Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ciekawy test opon

Featured Replies

Napisano

te parę % lepszej sprawności opony jest kluczowe

 

Kartę na fabryce odbijesz o 0,01 sek. wcześniej. Życiowa sprawa.

Dojedziesz pod wyciąg o 2 m bliżej - dzięki czemu Twoje nogi będą sprawniejsze na stoku o te 3 kroki, których nie będziesz musiał wykonać.

Napisano

Kartę na fabryce odbijesz o 0,01 sek.

zatrzymasz sie 10 metrów wcześniej.?... - masz racje nie warto....

Napisano

Dokładnie. Co mi po starych sezonowych oponach? Ani to bezpieczne ani nic. Oczywiście to Wasze zdania. Moje jest inne.

Wszyscy piszą ochy i achy jak to oni jeżdżą niczym w rajdzie i muszą mieć super dużo bieżnika bo poniżej 4mm nie da się jeździć no masakra ;] A auto ma jechać niczym w grze komputerowej jak po sznurku. Ja stare wielosezonowe zajezdzilem do znaczników zużycia i nie ważne że w normalnej jeździe nie zauważyłem problemów...

Po co jeździć na granicy bezpieczeństwa jak wystarczy jechać jak wszyscy normalnie? Czy to nie głupota?

Naprawdę teksty typu nie da się jeździć na danej oponie to dosłownie jest zastanawiające jak Wy jezdzicie?

To jest nieprawdopodobne bo jadąc nawet +10% do ograniczeń jest nadal dobrze.

Ja po prostu kupiłem auto z całorocznymi oponami i przekonałem się że to fajna sprawa.

 

To jak dobra jest opona zazwyczaj poznasz w sytuacji ekstremalnej.

Mozesz jechać i dużo poniżej dopuszczalnej prędkości i kogoś zabić.

 

 

"zazwyczaj" - proszę znajdź mi wulkanizatora który zrobi to za 40-60 PLN tam gdzie mieszkam... "zazwyczaj"... oczywiscie ja piszę brutto (ale tak samo wymiana i same opony są "brutto").

a koła wyważyć u gumiarza to się jedzie jak jest potrzeba, a nie jak "wypada" podjechać 2x w roku...

opierasz się na badaniach? gdzies w tym wątku linkowałeś coś? bo wlasnie chce uzupełnić wiedzę...

a co do bieżnika - to jakim cudem nie zużyjesz wielosezonówki do końca, a zimówkę/letnią tak? niezłe naginanie rzeczywistości.

 

Wpisałem w google wymiana opon - cena, przepatrzyłem kilka różnych warsztatów. Jeśli masz problem ze znalezieniem tańszego warsztatu w swojej okolicy to nie jest mój problem, natomiast błędnym jest zastosowanie kwot jakie płacisz za wymianę opon do wszystkich warsztatów w PL.

 

Na stronie TCS.ch znajdziesz test, niestety nie jestem w stanie go podlinkować.

 

Wielosezonówke zużyjesz do konca w lecie, ale w zimie już nie, a jako, że nie chce Ci się przekladać to wielosezonówka z bieznikiem 4mm idzie w kosz.

 

 

 

Nie szkoda Wam czasu i pieniędzy na przekładnie kół /opon? O ile ktoś nie mieszka na konkretnym uboczu gdzie powiedzmy te parę % lepszej sprawności opony jest kluczowe żeby w ogóle wyjechać to calu sens opon sezonowych jest bez sensu :D

 

Kilka % sprawności opony może decydować o Twoim czy czyimś życiu.

Napisano

Kilka % sprawności opony może decydować o Twoim czy czyimś życiu.

 

Tak samo jak kilka % sprawności amortyzatorów, klocków hamulcowych itp ... Najbezpieczniej byłoby co sezon zmieniać auto na fabrycznie nowe.

Napisano
  • Autor

Hmmm, ja płacę przeszło 2x więcej, ale ja jeżdżę trochę samochodem, niekoniecznie w koło komina. Pewnie gdybym nie korzystał z autostrad/ekspresówek, to bym nie zauważył wad wymiany za 40 dychy :hmm:

Jakie wady ma wymiana za 4 dychy? Na lewą stronę zakładają czy jak?

Napisano
  • Autor

Kartę na fabryce odbijesz o 0,01 sek. wcześniej. Życiowa sprawa.

Dojedziesz pod wyciąg o 2 m bliżej - dzięki czemu Twoje nogi będą sprawniejsze na stoku o te 3 kroki, których nie będziesz musiał wykonać.

Ewentualnie dojedziesz w ogóle i będziesz z satysfakcją korzystał z niezatłoczonego stoku, podczas gdy pozostali będą się tłoczyć tam gdzie było łatwiej dojechać.

;)

Albo nie będą to 3 kroki a 300 metrów. Nie widziałem jeszcze żeby komuś brakło 3 kroki.

Napisano
  • Autor

zatrzymasz sie 10 metrów wcześniej.?... - masz racje nie warto....

Przecież to mniej niż sekunda jazdy dłużej.

:hehe:

Napisano
  • Autor

Tak samo jak kilka % sprawności amortyzatorów, klocków hamulcowych itp ... Najbezpieczniej byłoby co sezon zmieniać auto na fabrycznie nowe.

Klocki nowe i nienowe hamują tak samo. Dopiero jak znikną są różnice.

Napisano

Klocki nowe i nienowe hamują tak samo. Dopiero jak znikną są różnice.

Wiesz, mam nieodparte wrażenie że  niektórzy piewcy opon wielosezonowych robia to z oszczedności ubierając to wszystko w piekne slowa o bezpieczeństwie.... ale pewnie nie mam racji i to ja narażam sievbie i innych na niebezpieczeństwo zmieniając opony ;)

Napisano

Kilka % sprawności opony może decydować o Twoim czy czyimś życiu.

 

Niby tak, ale jest gdzieś granica tego obłędu? Przecież opona z bieżnikiem 7mm będzie w jakimś % mniej sprawna, niż taki sam model z bieżnikiem 8mm...   :bzik:

Napisano
  • Autor

Wiesz, mam nieodparte wrażenie że niektórzy piewcy opon wielosezonowych robia to z oszczedności ubierając to wszystko w piekne slowa o bezpieczeństwie.... ale pewnie nie mam racji i to ja narażam sievbie i innych na niebezpieczeństwo zmieniając opony ;)

Oczywiście. Ja sam w pewnych okolicznościach zastosowałbym opony wielosezonowe. Bardziej z lenistwa niż oszczędności.

Problem nie polega na stosowaniu tych czy innych opon bo każdy wie co robi tylko na dorabianiu bezsensownej ideologii.

Napisano

Niby tak, ale jest gdzieś granica tego obłędu? Przecież opona z bieżnikiem 7mm będzie w jakimś % mniej sprawna, niż taki sam model z bieżnikiem 8mm...   :bzik:

 

Czyli lepiej jezdzić w zimie ma starych łysych letnich? Przecież nie ma sensu wymieniać...   :hmm:

 

Ja wychodzę z założenia, że wolę mieć najlepsze opony jakie mogę mieć na warunki w których użytkuję samochód. Nie dotyczy to tylko opon, ale to już inna kwestia  :)  Gdybym jezdził wyłącznie po jakimś płaskim mieście i robił kilka czy kilkanascie tysięcy km rocznie to pewnie zdecydowałbym sie na wielosezonowe. 

Problem polega na tym, że tutejsi piewcy i fani opon wielosezonowych twierdzą, że opona ta jest idealnym rozwiazaniem zawsze i dla kazdego. Jest tańsza w użytkowaniu od opon sezonowych i jej parametry są lepsze od opon sezonowych - co niestety prawdą nie jest  :)

Napisano

to jak ponad 40k zrobię latem to na zimę te opony już się nie będą nadawać na zimę ? Czyli wychodziłoby na to, ze to opłacalna inwestycja (stosunek cena - trwałość  - zachowanie właściwości jezdnych) dla osób, które stosunkowo mało jeżdżą - średnia roczna 12-15k km :hmm:

Sorry, zapomniałem o tym temacie. Tak jak Ozarek napisał.

Ale skoro tak dużo jeździsz, to mimo wszystko możesz kupować nowe przed każdą zimą. Zakładając, że przy tak obłędnych przebiegach sezonowe zmieniasz pewnie co 2 lata 2 komplety, a tu zmieniałbyś raz do roku przed każdą zimą. 40 tys. zimą przejeździsz - w takim GY Vector 4seasons było jeszcze z 6 mm bieżnika, może nawet więcej. Na śniegu było słabo, ale na lato ta opona spokojnie jeszcze się nadawała (wręcz była lepsza niż jako nowa).

 

Natomiast po obecnych Uniroyalach wielosezonowych widzę, że można wtopić. Na mokrym są bardzo złe, wręcz nie sądziłem, że to możliwe. Przy 70 km/h na ostrzejszym łuku auto potrafi mi np. 2x zerwać przyczepność, co więcej są nieco nieprzewidywalne (raz nad-, a raz podsterowne i jeszcze nie poznałem reguły ;], zbieżność sprawdzona, wszystko w normie, ciśnienie też, choć nieco wyższe niż zalecane dla 1 osoby bez bagażu). Na wspomnianych Goodyearach w tych samych miejscach i podobnych warunkach byłem całkowicie spokojny, że nie przekraczam ani swoich możliwości, ani nawet nie dobijam do granic możliwości opony.

Dla obrony Uniroyali dodam, że na śniegu i na suchym nie mam zarzutów, przy moim stylu jazdy zupełnie OK, a w śnieżycy spokojnie mógłbym być jednym z najszybszych na drodze (co na autostradzie robiłem, ale np. na drodze z Krynicy-Zdrój już wolałem odpuścić).

Napisano

twierdzą, że opona ta jest idealnym rozwiazaniem zawsze i dla kazdego.

 

Bzdura. Twierdzą, że jest rozsądnym kompromisem na zmienne warunki. Jeśli masz taką "zimę" że w ciągu 3 dni masz wahania od + 13 sucho, przez +2 mokro, -1 śnieg do +5 mżawka - to albo powinieneś przełożyć opony ze 3 razy albo mieć oponę średnią w każdych warunkach, a nie doskonałą w jednych a słabą w innych.

 

Zakładanie opon doskonałych na dane warunki jest kluczem do zwycięstwa w Monte Carlo - a i tak czasem mistrzowie nie trafiają.

Napisano

Bzdura. Twierdzą, że jest rozsądnym kompromisem na zmienne warunki. Jeśli masz taką "zimę" że w ciągu 3 dni masz wahania od + 13 sucho, przez +2 mokro, -1 śnieg do +5 mżawka - to albo powinieneś przełożyć opony ze 3 razy albo mieć oponę średnią w każdych warunkach, a nie doskonałą w jednych a słabą w innych.

 

Zakładanie opon doskonałych na dane warunki jest kluczem do zwycięstwa w Monte Carlo - a i tak czasem mistrzowie nie trafiają.

 

 

hu hu przy takich warunkach jak napisałeś to pewnie używasz opon letnich, wielosezonowych i zimowe - brawo   :facepalm:

Napisano

Wiesz, mam nieodparte wrażenie że  niektórzy piewcy opon wielosezonowych robia to z oszczedności ubierając to wszystko w piekne slowa o bezpieczeństwie.... ale pewnie nie mam racji i to ja narażam sievbie i innych na niebezpieczeństwo zmieniając opony ;)

 

Zabawne - szczególnie jak niektórzy dorabiają ideologię, i niestety jest to w większości domena osób, które z opon wielosezonowych nie korzystały i opinie prezentują na podstawie zasłyszanych opowieści, legend itd. Ja jak pisałem, używam opon wielosezonowych nie z jakiejkolwiek oszczędności (50% więcej za wielosezonówkę + komplet letnich - czysta oszczędność     ;l    ;l   ;l  ) , ale z wygody, bezpieczeństwa i dobrej trakcji w każdych warunkach, które są obecnie powszechnie spotykane w naszych warunkach klimatycznych (tutaj, w Europie). 

Napisano

Wiesz, mam nieodparte wrażenie że niektórzy piewcy opon wielosezonowych robia to z oszczedności ubierając to wszystko w piekne slowa o bezpieczeństwie.... ale pewnie nie mam racji i to ja narażam sievbie i innych na niebezpieczeństwo zmieniając opony ;)

Nie to masz złe wrażenie :) . Juz zaznaczyłem, że jeździłem na sezonowych ale jak kupiłem auto na którym już były wielosezonowe to przekonałem się że wcześniejsze zmiany opon na letnie i zimowe były kompletnie bez sensu.

Jezdzilem od zawsze na sezonowych dopóki przypadkiem nie kupiłem auta z wielosezonowymi na kołach. Rozumiesz?

Jeżdżę różnie i nie zauważyłem nic gorszego w wielosezonowym ogumieniu. W cywilnej szybkiej jeździe nic mnie nie zaskoczyło. A skoro nie ma różnicy to po co sobie zawracać głowę przekładkami?

I to właśnie takie przypadkowe doświadczenie przekonało mnie do takiej postawy.

Do teraz bym myślał że tylko opony lato zima. ;]

Napisano

Czyli lepiej jezdzić w zimie ma starych łysych letnich? Przecież nie ma sensu wymieniać...   :hmm:

 

Czyli wymieniasz opony z bieżnikiem 7mm na nówki z 8mm? Przecież tak jest bezpieczniej...   :hmm:

Napisano

Jeżdżę różnie i nie zauważyłem nic gorszego w wielosezonowym ogumieniu. W cywilnej szybkiej jeździe nic mnie nie zaskoczyło. A skoro nie ma różnicy to po co sobie zawracać głowę przekładkami?

I to właśnie takie przypadkowe doświadczenie przekonało mnie do takiej postawy.

Do teraz bym myślał że tylko opony lato zima. ;]

Dokladnie, wielosezonowe zachowuja sie na sniegu tak samo, na mokrym wiekszosc zimowek slizga sie  (POWTARZAM WIEKSZOSC bo zaraz mi tu ktos podsunie ze byl test i jedna jedyna zimowka dobrze hamowala na mokrym). Wielosezonowki na mokrym sa ox, na suchym oczywiscie tez sa ok.

Absolutnie nie ma sensu zmieniac opon.

 

Tak naprawde to kiedys kazda opona miala konstrukcje wielosezonowa.

 

To pozniej koncerny wpadly na szatanski pomysl dodawania na biezniku obwodowych gladkich paskow na oponach letnich, co skukecznie uniemozliwilo jazde po kazdym sniegu. I pokazalo ludziom, ze trzeba dwa komplety :)

Edytowane przez sebek1111

Napisano

Juz zaznaczyłem, że jeździłem

Napisałem  "niektórzy" - to nie oznacza że Ty ;)

Napisano

50% więcej za wielosezonówkę + komplet letnich - czysta oszczędność ;l ;l ;l )

Czyli w lecie jeździsz na letnich a w zimie na wielosezonowych?

Napisano
  • Autor

Bzdura. Twierdzą, że jest rozsądnym kompromisem na zmienne warunki. Jeśli masz taką "zimę" że w ciągu 3 dni masz wahania od + 13 sucho, przez +2 mokro, -1 śnieg do +5 mżawka - to albo powinieneś przełożyć opony ze 3 razy albo mieć oponę średnią w każdych warunkach, a nie doskonałą w jednych a słabą w innych.

 

Zakładanie opon doskonałych na dane warunki jest kluczem do zwycięstwa w Monte Carlo - a i tak czasem mistrzowie nie trafiają.

 

To co napisałeś opiera się na błędnym założeniu, że opona zimowa nadaje się wyłącznie na śnieg i jest jednocześnie beznadziejna w pozostałych sytuacjach. Tymczasem - jak to tutaj wielokrotnie udowadniano, producenci opon również zauważyli, że w klimacie umiarkowanym podczas zimy warunki się zmieniają. Dlatego opony zimowe przeznaczone m.in. na nasz rynek są zoptymalizowane pod kątem takich właśnie warunków. Stąd np. ich dobre osiągi na mokrej nawierzchni.

 

Uzasadnieniem dla opon wielosezonowych na pewno nie jest twierdzenie, że u nas zimą panuje wiele sezonów. Panuje jeden: zima klimatu umiarkowanego. I zimowa opona oferowana w klimacie umiarkowanym została zaprojektowana właśnie na warunki zimowe klimatu umiarkowanego. Producenci nie są idiotami i nie oferują u nas opon, które sprawdzają się w północnej Norwegii, bo nie o to w takim kraju jak Polska chodzi. Owszem, tamte są jeszcze lepsze na śniegu ale za to faktycznie gorsze w naszych warunkach. Ty do hasła "opona zimowa" próbujesz za wszelką cenę dopasować oponę typu "north" żeby wyszło że wielosezonowa jest lepsza. Tymczasem u nas "zimowa" oznacza "opona na taką zimę jak panuje w klimacie umiarkowanym, m.in. w Polsce". Jak spadnie zamiast śniegu deszcz ta opona nie staje się nieprzydatna. Nawet na suchej nawierzchni w wysokich temperaturach radzi sobie akceptowalnie.

 

Producenci opon z łatwością mogliby skonstruować oponę doskonałą w jednych tylko warunkach. Nie robią tego właśnie dlatego, że jej cechy muszą być swego rodzaju kompromisem, bo warunki nie są stałe. I "nasze" opony zimowe to właśnie uwzględniają. Budujesz teorie na fałszywych założeniach.

Napisano
  • Autor

Czyli wymieniasz opony z bieżnikiem 7mm na nówki z 8mm? Przecież tak jest bezpieczniej...   :hmm:

 

Ciekawostka:

 

Napisano
  • Autor

czyli wychodzi że dobrze robie wymieniajac opony w okolicy 3-4 mm bieznika ;)

 

To też jest bardzo ciekawe:

 

 

Wychodzi na to że tanie opony są dobre tylko tak długo jak są nowe. Potem jakość dramatycznie spada.

Edytowane przez Ryb

Napisano

I zimowa opona oferowana w klimacie umiarkowanym została zaprojektowana właśnie na warunki zimowe klimatu umiarkowanego. Producenci nie są idiotami i nie oferują u nas opon, które sprawdzają się w północnej Norwegii, bo nie o to w takim kraju jak Polska chodzi.

 

serio?

 

https://www.goodyear.eu/pl_pl/consumer/tires/ultragrip_9.UG9.html

 

https://www.goodyear.eu/no_no/consumer/tires/ultragrip_9.UG9.html

 

opony są robione globalnie, nie ma podziału na rynki, owszem na rynkach z ciężkimi zimami mogą być dodatkowe modele, tak jak na zlinkowanym GY w NO jest seria UG ICE, ale reszta modeli jest taka sama.

Prawdą jest to, że producenci kilkanaście lat wstecz zaczęli dostrzegać, że zima to nie tylko śnieg i opony pokroju Frigo S-30 w zasadzie już nie występują w naszym klimacie, a i generalnie ciężko od dużych koncernów kupić typową oponę śniegową.

 

Za to na stronie GY NO nie znajdziesz zakładki opon wielosezonowych, widać w ich klimacie się nie sprawdzają - co raczej nie powinno dziwić.

 

Wychodzi na to że tanie opony są dobre tylko tak długo jak są nowe. Potem jakość dramatycznie spada.

 

nie jest to zaskakujące jak się porówna głębokość bieżnika i cięcia lamel w budżetowych oponach

Napisano
  • Autor

serio?

 

https://www.goodyear.eu/pl_pl/consumer/tires/ultragrip_9.UG9.html

 

https://www.goodyear.eu/no_no/consumer/tires/ultragrip_9.UG9.html

 

opony są robione globalnie, nie ma podziału na rynki, owszem na rynkach z ciężkimi zimami mogą być dodatkowe modele, tak jak na zlinkowanym GY w NO jest seria UG ICE, ale reszta modeli jest taka sama.

Prawdą jest to, że producenci kilkanaście lat wstecz zaczęli dostrzegać, że zima to nie tylko śnieg i opony pokroju Frigo S-30 w zasadzie już nie występują w naszym klimacie, a i generalnie ciężko od dużych koncernów kupić typową oponę śniegową.

 

Za to na stronie GY NO nie znajdziesz zakładki opon wielosezonowych, widać w ich klimacie się nie sprawdzają - co raczej nie powinno dziwić.

 

Sam pięknie to pokazałeś. Opony są robione globalnie, ale podział na rynki jest. To właśnie te dodatkowe modele.

 

https://www.goodyear.eu/pl_pl/consumer/tires/winter.html#/

 

https://www.goodyear.eu/no_no/consumer/tires/winter.html#/

 

Skandynawia ma modele opon, których u nas się nie oferuje. Dlatego właśnie, że one są projektowane na inny klimat niż występujący u nas.

Napisano

Sam pięknie to pokazałeś. Opony są robione globalnie, ale podział na rynki jest. To właśnie te dodatkowe modele.
https://www.goodyear...s/winter.html#/
https://www.goodyear...s/winter.html#/
Skandynawia ma modele opon, których u nas się nie oferuje. Dlatego właśnie, że one są projektowane na inny klimat niż występujący u nas.

 

no przecież to napisałem, tylko nie jest prawdą że takie UG9 jest projektowane pod klimat umiarkowany bo wtedy nie byłaby dostępna w, tej już przykładowej, Norwegii, gdzie klimat umiarkowany nie jest.

 

Obecne zimówki, w naszych sklepach, nie są już tak mocno nacechowane na jazdę po śniegu, bliżej im do opon całorocznych niż typowo śniegowych i to jest clue sprawy.

Napisano
  • Autor

no przecież to napisałem, tylko nie jest prawdą że takie UG9 jest projektowane pod klimat umiarkowany bo wtedy nie byłaby dostępna w, tej już przykładowej, Norwegii, gdzie klimat umiarkowany nie jest.

 

Norwegia to nie tylko Nordkapp ale np. takie Oslo, gdzie UG9 jest wystarczający. Gdyby było tak jak piszesz to w Norwegii nie oferowano by opon letnich. 

 


Obecne zimówki, w naszych sklepach, nie są już tak mocno nacechowane na jazdę po śniegu, bliżej im do opon całorocznych niż typowo śniegowych i to jest clue sprawy.

 

Właśnie. Stąd te niewielkie różnice między zimówką a np. tym Nokianem AllWeather. Nasze zimówki są trochę lepsze tylko niż całoroczne, a niektóre całoroczne to prawie zimówki.

Opony typowo śniegowe to te skandynawskie właśnie.

Napisano

Czyli wymieniasz opony z bieżnikiem 7mm na nówki z 8mm? Przecież tak jest bezpieczniej...   :hmm:

 

Nie, bo w wbrew pozorom najlepsze parametry opona ma bodajże przy 6 czy 7mm   ;]

Napisano

Wpisałem w google wymiana opon - cena, przepatrzyłem kilka różnych warsztatów. Jeśli masz problem ze znalezieniem tańszego warsztatu w swojej okolicy to nie jest mój problem, natomiast błędnym jest zastosowanie kwot jakie płacisz za wymianę opon do wszystkich warsztatów w PL.

 

Na stronie TCS.ch znajdziesz test, niestety nie jestem w stanie go podlinkować.

 

Wielosezonówke zużyjesz do konca w lecie, ale w zimie już nie, a jako, że nie chce Ci się przekladać to wielosezonówka z bieznikiem 4mm idzie w kosz.

no przepatrzyłeś w google no mega. nie mam problemu - ot piszę o standardowej cenie u mnie w okolicy. nie będę jechał 30 km do warsztatu żeby oszczędzić 10 PLN na sztuce i to jeszcze pewnie bez faktury, albo zaczyna się foch...

podaj linka do wulkanizatora który w mojej okolicy (patrz lokalizacja) zrobi to za 60 PLN brutto. prosz o linka.

co do kwot jakie płacę - to jakim cudem takie założenie wymyśliłeś? kto stosuje kwoty do wszystkich warsztatów? ja wierzę, że w szapetewie dolnym, szwagier w stodole na maszynie którą buchnął z polmozbytu jak prywatyzacja była zrobi to za 30 PLN... ale ja piszę z własnego podwórka. kupuję droższe wielosezonowe i liczę na ile ma to sens ekonomiczny w moich warunkach (pomijam aspekt wygody - tj. zawracanie głowy z warsztatami) - w moim wypadku jak napisałem, sredni sens ma "tańszość opon sezonowych" ze wzgędu choćby na koszt zmiany. a Ty dowodzisz na siłę, że gdzieś, bez faktury zapewne wymienię taniej i mam przeliczyć jeszcze raz w TAKI wlasnie sposób... serio? to ja przekłądam ceny na całą PL, a Ty nie?

a co do wyjezdzenia wielosezonówki latem do końca - w życiu. latem też jezdzisz po wodzie - opony wymieniam przy zawsze z zapasem, albo jak mam humor i poprostu czuję że jest potrzeba... i nie ma znaczenia rodzaj tej opony.

Edytowane przez jimbo22

Napisano

no przepatrzyłeś w google no mega. nie mam problemu - ot piszę o standardowej cenie u mnie w okolicy. nie będę jechał 30 km do warsztatu żeby oszczędzić 10 PLN na sztuce i to jeszcze pewnie bez faktury, albo zaczyna się foch...

podaj linka do wulkanizatora który w mojej okolicy (patrz lokalizacja) zrobi to za 60 PLN brutto. prosz o linka.

co do kwot jakie płacę - to jakim cudem takie założenie wymyśliłeś? kto stosuje kwoty do wszystkich warsztatów? ja wierzę, że w szapetewie dolnym, szwagier w stodole na maszynie którą buchnął z polmozbytu jak prywatyzacja była zrobi to za 30 PLN... ale ja piszę z własnego podwórka. kupuję droższe wielosezonowe i liczę na ile ma to sens ekonomiczny w moich warunkach (pomijam aspekt wygody - tj. zawracanie głowy z warsztatami) - w moim wypadku jak napisałem, sredni sens ma "tańszość opon sezonowych" ze wzgędu choćby na koszt zmiany. a Ty dowodzisz na siłę, że gdzieś, bez faktury zapewne wymienię taniej i mam przeliczyć jeszcze raz w TAKI wlasnie sposób... serio? to ja przekłądam ceny na całą PL, a Ty nie?

a co do wyjezdzenia wielosezonówki latem do końca - w życiu. latem też jezdzisz po wodzie - opony wymieniam przy zawsze z zapasem, albo jak mam humor i poprostu czuję że jest potrzeba... i nie ma znaczenia rodzaj tej opony.

 

I znów zapędzasz się w kozi róg, koszt wymiany opon 40-60zł jest i popularną ceną w Twojej okolicy. Jak już pisałem, to, że płacisz 100zł za wymianę to nie mój problem, jal dla mnie możesz i płacić 1000zł jesli chcesz  :)

 

Pierwszy lepszy zakład dla jaśnie pana nie potrafiacego obsłużyć wyszukiwarki:

http://www.gumocar.pl/cennik.html

Idealnie trafiłem - wymian kompletu opon na kołach stalowych - 40zł, na kołach alu 60zł.

 

Zresztą nie ma to znaczenia, faktem jest, że użytkowanie opon wielosezonowych jest droższe od opon sezonowych i tego nijak nie zmienisz  :)

Napisano

I znów zapędzasz się w kozi róg, koszt wymiany opon 40-60zł jest i popularną ceną w Twojej okolicy. Jak już pisałem, to, że płacisz 100zł za wymianę to nie mój problem, jal dla mnie możesz i płacić 1000zł jesli chcesz   :)

 

Pierwszy lepszy zakład dla jaśnie pana nie potrafiacego obsłużyć wyszukiwarki:

http://www.gumocar.pl/cennik.html

Idealnie trafiłem - wymian kompletu opon na kołach stalowych - 40zł, na kołach alu 60zł.

 

Zresztą nie ma to znaczenia, faktem jest, że użytkowanie opon wielosezonowych jest droższe od opon sezonowych i tego nijak nie zmienisz   :)

przeciez jak byk wymiana opon z wyważeniem - 70 PLN - nie 60.. i to na stalówkach!!! + 20 zeta za czujniki cisnienia... poza tym to ok 20 km ode mnie... (czyli z 10 PLN na paliwo pęka!) ;)

alu 16 to 90 +20...

brawo - znalazłeś drożej niż ja wymieniam...

czyli jak dzik w sosnę... szukaj dalej... dajesz... "popularną cenę" jakoś ciężko wskazać w "realu"...

zresztą nie ma znaczenia - faktem jest ze uzytkowanie opon wielosezonowych kosztuje podobnie co sezonowych, a nie wymaga tyle ganiania po warsztatach i strychach. czyli wybór prosty... no chyba ze zimujesz opony za kasę, wtedy jest dodatkowo tańsze...

Edytowane przez jimbo22

Napisano

No proszę Nokiany Weatherproof, fantastycznie sobie radzą w każdych warunkach... :)

Ale mądre ludzie wola zmieniać koła... Bo przecież zimowa to zimowa ;]

 

Warto się jednak zastanowić jak długo będą sobie tak znakomicie radzić w zimowych warunkach.

Gdy są nowe, to oczywiście wszystko pewnie jest super, jednak przez to, że jeżdżą cały rok, dużo szybciej przestaną się nadawać na warunki zimowe i prędzej czy później skończą jako letnie a na zimę znów trzeba będzie coś kupić - kolejne nowe całoroczne albo zimówki.

 

Jeżdżę na całorocznych w samochodzie, który jeździ tylko i wyłącznie po mieście (przebiegi roczne naprawdę bardzo małe) i widzę że o ile w pierwszych dwóch latach wszystko było ok, to z czasem opony całoroczne przestały się nadawać na zimę (chociaż na lato wciąż były ok). Fakt, że nie były to jakieś super opony, bo Navigatory 2, ale naprawdę nie jeździły dużo.

W drugim samochodzie dla odmiany zmieniałem i zmieniam opony. Mogę powiedzieć, że zdecydowanie lepiej to wygląda w przypadku opon zimowych po 2-3 sezonach. Przy czym auto w którym zmieniam opony jeździ zdecydowanie więcej.

 

Tak więc testy testami, ale warto się zastanowić na ile ta opona nadal będzie nadawała się na zimę po kilku sezonach.

Do jeżdżenia tylko po mieście (i to niewielkich przebiegów) całoroczne w miarę się sprawdziły, ale z doświadczenia: do głównego samochodu bym się nie zdecydował na takie rozwiązanie.

Napisano

Ciekawostka:

 

Jaka tam ciekawostka. Rzecz oczywista dla średnio interesującego się motoryzacją   :phi:

Tak samo jest też ze sprawnością amorów - z każdym przejechanym kilometrem ich właściwości się pogarszają.

Napisano

to jak ponad 40k zrobię latem to na zimę te opony już się nie będą nadawać na zimę ? Czyli wychodziłoby na to, ze to opłacalna inwestycja (stosunek cena - trwałość  - zachowanie właściwości jezdnych) dla osób, które stosunkowo mało jeżdżą - średnia roczna 12-15k km :hmm:

 

Z mojego doświadczenia nawet nieco mniej. A jeździłem na całorocznych tylko po mieście i bez żadnych szaleństw.

Tak, przy takich założeniach całoroczne się opłacają. W przypadku gdy więcej się jeździ, kosztowo dwa kpl opon wychodzą praktycznie tak samo.

Napisano

I znów zapędzasz się w kozi róg, koszt wymiany opon 40-60zł jest i popularną ceną w Twojej okolicy. Jak już pisałem, to, że płacisz 100zł za wymianę to nie mój problem, jal dla mnie możesz i płacić 1000zł jesli chcesz   :)

 

Pierwszy lepszy zakład dla jaśnie pana nie potrafiacego obsłużyć wyszukiwarki:

http://www.gumocar.pl/cennik.html

Idealnie trafiłem - wymian kompletu opon na kołach stalowych - 40zł, na kołach alu 60zł.

 

Zresztą nie ma to znaczenia, faktem jest, że użytkowanie opon wielosezonowych jest droższe od opon sezonowych i tego nijak nie zmienisz   :)

Ale jaja :) Wymiana opon na felgach alu 17" z czujnikami ciśnienia 130 zł.

Napisano

przeciez jak byk wymiana opon z wyważeniem - 70 PLN - nie 60.. i to na stalówkach!!! + 20 zeta za czujniki cisnienia... poza tym to ok 20 km ode mnie... (czyli z 10 PLN na paliwo pęka!) ;)

alu 16 to 90 +20...

brawo - znalazłeś drożej niż ja wymieniam...

czyli jak dzik w sosnę... szukaj dalej... dajesz... "popularną cenę" jakoś ciężko wskazać w "realu"...

zresztą nie ma znaczenia - faktem jest ze uzytkowanie opon wielosezonowych kosztuje podobnie co sezonowych, a nie wymaga tyle ganiania po warsztatach i strychach. czyli wybór prosty... no chyba ze zimujesz opony za kasę, wtedy jest dodatkowo tańsze...

 

nadal Twoje pudło, znalazłem to co chciałeś za cenę o której pisałem, więc nie kręć się jak szczupak na mieliźnie, opony wielosezonowe są droższe czy tego chcesz czy nie   :)

Napisano

Ale jaja :) Wymiana opon na felgach alu 17" z czujnikami ciśnienia 130 zł.

 

 

a zobacz ile kosztuje wymiana 19''    :hehe:

Napisano

40-60 zł? Pisałem wyżej, że nie ma co generalizować ceny wymiany, bo zależy od opon. Kolega chyba nie pisał jakie ma. Akurat 17" z czujnikami to jest standardowa felga w świeżych autach powyżej kompaktu i dość często spotykana w kompaktach.

Napisano

40-60 zł? Pisałem wyżej, że nie ma co generalizować ceny wymiany, bo zależy od opon. Kolega chyba nie pisał jakie ma. Akurat 17" z czujnikami to jest standardowa felga w świeżych autach powyżej kompaktu i dość często spotykana w kompaktach.

 

Kolega nie zapytał o jakich pisałem, a chodzi mi o uśrednienie. Jeśli porównywałem ceny opon sezonowy i wielosezonowych w rozmiarze 16 (bo to najpopularniejszy rozmiar) to nie jesteśmy zainteresowani ceną wymiany opony z czujnikiem na feldze aluminiowej 19 cali. Ponieważ wtedy musielibyśmy wrócić do porównania cen opon 19 calowych.  :)

Napisano

nadal Twoje pudło, znalazłem to co chciałeś za cenę o której pisałem, więc nie kręć się jak szczupak na mieliźnie, opony wielosezonowe są droższe czy tego chcesz czy nie   :)

to pokaż jeszcze raz paluszkiem, bo chyba dość wybiórczo czytasz co linkujesz...

znalazłeś cenę wyższą +10 niż tą co ja podałem wcześniej! nawet w NAJLEPSZYM wariancie o 30 PLN wyższą niż deklarowałeś...

nawet jak olejemy już te moje czujniki cisnienia (chociaż nie wiem czemu mamy je olewać - to są normalne realia - zmieniamy baloniki na 16 w nowym aucie - żaden kosmos)... to podałeś linka gdzie wymieniają za 90 brutto.

czekam na linka z "normalnymi" cenami z mojej okolicy = 40-60 PLN (za typowe 16 cali, w tym wypadku z czujnikami).

chyba ze Ty z tych, co nie potrafią przyznać się do błędu, wtedy możemy zakończyć to bez stosownego komentarza...

Edytowane przez jimbo22

Napisano

Kolega nie zapytał o jakich pisałem, a chodzi mi o uśrednienie. Jeśli porównywałem ceny opon sezonowy i wielosezonowych w rozmiarze 16 (bo to najpopularniejszy rozmiar) to nie jesteśmy zainteresowani ceną wymiany opony z czujnikiem na feldze aluminiowej 19 cali. Ponieważ wtedy musielibyśmy wrócić do porównania cen opon 19 calowych.   :)

oczywiście. zostańmy przy 16 calach... sęk w tym ze z wymiana na 16 calach jakoś Ci dalej nie wychodzi matematyka...

Napisano

Jaka tam ciekawostka. Rzecz oczywista dla średnio interesującego się motoryzacją   :phi:

Tak samo jest też ze sprawnością amorów - z każdym przejechanym kilometrem ich właściwości się pogarszają.

 

Akurat amortyzatory to nie jest dobry przykład :-)

Amortyzatory nie zużywają się liniowo, można, nieco upraszczając, stwierdzić iż w zasadzie trzymają swoja charakterystykę tłumienia nieomal liniowo, aż nie nastąpi awaria (wyciek lub mechaniczne uszkodzenie spowodowane przeciążeniem).

Amortyzator po 100kkm ma swoją charakterystykę w widełkach produkcyjnych, inaczej mówiąc - mniejsze są różnice miedzy nowym a sprawnym amortyzatorem po 100kkm niż między amortyzatorem ze stycznia vs. sierpnia (data produkcji).

Oczywiście nie mówię tutaj o low-endowych rozwiązaniach, lub o produktach AM.

Edytowane przez MAJ

Napisano

Nie szkoda Wam czasu i pieniędzy na przekładnie kół /opon? O ile ktoś nie mieszka na konkretnym uboczu gdzie powiedzmy te parę % lepszej sprawności opony jest kluczowe żeby w ogóle wyjechać to calu sens opon sezonowych jest bez sensu :D

Posłużę się moim przykładem:

Obydwa bieżące samochody kupione jako nowe, na nowych oponach letnich. Obydwa otrzymały zestawy opon zimowych na stalówkach przy zakupie za symboliczny 1zł. Wymiana kół kosztuje mnie tylko nieco mojego czasu w sobotnie przedpołudnie, które w dodatku sam sobie wybieram, a nie czekam na wolne miejsce w kolejce u oponiarza. Jedyny koszt jaki się z tym wiąże to potencjalnie wyważenie (jak zgubię ciężarki - co jak dotąd nie miało jeszcze miejsca).

W takiej sytuacji zmiana na opony wielosezonowe to właśnie tylko niepotrzebne zamieszanie :-)

Napisano
  • Autor

Posłużę się moim przykładem (...)

 

U mnie są dwa auta na letnich, które były fabrycznie. Dokupiony dla każdego komplet zimowych. Opony przechowuję u gumiarza, więc odpada problem noszenia, wożenia, brudzenia się itp. Felg nie chciałem bo auto lepiej wygląda na fabrycznych alufelgach.

Za przekładkę (alufelgi 18 z czujnikami) + przechowanie płacę ok. 180zł.

 

Koszt bardzo dobrej zimówki (Nokian, Michelin, Continental) do mojego auta to ok. 600zł, przeciętną można mieć za 450-500zł, najtańsze sensowne (Barum, Matador, Nexen) za 400zł. Chińczyków nie biorę pod uwagę. Koszt dobrej wielosezonowej wychodzi podobnie. Opon nie eksploatuję poniżej 4mm bieżnika więc kwestie różnic w zużyciu odpadają. Za to opony z 4mm bieżnikiem można jeszcze za kilkaset zł za komplet sprzedać. 

Teoretycznie więc taniej wyszłyby mnie opony wielosezonowe ale zależy mi na jak najlepszej trakcji na śniegu bo lubię się zimą pchać w różne ciekawe miejsca i jestem skłonny za to dopłacić.

Napisano

oczywiście. zostańmy przy 16 calach... sęk w tym ze z wymiana na 16 calach jakoś Ci dalej nie wychodzi matematyka...

 

Pisał "Idealnie trafiłem - wymian kompletu opon na kołach stalowych - 40zł, na kołach alu 60zł.".   Tymczasem w cenniku który podrzucił jak byk stoi, że alu 13"-16" to minimum 90zł. Nawet dla felg stalowych to minimum 70zł. No, ale pewnie można bez wyważania (to chyba oczywiste, że tak w Polsce się robi) i wtedy być może się zmieści w tych 40-60zł. 

 

Krętu, krętu, w wir odmętu...

Napisano

No na filmie widać wyraźnie, że zimowa jakoś jedzie na tym lodzie jest trakcja, natomiast all season raczej bliżej do letniej niż do zimowej :hehe:

A ja mam wrażenie że test jest ustawiany.

Wystarczy inaczej skręcić (letnia najpóźniej zaczyna i ma inny tor?)

Oglądałem na telefonie więc mogę się mylić...

Poza tym nie widzimybz jaka prędkością robią testy...

Napisano


A ja mam wrażenie że test jest ustawiany.
Wystarczy inaczej skręcić (letnia najpóźniej zaczyna i ma inny tor?)
Oglądałem na telefonie więc mogę się mylić...
Poza tym nie widzimybz jaka prędkością robią testy...

 

już dawno pisałem o tym, że takie porównania łatwo zmanipulować, czy to dynamiką wciskania gazu, hamulca czy szybkością skrętu kierownicy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.