Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Oceńcie Panowie ten samochód.

Featured Replies

Napisano

> Mój fiacik ma 13lat a ledwo na blacie 76kkm

No to skoro trwa licytacja, to Speed-y ma 13 lat i autentyczne 37kkm.

Pozdrawiam.

Napisano

> Generalnie tylko jakaś, bo część testów jest naprawdę ok i reprezentuje jakiś poziom, natomiast

> artykuły często są, hmm....marne. Niestety AŚ mocno się skomercjalizował przez ostatnie lata i

> jakość poleciała na pysk

oczywiście trzeba traktować ten AŚ z przymrużeniem oka, tym nie mniej skoro testowali i wad nie wypisali żadnych, to już jest jakiś wyznacznik tego, że włoskie auto niekoniecznie jest sypiącym się trupem już od nowości. waytogo.gif

Najbardziej przemawiają do mnie te testy AŚ, gdzie po zakończeniu testu rozbierają całe auto i sprawdzają wszystko. To rzeczywiście kawał bardzo dobrej dziennikarskiej (i nie tylko) roboty.

Napisano

> "Używany przez kobietę".

> Kobiety słabo parkują, otwierają drzwi na oścież z impetem i obce jest im sprawdzanie takich rzeczy

> jak poziom oleju w silniku, płynu chłodzącego i innych ważnych dla auta płynów.

> Bywa że nie potrafią sobie dolac płynu do spryskiwaczy.

> A zmiana koła to już w ogóle wyzwanie.

Poza obijaniem drzwi, wszystko jak ulal pasuje do mojej zony.

Tylko w tym przypadku "uzywany przez kobiete" oznacza tez "zadbany przez meza", bo jak to mawia zona "Ty pilnujesz auta, ja prasuje ciuchy".

Raz w tygodniu przejade sie tez jej samochodem i przy okazji przetestuje czy nie zauwaze czegos niepokojacego.

Mi ten uklad pasuje yay.gif

Napisano

jedź zobacz, jak mechanicznie ok., blacharsko też i nie jesteś bezkrytycznym wyznawcą miernika grubości lakieru, a dodatkowo Małżonce się podoba, to bierz i nie czytaj więcej ok.gif

Napisano
  • Autor

> jeśli serwisowane w aso, to nie powinno być kłopotu

> ale komp z FES/MES i prawdę Ci powie na temat przebiegu i/lub usterek

No tak, tylko, że do najbliższego ASO z miejsca obecnego postoju samochodu jest dobre 70km. crazy.gif

Póki co pozostaje mi tylko jakaś miejscowa stacja diagnostyczne gdzie potrzepią samochodem i będę mógł pooglądać wóz od spodu.

Napisano

> No tak, tylko, że do najbliższego ASO z miejsca obecnego postoju samochodu jest dobre 70km.

> Póki co pozostaje mi tylko jakaś miejscowa stacja diagnostyczne gdzie potrzepią samochodem i będę

> mógł pooglądać wóz od spodu.

poszukaj kogoś z kompem i FES/MES w okolicach, nie tylko ASO sprawdzi elektronikę ok.gif

Napisano

> No tak, tylko, że do najbliższego ASO z miejsca obecnego postoju samochodu jest dobre 70km.

> Póki co pozostaje mi tylko jakaś miejscowa stacja diagnostyczne gdzie potrzepią samochodem i będę

> mógł pooglądać wóz od spodu.

Poproś o VIN i numer rejestracyjny auta. Dzwonisz do Fiat Auto Poland na Infolinię i Pani ładnie powie Ci co widzi w historii serwisowej auta. Tak przerabiałem temat przed zakupem Stilo.

Napisano

. Dzwonisz do Fiat Auto Poland na Infolinię i Pani ładnie

> powie Ci co widzi w historii serwisowej auta.

albo ze udziala takich informacji tylko wlascicielowi i nie przez telefon grinser006.gif

Napisano

> . Dzwonisz do Fiat Auto Poland na Infolinię i Pani ładnie

> albo ze udziala takich informacji tylko wlascicielowi i nie przez telefon

Mi udzieliła jako potencjalnemu kupcowi i przez telefon. Przy okazji poprosiłem o przesłanie instrukcji obsługi do Stilo i za friko mi przesłali w ciągu tygodnia. smile.gif

Napisano
  • Autor

Z zewnętrznych felerów to urwany jeden zaczep lewego reflektora oraz niedobrze spasowany z lewej strony przedni zderzak, który w okolicy atrapy jest z dwóch stron szpachlowany i malowany.

Pojechałem na stację diagnostyczną.

Hamulce w porządku, zbieżność w porządku, amortyzatory w porządku.

Od spodu popryskane konserwacją, trochę nieudolnie, tak by przykryć pojawiającą się miejscami rdzę. Ogólnie od spodu nie ma tragedii i aż tyle rdzy by był sens pryskać.

Wolałbym żeby tej konserwacji jednak nie było. Lepiej dałoby się ocenić stan podłogi.

Wyposażenie działa prawidłowo i jest sprawne.

Samochód dobrze się prowadzi, nic nie ściąga, nie skrzypi, nie ma żadnych niepokojących stuków.

Koleś to przypuszczalnie kolega jakiegoś handlarza, przypuszczam, że umówili się że to niby samochód od prywatnej osoby itp i postawili na prywatnym podwórku. To akurat dla mnie nie ma większego znaczenia.

Po tych pierwszych oględzinach mógłbym ten samochód wziąć, bo wymiana zderzaka i lampy nie jest problemem. Pewnie dojdą, tak jak zawsze, wymiany płynów, hamulców itp.

W papiery jeszcze nie zaglądałem, bo jak na razie mnie to też nie interesowało.

Postanowiłem, że wezmę ten samochód do ASO Fiat do Opola by przepuścili go przez ścieżkę diagnostyczną, posprawdzali nadwozie i historię napraw czy przebiegu, czy poduszki są czy ich nie ma itp. Koszt 150zł za prawie godziny przegląd.

Jeżeli właściciel przystanie na to i samochód nie będzie miał wielu felerów to wezmę ten samochód.

Jeżeli właściciel nie będzie chciał lub wyjdzie zbyt dużo felerów to nie wezmę tego samochodu.

Na moje oko to wóz miał jakąś parkingową przygodę z przodu. Czy tak faktycznie było to potwierdzi przegląd w ASO.

Jeszcze muszę się dowiedzieć jak to jest faktycznie z papierami i kto jest ostatecznie właścicielem.

Pooglądałbym jeszcze i papiery i samochód dokładniej ale zaczął potwornie lać deszcz i nie przedłużałem już wizyty.

Jak sprawy się potoczą dalej to zobaczymy.

Dam znać jak sprawy będą się toczyć dalej.

Napisano

> Postanowiłem, że wezmę ten samochód do ASO Fiat do Opola by przepuścili go przez ścieżkę

> diagnostyczną, posprawdzali nadwozie i historię napraw czy przebiegu, czy poduszki są czy ich

> nie ma itp. Koszt 150zł za prawie godziny przegląd.

Całkiem niedrogo.

Ale ASO nie sprawdzi czy są poduszki. Sprawdzi czy układ SRS nie ma błedów, bo ostateczna weryfikacja wymagałaby wyprucia połowy auta, żeby sprawdzić, czy w okablowaniu nie ma oporników shocked.gif handlarze nie wpinają już ich w okolicy poduszki, bo łatwo to zauważyć.

Napisano
  • Autor

> Całkiem niedrogo.

> Ale ASO nie sprawdzi czy są poduszki. Sprawdzi czy układ SRS nie ma błedów,

Co to za układ ten SRS i jakich błędów można się spodziewać?

> bo ostateczna

> weryfikacja wymagałaby wyprucia połowy auta, żeby sprawdzić, czy w okablowaniu nie ma

> oporników handlarze nie wpinają już ich w okolicy poduszki, bo łatwo to zauważyć.

Wydaje mi się, że to za mało popularny i dość niszowy samochód w Polsce by handlarze bawili się w jakieś oporniki.

Ale chyba wykazałoby jakieś błędy czy cuś, gdyby było coś tam faktycznie grzebane przy poduszkach czy jednak kontrola absolutnie nic nie jest w stanie wykazać?

Chodzi mi o to czy uszkodzenie samochodu było na tyle duże, że wywaliło jakąś poduchę czy nie. Bo według moich oględzin wszystko jest w porządku.

Napisano

> Co to za układ ten SRS i jakich błędów można się spodziewać?

> Wydaje mi się, że to za mało popularny i dość niszowy samochód w Polsce by handlarze bawili się w

> jakieś oporniki.

> Ale chyba wykazałoby jakieś błędy czy cuś, gdyby było coś tam faktycznie grzebane przy poduszkach

> czy jednak kontrola absolutnie nic nie jest w stanie wykazać?

> Chodzi mi o to czy uszkodzenie samochodu było na tyle duże, że wywaliło jakąś poduchę czy nie. Bo

> według moich oględzin wszystko jest w porządku.

SRS artykuł

Quote:

Kolejne “pułapki” czekają przy ocenie samych elementów pirotechniki jak poduszki i napinacze pasów. Dużym problemem w diagnostyce pojazdów wyposażonych w system poduszki powietrznej na polskim rynku jest spora ilość aut odbudowanych po wypadkach. Zdarzają się pojazdy remontowane przez warsztaty nierzetelne, na zlecenie osób pragnących najniższym kosztem odbudować auto z najbogatszym wyposażeniem – odnosząc w ten sposób niezasłużone korzyści materialne. Praktyki te należy nazwać oszustwem, ponieważ maja na celu uzyskanie najwyższej ceny przy wprowadzeniu w błąd niedoświadczonego nabywcy pojazdu. W praktyce spotykamy pojazdy z przypadkami jak:

podłączenie rezystorów symulujących włókna poduszek powietrznych i napinaczy. Sterownik widzi prawidłowe parametry w obwodach włókien i stwierdza brak usterki.

naprawy zdetonowanych poduszek powietrznych. Poduszka zostaje zwinięta, a pokrywa dokładnie sklejona lub założona zostaje nowa atrapa. W miejsce włókna odpalającego instalowany jest rezystor symulujący.

Oba powyższe przypadki prowadzą do wprowadzenia w błąd diagnosty przez urządzenie diagnostyczne. Sterownik systemu bowiem widzi prawidłowe rezystancje w obwodach włókien odpalających, i nie notuje żadnych kodów usterek. Jeśli mamy możliwość odczytu parametrów bieżących to i tak widzimy tylko rezystancje włókiem lub rezystorów. Pojawia się tu problem rzetelnej i odpowiedzialnej weryfikacji systemu poduszek powietrznych, zwłaszcza jeśli istnieje podejrzenie manipulacji w systemie lub klient, co zdarza się już w warsztatach, zadaje pytanie “To mam te poduszki czy nie?”. Jedyna metoda to wzrokowa ocena podzespołów, co wiąże się z ich wymontowaniem z pojazdu. Należy wówczas zwrócić uwagę na:


Napisano
  • Autor

Jednak myślę, że tak na 98% w tym Fiacie nie ma żadnych oporników.

Napisano

> Jednak myślę, że tak na 98% w tym Fiacie nie ma żadnych oporników.

Możliwe.

Kumpel kupił autko - sprawdził w ASO. Wszystko cacy, nie było błędów, ale przy wypadku poduszki nie odpaliły... bo ich nie było frown.gif komputer poduszek był oszukany. Niestety trudno mieć 100% pewność w tych kwestiach.

Napisano

Jestem ciekaw czy ASO wystawi Ci jakiś papier, że wykonali przegląd i jest ok( oczywiście w ramach tego czego dotyczył przegląd).

Pytan ponieważ kumpel kiedyś kupował VW zrobił przeglą w ASO i niby wszystko wyszło ok. Po tygodniu od zakupu zaczeły wychodzić różne kwiatki w wyniku czego po dołożeniu do auta 3 tyś sprzedał go crazy.gif

Napisano

ASO Skody ma np. informacje, ze owszem sprawdzaja, ale nie odpowiadaja za np. bezwypadkowosc.

Napisano

> Możliwe.

> Kumpel kupił autko - sprawdził w ASO. Wszystko cacy, nie było błędów, ale przy wypadku poduszki nie

> odpaliły... bo ich nie było komputer poduszek był oszukany. Niestety trudno mieć 100%

> pewność w tych kwestiach.

byłem w ASO Reno z twingo. Wszystko co mogli sprawdzili, na pytanie o poduchy stwierdzili, że nie ma żadnych błędów, komputer nie jest w stanie sprawdzić czy one są czy ich nie ma, równie mogą być albo jakimś opornik zastąpione- pozostaje jedynie fizyczne grzebanie w aucie ok.gif

Napisano
  • Autor

> byłem w ASO Reno z twingo. Wszystko co mogli sprawdzili, na pytanie o poduchy stwierdzili, że nie

> ma żadnych błędów, komputer nie jest w stanie sprawdzić czy one są czy ich nie ma, równie mogą

> być albo jakimś opornik zastąpione- pozostaje jedynie fizyczne grzebanie w aucie

Albo gdzieś walnąć. grinser006.gif

Swoją drogą wychodzi na to, że to czysta loteria.

Napisano

> Albo gdzieś walnąć.

> Swoją drogą wychodzi na to, że to czysta loteria.

Mi tak powiedzieli jak bylem na przeglądzie przedzakupowym w ASO. Auto było po dzwonie i były wątpliwości co do obecnosci poduch. I powiedzieli właśnie to, że komputer nie pokazuje błedów, ale stwierdzenie czy jest poducha wymaga demontażu tapicerki i przeglądu okablowania i fizycznie poduszek.

Napisano

> Dam znać jak sprawy będą się toczyć dalej.

Że tak zapytam, jak rdza?!? yikes.gif

W których odkładnie miejscach wychodzić zaczyna?

Jak walili barankiem, to jest niedobrze, bardzo niedobrze, tylko po to, żeby ukryć mocno kolizyjną przeszłość sciana.gif

Napisano

> Całkiem niedrogo.

> Ale ASO nie sprawdzi czy są poduszki. Sprawdzi czy układ SRS nie ma błedów, bo ostateczna

> weryfikacja wymagałaby wyprucia połowy auta, żeby sprawdzić, czy w okablowaniu nie ma

> oporników handlarze nie wpinają już ich w okolicy poduszki, bo łatwo to zauważyć.

poduszki sa na tyle tanie,ze szkoda sie bawic w oporniki, uklad sie programuje albo wymienia na uzywke i auto chodzi jak nowe

Napisano
  • Autor

> Że tak zapytam, jak rdza?!?

> W których odkładnie miejscach wychodzić zaczyna?

> Jak walili barankiem, to jest niedobrze, bardzo niedobrze, tylko po to, żeby ukryć mocno kolizyjną

> przeszłość

To nie baranek tylko biteks.

Podłoga jest równa i oryginalna, nic nie było bite. Jak się dokładnie przyjrzałem to rdza pojawiała się na zgrzewach, śrubkach i różnych uchwytach. Ogólnie nie ma tragedii. Jest normalnie, jak w dziewięcioletnim Fiacie. Nie ma tragedii.

Napisano

> To nie baranek tylko biteks.

> Podłoga jest równa i oryginalna, nic nie było bite. Jak się dokładnie przyjrzałem to rdza pojawiała

> się na zgrzewach, śrubkach i różnych uchwytach. Ogólnie nie ma tragedii. Jest normalnie, jak w

> dziewięcioletnim Fiacie. Nie ma tragedii.

Skąd wiesz, że pod biteksem nie ma niespodzanek np jakiegoś pięknego spawu?

Napisano
  • Autor

> Skąd wiesz, że pod biteksem nie ma niespodzanek np jakiegoś pięknego spawu?

Bo to po prostu widać. Warstwa tego biteksu jest tak cienka, że widać pod nią każdą nierówność. Poza tym to wygląda jak pokolorowanie spodu i to nie w całości. Biteks jest tylko w miejscach gdzie podłoga jest równa, nie ma go na tunelu gdzie przebiega rura wydechowa czy linki hamulca ręcznego, nie ma też przy krawędzi progów i w żadnych innych zakamarkach.

Napisano

> To nie baranek tylko biteks.

> Podłoga jest równa i oryginalna, nic nie było bite. Jak się dokładnie przyjrzałem to rdza pojawiała

no to Cię oświecę - w Pandzie z tego rocznika z nalotem 157kkm, biały kolor - ZERO RDZY, a konserwacja nie była robiona biglaugh.gif

> się na zgrzewach, śrubkach i różnych uchwytach. Ogólnie nie ma tragedii. Jest normalnie, jak w

> dziewięcioletnim Fiacie. Nie ma tragedii.

to nie jest dziesięcioletni duży Fiat grinser006.gif

Stilo z 2002r i Punto 2fl z 2005r też nie ma rudej, więc to nie jest normalne crazy.gif

Więc nie wiem co za "mózg", a raczej osobnik z brakiem tegoż tak popaćkał podwozie clown.gif

Napisano
  • Autor

> no to Cię oświecę - w Pandzie z tego rocznika z nalotem 157kkm, biały kolor - ZERO RDZY, a

> konserwacja nie była robiona

> to nie jest dziesięcioletni duży Fiat

> Stilo z 2002r i Punto 2fl z 2005r też nie ma rudej, więc to nie jest normalne

> Więc nie wiem co za "mózg", a raczej osobnik z brakiem tegoż tak popaćkał podwozie

Hmmm...

Aby to bardziej zobrazować to to popaćkanie biteksem można by porównać do nabłyszczania opon lub smarowania "smalcem" deski rozdzielczej żeby się świciły i ładnie wyglądały.

Nic to nie daje, a brzydko wygląda, jest niepraktyczne i przeszkadza.

Napisano

> Hmmm...

> Aby to bardziej zobrazować to to popaćkanie biteksem można by porównać do nabłyszczania opon lub

> smarowania "smalcem" deski rozdzielczej żeby się świciły i ładnie wyglądały.

> Nic to nie daje, a brzydko wygląda, jest niepraktyczne i przeszkadza.

Czyli robił to bezmoozg lub kto, kto chciał coś ukryć wink.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli robił to bezmoozg lub kto, kto chciał coś ukryć

Raczej to pierwsze.

Napisano

> Skąd wiesz, że pod biteksem nie ma niespodzanek np jakiegoś pięknego spawu?

Nie widzisz, że Fredziu już się zdecydował na ten samochód? grinser006.gif

Napisano

ale fiat to jest fiat i rdza zaraz wylezie

i dlaczego uważasz, ze jesli nie ma rdzy, to nie wolno zakonserwować podwozia? nałożenie bitexu czy baranka przecież nie zaszkodzi, a jedynie uchroni przed pojawieniem się kwiatków

Napisano

> ale fiat to jest fiat i rdza zaraz wylezie

> i dlaczego uważasz, ze jesli nie ma rdzy, to nie wolno zakonserwować podwozia? nałożenie bitexu czy

> baranka przecież nie zaszkodzi, a jedynie uchroni przed pojawieniem się kwiatków

Akurat biteks i inne preparaty na bazie bitumów szkodzą oryginalnej warstwie zabezpieczenia fabrycznego zlosnik.gif

Napisano

od lat konserwuję swoje pojazdy i jeszcze nie zauważyłem, zeby coś złego się działo

Napisano

środki bitumiczne powodują mięknięcie warstwy PCV i nie ja to wymyśliłem skromny.gif

Napisano
  • Autor

> Nie widzisz, że Fredziu już się zdecydował na ten samochód?

Nie zdecydował się jeszcze. I nie wiadomo czy się zdecyduje. Próbowałem się dzisiaj do gościa dodzwonić i nie odbiera telefonu. Zobaczymy jutro.

Napisano

> ale fiat to jest fiat i rdza zaraz wylezie

o rzesz facepalm%5B1%5D.gif

kup sobie rower, a nie biadolisz jaki to ten Fiat jest zły i niedobry, albo bilet na komunikację zbiorową? 270751858-jezyk.gif

> i dlaczego uważasz, ze jesli nie ma rdzy, to nie wolno zakonserwować podwozia? nałożenie bitexu czy

> baranka przecież nie zaszkodzi, a jedynie uchroni przed pojawieniem się kwiatków

Szanowny Panie, nie widzisz różnicy między zasyfieniem podwozia barankiem, a zrobieniem konserwacji w porządny sposób?

z oczyszczeniem rdzy, zagruntowaniem... hmm.gif

no mniej więcej, dlatego tak uważam grinser006.gif

Napisano

> od lat konserwuję swoje pojazdy i jeszcze nie zauważyłem, zeby coś złego się działo

nom, a pod spodem sobie gnije, aż miło... grinser006.gif

Napisano

> o rzesz

> kup sobie rower, a nie biadolisz jaki to ten Fiat jest zły i niedobry,

mam rower i jeżdżę

a na fiata zawsze narzekałem i będę, bo to złom na całej linii i to nie tylko moje zdanie. jak chcesz to sobie kupuj fiaty, przecież nikt Ci nie broni, ja się już z tego wyleczyłem skutecznie. chociażby po tym, ze ciężko to wogóle sprzedać

Napisano

> no to Cię oświecę - w Pandzie z tego rocznika z nalotem 157kkm, biały kolor - ZERO RDZY, a

> konserwacja nie była robiona

> to nie jest dziesięcioletni duży Fiat

> Stilo z 2002r i Punto 2fl z 2005r też nie ma rudej, więc to nie jest normalne

> Więc nie wiem co za "mózg", a raczej osobnik z brakiem tegoż tak popaćkał podwozie

A u mnie w stilo pojawił się rudy na progach ( wypiaskowane od kół przednich ). niewiem.gif

Napisano

To jak tam jakieś większe naloty tej rudej to dobrze pod dywanikami poszperaj za algami, w komorze silnika za ślimaczkami itd...

To przy kolejnych oględzinach jeśli dojdzie. Bo pływaków jest sporo w naszym kraju.

Napisano

> ale fiat to jest fiat i rdza zaraz wylezie

> i dlaczego uważasz, ze jesli nie ma rdzy, to nie wolno zakonserwować podwozia? nałożenie bitexu czy

> baranka przecież nie zaszkodzi, a jedynie uchroni przed pojawieniem się kwiatków

mialem pande z 2003 pozbylem sie jej w 2012 czyli miala 9 lat - od spodu byla orginalna konserwacja i zero jakichkolwiek sladow rudej chocby tylko powierzchniowej

nie bylo zwyczajnie potzreby by walic na to kolejnego baranka czy inny typ konserwacji

wiec jezeli w takim samochodziku jak idea pojawila sie ruda i jest zrobiona konserwacja spodu to cos trzeba bylo ukryc - takie jest moje zdanie

Napisano
  • Autor

Skontaktowałem się dziesiaj z właścicielem. Przystał na wizytę w ASO. Początkowo chciałem w Opolu ale ponieważ bliżej ma do Nysy to pojedziemy do Nysy.

Wstęnie umówiliśmy się na środę. Samochód przejdzie całą ścieżkę diagnostyczną łącznie z podłączeniem do komputera i sprawdzeniem historii serwisowej.

Całość, łącznie z kosztem dojazdu wyniesie mnie 200zł.

O ile oczywiście ktoś wcześniej nie kupi tego samochodu, w co wątpię.

Napisano

> Skontaktowałem się dziesiaj z właścicielem. Przystał na wizytę w ASO. Początkowo chciałem w Opolu

> ale ponieważ bliżej ma do Nysy to pojedziemy do Nysy.

> Wstęnie umówiliśmy się na środę. Samochód przejdzie całą ścieżkę diagnostyczną łącznie z

> podłączeniem do komputera i sprawdzeniem historii serwisowej.

Ale wiesz, ze historia serwisowa we Fiacie to co najwyżej naprawy gwarancyjne? Nie przeglądy, a naprawy. No chyba, że przeglądy były wykonywane w tym ASO, w którym robisz sprawdzenie.

> Całość, łącznie z kosztem dojazdu wyniesie mnie 200zł.

tanio, ja płaciłem trochę więcej.

> O ile oczywiście ktoś wcześniej nie kupi tego samochodu, w co wątpię.

Napisano
  • Autor

> Ale wiesz, ze historia serwisowa we Fiacie to co najwyżej naprawy gwarancyjne? Nie przeglądy, a

> naprawy. No chyba, że przeglądy były wykonywane w tym ASO, w którym robisz sprawdzenie.

Samochód był sprowadzony z agranicy, w Polsce jest zarejestrowany i tu jeźzi już jakiś czas.

Może uda się dotrzeć do tego kiedy był ostatni raz serwisowany i gdzie.

Nie wiem. Zobaczymy.

Napisano

> Samochód był sprowadzony z agranicy, w Polsce jest zarejestrowany i tu jeźzi już jakiś czas.

mój tak samo

> Może uda się dotrzeć do tego kiedy był ostatni raz serwisowany i gdzie.

jak nie ma na to papierów (paragony, zapiski w książce), to czarno widzę.

> Nie wiem. Zobaczymy.

Napisano

> "Używany przez kobietę".

> Kobiety słabo parkują, otwierają drzwi na oścież z impetem i obce jest im sprawdzanie takich rzeczy

> jak poziom oleju w silniku, płynu chłodzącego i innych ważnych dla auta płynów.

> Bywa że nie potrafią sobie dolac płynu do spryskiwaczy.

> A zmiana koła to już w ogóle wyzwanie.

pojechalismy kiedys kupowac auto dla mulher.gif no i pan ktory sprzedawal co drugie slowo ze od kobiety i wogole... wiec po ktoryms razie mowie - sekunda lece po miernik lakieru, a koles ze po co i dlaczego i ze przeciez niebity i ze kobieta jezdzila... odpowiedzialem ze moja kobieta tez jezdzi i dlatego bez miernika nawet nie zaczynam rozmowy... koles icon_eek.gif, mulher.gif w smiech... no i tak nie kupilem drugiego punto wink.gif ... moze i dobrze, bo chwile potem trafilo sie bravo wink.gif

Napisano

> A u mnie w stilo pojawił się rudy na progach ( wypiaskowane od kół przednich ).

luzik, progi "wypiaskowane" spod kół, to co innego, a nap ruda na zgrzewach, czy otworach odpływowych, to co innego wink.gif

Napisano
  • Autor

Dziwne, że z chwilą gdy ogłoszenia na allegro wygasło to samochód momentalnie znalazł jakiegoś nabywcę.

Ciężko mi się było do gościa dodzwonić, gdy zadzwoniłem z telefonu Żony to od razu odebrał o oświadczył, że wóz sprzedany.

Wychodzi na to, że chyba byłem zbyt namolnym klientem i za dużo chciałem sprawdzać.

zlosnik.gif

Napisano

trafił sie łoś, któremu sie spodobał i wziął bez zbędnych wyjazdów do aso. zresztą sie nie dziwie, sam kiedys jak seja sprzedawałem, to mnie jedna babka goniła po serwisach, po jakichś znajomych mechanikach, natraciłem paliwa na przejażdżki i czasu na to wszystko i w końcu nie wzięła, bo za drogo się jej wydawało, a wszędzie jej gadali, zeby brała bez zastanowienia, bo warto oslabiony.gif

z drugiej strony, możliwe, ze koleś nie sprzedał, ale nie chce z Tobą już gadać, bo jeszcze coś wyjdzie, on wie o tym i nie chce wyjść na głupa, bo w końcu nie weżmiesz zlosnik.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.