Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Toyota Avensis czy Fiat Linea?

Featured Replies

Napisano

> Nie generalizujmy. Jeździłem 6 lat Almerą II, w której padają łańcuchy rozrządu. Wada fabryczna,

> ale u mnie jakoś nie padł. Nowy właściciel jeździ dalej, codzinnie widzę auto. Brat jeździ

> dieslem subaru, który też potrafi się rozsypać, ale jakoś nie chce i działa idealnie.

ależ oczywiście że generalizujmy. bo cała awaryjność opiera się na statystyce. i oczywistym jest że obok tych którym się psują, są zadowoleni, bo nie piszemy o żadnym modelu, które psuje się w 100% przypadków i jest nieużywalne.

i podawanie w dyskusji tematu Almery i Subaru, jako argumentu vs pokazany na zdjęciu Avensis - czemu ma służyć?

Napisano

> To może inaczej. Jak jest do wydania ponad 40 tysiaków na Lineę, to czemu nie kupić za to młodej

> używanej Toyoty Avensis?

Albo jeszcze młodszego Aurisa. zlosnik.gif

dranio

Napisano

> Albo jeszcze młodszego Aurisa.

> dranio

albo jeszcze młodszej Pandy i zostanie na LPG grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Albo w ogóle porządny rower.

Ktoś chce kupić to co chce i tyle. Tak zadecydował, bo tak mu się podoba i już.

Napisano

> Albo w ogóle porządny rower.

> Ktoś chce kupić to co chce i tyle. Tak zadecydował, bo tak mu się podoba i już.

Wciąż nie wiadomo jaki silnik ma Avensis i czy (jeśli jest to 1,8) była wymiana shortblocku, a jeśli nie było, to jakie jest zużycie oleju.

Bez tych informacji doradzanie jest dość karkołomne.

dranio

Napisano

> Albo w ogóle porządny rower.

> Ktoś chce kupić to co chce i tyle. Tak zadecydował, bo tak mu się podoba i już.

Żeby Linea jako tako nadawała się do jazdy to musiałaby być na maks wypasie, ale wtedy cenowo traci to jakikolwiek sens przy aucie tej klasy. Avensis na starcie da większy komfort i przestrzeń. Ja osobiście wolałbym 12-letnią Toyotę niż nową Lineę. Teściu miał coś takiego, nic ciekawego, zero komfortu, po 5 latach sprzedał to za śmieszne pieniądze w stosunku do ceny zakupu.

Napisano

> Wciąż nie wiadomo jaki silnik ma Avensis i czy (jeśli jest to 1,8) była wymiana shortblocku, a

> jeśli nie było, to jakie jest zużycie oleju.

> Bez tych informacji doradzanie jest dość karkołomne.

proste jest:

jak ktos godzi się na częstszy serwis i ma czas na wizyty w warsztacie z pierdółkami, nie jest estetą i ew. rdza mu nie straszna, do tego (z jakiś nieznanych powodów) patrzy na utratę wartości samochodu - to Avensis (mniej straci na wartosci, jest dużo bardziej komfortowy).

jak ceni sobie spokój, ekonomię i szkoda mu czasu na opiekę nad autem - Fiat.

do tego jest czynnik wielkości - wielu "seniorów" których spotykam, przesiada się na coraz mniejsze auta - mały silnik, prosty, ekonomiczny, tani - nie szkoda... itp itd. (mój tesciu np. jest zachwycony Swiftem którego kupił córce).

a jaki silnik w avensis to drugorzędna kwestia. jak wybuchnie to się wymieni.

Napisano

> ależ oczywiście że generalizujmy. bo cała awaryjność opiera się na statystyce. i oczywistym jest że

> obok tych którym się psują, są zadowoleni, bo nie piszemy o żadnym modelu, które psuje się w

> 100% przypadków i jest nieużywalne.

> i podawanie w dyskusji tematu Almery i Subaru, jako argumentu vs pokazany na zdjęciu Avensis -

> czemu ma służyć?

No właśnie temu, żeby nie generalizować z silnikiem Avensis.

P.S. Fred wrzucił temat, my się spieramy, a on prawie się nie odzywa. hmm.gif

Napisano

> No właśnie temu, żeby nie generalizować z silnikiem Avensis.

jednoska znana z konsumpcji oleju. koniec tezy. to nie znaczy że wszystkie i zawsze ten olej chleją. ale po co ryzykować, skoro do wyboru jest 50 modeli?

> P.S. Fred wrzucił temat, my się spieramy, a on prawie się nie odzywa.

a kogo autor wątku interesuje smile.gif

Napisano

> No właśnie temu, żeby nie generalizować z silnikiem Avensis.

Właśnie biorą prawie wszystkie sprzed liftu. Żeby było to jakieś 0,1 - 0,2 l/1000 km to możnaby przeboleć. Ale zużycia 1 - 2 l/1000 km nie należy lekceważyć.

dranio

Napisano

> Czy brać tę używaną Toyotę czy nowego Fiata?

Zastanów się czy chcesz pchać rodziców w naprawy lub wymiany starych części w Toyocie. Ja kupiłem takie auto (od pierwszego właściciela, b. zadbany od swojej rodziny 2005r. 140 tys.) z samochodu jestem generalnie zadowolony, ale wiek robi swoje, tam akumulator już padnie, opony trzeba kupić, dzisiaj np. wymieniałem tarcze i klocki. Tak więc co pół roku coś tam trzeba wymienić nawet nie dlatego, że się zepsuło tylko, że się zużyło. Rodzice niech kupią sobie nowe auto bo po co mają się denerwować wizytami w serwisach.

Napisano
  • Autor

Ale to co wymieniłeś to typowe elementy, które po prostu trzeba co jakiś czas wymienić, bo się zużywają, czasami nawet w kilkuletnich samochodach.

Napisano

> Zastanów się czy chcesz pchać rodziców w naprawy lub wymiany starych części w Toyocie. Ja kupiłem

> takie auto (od pierwszego właściciela, b. zadbany od swojej rodziny 2005r. 140 tys.) z

> samochodu jestem generalnie zadowolony, ale wiek robi swoje, tam akumulator już padnie, opony

> trzeba kupić, dzisiaj np. wymieniałem tarcze i klocki. Tak więc co pół roku coś tam trzeba

> wymienić nawet nie dlatego, że się zepsuło tylko, że się zużyło. Rodzice niech kupią sobie

> nowe auto bo po co mają się denerwować wizytami w serwisach.

Co pół roku to często ? hehe.gif To chyba normalne, tak jak piszesz - eksploatacja. I to ma być argument przeciwko używanym?

Napisano

Jest to argument.

Ale ja to widze tak:

Kupuję 12 letnią toyotę, bez przebiegu za 15kpln - wymieniam wszystko co trzeba - pewnie kosztuje mnie to 3kpln (rozrząd, może hamulce, płyny). Potem mam duża szansę, że reszta kosztów przez parę lat to będą przeglądy. W razie czego sprzedaję ją za 3 lata za hm... 12?

Kupuję fiata lineę - daję koło 40kpln. Załózmy ze się nie psuje - mam kiepskie auto, nie za wygodne, nie za mocne, niezbyt ekonomiczne. Sprzedaję za 3 lata za hm... 17? Kupa kasy utopiona, nic fajnego przez to utopienie mnie nie spotkało - lipa zlosnik.gif

Napisano

> Jest to argument.

> Ale ja to widze tak:

> Kupuję 12 letnią toyotę, bez przebiegu za 15kpln - wymieniam wszystko co trzeba - pewnie kosztuje

> mnie to 3kpln (rozrząd, może hamulce, płyny). Potem mam duża szansę, że reszta kosztów przez

> parę lat to będą przeglądy. W razie czego sprzedaję ją za 3 lata za hm... 12?

> Kupuję fiata lineę - daję koło 40kpln. Załózmy ze się nie psuje - mam kiepskie auto, nie za

> wygodne, nie za mocne, niezbyt ekonomiczne. Sprzedaję za 3 lata za hm... 17? Kupa kasy

> utopiona, nic fajnego przez to utopienie mnie nie spotkało - lipa

Dokladnie. To najlepsze podsumowanie.

Napisano

> Co pół roku to często ? To chyba normalne, tak jak piszesz - eksploatacja. I to ma być argument

> przeciwko używanym?

Tak, bo wydaje mi się, że starsze osoby wolą mieć spokój, a nie jeżdżenie po serwisach i wymienianie tego co się zużyło lub zardzewiało bo wolą zająć się sobą czy jakąś działką. Możemy mówić co chcemy, ale prawda jest taka, że nowy samochód zawsze daje większe szanse na bezproblemowe poruszanie niż 10-letnie auto.

Napisano

> Jest to argument.

> Ale ja to widze tak:

> Kupuję 12 letnią toyotę, bez przebiegu za 15kpln - wymieniam wszystko co trzeba - pewnie kosztuje

> mnie to 3kpln (rozrząd, może hamulce, płyny). Potem mam duża szansę, że reszta kosztów przez

> parę lat to będą przeglądy. W razie czego sprzedaję ją za 3 lata za hm... 12?

> Kupuję fiata lineę - daję koło 40kpln. Załózmy ze się nie psuje - mam kiepskie auto, nie za

> wygodne, nie za mocne, niezbyt ekonomiczne. Sprzedaję za 3 lata za hm... 17? Kupa kasy

> utopiona, nic fajnego przez to utopienie mnie nie spotkało - lipa

A czemu zakładasz, że nowe auto sprzedadzą za 3 lata? Z takim podejściem to najlepiej kupić lanosa za 500 zł znaczek toyoty za 10 zł i jaki wypas i oszczędność.

Ja zdania nie zmieniam i kupowałbym nowego fiata niż 12 letniego trupa.

Napisano

> Dokladnie. To najlepsze podsumowanie.

Bez urazy ale Ty handlujesz starzyzną więc jesteś nieobiektywny.

Napisano

> A czemu zakładasz, że nowe auto sprzedadzą za 3 lata? Z takim podejściem to najlepiej kupić lanosa

> za 500 zł znaczek toyoty za 10 zł i jaki wypas i oszczędność.

> Ja zdania nie zmieniam i kupowałbym nowego fiata niż 12 letniego trupa.

skoro nie potrafisz objąć tego, że niekoniecznie auto mające 12 lat jest trupem, to rób tak jak obejmujesz - nie ma uniwersalnej recepty dla każdego.

Ja tylko piszę co ja bym zrobił.

Napisano

> Bez urazy ale Ty handlujesz starzyzną więc jesteś nieobiektywny.

A kto tu jest obiektywny? Każdy mowi subiektywnie, to co by sam wybrał. Ja też.

Napisano

> A czemu zakładasz, że nowe auto sprzedadzą za 3 lata?

BTW: im dłużej będą jeździć tym gorzej na tym wyjdą, więc te 3 lata to i tak całkiem dobre założenie.

wink.gif

Napisano

> A czemu zakładasz, że nowe auto sprzedadzą za 3 lata? Z takim podejściem to najlepiej kupić lanosa

> za 500 zł znaczek toyoty za 10 zł i jaki wypas i oszczędność.

> Ja zdania nie zmieniam i kupowałbym nowego fiata niż 12 letniego trupa.

A kto tu mowi o zakupie 12-letniego trupa ?? Czemu zakładasz ze auto 12-letnie to trup ? Wszystko zależy od stanu technicznego.

Napisano

> BTW: im dłużej będą jeździć tym gorzej na tym wyjdą, więc te 3 lata to i tak całkiem dobre

> założenie.

3 to źle, a 12 to super icon_eek.gifniewiem.gifhahaha.gif

Napisano

> Zastanów się czy chcesz pchać rodziców w naprawy lub wymiany starych części w Toyocie. Ja kupiłem

> takie auto (od pierwszego właściciela, b. zadbany od swojej rodziny 2005r. 140 tys.) z

> samochodu jestem generalnie zadowolony, ale wiek robi swoje, tam akumulator już padnie, opony

> trzeba kupić, dzisiaj np. wymieniałem tarcze i klocki. Tak więc co pół roku coś tam trzeba

> wymienić nawet nie dlatego, że się zepsuło tylko, że się zużyło. Rodzice niech kupią sobie

> nowe auto bo po co mają się denerwować wizytami w serwisach.

Niedługo minusem w używanym aucie bedzie, jak wymiany beda potrzebowac wycieraczki...

Napisano

> Jest to argument.

> Ale ja to widze tak:

> Kupuję 12 letnią toyotę, bez przebiegu za 15kpln - wymieniam wszystko co trzeba - pewnie kosztuje

> mnie to 3kpln (rozrząd, może hamulce, płyny). Potem mam duża szansę, że reszta kosztów przez

> parę lat to będą przeglądy. W razie czego sprzedaję ją za 3 lata za hm... 12?

> Kupuję fiata lineę - daję koło 40kpln. Załózmy ze się nie psuje - mam kiepskie auto, nie za

> wygodne, nie za mocne, niezbyt ekonomiczne. Sprzedaję za 3 lata za hm... 17? Kupa kasy

> utopiona, nic fajnego przez to utopienie mnie nie spotkało - lipa

Wez pod uwage, ze to ma byc auto dla starszych osob...

Mozliwe, ze ostatnie w ich karierze bo pewnie sa juz w okolicach 60-ki.

W takim ukladzie, raczej niezbyt prawdopodobne, ze beda mieli chec je zmieniac po 3 latach.

Pomijam sam pomysl sprzedazy nowki po takim okresie hehe.gif

Napisano

> Ja zdania nie zmieniam i kupowałbym nowego fiata niż 12 letniego trupa.

Auto nie jeździ rocznikiem

Napisano

> Tak, bo wydaje mi się, że starsze osoby wolą mieć spokój, a nie jeżdżenie po serwisach i

> wymienianie tego co się zużyło lub zardzewiało bo wolą zająć się sobą czy jakąś działką.

> Możemy mówić co chcemy, ale prawda jest taka, że nowy samochód zawsze daje większe szanse na

> bezproblemowe poruszanie niż 10-letnie auto.

Z drugiej strony mogłbym podac przykład kolegi, który zakupił nówke z salonu i przez pierwsze 2 lata gwarancji non stop auto lądowało w serwisie. Po skonczonej gwarancji auta sie nie pozbyl, bo stwierdził, ze co miało sie juz zepsuc to sie zepsuło. Trzy tygodnie temu jak robiłem przegląd spotkałem go jak żona przyjechała odbierac go drugim autem.

Napisano

Nie wrzucaj wszystkich 60 latków do jednego wora - za dużo pewnie miałeś do czynienia z 80latkami w starych skodach zlosnik.gif

Ja teściowi kupiłem passka B5fl 1.9TDI - jest prze szczęśliwy. Gośc ceni sobie wygode, dobre zawieszenie - ma grzane siedzenia, skórę z alcantarą, nawet podgrzewaną przednią szybę, chrom pakiet i ładne alumy. Poza tym kombi - wygodnie mu sie na ryby spakować.

Mówi, że ma najlepsze auto na świecie - bo dokladnie takie chciał. Ma go od 4 lat, zrobił 70kkm, wymienił przegub, akumulator i czujnik temperatury płynu. Poza tym tylko przeglądy. Obecnie auto ma 250kkm i nic mu nie jest. Rocznik 2004.

Myślisz, że takiego bym uszczęśliwił fiatem lineą?... wink.gif

Napisano

> Nie wrzucaj wszystkich 60 latków do jednego wora - za dużo pewnie miałeś do czynienia z 80latkami w

> starych skodach

> Ja teściowi kupiłem passka B5fl 1.9TDI - jest prze szczęśliwy. Gośc ceni sobie wygode, dobre

> zawieszenie - ma grzane siedzenia, skórę z alcantarą, nawet podgrzewaną przednią szybę, chrom

> pakiet i ładne alumy. Poza tym kombi - wygodnie mu sie na ryby spakować.

> Mówi, że ma najlepsze auto na świecie - bo dokladnie takie chciał. Ma go od 4 lat, zrobił 70kkm,

> wymienił przegub, akumulator i czujnik temperatury płynu. Poza tym tylko przeglądy. Obecnie

> auto ma 250kkm i nic mu nie jest. Rocznik 2004.

> Myślisz, że takiego bym uszczęśliwił fiatem lineą?...

Heh, moj dziadek długo nie trzyma samochodów. Niby kazdym ma pojezdzic iles tam lat. Ale i tak konczy sie tym, że po 2-3 latach szuka czegos nowoczesniejszego

Napisano

> 3 to źle, a 12 to super

Ależ tak. Będą znacznie, znacznie mniej w plecy.

ok.gif

Napisano

> Ależ tak. Będą znacznie, znacznie mniej w plecy.

Jezeli ktos kupuje auto pod katem tego ile bedzie w plecy to IMHO lepiej niech wcale nei kupuje hehe.gif

Napisano

> Jezeli ktos kupuje auto pod katem tego ile bedzie w plecy to IMHO lepiej niech wcale nei kupuje

Pewnie, że tak.

ok.gif

Napisano

> Nie wrzucaj wszystkich 60 latków do jednego wora - za dużo pewnie miałeś do czynienia z 80latkami w

> starych skodach

> Ja teściowi kupiłem passka B5fl 1.9TDI - jest prze szczęśliwy. Gośc ceni sobie wygode, dobre

> zawieszenie - ma grzane siedzenia, skórę z alcantarą, nawet podgrzewaną przednią szybę, chrom

> pakiet i ładne alumy. Poza tym kombi - wygodnie mu sie na ryby spakować.

> Mówi, że ma najlepsze auto na świecie - bo dokladnie takie chciał. Ma go od 4 lat, zrobił 70kkm,

> wymienił przegub, akumulator i czujnik temperatury płynu. Poza tym tylko przeglądy. Obecnie

> auto ma 250kkm i nic mu nie jest. Rocznik 2004.

> Myślisz, że takiego bym uszczęśliwił fiatem lineą?...

Mnie co prawda do 60 troszkę brakuje,żonie troszkę mniej.

Mam 7 letnią Avensis kombi z przebiegiem 135 tys. Za żadne pieniądze nie zamieniłbym jej na mniejszy - nawet nowy samochód.Takiego komfortu i wygody nie da linea czy inne auto tej wielkości.Żona nawet słyszeć że chce żeby zamienić na mniejsze - nawet na nowe .Chciałem coś wyższego bo mam problemy z kręgosłupem i ciężko mi "wpadać" na siedzenie.

Do tej pory wymieniłem czujnik wysokiego ciśnienia w sprężarce klimy,tarcze przód i jakis acznik w zawieszeniu tylnym.Leje ON i jeźdzę.Do bagażnika wkładam to co mam ochotę włożyc bez jakichkolwiek ograniczeń.

Jedyna wada auta to duży promień skrętu więc manewrowanie w mieście do łatwych nie nalezy.

Moja Ave to diesel.Jeżeli dostępna jest benzyna to sprawdzić tylko czy nie bierze oleju czy blok wymieniony ewentualnie.Jeżeli tak to brać i cieszyć sie.

Ale jazda próbna jest jak zwykle wskazana.Każdy ma indywidualne oczekiwania i wymagania.

Napisano

> Mnie co prawda do 60 troszkę brakuje,żonie troszkę mniej.

> Mam 7 letnią Avensis kombi z przebiegiem 135 tys. Za żadne pieniądze nie zamieniłbym jej na

> mniejszy - nawet nowy samochód.Takiego komfortu i wygody nie da linea czy inne auto tej

> wielkości.

To znaczy czego konkretnie nie da

?

Żona nawet słyszeć że chce żeby zamienić na mniejsze - nawet na nowe .Chciałem coś

> wyższego bo mam problemy z kręgosłupem i ciężko mi "wpadać" na siedzenie.

A sprawdzałeś czy w linei siedzi się rzeczywiście niżej niż a avensisie? Wg. moich odczuć akurat Linea nie należy do samochodów w których "wpada się w siedzenia" (ale oczywiście należy to porównać)

> Do tej pory wymieniłem czujnik wysokiego ciśnienia w sprężarce klimy,tarcze przód i jakis acznik w

> zawieszeniu tylnym.Leje ON i jeźdzę.Do bagażnika wkładam to co mam ochotę włożyc bez

> jakichkolwiek ograniczeń.

Akurat Linea ma ogromny (500l) i ustawny bagażnik, bez żadnych blaszanych zawiasów gniecących bagaż.

> Jedyna wada auta to duży promień skrętu więc manewrowanie w mieście do łatwych nie nalezy.

> Moja Ave to diesel.Jeżeli dostępna jest benzyna to sprawdzić tylko czy nie bierze oleju czy blok

> wymieniony ewentualnie.Jeżeli tak to brać i cieszyć sie.

> Ale jazda próbna jest jak zwykle wskazana.Każdy ma indywidualne oczekiwania i wymagania.

Napisano

> Toyotę bym brał. Daj sobie spokój z Fiatem...

I Ty to mówisz zagorzały tutaj obrońca i wielbiciel fiatów yikes.gif

Napisano

> I Ty to mówisz zagorzały tutaj obrońca i wielbiciel fiatów

A gdzie ja bronię i wielbię Fiata? Posiadanie samych Fiatów, raczej

wyrobiło mi pogląd jak bardzo te auta są beznadziejne sick.gif

Napisano

> A gdzie ja bronię i wielbię Fiata? Posiadanie samych Fiatów, raczej

> wyrobiło mi pogląd jak bardzo te auta są beznadziejne

Nie mówię, że teraz, ale kiedyś na motokąciku i hp bardzo zachwalałeś fiata zwłaszcz SC i stilo.

Napisano

> Nie mówię, że teraz, ale kiedyś na motokąciku i hp bardzo zachwalałeś fiata zwłaszcz SC i stilo.

Tak było, ale przejrzałem na oczy smile.gif

Fiata mam, bo nie stać mnie na nic innego, obecnie.

Obecnie marzy mi się Volvo V70 albo S80 - ale to jakby nie na temat tego wątku smile.gif

Napisano

> Ależ tak. Będą znacznie, znacznie mniej w plecy.

Joki miales kiedyś nowe auto?

Napisano

> Bez urazy ale Ty handlujesz starzyzną więc jesteś nieobiektywny.

On handluje autami blush.gif

Napisano

> Ale to co wymieniłeś to typowe elementy, które po prostu trzeba co jakiś czas wymienić, bo się

> zużywają, czasami nawet w kilkuletnich samochodach.

Pomijając sama Linee to w nastolatku wypadaloby wymienić np. przewody hamulcowe, czego w aucie nowym nie musisz robić zlosnik.gif

Napisano

> Joki miales kiedyś nowe auto?

Tak, nawet kilka. Zaczynając od CC700, przez Civica, Navare, CR-V na X-Trail-u kończąc.

Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nie warto kupować nowych aut.

Napisano

> Ależ tak. Będą znacznie, znacznie mniej w plecy.

A używane przez ten czas zmienią 4 razy, płacąc łącznie 60 tys + to co będą próbowali ratować naprawami... I kogo taniej to wyjdzie przez 12 lat?

Napisano

> A używane przez ten czas zmienią 4 razy...

Dlaczego mieliby zmieniać prawie nowe auto?

Oni je po prostu po 10 latach oddadzą na złom i będą w plecy 13tys.

Na Nowym fiacie będą w tym czasie w plecy 30 tys.

Nie wspominając o tym, że na serwis nowego Fiata wydadzą więcej niż na serwis 10 letniej Toyoty. Nawet jeśli nic się nie zepsuje.

Do tego kilka razy droższe ubezpieczenie.

Bez sensu ładować kasę w nowe auto i w dodatku dwie klasy słabsze. Lepiej zainwestować.

Napisano

> Dlaczego mieliby zmieniać prawie nowe auto?

12 lat...

> Oni je po prostu po 10 latach oddadzą na złom i będą w plecy 13tys.

To już 22 lata. To już nie te Toyoty.

> Bez sensu ładować kasę w nowe auto i w dodatku dwie klasy słabsze. Lepiej zainwestować.

Nie rozumiem, dlaczego Linea.

Napisano

Nowe ok.gif

Dlaczego ? Bo tak w starym, nawet w "IGLE" zawsze będzie coś do zrobienia, poza tym 12 lat to już dużo, jak stać ich na nowe to niech kupują, każde nowe będzie lepsze od 12 latka i tańsze w utrzymaniu....

Napisano

> A poważnie: dziesięcioletnie sprzęty się wymienia na nowe, jakiego by nie miały znaczka. Więc w

> ogóle nie ma sensu się zastanawiać.

Wymienia i co sie z nimi dzieje potem ? grinser006.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.