cen" a nie pełen przegląd. Coś Ty naginasz

> rzeczywistość albo nie idziesz tam jako Jan Kowalski.

Idę tam jako klient chodzący tamże od 13+ lat.

Stąd mam tzw lepsze ceny, niż ktoś, kto jest tam odrabiając "gwarancyjną pańszczyznę".

Napisano

> A co ja napisałem wyżej?

> Klocki piszczą bo jak siedzą w brudnych prowadnicach to nie odbijają od tarczy, wpadają w rezonans

> i piszczą. Wystarczy oczyścić prowadnice tylko porządnie i nawet smarować nie trzeba, żeby się

> pył z klocka nie czepiał i po wszystkiemu.

> Wystarczy szczotką lub skrobakiem przeszorować i opitolić wurthem. Pył z klocka nie będzie się

> czepiał prowadnic i po kłopocie.

Mój Ty znawco.

Ale jak po tym zabiegu klocki DALEJ PISZCZĄ, to... ?

Nie może być, klocki są do rzyci?!

Aha, przespałem się ze sprawą i odświeżyłem sobie myślenie.

Przy wymianie tarcz zamontowany został zestaw tarcze Brembo + klocki Ferrodo.

Co ciekawe - na prywatnym mam tarcze noname made in China i klocki analogiczne - nie piszczą :-)

Niestety - ciężko byłoby mi trafić na taki set ponownie, dlatego klocki Ferrodo pójdą do kosza, a w to miejsce pójdą klocki Toyota Optifit.

Napisano

> złą obsługą w ASO (min. gwarancyjną) jak w

> Subaru... DRAMAT.

M.in. dlatego kolega z Poznania ze swoją Subaryną jeździ do Dzierżoniowa smile.gif

Napisano

Ja się tylko pytam czy to jest pełny przegląd? IMHO nie.

> Idę tam jako klient chodzący tamże od 13+ lat.

> Stąd mam tzw lepsze ceny, niż ktoś, kto jest tam odrabiając "gwarancyjną pańszczyznę".

I 13 lat temu też miałeś takie ceny jak odrabiałeś gwarancyjną pańszczyznę?

Napisano
  • Autor

> Miałem takiego FJ w automacie. Kapitalna zabawka, ale bardzo paliwożerna 

Czyli ile, pytam z ciekawosci hmm.gif ?

Napisano

> Mój Ty znawco.

W moich samochodach klocki nie piszczały i nie piszczą.

Napisano

> Ahaa.

> Ale załóżmy, że kupuję klocek "identyczny z oryginalnym", za 50% ceny.

Kto dostarcza klocki toyocie?

Napisano

> Ja się tylko pytam czy to jest pełny przegląd? IMHO nie.

Wykonany pełny przegląd.

A że IYO.

I Toost's O - wymienili połowę oleju, przetarli filtr szmatą i do kasy.

> I 13 lat temu też miałeś takie ceny jak odrabiałeś gwarancyjną pańszczyznę?

Oczywiście, że nie.

Napisano

> Kto dostarcza klocki toyocie?

Nigdy mnie to nie interesowało :-)

Napisano

> W moich samochodach klocki nie piszczały i nie piszczą.

No a w mojej żony piszczy - i co zrobisz?

Napisano

> Szkoda że w polsce zlewaja na klienta ciepłym moczem , w dodatku wymyslaja nieistniejące usterki

> itd. Szkoda gadać.

Parę lat temu prywatnie sprowadziłem ze Stanów używaną Corollę którą teraz jeżdżę. W zeszłym roku przeczytałem o akcji serwisowej w USA (już wtedy zakończonej) wymiany wadliwych ECU w Corollach/Matrixach. Moja się kwalifikowała. Napisałem w tej sprawie do Toyoty Poland. Nie minęło dużo wody w Wiśle jak zaproszono mnie do serwisu na wymianę komputera, który specjalnie dla mnie sprowadzono. Wymiana za darmo...

Napisano

> Wykonany pełny przegląd.

> A że IYO.

> I Toost's O - wymienili połowę oleju, przetarli filtr szmatą i do kasy.

Rozumiem, że jednak poświęciłeś czas i stałeś te 4 godzinki i patrzyłeś co się dzieje z Twoim samochodem? .... bo wychodzi, że odliczając filtry i płyn hamulcowy zrobili Ci serwis w cenie +/- 1,5 rb. Popatrz sobie na serwis dobrych cen ,na najdroższy pakiet i potem pomyśl, że ktoś Tobie zrobił to za 1/3 ceny? Nawet moja teściowa nie jest tak naiwna.

Gdybym był złośliwy to bym zadzwonił do p.Jacka i dowiedział się z pierwszej ręki.

Napisano

> Rozumiem, że jednak poświęciłeś czas i stałeś te 4 godzinki i patrzyłeś co się dzieje z Twoim

> samochodem? .... bo wychodzi, że odliczając filtry i płyn hamulcowy zrobili Ci serwis w cenie

> +/- 1,5 rb.

Zaraz, a gdzie ja powiedziałem, że chodzi o płyn h-c?

Bo tenże to sobie dośpiewałeś radośnie.

> Popatrz sobie na serwis dobrych cen ,na najdroższy pakiet i potem pomyśl, że ktoś

> Tobie zrobił to za 1/3 ceny? Nawet moja teściowa nie jest tak naiwna.

Przecież wiesz lepiej, więc o czym rozmawiamy?

> Gdybym był złośliwy to bym zadzwonił do p.Jacka i dowiedział się z pierwszej ręki.

Zadzwoń i się dowiedz, skoro musisz. Nie zapomnij poinformować i utrzeć mi nosa.

Aha, wiesz, ja nie stoję nikomu nad łbem, tylko zazwyczaj zostawiam samochód na kilka dni celem robienia w tzw międzyczasie (słowo-klucz do odpowiednich cen).

Dziwak jestem, ale to już nie pierwszy raz wiesz.

Napisano

> Zaraz, a gdzie ja powiedziałem, że chodzi o płyn h-c?

Słowo klucz "pełny serwis" ?

> Bo tenże to sobie dośpiewałeś radośnie.

> Przecież wiesz lepiej, więc o czym rozmawiamy?

> Zadzwoń i się dowiedz, skoro musisz. Nie zapomnij poinformować i utrzeć mi nosa.

> Aha, wiesz, ja nie stoję nikomu nad łbem, tylko zazwyczaj zostawiam samochód na kilka dni celem

> robienia w tzw międzyczasie (słowo-klucz do odpowiednich cen).

> Dziwak jestem, ale to już nie pierwszy raz wiesz.

Dziwak, nie wiem ... zakompleksiony prostak i owszem.

Napisano

> Bardzo często to, co na początku wygląda drożej okazuje się tańsze.

Ja akurat dziś miałem kontakt z ASO VW - odstawiłem auto na przegląd. Zrobili czynność serwisową, która w ogóle nie przyszłaby mi do głowy - nasmarowali prowadnice szyberdachu. icon_eek.gifok.gif Czynność kosztuje ok. 40 zł brutto (materiał i robocizna), a daje komfort psychiczny - wiem że moje okno dachowe będzie jeździło jak po maśle. smile.gif

Nie wspominam już przy tym, że w zakresie czynności serwisowych był nawet pomiar napięcia akumulatora (bez i pod obciążeniem).

Auto już rok po ustawowej gwarancji. Ja postanowiłem serwisować je wyłącznie w ASO. Tzn. prawie wyłącznie - opony serwisuje mi najlepszy (niestety, przy okazji najdroższy) zakład oponiarski jaki znam we Warszawie.

mar00ha

Napisano

> Auto już rok po ustawowej gwarancji. Ja postanowiłem serwisować je wyłącznie w ASO.

Jesteś szalooony, mówię Ci....

Napisano

> Słowo klucz "pełny serwis" ?

... w który wchodzi co, mój Ty panie książko serwisowa?

> Dziwak, nie wiem ... zakompleksiony prostak i owszem.

:-) też Cię lubię.

Napisano

> Nigdy mnie to nie interesowało :-)

Czyli najważniejsze, żeby była metka toyoty?

Napisano

> No a w mojej żony piszczy - i co zrobisz?

To co pisałem.

Napisano

> Wykonany pełny przegląd.

> A że IYO.

> I Toost's O - wymienili połowę oleju, przetarli filtr szmatą i do kasy.

Gdzie wyraziłem taką opinię?

Napisano

> ... w który wchodzi co, mój Ty panie książko serwisowa?

Poczytaj sobie, pełny to tzw "duży" co 30 tyś, "mały" co 15.

W - wymiana

S - sprawdzenie

R - regulacja

jakiś tekst

Napisano

> Ja akurat dziś miałem kontakt z ASO VW - odstawiłem auto na przegląd. Zrobili czynność serwisową,

> która w ogóle nie przyszłaby mi do głowy - nasmarowali prowadnice szyberdachu.

Zapewne gdzieś w sieci da się znaleźć checklistę serwisową i zobaczyć co powinno być zrobione w ramach przeglądu. Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z ASO, to mam przeczucie, że chłopaki ograniczali się do wpisywania krzyżyków do tej checklisty zlosnik.gif Były wpadki takie jak np. za dużo oleju wlane do silnika (o 1 litr! shocked.gif) albo za dużo powietrza w jednym kole (3 Atm zamiast 2.2Atm shocked.gif). Teraz serwisuję samochód tam, gdzie widzę, że robią to porządnie (nie wmawiają np. że płynu hamulcowego się nie wymienia, jak twierdzi niejeden pan Henio). Nie jest to oczywiście ASO. I nie chodzi tu o kasę - mój warsztat jest niestety niewiele tańszy od ASO (jeśli w ogóle).....

k.

PS Pozdrowienia dla wierzących w ASO 270751858-jezyk.gif

Napisano

> a WAW mowisz o Koprze czy Dukiewiczu ?

Nie ma to większego znaczenia, poziom obsługi jest zbliżony, pewnie ze względu na postawę SIP.

Napisano

> Nie ma to większego znaczenia, poziom obsługi jest zbliżony, pewnie ze względu na postawę SIP.

nie ulatwiasz podjecia decyzji hehe.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifooniee.gif

Napisano

> Dlatego kupuję Toyoty ze znaczkiem L

> P.S. W Malibu ciekł płyn z skrzyni biegów. Samochód na gwaracji. Zmienili simmering za darmo, ale

> mi kazali zapłacić za dolewkę płynu, bo gwarancja tego nie pokrywa

To w Oplu zmieniali mi czujnik poziomu płynu chłodniczego i nic nie chcieli za dolewkę płynu. skromny.gif

Napisano

> Ja akurat dziś miałem kontakt z ASO VW - odstawiłem auto na przegląd. Zrobili czynność serwisową,

> która w ogóle nie przyszłaby mi do głowy - nasmarowali prowadnice szyberdachu.

hehe.gifhehe.gifhehe.gif Wpis masz? Cieszy znaczy?

> Czynność

> kosztuje ok. 40 zł brutto (materiał i robocizna), a daje komfort psychiczny - wiem że moje

> okno dachowe będzie jeździło jak po maśle.

Komfort psychiczny to ja miałem jakieś 5 lat. Tak, w Toyocie. Serwis w Polsce mnie z tego wyleczył,

choć niby gwarancję europejską honorował. O serwisie VW to nawet wspominać nie chcę. Na szczęście

Toyota daje jednak jakość, a VW to dziękuję...

Napisano

> To co pisałem.

A jak dalej będzie piszczeć (czyszczone, smarowane, szlifowane już było)?

Napisano

> Gdzie wyraziłem taką opinię?

Uuu, panie, dawno temu i na pewno nie w tym wątku to było.

Napisano

> Uuu, panie, dawno temu i na pewno nie w tym wątku to było.

Więc jaki to ma związek z tym wątkiem?

Twierdzisz coś co nie ma miejsca w tym konkretnym temacie, a to nie ładnie.

Napisano

> Poczytaj sobie, pełny to tzw "duży" co 30 tyś, "mały" co 15.

> W - wymiana

> S - sprawdzenie

> R - regulacja

> jakiś tekst

Ale ja to wiem.

Tylko że ja mówię o pełnym przeglądzie (w odróżnieniu od obsługi serwisowej "mini (olej, filtr, buzi i do kasy), a nie dużym typu P30 lub P60 (sprawdź!).

P60 w E11 obejmuje olej w skrzyni, oraz ZTCP płyn h-c i płyn chłodniczy, przy czym te dwa ostatnie de facto robi się co 2 lata dla płynu h-c i co chyba 5 dla ch-czego.

Za taki przegląd z materiałami dałbym....

Nie mam pojęcia ile - biorąc pod uwagę moje przebiegi rozkłada się to na kilka przeglądów.

Gdybym miał wymienić np płyn h-c co 60 kkm to wymieniałbym go co jakieś 8 lat :-)

Napisano

> Więc jaki to ma związek z tym wątkiem?

> Twierdzisz coś co nie ma miejsca w tym konkretnym temacie, a to nie ładnie.

Seplasam.

Jus siem chowam do yamky.

Napisano

> A jak dalej będzie piszczeć (czyszczone, smarowane, szlifowane już było)?

Znaczy, klocki są nie od tego samochodu. Musisz pojechać tam gdzie znają się na robocie. U mnie nie piszczą. Od lat jedynie tylko czyszczę, żadnego smarowania czy szlifowania.

Napisano

> Czyli najważniejsze, żeby była metka toyoty?

Nie.

Najważniejsze jest dla mnie to, że jadę RAZ i jest zrobione jak należy.

Ewentualna reklamacja jest załatwiana bezdyskusyjnie.

Cały czas podkreślam - ja w ASO kupuję JAKOŚĆ obsługi, a nie śliczne papierki.

Opcje różne ćwiczyłem i moje prywatne doświadczenie nakazuje mi wybrać serwis autoryzowany.

Dokładnie dlaczego - już opisałem.

Ani mi ASO brat, ani swat.

Natomiast ja NAPRAWDĘ wysoko cenię sobie dobro rzadkie, jakim jest mój wolny czas.

Mając do wyboru bujanie się z serwisem samochodu w imię relatywnie gównianych oszczędności, albo np pokulanie się po mieście na HD wybieram bramkę nr 2 bez sekundy zastanowienia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.